W czwartek po obu stronach Atlantyku wyraźnie dominowali kupujący. Amerykańskie indeksy zyskały wprawdzie mniej niż główne europejskie średnie giełdowe, ale co ważne, oddaliły się od istotnych poziomów wsparcia. Dow Jones Industrial Average wzrósł 1,4 proc. do poziomu 11775 punktów, a S&P 500 po 1,3-proc. zwyżce zamknął sesję na poziomie 1274 punktów. Dopóki nie wygaśnie ryzyko geopolityczne w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, a przede wszystkim nie zostanie definitywnie wykluczona groźba skażenia radioaktywnego po tragicznym trzęsieniu ziemi w Japonii, mało prawdopodobny wydaje się powrót do trwałych wzrostów. Spadki indeksu Nasdaq 100 zostały zahamowane przy poziomie 2200 punktów, a indeks zwyżkował w czwartek o 1,01 proc. Istotnym poziomem będą okolice 2245 punktów, w pobliżu których usytuowany jest szczyt z 2007 roku. W grudniu ubiegłego roku poziom ten na dłuższy czas był w stanie powstrzymać wzrostowe zapędy byków z Wall Street.
Uspokajające informacje z Japonii i interwencje walutowe mające na celu osłabienie jena, z ulgą zostały przyjęte na tokijskiej giełdzie. Nikkei 225 wzrósł na piątkowej sesji o 2,7 proc. i zakończył dzień kilka punktów ponad poziomem 9200 punktów. Interwencje na rynku walutowym pomogły wywindować kurs USD/JPY z poziomu 79,00 (czyli okolic historycznego minimum ustanowionego w środę wieczorem na poziomie 76,36) ponad poziom 81,50. To z pewnością dobra informacja dla japońskich eksporterów, którzy nie dość, że będą borykać się z odbudową zniszczonych zakładów i możliwymi przerwami w dostawach prądu, to jeszcze negatywnie odczuliby aprecjację jena. Wzrosty w Tokio zachęciły do zakupów na pozostałych rynkach regionu. Australijski S&P ASX 200 wzrósł o 1,6 proc. do poziomu 4626 punktów. Symbolicznie wzrosty zanotowały także indeksy Hang Seng i Shanghai Coposite.
Na początku sesji europejskiej na najważniejszych parkietach kontynuowane były czwartkowe, silne wzrosty. Frankfurcki DAX i paryski CAC 40 zyskiwały 0,8 proc. Indeks największych niemieckich spółek powracał ponad poziom 6700 punktów i oddalał się od ważnych poziomów wsparcia wyznaczanych przez 200-sesyjną średnią i górne ramię formacji trójkąta zwyżkującego, w której poruszał się przez znaczną część ubiegłego roku. CAC 40 powracał z kolei ponad poziom 3800 punktów. W Londynie FTSE 100 zyskiwał 0,6 proc. i znajdował się w okolicach 5730 punktów. Na GPW WIG i WIG 20 zyskiwały 0,2 proc. Przed 10.00 warszawski indeks blue chipów był na poziomie 2762 punktów, a indeks szerokiego rynku 47830 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Pomimo tragicznego trzęsienia ziemi, nie odwołano sesji na giełdzie w Tokio. Inwestorzy na poniedziałkowej sesji panicznie wyprzedawali akcje, mniej niż 5 proc. spółek zakończyło sesję nad kreską. Nikkei 225 pikował aż o 6,2 proc., poprzednim razem indeks zanurkował tak mocno w 2008. Papiery spółek z branży ubezpieczeniowej zostały dotknięte najmocniejszą wyprzedażą. Dwucyfrowe wzrosty zanotowała natomiast część spółek z sektora budowlanego, który skorzysta na odbudowie infrastruktury zniszczonej przez kataklizm. Główny indeks tokijskiej giełdy znalazł się w okolicach 9620 punktów, czyli na poziomie najniższym od listopada ubiegłego roku. Skala zniszczeń jest prawdopodobnie znacznie większa niż się początkowo spodziewano, a szczególne obawy budzi groźba skażenia nuklearnego. Wiele zakładów przemysłowych zostało zamkniętych, produkcję wstrzymano m.in. w fabrykach producentów aut i sprzętu elektronicznego. Tragiczne trzęsienie ziemi w Japonii nie popsuło nastrojów inwestorów na giełdach w Szanghaju i Hong Kongu. Indeks Shanghai Composite zakończył dzień na skromnym, 0,1 proc. plusie i poziomie 2938 punktów. Drożały przede wszystkim papiery spółek wytwarzających materiały budowlane i konstrukcje stalowe. O 0,4 proc., w okolice poziomu 23350 punktów wzrósł indeks Hang Seng. Kolejną, już czwartą spadkową sesję obserwowaliśmy na giełdzie w Sydney. Indeks