W tym tygodniu na Wall Street niepodzielnie zdecydowanie przeważają niedźwiedzie. W czwartek S&P 500 stracił 0,9 proc. i spadł w okolice 1335 punktów. Średnia giełdowa Dowa zniżkował z kolei o 1,1 proc. do poziomu 12 584 punktów. Dziś w centrum uwagi znajdą się publikacje danych z amerykańskiego rynku pracy. Oczekiwania na dobre odczyty zostały zdecydowanie utemperowane przez słaby odczyt raportu ADP i dane dotyczące tygodniowej liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Liczba aplikacji utrzymuje się bowiem już czwarty tydzień z rzędu powyżej 400 tysięcy , a w tym tygodniu zaskoczyła uczestników rynku wzrostem o 474 tysięcy ? największym od lata ubiegłego roku. Indeks S&P 500 znajduje się w okolicach konsolidacji z pierwszej połowy kwietnia, która powinna stanowić istotne wsparcie. W przypadku kontynuacji spadków kluczowy będzie poziom 1300 punktów, w pobliżu którego przebiega również długoterminowa (100- sesyjna) średnia krocząca. W piątek na sesji azjatyckiej przeważali sprzedający. Na dopiero drugiej w dobiegającym końca tygodniu sesji w Tokio Nikkei 225 spadł o 1,5 proc. i finiszował w okolicach 9860 punktów. Hang Seng zniżkował już ósmy raz z rzędu. To najdłuższa seria spadkowych sesji tego indeksu od 2003 roku. W jej trakcie stracił ponad 4%, a w piątek zniżkował o około 0,5 proc. i kończył tydzień w okolicach 23150 punktów. W Szanghaju główny indeks chińskiej giełdy osunął się o 0,2 proc. w okolice 2867 punktów, w których znajduje się ważna strefa wsparcia. Na rynkach europejskich początek piątkowej sesji przyniósł symboliczne wzrosty głównych indeksów. Najmocniej, ale tylko o 0,3 proc. kilkanaście minut po pierwszym dzwonku rósł DAX. Natomiast rodzime indeksy o 9:30 były na umiarkowanych minusach: WIG 20 znajdował się w okolicy 2860 punktów. Słabe w ostatnich dniach nastroje uczestników rynku mogą poprawić dobre dane makro z największej światowej gospodarki dotyczące zmiany zatrudnienia i stopy bezrobocia w kwietniu. Do ich publikacji zaplanowanej na 14:30 polskiego czasu należy oczekiwać spokojnego przebiegu sesji na Starym Kontynencie.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Hang Seng,
indeks DAX,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
raport adp,
rynek europejski,
rynek pracy,
Stary Kontynent,
stopa bezrobocia,
stopy bezrobocia,
Szanghaj,
średnia giełdowa,
Tokio,
Wall Street,
wzrosty indeksów,
zatrudnienie |
Niespełna trzy tygodnie korekty wywołanej niepokojami w Północnej Afryce, a spotęgowanej przez trzęsienie ziemi w Japonii i groźbą poważnego skażenia radioaktywnego wystarczyły by główne amerykańskie indeksy wymazały całość tegorocznych wzrostów. We wtorek skalę wyprzedaży ograniczyć pomógł komunikat po posiedzeniu FOMC. W środę na pierwszym planie znalazły się przede wszystkim niepokojące wieści z Japonii. Indeksy rozpoczęły notowania pod kreską, a w trakcie sesji systematycznie pogłębiały straty. Ostatecznie S&P 500 i Dow Jones Industrial Average zakończyły dzień na około 2- proc. minusach, na poziomie odpowiednio 11613 i 1257 punktów. Ważnym poziomem, który może zatrzymać spadki indeksu S&P 500 są okolice 1220 punktów, w pobliżu których usytuowane są szczyty z wiosny i jesieni ubiegłego roku. Dodatkowo w pobliżu przebiega linia trendu wzrostowego wyprowadzona od dołków z początku 2009 roku. Analogicznie poprowadzona linia trendu na wykresie średniej giełdowej Dowa przebiega w okolicach 