Katastrofa w Japonii wywołała we wtorek gwałtowną wyprzedaż na tokijskim parkiecie i głębokie przeceny na giełdach europejskich. Amerykańskie indeksy również straciły, jednak inwestorom na Wall Street nie udzieliła się panika. Główne średnie giełdowe zaczęły dzień zdecydowanie pod kreską, na początku sesji spadały o ponad 2 proc., ale potem zaczęły odrabiać część strat. Sprzyjał temu wydźwięk komentarza Federal Open Market Comitee do decyzji o pozostawieniu poziomu stóp procentowych na dotychczasowym, rekordowo niskim poziomie. Przedstawiciele FOMC po raz kolejny pozytywnie wypowiedzieli się o perspektywach największej światowej gospodarki. Optymistyczny ton nie był zaskoczeniem, ale i tak dodał kupującym odwagi. Ostatecznie Dow Jones Industrial Average zniżkował o 1,2 proc. do poziomu 11855 punktów, S&P 500 spadł o 1,1 proc i zakończył dzień na poziomie 1282 punktów, a Nasdaq 100 zamknął sesję 1,4 proc. pod kreską, na poziomie 2260 punktów. W Tokio inwestorzy odreagowywali wtorkową paniczną przecenę. Nikkei 225 wzrósł na środowej sesji o 5,7 proc. w okolice 9100 punktów. Ciemne chmury wciąż kłębią się nad Japonią – nowe informacje napływające z Japonii mówią o rosnącym skażeniu radioaktywnym, a groźba awarii kolejnych reaktorów wciąż nie została zażegnana. Według pierwszych szacunków straty mogą wynieść 186 miliardów dolarów. Australijski indeks S&P ASX 200 przerwał fatalną serię pięciu spadkowych sesji podczas której stracił blisko 6 proc. W środę została obroniona linia trendu wzrostowego poprowadzona od dołków z lipca 2009 roku. Indeks australijskich blue chipów wzrósł o 0,7 proc. 4560 punktów. Najmocniej zyskiwały przecenione w ostatnich dniach spółki z branży surowcowej. Na plusie dzień zakończyły również indeksy w Szanghaju i Hong Kongu. Hang Seng zyskał 0,1 proc. i zamknął sesję na poziomie 22701 punktów. Shanghai Composite zwyżkował o proc. 1,2 proc. w okolice 2930 punktów. Na rynkach europejskich panowały mieszane nastroje. Kilkanaście minut po rozpoczęciu notowań DAX zyskiwał około 1,1 proc. i był na poziomie 6720 punktów. CAC 40 zyskiwał 0,3 i zbliżał się do poziomu 4800 punktów. Minimalnie pod kreską był natomiast londyński FTSE 100, który znajdował się kilka punktów poniżej poziomu 5700 punktów. Na warszawskim parkiecie indeksy kolejny tydzień poruszają się w trendzie bocznym. WIG 20 na początku środowej sesji był na 0,3 – proc. minusie i znajdował się na poziomie 2740 punktów. Indeks szerokiego rynku spadał zaledwie o 0,1 proc. i znajdował się w pobliżu poziomu 47400 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
branża surowcowa,
FOMC,
gospdoarka światowa,
Hang Seng,
Hong Kong,
indeks australijski,
indeks CAC,
indeks Chicago PMI,
indeks DAX,
indeks FTSE,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeksy amerykańskie,
Japonia,
rynek europejski,
stopy procentowe,
Szanghaj,
Tokio,
Wall Street |
