Po poniedziałkowym szturmie na najwyższe od ponad dwóch lat poziomy, amerykańscy inwestorzy złapali zadyszkę. Przez pierwszą połowę wczorajszej sesji najważniejsze indeksy traciły na wartości. Do odrabiania strat uczestnicy rynku przystąpili w drugiej części dnia po publikacji protokołu z posiedzenia Fed . Ostatecznie indeksy zakończyły notowania w pobliżu poniedziałkowych poziomów zamknięcia: Dow Jones Industrial Average zyskał 0,18 proc., S&P 500 stracił 0,13 proc., a Nasdaq Composite zniżkował o 0,38 proc. Wtorkowa przecena na rynkach surowców i osłabienie franka szwajcarskiego mogą sugerować spadek awersji do ryzyka. O tym, czy ta tendencja będzie długotrwała i czy otworzy się droga do wzrostów na rynkach akcji, zadecydują w dużej mierze dwa piątkowe wydarzenia. Poznamy wtedy dane z amerykańskiego rynku pracy oraz będzie miało miejsce wystąpienie szefa Fedu, Bena Bernake.
Sesje na giełdach azjatyckich, podobnie jak na amerykańskich, nie miały burzliwego przebiegu. Po serii pięciu sesji zakończonych na plusie Shanghai Composite stracił dziś równo 0,5 proc. Wzrosty były natomiast kontynuowane w Hong Kongu, gdzie dzień zakończono z zyskiem na poziomie 0,18 proc. Indeks Hang Seng zyskał tym samym na wartości już siódmy raz z rzędu. Z kolei Nikkei 225 stracił 0,17 proc., umiarkowane spadki obserwowaliśmy także w nękanej klęską powodzi Australii. Najmocniej w regionie, bo 1,09 proc. straciły na wartości akcje w Bombaju. Do spadków na tym rynku przyczyniły się słabe notowania spółek wydobywczych spowodowane obniżką cen na rynkach surowców. W Europie środa przyniosła spadki na najważniejszych rynkach. Przed południem londyński FTSE 100 tracił na wartości 0,5 proc, paryski CAC około 1 proc., a niemiecki DAX 1,11 proc. W warszawie dzień również rozpoczął się pod kreską, na otwarciu WIG 20 tracił, potem indeks największych polskich firm kontynuował spadki, zniżkując pod poziom 2700.
Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Surowce | Tagged:
australia,
Bombaj,
frank szwajcarski,
giełdy azjatyckie,
Hong Kong,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Hang Seng,
indeks Nasdaq Composite,
indeks Nikkei,
indeks Shanghai Composite,
inwestorzy amerykańscy,
osłabienie franka,
parkiety europejskie,
posiedzenie Fed,
rynek akcji,
rynek surowców |
Złoty w ostatnich godzinach nieznacznie stracił na wartości ? kursy EUR/PLN oraz USD/PLN odnotowały zwyżkę o ok. 2 grosze odpowiednio w okolice 3,9700 oraz 2,8700. Sytuacja w notowaniach pierwszej z wymienionych par walutowych od ponad miesiąca pozostaje taka sama. Impuls do silniejszych zmian w jej przypadku dostarczy dopiero wybicie z przedziału wahań 3,9200-4,0000. Kurs USD/PLN obecnie testuję linię ponad miesięcznej fali spadkowej. Jeśli zostanie ona przebita, będziemy prawdopodobnie obserwować korektę wzrostową przynajmniej w okolice 2,9000. Za takim scenariuszem przemawia sytuacja panująca obecnie w notowaniach EUR/USD.
