Dobiegający końca tydzień złoty rozpoczął od istotnego osłabienia względem głównych walut. Kurs EUR/PLN wzrósł do poziomu 3,9540, który pokrywa się ze szczytami z końcówki stycznia. Poziom ten okazał się skutecznym oporem, który zahamował dalsze osłabienie złotego wobec euro. Natomiast w przypadku notowań USD/PLN zwyżka kursu wyhamowała w okolicach poziomu 2,9400, pokrywającego się z linią trendu spadkowego trwającego od końca listopada 2010 roku.
Mijający tydzień obfitował w publikacje makroekonomiczne z kraju. Za najważniejszą z nich uznać należy dane na temat inflacji konsumentów CPI. W styczniu inflacja wzrosła 3,8 proc. r/r podczas, gdy oczekiwano wyniku na poziomie 3,4 proc. r/r. Tak wysoki wskaźnik inflacji zwiększył oczekiwania inwestorów na kolejną podwyżkę stóp procentowych w Polsce. W wyniku tych oczekiwań złoty umocnił się wobec euro do 3,9000. Poziom ten okazał się skutecznym wsparciem, które zahamowało dalszy spadek notowań EUR/PLN. Z kolei spadek kursu USD/PLN wyhamowany został przez poziom 2,8640. W komentarz do danych na temat tempa wzrostu cen przedstawiciele RPP sygnalizowali, że dane te nie są wielkim zaskoczeniem i nie przesądzają one o podwyżce stóp już na marcowym posiedzeniu. Mimo to wciąż istnieje wysokie prawdopodobieństwo podjęcia przez RPP decyzji o podwyższeniu kosztu pieniądza o 25 pb. Ewentualne jastrzębie wypowiedzi ze strony członków RPP mogą w przyszłym tygodniu wpłynąć na umocnienie złotego względem głównych walut. Kluczowym poziomem w notowaniach EUR/PLN pozostaje wsparcie 3,9000, którego przełamanie otworzyłoby drogę do dalszej aprecjacji złotego.
Z pozostałych publikacji makroekonomicznych warto wspomnieć o danych na temat zatrudnienia oraz wynagrodzeń. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w styczniu o 5 proc. r/r, oczekiwano 5,1 proc. r/r. Wynik taki może cieszyć, gdyż pokazuje, że wciąż zarobki w Polsce rosną szybciej niż ceny. Z kolei przeciętne zatrudnienie w styczniu wzrosło o 3,8 proc. r/r, oczekiwano zwyżki jedynie o 2,5 proc. r/r. Na zakończenie tygodnia opublikowana została dynamika produkcji przemysłowej, która wyniosła w styczniu 10,3 proc. r/r, co było wynikiem zgodnym z oczekiwaniami. W przyszłym tygodniu z krajowej gospodarki poznamy jeszcze dane na temat sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia.
W poprzedni piątek kurs EUR/USD przebił ważne wsparcie 1,3500, jednak bariera ta nie została trwale naruszona. Kurs szybko powrócił nad ten poziom i kontynuował rozpoczęty na początku lutego ruch w kanale spadkowym. Dopiero piątkowe popołudnie przyniosło przebicie poziomu 1,3620, czyli górnego ograniczenia kanału i dalsze wzrosty w okolice 1,3680. W tym tygodniu uczestników rynku zalała fala danych makroekonomicznych. Opublikowano m.in. inflację w Chinach, Wielkiej Brytanii i USA. Napłynęły na rynek także odczyty dynamiki PKB państw Eurolandu i Japonii. W centrum uwagi były też aukcje długu borykających się z kryzysem zadłużenia peryferyjnych państw strefy euro. Szczególnie duże znaczenie miała czwartkowa aukcja 10- letnich obligacji Królestwa Hiszpanii. Do 4,9 proc. (r/r) wzrosła w styczniu inflacja konsumencka w Chinach. Wprawdzie ponownie przyspieszyła (w grudniu wyniosła 4,9 proc.), ale obawiano się, że znacznie przekroczy 5 proc. Inflacja CPI w Wielkiej Brytanii także wzrosła, osiągnęła poziom 4,0 proc. r/r i 0,1 proc. m/m i była zgodna z prognozami. Obecnie tempo wzrostu cen dwukrotnie przekracza oficjalny cel inflacyjny Banku Anglii. Na niskim poziomie utrzymuje się natomiast tempo wzrostu cen po drugiej stronie Atlantyku. W styczniu koszyk dóbr konsumenckich podrożał o 1,6 proc. r/r i 0,4 proc. m/m . Poznaliśmy również tempo wzrostu gospodarczego dla całej strefy euro w ostatnich trzech miesiącach 2010 roku. Wyniosło ono 2,0 proc. w ujęciu rocznym i 0,3 proc. w perspektywie kwartalnej. W ostatnim kwartale ubiegłego roku gospodarka Japonii skurczyła się natomiast o 1,1 proc., spodziewano się, że spadnie o 2 proc. (dane zannualizowane). Grudniowa dynamika produkcji przemysłowej w Kraju Kwitnącej Wiśni ukształtowała się na poziomie 4,9 proc. (r/r) i 3,3 proc. (m/m) i była nieznacznie wyższa od prognoz. W USA produkcja przemysłowa skurczyła się z kolei o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca, a sprzedaż detaliczna wzrosła o 0,3 proc.
2,5 miliarda euro pozyskała Hiszpania z czwartkowej emisji 10-letnich obligacji, a blisko miliard euro przyniosła sprzedaż obligacji o terminie wykupu przypadającym na 2037 rok. Rentowność obligacji z terminem wykupu w 2020 roku wyniosła przeciętnie 5,2 proc. Podczas poprzedniej aukcji hiszpańskich dziesięciolatek, w grudniu ubiegłego roku, rentowność ukształtowała się na poziomie 5,446. Sukcesem zakończyły się również aukcje włoskich obligacji w poniedziałek i krótkoterminowych papierów skarbowych Hiszpanii we wtorek i Portugalii w środę. Mogą jednak martwić spadające ceny portugalskich 10-letnich obligacji skarbowych. Ich rentowność osiągnęła w piątek historyczne maksimum i wyniosła 7,33 proc.