S&P ASX 200 tym razem stracił 0,4 proc. i od bariery 4600 punktów dzieli go dystans niespełna 30 punktów. Najważniejsze indeksy giełdowe Starego Kontynentu rozpoczęły poniedziałkową sesję od spadków. Kilka minut po pierwszym dzwonku najmocniej, 1,3 proc. tracił frankfurcki DAX, który zniżkował pod poziom 7000 punktów. Gwałtownie wyprzedawane są papiery Munich Re, największego na świecie towarzystwa reasekuracyjnego. Od czwartku ich kurs zanurkował łącznie o ponad 9 proc. FTSE 100 i CAC 40traciły po 0,2 proc. i znajdowały się na poziomie odpowiednio 5816 i 3920 punktów. Na otwarciu sesji WIG 20 również tracił 0,2 proc. i był w okolicach poziomu 2745 punktów. Indeks szerokiego rynku zniżkował o 0,3 proc. do poziomu 47567 punktów. W piątek amerykańskich inwestorów nie przestraszyło katastrofalne trzęsienie ziemi w Japonii ? najważniejsze indeksy kończyły tydzień umiarkowanymi wzrostami. Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,5 proc., a indeks S&P 500 zyskał na wartości 0,7 proc.. W rezultacie główne średnie giełdowe powróciły nad kluczowe poziomy ? Dow Jones finiszował na poziomie 12044 punktów, a S&P 500 zamknął tydzień na poziomie 1304 punktów. Indeks Nasdaq 100 również zwyżkował o 0,7 proc. i zakończył sesję w okolicach 2300 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Najważniejsze azjatyckie indeksy kontynuowały w poniedziałek piątkowe wzrosty. Nikkei 225 zwyżkował o 0,9 proc. Do poziomu 10624 punktów. Hang Seng zyskał 1,4 proc. i zamknął sesję w okolicach 23340 punktów. Z kolei indeks Shanghai Composite po 0,9 ? proc. wzroście powrócił kilka punktów ponad poziom 2900 punktów. Do niecodziennej sytuacji doszło na australijskiej giełdzie – problemy techniczne uniemożliwiły przeprowadzenie sesji w pełnym wymiarze godzin. Usterki techniczne są na tyle poważne, że pod znakiem zapytania stoi terminowe rozpoczęcie wtorkowej sesji. W momencie, w którym notowania zostały zawieszone indeks australijskich blue chipów S&P ASX 200 był 0,1 proc. pod kreską i znajdował się na poziomie 4830 punktów. Od spadków rozpoczęły nowy tydzień najważniejsze europejskie indeksy. Jednak przewaga sprzedających była symboliczna ? żaden z głównych indeksów Starego Kontynentu nie tracił więcej niż 0,3 proc. W Londynie FTSE 100 zniżkował o 0,05 proc. i testował wsparcie na poziomie 6000 punktów. W Paryżu CAC 40 spadał o 0,1 proc. do poziomu 4065 punktów. We Frankfurcie DAX był na 0,3 ? proc. minusie i znajdował się w okolicach 7165 punktów. Na starym kontynencie w centrum uwagi inwestorów będą dziś odczyt inflacji ze strefy euro, który może udzielić wskazówki odnośnie do polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego. Dodatkowo liczne grono wiodących europejskich przedsiębiorstw prezentuje wyniki finansowe. Kluczowe znaczenie dla rynków ciągle mają obawy o geopolityczną stabilność rejonu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Główne średnie giełdowe w Warszawie znajdowały się na skromnych minusach. Indeks szerokiego rynku tracił zaledwie 0,05 proc. a indeks WIG 20 tylko 0,04 proc. Przed sesją raport kwartalny przedstawił wchodzący w skład warszawskiego indeksu największych firm Polimex- Mostostal. Spółka w trzech ostatnich miesiącach poprzedniego roku zanotowała przychody na poziomie 1,1 mld zł, a czysty zarobek wyniósł 52,7 mln zł. Rok wcześniej firma miała zysk netto na poziomie 50,5 mln zł i 1,31 mld zł przychodów. Kurs akcji spółki rósł o 9:30 o 1,7 proc. – najwięcej wśród ośmiu warszawskich blue chipów, których notowania były w tym czasie nad kreską. Trzy sesje na minusie i jedna ? piątkowa, zakończona nad kreską ?taki jest bilans najważniejszych amerykańskich indeksów w poprzednim, skróconym ze względu na obchody Dnia Prezydenta, giełdowym tygodniu. W piątek Dow Jones Industrial Average, S&P 500 i Nasdaq Composite odrabiały część strat z poprzednich dni. Indeks amerykańskich blue chipów zyskał 0,5 proc. i zakończył dzień na poziomie 12130 punktów. Indeks rynku spółek technologicznych Nasdaq wzrósł o 1,6 proc. do 2781 punktów. Średnia giełdowa S&P 500 po 1,1 – proc. zwyżce zamknęła notowania na poziomie 1320 punktów. tym samym Nasdaq Composite i S&P 500 oddaliły się od obronionych w czwartek poziomów wsparcia. Na przestrzeni całego tygodnia Dow Jones Industrial Average stracił 2,1 proc., Nasdaq 1,9 proc., a S&P 500 1,7 proc.