Rynki finansowe po weekendzie pełnym informacji płynących z Libii wróciły do pracy. Cena Baryłki ropy po ubiegłotygodniowych rekordach utrzymuje się na relatywnie stabilnym poziomie w stosunku do obserwowanej w ostatnim czasie zmienności. Także cena uncji złota, która zazwyczaj jest bardzo czuła na napięcia geopolityczne utrzymuje się w wąskim zakresie wahań. Na rynku walutowym widoczne jest osłabienie dolara, zarówno w stosunku do euro, jak i do funta. Popołudniowe dane zza Oceanu dotyczące dochodów i wydatków Amerykanów, które wzrosły w styczniu odpowiednio o 1,0 proc. i 0,2 proc., pomogły wyraźnie głównym światowym indeksom giełdowym odrobić ubiegłotygodniowe spadki. S&P500 zyskiwał przed 18:00 0,38 proc., a Dow Jones Industrial Average 0,77 proc., W Europie DAX zamknął sesję na 1,2 – proc. plusie, a CAC 40 wrósł o blisko 1 proc. Ceny surowców związanych z koniunkturą na rynkach giełdowych takich jak miedź i pallad wzrosły dziś odpowiednio o 1,2 proc. oraz 1,4 proc. Wartość indeksu PMI Chicago opublikowanego o 15:45 polskiego czasu pozytywnie zaskoczyła. Odczyt osiągnął poziom 71,2 punktów, przybrał wartość powyżej prognoz i był najwyższy od 20 lat. Jest to bardzo pozytywna przesłanka w kontekście zbliżających się publikacji indeksów ISM dla całej gospodarki USA za luty. Negatywny wpływ na nastroje na rynku miała natomiast publikacja indeksu podpisanych umów kupna domów w styczniu, który spadł o 2,8 proc. m/m przy prognozach na poziomie -2,2 proc. m/m.Złoty po porannym umocnieniu do CHF, USD oraz EUR w godzinach popołudniowych stracił na sile oddając cześć porannego ruchu szczególnie w stosunku do dolara. Inwestorzy wyraźnie czekają na środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej i decyzję w sprawie poziomu stóp procentowych. Po 17:00 za euro płacono 3,96 zł, za dolara 2,87zł, a franka szwajcarskiego 3,09 zł.
Sporządził:
Paweł Szczeciak
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
CAC,
cena baryłki ropy,
ceny surowców,
Chicago,
DAX,
euro,
funt,
gospodarka USA,
indeks Dow Jones,
indeks ISM,
indeks PMI,
indeks S&P500,
kupno domów,
Libia,
osłabienie dolara,
Rada Polityki Pienieżnej,
rynek finansowy,
rynek giełdowy,
rynek walutowy,
stopy procentowe |
W trakcie wczorajszej sesji w Stanach Zjednoczonych kurs eurodolara wzrósł do poziomu 1,3690, po czym lekko się skorygował w okolice 1,3620. Początkowo wsparciem dla notowań głównej pary walutowej były wzrosty na Wall Street, gdzie główne indeksy ustanawiały nowe szczyty hossy. Natomiast spadek kursu EUR/USD rozpoczęty w okolicach godziny 18:00 spowodowany był gwałtownym wzrostem rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.
Z dzisiejszych publikacji makroekonomicznych poznamy jedynie dane na temat handlu zagranicznego Niemiec oraz Wielkiej Brytanii. Nie powinny mieć one istotniejszego wpływu na rynek. Najprawdopodobniej notowania kursu EUR/USD pozostaną dziś stabilne w oczekiwaniu na zaplanowane na godzinę 16:00 naszego czasu publiczne wystąpienie prezesa amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Inwestorów szczególnie interesować będą wskazówki, co do dalszego przebiegu programu ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. Wiele wskazuje na to, że obecnie trwający program skupu aktywów zostanie przeprowadzony do końca, natomiast paść mogą pierwsze sygnały sugerujące brak konieczności dalszej stymulacji gospodarki po zakończeniu QE II. Biorąc pod uwagę ostatnie dane na temat inflacji w USA i gospodarkach europejskich widać, że Fed jest w zdecydowanie bardziej komfortowej sytuacji niż ECB i BoE, co daje mu większą swobodę w podejmowaniu decyzji.
