Przez większość środowej sesji w Stanach Zjednoczonych kurs eurodolara poruszał się w okolicach poziomu 1,3900. Z kolei w trakcie dzisiejszego handlu na rynkach azjatyckich notowania głównej pary walutowej zeszły poniżej 1,3900, po czym ustabilizowały się w okolicach poziomu 1,3870. Z Chin napłynęły dziś dane na temat handlu zagranicznego, które wskazały na największy deficyt handlowy od siedmiu lat. Istotnie gorzej od prognoz wypadła dynamika zarówno importu jak i eksportu tego kraju. W lutym eksport i importy wzrosły o odpowiednio: 2,4 proc. oraz 19,4 proc., oczekiwano 26,2 proc. i 32,2 proc. Inwestorów szczególnie zaniepokoiła mniejsza dynamika importu, co świadczyć może o malejącej sile krajowego popytu. Przed rozpoczęciem handlu w Europie na rynek napłynęła informacja o obniżce przez agencję Moody?s ratingu Hiszpanii do AA2 z AA1 z perspektywą negatywną. Informacja ta zwiększyła już i tak spore obawy o dalsze losy peryferyjnych gospodarek Eurolandu. W efekcie rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Hiszpanii wzrosły powyżej poziomu 5,5 proc. zbliżając się do szczytów z listopada 2010 roku. Wciąż kluczowym poziomem rentowności pozostaje 5,8 proc., czyli koszt po jakim Irlandia otrzymuje pomoc finansową od Unii Europejskiej. Dopóki koszt długu Hiszpanii nie wzrośnie istotnie powyżej tego poziomu, bezzasadne byłoby wystąpienie tego kraju o przyznanie pomocy finansowej. Poranne informacje spowodowały spadek kursu euro względem dolara do poziomu 1,3800. O godzinie 13:00 Bank Anglii przedstawi decyzję w sprawie stóp procentowych. Rynek zgodnie oczekuje, że główna stopa procentowa zostanie utrzymana na dotychczasowym poziomie 0,5 proc. Uwaga inwestorów z pewnością skupi się na komunikacie do decyzji w oczekiwaniu na wskazówki, co do dalszego kierunku polityki pieniężnej. Brytyjskie władze monetarne znajdują się w dość ciężkiej sytuacji, gdyż z jednej strony rosnąca inflacja zwiększa presję na zacieśnianie polityki pieniężnej, z kolei z drugiej strony wciąż niskie tempo wzrostu gospodarczego rodzi ryzyko wystąpienia stagflacji.
Informacja o obniżce ratingu Hiszpanii negatywnie wpłynęła na kurs złotego. Krajowa waluta osłabiła się o poranku względem euro oraz dolara do poziomów odpowiednio: 3,9900 oraz 2,8900.
Z kolei po godzinie 9:00 na rynek napłynęła wypowiedź członka RPP prof. A. Bratkowskiego, który stwierdził, że stopy procentowe powinny wzrosnąć o 50 pb w II kw., aby potem nastąpiła ich stabilizacja. A. Bratkowski dodał również, że w najbliższym czasie kurs złotego będzie ?dryfował? w okolicach obecnych poziomów. Złoty nie zareagował istotnie na tą wypowiedź. Widać, że krajowa waluta zaczyna powoli uodparniać się na liczne w ostatnim czasie wypowiedzi ze strony członków RPP, które stoją często w sprzeczności do siebie. Ponadto rozkład głosów z ostatnich posiedzeń Rady pokazał, że decydujący głos należy do prezesa M. Belki i z tego też względu rynek prawdopodobnie silniej reagować będzie przede wszystkim na wypowiedzi przewodniczącego Rady.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
Chiny,
deficyt handlowy,
eurodolar,
Euroland,
Europa,
handel zagraniczny,
Hiszpania,
import,
koszt długu,
polityka pieniężna,
pomoc finansowa,
popyt,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek azjatycki,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
UE,
Unia Europejska,
waluta krajowa,
władze monetarne,
wzrost gospodarczy |
Piątek był kolejnym dniem umacniania się dolara do głównych walut. Rano kurs EUR/USD po nieudanej próbie przebicia poziomu 1,3580 zniżkował w okolice poziomu wsparcia w okolicach 1,3500. Następnie obserwowaliśmy testy tego poziomu. Jest on o tyle istotny, że wyznacza go poziom linii szyi formacji głowy z ramionami, którą bardzo wyraźnie widać na wykresie 4-godzinnym. Przełamanie poziomu 1,3500 oznaczałoby w średnim terminie powrót kursu eurodolara do spadków. Dolar kontynuował dziś umocnienie również względem jena i funta brytyjskiego. O 14:30 poznaliśmy bilans handlu zagranicznego Stanów Zjednoczonych w grudniu. Wyniósł on -40,6 mld USD. Odczyt nie odbiegał znacząco od prognoz. Wartość zgodną z oczekiwaniami przybrał również Indeksu Uniwersytetu Michigan. Wskaźnik nastrojów amerykańskich konsumentów wyniósł 75,1 pkt., czyli najwięcej od ponad pół roku. Złoty od wczesnego rana osłabiał się w stosunku do euro i dolara, a wpływ na takie zachowanie rodzimej waluty miał zniżkujący kurs EUR/USD. Po konsolidacji na poziomie 3,9100 EUR/PLN testował poziom 3,9400. Nie sforsował go jednak i powrócił w okolice 3,9100. Kurs USD/PLN po skutecznej obronie wsparcia 2,8700 zwyżkował do 2,9150. Przed południem złoty osiągnął dzienne szczyty, a w tym samym czasie kurs EUR/USD testował poziom najniższy od 7 lutego. Popołudnie przyniosło umocnienie się złotego względem euro i dolara – cała strata z początku dnia została zniwelowana. Ok. 17.00 kurs USD/PLN powrócił w okolice 2,8800, a kurs EUR/PLN znajdował się w pobliżu poziomu 3,9100. Jan Winiecki, członek Rady Polityki Pieniężnej w telewizyjnym wywiadzie sugerował dziś, że podwyższanie stóp jest nieuniknione aby przeciwdziałać rosnącej inflacji.