Sporządzili:
Michał Fronc
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Atlantyk,
aukcje hiszpańskie,
aukcję długu,
Chiny,
dane makroekonomiczne,
dobra konsumenckie,
euro,
Euroland,
gospodarka Japonii,
gospodarka krajowa,
Hiszpania,
inflacja CPI,
inflacja konsumencka,
Japonia,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
kurs eurusd,
obligacje,
obligacje skarbowe,
papiery skarbowe,
PKB,
Polska,
prdukcja przemysłowa,
produkcja przemysłowa,
sprzedaż detaliczna,
sprzedaż obligacji,
stopa bezrobocia,
strefa euro,
USA,
Wielka Brytania,
wzrost gospodarczy,
zatrudnienie |
Podczas wtorkowej sesji kurs eurodolara poruszał się w przedziale 1,3460-1,3550. Wprawdzie wsparcie 1,3480, wyznaczone przez 38,2 procent zniesienia fali wzrostowej z okresu styczeń-luty 2011 roku zostało już wielokrotnie naruszone to jednak po raz kolejny kurs EUR/USD nie zdołał zakończyć dnia poniżej tego ograniczenia. Po czterech dniach spadków notowań eurodolara kurs tej pary walutowej może odreagować wzrastając w okolice poziomu 1,3600. Ważna okazać może się dzisiejsza aukcja portugalskich bonów. Jej wynik może istotnie wpłynąć na wartość wspólnej waluty. Wczoraj miała miejsce ważna publikacja danych na temat inflacji CPI z Wielkiej Brytanii. W styczniu inflacja wzrosła do 4 proc. r/r, podczas gdy cel inflacyjny wynosi 2 proc. Na tak wysoką dynamikę wzrostu cen wpływ mają przede wszystkim drożejące surowce oraz podwyżka podatku VAT do 20 proc. z 17 proc. Odczyt ten przełożył się na umocnienie funta wobec dolara do poziomu 1,6170, na fali oczekiwań na szybszą podwyżkę stóp procentowych. Obecnie rynek wycenia zwyżkę kosztu pieniądza o 25 pb już w maju bieżącego roku. Warto zwrócić uwagę na kwartalny raport Banku Anglii na temat inflacji, który zostanie opublikowany dziś o godzinie 11:30. Jeśli w opracowaniu tym przedstawiciele brytyjskich władz monetarnych zasygnalizowaliby bardziej jastrzębie nastawienie to stanowiłoby to wsparcie dla notowań funta. W dalszej części dnia z publikacji makroekonomicznych poznamy jeszcze dane dotyczące m.in. inflacji PPI oraz produkcji przemysłowej z USA. Warto również zwrócić uwagę na publikację zapisków z ostatniego posiedzenia FOMC.
Kluczowym wydarzeniem wczorajszej sesji na krajowym rynku walutowym była publikacja danych na temat inflacji CPI. Wskaźnik inflacji konsumentów wyniósł w styczniu 3,8 proc. r/r, oczekiwano 3,4 proc. r/r. Tak silna zwyżka cen spowodowała wzrost oczekiwań na kolejną podwyżkę stóp procentowych w Polsce o 25 pb na najbliższym marcowym posiedzeniu. Z kolei oczekiwania te wspierają wartość złotego, który umocnił się wczoraj względem głównych walut. Trwające tydzień osłabienie krajowej walut najprawdopodobniej dobiegło końca, a złoty może w najbliższych dniach dyskontował scenariusz zbliżającej się podwyżki stóp procentowych. Wprawdzie z wczorajszych wypowiedzi członków RPP wynika, że tak wysoki wskaźnik inflacji nie jest ogromnym zaskoczeniem i, że podwyżka w marcu nie jest jeszcze przesądzona, jednak wciąż prawdopodobieństwo zacieśnienia polityki pieniężnej jest wysokie, co w najbliższych dniach przełożyć może się na przetestowanie przez kurs EUR/PLN wsparcia na poziomie 3,9000. Dziś o godzinie 14:00 poznamy ważne dane z krajowej gospodarki na temat wynagrodzeń oraz zatrudnienia w styczniu.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
aukcja portugalskich bonów,
Bank Anglii,
brytyjskie władze monetarne,
dolar,
eurodolar,
FOMC,
funt,
główne waluty,
gospodarka krajowa,
inflacja,
inflacja CPI,
inflacja konsumentów,
inflacja PPI,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
notowania eurodolara,
notowania funta,
para walutowa,
podatek VAT,
podwyżka podatku,
polityka pieniężna,
Polska,
portugalskie bony,
posiedzenie FOMC,
produkcja przemysłowa,
publikacje makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
stopy procentowe,
straty,
Surowce,
umocnienie funta,
VAT,
wartość złotego,
Wielka Brytania,
władze monetarne,
wspólna waluta,
wynagrodzenia,
zatrudnienie,
złoty,
zwyżka cen |
Poniedziałkowa sesja na rynku walutowym przyniosła spadek kursu EUR/USD do poziomu 1,3430. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej euro zdołało odrobić część strat wobec dolara, wzrastając w okolice 1,3530. Jednak ruch ten okazał się nietrwały i już na początku handlu w Europie eurodolar ponownie zszedł do poziomu 1,3480, wyznaczonego przez 38,2 procent zniesienia fali wzrostowej z okresu styczeń-luty 2011. Pomimo tego, że poziom ten od wczoraj został już kilkukrotnie naruszony to póki, co eurodolar nie jest w stanie trwalej oddalić się od tej wartości. W tym tygodniu na rynek powróciły obawy o kondycję peryferyjnych gospodarek Eurolandu, co rodzi presję spadkową w notowaniach wspólnej waluty. Z tego też względu inwestorzy będą z uwagą przyglądać się zaplanowanym na ten tydzień aukcją obligacji w szczególności emisji długu Hiszpanii, która odbędzie się w czwartek. Wynik tej oferty będzie bardzo ważny dla dalszych losów wspólnej waluty. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny obfituje w liczne publikacje ze świata. Poznamy dziś m.in. odczyt PKB Niemiec oraz Eurolandu, indeks instytutu ZEW, dynamikę sprzedaży detalicznej z USA, indeks NY Empire State. O godzinie 10:30 warto również zwrócić uwagę na publikację wskaźnika inflacji CPI z Wielkiej Brytanii za styczeń. Oczekuje się wzrostu tempa cen do poziomu 4 proc. r/r z 3,7 proc. r/r w grudniu. Wynik zgodny lub wyższy od prognoz może spowodować chwilowe umocnienie funta, natomiast najprawdopodobniej inwestorzy wstrzymają się z zawieraniem większych transakcji do czasu jutrzejszej publikacji kwartalnego raportu Banku Anglii na temat inflacji. Dopiero zapoznanie się z najnowszym stanowiskiem brytyjskich władz monetarnych na temat tempa wzrostu cen pozwoli określić najbardziej prawdopodobny kierunek dalszej polityki pieniężnej.