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Indeksy w Tokio, Hong Kongu oraz Sydney przerwały serię spadkowych sesji i piątkowe notowania zakończyły na plusie. Najsilniej zwyżkował indeks Hang Seng, który zyskał 1,8 proc. i powrócił kilkanaście punktów ponad poziom 23000 punktów. Nikkei 225 zyskał 0,7 proc. i ponownie znalazł się powyżej poziomu 10500 punktów. W ostatnich dniach indeksowi tokijskiej giełdy spadek apetytu na ryzyko na światowych rynkach wywołany przez eskalację kryzysu politycznego w Północnej Afryce szkodził na dwa sposoby. Po pierwsze wzrost awersji do ryzyka objawia się poprzez wyprzedaże na rynkach akcji. Po drugie, w okresach niepewności zyskują tzw. bezpieczne aktywa, takie jak złoto, obligacje państw o stabilnych gospodarkach oraz niektóre waluty. Jedną z takich walut jest właśnie jen, który przez nieco ponad tydzień zyskał w stosunku do dolara niemal 3 proc. Aprecjacja japońskiej waluty przekłada się z kolei na spadek kursów akcji eksporterów bardzo licznie reprezentowanych na tokijskim parkiecie. Najważniejszy indeks giełdy w Sydney ? S&P ASX 200 ? wzrósł po raz pierwszy w tym tygodniu i oddalił się o 37 punktów od istotnego wsparcia na poziomie 4800 punktów. Na poziomie wczorajszego zamknięcia, w okolicach 2880 punktów zakończył piątkową sesję indeks Shanghai Composite. Piątkową sesję główne indeksy Starego Kontynentu rozpoczęły nad kreską. Paryski CAC 40 zwyżkował o 0,9 proc. i oddalał się od ważnego wsparcia na poziomie 4000 punktów. W Londynie FTSE 100 był na 0,2 ? proc. plusie i znajdował się w połowie dystansu między poziomem wyznaczanym przez styczniowe dołki leżące w okolicach 5870 punktów a barierą 6000 punktów. Frankfurcki DAX zwyżkował o 0,5 proc. i powracał ponad istotny poziom 7150 punktów. O 11.00 na rodzimym parkiecie indeks WIG 20 zyskiwał a indeks szerokiego rynku zwyżkował o 0,9 proc. do poziomu 46900 punktów. Pod kreską były tylko trzy spółki tworzące warszawski indeks blue chipów (Cyfrowy Polsat, PGE i CEZ), ale żadna z nich nie traciła więcej niż 0,5 proc. Wzrostom przewodziły papiery Getin Holding, które drożały o ponad 3 proc. po tym jak spółka pochwaliła się lepszymi od oczekiwań wynikami.W czwartek Nasdaq Composite jako jedyny z grona najważniejszych amerykańskich indeksów zakończył sesję nad kreską. Indeks rynku spółek technologicznych zyskał 0,6 proc. i finiszował na poziomie 2738 punktów. Indeksy S&P 500 i Dow Jones Industrial Average straciły na wartości odpowiednio 0,1 i 0,3 proc. Indeks amerykańskich blue chipów zbliżył się na kilkadziesiąt punktów do ważnego wsparcia na poziomie 12000 punktów, a S&P obronił ważną barierę 1300 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Napięta sytuacja polityczna w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie od początku tygodnia determinuje nastroje inwestorów na światowych rynkach akcji. W środę główne amerykańskie indeksy pogłębiały wtorkowe straty. Dow Jones Industrial Average zanurkował o 0,9 proc., S&P 500 spadł o 0,6 proc., a Nasdaq stracił 1,2 proc. Spadki indeksów spółek technologicznych i S&P 500 zostały zatrzymane przy wsparciach na poziomie odpowiednio 2700 i 1300 punktów. Nasdaq Composite i S&P 500 kończył sesję odpowiednio 22 punkty i 7 punktów ponad tymi barierami. Od poważnego poziomu wsparcia indeks amerykańskich blue chipów dzieli z kolei około 100 punktów, a wyznacza go psychologiczna bariera 12000 punktów. W jej pobliżu przebiega również linia trendu wzrostowego. Sprzedającym sprzyja dobiegający końca sezon publikacji kwartalnych raportów będący dobrą okazją do realizacji zysków.
