Rynek czeka na dane z USA

3 Grudzień 2010

Notowania EUR/PLN kolejną sesję z rzędu rozpoczynają w pobliżu poziomu 4,0000. Wczoraj kurs konsolidował się wokół tej wartości, pierwsza połowa dzisiejszej sesji najprawdopodobniej również będzie przebiegała w spokojnych nastrojach. Inwestorzy powinni bowiem ograniczać swoją aktywność do momentu publikacji danych amerykańskiego sektora pracy. Dziś rano na polski rynek napłynęły pozytywne informacje ? według Ministerstwa Finansów deficyt finansów publicznych w bieżącym roku może wynieść mniej niż zakładano ? 48,3 mld zł w porównaniu z planowanymi 52,2 mld. Dobre wykonanie budżetu jest efektem wyższych od oczekiwań wpływów podatkowych. Notowania korony czeskiej w dalszym ciągu pozostają słabe. Kurs EUR/CZK utrzymuje się w pobliżu 25,00. Korona w minionym tygodniu i na początku bieżącego podlegała deprecjacji wraz ze złotym oraz forintem, co miało miejsce pod wpływem nasilenia się obaw o kondycję gospodarczą Eurolandu. Kolejne dni jednak przyniosły odreagowanie notowań EUR/PLN oraz EUR/HUF. Czeskiej walucie szkodzi oddalająca się perspektywa podwyżek stóp procentowych, w obliczu rosnącego kosztu pieniądza na Węgrzech i prawdopodobnych podwyżek w Polsce w kolejnych miesiącach. Poziom 25,00 póki co jednak wydaje się być silnym oporem, który przynajmniej do momentu publikacji danych z USA powinien powstrzymywać osłabienie korony. Jeśli raport amerykańskiego Departamentu Pracy wskazałby na kolejny miesiąc poprawy w sektorze i zdołałby poprawić nastroje ogólnorynkowe, wówczas w notowaniach czeskiej waluty powinniśmy obserwować odreagowanie.
Wczoraj w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy podwyższoną zmienność. Ostatecznie wartość euro względem dolara zdołała się wspiąć nieco ponad 1,3200. Dzisiaj konsoliduje się w pobliżu tego poziomu. Do czasu publikacji raportu z amerykańskiego sektora pracy, który zostanie przedstawiony o godz. 14.30, konsolidacja ta powinna być kontynuowana. Choć nie brakuje dzisiaj istotnych publikacji makroekonomicznych, to jednak rynek w najbliższych godzinach żyć będzie danymi o zatrudnieniu w USA, zdecydowanie, spychając na drugi plan inne wydarzenia. Szansa na dobry odczyt danych o zmianie liczby miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych w listopadzie jest dość duża. Sugerują to ostatnie szacunki innych wskaźników, opisujących sytuację panującą na amerykańskim rynku pracy. Przedstawiane dzisiaj dane powinny być przynajmniej tak dobre jak ostatnio, kiedy wyniosły 151 tys., co też zakładają oficjalne prognozy. Według powszechnej opinii miesięcznie w USA powinno przybywać średnio 130 tys. etatów, by wszyscy nowi pracownicy znaleźli zatrudnienie. Każdy wynik wyższy od wskazanego poziomu oznacza poprawę sytuacji na rynku pracy (spadek bezrobocia). Kurs EUR/USD powinien zareagować fundamentalnie na publikację danych z USA (na co wskazuje jego zachowanie po publikacji poprzedniego raportu), tj. lepszy od prognoz odczyt prawdopodobnie przyniesie zniżkę, natomiast słabszy – wzrost tej pary walutowej. W pierwszym scenariuszu powinniśmy obserwować ruch w kierunku minimum z przełomu listopada i grudnia, usytuowanego pod 1,3000, w drugim z kolei zwyżkę w okolice kluczowego oporu 1,3350 (znajduje się tam obecnie m.in. przebita wcześniej linia półrocznego trendu wzrostowego oraz dolna linia chmury z techniki Ichimoku Kinko Hyo na wykresie dziennym). Fundamentalne zachowanie kursu EUR/USD spowodowałoby dalszy spadek jego korelacji ze światowymi giełdami, które również powinny zareagować zgodnie z fundamentami. Ewentualny dobry odczyt może dać impulsów do wzrostów amerykańskich indeksów giełdowych ponad poziom maksimów z początku listopada, co będzie dodatkowym sygnałem do dalszej zwyżki, zapowiadającym rajd św. Mikołaja.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Od końca wczorajszej sesji europejskiej w notowaniach złotego nie obserwowaliśmy większych zmian. Kurs USD/PLN skonsolidował się pod poziomem 2,90, natomiast EUR/PLN pozostawał w wąskim przedziale 3,92-3,93. W przypadku drugiej z wymienionych par walutowych w najbliższym czasie prawdopodobnie również nie dokonają się żadne istotne zmiany ? powinna ona pozostawać w płasko nachylonym kanale spadkowym. O silniejsze ruchy łatwiej może być w przypadku wartości dolara względem złotego. Presję wzrostową w jej notowaniach mogą tworzyć ewentualne dalsze spadki kursu EUR/USD, które wydają się dość prawdopodobne. Presja ta powinna doprowadzić do kolejnego testu bariery 2,90. Jeśli powiodą się próby jej przebicia powstanie sygnał do zwyżki w kierunku 3,00.
Dzisiaj węgierski bank centralny ogłosił, że dług publiczny w jego kraju na koniec III kw. br. spadł do poziomu 81,4 proc. PKB, z 83,7 proc. w połowie roku. Sam fakt ograniczenia długu należy uznać za pozytywny sygnał, jednak martwić może jego wciąż wysoki poziom. Forint nie zareagował na publikację tych danych. Podobnie jak złoty i inne waluty naszego regionu pozostaje on stabilny.
Po tym jak wczoraj z naszego kraju zostały przedstawione dane na temat inflacji CPI, kolejne wskaźniki z polskiej gospodarki poznamy dopiero w czwartek. Wtedy to na rynek napłyną odczyty m.in. dynamiki wynagrodzeń i produkcji przemysłowej. Do tego czasu złoty będzie pozostawał przede wszystkim pod wpływem czynników zewnętrznych. Na światowych rynkach utrzymuje się obecnie niepewność w związku z sytuacją Irlandii oraz możliwymi podwyżkami stóp procentowych w Chinach. Fakt ten sprawia, iż inwestorzy nie są zbyt skłonni do podejmowania ryzyka, co może nieco szkodzić polskiej walucie.