Wczorajsza sesja przyniosła istotne osłabienie złotego wobec głównych walut. Kurs EUR/PLN wzrósł do poziomu 3,9540, USD/PLN do 2,9360, natomiast notowania CHF/PLN powróciły powyżej poziomu 3,00, dochodząc do 3,0245. Tym samym złoty był jedną ze słabszych walut naszego regionu. Wciąż jednak nie padły ostateczne sygnały sugerujące dalszą wyprzedaż krajowej waluty. Notowania EUR/PLN nie zdołały pokonać szczytów z końca sierpnia. Dopiero przełamanie poziomu 3,9570 otworzyłoby drogę do dalszej deprecjacji złotego. W przypadku notowań USD/PLN ważny opór stanowi linia trendu spadkowego, trwającego od listopada 2010 roku, przebiegająca obecnie w okolicach poziomu 2,9400. Dziś z krajowej gospodarki poznany odczyt inflacji konsumentów CPI za styczeń. Oczekuje się wzrostu wskaźnika do poziomu 3,4 proc. r/r, podczas, gdy w grudniu wyniósł on 3,1 proc. r/r. Publikacja ta jest bardzo ważna z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. Wynik potwierdzający dalszy wzrost cen zwiększyłby prawdopodobieństwo decyzji o kolejnej podwyżce stóp procentowych o 25 pb podczas marcowego posiedzenia RPP. Z tego też względu wynik lepszy lub zgodny z prognozami może stanowić wsparcie dla notowań złotego.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aukcja obligacji,
Bank Anglii,
brytyjskie władze,
dane makro,
dług Hiszpanii,
euro,
Euroland,
Europa,
eurusd,
główne waluty,
gospodarka krajowa,
indeks NY,
indeks ZEW,
inflacja,
inflacja CPI,
inflacja konsumentów,
inwestorzy,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
notowania chfpln,
notowania eurpln,
notowania usdpln,
notowania złotego,
obligacje długotrminowe,
osłabienie złotego,
PKB Niemiec,
polityka pieniężna,
posiedzenie RPP,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
sesja azjatycka,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
umocnienie funta,
USA,
usdpln,
waluta krajowa,
waluty regionu,
Wielka Brytania,
władze monetarne,
wspólna waluta |
Mijający tydzień na rynku walutowym przebiegał pod znakiem wysokiej zmienności kursu eurodolara. W pierwszych dwóch sesjach kurs EUR/USD zyskał ponad 2 proc. odrabiając tym samym straty poniesione w wyniku wzrostu awersji do ryzyka, spowodowanego zawirowaniami politycznymi w Egipcie. Tygodniowy szczyt osiągnięty został na poziomie 1,3860. Nastroje na rynku poprawione zostały m.in. przez lepsze od prognoz odczyty indeksów PMI dla przemysłu z największych gospodarek świata. Z kolei w drugiej części tygodnia kluczowymi wydarzeniami była decyzja Europejskiego Banku Centralnego ws. stóp procentowych oraz publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. W przypadku pierwszego z tych wydarzeń oczekiwania ze strony inwestorów były bardzo wysokie. W poniedziałek dane na temat tempa wzrostu cen w strefie euro wskazały na wzrost inflacji konsumentów w styczniu do poziomu 2,4 proc. r/r, podczas, gdy cel inflacyjny ECB wynosi 2 proc. Stopy procentowe w Eurolandzie zostały utrzymane na dotychczasowym poziomie, z główną stawką równą 1 proc. Z kolei w komentarzu do decyzji, prezes J.C. Trichet wyraził się w zdecydowanie mniej jastrzębi sposób w stosunku do wystąpienia sprzed miesiąca oraz w przeciwieństwie do większości oczekiwań uczestników rynku, twierdząc, że presja inflacyjna w Eurolandzie jest “silnie zakotwiczona”. W efekcie inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków, spychając tym samym kurs eurodolara tuż nad poziom 1,3600.
Piątkowe przedpołudnie przebiegało niezwykle stabilnie, a inwestorzy wstrzymywali się z transakcjami w oczekiwaniu na dane z rynku pracy USA. W styczniu zatrudnienie w pozarolniczym sektorze wzrosło jedynie o 36 tys., podczas, gdy oczekiwano przyrostu rzędu 145 tys. etatów. Z kolei poprzedni odczyt został skorygowany w górę do poziomu 121 tys., natomiast stopa bezrobocia spadła do 9 proc., przy odczycie za grudzień na poziomie 9,4 proc. Wynik gorszy od prognoz w kwestii zmiany zatrudnienia należy przypisać przede wszystkim jednorazowemu czynnikowi jakim jest szalejąca w Stanach Zjednoczonych zima. Tym samym dane te można ocenić jako umiarkowanie pozytywne. Tuż po publikacji danych kurs eurodolara zanotował zdecydowaną zniżkę, przebijając ważne wsparcie 1,3570, wyznaczone przez dołki z początku tygodnia. Spadki EUR/USD wyhamowały w okolicach 1,3550. Jeśli przebicie wsparcia 1,3750 okazałoby się trwałe to byłby to silny sygnał sugerujący zakończenie trendu wzrostowego, trwającego od połowy stycznia.
W ostatnim czasie ciekawe sygnały napłynęły z rynku japońskiej waluty. Od początku roku widoczne są silne dywergencję pomiędzy kursem USD/JPY, a rentownościami zarówno japońskich jak i amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych. Podczas, gdy rentowności wspomnianych obligacji wzrastają powyżej grudniowych szczytów, notowania USD/JPY, wciąż pozostają w okolicy dołków z przełomu roku. Do tej pory obserwować można było silną pozytywną zależność pomiędzy rentownościami, a kursem USD/JPY. W obliczu zaistniałych dywergencji bardziej prawdopodobne jest, że to rynek papierów skarbowych wskazuje prawidłowy kierunek. W efekcie mogłoby to oznaczać zbliżające się odbicie w notowaniach pary USD/JPY.