Impuls do wspomnianego osłabienia złotego dały spadki obserwowane na azjatyckich giełdach. Nastroje inwestycyjne na rynkach pogorszyły się po tym, jak na rynek napłynęła informacja, iż chińskie władze monetarne podwyższyły niektórym pożyczkodawcom wymogi odnośnie wysokości rezerw. Nerwowa reakcja na tego typu doniesienia wynika z faktu, iż w ostatnim czasie znacząco wzrosły oczekiwania na to, że polityka pieniężna w największych gospodarkach pozostanie w najbliższych miesiącach przynajmniej tak łagodna jak dotychczas. Oczekiwania te prawdopodobnie w kontekście większości krajów się sprawdzą. Takie informacje, jak te, które napłynęły dzisiaj na rynek powinny w najbliższych miesiącach należeć do rzadkości. Co prawda gospodarki wschodzące (np. Chiny) mogą nieznacznie zaostrzyć politykę pieniężną, jednak wobec tego, iż będzie ona pozostawać łagodna w krajach rozwiniętych (z powodu obaw o spowolnienie tempa ożywienia), nie należy spodziewać się radykalnych kroków. Z tego też względu informacje na temat polityki pieniężnej w największych gospodarkach w najbliższym czasie powinny raczej pozytywnie wpływać na sytuację na światowych giełdach, jak i w notowaniach złotego. W przypadku naszego kraju w najbliższych miesiącach możemy mieć do czynienia z niewielką podwyżką stóp. O tym jak szybko taki krok zostanie podjęty, zadecyduje prawdopodobnie projekcja inflacji NBP, którą poznamy pod koniec bieżącego miesiąca. Istotnych wskazówek mogą również dostarczyć publikowane jutro dane z Polski na temat inflacji konsumentów (CPI) we wrześniu. Ministerstwo Finansów zakłada wzrost tego wskaźnika do poziomu 2,3 proc. r/r. Jeśli zwyżka ta faktycznie będzie miała miejsce, presja na szybką podwyżkę stóp w naszym kraju istotnie wzrośnie. Dzisiaj z Polski o godz. 14.00 poznamy dane na temat salda na rachunku obrotów bieżących w sierpniu. Szacunki te są istotne w kontekście oceny tego, jak może wypaść w III kw. wskaźnik PKB dla Polski. Wydaje się jednak, że nawet deficyt na rachunku przekraczający 1 mld EUR, nie powinien popsuć prawdopodobnie dobrych danych o wzroście naszej gospodarki w ostatnich trzech miesiącach. Kurs EUR/USD zdołał pokonać dzisiaj linię wyznaczającą ostatnią dynamiczną falę wzrostową. Przebicie tego ograniczenia otwiera drogę do głębszej korekty spadkowej. Nie można wykluczyć zniżki nawet w okolice poziomu 1,3500. Sygnał spadkowy zostanie potwierdzony po przebiciu 10-dniowej wykładniczej średniej ruchomej, która w ostatnim miesiącu wyznaczała tempo wzrostów. Znajduje się ona obecnie w pobliżu 1,3800. Kolejne istotne wsparcie usytuowane jest na 1,3700. Uwaga inwestorów wciąż skupia się wokół możliwych kolejnych działań Rezerwy Federalnej w ramach prowadzonej przez ten bank polityki pieniężnej. Uczestnicy rynku z uwagą śledzą wystąpienia przedstawicieli Fed, które mogą dostarczyć istotnych wskazówek. Wczoraj miało miejsce jedno z takich wystąpień. J. Yellen zbyt wiele wskazówek nie dostarczyła, zwróciła jednak uwagę na to, że utrzymująca się w USA łagodna polityka pieniężna może zachęcać przedsiębiorców do podejmowania nadmiernego ryzyka. Słowa te można odebrać jako nieco bardziej ?jastrzębie? od ostatnich wypowiedzi, nie zmieniły one jednak istotnie oczekiwań rynkowych. Większy wpływ na te oczekiwania powinny mieć publikowane dzisiaj w godzinach wieczornych zapiski z ostatniego posiedzenia FOMC. Jeśli zdecydowanie wskażą one na planowane przez amerykańskie władze monetarne dodatkowe działania łagodzące politykę pieniężną, wcześniejsze sygnały spadkowego w notowaniach EUR/USD mogą zostać zanegowane. Niewielki wpływ na kurs EUR/USD będzie prawdopodobnie miała zaplanowana na dzisiaj aukcja greckich 6-miesięcznych bonów skarbowych o wartości 900 mln EUR. Aukcja ta