Rynki finansowe, w tym rynek walutowy odczuły dziś wyraźnie obchody Dnia Prezydenta w USA, które przełożyły się na zmniejszenie płynności i zmienności. Przedział wahań EUR/USD zawierał się pomiędzy 1,3650 a 1,3710. Najważniejszymi informacjami, które napłynęły na rynki były odczyty indeksów PMI dla sektora usług oraz sektora przemysłowego głównych gospodarek strefy euro (Niemcy, Francja) oraz całego Eurolandu. Pomimo wzrastających oczekiwań dane pobiły konsensus rynkowy. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Indeksu IFO mierzącego zaufanie przedsiębiorców niemieckich do rodzimej gospodarki. Rynek oczekiwał publikacji na poziomie 110,3 punktów, a odczyt przybrał wartość 111,2 punktów. Uczestnicy rynku bardzo pozytywnie odebrali te informacje ? notowania euro zareagowały umocnieniem w stosunku do głównych walut. Eskalacja konfliktów politycznych w kolejnych państwach świata arabskiego przełożyła się dziś na wzrost cen ?czarnego złota?, a w szczególności ropy typu Brent, której cena przekroczyła poziom 105 dolarów za baryłkę i ustanowiła swoje 2 – letnie maksimum. Prezes NBP, Marek Belka, w porannej wypowiedzi zaznaczył, że proces zacieśniania polityki pieniężnej zapoczątkowany styczniową podwyżką stóp procentowych, nie musi skutkować ?kaskadowym? podnoszeniem w stóp na kolejnych posiedzeniach Rady Polityki Pieniężnej. Słowa Belki zostały odebrane jako próba tonowania oczekiwań na podwyżkę stóp już w marcu i zaowocowały porannym osłabieniem złotego. Później, przez większość dnia kurs EUR/PLN oscylował w paśmie 3,9200 ? 3,9300, a kurs USD/PLN konsolidował się wokół poziomu 2,8700. O 16.00 rozpoczęło się gwałtowne osłabienie krajowej waluty obrazujące wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach. O 17:00 za euro płacono 3,9440 zł, dolar kosztował 2,8810 zł, a frank szwajcarski 3,040 zł.
Sporządził:
Paweł Szczeciak
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny czarnego złota,
dolar,
Dzień Prezydenta,
euro,
Euroland,
eurpln,
Francja,
frank szwajcarski,
główne waluty,
indeks Ifo,
indeks PMI,
konflikty polityczne,
krajowa waluta,
Narodowy Bank Polski,
Niemcy,
notowania euro,
osłabienie złotego,
polityka pieniężna,
Prezes NBP,
przedsiębiorcy niemieccy,
Rada Polityki Pienieżnej,
ropa Brent,
rynek finansowy,
rynek walutowy,
stopa procentowa,
strefa euro,
USA,
usdpln |
Piątkowa sesja na rynku walutowym przyniosła odbicie w notowaniach eurodolara. Na fali ponownego wzrostu oczekiwań na szybszą podwyżkę stóp procentowych w Eurolandzie kurs EUR/USD wzrósł w piątek do 1,3725. Kluczowym oporem pozostaje poziom 1,3750, którego przełamanie otworzyłoby drogę do ataku na tegoroczny szczyt.
Najważniejsze publikacje makroekonomiczne dzisiejszej sesji poznaliśmy w pierwszych godzinach handlu w Europie. Chodzi o wstępne odczyty indeksów PMI dla sektora przemysłu i usług gospodarek strefy euro oraz publikację indeksu instytutu Ifo z Niemiec. W dalszej części dnia nie poznamy już żadnych danych, a ze względu na święto w USA i zamknięte tamtejsze giełdy również płynność na rynku walutowym powinna być ograniczona. Indeksy PMI dla przemysłu i usług Niemiec wyniosły w lutym odpowiednio: 62,6 pkt oraz 59,5 pkt, co było wynikiem gorszym od prognoz. Natomiast te same wskaźniki dla całej strefy euro wyniosły odpowiednio: 59 pkt oraz 57,2 pkt, co z kolei było rezultatem lepszym od oczekiwań . O 10:00 opublikowana została wartość indeksu instytutu Ifo, która wyniosła w lutym 111,2 pkt, oczekiwano 110,3 pkt.
Poranna próba wzrostu notowań eurodolara powyżej poziomu 1,3700 okazała się nieskuteczna i dość szybko kurs tej pary walutowej zszedł w okolice 1,3660. Najprawdopodobniej w dalszej części dnia notowania EUR/USD nie będą wykazywały tendencji do większych zmian ze względu na ograniczoną płynność.
