Pomimo tragicznego trzęsienia ziemi, nie odwołano sesji na giełdzie w Tokio. Inwestorzy na poniedziałkowej sesji panicznie wyprzedawali akcje, mniej niż 5 proc. spółek zakończyło sesję nad kreską. Nikkei 225 pikował aż o 6,2 proc., poprzednim razem indeks zanurkował tak mocno w 2008. Papiery spółek z branży ubezpieczeniowej zostały dotknięte najmocniejszą wyprzedażą. Dwucyfrowe wzrosty zanotowała natomiast część spółek z sektora budowlanego, który skorzysta na odbudowie infrastruktury zniszczonej przez kataklizm. Główny indeks tokijskiej giełdy znalazł się w okolicach 9620 punktów, czyli na poziomie najniższym od listopada ubiegłego roku. Skala zniszczeń jest prawdopodobnie znacznie większa niż się początkowo spodziewano, a szczególne obawy budzi groźba skażenia nuklearnego. Wiele zakładów przemysłowych zostało zamkniętych, produkcję wstrzymano m.in. w fabrykach producentów aut i sprzętu elektronicznego. Tragiczne trzęsienie ziemi w Japonii nie popsuło nastrojów inwestorów na giełdach w Szanghaju i Hong Kongu. Indeks Shanghai Composite zakończył dzień na skromnym, 0,1 proc. plusie i poziomie 2938 punktów. Drożały przede wszystkim papiery spółek wytwarzających materiały budowlane i konstrukcje stalowe. O 0,4 proc., w okolice poziomu 23350 punktów wzrósł indeks Hang Seng. Kolejną, już czwartą spadkową sesję obserwowaliśmy na giełdzie w Sydney. Indeks S&P ASX 200 tym razem stracił 0,4 proc. i od bariery 4600 punktów dzieli go dystans niespełna 30 punktów. Najważniejsze indeksy giełdowe Starego Kontynentu rozpoczęły poniedziałkową sesję od spadków. Kilka minut po pierwszym dzwonku najmocniej, 1,3 proc. tracił frankfurcki DAX, który zniżkował pod poziom 7000 punktów. Gwałtownie wyprzedawane są papiery Munich Re, największego na świecie towarzystwa reasekuracyjnego. Od czwartku ich kurs zanurkował łącznie o ponad 9 proc. FTSE 100 i CAC 40traciły po 0,2 proc. i znajdowały się na poziomie odpowiednio 5816 i 3920 punktów. Na otwarciu sesji WIG 20 również tracił 0,2 proc. i był w okolicach poziomu 2745 punktów. Indeks szerokiego rynku zniżkował o 0,3 proc. do poziomu 47567 punktów. W piątek amerykańskich inwestorów nie przestraszyło katastrofalne trzęsienie ziemi w Japonii ? najważniejsze indeksy kończyły tydzień umiarkowanymi wzrostami. Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,5 proc., a indeks S&P 500 zyskał na wartości 0,7 proc.. W rezultacie główne średnie giełdowe powróciły nad kluczowe poziomy ? Dow Jones finiszował na poziomie 12044 punktów, a S&P 500 zamknął tydzień na poziomie 1304 punktów. Indeks Nasdaq 100 również zwyżkował o 0,7 proc. i zakończył sesję w okolicach 2300 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W notowaniach EUR/USD w trakcie dzisiejszej sesji europejskiej obserwowaliśmy stabilizację. Kurs tej pary walutowej konsolidował się w przedziale 1,3650-1,3700. Konsolidacji nie zaszkodziły prezentowane dzisiaj odczyty danych makroekonomicznych. Brak reakcji na ich publikacje wynika z jednej strony z faktu, iż nie należały one do grupy najpilniej śledzonych przez inwestorów wskaźników, z drugiej natomiast z tego, że emitowały one sprzeczne sygnały. Poznaliśmy m.in. lepszy od prognoz odczyt indeksu Fed Filadelfia i niższy od oczekiwań poziom lutowej inflacji konsumentów (CPI) z USA. Jutro również nie zostaną przedstawione z największych gospodarek żadne wskaźniki, które mogłyby wpłynąć na notowania EUR/USD. Nie poznamy nawet zbyt wielu tych mniej istotnych danych. Sprzyjać to powinno konsolidacji wartości euro względem dolara. Na światowych giełdach zmienność będzie prawdopodobnie wyższa z uwagi na to, że jutro wygasają marcowe serie instrumentów pochodnych. Z uwagi na to, że w ostatnim czasie korelacja pomiędzy globalnymi parkietami a kursem EUR/USD jest dość niska, silniejsze wahania indeksów giełdowych nie powinny wpływać na zachowanie się wspomnianej pary walutowej. Dzisiaj kontynuowana była dyskusja na temat ewentualnej pomocy dla Grecji. Po tym, jak na rynek napłynęła informacja, iż ze względu na opieszałość UE, niewykluczone, że kraj ten będzie zmuszony zwrócić się z prośbą o wsparcie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w notowaniach euro powstała negatywna presja. Neutralne dla tej waluty okazało się natomiast dzisiejsze wystąpienie premiera Grecji. Z jego wypowiedzi wynika, iż zależy mu, by UE przedstawiła konkretny mechanizm pomocy na najbliższym szczycie, który odbędzie się 25-26 marca. W innym przypadku Grecja prawdopodobnie rozpocznie rozmowy z MFW. Naciski te mogą być odpowiedzią na ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Niemiec, którzy wątpili w to, iż na najbliższym spotkaniu UE zapadną jakieś konkretne decyzje we wspomnianej kwestii. Doniesienia z tego spotkania mogą w przyszłym tygodniu istotnie wpływać na kurs EUR/USD. Notowania złotego w ostatnich godzinach pozostawały wyjątkowo stabilne. Kurs EUR/PLN konsolidował się w pobliżu 3,8700. Na jego większy spadek nie pozwala obecnie bardzo istotne wsparcie na poziomie 3,8600. Z drugiej strony do większej korekty wzrostowej w notowaniach tej pary walutowej niezbędne wydaje się silniejsze pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.