Piątek był kolejnym dniem umacniania się dolara do głównych walut. Rano kurs EUR/USD po nieudanej próbie przebicia poziomu 1,3580 zniżkował w okolice poziomu wsparcia w okolicach 1,3500. Następnie obserwowaliśmy testy tego poziomu. Jest on o tyle istotny, że wyznacza go poziom linii szyi formacji głowy z ramionami, którą bardzo wyraźnie widać na wykresie 4-godzinnym. Przełamanie poziomu 1,3500 oznaczałoby w średnim terminie powrót kursu eurodolara do spadków. Dolar kontynuował dziś umocnienie również względem jena i funta brytyjskiego. O 14:30 poznaliśmy bilans handlu zagranicznego Stanów Zjednoczonych w grudniu. Wyniósł on -40,6 mld USD. Odczyt nie odbiegał znacząco od prognoz. Wartość zgodną z oczekiwaniami przybrał również Indeksu Uniwersytetu Michigan. Wskaźnik nastrojów amerykańskich konsumentów wyniósł 75,1 pkt., czyli najwięcej od ponad pół roku. Złoty od wczesnego rana osłabiał się w stosunku do euro i dolara, a wpływ na takie zachowanie rodzimej waluty miał zniżkujący kurs EUR/USD. Po konsolidacji na poziomie 3,9100 EUR/PLN testował poziom 3,9400. Nie sforsował go jednak i powrócił w okolice 3,9100. Kurs USD/PLN po skutecznej obronie wsparcia 2,8700 zwyżkował do 2,9150. Przed południem złoty osiągnął dzienne szczyty, a w tym samym czasie kurs EUR/USD testował poziom najniższy od 7 lutego. Popołudnie przyniosło umocnienie się złotego względem euro i dolara – cała strata z początku dnia została zniwelowana. Ok. 17.00 kurs USD/PLN powrócił w okolice 2,8800, a kurs EUR/PLN znajdował się w pobliżu poziomu 3,9100. Jan Winiecki, członek Rady Polityki Pieniężnej w telewizyjnym wywiadzie sugerował dziś, że podwyższanie stóp jest nieuniknione aby przeciwdziałać rosnącej inflacji.

Sprządził:
Tomasz Butkiewicz
DM TMS Brokers

Notowania eurodolara kształtowały się dziś do 15.00 w wąskim zakresie 1,3610-1,3660. Inwestorzy najwyraźniej czekali na wystąpienie szefa Fed. Na początku dnia kurs EUR/USD spadał i zatrzymał się na lokalnym wsparciu 1,3610. Po obronie tego poziomu euro ponownie zaczęło zyskiwać i podeszła pod wczorajsze szczyty w okolicy 1,3680. Po wypowiedzi Bena Bernanke, w której szef Fed przybrał umiarkowanie optymistyczny ton, eurodolar przebił poziom 1,3700, ale już po 17.00 zniżkował w okolice 1,3680. Na uwagę zasługuje fakt, iż w momencie wzrostów EUR/USD, dolar zyskiwał do innych walut (jena, dolara australijskiego, funta brytyjskiego). To może sugerować, że dolar może ponownie wrócić do trendu umocnienia względem euro zapoczątkowanego w poprzednim tygodniu. Dodatkowo utworzyła się formacja podwójnego szczytu na wykresie godzinowym, której zasięg to dolne ograniczenie kilkunastodniowej konsolidacji. Z kolei, na wykresie dziennym formuje się głowa z ramionami sugerująca odwrócenie trendu. Zasięg prawego ramienia to 1,3430 z poziomu 1,3750, który jest kluczowym poziomem do odwrócenia trendu na spadkowy. Jeśli ten poziom zostanie w najbliższych dniach obroniony znacznie wzrośnie prawdopodobieństwo spadków na parze eurodolarowej. Wybicie w górę poziomu 1,3750 spowoduje dalszą aprecjację euro. Na rynku złotego cały czas obserwujemy konsolidację. EUR/PLN rozpoczął dzień od wzrostów. W pierwszej części dnia po przebiciu poziomu 3,89 dotarł do ważnego oporu 3,91. Następnie, pod wpływem wzrostów eurodolara złoty umocnił się w stosunku do euro do poziomu 3,89. Na początku dnia złoty wykazywał słabość do dolara, jednak od godziny 12:00 za sprawą wzrostów EUR/USD, popyt na złotego powrócił na rynek i USD/PLN spadł do dołków z poniedziałku i wtorku na poziomie 2,83. Ważnym wsparciem dla EUR/PLN jest 3,89, dla USD/PLN 2,83. Z kolei, od góry oporami są odpowiednio poziomy 3,91 i 2,87.

