Inwestorzy na Wall Street postanowili podczas środowej sesji zrealizować część zysków. Najmocniejsza przecena dotknęła technologiczny indeks Nasdaq, który stracił prawie 1,5 proc. S&P 500 zniżkował o 1 proc., ale zdołał utrzymać się powyżej poziomu 1280 punktów. W przypadku obu indeksów były to największe spadki od połowy listopada ubiegłego roku. Dużo lepiej radził sobie indeks blue chipów ? Dow Jones Industrial osunął się ze szczytu ustanowionego we wtorek tylko o 0,11 proc. i kończył dzień na poziomie 11825 punktów. W centrum uwagi inwestorów był legendarny Goldman Sachs, którego kurs po ogłoszeniu kwartalnych wyników o połowę słabszych niż w analogicznym okresie ubiegłego roku zanurkował o 4,7 proc. W indeksie amerykańskich gigantów zaledwie dziewięć spółek zdołało utrzymać się nad kreską, a najdotkliwsza wyprzedaż dotknęła papierów instytucji finansowych. Bank of America stracił najwięcej, ponad 4,2 proc. American Express i J.P. Morgan Chase zanotowały ponad 2- procentowe spadki. Na drugim biegunie znalazł się technologiczny potentat IBM, którego papiery zdrożały o 3,4 proc.
Azjatyckie indeksy podczas czwartkowych sesji zanotowały zniżki, do których sygnałem były odczyty danych makroekonomicznych w Chinach. Gospodarka Państwa Środka nie zwalnia ? PKB wzrosło w czwartym kwartale ubiegłego roku o 9,8 proc., a bankowi centralnemu udało się nieznacznie stłumić inflację, która wyniosła w grudniu 4,6 proc. Pomimo to, przewidywania inwestorów, że zacieśnianie polityki pieniężnej będzie kontynuowane, pociągnęły w dół indeks w Szanghaju, który stracił blisko 3 proc. i zatrzymał się dopiero minimalnie nad barierą 2800 punktów. Główny indeks w Hong Kongu zniżkował o 1,7 proc. i zakończył dzień w pobliżu 24000 punktów. Nieco słabsze przeceny miały miejsce na rynkach w Australii i Japonii, gdzie spadki wyniosły nieco ponad 1 proc. Od kontynuacji wczorajszych spadków rozpoczęły się sesje na najważniejszych parkietach Starego Kontynentu. O 10.00 najsilniej zniżkował londyński FTSE 100 i tracił 1 proc. Niemiecki DAX spadał o 0,4 proc. W rezultacie oba indeksy oddalały się od maksimów ustanowionych we wtorek. Francuski CAC 40 tracił z kolei ok. 0,4 proc. Podobną skale zniżek obserwowaliśmy nad Wisłą, w Warszawie inwestorzy także realizowali zyski . Przed południem najsilniej spadały kursy spółek, które w ostatnim czasie najwyraźniej zwyżkowały. Ponad 1 proc. tracił KGHM, Orlen i Lotos.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
American Express,
australia,
bank centralny,
Bank of America,
Chiny,
dane makroekonomiczne,
FTSE,
Goldman Sachs,
Hong Kong,
IBM,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
instytucje finansowe,
Japonia,
JP Morgan Chase,
KGHM,
londyński FTSE,
Lotos,
Orlen,
państwo środka,
PKB,
polityka pieniężna,
Szanghaj,
Wall Street,
Warszawa |
Podczas piątkowej sesji na Wall Street nastroje na giełdach były zmienne, a główne indeksy wielokrotnie przekraczały poziomy poprzedniego zamknięcia. Wprawdzie w drugiej połowie sesji na rynku przewagę zdobyła strona popytowa, jednak nie wszystkim indeksom udało się zakończyć dzień na plusie. Ostatecznie indeks Dow Jones spadł o 0,09%, natomiast S&P 500 wzrósł o 0,29%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,27%. Bardzo dobrze zaprezentował się w piątek sektor bankowy po tym, jak amerykański Kongres zdołał dojść do porozumienia w sprawie głośnej reformy sektora finansowego. Zanim opracowane zmiany wejdą w życie konieczne jest jeszcze uchwalenie ich przez obie Izby Kongresu oraz zatwierdzenie przez prezydenta Obamę. Opracowana reforma ogranicza m.in. aktywność banków na rynku instrumentów pochodnych oraz w zakresie dokonywania transakcji na własny rachunek. Jednak banki w dalszym ciągu będą mogły dokonywać niewielkich inwestycji w fundusze hedgingowe oraz fundusze private equity. To z kolei zrodziło nadzieje, że wpływ tej reformy na rentowność amerykańskich banków nie będzie tak duży, jak się z początku wydawało. W efekcie akcje tych instytucji finansowych zanotowały solidne wzrosty tj. Bank of America (+2,66%), JP Morgan (+3,71%), Goldman Sachs (+3,47%).
Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów. Brak zdecydowania wśród uczestników rynku wynikać może z oczekiwania na bardzo istotne publikacje danych makro zaplanowane na ten tydzień m.in. z amerykańskiego rynku pracy. Widać to było także na giełdzie w Japonii, gdzie indeks Nikkei 225 spadł o 0,45%. Wśród tokijskich inwestorów brak jest impulsów do dalszych zakupów m.in. w oczekiwaniu na publikację indeksu Tankan, obrazującego kondycję tamtejszej gospodarki.
Dziś od rana na giełdach europejskich obserwować można umiarkowane wzrosty. Podczas weekendowego szczytu G20 nie podjęto żadnych istotnych decyzji, padło natomiast wiele deklaracji. Z tego też względu trudno oczekiwać silniejszej reakcji ze strony inwestorów.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykański rynek pracy,
Bank of America,
giełdy europejskie,
Goldman Sachs,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
Izba Kongresu,
JP Morgan,
sektor finansowy,
sesja azjatycka,
Wall Street |
Przez większą część wczorajszej sesji amerykańskie indeksy oscylowały w okolicach poziomu poprzedniego zamknięcia, jednak pod koniec sesji górę wzięli sprzedający, w efekcie czego giełdy zakończyły dzień na głębszych minusach. Indeks Dow Jones spadł o 1,05%, S&P 500 o 1,21%, a technologiczny Nasdaq zniżkował o 1,26%. Wśród spółek najsilniej tracących na wartości znalazły się firmy z sektora finansowego, po tym jak prokurator generalny z Nowego Jorku zapowiedział przyjrzeć się bliżej kwestii wpływu dużych amerykańskich banków na proces przyznawania oceny kredytowej danym instrumentom przez agencje ratingowe. Wspomniane banki to Goldman Sachs, Morgan Stanley, UBS, Citigroup, Credit Suisse, Deutsche Bank, Credit Agricole oraz Merill Lynch, obecnie należący do Bank of America. Dziś z amerykańskiej gospodarki poznamy dane na temat sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej. Publikacje te mogą wpłynąć na notowania na dzisiejszej sesji na Wall Street.
Dziś na sesji azjatyckiej przeważały spadki. Tokijski indeks Nikkei zniżkował o 1,49% w dużym stopniu pociągnięty w dół przez akcje spółki Sony (-6,7%). Firma ta przedstawiła prognozę rocznego zysku operacyjnego, która okazała się niższa od oczekiwań rynkowych. Spadki odnotowały także walory Konica Minolta (-3,86%), Canon (-2,2%), Honda Motor (-1,95%). Sesję europejską giełdy na Starym Kontynencie rozpoczęły od spadków, które były pogłębiane wraz z postępem notowań. Europejskim indeksom ciągle ciążą problemy zadłużonych gospodarek. Ostatnie informacje na temat kroków jakie Hiszpania i Portugalia planują podjąć w celu redukcji zadłużenia zrodziły obawy, że osłabią one tempo wzrostu gospodarczego w tych krajach oraz całej strefie euro. Widać, że w tej chwili brak jest złotego środka, który byłby w stanie uspokoić inwestorów i nawet solidne plany reform są przyjmowane z pewnym niepokojem. W efekcie obserwować można dziś nabierającą tempa przecenę na europejskich parkietach.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank of America,
banki amerykańskie,
Canon,
Citigroup,
Credit Agricole,
Credit Suisse,
Deutsche Bank,
giełdy europejskie,
Goldman Sachs,
gospodarka amerykańska,
Hiszpania,
Honda Motor,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
indeksy europejskie,
Konica Minolta,
Merill Lynch,
Morgan Stanley,
Nowy Jork,
parkiety europejskie,
Portugalia,
produkcja przemysłowa,
prokurator generalny,
sektor finansowy,
sesja europejska,
sprzedaż detaliczna,
Stary Kontynent,
UBS,
wzrost gospodarczy,
złoty środek |