Sprządził:
Tomasz Butkiewicz
DM TMS Brokers
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańscy konsumenci,
dolar,
euro,
eurpln,
eurusd,
funt brytyjski,
główne waluty,
handel zagraniczny,
indeks Uniwersytetu Michigan,
inflacja,
jen,
kurs eurodolara,
kurs eurusd,
kurs usdpln,
Stany Zjednoczony,
złoty |
Notowania EUR/PLN rozpoczęły dzisiejszą sesję w okolicach poziomu 4,0000. Po ostatniej fali wzrostu zmienności, na wykresie dziennym tej pary walutowej można zauważyć formację trójkąta. Z góry jest ona ograniczona przez linię powstrzymującą silniejsze wzrosty EUR/PLN jeszcze od października 2009 r. (zatrzymała ona również ostatnią falę wzrostów kursu EUR/PLN), z dołu natomiast przez barierę wyznaczoną przez dołki z kwietnia oraz listopada bieżącego roku.
W krótkim terminie złoty ma szansę konsolidować się w górnej części trójkąta. W jego połowie przebiega bowiem wspominana już 200-sesyjna średnia krocząca, która w obecnym momencie stanowi istotne wsparcie. Notowania EUR/PLN mogą zatem w kolejnych dniach poruszać się w przedziale 3,9800 ? 4,0400. Pokonanie średniej dałoby z kolei impuls do zniżki w okolice 3,9000 zł za euro ? w pobliże dolnego ograniczenia trójkąta. Dziś z regionu napłynęły dane o produkcji przemysłowej na Węgrzech oraz w Czechach w październiku. Obydwie publikacje rozczarowały oczekiwania inwestorów. Węgierski odczyt dynamiki produkcji wyniósł 8,3 proc. r/r, przy prognozach wzrostu o 9,7 proc. W Czechach natomiast wskaźnik ten kształtował się na poziomie 6,9 proc. r/r (oczekiwano zwyżki o 10 proc.). Słabiej od przewidywań wypadła również czeska sprzedaż detaliczna, bardzo pozytywnie zaskoczył natomiast październikowy odczyt salda na rachunku handlu zagranicznego.
Eurodolar zwyżkował dziś w okolice poziomu 1,3400, kontynuując rozpoczęte pod koniec minionego tygodnia odreagowanie. Póki co jego notowania pozostają stabilne, a inwestorzy oczekują na dzisiejsze głosowanie nad przyszłorocznym budżetem Irlandii.
Od tego, czy zostanie on zaakceptowany przez tamtejszy Parlament, będzie zleżała przyszłość obecnej ekipy rządzącej. Ewentualna dymisja rządu wywołałaby kryzys polityczny i uniemożliwiła szybkie przeprowadzanie koniecznych reform strukturalnych. To z kolei mogłoby spowodować ponowny spadek zaufania względem strefy euro. Irlandia w przyszłym roku musi dokonać cięć budżetowych na łączną kwotę 6 mld euro, a najpóźniej do 2015 r. zaoszczędzić 15 mld i sprowadzić deficyt finansów publicznych do 3 proc. PKB. Jest to warunkiem otrzymania pomocy finansowej z Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Unii Europejskiej. Warunki wsparcia Irlandii należą do najbardziej restrykcyjnych wśród krajów, które już otrzymały pomoc. Największe partie kraju zapowiedziały, iż będą negocjować w sprawie ich złagodzenia, jednak szanse na ustępstwa ze strony pożyczkodawców są niewielkie. Wielu ekonomistów podkreśla jednak, iż tak drastyczne ograniczenia budżetowe mogą doprowadzić do pogłębienia się kryzysu gospodarczego w Irlandii, co z kolei przełożyć się może na problemy ze spełnieniem wymogów budżetowych, nawet pomimo restrykcyjnej polityki w tym zakresie.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Złoty wczoraj zyskiwał na wartości. Zniżkę kursu EUR/PLN zatrzymało dopiero istotne wsparcie na poziomie 3,8900. Po nieudanej próbie przebicia tej bariery miało miejsce niewielkie odbicie ponad 3,9000. Sytuacja w notowaniach euro względem złotego mimo wczorajszego ruchu nie uległa zmianie, choć wzrosły szanse na wybicie dołem. Jak na razie wciąż aktualny jest jednak płasko nachylony kanał spadkowy, a kluczowym wsparciem pozostaje poziom 3,8900 oraz dolne ograniczenie tego kanału, które znajduje się obecnie w pobliżu 3,8750. Dopóki nie zostanie przebita pierwsza z wymienionych wartości, najbardziej prawdopodobny w krótkim terminie pozostanie scenariusz konsolidacji w notowaniach EUR/PLN. Wybicie z niej, którego prawdopodobieństwo wzrosło, otworzy drogę do stopniowego umocnienia złotego względem europejskiej waluty w średnim okresie.