Sporządził:
Tomasz Butkiewicz
DM TMS Brokers

Eurodolar po dzisiejszej zniżce do poziomu 1,3570, w godzinach popołudniowych ponownie zaczął rosnąć w kierunku 1,3700, praktycznie nie reagując na publikację indeksu nastrojów konsumentów Conference Board. Wskaźnik wzrósł w styczniu do poziomu 60,6 pkt (najwyższego od maja ubiegłego roku) z 53,3 pkt miesiąc wcześniej. Oczekiwano natomiast niewielkiej zwyżki do 54,3 pkt. Nastroje wspierają optymistyczne oczekiwania dotyczące poprawy sytuacji w amerykańskiej gospodarce oraz na rynku pracy.
Jak już wspomniano eurodolar nie zareagował na ten odczyt i po południu powrócił do wzrostów. Inwestorzy oczekują na jutrzejszą decyzję FOMC w sprawie stóp procentowych oraz na komentarz do tej decyzji. Spekuluje się się, iż amerykańskie władze monetarne utrzymają łagodny ton wypowiedzi.
W czasie dzisiejszej sesji silny spadek odnotowała wartość funta brytyjskiego. Kurs GBP/USD zniżkował z poziomu 1,5900 w okolice 1,5750 ? impulsem dla tego ruchu stały się dużo słabsze od oczekiwań dane z Wielkiej Brytanii o dynamice PKB za IV kw. 2010 r. W ujęciu kwartalnym wyniosła ona -0,5 proc., a rok do roku zaledwie 1,7 proc., oczekiwano tymczasem wyników: 0,5 proc. kw/kw i 2,6 proc. r/r. Notowania GBP/USD w ostatnich dniach dynamicznie zwyżkowały na fali nasilenia się oczekiwań na zacieśnianie polityki pieniężnej w Wielkiej Brytanii. Dzisiejsze dane jednak zdecydowanie je ostudziły, przyczyniając się do korekty.
Złoty pozostał dziś bardzo stabilny ? kurs EUR/PLN praktycznie całą sesję poruszał się wokół poziomu 3,8700, notowania USD/PLN natomiast konsolidowały się w przedziale 2,8200 ? 2,8550. Złoty umocnił się natomiast zdecydowanie względem funta, co było związane z przeceną brytyjskiej waluty na szerokim rynku. Kurs GBP/PLN zniżkował dzisiaj z poziomu 4,5400 do 4,4750.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym przebiegał w atmosferze oczekiwania na posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej i decyzję w sprawie stóp procentowych. Notowania EUR/PLN początkowo zniżkowały aż do poziomu 3,8550. W dalszej części tygodnia jednak odreagowały powyżej 3,9000, osiągając lokalne maksimum na poziomie 3,9150. Odreagowanie to miało miejsce na fali realizacji zysków po grze na podwyżkę stóp, a także w wyniku chwilowego pogorszenia nastrojów na światowych giełdach. Złoty zakończył jednak tydzień na mocniejszym poziomie w okolicach 3,8700 zł za euro. Rada Polityki Pieniężnej zgodnie z oczekiwaniami podniosła stopy procentowe o 25 pb ? główna stopa w obecnym momencie wynosi 3,75 proc. Rada argumentowała swoją decyzję rosnącą presją inflacyjną, do której przyczyniają się wyższe ceny żywności oraz paliw, a także podwyżka większości stawek podatku VAT. Ponadto pespektywa wzrostu gospodarczego oraz związanej z tym poprawy na rynku pracy i nasilenia się presji płacowej również powinna oddziaływać pro wzrostowo na dynamikę cen. Prezes Narodowego Banku Polskiego i jednocześnie przewodniczący Rady M. Belka powiedział, iż decyzja RPP nie miała charakteru jednorazowego działania dostosowawczego, a władze monetarne w razie konieczności będą podejmować potrzebne kroki. Dane, jakie w ostatnich