Wczorajszą sesję giełdy amerykańskie zakończyły na solidnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,1%, S&P 500 o 1,29%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,63%. Sytuacja na amerykańskich parkietach uległa znacznej poprawie wraz ze spadkiem rentowności greckich obligacji, co wskazuje na zmniejszenie się obaw o ewentualną niewypłacalność Grecji. Najlepiej wypadły wczoraj spółki z sektora finansowego. Na wartości zyskiwały akcje m.in. Bank of America (+2,92%), Citigroup (+2,74%), oraz Goldman Sachs (+2,06%). Akcje tej ostatniej instytucji sukcesywnie odrabiały straty pod wpływem oczekiwań, że bank ten pójdzie na ugodę z amerykańskich nadzorem finansowym. Dziś jednak sytuacja nieco się skomplikowała, gdyż równoległe obok oskarżenia cywilnego prowadzona będzie sprawa karna. W notowania przed sesyjnych akcje Goldman Sachs istotnie zniżkują. Z kolei akcje brytyjskiego koncernu paliwowego BP notowane na Wall Street spadły o 8,34%. Po wybuchu na platformie wiertniczej znajdującej w Zatoce Meksykańskiej ogromne ilości ropy wydostały się do oceanu. Obecnie inwestorów niepokoją koszty, jakie spółka ta będzie musiała ponieść w związku z usunięciem zanieczyszczeń. Prawdopodobnie w dalszym czasie na amerykańskich giełdach obserwować będziemy kontynuację wzrostów z krótkotrwałymi korektami. Pozytywne rozstrzygnięcie sesji w USA przełożyło się na wzrosty na rynkach azjatyckich. Tokijski indeks Nikkei 225 zyskał 1,21%, wsparty przez pewne uspokojenie sytuacji wokół Grecji. Wolumen obrotu na japońskim rynku akcyjnym był skromny, gdyż dzień wcześniej rynki w tym kraju nie pracowały i ponownie będą zamknięte w dniach 3-5 maja. Dziś w Europie w większości obserwować można było wzrosty. Inwestorów w największym stopniu uspokajają doniesienia, że już wkrótce Grecji zostanie przyznana pomoc finansową. Z kolei na wartości tracą akcje spółek wydobywczych pod wpływem taniejących metali. Większy apetyt na ryzyko spycha w dół także walory spółek farmaceutycznych, uchodzących za defensywne. Dziś warto zwrócić uwagę na publikację dynamiki amerykańskiego PKB za pierwszy kwartał.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie giełdy,
amerykańskie parkiety,
Bank of America,
Citigroup,
Europa,
giełdy amerykańskie,
Goldman Sachs,
greckie obligacje,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
japoński rynek akcyjny,
koncern brytyjski,
nadzór finansowy,
oskarżenie cywilne,
platforma wiertnicza,
pomoc finansowa,
ropa,
sektor finansowy,
spółki farmaceutyczne,
sprawa karna,
taniejące metale,
usunięcie zanieczyszczeń,
Wall Street,
Zatoka Mekskańska |
Podczas wczorajszej sesji indeksy na Wall Street przez większą część dnia utrzymywały się powyżej poziomów z poprzedniego zamknięcia. W pewnym momencie na giełdach zagościły spadki po tym jak agencja S&P obniżyła rating Hiszpanii. Po krótkotrwałym pobycie giełd po spadkowej stronie rynku, odbiły one do góry, kończąc ostatecznie dzień na plusie. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,48%, S&P 500 o 0,65%, natomiast technologiczny Nasdaq pozostał praktycznie bez zmian. Pozytywnie przez inwestorów została odebrana decyzja Fed o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian, a raczej komunikat po niej. Przedstawiciele Rezerwy Federalnej utrzymali także swoje obecne łagodne nastawienie w polityce pieniężnej podkreślając, że pomimo postępującego ożywienia w amerykańskiej gospodarce oraz poprawy na rynku pracy koszt pieniądza w USA zostanie utrzymany na niskim poziomie przez dłuższy okres czasu. W efekcie straty z poprzedniej sesji odrabiały akcje banków na czele z walorami Morgan Stanley (+1,34%), JP Morgan (+2,48%) oraz Wells Fargo (+2,3%). Wzrost zanotowały także akcje banku Goldman Sachs (+2,59%), co pokazuje, że zeznanie byłych oraz obecnych przedstawicieli władz tej instytucji przed komisją zostało odebrane przez inwestorów pozytywnie. Na dzisiejsze sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów. Wolumen obrotów w regionie był mniejszy niż zwykle ze względu na niepracujące rynki w Japonii. Wsparciem dla giełd była wczorajsza decyzja Fed, z kolei negatywnie na nastroje wpłynęła redukcja oceny wiarygodności kredytowej Hiszpanii. Dzień pod kreską zakończyła giełda w Szanghaju, gdzie indeks Shanghai Composite stracił 1,10%, Jednak pomimo zniżki część banków zdołała odrobić fragment strat z początku tygodnia. Dziś na europejskich parkietach od rana obserwować można w większości wzrosty. Pozytywnie na nastroje podziałały wczorajsze wypowiedzi przedstawicieli Fed. Widać, że póki stopy procentowe są na niskim poziomie ceny akcji powinny wzrastać. Giełdy na kwapią się nawet do wykonania głębszej korekty, a ewentualne złe wieści z różnych gospodarek są wstanie przełożyć się tylko na jedno- maksymalnie kilkudniową przecenę.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska gosodarka,