Na początku dzisiejszej sesji kluczowym czynnikiem dla rynku złotego była wypowiedź prezesa Narodowego Banku Polskiego. Marek Belka podkreślił, że styczniowa decyzja o podwyżce stóp procentowych była wyraźnym sygnałem, że RPP widzi zagrożenie inflacyjne i nie pozostanie bierna. Dodał jednak, że nie musi to oznaczać ?kaskadowego? podnoszenia stóp w kolejnych miesiącach. Kluczowymi czynnikami, które w kolejnych tygodniach mogą istotniej wpływać na decyzję członków rady będą ceny żywności oraz surowców na międzynarodowych rynkach oraz tempo wzrostu płac w Polsce. Dzisiejsza wypowiedź Marka Belki została odebrana przez rynek jako zmniejszająca szansę na podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, marcowym posiedzeniu RPP. W efekcie kurs EUR/PLN wybił się górą z kilkudniowej konsolidacji, pokonując poziom 3,9200. W szybkim tempie przetestowany został najbliższy opór na poziomie 3,9300, który póki, co zatrzymał dalsze osłabienie złotego wobec euro.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny surowców,
ceny żywności,
euro,
Europa,
handel,
indeks Ifo,
indeks PMI,
instytut Ifo,
kurs eurpln,
marek belka,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
osłabienie złotego,
Polska,
przemysł,
publikacje makroekonomiczne,
rynek walutowy,
sektor przemysłu,
sektor usług,
stopy procentowe,
strefa euro,
Surowce,
usługi,
żywność |
Wczorajsza sesja przyniosła osłabienie złotego i wzrost notowań EUR/PLN aż do poziomu 3,9150. Do zwyżki tej przyczyniły się najprawdopodobniej słabsze nastroje na światowych giełdach oraz informacja o tym, iż Komisja Europejska zwróciła się do polskiego rządu z prośba o przedstawienie szczegółowego planu naprawy finansów publicznych w naszym kraju. W czasie sesji azjatyckiej złoty odrobił część strat, a kurs EUR/PLN zszedł poniżej poziomu 3,9000, gdzie utrzymuje się również na początku notowań w Europie.
Po ostatnim wzroście zmienności w związku z oczekiwaniami na podwyżki stóp procentowych w naszym kraju, złoty powrócił do silniejszej korelacji z giełdami – na początku sesji europejskiej obserwujemy odreagowanie wczorajszych spadków na parkietach, w związku z czym odreagowuje również polska waluta. W kolejnych tygodniach jednak oczekiwania na podwyżki stóp znów mogą dojść do głosu jako czynnik dominujący w notowaniach złotego.
Dane, jakie w ostatnich dniach napłynęły na rynek z polskiej gospodarki wskazują, iż rzeczywiście, zgodnie ze słowami prezesa Narodowego Banku Polskiego, ostatnia podwyżka stóp procentowych nie będzie raczej jednorazowym dostosowaniem. Dane o inflacji – konsumentów, producentów oraz inflacji bazowej wskazały na zdecydowane przyspieszenie tempa wzrostu cen w ubiegłym miesiącu. Zarówno Ministerstwo Finansów, jak i Rada Polityki Pieniężnej przewidują nasilenie się presji inflacyjnej w nadchodzących miesiącach. Również ostatnia publikacja dynamiki wynagrodzeń wskazała na większy od oczekiwań wzrost płac. Dane makro, obrazujące bieżącą kondycję gospodarczą naszego kraju wskazują natomiast, iż wzrost gospodarczy ma silne fundamenty, w związku z czym stopniowe podwyżki nie powinny stanowić większego zagrożenia dla przyszłej dynamiki PKB.
W notowaniach amerykańskiej waluty obserwowaliśmy wczoraj próbę odreagowania ostatniego osłabienia. Indeks dolara chwilowo wzrósł nawet ponad kluczową barierę 79,00 i tym samym powrócił do kilkutygodniowego kanału konsolidacji. Dzisiaj jednak ponownie zszedł pod tę wartość, potwierdzając wcześniejsze sygnały do większych spadków. Podobnie jak w przypadku indeksu dolara, również w notowaniach EUR/USD wczorajsza korekta szybko dobiegła końca. Eurodolar powrócił w okolice 1,35, dzisiaj kształtuje się już zdecydowanie ponad tą wartością. Poziom 1,35, stanowiący wcześniej dość istotny opór, w ostatnich dniach nieco stracił na znaczeniu. Obecnie najbliższa istotna bariera, której pokonanie powinno dać impuls do dynamiczniejszych wzrostów to pasmo 1,3540-1,3570 (tworzą je ostatnie lokalne szczyty oraz poziom 50 proc zniesienia spadków, jakie obserwowaliśmy od początku listopada 2010 r. do pierwszych dni stycznia br). Fundamentalna przestrzeń do zwyżki kursu tej pary walutowej nieco się zwiększyła na skutek wczorajszego spadku rentowności obligacji mniej rozwiniętych krajów strefy euro. Z publikowanych dzisiaj danych wpływ na notowania EUR/USD może mieć tylko przedstawiany o godz. 10.00 indeksu Ifo z Niemiec. W ostatnich miesiącach pozytywnie zaskakiwał on uczestników rynku. Również i tym razem istnieje szansa na