dniach napłynęły z krajowej gospodarki potwierdzają przewidywania władz monetarnych odnośnie kształtowania się inflacji. Zarówno indeks inflacji bazowej, jak i inflacji producentów PPI okazały się nie tylko wyższe od prognoz, ale również zdecydowanie wyższe od poprzednich odczytów. Inflacja bazowa za grudzień wyniosła 1,6 proc. r/r w porównaniu z 1,2 proc. w listopadzie. Wzrost cen producentów natomiast kształtował się w XII na poziomie 6,1 proc. r/r, czyli o 1,5 punktu procentowego więcej niż miesiąc wcześniej. Zdecydowanie przyspieszyła również dynamika płac. W grudniu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 5,4 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 3,8 proc. W mijającym tygodniu poznaliśmy również dane o produkcji przemysłowej ? wzrosła ona w ubiegłym miesiącu o 11,5 proc. r/r, co choć stanowi wartość niższą od oczekiwań (12,2 proc.), jest i tak bardzo optymistycznym wynikiem. Dane, jakie napływają z kraju wskazują zatem nie tylko na wzrost inflacji, ale również na to, iż ożywienie w polskiej gospodarce ma silne fundamenty, w związku z czym niewielkie podwyżki stóp nie powinny stanowić zagrożenia.
W nadchodzącym czasie notowania złotego najprawdopodobniej powrócą do silnej zależności od nastrojów giełdowych. W kolejnych tygodniach jednak czynnikiem dominującym mogą ponownie stać się oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w naszym kraju.
Na przestrzeni mijającego tygodnia dolar amerykański osłabił się względem większości głównych walut. Indeks tej waluty, mierzący jej wartość względem euro, jena, funta brytyjskiego, dolara kanadyjskiego, franka i korony szwedzkiej, wybił się dołem z kilkutygodniowego kanału konsolidacji. Przebijając poziom 79,00 zyskał on przestrzeń do spadku o ok. 3 proc. Jak na razie jednak zniżka nie jest zbyt dynamiczna ? nie przekracza ona 0,7 proc. W ostatnich dniach szczególnie zauważalne było osłabienie dolara amerykańskiego względem euro. Kurs EUR/USD wzrósł o ponad 1 proc. Zwyżka ta wynikała przede wszystkim z poprawy nastrojów wokół strefy euro. Inwestorzy pozytywnie zareagowali m.in. na lepsze od oczekiwań odczyty indeksów ZEW i Ifo (który ustanowił nowy rekord) z Niemiec. Sugerują one, że gospodarka naszych zachodnich sąsiadów w najbliższym czasie powinna w dalszym ciągu rozwijać się w szybkim tempie, wspierając wzrost całej strefy euro. Dynamiczny rozwój Niemiec niesie jednak również pewne ryzyko, bowiem może on doprowadzić do zaostrzenia się różnic pomiędzy tą gospodarką, a mniej rozwiniętymi krajami strefy euro, przeżywającymi problemy fiskalne. Różnice te mogą m.in. utrudnić prowadzenie polityki pieniężnej. Już teraz widoczny jest wzrost inflacji w Niemczech, który sugerowałby rozważenie przez Europejski Bank Centralny podniesienia stóp procentowych. Krok taki mógłby jednak negatywnie wpłynąć na i tak już słabe mniejsze gospodarki strefy euro. Dlatego też w najbliższym czasie nie należy spodziewać się zacieśnienia polityki pieniężnej w Eurolandzie. Wydaje się również, iż w związku z tym nie przyszła jeszcze pora na obawy inwestorów związane ze wspomnianą dwutorowością. W najbliższym czasie powinni oni w dalszym ciągu pozytywnie reagować