wskaże, czy po tym, jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy zapewnił, iż jest gotowy na przedłużenie programu pomocowego dla Grecji, zaufanie do tego kraju wzrosło. Istotnym wydarzeniem makro będzie dzisiaj również publikacja danych z Wielkiej Brytanii na temat inflacji konsumentów (CPI) oraz o handlu zagranicznym. Funt zwykle bardzo silnie reaguje na dane z brytyjskiej gospodarki, dlatego też inwestorzy posiadający pozycję w tej walucie powinni o godz. 10.30 mieć się na baczności. Kurs GBP/USD po nieudanej próbie przebicia kluczowego oporu na poziomie 1,6000, obecnie konsoliduje się wokół 1,5900. Istotne pasmo wsparć, którego przebicie może dać impuls do silniejszej korekty spadkowej to 1,5850-1,5870.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bony skarbowe,
Chiny,
CPI,
eurpln,
eurusd,
FOMC,
funt,
giełdy azjatyckie,
handel zagraniczny,
inflacja konsumentów,
inflacja NBP,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Bank Polski,
notowania złotego,
polityka pieniężna,
Polska,
USA,
usdpln,
Wielka Brytania,
złoty |
Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy rozpoczęły na plusie i przez zdecydowaną większość dnia utrzymywały się po wzrostowej stronie rynku. Dopiero na zakończenie notowań przewagę zdobyła strona podażowa, spychając indeksy poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Ostatecznie indeks Dow Jones spadł o 0,2%, S&P 500 o 0,18%, a technologiczny Nasdaq zakończył dzień praktycznie bez zmian, zyskując nieznacznie 0,02%. Powodem przeceny w końcówce notowań była informacja, że agencja Moody?s obniżyła rating Grecji do poziomu Ba1 z A3 ? to kolejna obniżka oceny wiarygodności kredytowej tego kraju do poziomu ?śmieciowego?. W opinii przedstawicieli Grecji obniżka ratingu przez agencję Moody?s w żaden sposób nie odzwierciedla postępów poczynionych przez ten kraj w ostatnich miesiącach. Początkowy optymizm na wczorajszej sesji wynikał z lepszego od prognoz odczytu dynamiki produkcji przemysłowej w strefie euro, która wyniosła w kwietniu 9,5% r/r. Dane te w największym stopniu wsparły akcje spółek przemysłowych oraz technologicznych. Z kolei słabo po doniesieniach w sprawie Grecji spisywały się walory banków m.in. JP Morgan (-2%), Bank of America (-1,22%). Indeks S&P 500 w dalszym ciągu pozostaje w przedziale wahań z dołu ograniczonym przez poziom 1045 pkt, a z góry przez 200-dniową średnią kroczącą. Dziś giełdy azjatyckie odnotowały skromne wzrosty, a inwestorzy w swoich decyzjach pozostawali ostrożni po wczorajszym kroku ze strony agencji Moody?s. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł nieznacznie o 0,08%, utrzymując się w okolicach istotnego poziomu oporu 9900 pkt. Wsparciem dla japońskiej giełdy był sektor finansowy, z kolei słabiej wypadły akcje lokalnych blue-chipów. Dziś na giełdach europejskich obserwować można przewagę spadków. Na lekkie pogorszenie nastrojów wśród inwestorów wpływ ma przede wszystkim wczorajsza decyzja agencji Moody?s. Zniżka na parkietach europejskich zakończyła także serię wzrostów akcji banków. Negatywnie na indeksy wpłynęła też dzisiejsza gorsza od prognoz publikacja indeksu instytutu ZEW, który wyniósł w czerwcu 28,7 pkt, podczas gdy spodziewano się wyniku w okolicach 42 pkt.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
agencja Moody's,
Bank of America,
giełdy amerykańskie,
giełdy azjatyckie,
Grecja,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
instytut ZEW,
JP Morgan,
Moody's,
parkiety europejskie,
produkcja przemysłowa,
sektor finansowy,
sesja amerykańska,