Poniedziałkowa sesja na głównej parze walutowej przyniosła nieprzerwane umacnianie się euro do dolara, które rozpoczęło się już po północy i praktycznie bez większej korekty było kontynuowane do końca dnia. Silny impuls wzrostowy EUR/USD tylko na chwilę został zatrzymany po publikacji indeksu Chicago PMI. Obecny poziom tego indeksu okazał się najlepszy od 30 lat. Dane za styczeń wyniosły 68,8 punktów i przebiły oczekiwania, które kształtowały się na poziomie 65 punktów. Jednak dobry odczyt zdołał zatrzymać wzrosty tylko na kilkanaście minut, po których nastąpił powrót do zwyżek. Obecnie kurs EUR/USD zbliża się do szczytów z 27 stycznia na poziomie 1,3750. Jeśli impet obecnych wzrostów zostanie utrzymany to rynek nie powinien mieć większych problemów z pokonaniem tego poziomu oporu i wyjściem na nowe szczyty. Pierwsza sesja w tym tygodniu przyniosła również umocnienie złotego w stosunku do głównych walut. Spadki kursu EUR/PLN zostały zapoczątkowane w okolicach 3,9560. Kurs dotarł poniżej 3,9250, po czym doszło do powrotu w okolice 3,93. Notowania USD/PLN rozpoczęły się w okolicy 2,91. Przez cały dzień praktycznie bez większej korekty kurs tej pary dotarł poniżej poziomu 2,86. Podobnie jak na EURPLN tu również mieliśmy do czynienia z odreagowaniem spadków i powrót do 2,87. Spadki na parach powiązanych z rodzimą walutą wydają się być naturalną korektą wzrostów, które obserwowaliśmy w drugiej połowie ubiegłego tygodnia. Czy obecna korekta okaże się powrotem do dalszego umacniania się rodzimej waluty, pokażą najbliższe dni. Rynek znajduje się bowiem obecnie przy ważnych techniczne wsparciach, których przebicie może wyznaczyć kierunek notowań na najbliższy tydzień. W przypadku pary walutowej USD/PLN wsparcie leży na poziomie 2,86, a w przypadku EUR/PLN – na poziomie 3,93.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dolar,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
główne waluty,
indeks Chicago PMI,
kurs eurusd,
para walutowa,
umocnienie euro,
umocnienie złotego,
usdpln |
Zawirowania wokół wydarzeń w północnej Afryce negatywnie wpłynęła na nastroje na światowych rynkach. Już w piątek w godzinach popołudniowych obserwować można było spadki na amerykańskich parkietach oraz umocnienie dolara oraz uchodzącego za bezpieczną przystań franka. Dziś w godzinach porannych spadek notowań eurodolara został zatrzymany przez wsparcie na poziomie 1,3570, wyznaczone przez 50 procent zniesienia fali spadkowej z okresu listopad 2010 ? styczeń 2011. Pomimo wzrostu awersji do ryzyka w okolicach poziomu 1,3570 pojawił się popyt na eurodolara co pokazuje, że kurs tej pary walutowej wciąż pozostaje silny i wraz z uspokojeniem nastrojów powinien podjąć próbę ataku na ostatnie lokalne szczyty, czyli okolice poziomu 1,3760. Wzrost awersji do ryzyka pod koniec piątkowej sesji przełożył się na umocnienie franka wobec euro do poziomu 1,2780. Jednak już dziś euro zdołało odrobić część strat wobec franka wzrastając do poziomu 1,2890. Tak szybkie odreagowanie może świadczyć o tym, że negatywne nastroje na rynku powinny utrzymać się jedynie w krótkim horyzoncie czasowym. Z dzisiejszych publikacji makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na odczyt indeksu Chicago PMI ze Stanów Zjednoczonych za styczeń. Wskaźnik ten jest często wykorzystywany jako dobry prognostyk publikowanych w dalszej części tygodnia indeksów ISM.