decyzja Fed,
Goldman Sachs,
Hiszpania,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
JP Morgan,
Morgan Stanley,
parkiety europejskie,
polityka pieniężna,
Rezerwa Federalna,
rynek pracy,
sesja azjatycka,
stopy procentowe,
Wall Street,
Wells Fargo |
W mijającym tygodniu kurs EUR/PLN przez większość czasu pozostawał w wąskim przedziale wahań 3,8500 ? 3,8900. Jedynie na początku tygodnia wartość euro wzrosła chwilowo w okolice 3,9100 zł, by jednak w kolejnych dniach powrócić do konsolidacji. Polska waluta w głównej mierze podlega wpływowi nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach. Najlepszym dowodem tego było wspomniane osłabienie złotego na początku tygodnia. Ruch ten miał miejsce pod wpływem zdecydowanego pogorszenia globalnego sentymentu po tym, jak na rynek napłynęły doniesienia o oskarżeniach pod adresem banku Goldman Sachs, dotyczących działania na szkodę swoich klientów. Nastroje psuły również ożywione ponownie obawy o przyszłość finansowo ? gospodarczą Grecji oraz straty firm lotniczych związane z utrzymywaniem się w powietrzu pyłu wulkanicznego. Jak już jednak wspomniano, w kolejnych dniach złoty powrócił do nieco mocniejszych poziomów, a kurs EUR/PLN do końca tygodnia pozostawał w wąskiej konsolidacji. Złoty pozostał bardzo odporny na problemy greckiej gospodarki. Ani informacje o podwyższeniu deficytu publicznego za 2009 r., ani też ostateczna obniżka ratingu Grecji przez agencję Moody?s nie zdołały wywrzeć bezpośredniego wpływu na rynek złotego. Co więcej, pomimo rosnącej nieufności na rynku europejskim, w mijającym tygodniu kilku krajom naszego regionu udało się przeprowadzić z sukcesem aukcje rządowych obligacji. W przypadku oferty polskiej i czeskiej, popyt ponad dwukrotnie przekroczył podaż. Bardzo dobrze wypadły również aukcje długu Węgier oraz Rumunii ? krajów, których niedawne problemy były podobne, do tych, z którymi obecnie boryka się Grecja (Rumunia i Węgry były ponadto również zmuszone zwrócić się po pomoc do Międzynarodowego Funduszu Walutowego). Świadczy to o sporym zaufaniu inwestorów względem naszego regionu i pozytywnej ocenie postępów poszczególnych gospodarek w kierunku naprawy krajowych finansów publicznych. W ciągu tygodnia na rynek z Polski napłynął szereg danych makroekonomicznych. Bardzo pozytywnie zaskoczyła produkcja przemysłowa oraz sprzedaż detaliczna. Pierwszy ze wskaźników zanotował wzrost na poziomie 12,3% r/r, oczekiwano natomiast wyniku wysokości 9,6% r/r. Sprzedaż zaprezentowała się równie dobrze, rosnąc w marcu o 8,7% r/r w porównaniu z oczekiwaniami na poziomie 4,1% r/r i poprzednim wynikiem 0,1% r/r. Ponadto zrewidowana w górę została dynamika PKB za 2009 r. ? z 1,7% do 1,8%. Oprócz wspomnianych publikacji w ciągu tygodnia miały jeszcze miejsce odczyty m.in. stopy bezrobocia, a także dynamiki zatrudnienia i płac w sektorze przedsiębiorstw. Kondycja rynku pracy jest wciąż słaba, jednak sytuacja już się nie pogarsza. Stopa bezrobocia spadła nieznacznie w marcu do poziomu 12,9% z 13,0% w lutym. W sektorze przedsiębiorstw natomiast spadek zatrudnienia wyhamował do 0,6% r/r, a płace wzrosły o 4,8% r/r. Inwestorów zaskoczyła publikacja raportu z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Wynikało z niego, iż część członków Rady opowiadała się za obniżką stóp procentowych w celu powstrzymania umocnienia polskiej waluty. Informacja ta stanowi potwierdzenie ostatnich wypowiedzi niektórych członków RPP, iż Rada w najbliższym czasie przy podejmowaniu decyzji o stopach, będzie kierować się również sytuacją na rynku złotego.