11350 punktów, a szczyt z listopada znajduje się w okolicach 11470 punktów. Prawdopodobieństwo naruszenia tych poziomów zmniejsza fakt, że amerykański rynek akcji jest już mocno wyprzedany, o czym świadczą niskie wartości wskaźnika RSI dla głównych indeksów. Jeśli sprawdzi się czarny scenariusz i dojdzie do skażenia radioaktywnego na ogromną skalę, lub też konflikty w Afryce i na Bliskim Wschodzie ulegną zaognieniu i dotkną największych producentów ropy, kontynuacja spadków na giełdach będzie trudna do zatrzymania. Nikkei 225 stracił na czwartkowej sesji 1,4 proc. i znalazł się na poziomie 8963 punktów. Spadały również indeksy na innych rynkach regionu: główny indeks chińskiej giełdy zniżkował o 1,1 proc. i zamknął notowania minimalnie pod poziomem 2900 punktów. Hang Seng stracił z kolei 1,8 proc. i finiszował na poziomie 22284 punktów. minimalnie stracił australijski S&P ASX 200, który znalazł się na poziomie 4555 i obronił linię trendu wzrostowego. W Europie, po kilku dniach dominacji podaży, przewagę osiągnęli kupujący. Główne indeksy starego kontynentu przed południem odrabiały część strat: DAX i CAC 40 zyskiwały po około 1,4 proc. i znajdowały się w okolicach 5650 i 3750 punktów. FTSE 100 wzrastał o 0,9 proc. do poziomu 5650 punktów. W tym samym czasie. WIG i WIG 20 zwyżkowały o 0,8 proc. Warszawski indeks blue chipów był na poziomie 2735 punktów, a indeks szerokiego rynku zbliżał się do poziomu 47500 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka,
bliski wschód,
Hang Seng,
indeks CAC,
indeks chiński,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks warszawski,
indeks WIG,
indeks WIG20,
indeksy amerykańskie,
Japonia |
Wtorkowa sesja amerykańska przyniosła kontynuację wzrostów notowań eurodolara. Po decyzji FOMS ws. stóp procentowych kurs EUR/USD wzrósł powyżej psychologicznego oporu 1,4000, dochodząc do poziomu 1,4010. Fed pozostawił stopy procentowe bez zmian i nie zmienił również dotychczasowego nastawienia względem polityki pieniężnej. Trudno dopatrywać się bezpośredniego wpływu decyzji FOMC na wartość dolara. Prawdopodobnie inwestorzy tuż przed decyzją wstrzymali się z większymi transakcjami, które zostały zrealizowane po zgodnym z oczekiwaniami komunikacie.
W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej eurodolar skorygował się do poziomu 1,3960. Lekkie osłabnie euro mogła spowodować informacja o obniżeniu przez agencję Moody?s ratingu Portugalii do poziomu A3 z perspektywą negatywną. Swoją decyzję agencja argumentuje wciąż wysokim kosztem pozyskania finansowania, rosnącym deficytem oraz słabszym spodziewanym wzrostem gospodarczym w tym kraju. O godzinie 8:00 eurodolar wzrósł do poziomu 1,4000, po czym wraz z początkiem handlu w Europie ponownie zszedł w okolice 1,3960. Notowania głównej pary walutowej nie wykazują obecnie chęci do spadków, jednak trudno również będzie trwale pokonać poziom 1,4000. Widać, że wciąż powyżej tej istotnej psychologicznej bariery wśród inwestorów przeważa chęć do realizacji zysków.
Wczorajsza sesja przyniosła spadek notowań USD/JPY do poziomu 80,60. Jednak już dziś tokijska giełda odreagowała ostatnie straty, co pozwoliło również na wyhamowanie dalszego umocnienia jena względem dolara. Indeks Nikkei 225 zyskał dziś 5,7 proc. Sytuacja w Japonii wciąż pozostaje dramatyczna jednak już teraz część inwestorów zaczyna wykorzystywać ostatnie spadki jako okazję do zajęcia długich pozycji.