na dobre dane z Niemiec i uważnie przyglądać się działaniom mniejszych krajów w ramach ograniczania deficytu fiskalnego. W drugiej połowie mijającego tygodnia obserwowaliśmy dość wyraźny spadek rentowności obligacji wyemitowanych przez takie kraje jak Hiszpania, czy Portugalia. Dokonał się on, mimo że europejskie władze nie wypracowały konkretnych zmian w programie stabilizacyjnym dla strefy euro. Zaufanie inwestorów do Hiszpanii i Portugalii wzrosło, co tworzy fundamentalne podstawy do umocnienia euro względem dolara. Co prawda najbliższy opór, który może hamować ten ruch usytuowany jest już na 1,3570 (poziom 50 proc. zniesienia spadków obserwowanych od listopada 2010 do stycznia br.), jednak po jego pokonaniu powstanie już przestrzeń do wzrostu EUR/USD nawet do 1,3800. Trwałej zwyżki nie należy się jednak spodziewać, bowiem problemy strefy euro pozostają nierozwiązane i wciąż mogą okresowo powracać na rynek. W przyszłym tygodniu kluczowymi wydarzeniami będą: posiedzenie amerykańskich władz monetarnych oraz publikacje wstępnych szacunków wzrostu PKB w IV kw. Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Ponadto warto zwrócić uwagę na wstępne szacunki styczniowej inflacji z Niemiec.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Notowania złotego od czasu jastrzębiej wypowiedzi prezesa NBP M. Belki systematycznie zyskują na wartości. Kurs EUR/PLN wczoraj pod nieobecność krajowych inwestorów zniżkował pod wartość 3,8500, czyli do poziomu nie obserwowanego od kwietnia ubiegłego roku. W obecnym momencie najbliższym wsparciem dla notowań tej pary walutowej są właśnie kwietniowe dołki w okolicach 3,8240, stanowiące jednocześnie minima dla 2010 r. Kurs tym samym wybił się z długoterminowej formacji trójkąta, którą można było obserwować na wykresie EUR/PLN od kwietnia ubiegłego roku. Wartość euro nie podjęła jeszcze nawet próby powrotu do dolnego ograniczenia formacji, co dodatkowo potwierdza istotność wybicia. W perspektywie dziennej notowania EUR/PLN powinny podlegać konsolidacji w pobliżu poziomu 3,8500. Zniżkę kursu może chwilowo powstrzymać bliskość wspomnianych ubiegłorocznych minimów oraz oczekiwanie inwestorów na dzisiejszą publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Złoty zyskał również silnie względem franka szwajcarskiego. W ciągu ostatnich kilku dni notowania CHF/PLN zniżkowały aż o ponad 15 groszy, osiągając wczoraj poziom 3,0400. Dziś kurs kształtują się one już nieco wyżej, w pobliżu 3,0800 zł za franka, głównie za sprawą ponownej zniżki EUR/CHF w kierunku historycznych minimów. Polska waluta osłabia się natomiast w stosunku do dolara amerykańskiego. Kurs USD/PLN po zniżce w okolice poziomu 2,9000, powrócił w ostatnich dniach w pobliże 3,0000. Odreagowanie to jednak wynika nie tyle z sytuacji na polskim rynku walutowym (złoty bowiem, jak wskakują notowania EUR/PLN pozostaje mocny), lecz z zachowania się głównych par walutowych. Dolar na szerokim rynku dynamicznie zyskuje na wartości po ostatniej serii dobrych danych z amerykańskiej gospodarki i na fali optymistycznych oczekiwań na dzisiejszą publikację raportu Departamentu Pracy USA. Na zagranicznym rynku walutowym panuje atmosfera