Dobiegający końca tydzień złoty rozpoczął od znaczącego umocnienia względem głównych walut. Kurs EUR/PLN z okolic poziomu 3,9500 w ciągu dwóch pierwszych sesji spadł tuż pod psychologiczne wsparcie 3,9000. Poziom ten nie został jednak trwale pokonany i już do końca tygodnia obserwować można było konsolidację o 2-groszowej amplitudzie wahań wokół 3,9000. Początkowa aprecjacja złotego wynikała przede wszystkim z poprawy nastrojów na światowych rynkach. Zawirowania w północnej Afryce jedynie krótkoterminowo zwiększyły awersję do ryzyka i szybko rynek przeszedł do porządku dziennego nad tym czynnikiem. Kolejne dni dostarczyły wiele emocji przede wszystkim na rynku głównej pary walutowej, natomiast kurs EUR/PLN wybił się z 3 dniowej konsolidacji dopiero po publikacji oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. EUR/PLN w drugiej połowie piątkowej sesji w szybkim tempie pokonał wsparcie 3,9000, zniżkując w okolice poziomu 3,8800. Taka reakcja złotego może lekko dziwić, gdyż zachowanie rynków akcji, które w ostatnim czasie w największym stopniu oddziaływały na krajową walutę, nie wskazywały na znaczny wzrost optymizmu. Widać, że złoty wciąż pozostaje silny, a najbliższym wsparciem, które na pewien czas może ograniczyć dalszą aprecjację względem euro stanowi poziom 3,8500. W tym tygodniu z danych makro z Polski poznaliśmy jedynie odczyt indeksu PMI dla przemysłu oraz stopę bezrobocia. Pierwszy z tych wskaźników wyniósł w styczniu 55,6 pkt, oczekiwano 56,2 pkt. Z kolei według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia za styczeń wyniosła 13,1 proc., podczas gdy jeszcze w grudniu kształtowała się ona na poziomie 12,3 proc. Wskaźniki te są ważne z punktu widzenia oceny kondycji krajowej gospodarki, jednak nie wpłynęły one istotnie na notowania złotego. Publikacje makroekonomiczne z Polski w zdecydowanie większym stopniu wpływają na kształtowanie długoterminowego obrazu krajowej gospodarki. Przyszłotygodniowy kalendarz makroekonomiczny z Polski prezentuje się ubogo. Na zakończenie tygodnia poznamy jedynie odczyt wielkości krajowego bilansu płatniczego za grudzień.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
amerykański rynek pracy,
aprecjacja euro,
aprecjacja złotego,
bilans płatniczy,
dane makro,
dane z amerykańskiego rynku pracy,
EBC,
Egipt,
euro,
eurodolar,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
główne waluty,
gospdarka krajowa,
gospodarka krajowa,
gospodarki świata,
gospodarki światowe,
indeks PMI,
kalendarz makroekonomiczny,
krajowy bilans płatniczy,
kurd eurpln,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
kurs usdjpy,
Minister Pracy i Polityki Społecznej,
MPiPS,
notowania usdjpy,
notowania złotego,
Polska,
przemysł,
publikacje makroekonomiczne,
rynek akcji,
rynek papierów skarbowych,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynki światowe,
spadek eurusd,
Stany Zjednoczone,
stopa bezrobocia,
stopy procentowe,
trichet,
usdjpy,
waluta krajowa,
wsparcie psychologiczne,
wzrost optymizmu,
zatrudnienie,
zmienność eurodolara |
Wtorkowe popołudnie potwierdziło silną zależność notowań eurodolara od sytuacji na amerykańskich giełdach. Wraz ze wzrostowym początkiem handlu na Wall Street silny impuls do zwyżki otrzymała główna para walutowa. Kurs EUR/USD w pierwszych godzinach handlu za Oceanem przełamał ważny psychologiczny poziom oporu 1,3800. Najbliższe ograniczenie stanowi poziom 1,3945, wyznaczone przez 76,4 procent zniesienia fali spadkowej z okresu listopad 2010 ? styczeń 2011.
Przed rozpoczęciem handlu w Europie kurs EUR/USD zachowywał się stabilnie i oscylował w okolicy poziomu 1,3840. Kolejne dni będą obfitować w istotne wydarzenia oraz publikacje makroekonomiczne, które powinny podsycać i tak sporą zmienność w notowaniach głównej pary walutowej. Już na dziś zaplanowane są pierwsze publikacje styczniowych danych z amerykańskiego rynku pracy. O godzinie 13:30 poznamy raport Challengera, natomiast o 14:15 raportu ADP. Opracowania te są postrzegane przez rynek jako dobry prognostyk oficjalnych danych przygotowywanych przez Departament Pracy USA. Pomimo utrzymujących się zawirowań politycznych w północnej Afryce, problemy tego regionu nie przekładają się na pogorszenie nastrojów na rynkach zagranicznych. Jedynym wyraźnym efektem tych działań jest drożejąca ropa naftowa. Jeśli wzrost ceny surowca miałby być kontynuowany, chociażby pod wpływem obaw o jego transport przez Kanał Sueski, mógłby zrodzić dodatkową presję inflacyjną w krajach rozwiniętych.
Wczorajsza sesja przyniosła istotne umocnienie złotego względem euro oraz dolara. Powrót optymistycznych nastrojów, przejawiający się przede wszystkim wzrostami na giełdach pomógł krajowej walucie odrobić część strat poniesionych w końcówce stycznia. Kurs EUR/PLN przełamał wczoraj ważny poziom wsparcia 3,9000, jednak po zakończeniu handlu w Europie pozostał tuż poniżej tej granicy. Przed dzisiejszym rozpoczęciem notowań na Starym Kontynencie wartość złotego względem euro pozostawała w okolicach poziomu 3,8970. W najbliższym czasie złoty będzie głównie pod wpływem wydarzeń na rynkach zagranicznych. Jeśli utrzyma się pozytywny sentyment na giełdach to powinno to przełożyć się na dalsze umocnienie krajowej waluty. Umocnienie złotego widoczne jest również na parze CHF/PLN, jednak wciąż kurs nie może trwale zejść poniżej wsparcia 3,00.