strefa euro |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od osłabienia polskiej waluty. Notowania EUR/PLN zwyżkowały ponad poziom 4,1200, a kurs USD/PLN wzrósł w okolice 3,3900. W wartość krajowej waluty uderzyły słabsze nastroje rynkowe, jakie zapanowały po gorszych od oczekiwań danych makro z Chin oraz pogłoskach o możliwej obniżce ratingu Francji. Złotemu nie pomógł również słabszy od prognoz odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłowego ? wyniósł on w maju 52,5 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 53 pkt. O godzinie 10.00 poznaliśmy natomiast prognozę inflacji Ministerstwa Finansów, która wskazała na możliwy spadek tempa wzrostu cen w maju do 2,1% r/r z 2,4% r/r miesiąc wcześniej. Wczoraj bank centralny Węgier powstrzymał się od 11 z kolei obniżki stóp procentowych, pozostawiając koszt pieniądza na niezmienionym poziomie. Zmniejszyły się również oczekiwania na kolejne cięcia stóp. Władze monetarne mogą zaniechać dalszego poluźniania polityki pieniężnej ze względu na możliwe negatywne reakcje inwestorów na tego typu kroki ? sentyment rynkowy od maja pozostaje słaby, a awersja do ryzyka wysoka. Ponadto łagodzenie polityki monetarnej wyklucza mniej restrykcyjna polityka fiskalna, zapowiedziana przez powołany przed kilkoma dniami nowy rząd. Zdaniem premiera V. Orbana deficyt budżetowy w kraju może wynieść nawet 7,5% PKB, czyli ponad dwukrotnie więcej niż wynoszą dotychczasowe założenia, będące jednocześnie celem wyznaczonym przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Komisję Europejską. Według nowo powołanej ekipy poprzedni rząd ustalił deficyt na podstawie fikcyjnych przesłanek. Poprawie uległ sentyment względem czeskiego rynku ? wybory parlamentarne wygrała bowiem partia prawicowa, opowiadająca się za zwiększeniem restrykcji fiskalnych i ograniczaniem deficytu. Ponadto istnieje szansa na sformowanie silnej koalicji, co z kolei rozwiało obawy inwestorów związane z zagrożeniem impasem politycznym.
Wczorajsza sesja w notowaniach EUR/USD pod nieobecność inwestorów z Wielkiej Brytanii i USA miała wyjątkowo łagodny przebieg. Wartość euro względem dolara oscylowała wokół poziomu 1,2300. Dopiero początek dzisiejszej sesji przyniósł większe zmiany. Kurs EUR/USD odnotował dość silny spadek. Swoje minimum ustanowił on na poziomie 1,2175. Impuls do zniżki dały m.in. niepotwierdzone pogłoski o możliwej obniżce ratingu Francji. Ponadto euro zaszkodził przedstawiony wczoraj raport ECB z którego wynika, że europejskie banki mogą do końca 2011 r. dokonać dodatkowych odpisów na kwotę 195 mld EUR. Od kilku dni kurs EUR/USD pozostaje w przedziale 1,2150-1,2450. W najbliższym czasie może zostać przetestowane dolne ograniczenie tego zakresu. Dopiero jednak pokonanie jednej z tych barier może w krótkim terminie rozstrzygnąć losy eurodolara. Z takimi rozstrzygnięciami uczestnicy rynku prawdopodobnie wstrzymają się do publikacji oficjalnych danych z amerykańskiego sektora pracy, które poznamy w piątek. Wcześniej wzrost zmienności w notowaniach EUR/USD mogą wywoływać liczne dane przedstawiane z największych gospodarek. Dzisiaj do najważniejszych z nich należy zaliczyć finalny odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego przemysłu. Dzisiaj poznaliśmy już majowy indeks PMI dla chińskiego sektora przemysłowego. Wypadł on gorzej od prognoz, co negatywnie wpłynęło na nastroje inwestycyjne na azjatyckich giełdach. Na wzrost awersji do ryzyka zareagował kurs AUD/USD. Spadł on do poziomu 0,8310, co oznacza, że powrócił do przedziału wahań, z którego wybił się w czwartek. Tym samym zyskał przestrzeń do zniżki nawet w okolice 0,8100. Dzisiaj australijski bank centralny zadecydował o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Z jego komunikatu wynika, że koszt pieniądza w Australii prawdopodobnie nie zostanie zmieniony również w najbliższych miesiącach. Fakt ten osłabia presję aprecjacyjną w notowaniach AUD.