Wczoraj dość duże zmiany obserwowaliśmy w notowaniach USD/PLN. Kurs tej pary walutowej zszedł najpierw nieco pod 2,8000, a następnie powrócił w okolice 2,8400. Rozstrzygnięcie średnioterminowych losów wartości dolara względem złotego przyniesie dopiero przebicie minimum bądź maksimum z ostatnich tygodni, usytuowanych odpowiednio: pod 2,7300 oraz na 2,9000. Kierunek dla notowań tej pary walutowej powinien wskazać kurs EUR/USD. Wczorajszy udany debiut akcji GPW budował pozytywny obraz polskich aktywów na arenie międzynarodowej (mimo że nie obserwowaliśmy bezpośredniej reakcji notowań złotego). Polskiej walucie sprzyjały dość dobre nastroje panujące na zachodnioeuropejskich giełdach. Dzisiaj złoty będzie prawdopodobnie pozostawał pod wpływem rynków zagranicznych, mimo że z naszego kraju o godz. 14.00 napłyną dane na temat salda na rachunku obrotów bieżących we wrześniu. Tak jak w ostatnich miesiącach szacunki te raczej nie przyniosą bezpośredniej reakcji notowań polskiej waluty, jednak warto zwrócić na nie uwagę, bowiem dopełnią one obrazu tego, jak może wypaść PKB Polski w III kw. Dość duże ujemne saldo może negatywnie wpływać na odczyt tego wskaźnika, jednak i tak powinien być on dość dobry za sprawą innych czynników.
W trakcie wtorkowej sesji w USA dolar powrócił do umocnienia. Tym razem USD zyskiwał nie tylko względem euro ale również w stosunku do innych głównych walut (m.in. jena i dolara australijskiego). Mimo tej aprecjacji w notowaniach EUR/USD nie padły jeszcze sygnały do trwalszego spadku. Powstaną one dopiero w momencie przebicia wsparcia na poziomie 1,3700. Dzisiaj tuż po godz. 9.00 eurodolar znajdował się w pobliżu 1,3780. Wczoraj nieco zamieszania na rynek wprowadziła decyzja o podniesieniu o 30 proc. wymaganego poziomu depozytu zabezpieczającego w kontraktach na srebro na giełdzie Comex. Skłoniła ona inwestorów do zmniejszenia zaangażowania na rynku metali, co doprowadziło do znacznego spadku wartości tych aktywów. Cena złota spadła o ponad 30 USD. Wspomniana decyzja była również jedną z przyczyn wczorajszego umocnienia dolara, który jest ujemnie skorelowany z rynkiem metali. Dzisiaj na rynek napłynęło kilka ciekawych informacji z Chin. Pojawiły się pogłoski, że chiński bank centralny podniósł niektórym bankom wymagany poziom rezerw obowiązkowych, co jest krokiem zmierzającym w kierunku zaostrzenia polityki pieniężnej. Uczestnicy rynku spekulują również na temat możliwej kolejnej podwyżki stóp procentowych w tym kraju ze względu na oczekiwany znaczny wzrost inflacji w październiku (dane na ten temat poznamy już jutro). Zaostrzanie polityki pieniężnej w Chinach zwykle negatywnie wpływa na notowania większości ryzykownych aktywów. Kolejną interesującą informacją z tego kraju były dane o saldzie w jego handlu zagranicznym. Nadwyżka okazała się wyższa od prognoz, jednak może nieco martwić niższy od oczekiwań odczyt zarówno dynamiki eksportu jak i importu. Serię ciekawych doniesień z Chin wieńczy decyzja tamtejszej agencji ratingowej Dagong o obniżeniu ratingu Stanów Zjednoczonych z poziomu AA do A+ z perspektywą negatywną. Jako powód tej decyzji wskazano malejącą zdolność i chęć amerykańskich władz do spłaty długu po tym, jak Fed zdecydował się na dalsze poluźnianie polityki pieniężnej. Wśród największych światowych agencji Stany Zjednoczone zachowują najwyższy rating. Dwie ostatnie informacje, tj. wysoka nadwyżka w handlu Chin oraz obniżka oceny wiarygodności kredytowej USA mogą tworzyć dodatkowe napięcia na linii Państwo Środka ? Stany Zjednoczone w trakcie weekendowe szczytu G20. Dzisiaj z USA również napłyną dane na temat handlu zagranicznego. Ponadto z istotnych publikacji makro ze świata należy przede wszystkim zwrócić uwagę na raport Banku Anglii na temat inflacji. Jego prezentacja z pewnością znacząco podniesienie zmienność w notowaniach funta. Warto również zwrócić w najbliższych godzinach uwagę na aukcję portugalskiego długu o wartości przekraczającej 1 mld EUR. Portugalia obok Irlandii jest krajem, który notuje największy spadek zaufania wśród mniej rozwiniętych krajów strefy euro.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
Chiny,
Comex,
eurpln,
eurusd,
giełdy zachodnioeuropejskie,
GPW,
handel zagraniczny,
inflacja,
Irlandia,
kurs eurusd,
PKB,
Polska,
polska waluta,
rachunek obrotów bieżących,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
strefa euro,
USA,
waluta europejska,
złoty |
Wczoraj w godzinach wieczornych obserwowaliśmy znaczne umocnienie złotego. Kurs EUR/PLN zszedł w okolice poziomu 3,9050, natomiast USD/PLN spadł do 2,7600 i tym samym istotnie zbliżył się do tegorocznego minimum (2,7500). Ruchy te dokonały się po publikacji komunikatu amerykańskich władz monetarnych, w którym zapowiedziano zwiększenie programu wykupu obligacji skarbowych o 600 mld USD. Choć kwota ta nie odbiega znacząco od konsensusu rynkowego, inwestorzy po jej ogłoszeniu przystąpili do wyprzedaży amerykańskiej waluty i zakupów ryzykowniejszych aktywów. Świadczy to o ich determinacji do utrzymania trendu deprecjacyjnego w notowaniach dolara i tendencji wzrostowej na światowych giełdach. W takich warunkach złoty powinien zyskiwać na wartości, szczególnie względem USD. Z punktu widzenia analizy technicznej, mimo wczorajszego ruchu, sytuacja w notowaniach EUR/PLN nie uległa większej zmianie. Kurs tej pary walutowej wciąż pozostaje w płasko nachylonym kanale spadkowym. Obecnie jest on oddalony o kilka groszy od dolnego ograniczenia tego kanału. Bliżej rozstrzygnięć jest kurs USD/PLN, który dzisiaj testuje tegoroczny dołek. Przebicie tego minimum otworzyłoby drogę do spadku w kierunku psychologicznej bariery 2,7000.