W tym wypadku, wiele zależeć będzie od rozwoju sytuacji na parze EUR/CHF. W swojej ostatniej wypowiedzi wiceprezes Szwajcarskiego Banku Centralnego ? Thomas Jordan, wyraził zaniepokojenie wysokim kursem franka oraz jego negatywnym wpływem na krajową gospodarkę. Według szacunków SNB tempo wzrostu gospodarczego w Szwajcarii zwolni w 2011 roku do poziomu 1,5 proc. z około 2,5 proc. w 2010 roku. Z kolei, wzrost eksportu jako ważnej składowej całej gospodarki osłabi się do poziomu 2,6 proc. z 7 proc. w 2010 roku. Komentarze te pokazują, że szwajcarskie władze monetarne nie pozostaną obojętne jeśli kurs franka wciąż będzie wykazywał tendencje aprecjacyjne.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykański rynek pracy,
chfpln,
Departament Pracy,
Departament Pracy USA,
dolar,
eurchf,
euro,
Europa,
eurpln,
giełdy amerykańskie,
gospodarka krajowa,
handel,
Kanał Sueski,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
kurs franka,
notowania eurodolara,
para walutowa,
presja inflacyjna,
publikacje makroekonomiczne,
raport Challengera,
rynek pracy,
snb,
Stary Kontynent,
Szwajcarii,
szwajcarski bank centralny,
umocnienie waluty krajowej,
umocnienie złotego,
USA,
Wall Street,
waluta krajowa,
wartość złotego,
wzrost eksportu,
wzrost gospodarczy,
zawirowania polityczne |
Większa część dobiegającego końca tygodnia upłynęła pod znakiem stabilizacji notowań złotego. Kurs EUR/PLN przez większość czasu poruszał się wokół poziomu 3,8700. Dopiero w czwartek i piątek notowania tej pary uległy bardziej dynamicznej zwyżce.
Powodem spadku zmienności w pierwszej połowie tygodnia było osłabienie się oddziaływania czynników, które do tej pory kształtowały nastroje na globalnym rynku. Wcześniej złoty umacniał się pod wpływem oczekiwań na rozpoczęcie w styczniu cyklu podwyżek stóp procentowych. Oczekiwania te wspierały wysokie dane o inflacji i jastrzębie komentarze ze strony prezesa NBP oraz członków RPP. Rada ostatecznie dokonała podwyżki kosztu pieniądza o 25 pb. Komentarz do decyzji wskazał na rosnącą presję inflacyjną w naszym kraju, ponadto M. Belka powiedział, iż podwyżka nie miała charakteru jednorazowego działania dostosowawczego, a RPP będzie podejmować konieczne działania, w momencie w którym okaże się to potrzebne.
Kolejne posiedzenie, które może przynieść podwyżkę stóp będzie miało miejsce w marcu ? spekulacje dotyczące decyzji Rady mogą ponownie się nasilić dopiero w drugiej połowie lutego, o ile napływające na rynek dane będą potwierdzać rosnącą presję inflacyjną, a w wypowiedziach członków RPP będzie przeważał jastrzębi ton.
Drugim istotnym dla krajowej waluty czynnikiem były nastroje na szerokim rynku, na które z kolei wpływ miała sytuacja finansowa najsłabszych gospodarek Eurolandu. W obecnym momencie jednak inwestorzy zachowują neutralne nastawienie w stosunku do peryferyjnych gospodarek strefy euro. Po udanych aukcjach obligacji obawy o ich przyszłość finansową osłabiły się, jednak kondycja gospodarcza tych krajów w dalszym ciągu pozostaje zła. W związku z tym inwestorzy bardzo ostrożnie podchodzą do tego tematu.
Nastroje rynkowe pogorszyły się pod koniec tygodnia, kiedy agencja ratingowa Standard&Poor?s obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Japonii. Notowania EUR/PLN zwyżkowały w okolice poziomu 3,9100. Piątek przyniósł kontynuację wzrostów ponad wartość 3,9400.
W ciągu tygodnia na rynek napłynęły dane o stopie bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej za grudzień. Bezrobocie w ubiegłym miesiącu wzrosło do 12,3 proc. z 11,7 proc. w listopadzie. Dynamika sprzedaży natomiast wyniosła 12,0 proc. r/r w porównaniu z oczekiwaniami na poziomie W piątek poznaliśmy dynamikę PKB w IV kwartale 2010 r. ? w ubiegłym roku krajowa gospodarka wzrosła o 3,8 proc., w 2009 r. natomiast wzrost gospodarczy wyniósł 1,7 proc. Dane te nie przyniosły jednak większej reakcji notowań złotego.
Mijający tydzień upłynął pod znakiem stopniowego wzrostu kursu EUR/USD. Zwyżkę tę zatrzymał dopiero poziom 61,8 proc. zniesienia Fibonacciego spadków, jakie miały miejsce pomiędzy listopadem 2010, a styczniem 2011 r., usytuowany na 1,3740. W najbliższym czasie bariera ta powinna pozostać trudnym do przebicia ograniczeniem. Ostatnia, nieudana próba jej przebicia może okazać się dobrym pretekstem do korekty spadkowej w notowaniach EUR/USD.