Pierwsze godziny dzisiejszej sesji przyniosły lekkie osłabienie złotego wobec głównych waluty. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN wzrosły w okolice poziomów odpowiednio: 3,9000 oraz 2,8600. W przypadku pary EUR/PLN poziom 3,9000 stanowić powinien ważny opór, którego przebicie mogłoby osłabić złotego względem euro w okolice 3,9200. Jednak najprawdopodobniej notowania krajowej waluty przynajmniej do godziny 16:00 powinny zachowywać się stabilnie.
Coraz więcej powodu do zadowolenia mogą mieć krajowi kredytobiorcy zadłużeni w szwajcarskiej walucie. Kurs EUR/CHF pokonał wczoraj ważny opór 1,3000 wzrastając dziś do poziomu 1,3150. Tym samym otworzyła się droga do silniejszego osłabienia franka wobec euro. W efekcie również złoty zyskał wobec frank, a kurs CHF/PLN spadł dziś w okolice 2,9550. W krótkim terminie rejony te stanowić mogą wsparcie ograniczające dalszy spadek kursu CHF/PLN.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chfpln,
EBC,
euro,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
frank,
gospodarka USA,
hossa,
inflacja,
krajowa waluta,
kurs chfpln,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
kurs usdpln,
Niemcy,
notowania krajowej waluty,
obligacje skarbowe,
polityka pieniężna,
Rezerwa Federalna,
Stany Zjednoczone,
szef Fed,
USA,
usdpln,
Wall Street,
Wielka Brytania,
złoty |
W bieżącym tygodniu mogliśmy obserwować powolne, ale systematyczne umacnianie się złotego. Notowania EUR/PLN zniżkowały z okolic poziomu 4,2000 do 4,0800. Kurs USD/PLN natomiast odbił od wartości 3,5200, zniżkując o ponad 15 groszy.
Złoty podlegał w dalszym ciągu wpływowi nastojów na światowym rynku. Początek tygodnia przyniósł odreagowanie wcześniejszych dynamicznych ruchów w notowaniach walut. W kolejnych dniach natomiast poprawił się również sentyment na giełdach, co dodatkowo wsparło polską walutę. Także nastroje w regionie uległy uspokojeniu po zdecydowanym ich pogorszeniu pod koniec poprzedniego tygodnia, kiedy to na Węgrzech część polityków nowo wybranej rządzącej partii Fidesz porównała sytuację tamtejszej gospodarki do Grecji. W weekend szef Kancelarii Premiera M. Varga powiedział jednak, iż komentarze, porównujące Węgry do borykających się z problemami krajów Eurolandu, są przesadzone. Zapewnił też, iż rząd zrobi wszystko by utrzymać cel deficytu budżetowego na zaplanowanym na bieżący rok poziomie 3,8% PKB (poziom ten jest wymagany przez pożyczkodawców Węgier ? Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Komisję Europejską). Następnie premier tego kraju przedstawił szereg reform, mających zapewnić utrzymanie celu deficytowego. Wypowiedzi te zdołały uspokoić nastroje inwestorów w regionie, a determinacja węgierskiego rządu jest pozytywnie odbierana przez uczestników rynku.