Odbicie na japońskiej giełdzie wsparło notowania walut gospodarek wschodzących w tym złotego. Przed rozpoczęciem handlu w Europie kurs EUR/PLN spadł w okolice poziomu 4,0220, jednak wraz z otwarciem rynków na Starym Kontynencie powrócił powyżej 4,0400. Z kolei zarówno w czasie notowań w Azji jak i pierwszych godzinach handlu w Europie kurs USD/PLN poruszał się w przedziale 2,8800-2,9000. Dzisiejsze odbicie na giełdach europejskich powinno ograniczać dalsze osłabienie złotego względem głównych walut.
Dziś z odczytów makroekonomicznych z Polski poznamy ważne dane na temat wynagrodzeń oraz zatrudnienia w lutym. Szczególnie istotna pozostaje dynamika wzrostu płac, która w obecnej sytuacja jest jednym z głównych czynników obok inflacji wpływających na dalszy kierunek polityki pieniężnej. Część członków RPP obawia się wystąpienia tzw. efektów drugiej rundy, czyli rosnącej presji płacowej, co przekładałoby się na dalszy wzrost cen. Dane wskazujące na wyższa od prognoz dynamikę wzrostu płac mogłyby zwiększyć oczekiwania na zacieśnianie polityki pieniężnej.
Z kolei z publikacji makro z gospodarek zagranicznych warto zwrócić uwagę na dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz odczyt inflacji PPI z tego kraju.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
decyzja FOMC,
euro,
eurodolar,
Europa,
eurusd,
indeks Nikkei,
notowania usdjpy,
osłabienie złotego,
polityka pieniężna,
Polska,
sesja azjatycka,
Stary Kontynent,
wzrost cen,
wzrost gospodarczy,
wzrost płac,
zagraniczne gospodarki,
zatrudnienie |
Katastrofa w Japonii wywołała we wtorek gwałtowną wyprzedaż na tokijskim parkiecie i głębokie przeceny na giełdach europejskich. Amerykańskie indeksy również straciły, jednak inwestorom na Wall Street nie udzieliła się panika. Główne średnie giełdowe zaczęły dzień zdecydowanie pod kreską, na początku sesji spadały o ponad 2 proc., ale potem zaczęły odrabiać część strat. Sprzyjał temu wydźwięk komentarza Federal Open Market Comitee do decyzji o pozostawieniu poziomu stóp procentowych na dotychczasowym, rekordowo niskim poziomie. Przedstawiciele FOMC po raz kolejny pozytywnie wypowiedzieli się o perspektywach największej światowej gospodarki. Optymistyczny ton nie był zaskoczeniem, ale i tak dodał kupującym odwagi. Ostatecznie Dow Jones Industrial Average zniżkował o 1,2 proc. do poziomu 11855 punktów, S&P 500 spadł o 1,1 proc i zakończył dzień na poziomie 1282 punktów, a Nasdaq 100 zamknął sesję 1,4 proc. pod kreską, na poziomie 2260 punktów. W Tokio inwestorzy odreagowywali wtorkową paniczną przecenę. Nikkei 225 wzrósł na środowej sesji o 5,7 proc. w okolice 9100 punktów. Ciemne chmury wciąż kłębią się nad Japonią – nowe informacje napływające z Japonii mówią o rosnącym skażeniu radioaktywnym, a groźba awarii kolejnych reaktorów wciąż nie została zażegnana. Według pierwszych szacunków straty mogą wynieść 186 miliardów dolarów. Australijski indeks S&P ASX 200 przerwał fatalną serię pięciu spadkowych sesji podczas której stracił blisko 6 proc. W środę została obroniona linia trendu wzrostowego poprowadzona od dołków z lipca 2009 roku. Indeks australijskich blue chipów wzrósł o 0,7 proc. 4560 punktów. Najmocniej zyskiwały przecenione w ostatnich dniach spółki z branży surowcowej. Na plusie dzień zakończyły również indeksy w Szanghaju i Hong Kongu. Hang