Na większości rynków rejonu Azji i Pacyfiku również dominowali sprzedający. Indeks Hang Seng stracił 1,3 proc. i zakończył dzień w pobliżu istotnego wsparcia usytuowanego w okolicach 22600 punktów. Nikkei 225 spadł o 1,2 proc. do poziomu 10453 punktów. S&P ASX 200 stracił 0,8 proc. i zakończył dzień niespełna 10 punktów nad ważnym wsparciem 4800 punktów. Indeksy w Hong Kongu, Tokio i Sydney od początku tygodnia straciły odpowiednio: 3,3 proc., 1,1 proc. i 2,6 proc. Shanghai Composite po raz drugi z rzędu wyróżniał się na tle indeksów regionu. W czwartek indeks chińskiej giełdy wzrósł o 0,6 proc. do poziomu 2879 punktów i ponownie zbliża się do górnej bandy kanału spadkowego, w którym porusza się od listopada.
Na rynkach europejskich czwartkowa sesja rozpoczęła się od kontynuacji spadków. Przed południem w gronie najważniejszych indeksów kontynentu najwięcej tracił DAX. Frankfurcki indeks zniżkował o 1,3 proc. do poziomu 7100 punktów. Po wczorajszej, nieudanej próbie obrony wsparcia w okolicach 4040 punktów, dziś paryski CAC 40 nurkował pod kolejną barierę na poziomie 4000 punktów. FTSE 100 tracił 0,8 proc., oscylował w okolicach 5880 punktów i testował poziom wsparcia wyznaczany przez dołki z połowy i końca stycznia. Na rodzimym parkiecie indeksy również znajdowały się pod kreską. O 10.15 WIG i WIG 20 traciły po około 0,8 proc. i zniżkowały do poziomów 46477 i 2652 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W poniedziałek w Stanach Zjednoczonych obchodzono Dzień Prezydenta i rynki nie pracowały. Wtorkowa sesja na parkietach regionu Azji i Pacyfiku upłynęła pod znakiem mocnych przecen. Wyprzedaż akcji na rynkach wschodzących jest wyraźnym przejawem spadku apetytu na ryzyko wywołanym przez niepokoje i zamieszki na tle politycznym, które rozprzestrzeniają się na kolejne państwa Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Indeks chińskiej giełdy zanurkował o ponad 2,6 proc. i zamknął sesję na poziomie 2856 punktów. Shanghai Composite od połowy listopada poruszał się w dość wąskim kanale spadkowym o szerokości około 160 punktów. W pierwszej połowie lutego nastąpiło przebicie górnej bandy, ale indeks rozszerzył tylko pasmo zmian. Obecnie górne ograniczenie wyznaczają lokalne maksima z pierwszej połowy listopada i poniedziałkowy szczyt leżący w okolicach 2930 punktów, a szerokość kanału zwiększyła się do prawie 300 punktów. Główny indeks giełdy w Hong Kongu spadł o prawie 2,3 proc., przełamał psychologiczny poziom 23000 punktów i zakończył sesję na poziomie 22955 punktów. Na plusie finiszowały tylko dwie spośród czterdziestu pięciu tworzących go spółek. Na tokijskiej giełdzie zakończyła się sześciosesyjna seria zwyżek. Nikkei 225 stracił blisko 1,8 proc. i zakończył dzień na poziomie 10665 