Pewien niepokój w regionie wciąż jednak utrzymuje się ? w ciągu tygodnia napłynęła negatywna opinia Komisji Europejskiej odnośnie jakości danych statystycznych Bułgarii. Ponadto, Rumunii zagraża kryzys rządowy. Po tym jak obecny rząd zaproponował drastyczne cięcia budżetowe, lewicowa opozycja domaga się głosowania nad wotum nieufności. Rumunia jest drugim po Węgrzech europejskim państwem, które zostało zmuszone w 2008 r. zgłosić się po pomoc do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w związku z czym zobowiązane jest teraz prowadzić bardzo restrykcyjną politykę fiskalną. Wydarzeniem tygodnia na polskim rynku walutowym było głosowanie nad kandydaturą prof. Marka Belki na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego ? sejm przyjął tę propozycję. Informacja ta wsparła złotego, a długoterminowo powinna działać stabilizująco na polski rynek. Prof. Belka w czasie wystąpienia po głosowaniu w Sejmie zapowiedział, iż będzie bronił niezależności banku centralnego i wartości złotego. Opowiedział się on również za współpracą NBP z rządem, o ile nie będzie ona stała w sprzeczności z Konstytucją.
W swoich późniejszych komentarzach pozytywnie wypowiadał się o wartości polskiej waluty. Jego zdaniem złoty wciąż znajduje się w trendzie aprecjacyjnym, który powinien być kontynuowany. Fundamenty polskiej gospodarki bowiem pozytywnie wyróżniają polski rynek. Mijający tydzień na rynku walutowym przebiegał spokojnie, w porównaniu do tego co mogliśmy obserwować w ostatnich tygodniach. Silna przecena w notowaniach głównej pary walutowej skończyła się spadkiem kursu EUR/USD w okolice poziomu 1,1875. Po tym ruchu z początku tygodnia notowania eurodolara ustabilizowały się ,oscylując w przedziale 1,1900-1,2000. W kolejnych dniach euro zdołało odrobić niewielką część strat do amerykańskiej waluty, wzrastając powyżej poziomu 1,2100. Z informacji, jakie poznaliśmy w dobiegającym końca tygodniu warto wspomnieć o publicznym wystąpieniu szefa Fed oraz o publikacji raportu zwanego Beżową Księgą. Prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej stwierdził, że gospodarka USA jest na ścieżce postępującego wzrostu z solidnymi podstawami do dalszego ożywienia. Jednocześnie dodał, że powrót rynku pracy do równowagi potrwać może kilka lat. Podobne informacje przedstawione zostały w raporcie zwanym Beżową Księgą. Dodano w nim, że zagrożeniem dla obecnego tempa ożywienia gospodarczego może być kryzys zadłużenia w Europie. W piątek poznaliśmy dane na temat sprzedaży detalicznej w USA, która nieoczekiwanie spadła w maju o 1,2% m/m, co przełożyło się na lekką zniżkę głównej pary walutowej. W przeciągu całego tygodnia wzrostom kursu eurodolara towarzyszyła zwyżka na światowych giełdach. Sentyment inwestycyjny uległ znacznej poprawie w obliczu braku negatywnych informacji z Eurolandu. Odbicie widać było także na spadającej ostatnio giełdzie w Szanghaju, a zwyżce nie przeszkodziła nawet publikacja gorszych od prognoz danych na temat inflacji konsumentów w Chinach. Ceny w Państwie Środka wzrosły w maju o 3,1% r/r, podczas gdy spodziewano się wyniku na poziomie 3% r/r. Poprawa nastrojów na światowych rynkach widoczna była także na rynku surowców, gdzie po istotnej przecenie obserwować można było odbicie cen ropy naftowej oraz miedzi. Na zwyżkę ceny ?czarnego złota? wpływ miała publikacja danych na temat zapasów tego surowca, które zmniejszyły się w zeszłym tygodniu o 1,8 mln baryłek. Pomimo silnego wykupienia rynku oraz obserwowanego ostatnio odreagowania, eurodolar w dalszym ciągu zachowuje potencjał do dalszych spadków. Wydarzenia z poprzednich tygodni pokazują, że bez względu na sytuację techniczną na parze EUR/USD, w sytuacji napływu niepokojących danych ze strefy euro na temat zadłużenia poszczególnych gospodarek oczekiwać można, że euro powróci do dalszej deprecjacji względem amerykańskiej waluty.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank cetralny,