dobry odczyt. Powinien on dodatkowo wesprzeć notowania euro względem dolara. Wczoraj dość silnie na wartości względem euro i dolara stracił frank szwajcarski. Kurs EUR/CHF wzrósł ponad psychologiczną barierę 1,3000. Ruch ten został wsparty m.in. przez wypowiedź prezesa szwajcarskiego banku centralnego (SNB). Wskazał on, iż wysoka wartość franka znacząco szkodzi eksportowi Szwajcarii i całej tamtejszej gospodarce. Jego zdaniem kraj ten w bieżącym roku czeka znaczące spowolnienie. Słowa te powinny w najbliższym czasie uniemożliwiać powrót franka do umocnienia. Natomiast sygnał do rozpoczęcia trwalszego trendu deprecjacyjnego da dopiero bardziej zdecydowany spadek rentowności obligacji mniej rozwiniętych gospodarek strefy euro.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
dane makro,
dane makroekonomiczne,
dolar,
dynamika PKB,
eurchf,
euro,
Europa,
eurusd,
finanse publiczne,
frank,
frank szwajcarski,
indeks dolara,
indeks Ifo,
inflacja bazowa,
inflacja konsumentów,
inflacja producentów,
KE,
Komisja Europejska,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Niemcy,
notowania euro,
notowania eurpln,
notowania eurusd,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
PKB,
polska gospodarka,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
snb,
stopy procentowe,
strefa euro,
Szwajcaria,
szwajcarski bank centralny,
wzrost gospodarczy,
złoty |
Na początku dzisiejszej sesji notowania EUR/PLN kontynuowały zwyżkę ? kurs rozpoczął dzień powyżej poziomu 3,9800. Wygląda na to, że wybicie z przedziału 3,9200 ? 3,9600 może mieć trwały charakter. W obecnym momencie oczekuje się nie tyle dynamicznej deprecjacji polskiej waluty, co raczej rozszerzenia dotychczasowego kanału wahań i podniesienia jego górnego ograniczenia w okolice poziomu 4,0000 ? 4,0200 zł za euro. Złoty do tej pory pozostawał odporny na nastroje panujące na światowym rynku finansowym (i to zarówno pozytywne, jak i negatywne), w obecnym momencie jednak uległ pesymizmowi, jaki zapanował na globalnym rynku. Widoczny jest on nie tylko na giełdach, ale również w notowaniach głównych par walutowych ? już od kilku dni na wartości zyskuje jen oraz frank szwajcarski i to pomimo ryzyka interwencji walutowej ze strony Japonii czy Szwajcarii. Wczoraj opublikowany został komunikat z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Wynika niego, iż w sierpniu był rozważany wniosek o podwyżkę stóp procentowych o 50 pb, brano również pod uwagę możliwość podniesienia stopy rezerw obowiązkowych również o 50 pb. Obydwa wnioski zostały jednak odrzucone w głosowaniu. Zwolennicy podniesienia kosztu pieniądza wskazywali na możliwość przyspieszenia wzrostu gospodarczego oraz fakt, iż produkt potencjalny pozostaje w dalszym ciągu obniżony ? to z kolei może mieć wpływ na wzrost oczekiwań inflacyjnych. Opowiadający się za pozostawieniem stóp na niezmienionym poziomie podkreślali natomiast ryzyka, wynikające z niepewnej sytuacji w zewnętrznym otoczeniu polskiej gospodarki. Wskazywali również, iż podwyżka stóp procentowych może zwiększać ryzyko zbyt dynamicznej aprecjacji złotego oraz spowolnienia ożywienia gospodarczego w kraju. Dziś rano poznaliśmy dane o sprzedaży detalicznej oraz stopie bezrobocia we wrześniu. Sprzedaż wzrosła silniej niż oczekiwano ? o 6,6 proc. r/r, przy prognozach na poziomie 5,2 proc. Bezrobocie natomiast spadło do 11,3 proc., co było zgodne z przewidywaniami rynku. Złoty zareagował na publikacje lekkim umocnieniem. W czwartek kurs EUR/USD po niewielkiej korekcie skonsolidował się wokół poziomu 1,3300. Niezbyt duża skala odreagowania świadczy o wciąż dużym potencjale do dalszych wzrostów. Obecnie zwyżkę wartości euro względem dolara z punktu widzenia analizy fundamentalnej ograniczają nieco obawy inwestorów o sytuację panującą w Irlandii. Choć zmniejszyły się one chwilowo po udanej aukcji długu tego kraju, to jednak wciąż pozostają wysokie. Wczoraj problemy Irlandii przypomniały o sobie na skutek publikacji danych o PKB tego państwa za II kw. Irlandzka gospodarka skurczyła się w tym okresie aż o 1,2 proc. kw/kw, podczas gdy oczekiwano, iż wzrośnie o 0,5 proc. Tego typu dane będą sprawiać, iż obawy o sytuację w Irlandii nie znikną zbyt szybko. Dzisiaj o godz. 10.00 poznaliśmy odczyt indeksu Ifo z Niemiec. Indeks ten wskazuje, jak inwestorzy oceniają warunki panujące obecnie w tamtejszej gospodarce oraz jej perspektywy. Najnowsze szacunki wypadły nieco lepiej od prognoz. Indeks osiągnął poziom 106,8 pkt, oczekiwano 106,2 pkt. Choć martwić nieco może słabszy odczyt składowej, oceniającej perspektywy niemieckiej gospodarce, kurs EUR/USD po publikacji tych danych odnotował dynamiczny wzrost w okolice poziomu 1,3380. Dzisiaj z ważniejszych wskaźników poznamy jeszcze z USA wstępne szacunki zamówień na dobra trwałego użytku oraz sprzedaż nowych domów. Po przedstawionych wczoraj danych z wtórnego rynku nieruchomości w USA, dzisiaj trudno liczyć na duże pozytywne zaskoczenie. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwowaliśmy skokowy wzrost kursu USD/JPY w okolice poziomu 85,00. Na rynku pojawiły się pogłoski, że mógł być on wynikiem interwencji japońskich władz. Minister finansów tego kraju odmówił jednak komentarza na ten temat. Brak oficjalnego potwierdzenia sprawił, iż kurs USD/JPY powrócił pod 85,00. W najbliższym czasie takie skokowe i niekoniecznie trwałe ruchy w notowaniach dolara względem jena mogą się powtarzać. Japońskie władze będą bowiem prawdopodobnie chciały przekonać inwestorów o swej determinacji do obrony jena przed nadmiernym umocnieniem. Poziomem bronionym przez BoJ mogą okazać się już okolice 84,00.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
bezrobocia,
BoJ,
euro,
eurodolar,
eurusd,
Gospodarka,
gospodarka niemiecka,
indeks Ifo,
Irlandia,
irlandzka gospodarka,
Japonia,
koszt pieniądza,
Niemcy,
notowania eurpln,
PKB,
polska gospodarka,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
rynek finansowy,
rynek globalny,
rynek nieruchomości,
sprzedaż detaliczna,
stopa bezrobocia,
stopy procentowe,
Szwajcaria,
usdjpy,
wzrost gospodarczy,
złoty |
Dziś rano wartość walut zagranicznych względem złotego znajdowała się na nieco wyższym poziomie niż na początku tygodnia. Kurs EUR/PLN po godzinie 9.00 zwyżkował lekko w okolice poziomu 4,0600, a notowania USD/PLN oscylowały powyżej wartości 3,3000.
Dziś wiceminister finansów L. Kotecki potwierdził, iż w bieżącym roku deficyt budżetowy może być o 23% niższy od zaplanowanego. Wyniósłby on wówczas 40 mld zł w porównaniu z planem 52 mld PLN.
Agencje ratingowe jednak dość sceptycznie wyrażają się o kondycji krajowych finansów publicznych. Fitch w swojej ostatniej wypowiedzi, dotyczącej naszego budżetu stwierdził, iż jeśli Polska do 2012 r. nie przeprowadzi reform, realnie poprawiających sytuację finansów publicznych, presja na krajowy rating będzie ogromna. Fitch jest druga agencją, która wystosowała tego typu ostrzeżenie. Do zacieśniania polityki fiskalnej wezwała niedawno również agencja Moody?s. Zdaniem jej analityków póki co ocena wiarygodności kredytowej naszego kraju jest niezagrożona, brak reform fiskalnych w najbliższych dwóch latach może jednak spowodować konieczność rewizji ratingu. Za bardziej konserwatywnym podejściem do polityki fiskalnej opowiada się również obecny prezes Narodowego Banku Polskiego M. Belka. Jego zdaniem ustawa budżetowa na przyszły rok powinna być zdecydowanie bardziej restrykcyjna niż budżet na rok bieżący. Wtorkowy spadek w notowaniach EUR/USD zatrzymało wsparcie na poziomie 1,2250, w pobliżu którego usytuowany jest poziom 38,2% zniesienia czerwcowego ruchu wzrostowego. Dzisiaj również nie powiodły się próby przebicia tej bariery. Dopiero pokonanie jej da impuls do większego spadku. Wczorajszy, nieznacznie lepszy od prognoz odczyt indeksu Ifo z Niemiec nie był w stanie wesprzeć notowań euro. Dzisiaj kluczowym wydarzeniem makro na świecie będzie publikacji komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Stopy procentowe w USA prawdopodobnie pozostaną na dotychczasowym poziomie (inwestorzy oczekują, iż nie ulegną one zmianie do końca bieżącego roku). Istotniejsza od decyzji w sprawie stóp będzie treść komunikatu w którym FOMC oceni obecną i przyszłą sytuację gospodarczą w USA. Pozytywna ocena stanu amerykańskiej gospodarki powinna wesprzeć notowania dolara (mimo że w ostatnim czasie kurs EUR/USD czasami reaguje jak barometr nastrojów, co oznacza, iż zwyżkuje, gdy napływają dane dobre dane z amerykańskiej gospodarki). Wczoraj premier Wielkiej Brytanii przedstawił plan cięć wydatków budżetowych i podwyżek podatków na najbliższe lata. Plan ten jest bardzo radykalny. Zakłada on obniżenie deficytu finansów publicznych z obecny 11,5% PKB do 1,1% PKB w 2015 r. W sumie oszczędności w tym czasie mogą osiągnąć ponad 110 mld GBP. Uczestnicy rynku pozytywnie odebrali ogłoszenie tak radykalnego planu. Funt zyskał na wartości ? wzrósł z okolic poziomu 1,4700 ponad 1,4800. Dzisiaj dotarł on do 1,4870. Zbliżył się tym samym do istotnego oporu w postaci linii ponad półrocznego trendu spadkowego, kształtującej się obecnie w pobliżu 1,4960. W krótkim terminie z pewnością będzie trudno o jej przebicie.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