Po publikacji komunikatu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku główna para walutowa ? EUR/USD zdołała przebić październikowe maksima i dotarła w okolice 1,4190. Indeks dolara spadł do poziomu 76,00 ? najniższego od grudnia ubiegłego roku. FOMC ogłosił, iż obligacje skarbowe o wartości 600 mld USD będzie skupował do końca pierwszej połowy przyszłego roku. Ponadto w okresie tym będzie dokonywał reinwestycji dochodów z wykupionych wcześniej papierów dłużnych w wysokości 250-300 mld USD, co oznacza, że w sumie program wspierania płynności na rynku finansowym w USA osiągnie wartość 850-900 mld USD. Wobec wcześniejszych pogłosek o tym, że dodatkowe działania amerykańskich władz monetarnych mogą przekroczyć nawet 1 bln USD, rzeczywista kwota nie przynosi znaczącego zaskoczenia. Skoro jednak dolar po jej ogłoszeniu dynamicznie stracił na wartości, trend deprecjacyjny tej waluty w najbliższym czasie powinien pozostawać silny. Indeks dolara może zniżkować nawet w okolice dołków z września 2009 r. usytuowanych nieco powyżej 74,00, co oznaczałoby wzrost kursu EUR/USD nawet do 1,4500. Dzisiaj i jutro będą miały miejsce kolejne istotne wydarzenia makroekonomiczne. W najbliższych godzinach poznamy decyzje Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza w strefie euro i Wielkiej Brytanii pozostanie prawdopodobnie na dotychczasowym poziomie. Podwyższoną zmienność w notowaniach eurodolara możemy obserwować w trakcie konferencji prasowej z udziałem prezesa ECB, która tradycyjnie rozpocznie się o godz. 14.30. Jutro będzie miało miejsce jeszcze istotniejsze wydarzenie makro, bowiem na rynek napłyną dane z amerykańskiego sektora nieruchomości.
Na skutek osłabienia dolara amerykańskiego po publikacji komunikatu amerykańskich władz monetarnych, kurs AUD/USD zdecydowanie przebił poziom parytetu i dotarł do 1,0060. Dzisiaj chwilowo jego zwyżkę zahamowały słabsze od prognoz dane z Australii na temat sprzedaży detalicznej i salda w handlu zagranicznym. Szybko jednak nastąpił powrót do wzrostu. Trudno obecnie wskazać poziomy docelowe dla kursu AUD/USD jednak z pewnością posiada on jeszcze potencjał do kilkuprocentowej zwyżki.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
australia,
Bank Anglii,
EBC,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
giełdy światowe,
handel zagraniczny,
indeks dolara,
obligacje skarbowe,
rynek finansowy,
sprzedaż detaliczna,
strefa euro,
usd,
usdpln,
waluta amerykańska,
Wielka Brytania,
władze monetarne |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczyna się od lekkiego umocnienia polskiej waluty. Rysujący się na wykresie EUR/PLN od początku sierpnia kanał spadkowy zgodnie z oczekiwaniami zatrzymał zwyżkę notowań tej pary walutowej, co przyniosło lekkie odreagowanie i spadek kursu. Na początku dzisiejszej sesji wartość euro oscyluje w pobliżu 3,9500 zł. Kurs USD/PLN z kolei ponownie zbliżył się do poziomu 2,8000, wspierany przez rosnącego eurodolara. Dziś na krajowym rynku walutowym nie powinniśmy obserwować zwiększonej zmienności ? notowania EUR/PLN mogą podlegać lekkiej presji spadkowej w ramach wspomnianego kanału.
Jutro z Polski napłyną dane dotyczące dynamiki sprzedaży detalicznej i stopy bezrobocia za wrzesień. W środę natomiast będzie miała miejsce decyzja Rady Polityki Pieniężnej odnośnie stóp procentowych. Oficjalne oczekiwania rynkowe nie przewidują zmiany kosztu pieniądza, inwestorzy liczą się jednak z możliwością podwyżki stóp o co najmniej 25 pb. Wraz z publikacją decyzji RPP poznamy wstępne wyniki kwartalnego raportu o inflacji. Dziś decyzję o stopach procentowych podejmie bank centralny Węgier ? poznamy ją o godz. 14.00.
Notowania eurodolara przebiły na początku dzisiejszej sesji europejskiej poziom 1,4050 i znów zwyżkują w kierunku miesięcznych szczytów, usytuowanych w okolicach 1,4150. Osłabienie dolara amerykańskiego ma miejsce na fali wciąż aktualnych oczekiwań inwestorów na poluźnianie polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. Weekendowe robocze spotkanie krajów grupy G-20 nie przyniosło większych rozstrzygnięć, podkreśliło natomiast istnienie dwóch odrębnych stanowisk dotyczących tematu tzw. ?wojny walutowej?. Kraje wysoko rozwinięte, reprezentowane szczególnie stanowczo przez USA sprzeciwiają się sztucznemu zaniżaniu kursów przez kraje wschodzące. Gospodarki wschodzące, których głównym reprezentantem są Chiny, zarzucają z kolei krajom wysoko rozwiniętym, iż poluźnianie przez nie polityki pieniężnej i ?dodruk pieniądza? powoduje napływ spekulacyjnego kapitału do regionu emerging markets i winduje tamtejsze kursy walutowe do niebezpiecznie wysokich poziomów. Stanowisko krajów wschodzących zostało wsparte przez Niemcy, które również skrytykowały Stany Zjednoczone za zbyt luźną polityka pieniężną. Nie należy jednak oczekiwać, że komentarze te przełożą się na zmniejszenie skali luzowania monetarnego, jakie najprawdopodobniej zostanie ogłoszone w czasie posiedzenia FOMC na początku listopada.