Beżowa Księga,
cięcia budżetowe,
deficyt budżetowy,
eurodolar,
Euroland,
Europa,
eurpln,
giełdy światowe,
gospodarka USA,
Grecja,
Kancelaria Premiera,
KE,
Komisja Europejska,
kurs eurodolara,
MFW,
Międzynarowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania walut,
państwo środka,
PKB,
polityka fiskalna,
polska gospodarka,
polska waluta,
Rumunia,
rynek światowy,
rynek walutowy,
sprzedaż detaliczna,
strefa euro,
umocnienie złotego,
usdpln,
waluta amerykańska,
wartość złotego,
Węgry,
złoty |
Mijający tydzień obfitował w emocje zarówno na międzynarodowym jak i na krajowym rynku walutowym. Początek tygodnia pod nieobecność inwestorów z Polski na rynku krajowym przebiegał spokojnie. Kurs EUR/PLN konsolidował się w okolicach poziomu 3,9100. Zmienność na rynku złotego powróciła wraz z powrotem polskich graczy po trzech dniach odpoczynku, jednak bynajmniej nie wynikała ona z wydarzeń na krajowym podwórku.
Na rynek ze wzmożoną siłą powróciły obawy związane z kwestią Grecją. Inwestorzy uznali, że przyznanie temu krajowi pomocy finansowej nie rozwiązuje żadnych problemów. Jedynie konkretny plan reform oraz dowód ze strony greckich władz, że będą one w stanie przeprowadzić niezbędne zmiany mogłyby uspokoić inwestorów. W dalszej części tygodnia grecki rząd uchwalił pierwsze plany ograniczenia deficytu budżetowego. Decyzja ta wywołała silne zamieszki na ulicach Aten, co świadczy o tym, że greccy obywatele nie są w stanie podjąć niezbędnych wyrzeczeń w celu naprawy finansów publicznych. Wszystko to przełożyło się na istotne pogorszenie sentymentu inwestycyjnego oraz wzrost awersji do ryzyka. Na giełdach zagościły spadki, deprecjacja euro względem dolara przybrała na sile, a inwestorzy zaczęli kierować się w stronę bezpieczniejszych aktywów. Jak zwykle w takiej sytuacji polska gospodarka utożsamiana jest wyłącznie z grupą rynków wschodzących, a realne fundamenty schodzą na drugi plan. Z tego też względu obserwować można było odpływ kapitału zagranicznego z Polski i wzmożoną podaż krajowej waluty na rynku. W efekcie tego od początku tygodnia złoty osłabił się względem euro o blisko 9% dochodząc w pewnym momencie do poziomu 4,2400. Na zakończenie tygodnia jednak krajowa waluta zdołała odrobić część strat, co wydaję się raczej skromną korektą niż trwałym zahamowaniem dalszej deprecjacji złotego. Problemy państw strefy euro z nadmiernym zadłużeniem z pewnością szybko się nie skończą, a istnieje dużo prawdopodobieństwo, że w podobnym stopniu dotkną one także inne kraje. Wszystko to przekładać będzie się na dalszy wzrost awersji do ryzyka. Przy założeniu zrealizowania się takie scenariusza inwestorzy kontynuować będą wyprzedaż ryzykowniejszych aktywów w tym złotego, co przekładać się będzie na dalsze wzrosty kursów EUR/PLN oraz USD/PLN.
Sytuacja również nie przedstawia się optymistycznie dla osób, które zaciągnęły pożyczkę w szwajcarskiej walucie. Na wzrost notowań kursu CHF/PLN oprócz słabości złotego wpływ ma także wzrost wartości franka. Kurs EUR/CHF zanotował w tym tygodniu swoje historyczne minima. Widać również, że ze względu na silną deprecjację euro szwajcarskie władze monetarne zrezygnowały z utrzymywania notowań franka na stabilnym poziomie i tym razem nie zdecydowały się na interwencję mającą na celu osłabienie ich waluty.