budżet,
deficyt finansów publicznych,
eurusd,
finanse publiczne,
FOMC,
gospodarka amerykańska,
indeks Ifo,
Niemcy,
PLN,
polityka fiskalna,
Polska,
stopy procentowe,
sytuacja gospodarcza,
USA,
usdpln,
ustawa,
ustawa budżetowa,
waluty zagraniczne,
złoty |
Za nami kolejna spokojna sesja na rynku walutowym. Notowania eurodolara po zejściu pod poziom 1,2300, przez większość dnia pozostawały w przedziale 1,2250 ? 1,2300. Wpływu na kurs tej pary walutowej nie wywarł nieco lepszy od oczekiwań odczyt indeksu Ifo z Niemiec. Wyniósł on w czerwcu 101,8 pkt, co oznacza niewielki wzrost w porównaniu z miesiącem poprzednim (101,5 pkt) i wynik lepszy od prognoz o 0,6 pkt. Biorąc jednak pod uwagę bardzo słaby odczyt indeksu ZEW z Niemiec, można powiedzieć, iż publikacja wskaźnika Ifo zaskoczyła pozytywnie. Gorzej od prognoz natomiast zaprezentowały się dzisiejsze dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA. Wyniosła ona w ubiegłym miesiącu 5,66 mln, w porównaniu z oczekiwaniami na poziome 6,12 mln. Jednak również i ta publikacja nie miała wpływu na eurodolara. Równie spokojny przebieg miała sesja na rynku krajowym ? kurs EUR/PLN poruszał się przez cały czas wokół poziomu 4,0500, a notowania USD/PLN konsolidowały się w pobliżu wartości 3,3000. Na rynek napłynęły dziś dane o inflacji bazowej. Podobnie jak indeks CPI, wykazała ona w maju kolejną zniżkę ? spadła do poziomu 1,6% r/r z 1,9% r/r w kwietniu. Większą zmienność na rynek mogą przynieść kolejne sesje, które w odróżnieniu od dwóch poprzednich będą charakteryzowały się większa liczbą istotnych publikacji makroekonomicznych. Już jutro poznamy indeksy aktywności gospodarczej w sektorze przemysłu oraz usług z głównych gospodarek strefy euro oraz z samego Eurolandu.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Euroland,
eurpln,
indeks CPI,
indeks Ifo,
indeks ZEW,
Niemcy,
notowania eurodolara,
notowania złotego,
publikacje makroekonomiczne,
rynek walutowy,
sprzedaż domów,
strefa euro,
wskaźnik Ifo |
Notowania EUR/PLN rozpoczęły dzisiejszą sesję w pobliżu poziomu 4,0500. Kurs USD/PLN natomiast zdołał wczoraj wybronić minima z końca maja na poziomie 3,2500 i rano znajdował się w okolicach 3,2900. Dziś z kraju napłyną dane o inflacji bazowej, nie powinny mieć one jednak znaczenia dla przebiegu sesji. Nastroje w regionie, pomimo poprawy sentymentu, wciąż pozostają niepewne, co nie pozwala na silniejsze umocnienie złotego. Dowodem niepewności mogą być ostatnie niezbyt udane aukcje obligacji rządowych w regionie. Oferta zazwyczaj jest zmniejszana ze względu na zbyt wysokie oprocentowanie wymagane przez inwestorów. W czasie wczorajszej aukcji w Rumunii rząd zdołał sprzedać zaledwie 25% bonów skarbowych. Źródłem niepewności na krajowym rynku jest ostateczny wynik wyborów prezydenckich, jaki poznamy 3 lipca. Do tego czasu inwestorzy będą śledzić sondaże popularności przed drugą turą wyborów. W obecnym momencie rynki wciąż wierzą w zwycięstwo obecnego lidera rankingów, B. Komorowskiego, jednak jego niewielka przewaga po pierwszej turze, rodzi niepewność, co do ostatecznego wyniku wyborów. W momencie, w którym szala zaczęłaby się przechylać na stronę J. Kaczyńskiego, rynki mogą zacząć rewidować swoje oczekiwania, co z kolei może mieć negatywny wpływ na polskie rynek walutowy. Istnieje bowiem obawa, iż J. Kaczyński może, korzystając z przysługującego prezydentowi prawa weta, blokować proponowane przez rząd reformy, w tym również konieczną reformę finansów publicznych. Wczoraj kurs EUR/USD przebił linię krótkoterminowego trendu wzrostowego, która rysowała się w jego notowaniach od ponad 10 dni. Tym samym potencjał wartości euro względem dolara w perspektywie najbliższych sesji nieco się zmniejszył. Najbliższe istotne wsparcie, którego ewentualne pokonanie mogłoby dać impuls do większej zniżki, usytuowane jest w pobliżu 1,2250. Negatywnie na notowania euro mógł wczoraj wpłynąć komunikat agencji S&P. W opinii analityków tej instytucji hiszpańskich pożyczkodawców mogą czekać trudne lata. Choć przy silnej tendencji wzrostowej doniesienia na temat sytuacji w Hiszpanii nie miały zbyt dużego wpływu na wartość europejskiej waluty, to jednak teraz, kiedy tendencja ta nie jest już tak zdecydowana, będą na nią prawdopodobnie oddziaływać. Dzisiaj o