Seng zyskał 0,1 proc. i zamknął sesję na poziomie 22701 punktów. Shanghai Composite zwyżkował o proc. 1,2 proc. w okolice 2930 punktów. Na rynkach europejskich panowały mieszane nastroje. Kilkanaście minut po rozpoczęciu notowań DAX zyskiwał około 1,1 proc. i był na poziomie 6720 punktów. CAC 40 zyskiwał 0,3 i zbliżał się do poziomu 4800 punktów. Minimalnie pod kreską był natomiast londyński FTSE 100, który znajdował się kilka punktów poniżej poziomu 5700 punktów. Na warszawskim parkiecie indeksy kolejny tydzień poruszają się w trendzie bocznym. WIG 20 na początku środowej sesji był na 0,3 – proc. minusie i znajdował się na poziomie 2740 punktów. Indeks szerokiego rynku spadał zaledwie o 0,1 proc. i znajdował się w pobliżu poziomu 47400 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
branża surowcowa,
FOMC,
gospdoarka światowa,
Hang Seng,
Hong Kong,
indeks australijski,
indeks CAC,
indeks Chicago PMI,
indeks DAX,
indeks FTSE,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeksy amerykańskie,
Japonia,
rynek europejski,
stopy procentowe,
Szanghaj,
Tokio,
Wall Street |
11 proc., czyli ponad tysiąc punktów stracił we wtorek Nikkei 225. Panikę wśród inwestorów wywołały doniesienia o kolejnym pożarze reaktora jądrowego i poziomie skażenia radioaktywnego, które w Tokio dwudziestotrzykrotnie przekraczało dopuszczalne normy. W trakcie sesji indeks pikował nawet o 14 proc. Główny indeks tokijskiej giełdy znalazł się w okolicach 8600 punktów ? na poziomie najniższym od wiosny 2009. Od drugiej połowy lutego, kiedy zostały ustalone wielomiesięczne maksima Nikkei 225 stracił już ponad 20 proc. We wtorek nie było ani jednej spółki, która zakończyła dzień nad kreską. W poniedziałek został uruchomiony rekordowy program wspierania płynności. Jego wartość opiewa na 15 bilionów jenów, czyli równowartość 183 miliardów dolarów. Pomimo, że nie zdołał zahamować fali wyprzedaży na tokijskiej giełdzie został rozszerzony we wtorek o kolejne 8 bilionów jenów. Zniszczenia i kryzys nuklearny w Japonii skupiają na sobie uwagę całego świata spychając na drugi plan konflikty w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Jednak problemy tego regionu nie zostały rozwiązane, mogą w najbliższych dniach powrócić na pierwsze strony gazet i w rezultacie pogłębić złe nastroje inwestycyjne.
Na pozostałych rynkach regionu Azji i Pacyfiku również dominowała podaż, ale skala wyprzedaży była już znacznie mniejsza. Indeks chińskiej giełdy zniżkował o 1,4 proc. pod poziom 2900 punktów, Hang Seng spadł o 2,9 proc. do poziomu 22678 punktów. Już piątą sesję z rzędu tracił na wartości australijski S&P ASX 200. We wtorek nie obronił ważnego wsparcia, spadł o 2,1 proc. i zamknął sesję w okolicach 4530 punktów.
Paniczna reakcja inwestorów w Tokio przełożyła się również na spadki w Europie. Po raz kolejny najwięcej tracił frankfurcki DAX, który pikował o 2,7 proc. Blisko 2 proc. pod kreską był paryski CAC 40. Żadna ze spółek tworzących główne indeksy francuskiej i niemieckiej giełdy nie była na plusie. W gronie spółek tworzących FTSE 100 zyskiwały tylko dwie, a londyński indeks zniżkował o 1,4 proc. DAX znajdował się w pobliżu 6700 punktów, FTSE 100 5700 punktów, a CAC 40 w okolicach 3810 punktów. Na rodzimym parkiecie WIG 20 około 10:00 tracił 1,1 proc. i zniżkował w okolice 2730 punktów.