Mijający tydzień przyniósł dynamiczny spadek kursu EUR/USD. Wartość euro względem dolara zeszła z poziomu 1,3360 w okolice 1,2500. Oznacza to zniżkę o ponad 6%. Ostatni raz z tak dynamicznym spadkiem mieliśmy do czynienia w drugiej połowie 2008 r. w momencie wybuchu kryzysu na rynkach finansowych. Poziom 1,2500 w notowaniach EUR/USD stanowi bardzo istotne wsparcie. W najbliższym czasie bariera ta powinna hamować osłabienie euro względem dolara.
Inwestorzy w ostatnich dniach sprzedawali euro z powodu obaw związanych z problemami fiskalnymi mniej rozwiniętych państw Eurolandu. Jednocześnie pozbywali się oni obligacji tych państw. Tego typu zachowanie tworzy ryzyko zaistnienia zjawiska samospełniającej się prognozy. Inwestorzy bowiem, sprzedając wspomniane papiery dłużne, podnoszą koszt pozyskania finansowania z rynku przez kraje, które je wyemitowały, co zwiększa problemy fiskalne tych gospodarek. Jeśli silna wyprzedaż obligacji będzie kontynuowana, mniejsze państwa strefy euro faktycznie wpadną w poważne tarapaty. Obecnie kluczową kwestią jest to, by przekonały one inwestorów, że są w stanie poradzić sobie z wysokim deficytem. Jak na razie nie do końca przekonywująca jest w tej kwestii Grecja. Choć władze tego kraju czynią odpowiednie kroki w kierunku ograniczenia dziury budżetowej (w czwartek przyjęto plan cięć wydatków), to jednak o skuteczną realizację tych działań może być trudno z uwagi na silny opór społeczeństwa.
Nieco w cieniu wydarzeń rozgrywających się w Europie pozostały w mijającym tygodniu bardzo dobre dane z amerykańskiego rynku pracy. W kwietniu w gospodarce USA przybyło aż 290 tys. etatów, co jest najlepszym wynikiem od ponad 4 lat. Dodatkowo do poziomu 230 tys. zrewidowano marcowe dane. Poprawa sytuacji na rynku pracy powinna wywoływać wzrost konsumpcji. W najbliższych miesiącach wzrost ten może być motorem rozwoju amerykańskiej gospodarki. Dobre dane z USA są czynnikiem wspierającym dolara i tworzącym presję spadkową w notowaniach EUR/USD. Natomiast jak na razie nie są one w stanie trwale wpływać na nastroje inwestycyjne na rynkach, które pozostają słabe.
W mijającym tygodniu w Wielkiej Brytanii odbyły się wybory parlamentarne. Wstępne wyniki potwierdziły obawy inwestorów, iż żadna z partii nie uzyska niezbędnej do samodzielnego rządzenia większości głosów. Fakt ten może utrudniać przeprowadzenie w Wielkiej Brytanii niezbędnych reform. Funt negatywnie zareagował na wspomniane wyniki. Kurs GBP/USD zszedł do najniższego poziomu od kwietnia 2009 roku (chwilowo znalazł się nawet pod poziomem 1,4500). W najbliższym czasie w notowaniach tej pary walutowej może utrzymywać się presja spadkowa wynikająca z obaw inwestorów o skuteczne wyłonienie silnej władze w Wielkiej Brytanii.