krótkoterminowych losach eurodolara może zadecydować odczyt indeksu Ifo z Niemiec. Co prawda przedstawiony w minionym tygodniu z tego samego kraju indeks ZEW, który wypadł bardzo słabo, nie wpłynął zbyt silnie na kurs EUR/USD, jednak w przypadku dzisiejszej publikacji powinno być inaczej. Po pierwsze indeks Ifo jest z większą uwagą śledzony przez inwestorów niż ZEW, a po drugie w notowaniach eurodolara nie ma już tak silnego krótkoterminowego trendu, który mógłby być kontynuowany bez względu na doniesienia rynkowe. O dobry odczyt wskaźnika Ifo może być dość trudno, jednak po części fakt ten został już zdyskontowany po bardzo słabym wyniku indeksu ZEW. Oprócz publikacji z Niemiec, nie poznamy dzisiaj zbyt wiele istotnych publikacji z największych gospodarek. Warto zwrócić uwagę jedynie na sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA, która zostanie przedstawiona o godz. 16.00. Jutro uwagę inwestorów skupiać będzie komunikat po posiedzeniu amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bony skarbowe,
dolar,
euro,
eurodolar,
europejska waluta,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
Hiszpania,
indeks Ifo,
inflacja bazowa,
notowania euro,
obligacje rządowe,
Rumunia,
rynek walutowy,
rynek wtórny,
umocnienie złotego,
usdpln,
ZEW |
Na początku dzisiejszej sesji notowania złotego podlegają umocnieniu. Kurs EUR/PLN zszedł poniżej poziomu 4,1300. Po siedmiogroszowym spadku z wczorajszych szczytów, notowania tej pary walutowej podlegają konsolidacji. Wciąż niepotwierdzone pozostają pogłoski o wczorajszej możliwej interwencji Banku Gospodarstwa Krajowego na polskim rynku walutowym. Ministerstwo Finansów przyznało jednak, iż wysokie poziomy notowań EUR/PLN wykorzystywane są do sprzedaży euro, pochodzących z funduszy unijnych. Dziś rano prezes BGK powiedział, iż bank jest już od dłuższego czasu aktywny na rynku.
Złoty nie zareagował na wczorajsze dane o produkcji przemysłowej ? wypadły one jednak praktycznie zgodnie z oczekiwaniami. Produkcja wzrosła w kwietniu o 9,9% r/r, podczas gdy prognozowano, iż wzrośnie ona o 10,1% r/r. Nawet jeśli dane te zdecydowanie różniłyby się od oczekiwań, i tak najprawdopodobniej nie wywarłyby większego wpływu na notowania polskiej waluty ? złoty zazwyczaj silniej reaguje na wydarzenia na światowych rynkach, niż na lokalne czynniki. Odgrywają one wprawdzie pewną rolę, ale zazwyczaj wtedy, gdy kierunek, jaki wskazują rynkowi jest zgodny z nastrojami wśród światowych inwestorów. Wówczas nasilają one wpływ globalnego sentymentu inwestycyjnego. Jeśli natomiast dane są pozytywne, tak jak teraz, a apetyt inwestycyjny jest słaby przy rosnącej awersji do ryzyka, to nie mają one większego wpływu na polski rynek.
W notowaniach EUR/USD wciąż panuje wysoka zmienność. W trakcie wczorajszej sesji amerykańskiej kurs tej pary walutowej silnie wzrósł i dotarł do poziomu 1,2600. Dzisiaj podczas notowań w Azji znalazł się jeszcze wyżej, bo aż na 1,2670. Nie obyło się jednak bez większego odreagowania, bowiem już po godz. 10.00 wartość euro względem dolara kształtowała się poniżej istotnego wsparcia 1,2500. Czwartkowy wzrost kursu EUR/USD nie miał zbyt silnych podstaw fundamentalnych, bowiem dokonał się on przede wszystkim na fali kolejnych niepotwierdzonych pogłosek o interwencji Europejskiego Banku Centralnego. Wcześniej co prawda napłynęła seria słabszych od prognoz danych z USA, jednak była ona w stanie jedynie zatrzymać osłabienie euro względem dolara. Wobec wspomnianego braku silnych podstaw fundamentalnych do umocnienia europejskiej waluty, o kontynuację dynamicznej zwyżki kursu EUR/USD w najbliższym czasie będzie bardzo trudno. Inwestorzy mogą natomiast pokusić się o próbę trwałego powrotu pod barierę 1,2500. Od tego, czy powrót ten się powiedzie, będą prawdopodobnie zależeć krótkoterminowe losy kursu EUR/USD. Jeśli wsparcie to nie zostanie trwale przebite, najbardziej prawdopodobna stanie się konsolidacja ponad jej poziomem, natomiast jego pokonanie może być zapowiedzią ponownego spadku w kierunku dołków z ostatnich dni. Dzisiaj o godz. 10.00 z Niemiec poznaliśmy majowy odczyt indeksu Ifo, mierzącego nastroje wśród tamtejszych inwestorów. Co prawda wypadł on gorzej od prognoz, jednak osiągnął wynik zbliżony do poziomu kwietniowego. Brak silniejszego pogorszenia nastrojów wobec poważnych problemów fiskalnych strefy euro należy uznać za pozytywny sygnał. Uczestnicy rynku jednak obecnie lekceważą pozytywne sygnały, dlatego też również ten może przejść bez echa.