typowa dla dnia publikacji oficjalnych danych z rynku pracy USA. Eurodolar po ostatniej dynamicznej zniżce od rana podlega konsolidacji poniżej poziomu 1,3000. Presja spadkowa w notowaniach tej pary walutowej utrzymuje się jednak, czego dowodem była dzisiejsza chwilowa zniżka do poziomu 1,2960 ? najniższego od 4 miesięcy. W notowaniach pozostałych par walutowych również dominuje tendencja aprecjacyjna dolara. Najsilniej na tle głównych walut prezentuje się funt brytyjski, którego notowania względem amerykańskiej waluty pozostają w pobliżu poziomu 1,5450, czyli zdecydowanie powyżej grudniowych dołków (1,5350). Deprecjacji względem podlegają natomiast notowania dolara australijskiego oraz jena. Zniżkę wartości tych walut nasilają dodatkowo czynniki lokalne. W przypadku AUD są to obawy o wpływ powodzi, jaka obecnie ma miejsce w północno-wschodniej Australii na gospodarkę tego kraju, a w związku z tym na przyszłość polityki pieniężnej. W jena natomiast uderzyły pogłoski rynkowe o możliwej obniżce ratingu Japonii. Dzisiejsza sesja europejska powinna przebiegać pod znakiem oczekiwania na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. O godz. 14.30 będzie miała miejsce prezentacja raportu Departamentu Pracy USA, w którym zawarte będą m.in. dane o stopie bezrobocia oraz zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym. Po ostatnim zaskakująco dobrym odczycie raportu ADP, który wskazał na wzrost zatrudnienia w prywatnym sektorze pozarolniczym o prawie 300 tys., oczekiwania dotyczące dzisiejszej publikacji są bardzo optymistyczne. Rynek spodziewa się, iż zatrudnienie w sektorze pozarolniczym według statystyk rządowych wzrosło w grudniu o 175 tys., z czego w sektorze prywatnym o 180 tys. Oprócz tego poznamy dziś jeszcze m.in. dane o produkcji przemysłowej z Niemiec ? nie należy jednak oczekiwać, że publikacja ta zdoła znacząco wpłynąć na rynek w obliczu publikowanych 2,5 godziny później danych z USA.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Od początku wtorkowej sesji złoty zyskiwał na wartości. Od otwarcia notowań do godz. 11.00 kurs EUR/PLN zniżkował z poziomu 3,9650 o dwa grosze. Pod wpływem zwyżkującego eurodolara silnie straciły notowania USD/PLN, które od rana zeszły w okolice 2,8200.
Złotego wsparły dodatkowo dane, jakie dziś napłynęły z polskiej gospodarki. Indeks PMI dla krajowego przemysłu wzrósł w październiku do poziomu najwyższego od 77 miesięcy, czyli do wartości 55,6 pkt, oczekiwano natomiast odczytu 53,8 pkt. Wynik 55,6 pkt jest trzecim najwyższym odczytem w historii publikacji tego wskaźnika. Wysoka wartość indeksu PMI jest efektem zarówno zdecydowanego wzrostu zamówień w przemyśle oraz eksporcie, a także bardzo dynamicznego wzrostu produkcji. Godzinę później poznaliśmy prognozę inflacji Ministerstwa Finansów. MF szacuje, iż w październiku tempo wzrostu cen przyspieszy do 2,9 proc. r/r z 2,5 proc. r/r. Dane te wpłynęły na ponowny wzrost oczekiwań inwestorów na podwyżki stóp procentowych w Polsce. Według komentarzy członków Rady Polityki Pieniężnej, jakie pojawiły się tuż po publikacji, podwyżka taka nie jest przesądzona ? wzrost inflacji może mieć bowiem charakter krótkotrwały.