Silniejszy od oczekiwań wzrost cen producentów w Australii pociągnął w górę notowania AUD/USD, które dziś rano ponownie zbliżyły się do poziomu parytetu. Indeks inflacji PPI wyniósł w III kw. 2,2 proc. r/r i 1,3 proc. kw/kw (oczekiwano wyników odpowiednio: 1,4 proc. i 0,5 proc.). Inwestorzy oczekują, iż wysoki odczyt indeksu PPI może oznaczać również wzrost wskaźnika inflacji konsumentów CPI, którego publikacja będzie miała miejsce w środę. Na początku listopada z kolei poznamy decyzję banku centralnego Australii odnośnie stóp procentowych. Australijskie władze monetarne w raporcie po ostatnim posiedzeniu podkreśliły, iż powrót podwyżek stóp procentowych jest kwestią czasu. Jeśli środowe dane zaskoczą inwestorów w podobnej skali jak dzisiejsze, trwałe przebicie poziomu parytetu przez kurs AUD/USD stanie się bardzo prawdopodobnym scenariuszem.
Na fali osłabienia dolara na globalnym rynku, notowania USD/JPY zeszły dziś rano do nowych 15-letnich minimów. W obecnym momencie wyznaczają je okolice poziomu 80,70. Na rynek napłynęły lepsze od oczekiwań dane z Japonii dotyczące salda na rachunku handlu zagranicznego ? wykazało ono we wrześniu nadwyżkę na poziomie 797 mld jenów w porównaniu z oczekiwaniami na poziomie 714 mld JPY i poprzednim odczytem 103 mld JPY. Wyższą od prognoz dynamikę zaprezentował również import oraz eksport. We wrześniu miała miejsce interwencja władz Japonii, która doprowadziła do skokowego wzrostu notowań USD/JPY w okolice 86,00 ? niewykluczone, że lepsze od oczekiwań dane są efektem słabszych poziomów jena w tym miesiącu.
W bieżącym tygodniu na rynek napłynie sporo danych makroekonomicznych. Do najważniejszych należą wstępne dane dotyczące dynamiki PKB z USA oraz Wielkiej Brytanii.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
eurpln,
FOMC,
handel zagraniczny,
inflacja PPI,
Japonia,
polityka pieniężna,
Polska,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek złotego,
sesja europejska,
sprzedaż detaliczna,
Stany Zjednoczone,
stopa bezrobocia,
stopy procentowe,
usdpln,
Węry,
władze monetarne |
Dzisiejsza sesja na rynku walutowym przebiegała w spokojnych nastrojach. Notowania eurodolara po przebiciu dziś w nocy poziomu 1,4000 i zwyżce aż do 1,4120, konsolidowały się w przedziale 1,4000 ? 1,4100. Choć korekta po tak dynamicznym wzroście byłaby pożądana, bardziej prawdopodobna wydaje się konsolidacja ? poziom 1,4000, po pokonaniu, powinien bowiem w średnim terminie stanowić wsparcie, broniące przed silniejszym odreagowaniem kursu EUR/USD.
Dziś na rynek nie napłynęło zbyt wiele istotnych danych makro. Z USA poznaliśmy m.in. tygodniową liczbę nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Wyniosła ona 462 tys., czyli 17 tys. więcej niż oczekiwane 445 tys.. Ponadto z amerykańskiej gospodarki napłynął jeszcze odczyt salda na rachunku handlowym za sierpień. Również i ta publikacja wypadła poniżej prognoz. Saldo handlu zagranicznego wykazało deficyt na poziomie 46,35 mld USD, podczas gdy prognozowano deficyt wysokości 44,00 mld dolarów. Dużo ciekawsza pod względem danych sesja będzie miała miejsce jutro. Poznamy m.in. publikację produkcji przesyłowej z Japonii, sprzedaż detaliczną z USA oraz wstępny odczyt danych o nastrojach amerykańskich konsumentów w postaci indeksu Uniwersytetu Michigan. Notowania EUR/PLN po porannej zniżce aż do 3,8900, w ciągu sesji powróciły ponad wartość 3,9000, silniejsze odreagowanie z góry powstrzymywał jednak poziom 3,9200. Wybicie notowań euro względem złotego z kilkutygodniowej konsolidacji stwarza potencjał do kontynuacji zniżki przez kurs EUR/PLN.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Złoty w ostatnich godzinach nieznacznie stracił na wartości ? kursy EUR/PLN oraz USD/PLN odnotowały zwyżkę o ok. 2 grosze odpowiednio w okolice 3,9700 oraz 2,8700. Sytuacja w notowaniach pierwszej z wymienionych par walutowych od ponad miesiąca pozostaje taka sama. Impuls do silniejszych zmian w jej przypadku dostarczy dopiero wybicie z przedziału wahań 3,9200-4,0000. Kurs USD/PLN obecnie testuję linię ponad miesięcznej fali spadkowej. Jeśli zostanie ona przebita, będziemy prawdopodobnie obserwować korektę wzrostową przynajmniej w okolice 2,9000. Za takim scenariuszem przemawia sytuacja panująca obecnie w notowaniach EUR/USD.