Decyzję w sprawie stóp przedstawi dzisiaj również Bank Kanady. Będzie ona o tyle interesująca, że BoC może podnieść koszt pieniądza po raz pierwszy od niemal 3 lat. Zdania wśród uczestników rynku odnośnie tego, jaka będzie ostateczna decyzja są podzielone, dlatego też powinna ona przynieść wzrost zmienności w notowaniach dolara kanadyjskiego.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aud,
audusd,
australia,
bank centralny,
Bank Kanady,
BoC,
Chiny,
deficyt budżetowy,
dolar kanadyjski,
eurpln,
eurusd,
Francja,
giełdy azjatyckie,
indeks ISM,
indeks PMI,
inflacja Ministerstwa Finansów,
KE,
Komisja Europejska,
MF,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Ministerstwo Finansów,
PKB,
polityka monetarna,
polityka pieniężna,
restrykcje fiskalne,
rynek złotego,
sektor pracy,
sektor przemysłowy,
stopy procentowe,
Węgry,
Wielka Brytania,
wybory parlamentarne |
Nastroje na początku piątkowej sesji na Wall Street wsparte zostały przez lepszy od oczekiwań odczyt danych z amerykańskiego rynku pracy. Głównym indeksom udało się wzbić ponad poziom poprzedniego zamknięcia, jednak ruch ten okazał się krótkotrwały i ostatecznie giełdy zakończyły dzień na minusach. Indeks Dow Jones spadł o 1,33%, S&P 500 o 1,53%, a Nasdaq stracił 2,33%. Wyprzedaż spółek technologicznych przyspieszyła w piątek pod wpływem informacji, że Nokia (-4,19%) zdecydowała się pozwać Apple (-4,22%) o naruszenie patentu. Dziś oczekiwać można silniejszego odbicia na amerykańskich giełdach ze względu globalną poprawę nastrojów inwestycyjnych pod wpływem opracowania przez europejskie władze pakietu pomocowego dla państw strefy euro. Pakiet ten opiewa na kwotę 750 mld EUR, w tym 440 mld EUR od państw strefy euro w postaci pożyczek i gwarancji kredytowych, 60 mld w postaci pożyczek z budżetu UE i 250 mld EUR z MFW. Dodatkowo ECB będzie przeprowadzał wykup obligacji skarbowych i korporacyjnych. Informacja ta umocniła euro wobec dolara, windując kurs głównej pary walutowej w okolice poziomu 1,3000. Odbicie widać także na giełdach azjatyckich oraz europejskich.
Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł dziś o 1,60%, po tym jak w zeszłym tygodniu stracił ponad 6%. Pomimo zwyżki dzień pod kreską zakończyły akcje Panasonic (-1,8%), po tym jak spółka ta przedstawiła gorszą od oczekiwań prognozę całorocznego zysku operacyjnego. Istotne odbicie widać także na giełdzie w Seulu, gdzie indeks KOSPI zyskał 1,83%, ciągnięty w górę głównie przez akcje spółek z sektora finansowego.
Od rana silnie na wartości zyskują indeksy na Starym Kontynencie. Opracowanie pakietu pomocowego przez władze europejskie zostało bardzo optymistycznie przyjęte przez inwestorów. W okolicach godziny 9.30 indeks DAX zyskiwał około 3,3%, CAC40 blisko 5,9%, natomiast WIG20 znajdował się na ponad 4-procentowym plusie. Spośród spółek, wchodzących w skład indeksu krajowych blue chipów najsilniej na wartości zyskują akcje banków. Widać, że potencjał do wzrostów nie został jeszcze wyczerpany, gdyż napływ dobrych informacji na rynek ciągle spotyka się z silną reakcją strony popytowej.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe | Tagged:
ecb,
europejska władze,
Europejski Bank Centralny,
giełdy amerykańskie,
giełdy azjatyckie,
giełdy europejskie,
gwarancje kredytowe,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks KOSPI,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
MFW,
Międzynarodwy Fundusz Walutowy,
popyt,
pożyczki,
rynek pracy,
sektor finansowy,
Seul,
Stary Kontynent,
Wall Street |
Podczas wczorajszej sesji nastroje na światowych giełdach nie były optymistyczne, jednak prawdziwe pogorszenie sentymentu inwestycyjnego nastąpiło wraz z obniżką ratingu Grecji oraz Portugali. W efekcie te rynki europejskiej, które jeszcze pracowały zanotowały dynamiczny spadek. Najsilniejszą przecenę od blisko trzech miesięcy obserwować można było także w USA. Indeks Dow Jones spadł o 1,90%, S&P 500 o 2,34%, a technologiczny Nasdaq stracił 2,04%. Obniżka ratingu Grecji o trzy stopnie z BBB+ do poziomu śmieciowego BB+ przez agencję Standard&Poor?s silnie uderzyła w rynki dynamicznie ciągnąc indeksy w dół. Grecja jest pierwszym krajem