Sporządzili:
Michał Fronc
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chfpln,
deprecjacja euro,
dolar,
dziura b,
dziura budżetowa,
euro,
Europa,
eurpln,
eurusd,
gbpusd,
gospodarka amerykańska,
gospodarka USA,
notowania franka,
problemy fiskalne,
rynek finansowy,
rynek pracy,
strefa euro,
szwajcarska waluta,
usdpln,
wartość franka,
Wielka Brytania,
władze monetarne,
wyprzedaż obligacji,
złoty |
Giełdy amerykańskie zakończyły wczorajszą sesję na sporych plusach. Dow Jones zwyżkował na zamknięciu o 1,30%, S&P 500 zamknął się z zyskiem na podobnym poziomie. Najsilniej, o 1,53% wzrósł technologiczny Nasdaq. Nastroje na Wall Street wsparły lepsze od oczekiwań dane, jakie napłynęły z gospodarki USA ? indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu wzrósł w kwietniu do poziomu 60,4 pkt , najwyższego od prawie sześciu lat. Sentyment poprawiła również ostateczna decyzja o przyznaniu 3-letniego pakietu pomocowego dla Grecji. Przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Eurolandu zadecydowali w niedzielę, iż Grecja w ciągu najbliższych trzech lat otrzyma wsparcie o łącznej wartości 110 mld euro. Pomoc będzie miała formę pożyczek oprocentowanych stawką na poziomie około 5%. W zamian jednak kraj tej będzie zobowiązany wprowadzić bardzo duże restrykcje budżetowe i do 2014 r. ograniczyć deficyt finansów publicznych do poziomu 2,6% PKB. Dziś w Azji w głównej mierze mogliśmy obserwować spadki. Jednym z najsilniej zniżkujących indeksów był Shanghai Composite, który stracił 1,23% pod wpływem obaw o kolejne kroki władz monetarnych Chin, zmierzające do zacieśniania polityki pieniężnej. Giełda w Japonii nie pracowała dziś ze względu na święto narodowe. Dzisiejsza sesja europejska przebiega również pod znakiem spadków ? inwestorzy po pierwszych pozytywnych reakcjach na informację o przyznaniu Grecji pomocy, zaczynają mieć coraz więcej wątpliwości. Dotyczą one w głównej mierze tego, czy przyznane środki okażą się wystarczające oraz czy kraj ten będzie w stanie wprowadzić drastyczne cięcia w budżecie.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe | Tagged:
Azja,
Chiny,
deficyt finansów publicznych,
Euroland,
giełda,
giełdy amerykańskie,
gospodarka USA,
indeks Dow Jones,
indeks ISM,
indeks Nasdaq,
indeks Shanghai Composite,
Japonia,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
polityka pieniężna,
pożyczki oprocentowane,
przemysł amerykański,
restrykcje budżetowe,
Wall Street,
władze monetarne |
Obecna sytuacja na rynkach wskazuje na to, iż prawdopodobnie po około dwutygodniowych intensywnych wzrostach na giełdach przyszedł czas na odreagowanie. Indeks Dow Jones spadł wczoraj o 0,13%, S&P 500 o 0,26%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,39%. Nastroje na początku sesji zostały popsute przez publikację indeksu zaufania konsumentów Conference Board, który wyniósł 46,6 pkt. Jest to drugi z rzędu spadek wartości tego wskaźnika, a wynik ten jest gorszy od oczekiwań rynkowych, które kształtowały się na poziomie 50 pkt. Po ostatniej fali optymizmu, jaka przelała się przez rynek, napływ negatywnych informacji z gospodarki USA jest odbierany przez inwestorów z wyjątkowym niepokojem, gdyż rzuca cień na podstawy niedawnych wzrostów oraz perspektywy dalszej poprawy. W tym tygodniu rząd USA przeprowadza emisję papierów dłużnych, opiewającą łącznie na rekordową kwotę 115 mld USD. Dzisiaj przedmiotem sprzedaży będą 5-letnie obligacje o wartości 39 mld USD. Wielkość popytu na te walory będzie odzwierciedleniem poziomu zaufania inwestorów do amerykańskiego rządu.