W mijającym tygodniu o notowaniach EUR/USD decydowała ?sprawa grecka?. Do piątkowej sesji narastały obawy związane z problemami fiskalnymi Grecji, co powodowało osłabienie euro względem dolara. Kurs tej pary walutowej dotarł w okolice 1,3200 i znalazł się na najniższym poziomie w bieżącym roku. Inwestorów zaniepokoiła m.in. rewizja w górę wielkości deficytu budżetowego tego kraju za 2009 r. Według najnowszych danych wyniósł on aż 13,6% PKB, a nie jak wcześniej szacowano 12,7%. Negatywnie na nastroje wokół Grecji wpłynęła również obniżka jej ratingu przez agencję Moody?s. Agencja ta nie wykluczyła ponadto kolejnego cięcia oceny wiarygodności kredytowej wspomnianego kraju. Inwestorzy odwrócili się od obligacji emitowanych przez Grecję, co spowodowało, że np. rentowności 10-latek przekroczyły poziom 8,9%. Znaczny wzrost kosztu pozyskania finansowania z rynku sprawił, iż kraj ten został zmuszony do zwrócenia się z prośbą o aktywację pakietu pomocowego, stworzonego przez UE i MFW. Krok ten został uczyniony w piątek. Dzięki tej decyzji zmalała presja spadkowa w notowaniach EUR/USD. Najpierw obserwowaliśmy częściowe odreagowanie wcześniejszej zniżki, a następnie konsolidację wokół 1,3300. W najbliższym czasie presja spadkowa w notowaniach EUR/USD związana z obawami o sytuację Grecji powinna w dalszym ciągu maleć. Temat ten może powrócić jednak za pewien czas, kiedy głośniej zrobi się o problemach fiskalnych innych mniej rozwiniętych państw strefy euro. W przyszłym tygodniu nie powinniśmy obserwować pogłębienia ostatnich spadków kurs EUR/USD. Bardziej prawdopodobna wydaje się konsolidacja ? inwestorzy będą bowiem oczekiwać na dwa istotne wydarzenia ? posiedzenie amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku oraz publikację wstępnych danych o PKB Stanów Zjednoczonych w I kw. bieżącego roku. Program pomocowy dla Grecji ma trwać 3 lata. W pierwszym roku kraj ten otrzyma od strefy euro wsparcie w wysokości 30 mld EUR. Wartość pożyczek pomocowych w kolejnych dwóch latach nie została jeszcze ustalona. W pierwszym roku trwania programu Grecja może zostać dodatkowo zasilona przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy kwotą przekraczającą 10 mld EUR. Pożyczki udzielana Grecji w ramach pakietu wsparcia będą charakteryzowały się zmiennym oprocentowaniem bazującym na 3-miesięcznej stawce EURIBOR. Do oprocentowania tego zostanie dodane 300 pb regularnej prowizji plus 100 pb dla pożyczek dłuższych niż 3 lata. Dodatkowo zostaną doliczone koszty operacyjne nieprzekraczające 50 pb. Pierwsza transza pomocy od UE I MFW będzie dostępna przed 19 maja.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
deficyt budżetowy,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
finanse publiczne,
firmy lotnicze,
Goldman Sachs,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
obligacje rządowe,
PKB,
podaż,
Polska,
polska waluta,
popyt,
problemy fiskalne,