Impuls do wspomnianego osłabienia złotego dały spadki obserwowane na azjatyckich giełdach. Nastroje inwestycyjne na rynkach pogorszyły się po tym, jak na rynek napłynęła informacja, iż chińskie władze monetarne podwyższyły niektórym pożyczkodawcom wymogi odnośnie wysokości rezerw. Nerwowa reakcja na tego typu doniesienia wynika z faktu, iż w ostatnim czasie znacząco wzrosły oczekiwania na to, że polityka pieniężna w największych gospodarkach pozostanie w najbliższych miesiącach przynajmniej tak łagodna jak dotychczas. Oczekiwania te prawdopodobnie w kontekście większości krajów się sprawdzą. Takie informacje, jak te, które napłynęły dzisiaj na rynek powinny w najbliższych miesiącach należeć do rzadkości. Co prawda gospodarki wschodzące (np. Chiny) mogą nieznacznie zaostrzyć politykę pieniężną, jednak wobec tego, iż będzie ona pozostawać łagodna w krajach rozwiniętych (z powodu obaw o spowolnienie tempa ożywienia), nie należy spodziewać się radykalnych kroków. Z tego też względu informacje na temat polityki pieniężnej w największych gospodarkach w najbliższym czasie powinny raczej pozytywnie wpływać na sytuację na światowych giełdach, jak i w notowaniach złotego. W przypadku naszego kraju w najbliższych miesiącach możemy mieć do czynienia z niewielką podwyżką stóp. O tym jak szybko taki krok zostanie podjęty, zadecyduje prawdopodobnie projekcja inflacji NBP, którą poznamy pod koniec bieżącego miesiąca. Istotnych wskazówek mogą również dostarczyć publikowane jutro dane z Polski na temat inflacji konsumentów (CPI) we wrześniu. Ministerstwo Finansów zakłada wzrost tego wskaźnika do poziomu 2,3 proc. r/r. Jeśli zwyżka ta faktycznie będzie miała miejsce, presja na szybką podwyżkę stóp w naszym kraju istotnie wzrośnie. Dzisiaj z Polski o godz. 14.00 poznamy dane na temat salda na rachunku obrotów bieżących w sierpniu. Szacunki te są istotne w kontekście oceny tego, jak może wypaść w III kw. wskaźnik PKB dla Polski. Wydaje się jednak, że nawet deficyt na rachunku przekraczający 1 mld EUR, nie powinien popsuć prawdopodobnie dobrych danych o wzroście naszej gospodarki w ostatnich trzech miesiącach. Kurs EUR/USD zdołał pokonać dzisiaj linię wyznaczającą ostatnią dynamiczną falę wzrostową. Przebicie tego ograniczenia otwiera drogę do głębszej korekty spadkowej. Nie można wykluczyć zniżki nawet w okolice poziomu 1,3500. Sygnał spadkowy zostanie potwierdzony po przebiciu 10-dniowej wykładniczej średniej ruchomej, która w ostatnim miesiącu wyznaczała tempo wzrostów. Znajduje się ona obecnie w pobliżu 1,3800. Kolejne istotne wsparcie usytuowane jest na 1,3700. Uwaga inwestorów wciąż skupia się wokół możliwych kolejnych działań Rezerwy Federalnej w ramach prowadzonej przez ten bank polityki pieniężnej. Uczestnicy rynku z uwagą śledzą wystąpienia przedstawicieli Fed, które mogą dostarczyć istotnych wskazówek. Wczoraj miało miejsce jedno z takich wystąpień. J. Yellen zbyt wiele wskazówek nie dostarczyła, zwróciła jednak uwagę na to, że utrzymująca się w USA łagodna polityka pieniężna może zachęcać przedsiębiorców do podejmowania nadmiernego ryzyka. Słowa te można odebrać jako nieco bardziej ?jastrzębie? od ostatnich wypowiedzi, nie zmieniły one jednak istotnie oczekiwań rynkowych. Większy wpływ na te oczekiwania powinny mieć publikowane dzisiaj w godzinach wieczornych zapiski z ostatniego posiedzenia FOMC. Jeśli zdecydowanie wskażą one na planowane przez amerykańskie władze monetarne dodatkowe działania łagodzące politykę pieniężną, wcześniejsze sygnały spadkowego w notowaniach EUR/USD mogą zostać zanegowane. Niewielki wpływ na kurs EUR/USD będzie prawdopodobnie miała zaplanowana na dzisiaj aukcja greckich 6-miesięcznych bonów skarbowych o wartości 900 mln EUR. Aukcja ta wskaże, czy po tym, jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy zapewnił, iż jest gotowy na przedłużenie programu pomocowego dla Grecji, zaufanie do tego kraju wzrosło. Istotnym wydarzeniem makro będzie dzisiaj również publikacja danych z Wielkiej Brytanii na temat inflacji konsumentów (CPI) oraz o handlu zagranicznym. Funt zwykle bardzo silnie reaguje na dane z brytyjskiej gospodarki, dlatego też inwestorzy posiadający pozycję w tej walucie powinni o godz. 10.30 mieć się na baczności. Kurs GBP/USD po nieudanej próbie przebicia kluczowego oporu na poziomie 1,6000, obecnie konsoliduje się wokół 1,5900. Istotne pasmo wsparć, którego przebicie może dać impuls do silniejszej korekty spadkowej to 1,5850-1,5870.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bony skarbowe,
Chiny,
CPI,
eurpln,
eurusd,
FOMC,
funt,
giełdy azjatyckie,
handel zagraniczny,
inflacja konsumentów,
inflacja NBP,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Bank Polski,
notowania złotego,
polityka pieniężna,
Polska,
USA,
usdpln,
Wielka Brytania,
złoty |