Na dzisiejszej sesji w Azji dominowały spadki w ślad za pogarszającym się sentymentem inwestycyjnym w USA. Chińskie rynki zniżkowały dziś pomimo pomyślnie zakończonej emisji akcji największej chińskiej spółki deweloperskiej China State Construction Engineering Group, której walory na debiucie wzrosły o 60,3%. Tokijska giełda była dziś jedynym z nielicznych wzrostowych rynków w Azji, a indeks Nikkei 225 zyskał 0,26%. Zwyżkowały m.in. akcje JFE Holdings, który opublikował lepsze od oczekiwań wyniki kwartalne. Koreański indeks KOSPI spadł o 0,6%, kończąc w ten sposób serię jedenastu sesji wzrostowych.
Na wczorajszej sesji w Europie również dominowały spadki. Sytuację w końcówce notowań dodatkowo pogorszył odczyt indeksu Conference Board z USA. Najsilniej na wartości traciły banki oraz spółki energetyczne. Akcje Deutsche Bank spadły o 11%, po tym jak bank ten zwiększył wydatki na tworzenie rezerw zabezpieczających przed niewypłacalnością pożyczkobiorców. Informacja ta przyćmiła 70% wzrost zysku netto, napędzany głównie przez wyniki departamentów inwestycyjnych. Spółki z sektora energetycznego traciły po informacji, że British Petroleum zwiększył zakres redukcji kosztów w 2009 roku o 50% ze względu na spadek zysku w drugim kwartale, spowodowany niższą ceną ropy naftowej oraz mniejszymi marżami. Dzisiejszą sesję europejskie giełdy rozpoczęły w umiarkowanych nastrojach. Liderami wzrostów były spółki farmaceutyczne, które zyskiwały po opublikowaniu lepszych od prognoz wyników kwartalnych Bayer’u oraz Sanofi-Aventis. Kolejne dni na rynkach finansowych będą kluczowe w kontekście określenia dalszego kierunku ruchu. Rynek oczekuje ciągłego napływu pozytywnych danych z gospodarek, a na wszelkie pesymistyczne informacje reaguje wyjątkowo silnie, dlatego też scenariusz pojawienia się korekty po ostatnich zwyżkach wydaje się bardziej prawdopodobny.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe | Tagged:
akcje JFE Holdings,
amerykański rząd,
Azja,
China State Construction Engineering Group,
Chiny,
chińskie rynki,
Conference Board,
Dow Jones,
gospodarka USA,
indeks KOSPI,
indeks Nikkei,
światowe parkiety,
USA |
Wczoraj na rynek powróciła nadzieja na szybsze tempo wyjścia z kryzysu wraz z napływem pozytywnych danych z gospodarki USA. Indeks Dow Jones wzrósł o 3,07%, S&P 500 o 2,96%, a technologiczny Nasdaq zyskał 3,51%. Akcje Intel wzrosły o ok. 7% po zaprezentowanych we wtorek po sesji lepszych od oczekiwań wyników kwartalnych. Na wartości zyskiwały również banki oraz spółki obsługujące karty kredytowe m.in. Capital One Financial oraz American Express, które podały, że wskaźniki niewypłacalności klientów w czerwcu wzrosły mniej niż oczekiwano. Największy wpływ na poprawę nastrojów miał komunikat FOMC, w którym komitet zapowiada rychłe zakończenie recesji, ale stopa bezrobocia w dalszym ciągu będzie wzrastać. Wczorajsze odczyty danych również potwierdzają nadzieje na ożywienie. Inflacja CPI, indeks NY Empire State, dynamika produkcji przemysłowej oraz liczba wniosków o kredyt hipoteczny, wszystkie wypadły lepiej od oczekiwań.