pył wulkaniczny,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
Rumunia,
rynek europejski,
rynek złotego,
rynki światowe,
sektor przedsiębiorstw,
sprzedaż detaliczna,
Stany Zjednoczone,
stopa bezrobocia,
stopy procentowe,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
wartość euro,
Węgry,
złoty |
Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy rozpoczęły na minusach, jednak sukcesywnie pięły się w górę, kończąc ostatecznie dzień powyżej poziomów poprzedniego zamknięcia. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,08%. S&P 500 o 0,23%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,58%. Spośród spółek wchodzących w skład indeksu DJIA najsłabiej wypadły akcje Boeinga (-1,35%), Travelers (-0,93%) oraz American Express (-2,79%). Widać, że inwestorzy giełdowi zapomnieli już o sprawie Goldman Sachs uznając, że nie będzie ona miała poważniejszych konsekwencji dla samego banku, a tym bardziej dla szerokiego rynku. Główne indeksy znajdują się obecnie w okolicy ostatnich szczytów i wszystko wskazuje na to, że wkrótce nowe maksima zostaną ustanowione. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było głównie spadki. Tokijski indeks Nikkei 225 stracił 0,32%. Negatywnie na nastroje wśród japońskich inwestorów wpłynęła informacja o większym niż zakładano stanie zadłużenia Grecji oraz o obniżce ratingu dla tego kraju przez agencję Moody?s. Trochę niepokoju na rynek wprowadziły też komunikaty napływające z agencji ratingowych, które negatywnie oceniają dalsze perspektywy Japonii w kontekście dużego zadłużenia. Dzień pod kreską dzień zakończyła giełda w Szanghaju, gdzie indeks Shanghai Composite stracił 0,53%. Po wczorajszej przecenie na rynkach europejskich, którą rozpoczął napływ negatywnych danych na temat zadłużenia Grecji, dziś od rana na Starym Kontynencie obserwować można wzrosty. Poprawa nastrojów wiąże się z najnowszymi informacjami, jakie napłynęły na rynek mówiącymi, że Grecja wystąpi dziś o przyznanie pomocy finansowej pochodzącej z pakietu stworzonego przez Unię Europejską oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Biorąc pod uwagę to, że poprzednia informacja o opracowaniu mechanizmu przydzielenia takiej pomocy spotkała się jedynie z krótkotrwałą poprawa nastrojów, także i tym razem trudno jest oczekiwać trwalszej stabilizacji. Dopiero konkretny plan reform i dowód, że kraj ten będzie w stanie je przeprowadzić może uspokoić inwestorów na dłuższy okres czasu.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
American Express,
Boeing,
Goldman Sachs,
indeks DIJA,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
inwestorzy giełdowi,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
pomoc finansowa,
sesja azjatycka,
Szanghaj,
UE,
Unia Europejska |
Dzisiejsza sesja upłynęła pod znakiem odreagowania na rynku złotego. Notowania EUR/PLN zwyżkowały chwilowo w okolice poziomu 3,9100, wartość ta powstrzymała jednak silniejszą deprecjację polskiej waluty.