Najważniejszy w mijającym tygodniu dla notowań EUR/USD wskaźnik ? PKB Stanów Zjednoczonych za IV kw. nie przyniósł istotnych zmian. Wypadł on co prawda poniżej prognoz (wzrósł według zannualizowanych szacunków o 3,2 proc., podczas gdy oczekiwano zwyżki o 3,5 proc.), jednak nie było to na tyle duże odchylenie, by wstrząsnąć rynkiem. Ponadto trudno było o jednoznaczną reakcję z uwagi na wzajemne znoszenie się dwóch sprzecznych ról eurodolara ? wskaźnika nastrojów rynkowych oraz wyznacznika fundamentów europejskiej i amerykańskiej gospodarki. W pierwszym przypadku słabsze dane sugerowały spadek EUR/USD, z kolei w drugim wzrost. Ostatecznie obserwowaliśmy fundamentalną zwyżkę, która jednak szybko została zniesiona. Dopóki eurodolar nie przyjmie jednoznacznej roli przy próbie gry ?na dane? z USA należy zachować bardzo dużą ostrożność. W przyszłym tygodniu rynek walutowy będzie żył publikacją danych z amerykańskiego rynku pracy. W notowaniach funta w ostatnich dniach zmienność podnosiły doniesienia fundamentalne z Wielkiej Brytanii. Najpierw poznaliśmy fatalne dane o PKB, później impuls do odreagowania dały zapiski z ostatniego posiedzenia Banku Anglii z których wynika, iż w szeregach BoE wzrosła liczba zwolenników podwyżki stóp. Kurs GBP/USD kończy tydzień na poziomie niższym niż go zaczynał, oddalając się tym samym od kluczowego oporu 1,60. Mając w pamięci bardzo kiepskie dane o PKB z Wielkiej Brytanii, inwestorom z pewnością trudno będzie się pokusić o próbę przebicia tej bariery. W ostatnich dniach obserwowaliśmy rzadką fundamentalną reakcję notowań jena. Japońska waluta odnotowała chwilowe, ale dynamiczne osłabienie po ogłoszeniu decyzji o obniżce ratingu tego kraju. Ruch ten został jednak szybko zniesiony. Brak trwałej reakcji wynika z faktu, iż ocenę obniżono o jeden stopień, ponadto nadano jej perspektywę stabilną, co oznacza, że nie ma zagrożenia szybką kolejną obniżką. Kurs EUR/JPY kończy tydzień korektą spadkową, po ostatnich dość dynamicznych wzrostach. Ze względu na wcześniejsze dość duże wykupienie notowań, korekta ta jest jak najbardziej uzasadniona. Może się ona jeszcze przedłużyć w czasie.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
bezrobocie,
BoE,
dane o inflacji,
dane o PKB,
eurodolar,
Euroland,
eurusd,
gbpusd,
gospodarka amerykańska,
gospodarka europejska,
gospodarka krajowa,
Japonia,
koszt pieniądza,
kurs eurpln,
marek belka,
Narodowy Bank Polski,
notowania eurpln,
notowania jena,
notowania złotego,
PKB,
presja inflacyjna,
Prezes NBP,
rynek globalny,
rynek walutowy,
sprzedaż detaliczna,
Stany Zjednoczone,
stopa bezrobocia,
stopy procentowe,
strefa euro,
sytuacja finansowa,
USA,
waluta japońska,
waluta krajowa,
Wielka Brytania,
wzrost gospodarczy |
Dzisiejsza sesja w pierwszych godzinach przyniosła istotną publikację z krajowej gospodarki. O godzinie 10:00 poznaliśmy odczyt dynamiki polskiego PKB za cały 2010 rok. Krajowa gospodarka w poprzednim roku wzrosła o 3,8 proc. i był to wynik zgodny z oczekiwaniami. W efekcie dane te nie wpłynęły istotnie na notowania złotego, gdyż taki rezultat był już w dużej mierze zdyskontowany w cenach. Tym samym złoty kontynuował osłabienie wobec euro, jakie dokonuje się w ostatnim czasie po dość silnym wcześniejszym umocnieniu. Testowany rano poziom 3,9200 został ostatecznie pokonany w godzinach popołudniowych. Obserwowany wzrostu kursu EUR/PLN traktować należy jedynie jako korektę w trendzie spadkowym, a w długim horyzoncie czasowym złoty wciąż zachowuje potencjał do dalszej aprecjacji. Z kolei kluczowym wydarzeniem na rynkach zagranicznych była dziś publikacja dynamiki amerykańskiego PKB. Gospodarka USA wzrosła w IV kwartale w ujęciu zannualizowanym o 3,2 proc., podczas gdy oczekiwano zwyżki o 3,5 proc. Odczyt ten nie wpłynął istotnie na notowania dolara, a kurs EUR/USD wciąż pozostaje poniżej ważnego oporu 1,3740. Przyszły tydzień może przynieść lekką korektę w notowaniach eurodolara, jednak w średnim terminie wciąż para ta zachowuje potencjał do wzrostu nawet w okolice 1,4000.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykański PKB,
ceny,
euro,
gospodarka krajowa,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
notowania dolara,
notowania eurodolara,
notowania złotego,
polski PKB,
rynek zagraniczny |
Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym przebiegał w atmosferze oczekiwania na posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej i decyzję w sprawie stóp procentowych. Notowania EUR/PLN początkowo zniżkowały aż do poziomu 3,8550. W dalszej części tygodnia jednak odreagowały powyżej 3,9000, osiągając lokalne maksimum na poziomie 3,9150. Odreagowanie to miało miejsce na fali realizacji zysków po grze na podwyżkę stóp, a także w wyniku chwilowego pogorszenia nastrojów na światowych giełdach. Złoty zakończył jednak tydzień na mocniejszym poziomie w okolicach 3,8700 zł za euro. Rada Polityki Pieniężnej zgodnie z oczekiwaniami podniosła stopy procentowe o 25 pb ? główna stopa w obecnym momencie wynosi 3,75 proc. Rada argumentowała swoją decyzję rosnącą presją inflacyjną, do której przyczyniają się wyższe ceny żywności oraz paliw, a także podwyżka większości stawek podatku VAT. Ponadto pespektywa wzrostu gospodarczego oraz związanej z tym poprawy na rynku pracy i nasilenia się presji płacowej również powinna oddziaływać pro wzrostowo na dynamikę cen. Prezes Narodowego Banku Polskiego i jednocześnie przewodniczący Rady M. Belka powiedział, iż decyzja RPP nie miała charakteru jednorazowego działania dostosowawczego, a władze monetarne w razie konieczności będą podejmować potrzebne kroki. Dane, jakie w ostatnich dniach napłynęły z krajowej gospodarki potwierdzają przewidywania władz monetarnych odnośnie kształtowania się inflacji. Zarówno indeks inflacji bazowej, jak i inflacji producentów PPI okazały się nie tylko wyższe od prognoz, ale również zdecydowanie wyższe od poprzednich odczytów. Inflacja bazowa za grudzień wyniosła 1,6 proc. r/r w porównaniu z 1,2 proc. w listopadzie. Wzrost cen producentów natomiast kształtował się w XII na poziomie 6,1 proc. r/r, czyli o 1,5 punktu procentowego więcej niż miesiąc wcześniej. Zdecydowanie przyspieszyła również dynamika płac. W grudniu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 5,4 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 3,8 proc. W mijającym tygodniu poznaliśmy również dane o produkcji przemysłowej ? wzrosła ona w ubiegłym miesiącu o 11,5 proc. r/r, co choć stanowi wartość niższą od oczekiwań (12,2 proc.), jest i tak bardzo optymistycznym wynikiem. Dane, jakie napływają z kraju wskazują zatem nie tylko na wzrost inflacji, ale również na to, iż ożywienie w polskiej gospodarce ma silne fundamenty, w związku z czym niewielkie podwyżki stóp nie powinny stanowić zagrożenia.
W nadchodzącym czasie notowania złotego najprawdopodobniej powrócą do silnej zależności od nastrojów giełdowych. W kolejnych tygodniach jednak czynnikiem dominującym mogą ponownie stać się oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w naszym kraju.