Giełdy azjatyckie na dzisiejszej sesji odnotowały wzrosty na fali pozytywnych wyników spółek z USA oraz nadziei na ożywienie gospodarcze, po tym jak Chiny podały, że ich wzrost gospodarczy w drugim kwartale wyniósł 7,9% r/r, podczas gdy rynek oczekiwał zwyżki o 7,8% r/r. Tokijski indeks Nikkei 225 zwyżkował o 0,81%. W górę ciągnęły go walory spółek-eksporterów m.in. Sharp oraz Advantest, wspieranych przez osłabiającego się jena. Na wartości zyskały również akcje Mazda Motor o 11% po informacji, że Toyota planuje zaopatrywać tę spółkę w części do produkcji samochodów hybrydowych. Indeks KOSPI wzrósł o 0,8%.
Podczas wczorajszej sesji w Europie również dominowały wzrosty. Zwyżkom przewodziły spółki z sektora bankowego oraz technologicznego. Na początku dzisiejszej sesji na wartości traciły spółki wydobywcze w ślad za zniżkującą ceną miedzi. Dziś ciąg dalszy raportów kwartalnych, a swój wynik zaprezentują JP Morgan oraz Google. Jeśli okazałyby się one lepsze od oczekiwań, można śmiało liczyć na kontynuację wzrostów na światowych parkietach, które mogą zostać wzmocnione przez pozytywne dane z gospodarki USA.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka | Tagged:
American Express,
Capital One Fiancial,
Chiny,
gospodarka USA,
indeks Dow Jones,
indeks KOSPI,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks tokijski,
inflacja CPI,
jen,
komunikat FOMC,
kredyt hipoteczny,
Mazda Motor,
NY Empire State,
stopa bezrobocia,
USA |
Na zamknięciu wczorajszej sesji w USA indeks Dow Jones spadł o 0,3%, a S&P 500 oraz Nasdaq wzrosły o odpowiednio 0,65% i 1,55%. Notowania przebiegały pod znakiem oczekiwań na wystąpienie szefa Fed. Początkowo ceny akcji rosły, a wzrostom przewodziły spółki technologiczne. Było to związane z lepszymi od oczekiwań wynikami kwartalnymi spółki Oracle, której akcje zyskały na wartości 7%. Indeksy rosły również na fali pozytywnych informacji, dotyczących przeprowadzonej aukcji obligacji rządowych, podczas której popyt znacząco przekroczył podaż, co jest wyrazem zaufania dla amerykańskiego rządu. W późniejszej fazie notowań wzrosty zostały jednak zahamowane przez komunikat Fed. Amerykańska Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie oraz stwierdziła, że gospodarka USA, pomimo spowalniającego tempa spadku PKB, w najbliższym czasie pozostanie słaba.
Podczas dzisiejszej sesji w Azji dominowały wzrosty. Indeks Nikkei 225 zyskał 2,15% i jest to najlepszy wynik od blisko miesiąca. Akcje spółek ? eksporterów wzrastały dzięki osłabiającemu się jenowi. Aozora Bank i Shinsei Bank zyskiwały na fali informacji, że prowadzane są rozmowy na temat fuzji. Tokyo Elektron oraz sektor techologiczny zwyżkował w ślad za wzrostami tego sektora w USA.
Wczorajsze notowania w Europie również w większości zakończyły się wzrostami. Na wartości zyskiwały przede wszystkim spółki z sektora finansowego. Pozytywny wpływ na rynek miała informacja, dotycząca pożyczki udzielonej przez ECB bankom komercyjnym na 12 miesięcy w wysokości 442,2 mln euro w celu obniżenia kosztów długoterminowego finansowania.
Pomimo obaw, że wczorajszy komunikat Fed negatywnie wpłynie na giełdy europejskie, większość indeksów rozpoczęła dzisiejszą sesję na delikatnym plusie, oscylując wokół poziomów wczorajszego zamknięcia.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka | Tagged:
akcie spółek,
Amerykańska Rezerwa Federalna,
Azja,
długoterminowe finansowanie,
Dow Jones,
EBC,
Elektron,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
gospodarka USA,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
obligacje rządowe,
PKB,
sektor finansowy,
szef Fed,
USA |