Pogorszenie nastrojów na światowych rynkach uderzyło również w notowania złotego. Jednak dzisiejsze poranne osłabienie krajowej waluty względem euro zostało zatrzymane przez poziom 3,9560, po czym kurs EUR/PLN obniżył się w okolice 3,9300. Złoty już w znacznym stopniu odreagował umocnienie z początku stycznia. Od połowy stycznia kiedy to kurs EUR/PLN zanotował tegoroczne minimum złoty stracił około 3,5 proc. Dla porównania w listopadzie 2010 roku, kiedy to inwestorów niepokoiła kwestia Irlandii, a potem Hiszpanii krajowa waluta osłabiła się względem euro o 6 proc. Pokazuje to, że skala obecnej przeceny jest już znacząca, a w obliczu braku równie poważnych czynników przemawiających za dalszym osłabieniem waluty wiele wskazuje na to, że w najbliższych czasie złoty może powrócić do umocnienia. W tym tygodniu nie poznamy wiele publikacji makroekonomicznych z Polski. Jutro na godzinę 10:00 zaplanowany jest odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu za styczeń. Kurs złotego rzadko w bezpośredni sposób reaguje na dane makro, jednak w ostatnim czasie publikacja indeksu PMI jako wyjątek była w stanie wywołać bezpośrednią reakcję rynku z tego też względu warto zwrócić uwagę na ten odczyt.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
dane makro,
euro,
eurpln,
frank,
frank szwajcarski,
Hiszpania,
indeks Chicago PMI,
indeks ISM,
indeks PMI,
Irlandia,
kurs złotego,
notowania eurodolara,
notowania złotego,
osłabienie waluty,
para walutowa,
parkiety amerykańskie,
Polska,
popyt,
publikacje makroekonomiczne,
rynek światowy,
rynki światowe,
Stany Zjednoczone,
umocnienie eurodolara,
waluta krajowa,
złoty |
W ostatnich godzinach zachowanie notowań złotego względem poszczególnych głównych walut ponownie było zróżnicowane. Kurs EUR/PLN konsolidował się na stosunkowo niskich poziomach, a USD/PLN odnotował zniżkę na skutek wzrostu eurodolara. Para CHF/PLN pozostawała dość zmienna, chwilowo zwyżkując ponad poziom 3,19 w momencie, gdy frank bił rekordy siły względem euro i dolara. Pod koniec sesji europejskiej wartość szwajcarskiej waluty zdołała jednak powrócić w okolice poziomu z początku dzisiejszych notowań tj. 3,17. Złoty do końca tygodnia nie powinien już silniej stracić na wartości. Służyć mu wciąż będą bowiem pogłoski na temat dokonywanej na rynku przez Ministerstwo Finansów wymiany euro na złote. Po Nowym Roku czynnik ten przestanie już jednak oddziaływać.
Polska waluta nie zareagowała dzisiaj na przedstawioną przez premiera D. Tuska rządową propozycję zmian w systemie emerytalnym. Zakłada one m.in. zdecydowane obniżenie składki do OFE do 2,3 proc z 7,3 proc. (co jest przede wszystkim negatywną informacją dla Warszawskiej GPW). W styczniu propozycja ta będzie dyskutowana w parlamencie i to dopiero wtedy złoty może nieco silniej zareagować. Z punktu widzenia wizerunku naszego kraju, odbiór tej propozycji przez inwestorów zagranicznych powinien być negatywny, bowiem wskazane zmiany nie prowadzą do uzdrowienia polskich finansów publicznych, a wręcz cofają reformę emerytalną. Z drugiej strony jednak negatywna reakcji nie powinna być zbyt silna i trwała, bowiem nasze władze nie posunęły się do tak zdecydowanych kroków jak np. Węgry, gdzie fundusze emerytalne zostały znacjonalizowane. Niższa płynność na światowym rynku walutowym pozwoliła dzisiaj na stosunkowo duże wahania kursów głównych par. Kurs EUR/USD zdołał chwilowo wzrosnąć ponad 1,33, USD/JPY z nawiązką odrobił straty z sesji azjatyckiej, natomiast EUR/CHF najpierw ustanowił nowe historyczne minimum w pobliżu 1,24, by następnie się odbić w okolice 1,25. Z uwagi