Pierwsza w tym tygodniu sesja na Wall Street upłynęła pod znakiem spadków, a główne indeksy zakończyły dzień poniżej ważnych poziomów. Dow Jones Industrial Average zniżkował o 0,4 proc. do poziomu 11993 punktów, S&P 500 spadł o 0,6 proc. i finiszował kilka punktów pod barierą 1300 punktów. Nasdaq 100 stracił 0,4 proc. i zamknął sesję na poziomie 2291 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
Azja,
bliski wschód,
Europa,
giełda chińska,
giełda francuska,
giełda niemiecka,
giełda tokijska,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
Japonia,
jen,
Pacyfik,
Tokio,
Wall Street |
W czwartek najważniejsze amerykańskie indeksy ostro zanurkowały w reakcji na obawy, że konflikt w Libii może przełożyć się na wybuch zamieszek na Bliskim Wschodzie. Inwestorów szczególnie niepokoi fakt, że narasta napięcie polityczne w Arabii Saudyjskiej ? kraju, który jest największym światowym producentem ropy naftowej. Średnia giełdowa Dowa i S&P 500 spadły o 1,9 proc. Indeksy te zamknęły czwartkową sesję poniżej kluczowych, psychologicznych poziomów 12000 i 1300 punktów. Zaledwie co dwudziesta spółka z grona firm tworzących indeks S&P 500 zakończyła dzień na plusie, a najmocniej przecenione zostały spółki z sektora paliwowego. Indeks Nasdaq 100 zniżkował z kolei o 1,7 proc., znajduje się poniżej dołków z ostatniej korekty, a najbliższym wsparciem są grudniowe dołki w okolicach 2265 punktów. Silne trzęsienie ziemi, które nawiedziło Japonię, nie przerwało pracy giełdy. Nikkei 225 przedłużył w piątek serię spadkowych sesji, zniżkował o 1,7 proc. i znalazł się na najniższym od początku lutego poziomie 10 254 punktów. Po przełamaniu w środę ważnego wsparcia na poziomie 2800 punktów i linii średnioterminowego trendu wzrostowego indeks S&P ASX 200 kontynuował spadki. W piątek stracił 1,2 proc., w tydzień 4,5 proc. Indeks australijskich blue chipów zakończył dzień na poziomie 2645 punktów, najbliższe wsparcie stanowi poziom 4600 punktów. Główny indeks giełdy w Szanghaju zniżkował o 0,7 proc. i znajduje się w pobliżu wsparcia na poziomie 2930 punktów. Hang Seng stracił 1,6 proc. i zamknął tydzień na poziomie 23250 punktów. Na najważniejszych giełdach Europy Zachodniej trwa przecena. W niespełna godzinę po rozpoczęciu notowań DAX tracił 1 proc. i spadał pod poziom 7000 punktów, CAC 40 zniżkował o 0,7 proc. do poziomu 3935 punktów, a FTSE 100 był na 0,3 ? proc. minusie i poziomie 5825 punktów. Przed 10.00 WIG 20 tracił 0,2 proc. i znajdował się w okolicy ważnego wsparcia w pobliżu 2750 punktów. Indeks szerokiego rynku zniżkował o 0,4 proc. do poziomu 47737 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bliski wschód,
Europa Zachodnia,
giełda pracy,
giełdy światowe,
Hang Seng,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks FTSE,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
Libia,
przecena,
ropa naftowa,
Szanghaj |