punktów. Wyprzedaży na tokijskiej giełdzie dodatkowo sprzyjało obniżenie przez agencję Moody?s perspektywy ratingu Aa2 ze stabilnej na negatywną. Kilka tygodni temu na podobny krok zdecydowała się także agencja Standard&Poor?s. Indeks australijskich blue chipów nie zdołał obronić poziomu 4900 punktów, na którym zakończył poprzednią sesję. S&P 200 ASX spadł o 43 punkty, czyli o 0,9 proc. Europejskie indeksy od początku sesji pogłębiają wczorajsze spadki. W Londynie FTSE 100 tracił 1,1 proc., i nurkował pod kluczowy poziom 6000 punktów. W Paryżu spadał kurs wszystkich spółek tworzących indeks CAC 40, a średnia giełdowa traciła 1,4 proc. i testowała wsparcie wyznaczane przez dołek z początku lutego. Kolejną, dużo ważniejszą barierą będzie psychologiczny poziom 4000 punktów. We Frankfurcie DAX zniżkował o 0,6 proc. i znajdował się na poziomie 7280 punktów. Od najbliższego wsparcia indeks największych niemieckich firm dzieli 150 punktów. Około 11.00 indeks WIG 20 tracił 0,5 proc. i znajdował się w okolicach 2645 punktów, a WIG zniżkował o 0,8 proc. w okolice poziomu 46400 punktów. Przed południem, podobnie jak wczoraj, rodzimy parkiet należał do najsilniejszych rynków Starego Kontynentu.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Amerykańskie indeksy zaczęły czwartkowe notowania od strat. W miarę upływu sesji kupujący odzyskiwali rezon i ostatecznie główne indeksy zakończyły dzień na plusie. Średnia giełdowa Dowa i indeks rynku technologicznego Nasdaq wzrosły o ok. 0,2 proc. Indeks S&P 500 zyskał 0,3 proc., a jedyną branżą, której walory taniały był sektor finansowy. W gronie amerykańskich blue chipów akcje dwóch trzecich spółek zyskały na wartości. O 1,8 proc. podskoczył kurs koncernu Coca- Cola, o 1,7 proc. podrożały Walory chemicznego giganta Du Pont, a Intela o 1,1 proc. Kurs American Express zanurkował o 2,3 proc. Zmienność cen pozostałych papierów nie przekroczyła jednego procenta. Główne indeksy ustanowiły po raz kolejny nowe rekordy hossy ? Dow Jones Industrial Average na poziomie 12318 punktów, S&P 500 1340, a Nasdaq Composite 2832 punktów. Notowaniom wyraźnie pomógł wczoraj odczyt indeksu Fed Filadelfia, który wyniósł w lutym 35,9 punktów i przybrał wartość najwyższą od 2004 roku. Tym samym powtórzył się środowy scenariusz: otwarcie na niewielkim minusie i odrabianie strat po zachęcających publikacjach makroekonomicznych. Najbliższe dni prezentują się ubogo pod względem ilości ważnych odczytów, które mogłyby wesprzeć kupujących i mogą być dobrą okazją do realizacji zysków powstałych podczas sezonu publikacji kwartalnych wyników. Od jego początku, czyli od 10 stycznia, indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł już o ponad 5,8 proc., S&P 500 o 5,7 proc., a Nasdaq Composite o 4,6 proc.