na wskazaną obniżoną płynność do zmian tych nie należy przykładać jednak zbyt dużej wagi. Zdecydowanie większe znaczenia będą miały wydarzenia, które rozegrają się w przyszłym tygodniu. Dzisiaj na rynek napłynęły dość dobre z USA. Pozytywnie zaskoczyły odczyty indeksu Chicago PMI oraz indeksu podpisanych umów na kupno domów. Zdecydowanie lepsze od oczekiwań okazały się również cotygodniowe dane z tamtejszego rynku pracy – liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do najniższego poziomu od lipca 2008 r. Dane te nie zdołały wesprzeć amerykańskich giełd, które wyraźnie oczekują już na koniec roku, nie notując przy tym większych zmian. Warto zwrócić uwagę na zachowanie kursu EUR/USD, który bezpośrednio po publikacji lepszych od prognoz wskaźników z USA notował spadek, szybko jednak powracał do wzrostu. Wobec takiego zachowania trudno obecnie jednoznacznie ocenić, czy w najbliższym czasie będzie się on zachowywał jak barometr nastrojów rynkowych (wrastał w momencie prezentacji dobrych danych ze Stanów Zjednoczonych), czy też jak wyznacznik fundamentów (lepsze odczyty wskaźników z USA=spadek eurodolara). Wciąż jednak bardziej prawdopodobny wydaje się drugi scenariusz. Ostatecznie kwestię tę powinna rozstrzygnąć, zaplanowana na przyszły tydzień, publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykański rynek pracy,
amerykańskie giełdy,
chfpln,
eurchf,
eurpln,
eurusd,
frank,
fundusze emerytalne,
Giełda Papierów Wartościowych,
główne waluty,
GPW,
indeks Chicago PMI,
MF,
Ministerstwo Finansów,
notowania złotego,
Nowy Rok,
Parlament,
polskie finanse publiczne,
rynek walutowy,
Stany Zjednoczone,
szwajcarska waluta,
usdjpy,
usdpln,
Węgry,
wzrost eurodolara,
złoty |
Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od umiarkowanego osłabienia. Kurs EUR/PLN wzrósł w okolice szczytu z minionego tygodnia (3,9850) natomiast kurs USD/PLN dotarł w okolice poziomu 2,9400. Zakres zmian pierwszej z wymienionych par walutowych w najbliższych dniach powinien wyznaczać przedział wahań 3,9200-4,000. Wartość dolara względem złotego niemal zrealizowała wczoraj zasięg formacji głowy z ramionami, docierając w okolice 2,9000. Fakt ten może spowodować, że w najbliższym czasie w notowaniach USD/PLN będziemy obserwować odreagowanie. Najbliższy istotny opór usytuowany jest na 2,9550 (linia wyznaczająca ostatnią, miesięczną falę spadkową). Polskiej walucie na początku dzisiejszych notowań zaszkodził ponowny wzrost obaw o stan europejskiej gospodarki po doniesieniach dotyczących Irlandii (przedstawiono możliwy koszt ratowania jednego z tamtejszych banków) oraz Hiszpanii (agencja Moody?s obniżył rating tego kraju). Niepokój ten sprawił, że na rynkach wzrosła awersja do ryzyka. W najbliższych godzinach może się ona utrzymywać na podwyższonym poziomie, co będzie tworzyć negatywną presję w notowaniach złotego. Wczoraj Rada Polityki Pieniężnej nie zaskoczyła inwestorów i pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Komentarz do tej decyzji również nie przyniósł zbyt dużych zaskoczeń. Wskazano jednak, iż kilka czynników może w najbliższych miesiącach powodować stopniowy wzrost inflacji CPI (m.in. wzrost cen żywności i energii oraz zmiana stawek VAT). Wobec tego jednorazowa podwyżka stóp procentowych w najbliższych miesiącach, wyprzedzającą tę tendencję, jest jak najbardziej możliwa. O tym, jak szybko zostanie ona dokonana, zadecyduje prawdopodobnie październikowa projekcja inflacji NBP. Jeśli wskaże ona na zwiększenie się ryzyka nadmiernego wzrostu cen, koszt pieniądza może zostać podniesiony już pod koniec przyszłego miesiąca.