Inwestorzy na Wall Street nie uczcili drugiej rocznicy hossy wzrostami. W środę, najważniejsze amerykańskie indeksy zanotowały niewielkie spadki, Dow Jones industrial Average stracił zaledwie 0,01 proc. i zamknął sesję na poziomie 12213 punktów. S&P 500 spadł o 0,1 proc. do poziomu 1320 punktów. Najmocniej, o 0,6 proc. i w okolice 2323 punktów, zniżkował indeks Nasdaq 100. Niepewna przyszłość Libii i brak ważnych odczytów makroekonomicznych sprawia, że inwestorzy wolą zaczekać na rozwój sytuacji, a indeksy będą najprawdopodobniej poruszać się pomiędzy dołkami ustanowionymi podczas ostatniej korekty a lutowymi szczytami hossy. Do dużo mocniejszej wyprzedaży doszło na czwartkowej sesji azjatyckiej. W Tokio Nikkei 225 zanurkował o 1,5 proc. do poziomu 10434 punktów. Shanghai Composite również stracił 1,5 proc. i spadł blisko 50 punktów pod naruszony wczoraj poziom 2300 punktów. W Hong Kongu Hang Seng spadł o 0,82 proc. i zamknął sesję na poziomie 23615 punktów. Australijski indeks S&P ASX 200 stracił 1,4 proc., a spadki zostały zatrzymane dopiero w okolicach poziomu 4700 punktów. Notowaniom na giełdzie w Sydney zaszkodziły dodatkowo słabsze od oczekiwań dane z rynku pracy. Agencja Moody?s obniżyła przed rozpoczęciem sesji europejskiej rating Hiszpanii z AA1 do AA2 z perspektywą negatywną. Ta informacja popsuła nastroje inwestorów – na głównych parkietach Starego kontynentu kontynuowane były spadki. Kilka minut po pierwszym dzwonku frankfurcki DAX, paryski CAC 40 i londyński FTSE 100 traciły po 0,8 proc. W tym samym czasie najważniejszy indeks madryckiej giełdy – IBEX 35 tracił 1,1 proc. W Warszawie WIG20 oddalał się od testowanego przez kilka sesji, kluczowego poziomu 2800 punktów. Na otwarciu notowań indeks warszawskich blue chipów tracił równo 0,5 proc. i znajdował się na poziomie 2766 punktów. Indeks szerokiego rynku zniżkował o 0,4 proc. do poziomu 28074 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
giełda madrycka,
Hong Kong,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks IBEX,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P ASX,
indeks WIG20,
rynek pracy,
sesja azjatycka,
Sydney,
Tokio,
Warszawa |
Od początku eskalacji konfliktu w Libii nastroje inwestorów zmieniają się jak w kalejdoskopie, byki potrzebują silnego bodźca żeby się uaktywnić. We wtorek pretekst do zakupów napłynął z sektora finansowego. Bank of America będzie regularnie wypłacał dywidendę, planuje programy skupu akcji własnych, a roczny zysk przed opodatkowaniem ma docelowo wynosić nawet 40 mld dolarów. Po takich zapowiedziach członka zarządu bankowego giganta kurs akcji wystrzelił o 4,7 proc. Podrożały również papiery innych instytucji finansowych ? m. in. J.P. Morgan o 2,7 proc., a American Express o 3,5 proc. Pozytywne wiadomości z sektora finansowego zachęciły inwestorów do zakupów. Dow Jones Industrial Average wzrósł o do 12214 punktów, S&P 500 o 0,9 proc. do 1321 punktów, a indeks Nasdaq 100 po zwyżce o 0,4 proc. finiszował w okolicach 2340 punktów. W rezultacie główne amerykańskie indeksy oddaliły się od ważnych poziomów wsparcia. Na parkietach azjatyckich od początku tygodnia przeważają kupujący. Nikkei 225 wzrósł środę o 0,6 proc. do poziomu 10590 punktów. Hang Seng zwyżkował o 0,4 proc. do poziomu 23810 punktów. Główny indeks giełdy w Szanghaju wzrósł o 0,7 proc. i zakończył dzień zaledwie 2 punkty ponad psychologicznym poziomem 3000 punktów. Nastroje na rynkach regionu sprzyjała udana sesja na Wall Street oraz zahamowanie wzrostu cen ropy naftowej. Na 0,8 – proc. minusie i poziomie 4767 punktów zakończył dzień indeks australijskich blue chipów. S&P ASX 200 nie zdołał nie tylko obronić wielokrotnie testowanej psychologicznej