Wtorkowa sesja na rynku eurodolara przebiega pod znakiem zwyżki notowań tej pary walutowej pod poziom 1,4000. Wczoraj kurs zszedł w okolice 1,3850, po tym jak z USA napłynęły lepsze od oczekiwań dane o aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym. Indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu wzrósł w październiku do poziomu 56,9 pkt, podczas gdy oczekiwano jego niewielkiej zniżki do 54,0 pkt (z 54,4 pkt we wrześniu). W ostatnim czasie dolar bardzo fundamentalnie reaguje na ważniejsze publikacje ? lepsze dane umacniają amerykańską walutę, ponieważ jednocześnie zmniejszają oczekiwania rynku odnośnie skali łagodzenia monetarnego przez Fed. Decyzję dotyczącą skali wsparcia rynku ?tanim pieniądzem? władze monetarne USA podejmą już jutro wieczorem. Do tego czasu eurodolar powinien pozostawać w konsolidacji 1,3800 ? 1,4000. Notowania AUD/USD od rana testują poziom parytetu 1,0000, po tym jak bank centralny Australii zdecydował się na kolejną podwyżkę stóp procentowych. Główna stopa w tym kraju kształtuje się obecnie na poziomie 4,75 proc. Wcześniej kurs ustanowił nowe 28-letnie maksimum 1,0013; na początku sesji europejskiej zszedł jednak nieco poniżej parytetu. Z istotnym oporem zmaga się również funt brytyjski. Notowania GBP/USD po lepszych od oczekiwań danych z Wielkiej Brytanii zwyżkowały ponad poziom 1,6000, który w ostatnich tygodniach skutecznie powstrzymywał silniejsze wzrosty. Obecnie kurs ma do pokonania jeszcze jeden opór ? październikowe maksimum usytuowane nieco powyżej 1,6100. Funt zyskał na wartości wczoraj po lepszej od oczekiwań publikacji indeksu PMI dla brytyjskiego przemysłu ? wskaźnik ten wzrósł w październiku do 54,9 pkt, podczas gdy, podobnie jak w przypadku amerykańskiego ISM, rynek oczekiwał niewielkiej zniżki.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja europejska zgodnie z oczekiwaniami miała wyjątkowo spokojny przebieg. Inwestorzy ze Starego Kontynentu wstrzymywali się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na jutrzejszy powrót na rynek swych kolegów ze Stanów Zjednoczonych. Kurs EUR/USD przez ostatnie godziny konsolidował się ponad 1,2500, notując przy tym niewielkie zmiany. Wzrostu jego zmienności nie były w stanie wywołać mieszane dane ze strefy euro na temat sprzedaż detalicznej, które poznaliśmy o godz. 11.00. Sprzedaż w Eurolandzie w ujęciu rocznym co prawda odnotowała w maju niewielki wzrost (przy zakładanych spadku), jednak już w ujęciu miesięcznym wypadła gorzej od prognoz. Ten słabszy od oczekiwań wynik mógł być efektem rewizji w górę danych za kwiecień. Doniesienia na temat sprzedaży detalicznej nie kłócą się z oczekiwaniami, według których gospodarka Eurolandu odnotowała w II kw. umiarkowany wzrost. W dalszej części tygodnia wskazówek na temat sytuacji gospodarczej w strefie euro dostarczą dane z sektora przemysłowego Niemiec.
Jedną z nielicznych walut, której wartość uległa dzisiaj stosunkowo silnej zmianie był funt brytyjski. Kurs GBP/USD zszedł dzisiaj z okolic poziomu 1,5200 do 1,5100. Impuls do osłabienia funta dał gorszy od oczekiwań odczyt indeksu PMI dla brytyjskiego sektora usług. Spadł on w czerwcu do 54,4 pkt, podczas gdy prognozowano, iż wyniesie 55,1 pkt. Najbliższe istotne wsparcie w notowaniach GBP/USD, które powinno przynajmniej chwilowo hamować zniżkę tej pary walutowej, to dzisiejsze minimum na poziomie 1,5100.