Wczorajsza sesja na rynku krajowym pokazała, jak istotny dla notowań EUR/PLN jest przedział wahań 3,9200-4,0000. Po zbliżeniu się wartości euro względem złotego do dolnego ograniczenia tego zakresu obserwowaliśmy dynamiczne odbicie, które doprowadziło kurs tej pary walutowej ponad poziom 3,9600. Ruch ten miał miejsce, mimo że nastroje na światowych rynkach nie uległy silniejszemu pogorszeniu. Wynika z tego, że kurs EUR/PLN ponownie przestał być zależny od sytuacji panującej na globalnych giełdach. Fakt ten powinien sprzyjać kontynuacji konsolidacji w dotychczasowym przedziale wahań. Zdecydowanie silniej na zmiany sytuacji rynkowej, za sprawą znacznych wahań kursu EUR/USD reaguje para USD/PLN. Ponownie zeszła ona pod wsparcie na poziomie 2,8500, co daje jej potencjał do zniżki w okolice 2,8000. Wczoraj wyhamowało umocnienie forinta, mimo lepszych od prognoz danych na temat sprzedaży detalicznej z tego kraju. Kurs EUR/HUF zachowuje jednak potencjał do spadków. Dzisiaj na rynek napłynęła kolejna porcja interesujących danych z regionu ? Węgry przedstawiły większą od oczekiwań nadwyżkę w handlu zagranicznym, natomiast Czechy wyższą od prognoz dynamikę sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej. Dobre dane z tych państw w dłuższym terminie powinny wspierać waluty naszego regionu. Kurs EUR/CZK konsoliduje się obecnie w pobliżu niemal dwuletnich minimów, usytuowanych na 24,35. W najbliższym czasie mogą być one ponownie testowane. Ich przebicie otworzy drogę do przynajmniej 3-procentowego umocnienia korony czeskiej względem euro. Sygnały aprecjacyjne w notowaniach walut naszego regionu powinny wspierać złotego.
Za nami kolejna wzrostowa sesja w notowaniach EUR/USD. Tym razem wartość euro względem dolara dotarła w okolice 1,3950. Po drodze zdołała przebić kluczowy opór usytuowany w pobliżu 1,3900 w postaci 61,8 proc. zniesienia Fibonacciego spadków, jakie miały miejsce od grudnia 2009 r. do czerwca br. Jeśli pokonanie tej bariery okaże się trwałe, europejska waluta zyska dużą przestrzeń do dalszego dynamicznego umocnienia względem dolara w dłuższym terminie. Poziom 1,3900 stał się obecnie kluczowym wsparciem. Najbliższy mniej istotny opór to psychologiczna bariera 1,4000, kolejny to okolice 1,4100, czyli potencjalny zasięg ruchu wzrostowego, przy założeniu równości zwyżki, która miała miejsce od połowy września i tej obserwowanej od czerwca do początku sierpnia.
Przedstawione wczoraj przez agencję ADP szacunki zmiany zatrudnienia w amerykańskich przedsiębiorstwach prywatnych we wrześniu wypadły zdecydowanie poniżej oczekiwań i zmniejszyły szansę na pozytywne zaskoczenie ze strony oficjalnych danych Departamentu Pracy USA, które zostaną przedstawione jutro. Tym samym spadło ryzyko głębszej korekty spadkowej w notowaniach euro względem dolara po publikacji tych danych. Fakt ten zachęca inwestorów do dalszego zajmowania długich pozycji w EUR/USD. Jednak niewielka niepewność przed publikacją danych jest obecna na rynku niemal zawsze. W najbliższym czasie powodować ona może spadek zmienności w notowaniach eurodolara. Zwłaszcza, że publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy to nie jedyne istotne wydarzenie, które będzie miało miejsce w najbliższym czasie. Uwagę inwestorów przykuwają również rozpoczynające się jutro spotkania grupy G7, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Już dzisiaj natomiast poznamy decyzje Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. Pozostawią one prawdopodobnie koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie. W przypadku pierwszej z wymienionych instytucji ostatnio pojawiły się pogłoski, że może ona zdecydować się na rozszerzenie programu wykupu aktywów, by dodatkowo wesprzeć gospodarkę. Działania te zostaną jednak prawdopodobnie podjęte dopiero pod koniec roku. Wobec piątkowych istotnych wydarzeń rynkowych doniesienia ze wskazanych banków centralnych mogą mieć mniejszy niż zwykle wpływ na rynek. Dzisiaj napłynęły już na rynek dane z australijskiego sektora pracy. Wypadły one zdecydowanie lepiej od prognoz, przez co wsparły notowania AUD. Kurs AUD/USD wzrósł ponad poziom 0,9850, ustanawiając tym samym nowe 27-letnie maksima. Jeśli nie nastąpi szybki powrót pod 0,9850, wartość dolara australijskiego względem amerykańskiej waluty zyska potencjał do wzrostu do poziomu parytetu (1,0000). Kurs USD/JPY zszedł dzisiaj pod poziom, na którym rozpoczęła się w połowie września interwencja Banku Japonii. Na rynku pojawiły się pogłoski, że japońskie władze monetarne wstrzymają się z kolejnymi działaniami w bieżącym tygodniu, by nie narazić się na krytykę przed rozpoczynającymi się jutro spotkaniami G7, MFW i Banku Światowego. Inwestorzy będą jednak prawdopodobnie pozostawali ostrożni. Z tego względu ewentualny dalszy spadek kursu USD/JPY nie powinien być zbyt dynamiczny.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
Bank Światowy,
dolar australijski,
EBC,
eruczk,
eurhuf,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
handel zagraniczny,
korona czeska,
MFW,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
przedsiębiorstwa amerykańskie,
rynek krajowy,
sytuacja rynkowa,
umocnienie forinta,
usdjpy,
usdpln,
waluta europejska,
waluty amerykańskie,
wartość euro,
Węgry |
Wczorajsza sesja w notowaniach złotego nie przyniosła rozstrzygnięć dla polskiej waluty. Notowania EUR/PLN po ostatnim spadku aż do poziomu 3,9200 wyhamowały zniżkę. Z góry natomiast wzrost kursu powstrzymywała wartość 3,9600 PLN za EUR. Jeszcze w minionym tygodniu poziom ten stanowił istotne wsparcie, po jego pokonaniu jednak, w obecnym momencie skutecznie hamuje on wzrost wartości euro względem złotego. Wraz z wejściem eurodolara w przedział konsolidacji, od kilku dni konsolidują się również notowania pary USD/PLN ? kurs od środy porusza się w przedziale 3,0800 ? 3,1200.