Na przestrzeni mijającego tygodnia dolar amerykański osłabił się względem większości głównych walut. Indeks tej waluty, mierzący jej wartość względem euro, jena, funta brytyjskiego, dolara kanadyjskiego, franka i korony szwedzkiej, wybił się dołem z kilkutygodniowego kanału konsolidacji. Przebijając poziom 79,00 zyskał on przestrzeń do spadku o ok. 3 proc. Jak na razie jednak zniżka nie jest zbyt dynamiczna ? nie przekracza ona 0,7 proc. W ostatnich dniach szczególnie zauważalne było osłabienie dolara amerykańskiego względem euro. Kurs EUR/USD wzrósł o ponad 1 proc. Zwyżka ta wynikała przede wszystkim z poprawy nastrojów wokół strefy euro. Inwestorzy pozytywnie zareagowali m.in. na lepsze od oczekiwań odczyty indeksów ZEW i Ifo (który ustanowił nowy rekord) z Niemiec. Sugerują one, że gospodarka naszych zachodnich sąsiadów w najbliższym czasie powinna w dalszym ciągu rozwijać się w szybkim tempie, wspierając wzrost całej strefy euro. Dynamiczny rozwój Niemiec niesie jednak również pewne ryzyko, bowiem może on doprowadzić do zaostrzenia się różnic pomiędzy tą gospodarką, a mniej rozwiniętymi krajami strefy euro, przeżywającymi problemy fiskalne. Różnice te mogą m.in. utrudnić prowadzenie polityki pieniężnej. Już teraz widoczny jest wzrost inflacji w Niemczech, który sugerowałby rozważenie przez Europejski Bank Centralny podniesienia stóp procentowych. Krok taki mógłby jednak negatywnie wpłynąć na i tak już słabe mniejsze gospodarki strefy euro. Dlatego też w najbliższym czasie nie należy spodziewać się zacieśnienia polityki pieniężnej w Eurolandzie. Wydaje się również, iż w związku z tym nie przyszła jeszcze pora na obawy inwestorów związane ze wspomnianą dwutorowością. W najbliższym czasie powinni oni w dalszym ciągu pozytywnie reagować na dobre dane z Niemiec i uważnie przyglądać się działaniom mniejszych krajów w ramach ograniczania deficytu fiskalnego. W drugiej połowie mijającego tygodnia obserwowaliśmy dość wyraźny spadek rentowności obligacji wyemitowanych przez takie kraje jak Hiszpania, czy Portugalia. Dokonał się on, mimo że europejskie władze nie wypracowały konkretnych zmian w programie stabilizacyjnym dla strefy euro. Zaufanie inwestorów do Hiszpanii i Portugalii wzrosło, co tworzy fundamentalne podstawy do umocnienia euro względem dolara. Co prawda najbliższy opór, który może hamować ten ruch usytuowany jest już na 1,3570 (poziom 50 proc. zniesienia spadków obserwowanych od listopada 2010 do stycznia br.), jednak po jego pokonaniu powstanie już przestrzeń do wzrostu EUR/USD nawet do 1,3800. Trwałej zwyżki nie należy się jednak spodziewać, bowiem problemy strefy euro pozostają nierozwiązane i wciąż mogą okresowo powracać na rynek. W przyszłym tygodniu kluczowymi wydarzeniami będą: posiedzenie amerykańskich władz monetarnych oraz publikacje wstępnych szacunków wzrostu PKB w IV kw. Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Ponadto warto zwrócić uwagę na wstępne szacunki styczniowej inflacji z Niemiec.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny paliw,
ceny producentów,
ceny żywności,
deficyt fiskalny,
dolar amerykański,
dolar kanadyjski,
EBC,
euro,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
frank,
funt brytyjski,
giełdy światowe,
główne waluty,
Gospodarka,
gospodarka krajowa,
Hiszpania,
inflacja bazowa,
inflacja producentów,
jen,
korona szwedzka,
Narodowy Bank Polski,
nastroje giełdowe,
NBP,
Niemcy,
polityka pieniężna,
polska gospodarka,
Portugalia,
ppi,
Prezes NBP,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek krajowy,
rynek walutowy,
sektor przedsiębiorstw,
Stany Zjednoczone,
stawki podatku,
stopy procentowe,
strefa euro,
VAT,
Wielka Brytania,
wzrost gospodarczy,
wzrost inflacji,
wzrost PKB,
złoty |
Złoty w dalszym ciągu pozostaje w konsolidacji względem euro ? kurs EUR/PLN od dłuższego czasu porusza się w przedziale 3,9200 ? 3,9600. Notowania USD/PLN natomiast od kilku dni nie są w stanie zejść poniżej wartości 3,0000. Jeśli jednak nastroje na giełdach zdołają utrzymać się na tak dobrym poziomie jak w czasie wczorajszej sesji amerykańskiej, złoty powinien kontynuować umocnienie, a wsparcia 3,0000 zł za dolara oraz 3,9200 zł za euro mają szanse zostać pokonane. Z Polski o 14.00 poznamy dane o inflacji bazowej za sierpień, odczyt ten nie powinien mieć jednak istotnego wpływu na sytuację na rynku złotego. Poza tym z regionu nie napłyną żadne istotniejsze publikacje. Zdaniem Z. Hockuby, członka zarządu NBP, inflacja w Polsce po wygaśnięciu efektów bazy powinna rosnąć, w tym roku jest możliwe przekroczenie celu NBP na poziomie 2,5 proc. Indeks CPI nie powinien jednak przekroczyć górnej granicy odchyleń od celu, czyli 3,5 proc. Zdaniem prezesa NBP natomiast w nadchodzącym czasie inflacja nie będzie stanowiła największego problemu dla krajowej gospodarki.