Złoty po umocnieniu na początku dzisiejszych notowań w dalszej części sesji wszedł w fazę konsolidacji. Kurs EUR/PLN przez ostatnie godziny pozostawał w przedziale 4,1100-4,1300. Po zdyskontowaniu wyników wczorajszych wyborów prezydenckich inwestorzy na rynku złotego oczekują na dalszy rozwój wydarzeń na światowych giełdach. O silne sygnały z zagranicy może być jednak w najbliższym czasie dość trudno z uwagi na niezbyt dużą w bieżącym tygodniu liczbę istotnych wydarzeń makroekonomicznych.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku złotego upłynęła w spokojnych nastrojach. Kurs EUR/PLN po porannej zwyżce w okolice poziomu 4,0700, stopniowo powracał w pobliże wartości 4,0000 zł za euro. Notowania pary USD/PLN podlegały natomiast konsolidacji w przedziale 4,1500 ? 4,2000. Inwestorzy po sporej zmienności, jaką obserwowaliśmy na rynku w ostatnich dniach, potrzebują czasu na uspokojenie nastrojów i analizę ostatnich wydarzeń. Konsolidację obserwowaliśmy również w notowaniach eurodolara. Para EUR/USD poruszała się dziś w przedziale 1,2660 ? 1,2750. Nerwowość na rynku wciąż jednak się utrzymuje. Inwestorzy nie są pewni co do szczegółów gigantycznego planu pomocy dla zagrożonych gospodarek Eurolandu. Ponadto najprawdopodobniej wszyscy oczekują na konkretne działania ze strony słabszych krajów strefy euro. Wiadomo bowiem, iż pakiet pomocowy nie naprawi problemów strukturalnych poszczególnych gospodarek. Zmian tych muszą one dokonać samodzielnie, a plan wsparcia ma jedynie na celu stabilizowanie rynku, by im te zmiany ułatwić. Inwestorzy obawiają się, że kraje takie jak Portugalia, czy Hiszpania mogą, w obawie przed niezadowoleniem społecznym opóźniać proces reform, aż do momentu, w którym rynek zmusi je do podjęcia zdecydowanych kroków naprawczych. Dziś z Wielkiej Brytanii napłynęły dużo lepsze od oczekiwań dane o produkcji przemysłowej. Wzrosła ona w kwietniu o 2% m/m, podczas gdy przewidywano wzrost o 0,3% m/m. Funt brytyjski, zazwyczaj silnie reagujący na publikacje makro, tym razem nie zachował się zgodnie z oczekiwaniami. Notowania GBP/USD wręcz zniżkowały lekko po danych. Ostatecznie jednak sesja europejska dla tej pary walutowej zakończyła się w pobliżu poziomu obserwowanego na otwarciu notowań, czyli 1,4800 USD za GBP.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Przez większość dnia w notowaniach eurodolara mogliśmy obserwować konsolidację w przedziale 1,4900 ? 1,4950. Dopiero popołudniu, kiedy na rynek napłynęły lepsze od oczekiwań wyniki amerykańskich spółek, kurs wybił się górą, dochodząc aż do psychologicznego poziomu 1,5000 USD za EUR. Główną fundamentalną przyczyną obserwowanego osłabienia dolara (i to nie tylko względem euro, ale również w stosunku do pozostałych walut) są oczekiwania inwestorów, iż Rezerwa Federalna jeszcze długo nie powróci do zacieśniania polityki pieniężnej. Bardzo silnie na zmianę stanowiska BoE w sprawie polityki monetarnej zareagował funt brytyjski. Waluta ta bardzo dynamicznie umocniła się nie tylko względem dolara, ale również do euro po tym jak opublikowano raport z posiedzenia Banku Anglii, w którym władze monetarne po raz pierwszy od początku