Na giełdach Azji i Pacyfiku piątkowa sesja miała bardzo zróżnicowany przebieg. Minimalne zniżki obserwowaliśmy w Australii. Indeks S&P 200 ASX spadł o zaledwie 0,03 proc. i zamknął dzień niecałe dwa punkty od ustanowionych wczoraj maksimów na poziomie 4938 punktów. Z kolei, w Tokio obserwowaliśmy skromną 0,06 proc zwyżkę, która wepchnęła indeks Nikkei 225 na nowy szczyt na poziomie 10843 punktów. Hang Seng zanotował kolejną sesję zakończoną na solidnym, 1,3 proc. plusie i finiszował na poziomie 23595 punktów. Natomiast indeks Shanghai Composite zanurkował o 0,93 proc. do poziomi 3036 punktów. W Europie w piątkowe przedpołudnie notowania charakteryzowała znikoma zmienność. W Londynie, Paryżu i Frankfurcie indeksy znajdowały się w pobliżu czwartkowego zamknięcia. Inwestorzy w Madrycie i Mediolanie realizowali dziś zyski, Ibex 35 i FTSE MIB zniżkowały odpowiednio 0,6 i 0,7 proc. Po wczorajszej, najsilniejszej od sierpnia przecenie o 1,7 proc., dziś o 11.00 WIG 20 był na 0,2 proc. plusie, i znajdował się w okolicach 2650 punktów. Indeks szerokiego rynku tracił 0,03 proc. i oscylował w granicach 46560 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Środa upłynęła pod znakiem wzrostów i ustanawiania wielomiesięcznych maksimów po obu stronach Atlantyku. W Europie na nowych szczytach zamknęły sesję frankfurcki DAX, paryski CAC 40, mediolański FTSE MIB i madrycki IBEX 35. Za Oceanem rekordy hossy po raz kolejny ustanowiły wszystkie główne indeksy. Notowania windowały zarówno wieści ze spółek, jak i pozytywny wydźwięk protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC. Średnia giełdowa Dowa wzrosła o 0,5 proc. do poziomu 12288 punktów. Indeks S&P 500 po zwyżce o 0,63 proc. finiszował na poziomie 1336 punktów. Nasdaq Composite zyskał 0,76 proc. i zamknął sesję na poziomie 2826 punktów. Wśród amerykańskich blue chipów tylko siedem spółek zakończyło dzień na minusie, jednak akcje żadnej z nich nie zniżkowały więcej niż o 0,8 proc. Najmocniej, o odpowiednio 2,4 i 2,1 proc. podrożały akcje J.P. Morgan Chase i Hewlett Packard. Podczas czwartkowej sesji nowe maksima ustanowiły też indeksy na giełdach w Tokio i Sydney. Nikkei 225 wzrósł o 0,26 proc. do poziomu 10837 punktów, i na przestrzeni miesiąca zyskał 3,2 proc. W czwartek największe wzrosty zanotowały papiery spółek surowcowych. W gronie spółek tworzących indeks australijskich blue chipów najlepiej radziły sobie z kolei spółki z branży telekomunikacyjnej, a cały indeks wzrósł o 0,17 proc., do najwyższego od kwietnia poziomu 4938 punktów. Dobrą passe kontynuowały również średnie giełdowe Hang Seng i Shanghai Composite. Indeks giełdy w Hong Kongu wzrósł o 0,63 proc. do poziomu 23302 punktów, a indeks chińskiej giełdy zyskał 0,11 proc. i kończył sesję na poziomie 3065 punktów. Na Starym Kontynencie panowała bardzo mała zmienność ? inwestorzy oczekiwali na falę raportów finansowych, która zaleje rynek. W centrum uwagi będzie także rezultat dzisiejszej emisji hiszpańskich obligacji, ale przesłanki wskazują, że uczestnicy rynku nie mają większych obaw o jej powodzenie. W ostatnich dniach aukcje długu Włoch i Portugalii zakończyły się sukcesem, od początku tygodnia wzrastał też indeks IBEX 35. Po kilkunastu sesjach zdołał w środę przełamać ważny opór na poziomie 11 000 punktów i ustanowił wielomiesięczne maksima. Dziś rano IBEX 35 również notował 0,6- proc. zwyżkę i był najsilniejszym zachodnioeuropejskim indeksem. W Paryżu CAC 40 wzrastał o 0,1 proc., minimalnie pod kreską były natomiast frankfurcki DAX i londyński FTSE 100. Około 10.30 na rodzimym parkiecie WIG 20 rósł o 0,5 proc. i oscylował w okolicach 2700 punktów, a indeks szerokiego rynku zyskiwał 0,2 proc. i był na poziomie 47823 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Czwartkowe notowania głównych amerykańskich indeksów charakteryzowała bardzo mała zmienność. Dow Jones Industrail Average skończył dzień niecałe 0,1 proc. pod kreską, na poziomie 12229 punktów. W rezultacie przerwana została seria ośmiu sesji z rzędu zakończonych na plusie. Zaledwie o jeden punkt wzrosły