Istotnymi wydarzeniami makro będą dzisiaj: spotkanie europejskich ministrów finansów oraz głosowanie w niemieckim parlamencie nad zatwierdzeniem pakietu pomocowego dla strefy euro. Na szczycie ministrów przedstawiciel Niemiec ma przedstawić propozycję działań, jakie należy podjąć, by obecnie obserwowane problemy fiskalne w strefie euro więcej się nie powtórzyły.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Gospodarstwa Krajowego,
BGK,
dolar,
euro,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
fundusze unijne,
indeks Ifo,
Ministerstwo Finansów,
Niemcy,
notowania w Azji,
notowania złotego,
osłabienie euro,
polska waluta,
problemy fiskalne,
produkcja przemysłowa,
rynek walutowy,
strefa euro |
Dzisiejsza sesja europejska upłynęła pod znakiem kontynuacji osłabienia złotego. Kurs EUR/PLN dotarł w okolice 4,2000, natomiast USD/PLN przebił maksima z pierwszego tygodnia maja, przekroczył 3,4000 i osiągnął tym samym najwyższy poziom od kwietnia 2009 r. Spadek wartości złotego wyhamował dopiero po tym, gdy pojawiły się pogłoski o sprzedaży euro na rynku przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Informacja ta nie została oficjalnie potwierdzona, jednak Ministerstwo Finansów przyznało, że generalnie wykorzystuje momenty osłabienia złotego do wymiany walut. Oznaczać to może, iż uaktywniło się dzisiaj na rynku za pośrednictwem BGK. Świadomość ewentualnych kolejnych tego typu działań może nieco zniechęcać inwestorów do zajmowania długich pozycji w EUR/PLN. Dzisiejszy szczyt na poziomie 4,2000 powinien być w najbliższym czasie dość silnym oporem. Kolejne istotne ograniczenia to 4,2400 i 4,2550.
Złoty niezmiennie pozostaje pod negatywnym wpływem rosnącej na światowych rynkach awersji do ryzyka. Giełdy na całym świecie kontynuowały dzisiaj dynamiczne spadki. Amerykański indeks S&P500 przebił 200-sesyjną średnią ruchomą, co jest silnym sygnałem do dalszych zniżek. Przy takiej sytuacji na największych parkietach, złotemu z pewnością trudno będzie odrobić poniesione ostatnio straty.
Do wzrostu negatywnych nastrojów na rynku przyczyniła się dzisiaj seria gorszych od prognoz danych z amerykańskiej gospodarki (oczywiście nie licząc wciąż kiepskich nastrojów wokół strefy euro). Zawiodły m.in. cotygodniowe dane z tamtejszego sektora pracy jak i indeksy: Fed Filadelfia oraz LEI (indeks wskaźników wyprzedzających koniunkturę). Kiepskie odczyty wskaźników z USA hamowały powrót kursu EUR/USD do spadków. Zmagał się on dzisiaj ze wsparciem na poziomie 1,2300. Jutro o jego losach w pewnym stopniu może decydować odczyt indeksu Ifo z Niemiec, który poznamy o godz. 10.00. Indeks ZEW, który został przedstawiony w ostatnich dniach, nie nastraja zbyt optymistycznie przed publikacją tego wskaźnika. Z interesujących jutrzejszych wydarzeń warto również wspomnieć o głosowaniu w niemieckim parlamencie nad pakietem pomocowym dla strefy euro (prawdopodobnie zostanie ono przeprowadzone około południa) oraz o kolejnym spotkaniu europejskich ministrów finansów.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Gospodarstwa Krajowego,
BGK,
euro,
eurpln,
eurusd,
fed filadelfia,
giełdy,
gospodarka amerykańska,
indeks Ifo,
indeks S&P500,
indeks ZEW,
LEI,
MF,
minister finansów,
Ministerstwo Finansów,
Niemcy,
osłabienie złotego,
sektor pracy,
sesja europejska,
strefa euro,
USA,
usdpln,
wartość złotego,
złoty |
Pomimo pesymistycznych doniesień, napływających z Grecji, notowania EUR/PLN pozostają stabilne w pobliżu poziomu 3,8800. Zdecydowanie zwyżkuje natomiast kurs USD/PLN ? po godz. 10.00 znajdował się on na poziomie 2,9200. Wzrost ten ma jednak miejsce pod wpływem silnego spadku eurodolara. Bieżący tydzień jest bardzo dobrym dowodem na to, że inwestorzy wykazują względem naszego regionu spore zaufanie. Pomimo wciąż żywych obaw o przyszłość gospodarczą Grecji i związanego z tym rekordowo wysokiego oprocentowania długu tego kraju, w mijającym tygodniu miały miejsce cztery udane aukcje obligacji. W przypadku oferty Czech i Polski, popyt ponad dwukrotnie przekroczył podaż. Bardzo udane okazały się również aukcje obligacji węgierskich i rumuńskich. Co istotne Węgry oraz Rumunia borykały się z podobnymi problemami jak Grecja, a w czasie kryzysu były zmuszone sięgnąć po pomoc z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Wspomniane udane aukcje świadczą o tym, iż inwestorzy widzą postępy gospodarek naszego regionu na drodze ku uzdrowieniu krajowych finansów publicznych. Lekką presję na osłabienie lokalnych walut mogą wywierać ostatnie doniesienia o łagodnym nastawieniu władz monetarnych dwóch najsilniejszych gospodarek regionu ? Czech i Polski. Opublikowany wczoraj raport z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej wskazał, iż część członków RPP opowiadała się za obniżką stóp procentowych ze względu na zbyt dynamiczne w ostatnim czasie umocnienie złotego. Członek czeskiego banku centralnego, V. Tomsik powiedział z kolei, iż w kraju wciąż istnieje przestrzeń do kolejnych cięć kosztu pieniądza, za czym przemawia ostatnia fala aprecjacji korony. W najbliższy poniedziałek decyzję o stopach podejmie bank centralny Węgier ? oczekuje się tu obniżki kosztu pieniądza o 25 pb.