Kurs EUR/USD rozpoczął dzisiejszą sesję od umiarkowanej zniżki. Po konsolidacji ponad poziomem 1,3600 zszedł on w okolice 1,3560. Następnie jednak powrócił w okolice 1,3600. Negatywnie na notowania europejskiej waluty wpłynął m.in. komunikat irlandzkiego banku centralnego z którego wynika, że w najgorszym scenariuszu na ratowanie przeżywającego poważnego problemy Anglo Irish Banku będzie trzeba przeznaczyć 34 mld EUR. Ponadto inny podmiot, Allied Irish Bank powinien do końca roku zostać dokapitalizowany kwotą 3 mld EUR. Informacje te sprawiły, iż na rynek powróciły obawy o kondycję irlandzkiej gospodarki. Presję deprecjacyjną w notowaniach euro chwilowo mogła stworzyć również decyzja agencji Moody?s o obniżeniu ratingu Hiszpanii. Negatywny wpływ tej decyzji na euro neutralizował jednak fakt, iż już wcześniej uczestnicy rynku spodziewali się jej. Agencja Moody?s bowiem najwyżej wśród liczących się instytucji oceniała wiarygodność kredytową Hiszpanii. Nieco słabsze nastroje wokół europejskiej gospodarki mogą w najbliższych godzinach utrzymywać się na rynku. Przemawiać one będą za chwilową przerwą we wzrostach kursu EUR/USD, która jest jak najbardziej wskazana, wobec dużego wykupienia notowań. Istotne wsparcie stanowić będzie poziom 1,3500, na którym znajduje się obecnie linia fali wzrostowej obserwowanej od połowy września.
Z publikowanych dzisiaj danych wpływ na notowania EUR/USD może mieć wstępny wrześniowy odczyt inflacji konsumentów (HICP) ze strefy euro oraz publikacja indeksu Chicago PMI. Finalne szacunki dynamiki PKB za II kw. USA, które dzisiaj poznamy, zwykle nie różnią się zbytnio od wcześniejszych wyliczeń, w związku z czym nie powinny oddziaływać na rynek. Ciekawym wydarzeniem dla rynku walutowego może być dzisiaj zaplanowana na godz. 12.00 publikacja raportu Banku Japonii na temat interwencji, którą przeprowadził on w połowie września. W raporcie tym możemy poznać kwotę, jaką BoJ przeznaczył na hamowanie umocnienia jena. Ostatnie dni pokazały, iż interwencja ta nie była zbyt skuteczna. Kurs USD/JPY notuje stopniową zniżkę, dzisiaj zszedł on już w okolice 83,20. Być może japońskie władze monetarne zdecydują się na kolejne działania interwencyjne w pobliżu poziomów, przy których poprzednio weszły na rynek, tj. pod 83,00. Wobec rosnącego ryzyka tego typu działań należy pozostać ostrożnym przy zajmowaniu pozycji w notowaniach USD/JPY.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Bank Japonii,
BoJ,
ceny energii,
ceny żywności,
dolar,
eurpln,
eurusd,
Hiszpania,
indeks Chicago PMI,
indeks usdjpy,
inflacja NBP,
Irlandia,
irlandzki bank centralny,
notowania euro,
notowania europejskiej waluty,
notowania pieniężne,
odczyt inflacji konsumentów,
PKB,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek walutowy,
stawki VAT,
stop,
stopy procentowe,
umocnienie jena,
usdjpy,
usdpln,
wzrost inflacji CPI,
złoty |
Ostatnią sesję minionego tygodnia giełdy amerykańskie zakończyły na minusach. Dow Jones stracił 1,19%, a S&P 500 zniżkował o 1,24%. Nastroje pogorszyły się po obniżce ratingu Hiszpanii przez agencję Standard&Poor?s. Ocena wiarygodności tego kraju została zrewidowana w dół z poziomu AAA do AA+, perspektywa ratingu jest jednak stabilna. Zdaniem agencji scenariusz wprowadzenia w Hiszpanii najsilniejszych cięć budżetowych od 30 lat jest mało realny, w związku z czym kraj ten nie zasługuje ona na najwyższą ocenę ratingową. Dane, jakie w piątek napłynęły z USA (m.in. o dochodach i wydatkach Amerykanów oraz indeks Chicago PMI) były słabsze od oczekiwań, co dodatkowo wspierało zniżki na amerykańskich parkietach. W Azji panowały dziś mieszane nastroje. Niektóre indeksy (m.in. koreański KOSPI) zdołały zanotować ponad 1-procentowe zyski, japoński Nikkei 225 natomiast zamknął się praktycznie bez zmian w porównaniu z piątkowym zakończeniem sesji. Chiński Shanghai Composite z kolei zanotował stratę na poziomie 2,25%. Indeks zniżkował po tym, jak rząd ogłosił, iż rozpocznie wkrótce systematyczną reformę sposobu opodatkowania nieruchomości.