bariery 4800 punktów, ale również przełamał średnioterminową linię trendu wzrostowego. WIG 20 zakończył wtorkową sesję na poziomie najwyższym od czerwca 2008, jednak nie zdołał przełamać górnego ograniczenia konsolidacji na poziomie 2800 punktów. W środę na otwarciu warszawski indeks blue chipów zyskiwał 0,19 proc. i znajdował się zaledwie 0,01 punktu poniżej kluczowego oporu. Indeks szerokiego rynku rósł o 0,16 proc. i znajdował się w pobliżu poziomu 48500 punktów. W mieszanych nastrojach rozpoczęły się z kolei notowania na giełdach Europy Zachodniej. Minimalnie, o 0,04 i 0,07 proc., spadały FTSE 100 i CAC 40. Z kolei frankfurcki DAX zyskiwał 0,2 proc.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
Bank of America,
Europa Zachodnia,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
instytucje finansowe,
Libia,
sektor finansowy,
Szanghaj,
Wall Street |
Od zniżek zaczęły nowy tydzień główne amerykańskie indeksy. Średnia giełdowa Dowa spadła o 0,7 proc. do poziomu 12090 punktów. Indeks S&P 500 stracił na wartości 0,8 proc. i zamknął dzień na poziomie 1310 punktów. Najmocniej, o 1,4 proc., zanurkował indeks technologicznego rynku Nasdaq, który zakończył sesję na poziomie 2745 punktów. W rezultacie najważniejsze średnie giełdowe powróciły w okolice ważnych poziomów wsparcia. W przypadku indeksu amerykańskich blue chipów i indeksu S&P 500 barierę stanowią psychologiczne poziomy 12000 i 1300 punktów, wsparcie indeksu Nasdaq znajduje się z kolei w okolicach 2720 punktów. Inwestorów na Wall Street nie wesprą w tym tygodniu dobre wiadomości z amerykańskiej gospodarki – kalendarz publikacji danych makro prezentuje się bardzo skromnie. Kluczowe znaczenie dla inwestorów będzie miał zatem rozwój wydarzeń w Północnej Afryce. Na wtorkowej sesji azjatyckiej prym wiódł indeks giełdy w Hong Kongu. Hang Seng wzrósł 1,3 proc., i zwyżkował w okolice 23710 punktów. Nad kreską dzień zakończyła każda z czterdziestu pięciu tworzących go spółek. Indeks szanghajskiej giełdy, który wyróżniał się na tle pozostałych rynków na poniedziałkowej sesji, we wtorek również zyskał, ale tym razem zaledwie 0,1 proc. Wzrosty powstrzymała bariera 3000 punktów. Jej przebicie będzie miało kluczowe znaczenie dla indeksu, który przez ostatni miesiąc zyskał ponad 8 proc. W Tokio Nikkei 225 zwyżkował o 0,2 proc. i oddalał się ważnego poziomu 10500 punktów. W Sydney, S&P ASX 200 wzrósł o 0,2 proc. i powracał ponad kluczowy poziom 4800 punktów. W poniedziałek, podobnie jak w piątek, rodzimy indeks WIG 20 testował ważny opór na poziomie 2800 punktów. Poziom ten jest górnym ograniczeniem konsolidacji, w której od listopada porusza się warszawski indeks blue chipów. We wtorek notowania rozpoczęły się powyżej tego poziomu. Na otwarciu WIG 20 zyskiwał 0,85 proc. i znajdował się w okolicach 2810 punktów , a indeks szerokiego rynku rósł o 0,5 proc. do poziomu 48611 punktów. W ostatnich tygodniach kupujący na warszawskiej giełdzie bardzo często tracili siłę wraz z upływem sesji, utrzymanie się powyżej kluczowych barier będzie zależeć od nastrojów na giełdach zachodnioeuropejskich i otwarcia notowań na Wall Street. W poniedziałek londyński FTSE 100 i paryski CAC 40 nie zdołały utrzymać się powyżej istotnych poziomów 6000 i 4000 punktów. We wtorek, tuż po pierwszym dzwonku główny indeks francuskiej giełdy zwyżkował o 0,6 proc. i powracał kilkanaście punktów ponad psychologiczną barierę. Z kolei FTSE 100 zyskiwał 0,3 proc. i znajdował się na poziomie 5990 punktów. Frankfurcki DAX wzrastał o 0,7 proc. i powracał ponad poziom 7200 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