ze strefy euro, którego rating spadł poniżej poziomu inwestycyjnego. Ponadto gdyby kraj ten ogłosił restrukturyzację długu to posiadacze greckich obligacji mogliby liczyć na zwrot jedynie 30% z zainwestowanych środków. Widać również, że problemy nadmiernego deficytu zaczynają poważnie dotykać także pozostałe kraje strefy euro. Agencja S&P obniżyła wczoraj również rating Portugalii o 2 stopnie z A+ do A- z perspektywą negatywną. Przecena na Wall Street spośród indeksu blue chipów w największym stopniu dotknęła akcje spółek Alcoa (-4,34%), DuPont (-3,79%) oraz Caterpillar (-4,35%). Silnie na wartości straciły także akcje koncernu Ford (-6,15%) po tym jak opublikował on lepszy od prognoz wynik finansowy, jednak istotnie rozczarował w kwestii przychodów ze sprzedaży. Natomiast najlepiej poradziły sobie spółki defensywne, czyli walory z sektora telekomunikacyjnego oraz opieki zdrowotnej. Wczoraj rozpoczęło się także przesłuchanie byłych oraz obecnych członków władz banku Goldman Sachs. W swoich zeznaniach osoby te stanowczo zaprzeczały świadomym działaniom nakierowanym na odniesienie korzyści w związku z załamaniem się rynku nieruchomości w USA. W efekcie akcje GS zyskały 0,66%. Wpływ wczorajszych wydarzeń widoczny był także na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Wszystkie giełdy z tego regiony zanotowały spadki, a najsilniejszej przecenie podlegał tokijski indeks Nikkei 225, który stracił 2,57%. Na japońskim rynku najmocniej ucierpiały akcje eksporterów. Tak silna zniżka w Tokio w stosunku do pozostałych giełd azjatyckich wynika z podobnych do greckich problemów z jakimi boryka się japońska gospodarka, czyli ogromnego zadłużenia. Dziś na giełdach europejskich obserwować można kontynuację wczorajszej przeceny. Najsilniej na wartości tracą walory banków. W okolicach godziny 10.30 indeks WIG 20 zniżkował o około 2%. Praktycznie wszystkie walory z warszawskiego indeksu blue chipów podlegają silnej przecenie. Kwestia zadłużenia gospodarek strefy euro staje się coraz poważniejsza. Przyznawanie kolejnych pakietów pomocowych nie jest w stanie uspokoić inwestorów, a problem będzie w dalszym ciągu narastać.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
euro,
giełdy azjatyckie,
giełdy europejskie,
Grecja,
greckie obligacje,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG,
japonska gospodarka,
opieka zdrowotna,
Portugalia,
przychody ze sprzedaży,
rynek nieruchomości,
rynki europejskie,
sektor telekomunikacyjny,
sesja azjatycka,
strefa euro,
światowe giełdy,
USA,
Wall Street,
wynik finansowy |
Wczorajsza decyzja Fed o podniesieniu stopy dyskontowej do poziomu 0,75% przełożyła się na istotne umocnienie amerykańskiej waluty, w efekcie czego kurs eurodolara zniżkował wczoraj w okolice poziomu 1,3440. Decyzja ta przełożyła się również na znaczące spadki na giełdach azjatyckich. Na minusach otworzyły się także rynki europejskie, jednak reakcja inwestorów nie była tak silna jak oczekiwano i ostatecznie część rynków zdołała wzrosnąć ponad poziom poprzedniego zamknięcia. Ta dość umiarkowana reakcja uczestników europejskich rynków świadczy o tym, że nie wszyscy oni uznali decyzję Fed jako zapowiedź rychłego podwyższenia głównej stopy procentowej. Praktycznie przez całą dzisiejszą sesję eurodolar poruszał się w przedziale wahań 1,3440 ? 1,3540. Jednak w dłuższym horyzoncie czasowym dolar ma w dalszym ciągu pole do dalszej aprecjacji względem głównych walut. Działania Fed potwierdzają tylko fakt, że pomimo chęci utrzymania kosztu pieniądza w USA na niskim poziomie przez dłuższy okres czasu, Rezerwa Federalna konsekwentnie zmierza w kierunku ograniczenia płynności na rynku, co umacnia amerykańską walutę. Z kolei bank centralny Japonii prawdopodobnie sięgnie po kolejne środki łagodzenia polityki monetarnej w celu walki z deflacją. Również ECB nie przymierza się do zmiany swojego nastawienia. Z tych też względów oczekiwać można dalszego spadku EUR/USD oraz wzrostu USD/JPY. Zniżkę kontynuuje także kurs GBP/USD, który oprócz umacniającego się dolara, spychany był dziś w dół przez słabsze dane na temat sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii w styczniu.