Brak zdecydowania obserwujemy również na parkietach europejskich ? zarówno spadki, jak i wzrosty nie przekraczają jednak jednego procenta. Po spadkowej stronie znajduje się polski WIG-20 ? przed południem tracił on około 0,40%. Dziś aktywność inwestorów może być ograniczona ze względu na święto rynkowe w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Dalsza część tygodnia powinna jednak przynieść wyższą zmienność ? na rynek napłynie bowiem sporo istotnych publikacji makro, w tym m.in. dane z amerykańskiego rynku pracy i wskaźniki aktywności gospodarczej z USA i Eurolandu.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
cięcia budżetowe,
Euroland,
giełdy amerykańskie,
Hiszpania,
indeks Chicago PMI,
indeks Dow Jones,
indeks KOSPI,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG20,
parkiety europejskie,
rynek pracy,
Stany Zjednoczone,
USA,
Wielka Brytania |
Pierwsza połowa sesji na rynku złotego upłynęła pod znakiem kontynuacji umocnienia polskiej waluty. Notowania EUR/PLN osiągnęły swoje dzienne minimum na poziomie 4,0420, a kurs USD/PLN zszedł dziś do poziomu 3,2500. W drugiej części dnia jednak miało miejsce lekkie odreagowanie kursów w górę. Już kolejny dzień z rzędu polskiej Eurodolar wybił się dziś rano górą z konsolidacji 1,2150 ? 1,2400. W ciągu dnia jednak notowania tej pary walutowej powróciły do wspomnianego kanału wahań i pod koniec sesji kształtowały się w okolicach 1,2340. Dziś z USA napłynęło sporo danych makro. Poznaliśmy m.in. odczyt indeksu Chicago PMI za maj, a także publikację dynamiki przychodów i wydatków Amerykanów. Wskaźnik obrazujący aktywność gospodarczą sektora przemysłowego w rejonie Chicago wypadł nieco gorzej od oczekiwań ? spadł on w bieżącymi miesiącu do poziomu 59,7 pkt, z 63,8 pkt w kwietniu, prognozowano natomiast niewielką zniżkę do 62,0 pkt. Również wydatki i dochody obywateli USA okazały się słabsze od oczekiwań. Kwietniowa dynamika dochodów wyniosła 0,4% m/m, przy oczekiwaniach na poziomie 0,5% m/m. wydatki natomiast nie wykazały żadnej zmiany w porównaniu z marcem, podczas gdy oczekiwano ich niewielkiego wzrostu o 0,3% m/m. Dolar umocnił się względem euro, pomimo nieco słabszych od przewidywań danych, jakie napływały dziś z USA. Świadczy to o utrzymującym się wciąż nie najlepszym sentymencie względem europejskiej wspólnej waluty. Duża zmienność eurodolara natomiast wskazuje na sporą nerwowość i niepewność uczestników rynku.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Amerykanie,
Chicago,
euro,
eurodolar,
eurpln,
indeks Chicago PMI,
polska waluta,
rynek złotego,
sektor przemysłowy,
USA,
usdpln,
wspólna waluta |
W czwartek na światowych giełdach dominowały pozytywne nastroje. Poddały się im również giełdy amerykańskie. Dow Jones zwyżkował na wczorajszym zamknięciu o 2,85%, a S&P zyskał 3,29%. Sentyment poprawiły doniesienia z Chin ? tamtejszy rząd zdementował pogłoski mówiące, iż będzie sprzedawał papiery wartościowe Eurolandu.