Na początku dzisiejszej sesji europejskiej eurodolar konsoliduje się pod poziomem 1,3100 ? sytuacja ta ma szansę utrzymać się do godzin wieczornych, kiedy to poznamy decyzję Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych w USA oraz komunikat do tej decyzji. Publikacja ta będzie miała miejsce o godz. 20.15. Na rynku oczekuje się sugestii ze strony FOMC odnośnie kontynuacji poluźniania polityki monetarnej alternatywnymi metodami (quanitative easing). Jeśli te oczekiwania potwierdziłyby się, eurodolar ma szansę przebić poziom 1,3100 i kontynuować zwyżkę w okolice sierpniowych szczytów (1,3340). Notowania dolara australijskiego względem USD natomiast jeszcze wczoraj lekko odbiły od swojego dziennego szczytu i obecnie znajdują się w okolicach 0,9450. Dziś miała miejsce publikacja protokołu z posiedzenia banku centralnego Australii. Po wczorajszych jastrzębich komentarzach ze strony prezesa banku, w dzisiejszym komunikacie stwierdzono m.in. iż wyższe stropy procentowe mogą być konieczne, by utrzymać inflację w ryzach. Kurs AUD/USD ma szansę po raz kolejny zbliżyć się w okolice poziomu 0,9500. Dziś kolejny dzień z rzędu władze Chin zezwoliły na umocnienie juana względem dolara. Notowania USD/CNY zeszły dziś rano poniżej istotnego psychologicznego poziomu 6,7000. Brazylia natomiast podjęła kolejne w ostatnich miesiącach kroki w celu osłabienia rodzimej waluty ? reala. Wczoraj rząd tego kraju zdecydował, iż państwowy fundusz, stworzony w celu wspierania brazylijskich firm w ekspansji zagranicznej, może dokonywać zakupów dolara na rynku. W reakcji na tę informację notowania USD/BRL lekko zwyżkowały. Władze Brazylii zdecydowały się na interwencję słowną po tym jak real od drugiej połowy czerwca zyskał względem dolara ponad 4 proc. Taka dynamika umocnienia stwarza zagrożenie dla krajowych eksporterów.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
brazylia,
eurodolar,
eurpln,
FOMC,
gospodarka krajowa,
indeks CPI,
inflacja,
Komitet Otwartego Rynku,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
polityka monetarna,
Polska,
rynek złotego,
sesja europejska,
stopy procentowe,
usdbrl,
usdpln,
złoty |
Początek dzisiejszej sesji przyniósł lekkie umocnienie złotego. Kurs EUR/PLN zbliżył się w piątek w okolice poziomu 3,9600, stanowiącego od ponad dwóch tygodni istotny opór dla silniejszych wzrostów tej pary walutowej. Notowania euro jedynie chwilowo przebiły tę wartość, zwyżkując w okolice 3,9650 zł, odreagowanie miało jednak miejsce stosunkowo szybko. Dziś kurs EUR/PLN zniżkuje już pod poziom 3,9500. Lekko w dół odbił też kurs USD/PLN. Dla notowań euro oraz dolara względem złotego kluczowymi wsparciami są obecnie poziomy odpowiednio: 3,9200 i 3,0000. W dalszej części dnia możliwa jest zniżka kursów w pobliże wspomnianych poziomów. Ich przebicie wydaje się jednak mało prawdopodobne przy braku silniejszych impulsów rynkowych (dzisiejszy kalendarz ekonomiczny jest dość ubogi). Na ważniejsze publikacje z krajowego rynku przyjdzie nam poczekać do piątku, będzie wówczas miał miejsce odczyt stopy bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej w sierpniu. W ciągu tygodnia również z Węgier poznamy dane o sprzedaży detalicznej (będą one jednak dotyczyły lipca). W Czechach natomiast zostanie przedstawiona decyzja banku centralnego w sprawie stóp procentowych. Publikacje te, choć istotne dla postrzegania regionalnych gospodarek przez inwestorów, nie powinny mieć jednak krótkoterminowego wpływu na rynek walutowy. Złoty w dalszym ciągu czeka na sygnał ze strony giełd. Niewykluczone, że inwestorzy z wybiciem ostatnich szczytów, do których zbliżyła się spora część indeksów, wstrzymają się jeszcze przez jakiś czas w oczekiwaniu na publikację wyników spółek za trzeci kwartał. W przypadku realizacji takiego scenariusza, konsolidacja na rynku złotego może się jeszcze utrzymać. Na początku pierwszej sesji nowego tygodnia, notowania eurodolara pozostają nieco poniżej poziomu 1,3100. Kurs EUR/USD powinien podjąć próbę powrotu ponad tę wartość w okolice zeszłotygodniowych szczytów. Biorąc jednak pod uwagę brak istotnych wydarzeń rynkowych w czasie dzisiejszej sesji, przed ponowną zwyżką można oczekiwać choć chwilowej konsolidacji poniżej 1,3100. Próbę powrotu do zeszłotygodniowych maksimów może podjąć również kurs AUD/USD. Dziś rano mogliśmy obserwować wzrost kursu tej pary po komentarzu prezesa banku centralnego Australii, według którego krajowa gospodarka ma bardo silne perspektywy ożywienia, co musi zostać uwzględnione w polityce monetarnej. Wzrost gospodarczy powinien przyspieszyć w 2011 r., a inflacja nie będzie zdecydowanie spadać. Z kilkudniowej perspektywy można ocenić, iż zeszłotygodniowa interwencja japońskich władz okazała się skuteczna. Kurs USD/JPY po zwyżce w okolice 86,00, na początku bieżącego tygodnia utrzymuje się w pobliżu tej wartości. Zdecydowanie mniejszą skuteczność miała czwartkowa quasi interwencja słowna szwajcarskich władz monetarnych. Po tym jak bank centralny w komunikacie do kwartalnej decyzji dotyczącej poziomu stóp procentowych stwierdził, iż ostatnia fala umocnienia franka szwajcarskiego ma negatywny wpływ na tempo ożywienia gospodarczego Szwajcarii, kurs EUR/CHF zwyżkował aż o 4 figury do poziomu 1,3400. Od tego czasu jednak odrobił już połowę wzrostów i na początku bieżącego tygodnia kształtuje się już w okolicach 1,3200. W czasie dzisiejszej sesji nie poznamy żadnych istotnych publikacji z głównych światowych gospodarek. W dalszej części tygodnia natomiast napłyną wstępne odczyty indeksów PMI dla przemysłu oraz usług w poszczególnych gospodarkach Eurolandu oraz całej strefie euro. Jutro zaś zostanie opublikowana decyzja Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych USA oraz komentarz do niej.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
audusd,
australia,
bank centralny,
Czechy,
eurchf,
euro,
eurpln,
gospodarka krajowa,
indeks PMI,
Komitet Otwartego Rynku,
polityka monetarna,
rynek walutowy,
sprzedaż detaliczna,
stopa bezrobicia,
stopy procentowe,
strefa euro,
umocnienie złotego,
usdjpy,
usdpln,
władze monetarne |