W notowaniach EUR/USD w trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej kontynuowany był wczorajszy spadek. Wartość euro względem dolara zeszła w okolice poziomu 1,3200. Po przebiciu dotychczasowych tegorocznych minimów usytuowanych w pobliżu 1,3270 powstała przestrzeń do spadku nawet do 1,3000. Należy jednak zauważyć, że notowania eurodolara są już dość silnie wyprzedane, dlatego w najbliższych godzinach może być trudno o znaczące pogłębienie dotychczasowych spadków. Wczoraj skumulowały się negatywne nastroje związane z obawami o kondycję fiskalną Grecji. Doprowadziło do tego podniesienie szacunków deficytu tego kraju za 2009 r. (z 12,7% PKB do 13,6%) oraz obniżka jego ratingu, dokonana przez agencję Moody?s. Agencja ta dodatkowo poinformowała, że nie wyklucza kolejnego cięcia oceny wiarygodności kredytowej Grecji. Bardzo nerwowo na te doniesienia zareagowały wczoraj notowania greckich obligacji ? rentowność 10-latek wzrosła do poziomu aż 8,97%, odnotowując w ciągu dnia wzrost aż o 81 pb. Nastrojów nie zdołały uspokoić informacje o tym, że Grecja jest przygotowana na zaciągnięcie krótkoterminowej pożyczki (decyzja w tej sprawie jednak jeszcze nie zapadła), jeszcze przed aktywacją pakietu pomocowego. Wydaje się, że obecnie jedynie uruchomienie tego pakietu może spowodować zmniejszenie się obaw o sytuację Grecji, a co za tym idzie ograniczenie negatywnej presji w notowaniach euro. Temat Grecji był szeroko omawiany na wczorajszym spotkaniu przedstawicieli największych światowych gospodarek. Na dzisiejszym spotkaniu grupy G20 może być podobnie, jednak dodatkowo powinna zostać poruszona kwestia juana. Wiele państw opowiada się za wzrostem wartości tej waluty (do czego nie dopuszczają chińskie władze). Komunikat po wspomnianym spotkaniu (który zostanie przedstawiony dzisiaj już po zamknięciu rynków) będzie prawdopodobnie zawierał pewne odniesienia do sytuacji juana. Dzisiaj o godz. 10.00 poznaliśmy odczyt indeksu Ifo z Niemiec. Okazał się on znacznie lepszy od prognoz ? wyniósł 101,6 pkt, przy oczekiwaniach na poziomie 98,6 pkt. Dane te w najbliższych godzinach mogą tworzyć w notowaniach EUR/USD potencjał do częściowego odreagowania ostatnich dynamicznych spadków. O godz. 10.30 poznamy wstępne dane o PKB Wielkiej Brytanii w I kw. Prognozy zakładają, że tempo wzrostu brytyjskiej gospodarki (w ujęciu kwartalnym) utrzyma się na poziomie z ostatnich trzech miesięcy ubiegłego roku i wyniesie 0,4%. Notowania GBP/USD w oczekiwaniu na te dane weszły w fazę konsolidacji, publikacja PKB może jednak przynieść silny ruch.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departametn Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
brytyjska gospodarka,
Czechy,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
finanse publiczne,
gbpusd,
Grecja,
indeks Ifo,
juan,
kondycja fiskalna,
koszt pieniądza,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Niemcy,
notowania euro,
notowania eurodolara,
obligacje rumuńskie,
obligacje węgierskie,
PKB,
podaż,
Polska,
popyt,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
sesja azjatycka,
stopy procentowe,
światowe gospodarki,
usdpln,
Węgry,
Wielka Brytania,
władze chińskie,
władze monetarne,
złoty |