kryzysu rozważają odstąpienie od programu skupowania aktywów (quantitative easing). Umocnienie to było tym silniejsze, gdyż wcześniej funt tracił na wartości właśnie z powodu oczekiwań na dalsze luzowanie polityki pieniężnej w Wielkiej Brytanii. Waluty regionu, w tym złoty, rozpoczęły dzisiejszą sesję od kontynuacji umocnienia. W ciągu dnia jednak mogliśmy obserwować odreagowanie, które wyciągnęło kurs EUR/PLN do poziomu 4,1850. Końcówka sesji przyniosła ok. dwugroszowe spadki w notowaniach USD/PLN oraz EUR/PLN, w efekcie czego około godz. 16.30. wspomniane kursy kształtowały się na poziomach odpowiednio: 2,7750 i 4,1630. Silniejsze umocnienie krajowej waluty może hamować dzisiejsza wypowiedź ministra skarbu Aleksandra Grada. Jego zdaniem nie ma szans by 2009 r. osiągnąć przychody z prywatyzacji o wartości 12 mld zł. Według planów rządowych, przychody ze sprzedaży państwowych spółek powinny zasilić tegoroczny i przyszłoroczny budżet łączną kwotą 37 mld zł, z czego jak już wspomniano, 12 mld miało wpłynąć jeszcze w tym roku. W obliczu fiaska sprzedaży spółki Enea, plan ten prawdopodobnie nie zostanie zrealizowany w terminie. Minister zapowiedział, iż przygotowania do sprzedaży Enei rozpoczną się jeszcze w tym roku, jednak nie oznacza do, że zostanie ona sfinalizowana do końca 2009 r.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Koniec tygodnia przyniósł dalsze umocnienie złotego względem euro i dolara. Wczorajsza podwójna próba przebicia przez parę EUR/PLN wsparcia na poziomie 4,2120 powiodła się dziś i wspomogła aprecjację krajowej waluty względem euro. Około godziny 16.00 notowania EUR/PLN i USD/PLN wynosiły odpowiednio: 4,2000 i 2,9520. Złotego wsparły w tym tygodniu wzrosty na warszawskiej giełdzie. Podczas dzisiejszej sesji WIG 20 testował najwyższy w tym roku poziom 2100 pkt. O odbudowywaniu zaufania inwestorów do gospodarek krajów naszego regionu, mogą świadczyć udane aukcje obligacji tych państw w ostatnim czasie. Dziś, na temat dynamiki PKB w Polsce, wypowiedział się wiceminister finansów Ludwik Kotecki. Przewiduje on, iż w IV kw. polska gospodarka przyspieszy w porównaniu z I kw., kiedy to dynamika PKB wyniosła 0,8% kw/kw.
Wczorajsza próba wybicia dołem kursu EUR/USD z przedziału 1,4140 ? 1,4280 nie powiodła się. Notowania eurodolara zwyżkowały dziś w rejon górnych poziomów konsolidacji. Pod koniec sesji europejskiej kurs EUR/USD kształtował się w okolicach 1,4230. Euro wspierały dziś lepsze od oczekiwań wyniki indeksów PMI dla sektora przemysłu i usług w Eurolandzie, jak również publikacja indeksu Ifo, obrazującego nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców. Wskaźnik ten osiągnął wartość 87,3 pkt., lekko przewyższając oczekiwania rynku na poziomie 86,5 pkt.
Notowania funta brytyjskiego gwałtownie traciły dziś na wartości względem obcych walut po publikacji danych, dotyczących dynamiki PKB Wielkiej Brytanii w II kw. Gospodarka tego kraju skurczyła się w ujęciu kwartalnym o 0,8% względem oczekiwań na poziomie -0,3% kw/kw. W ujęciu rocznym natomiast PKB spadł o 5,6% (prognoza -5,2% r/r).

Sporządzili:
Jarosław Pękala
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.