Dzisiejsza sesja na krajowym rynku walutowym przebiegała również w bardzo stabilnych nastrojach. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN oscylowały w wokół poziomów odpowiednio: 4,0000 oraz 2,9650.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe,
Surowce | Tagged:
dolar,
ecb,
eurpln,
eurusd,
giełdy azjatyckie,
główne waluty,
kurs eurodolara,
polityka monetarna,
Rezerwa Federalna,
rynki europejskie,
sprzedaż detaliczna,
stopa dyskontowa,
stopa procentowa,
USA,
usdjpy,
usdpln,
Wielka Brytania |
Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na solidnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,33%, S&P 500 o 1,06%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,68%. Do wzrostów przyczyniły się publikacje lepszych od oczekiwań wyników kwartalnych przez część dużych spółek. Notowania firm z sektora finansowego wsparte zostały przez publikacje wyniku finansowego przez Travelers (+7,66%). Ten amerykański ubezpieczyciel wykazał w trzecim kwartale czterokrotnie większy zysk netto niż w okresie poprzednim i z łatwością przekroczył oczekiwania. Dziś przed sesją w USA swój wynik finansowy zaprezentuje Microsoft. Na dzisiejszej sesji giełdy azjatyckie podążały w ślad za rynkami amerykańskimi, kończąc dzień nad kreską. Tokijski indeks Nikkei 225 odnotował nieznaczny 0,15-procentowy wzrost. Na wartości zyskiwały m.in. spółki-eksporterzy wspierane przez tracącego na wartości jena. Koreański indeks KOSPI wzrósł o 0,6%, ciągnięty w górę przez walory spółek motoryzacyjnych m.in. Hyundai Motor (+6,3%) oraz Kia Motors (6,7%). Po wczorajszych spadkach dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły od solidnych wzrostów. Rynki odrabiają ostatnie straty, jednak bez silnego impulsu ciężko będzie im ustanawiać nowe szczyty. Walory koncernu Danone zyskują od rana blisko 2,6%, wsparte przez informację, że spółka ta dzięki redukcji cen i większemu zaangażowaniu w promocję i reklamę zwiększyła sprzedaż swoich produktów w trzecim kwartale. W ślad za pozostałymi rynkami europejskimi podąża też WIG 20, który w okolicach godziny 10.00 zyskiwał blisko 1,6%.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Danone,
Dow Jones,
giełdy azjatyckie,
Hyundai Motors,
koncern,
koreański indeks,
KOSPI,
Microsoft,
Nasdaq,
Nikkei,
rynki europejskie,
S&P500,
sektor finansowy,
Travelers,
Wall Street,
WIG20,
wynik finansowy,
zysk netto |
Na czwartkowej sesji indeksy światowe zachowywały się dość spokojnie. Giełdy z Wall Street zyskały po tym, jak największy światowy producent aluminium, amerykański koncern Alcoa, zanotował pierwszy kwartalny zysk po serii trzech strat z rzędu. Indeks Nasdaq Composite wzrósł o 0,64%, Dow Jones Industrial Average o 0,63%, natomiast S&P500 o 0,75%. Pozytywne nastroje rynkowe wsparte zostały również przez lepsze od prognoz dane o nowych podaniach o zasiłki dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych, których liczba wyniosła 521 000 wobec 543 000 oczekiwanych i 554 000 poprzednio. Doniesienia te dały uczestnikom rynku nadzieję, że sytuacja w amerykańskim sektorze pracy przestanie się wkrótce pogarszać. Dobre dane pomogły także giełdom azjatyckim. Indeks Nikkei zyskał 