Wzrost miały miejsce pomimo gorszych od oczekiwań danych makro z amerykańskiej gospodarki. Drugi odczyt dynamiki PKB za I kwartał bieżącego roku zrewidował w dół poprzednią publikację (z 3,2% do 3,0%), podczas gdy prognozowano poprawę pierwszego odczytu do 3,4%. Słabiej niż przewidywano wypadły również cotygodniowe dane o liczbie nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Na parkietach azjatyckich mogliśmy dziś obserwować zwyżkę. Nikkei 225 wzrósł na zakończenie notowań o 1,28%, pomimo słabszych od oczekiwań danych napływających z Japonii. Na pozostałych parkietach wzrosty były bardziej ograniczone. Najsłabszym indeksem dzisiejszej sesji azjatyckiej był Shanghai Composite, który zamknął się na praktycznie niezmienionym poziomie w porównaniu z wczorajszym zakończeniem notowań (stracił 0,01%). Na europejskich parkietach trzeci dzień z rzędu obserwujemy zwyżkę ? inwestorzy na Starym Kontynencie odrabiają straty. W okolicach południa WIG20 zyskiwał około 0,70%. Z istotnych danych poznamy dziś publikacje m.in. indeksu Chicago PMI, a także dynamiki dochodów i wydatków Amerykanów.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bezrobotni,
Chiny,
dane makroekonomiczne,
dochody,
Euroland,
giełdy amerykańskie,
giełdy światowe,
gospodarka amerykańska,
indeks Chicago PMI,
indeks Nikkei,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG20,
Japonia,
PKB,
sesja azjatycka,
wydatki |
Początek dzisiejszej sesji przyniósł zniżkę notowań EUR/PLN w okolice poziomu 4,0500. Kurs USD/PLN natomiast spadł pod poziom 3,3000, naruszając linię obserwowanego od miesiąca trendu wzrostowego.
Wsparciem dla polskiej waluty okazała się poprawa nastrojów na giełdach. Parkiety europejskie rosły wczoraj już drugi dzień z rzędu, po tym jak Chiny zdementowały plotki o sprzedaży aktywów denominowanych w euro. Wraz ze złotym umacniała się większość walut naszego regionu, polska waluta zyskiwała jednak najsilniej. Notowania EUR/PLN zniżkowały wczoraj o 1,9%, podczas gdy kurs EUR/HUF spadł o niecały 1%. Na poprawę nastojów nie zareagowały jedynie notowania EUR/CZK ? korona czeska znajduje się jednak pod presją w związku z rozpoznającymi się dziś wyborami parlamentarnymi. Polską walutę wsparła decyzja o nominowaniu prof. M. Belki na kandydata na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Bez względu na nastawienie polityków do tej kandydatury, dla rynków nominacja ta jest bardzo dobrą informacją. Prof. Belka jest odbierany jako doświadczony ekonomista, cieszący się sporym uznaniem na arenie międzynarodowej. Pełnił on zarówno funkcje ministra finansów i premiera, jak również działał w Banku Światowym oraz Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Był również członkiem Tymczasowych Władz Koalicyjnych Iraku, odpowiedzialnym za reformę walutową oraz sektora bankowego w tym kraju. Jego wypowiedzi odbierane są przez uczestników rynku jako wyważone i pragmatyczne. Ponieważ nie jest on związany z żadną z opcji politycznych, przeważających obecnie w parlamencie, jest szansa, iż może on pełnić rolę stabilizującą w sporach pomiędzy osobami z różnych środowisk politycznych, zasiadającymi w instytucjach odpowiedzialnych za politykę monetarną i gospodarczą w naszym kraju.