Złotemu szkodzi przede wszystkim pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach. Te z kolei znajdują się głównie pod negatywnym wpływem oskarżeń pod adresem banku Goldman Sachs. Wciąż żywe są również obawy związane z problemami gospodarczymi Grecji i niepewnością odnośnie realnej możliwości otrzymania pomocy finansowej przez ten kraj. Ponadto niepokój wśród inwestorów budzą utrudnienia w transporcie lotniczym związane z utrzymującą się cały czas chmurą pyłu wulkanicznego ? w głównej mierze uczestników rynku interesuje ich wpływ na gospodarkę światową. Polskiej walucie nie były w stanie pomóc lepsze od oczekiwań dane z krajowego sektora przedsiębiorstw. Przeciętna płaca wzrosła w marcu o 4,8% r/r w porównaniu z oczekiwaniami na poziomie 2,9%. Tempo spadku zatrudnienia z kolei zmalało w tym okresie do 0,6% r/r, podczas gdy oczekiwano spadku liczby etatów o 0,7%. Wspomniana niepewność odnośnie pomocy finansowej dla greckiej gospodarki ciągnie w dół notowania eurodolara ? dziś zniżkowały one do poziomu 1,3420 i dopiero po południu lekko zawróciły w górę. Kalendarz ekonomiczny ze światowych gospodarek był dzisiaj dość ubogi w wydarzenia. Z istotniejszych publikacji jedynie o godz. 16.00 poznaliśmy amerykański indeks wskaźników wyprzedzających koniunkturę. Wzrósł on 1,4% m/m, oczekiwano natomiast wyniku na poziomie 1,0%. W górę skorygowano również poprzednią wartość indeksu.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurpln,
Goldman Sachs,
gospodarka światowa,
Grecja,
indeks amerykański,
kalendarz ekonomiczny,
kalendarz makroekonomiczny,
notowania eurodolara,
pomoc finansowa,
pył wulkaniczny,
rynek złotego,
sektor przedsiębiorstw,
światowe giełdy |
Dzisiaj z Polski zaprezentowane zostały dane na temat inflacji producentów (PPI) oraz dynamiki produkcji przemysłowej w grudniu. Pierwszy z wymienionych wskaźników osiągnął poziom 2,1% r/r, prognozy zakładały odczyt na poziomie 2,2%. Silniej od oczekiwań odchylił drugi z nich. Produkcja przemysłowa w minionym miesiącu wzrosła o 7,4% r/r, natomiast uczestnicy rynku liczyli na zwyżkę o aż 11%. Dane te nie wpłynęły jednak negatywnie na notowania złotego. Kurs EUR/PLN podlegał dzisiaj stosunkowo szerokiej konsolidacji w przedziale 4,0400-4,0800. Niewykluczone, że w najbliższym czasie konsolidacja notowań tej pary walutowej będzie kontynuowana.
Kurs EUR/USD po spadku w pierwszej połowie dzisiejszej sesji europejskiej do poziomu 1,4030, w drugiej jej części odnotował wzrost z powrotem w okolice 1,4100. Odbicie to należy traktować jako naturalne odreagowanie po dynamicznej zniżce. Potencjał do spadków w notowaniach tej pary walutowej wciąż istnieje, celem w najbliższym czasie może stać się psychologiczna bariera 1,4000. Przedstawione w godzinach popołudniowych dane z USA nie przyniosły bezpośredniej reakcji kursu EUR/USD. Co prawda kilka minut po publikacji gorszych od oczekiwań, cotygodniowych doniesień z amerykańskiego rynku pracy, kurs tej pary walutowej odnotował umiarkowany wzrost, jednak był on raczej efektem technicznej korekty, niż rezultatem prezentacji wspomnianych danych. Z podobnymi zmianami mieliśmy do czynienia w pewnym odstępie czasu od publikacji odczytów indeksu Fed Filadelfia oraz indeksu wskaźników wyprzedzających koniunkturę (LEI) z USA. Pierwszy z nich wypadł gorzej od prognoz, drugi natomiast lepiej. Jutro na rynek nie napłyną żadne istotne dane z amerykańskiej gospodarki, natomiast z danych prezentowanych ze strefy euro warto zwrócić uwagę jedynie na dynamikę nowych zamówień przemyśle. Na opublikowane dzisiaj, lepsze od prognoz wyniki za IV kw. amerykańskiego banku Goldman Sachs światowe giełdy zareagowały bez większego entuzjazmu. Indeksy amerykańskie otworzyły się dzisiaj w pobliżu poziomu z wczorajszego zamknięcia, a już po godzinie zaczęły zniżkować. Wpływ na sytuację na parkietach w USA może mieć dzisiaj ogłoszenie przez prezydenta USA nowych przepisów, mających na celu ograniczenie wielkości instytucji finansowych oraz ich aktywności na rynku. Obostrzenia mają dotyczyć przede wszystkim gry tych podmiotów na własny rachunek. Szczegóły poznamy o godz. 17.40.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurusd,
fed filadelfia,