1,87%, KOSPI 1,94%, natomiast Hang Seng 0,03%. Dzisiejsze notowania giełdy europejskie również rozpoczęły się wzrostami. Wśród nich zyskuje także WIG20. Nie reaguje on na zawirowania polityczne w Polsce i problemy Łotwy. Zmienność piątkowych notowań w Europie nieznacznie podwyższyć mogą dane z USA o handlu zagranicznym w sierpniu, które poznamy o godzinie 14.30. Nastroje giełdowe na Starym Kontynencie ocenić należy obecnie jako pozytywne. W najbliższych godzinach wspierać je będą, przedstawione na początku dzisiejszej sesji, dziesięciokrotnie wyższe od prognoz dane o miesięcznej dynamice produkcji przemysłowej we Włoszech w sierpniu. Wczoraj pozytywnie zaskoczył również odczyt tego wskaźnika dla Niemiec.
Sporządzili:
Piotr Gregor
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
amerykański sektor pracy,
bezrobotni,
dow jones industrial average,
giełdy azjatyckie,
hng seng,
indeksy światowe,
KOSPI,
Łotwa,
Niemcy,
Nikkei,
Polska,
S&P500,
Stany Zjednoczone,
Stary Kontynent,
Wall Street,
WIG20,
zasiłki dla bezrobotnych |
Wczorajszą sesję na Wall Street główne indeksy zakończyły na minusie. Dow Jones tracił na zamknięciu 0,83%, S&P 500 1,01%, a technologiczny Nasdaq zniżkował o 0,69%. Spadki te miały co prawda miejsce po publikacji komunikatu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), jednak były one raczej rezultatem realizacji zysków, a nie wynikiem reakcji na treść komentarza amerykańskich władz monetarnych. FOMC utrzymał bowiem łagodne nastawienie do polityki pieniężnej, utrzymując stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie i powtarzając zapewnienia, że pozostaną na nim przez ?dłuższy czas?. Wskazał również na wzrost aktywności gospodarczej w amerykańskiej gospodarce oraz na dalszą poprawę sytuacji na rynkach finansowych.
Podczas dzisiejszej sesji na giełdach azjatyckich panowały mieszane nastroje. Koreański KOSPI i Hang Seng z Hong Kongu traciły odpowiednio: 1,03% i 2,49%, podczas gdy chiński Shanghai Composite zyskał na zamknięciu 0,38%. Na plusie również zakończyły sesję giełdy w Japonii. Tamtejsi inwestorzy chcieli nadrobić bezsesyjne dni związane z długim weekendem, w wyniku czego indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,67%. Wczorajsze spadki na giełdach amerykańskich pociągnęły dzisiaj w dół indeksy europejskie. Na początku sesji, ok. godz. 10.00, niemiecki DAX zniżkował o 1,11%, brytyjski FTSE 250 o 1,14%, a francuski CAC 40 o 0,99%. Indeksy te nie zareagowały natomiast na dzisiejszą publikację gorszego od prognoz odczytu indeksu Ifo, mierzącego nastroje w niemieckim biznesie. Podobnie jak największe europejskie giełdy, na wczorajsze zachowanie amerykańskich parkietów zareagował rodzimy WIG 20, który po ostatnich silnych wzrostach, dziś rano tracił około 0,70%.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska gospodarka,
amerykańskie parkiety,
amerykańskie władze monetarne,
brytyjski FTSE,
CAC,
DAX,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
FOMC,
giełdy azjatyckie,
Hang Seng,
Hong Kong,
indeks Dow Jones,
indeks KOSPI,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
Japonia,
polityka pieniężna,
rynki finansowe,
Shanghai Composite,
Wall Street |