średnie giełdowe S&P 500 i Nasdaq i zamknęły sesję na poziomie odpowiednio 2790 i 1322 punktów. W gronie amerykańskich blue chipów 16 spółek zakończyło dzień na minusie. O ponad 14 proc. zanurkował kurs papierów Cisco Systems. Gwałtowną wyprzedaż wywołały obawy dotyczące utraty udziałów w rynku i spadku marż generowanych przez informatyczną spółkę. Czynnikiem potęgującym skalę przeceny było obniżenie przez szereg instytucji finansowych rekomendacji dla walorów spółki. Największe wzrosty zanotowały natomiast papiery spółek American Express, Intel i AT&T, które zwyżkowały odpowiednio o 1,9 proc., 1,6 proc., i 1,0 proc. Na najważniejszych rynkach rejonu Azji i Pacyfiku w piątek podaż dominowała w Sydney, a rosły indeksy w Hong Kongu i Szanghaju. W Japonii obchodzono Święto Założenia Państwa i giełda w Tokio nie pracowała. Australijski S&P 200 ASX stracił 0,7 proc., powrócił pod poziom 4900 punktów i ostatecznie zamknął dzień na poziomie. Indeks australijskich blue chipów przerwał passę siedmiu sesji kończonych na plusie. Inwestorzy realizowali zyski i sprzedawali akcje instytucji finansowych i spółek surowcowych. Indeks Shanghai Composite wzrósł o 0,3 proc. i zamknął sesję na najwyższym od miesiąca poziomie 2827 punktów. W Hong Kongu Hang Seng zwyżkował o 0,5 proc. i finiszował na poziomie 22 829 punktów.Od spadków zaczęły notowania najważniejsze europejskie indeksy. O 11.00 najwięcej tracił CAC40, który był 1,1 proc. na minusie. I znajdował się w okolicach 4050 punktów. Około 0,6 proc. traciły główne indeksy w Londynie i Frankfurcie i spadały do poziomu 5985 i 7295 punktów. W centrum uwagi inwestorów były papiery kosmetycznego giganta L?Oreal, które po publikacji słabszych od oczekiwań wyników taniały na paryskim parkiecie o ponad 5 proc. Rodzime indeksy na tle najważniejszych indeksów kontynentu radziły sobie stosunkowo dobrze. O 11.10 WIG i WIG20 oscylowały w granicach wczorajszego zamknięcia. Indeks największych firm powracał nad poziom 2700 punktów, a indeks szerokiego rynku znajdował się na poziomie 47231 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Po poniedziałkowym szturmie na najwyższe od ponad dwóch lat poziomy, amerykańscy inwestorzy złapali zadyszkę. Przez pierwszą połowę wczorajszej sesji najważniejsze indeksy traciły na wartości. Do odrabiania strat uczestnicy rynku przystąpili w drugiej części dnia po publikacji protokołu z posiedzenia Fed . Ostatecznie indeksy zakończyły notowania w pobliżu poniedziałkowych poziomów zamknięcia: Dow Jones Industrial Average zyskał 0,18 proc., S&P 500 stracił 0,13 proc., a Nasdaq Composite zniżkował o 0,38 proc. Wtorkowa przecena na rynkach surowców i osłabienie franka szwajcarskiego mogą sugerować spadek awersji do ryzyka. O tym, czy ta tendencja będzie długotrwała i czy otworzy się droga do wzrostów na rynkach akcji, zadecydują w dużej mierze dwa piątkowe wydarzenia. Poznamy wtedy dane z amerykańskiego rynku pracy oraz będzie miało miejsce wystąpienie szefa Fedu, Bena Bernake.
Sesje na giełdach azjatyckich, podobnie jak na amerykańskich, nie miały burzliwego przebiegu. Po serii pięciu sesji zakończonych na plusie Shanghai Composite stracił dziś równo 0,5 proc. Wzrosty były natomiast kontynuowane w Hong Kongu, gdzie dzień zakończono z zyskiem na poziomie 0,18 proc. Indeks Hang Seng zyskał tym samym na wartości już siódmy raz z rzędu. Z kolei Nikkei 225 stracił 0,17 proc., umiarkowane spadki obserwowaliśmy także w nękanej klęską powodzi Australii. Najmocniej w regionie, bo 1,09 proc. straciły na wartości akcje w Bombaju. Do spadków na tym rynku przyczyniły się słabe notowania spółek wydobywczych spowodowane obniżką cen na rynkach surowców. W Europie środa przyniosła spadki na najważniejszych rynkach. Przed południem londyński FTSE 100 tracił na wartości 0,5 proc, paryski CAC około 1 proc., a niemiecki DAX 1,11 proc. W warszawie dzień również rozpoczął się pod kreską, na otwarciu WIG 20 tracił, potem indeks największych polskich firm kontynuował spadki, zniżkując pod poziom 2700.

Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.