Biorąc pod uwagę sporą zmienność na rynku walutowym w ostatnich dniach oraz spore pogorszenie nastrojów na giełdach, należy stwierdzić, iż złoty zachowuje się bardzo stabilnie, wykazując spory potencjał do umocnienia. Polska waluta pozostawała stabilna, pomimo że miała silne podstawy by podążać za rynkiem zagranicznym. Od poniedziałku bowiem nie poznaliśmy żadnych danych z krajowej gospodarki, na lokalnym rynku nie miały również miejsca istotne wydarzenia ekonomiczne. Dziś zostanie przedstawiona jedyna w bieżącym tygodniu publikacja z naszego kraju. O godz. 14.00 poznamy dane o saldzie na rachunku obrotów bieżących. Oczekuje się, iż w lipcu rachunek bieżący zanotował deficyt na poziomie 794 mln euro. Publikacja ta nie powinna mieć jednak większego wpływu na rynek złotego.
W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD odnotował spadek w okolice poziomu 1,2640. Szybko jednak nastąpiło odreagowanie w okolice 1,2700. Sytuacja w notowaniach tej pary walutowej wciąż pozostaje nierozstrzygnięta. Przełom przyniesie dopiero przebicie jednej z kluczowych barier 1,2600 bądź 1,2920.
Dzisiaj na rynek nie napłyną już dane, które mogłyby mieć istotny wpływ na kurs EUR/USD. Dlatego też na rozstrzygnięcie sytuacji w notowaniach tej pary walutowej przyjdzie na poczekać przynajmniej do przyszłego tygodnia, w którym poznamy m.in. sierpniową sprzedaż detaliczną i produkcję przemysłową z USA.
W trakcie sesji azjatyckiej na rynek napłynął finalny odczyt danych o PKB Japonii. Okazał się on zgodny z prognozami. Produkt Japonii wzrósł o 0,4 proc. kw/kw. W notowaniach USD/JPY obserwowaliśmy w ostatnich godzinach próbę odreagowania ostatnich spadków. Wzrost kursu tej pary walutowej powstrzymała jednak linia ostatniej fali spadkowej, która obecnie kształtuje się w okolicach poziomu 84,30. Dopiero przebicie tej bariery ograniczy presję na zniżkę w notowaniach dolara względem jena.
Z Chin napłynęły dzisiaj dane na temat sierpniowego bilansu handlu zagranicznego. Nadwyżka handlowa okazała się nieco mniejsza od oczekiwań. Dane te mają jednak pozytywny wydźwięk ? dynamika eksportu utrzymała się na wysokim poziomie, a dynamika importu odnotowała zdecydowany wzrost w stosunku do wyniku lipcowego. Kolejna porcja istotnych danych z Chin zostanie przedstawiona jutro. Poznamy m.in. sierpniową inflację konsumentów oraz produkcję przemysłową. Publikację tych danych przyspieszono, bowiem pierwotnie miały one zostać zaprezentowane w poniedziałek. Na rynku pojawiły się pogłoski, że krok ten może oznaczać, iż na początku przyszłego tygodnia chińskie władze monetarne zdecydują się na podwyżkę stóp procentowych, gdyż dane o inflacji wskażą na wysokie tempo dynamiki wzrostu cen. Zapowiedzią takiej decyzji może być również fakt, iż dzisiaj chiński bank centralny ustalił kurs juana na dość wysokim poziomie. Dzisiaj o godz. 13.00 zostanie przedstawiony raport z kanadyjskiego rynku pracy. Prognozy zakładają wzrost zatrudnienia w sierpniu o 30 tys. i utrzymanie się stopy bezrobocia na poziomie 8 proc. W kanadyjskiej gospodarce tempo ożywienia w ostatnim czasie spowolniło m.in. za sprawą niższej dynamiki wzrostu Stanów Zjednoczonych, jednak sytuacja na rynku pracy prezentuje się lepiej. Notowania pary USD/CAD wciąż przebywają w kilkumiesięcznym kanale wahań. Obecnie znajdują się mniej więcej w jego połowie, w związku z tym trudno oczekiwać, by dzisiaj po publikacji wspomnianych danych nastąpiło wybicie.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Chin,
eur,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
giełdy,
handel zagraniczny,
inflacja konsumentów,
Japonia,
jen,
notowania złotego,
PLN,
rynek walutowy,
rynek złotego,
Stany Zjednoczone,
stopa bezrobocia,
usdcad,
usdpln,
wzrost cen,
złoty |