Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street rozpoczęły na plusach, utrzymując solidne zyski do końca notowań. Indeks Dow Jones wzrósł o 2,76%, S&P 500 o 2,95%, a technologiczny Nasdaq zyskał 2,77%. Liderami wzrostów były akcje spółek z sektora przemysłowego oraz energetycznego. Na wartości zyskały m.in. akcje Caterpillar (+5,53%), Chevron (+4,77%), Alcoa (+4,17%). Jako powód tak solidnych wzrostów najczęściej podaje się duże w ostatnim czasie wyprzedanie rynku, jednak pytanie pozostaje, czy wzrosty te mają szansę się utrzymać. Póki co żaden istotny opór nie został pokonany, dopiero przebicie od dołu 200-dniowej średniej ruchomej byłoby istotnym sygnałem kupna. Solidny wzrost zanotowały wczoraj akcje BP (+12,26%), po tym jak ich cena spadła ostatnio do 13 letniego minimum. Od początku problemów z wyciekiem ropy do Zatoki Meksykańskiej kapitalizacja tej spółki na amerykańskiej giełdzie zmniejszyła się o połowę. Spadek z kolei zanotowały akcje banku Goldman Sachs, a wśród inwestorów widać było wzmożoną aktywność na rynku opcji, opiewających na te walory. Sugeruje to, że uczestnicy rynku zakładają możliwość dalszej przeceny tych akcji. Pod wpływem bardzo optymistycznego zakończenia sesji na Wall Street wzrosty obserwować można było także na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,7%, wsparty przez akcje banków oraz spółek technologicznych. Indeks Shanghai Composite wzrósł o 0,29%, a inwestorzy mają nadzieję, że ceny akcji ustanowiły już dołek po ostatnich spadkach. Dziś zdecydowanie lepiej na chińskiej giełdzie radziły sobie akcje dużych spółek. Brak negatywnych doniesień w kwestii zadłużenia państw strefy euro przełożył się na znaczącą poprawę rynkowych nastrojów, co widoczne jest także na dzisiejszej sesji europejskiej. Giełdy Starego Kontynentu od rana zyskują na wartości, a wśród drożejących walorów znajdują się m.in. akcje banków. Wzrost odnotowują także akcje spółki BP (+7,1%) notowanej na rynku w Londynie po informacji, że koncern ten zamiast redukcji dywidendy planuje ją jedynie odroczyć. W dalszej części dnia warto będzie zwrócić uwagę na publikację danych na temat sprzedaży detalicznej w USA.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny akcji,
giełda amerykańska,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks Shanghai,
Londyn,
sektor energetyczny,
sektor przemysłowy,
sprzedaż detaliczna,
Stary Kontynent,
USA,
Wall Street,
Zatoka Meksykańska |
Wczorajszy dzień na globalnych rynkach finansowych przyniósł sporo zawirowań. Szczególnym echem odbiła się silna przecena na amerykańskiej giełdzie. Indeksy na Wall Street rozpoczęły dzień pod kreską, jednak prawdziwa przecena miała miejsce po godzinie 20:00 naszego czasu. Wtedy to główne indeksy znalazły się na około 9-procentowym minusie. Ta gwałtowna zniżka dokonała się w dużej mierze pod wpływem informacji jakie napłynęły z Grecji. Tamtejszy parlament uchwalił plan ograniczenia deficytu budżetowego, co wywołało fale protestów na ulicach Aten. Wydarzenia te przełożyły się na silny wzrost awersji do ryzyka i ucieczką inwestorów z rynków rozwijających się w kierunku amerykańskich oraz niemieckich obligacji, a także zwiększonym popytem na jena. Ostatecznie jednak amerykańskie giełdy zdołały częściowo zniwelować wcześniej straty. Indeks Dow Jones spadł na zamknięciu o 3,20%, S&P 500 o 3,24%, a technologiczny Nasdaq stracił 3,44%. Silnie na wartości traciły walory banków m.in. Bank of America (-7,13%), JP Morgan (-4,27%). Na rynku pojawiły się spekulacje, że tak silne spadki w USA spowodowane zostały przez błędnie zawartą transakcję, jednak w obliczu obecnych wydarzeń na światowych rynkach finansowych trudno jest uwierzyć w taki scenariusz zdarzeń. Spadki obserwować można było także na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Liderem zniżki była dziś tokijska giełda, gdzie indeks Nikkei 225 stracił 3,1%. Słabo radziły sobie akcje eksporterów ze względu na dużą zmienność notowań jena. Dodatkowo inwestorzy obawiają się, że utrzymująca się awersja do ryzyka przekładać będzie się na sukcesywną aprecjację japońskiej waluty, co nie służy eksporterom. Pod wpływem zniżki giełdy w Szanghaju na wartości traciły dziś także spółki, których produkcja w dużej mierze przeznaczona jest na chiński rynek. Z kolei sam indeks Shanghai Composite spadł o 1,87%.
Dziś spadki odnotowują także giełdy w Europie, jednak przecena na Starym Kontynencie nie jak tak wielka, jak mogłoby się wydawać po wczorajszych wydarzeniach. Większość indeksów znajduje się na ok. 1,5-procentowym minusie, a ich notowania są relatywnie stabilne. Najsilniej na wartości tracą spółki energetyczne ze względu na taniejącą ropę naftową. Warto dziś zwrócić uwagę na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Odczyt zbliżony do optymistycznych oczekiwań mógłby lekko poprawić nastroje wśród inwestorów i pozwolić na pewne odreagowanie na giełdach.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Ateny,
Bank of America,
deficyt,
deficyt budżetowy,
Europa,
giełda amerykańska,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
jen,
JP Morgan,
obligacje niemieckie,
rynek chiński,
rynek finansowy,
rynek pracy,
rynki globalne,
spółki energetyczne,
Stary Kontynent,
Wall Street,
waluta japońska |