Kurs EUR/USD pozostaje bardzo zmienny. Wczoraj po zejściu w okolice 1,2200 nastąpił jego silny wzrost do 1,2400. Dzisiaj zdążył on już spaść do 1,2300 i odnotować zwyżkę ponad 1,2400. Tak częste zwroty akcji wynikają z ciągłej niepewności inwestorów związanej z dalszym rozwojem sytuacji w strefie euro. Trudno obecnie ocenić, czy poszczególnych europejskim krajom uda się ograniczyć deficyty budżetowe oraz jak wysoki tego koszt poniesie gospodarka Eurolandu. Wczoraj krok na drodze do naprawy finansów publicznych uczyniła Hiszpania ? tamtejszy parlament zatwierdził plan najsurowszych od 30 lat cięć budżetowych. Dla inwestorów kluczowe jest jednak to, czy plan ten będzie skutecznie wdrażany w życie. Od wtorku, mimo silnych wahań, kurs EUR/USD pozostawał w przedziale 1,2150-1,2400. Dzisiaj rano wartość euro względem dolara zdołała wzrosnąć ponad górne ograniczenie tego zakresu. Jeśli okaże się ono trwałe, kurs EUR/USD zyska potencjał do zwyżki nawet w okolice 1,2600. O godz. 15.45 poznamy interesujący wskaźnik z USA ? indeks Chicago PMI, jednak jego odczyt będzie miał prawdopodobnie większy wpływ na giełdy niż na notowania eurodolara. Wczoraj z 10-dniowego kanału wahań wybił się górą kurs GBP/USD. Po przebiciu oporu na poziomie 1,4500 dotarł on do 1,4600. Na tej wartości zwyżka wyhamowała. Kontynuację wzrostu uniemożliwił m.in. nieoczekiwany spadek indeksu zaufania brytyjskich konsumentów. Dzisiaj rano obserwowaliśmy zakończony niepowodzeniem test poziomu 1,4500. Nieudana próba jego przebicia przemawia za większą zwyżką kursu GBP/USD.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Światowy,
deficyty budżetowe,
eurczk,
eurhuf,
euro,
eurpln,
eurusd,
finanse publiczne,
gbpusd,
indeks Chicago PMI,
korona czeska,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania eurodoalra,
parkiety europejskie,
Parlament,
polska waluta,
premier,
strefa euro,
środowiska polityczne,
Tymczasowe Władze Koalicyjne Iraku,
usdpln |
Dzisiejszą sesję europejską eurodolar rozpoczął od wzrostów. Podczas gdy wczoraj giełdy istotnie wzrastały, odrabiając wcześniejsze straty, notowania głównej pary walutowej pozostawały stabilne. Z tego też względu kurs EUR/USD dziś nadrabiał zaległości względem rynków kapitałowych. W okolicy południa notowania eurodolara ustabilizowały się w okolicach poziomu 1,3300, po czym pod koniec sesji zaczęły lekko spadać. Dziś na rynek nie napłynęły żadne istotne informacje w kwestii Grecji, z tego też względu sesja na rynku walutowym także przebiegała bardzie spokojnie w porównaniu z tym, co mogliśmy ostatnio obserwować. O godzinie 14.30 opublikowana została dynamika amerykańskiego PKB w ujęciu zannualizowanym. Wyniosła ona w pierwszym kwartale 2010 roku 3,2%, podczas gdy konsensus rynkowy kształtował się na poziomie 3,4%. Publikacja ta nie wywarła istotnego wpływu na notowania na rynku walutowym. Inwestorzy liczyli się z tym, że odczyt ten może być nieco gorszy od oczekiwań m.in. ze względu na mroźną w tym roku zimę. W dalszej części dnia opublikowany został także indeks Chicago PMI za kwiecień, który wyniósł 63,8 pkt oraz finalny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan za ten sam okres równy 72,2 pkt. Oba wskaźniki okazały się lepsze od prognoz. Dziś na krajowym rynku walutowym obserwować można było lekkie osłabienie złotego. Kurs EUR/PLN wzrósł w pewnym momencie o 2,5 grosza do poziomu 3,9250, natomiast notowania USD/PLN kończyły sesję w okolicy poziomu 2,9500. Na dzisiejsze osłabienie polskiej waluty wpływ miała sytuacja na giełdach, gdyż duża część indeksów europejskich, pomimo dobrego początku, w drugiej części sesji przeszła na spadkową stronę rynku.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykański PKB,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
indeks Chicago PMI,
indeksy europejskie,
notowania eurodolara,
osłabienie złotego,
polska waluta,
rynek walutowy,
sesja europejska,
Uniwersytet Michigan,
usdpln |