Goldman Sachs,
indeksy amerykańskie,
inflacja producentów PPI,
instytucje finansowe,
LEI,
produkcja przemysłowa,
strefa euro,
USA |
Złoty umacniał się wczoraj, a notowania EUR/PLN zeszły w okolice 4,0150. Początek dzisiejszej sesji przyniósł zniżkę o kolejny grosz aż do poziomu 4,0055. Kurs euro względem złotego nieuchronnie zbliża się w kierunku psychologicznej bariery 4,0000. Za nami kolejna udana aukcja polskiego długu ? w poniedziałek Ministerstwo Finansów zaoferowało 52-tygodniowe bony skarbowe o łącznej wartości nominalnej 638 mln zł, popyt natomiast wyniósł niemal 4 mld zł. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również roczne papiery dłużne sprzedane wczoraj przez rząd Rumunii. Popyt wyniósł 6 mld RON przy ofercie o łącznej wartości 2,4 mld RON. Popyt na polskie papiery wydaje się jednak bardziej stabilny. Euforia wokół Rumunii wynika bowiem z ustabilizowania się sytuacji politycznej w tym kraju, co z kolei odblokowało reformy konieczne do przeprowadzenia w celu otrzymywania na bieżąco pomocy z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zainteresowanie polskimi papierami dłużnymi jest natomiast efektem dobrej kondycji gospodarczej naszej gospodarki. Zdaniem banku Goldman Sachs Polska będzie pierwszym krajem w Europie Środkowo ? Wschodniej, który zacznie podnosić w tym roku stopy procentowe. Podejście do polityki pieniężnej władz monetarnych poszczególnych krajów wskazuje na zróżnicowanie gospodarcze naszego regionu. Tak jak w przypadku Polski zaczyna się już wspominać o podwyżkach kosztu pieniądza, w przypadku Węgier czy Rosji oczekuje się dalszego cięcia stóp. Zdaniem banku łagodną politykę pieniężną, chociaż już raczej bez obniżek kosztu pieniądza, będzie prowadził Narodowy Bank Czech. Dziś na rynek napłyną dane z krajowej gospodarki dotyczące zatrudnienia oraz wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Nie powinny mieć one jednak większego wpływu na złotego.
Wczoraj pod nieobecność inwestorów z USA w notowaniach EUR/USD panowała bardzo niska zmienność. Kurs tej pary walutowej konsolidował się pod poziomem 1,4400. Eurodolar nie zareagował na doniesienia z odbywającego się wczoraj spotkania europejskich ministrów finansów. Na spotkaniu tym nie powiedziano nic nowego. Powtórzono, iż Grecja musi sama sobie radzić z problemami i być może będzie musiała zwiększyć swe wysiłki w walce z deficytem. Dzisiaj kurs EUR/USD nieznacznie wzrósł ponad 1,4400. Najbliższy istotny opór, który może hamować ewentualną dalszą zwyżkę wartości euro względem dolara, usytuowany jest w pobliżu 1,4420. Kurs tej pary walutowej wciąż zachowuje potencjał do spadków. Celem dla niego w najbliższym czasie może stać się dolne ograniczenie płaskiego kanału wzrostowego, w którym przebywa od miesiąca, usytuowane obecnie nieco ponad 1,4340. Z publikowanych dzisiaj danych wpływ na notowania EUR/USD może mieć jedynie odczyt indeksu instytutu ZEW z Niemiec. Poznamy go o godz. 11.00. Oprócz tego wskaźnika poznamy dzisiaj jeszcze napływ kapitałów do USA oraz indeks amerykańskiego rynku nieruchomości (NAHB). Dane te zwykle nie wywołują reakcji eurodolara, tak też powinno być i tym razem. Wczoraj kurs GBP/USD pokonał dość istotny opór usytuowany w pobliżu 1,6350 (50% zniesienia spadku, jaki dokonał się w notowaniach tej pary walutowej pod koniec minionego roku). Tym samym zyskał potencjał do większej zwyżki, co nieco kłóci się z oczekiwanymi spadkami w notowaniach EUR/USD. Sprzeczność tych sygnałów niweluje jednak dynamiczna zniżka kursu EUR/GBP, który zszedł do najniższego poziomu od września 2008 r. Dzisiaj o godz. 10.30 z Wielkiej Brytanii napłyną dane na temat inflacji konsumentów (CPI) w grudniu. Odczyt tego indeksu, podobnie jak i innych wskaźników z brytyjskiej gospodarki powinien mieć dość duży wpływ na notowania funta.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
brytyjska gospodarka,
CPI,
deficyt,
Euforia,
eurgbp,
eurodolar,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurpln,
eurusd,
Goldman Sachs,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Ministerstwo Finansów,
NAHB,
Narodowy Bank Czech,
Niemcy,
notowania funta,
ron,
Rosja,
rynek nieruchomości,
stopy procentowe,
Węgry,
Wielka Brytania,
ZEW |