Azja,
DAX,
Europa,
giełda warszawska,
giełdy zachodnioeuropejskie,
gospodarka amerykańska,
Hang Seng,
Hong Kong,
indeks blue chipów,
indeks CAC,
indeks FTSE,
indeks giełdy,
indeks giełdy szanghajskiej,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
rynek Nasdaq,
sesja azjatycka,
Sydney,
Tokio,
Wall Street |
Parkiet w Szanghaju był jedynym rynkiem w regionie Azji i Pacyfiku, na którym w poniedziałek nie doszło do wyprzedaży. Indeks chińskiej wzrósł o 1,8 proc. giełdy i zbliżył się do bariery 3000 punktów. Animuszu kupującym dodało ogłoszenie przez władze Państwa Środka pięcioletniego planu gospodarczego. W 2011 roku chińska gospodarka ma rozwijać się w tempie 8 proc., a inflacja ma wynieść 4 proc. W Hong Kongu spadki również były słabsze niż na większości rynków regionu – Hang Seng stracił na wartości jedynie 0,4 proc. i finiszował na poziomie 23313 punktów. Do wyraźnych przecen doszło w Tokio i Sydney. Średnia giełdowa Nikkei 225 zanurkowała o 1,8 proc. do poziomu 10505 punktów i znalazła się w pobliżu ważnego wsparcia. Zaledwie 12 spółek wchodzących w skład indeksu zamknęło poniedziałkową sesję na plusie. Najważniejszy indeks australijskiej giełdy, S&P ASX 200 spadł o 1,4 proc. i zakończył dzień minimalnie poniżej psychologicznej bariery 4800 punktów. Na Wall Street w piątek dominowali sprzedający, jednak żaden z głównych indeksów nie stracił więcej niż 0,75 proc. S&P 500 kończył tydzień na poziomie 1321 punktów, Dow Jones Industrial Average w okolicach 12170 punktów, a indeks technologicznego rynku Nasdaq na poziomie 2785 punktów. Za niepokojący można uznać fakt, że do zakupów nie zachęciły dobre dane z amerykańskiego rynku pracy. Piątek na GPW przyniósł nieudaną próbę sforsowania górnego ograniczenia konsolidacji na poziomie 2800 punktów. Poniedziałek rozpoczął się od symbolicznych wzrostów. WIG i WIG 20 zyskiwały po około 0,1 proc. i znajdowały się w okolicach odpowiednio 48320 i 2785 punktów. Najważniejsze europejskie indeksy zaczęły tydzień od umiarkowanych spadków. Tuż po pierwszym dzwonku FTSE 100 tracił 0,3 proc, CAC 40 0,5 proc., a DAX 0,6 proc. Płonne okazały się nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu w Libii. Wybuch wojny domowej przełoży się na jeszcze bardziej nerwowe zachowanie uczestników rynku. Dopóki przyszłość regionu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu nie stanie się klarowna, będziemy obserwować huśtawkę nastrojów na światowych giełdach, a kluczowe znaczenie będą miały poziomy, przy których została zahamowana zeszłotygodniowa korekta.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
Azja,
CAC,
dane z amerykańskiego rynku pracy,
DAX,
FTSE,
Giełda Papierów Wartościowych,
giełdy światowe,
gospodarka chińska,
GPW,
Hang Seng,
Hong Kong,
indeks australijski,
indeks Dow Jones,
indeks Nikkei,
indeks S&P ASX,
indeks WIG,
indeks WIG20,
Libia,
Pacyfik,
Państwa Środka,
rynek Nasdaq,
rynek pracy,
Sydney,
Szanghaj,
Tokio,
Wall Street,
wojna domowa |