Kurs EUR//USD w dalszym ciągu utrzymuje się na stosunkowo niskich poziomach (okolice 1,3600) zachowując potencjał do dalszego spadku w kierunku 1,3350. Negatywną presję tworzy wciąż nie rozstrzygnięta sprawa Irlandii (choć spadek rentowności obligacji tego kraju sugeruje, że negatywna oddziaływanie nie jest już tak silne, jak w minionym tygodniu) oraz obawy przed podwyżką stóp procentowych w Chinach. Dzisiaj na rynek napłynęła informacja, że chińskie władze podejmą bezpośrednie działania ograniczające wzrost cen żywności i spekulacje na rynku surowców rolnych. To pokazuje ich determinację w walce z inflacją. Choć wskazane działania nieco zmniejszą potrzebę podwyżki stóp, wciąż pozostaje ona bardzo prawdopodobna. W obawie przed zacieśnieniem polityki pieniężnej w Chinach silnie zniżkują tamtejsze indeksy giełdowe. Dzisiaj straciły one niemal 4 proc. W najbliższym czasie perspektywa podwyżek stóp w Chinach może w dalszym ciągu hamować wzrosty na giełdach, powodować korektę na rynku surowców i przyczyniać się do umocnienia dolara amerykańskiego.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Kurs EUR/PLN w pobliżu 3,9000

20 Październik 2010

Na początku dzisiejszej sesji złoty pozostaje mocny, a notowania EUR/PLN utrzymują się nieco ponad wartością 3,9000, jednak poniżej przebitego w środę po południu poziomu 3,9200. Wczorajsza sesja przyniosła próbę powrotu do tej wartości, zakończyła się ona jednak niepowodzeniem. W najbliższym czasie rynek może pokusić się o przetestowanie dołków na poziomie 3,8900. Ich przebicie otworzyłoby drogę do spadku kursu EUR/PLN w okolice 3,8500. Osiągnięcie tego poziomu to jednak najprawdopodobniej kwestia kilku dni ? dziś natomiast możliwa jest konsolidacja wokół poziomu 3,9000. Złotego wspierają dobre nastroje na giełdach oraz nasilenie się oczekiwań inwestorów na podwyżkę stóp procentowych w najbliższym czasie. Z drugiej strony jednak przed silniejszym umocnieniem polskiej waluty rynek powstrzymuje nieciekawa kondycja krajowego sektora finansów publicznych. Z powodu wzrostu obaw o sytuację budżetową, osłabieniu podlegają natomiast notowania forinta węgierskiego. Kurs EUR/HUF po zniżce w zeszłym tygodniu w okolice poziomu 269,00, najniższego od maja bieżącego roku, odbił z powrotem w kierunku 275,00 i od kilku dni utrzymuje się w tych okolicach. Powodem deprecjacji forinta są obawy inwestorów związane z dodatkowymi restrykcjami budżetowymi, na jakie zdecydował się węgierski rząd, by spełnić przyszłoroczny cel budżetowy. Zakłada on spadek deficytu finansów publicznych poniżej poziomu 3,0 proc. Zobowiązania fiskalne były jednym z warunków otrzymania pomocy finansowej przez Węgry jesienią 2008 r. Dzisiejszą sesję azjatycką kurs EUR/USD rozpoczął od spadku w okolice 1,4000, w kolejnych godzinach jednak stopniowo odrabiał tę zniżkę. Zdołał dotrzeć do 1,4110. Sygnał do powrotu do dynamicznego wzrostu powstanie po przebiciu wczorajszych szczytów usytuowanych w pobliżu 1,4120. Z kolei impuls do silniejszej korekty dostarczyłby spadek pod 10-dniową wykładniczą średnią ruchomą, która od miesiąca wyznacza tempo wzrostu eurodolara. Obecnie znajduje się ona nieco powyżej 1,3900. Wciąż w centrum uwagi inwestorów pozostaje Fed i jego ewentualna decyzja o podjęciu dodatkowych działań łagodzących politykę pieniężną. Wydaje się, że taki krok został już w dużej mierze zdyskontowany w notowaniach dolara, jednak dopóki nie zostanie ogłoszona ostateczna decyzja, wciąż ciążyć może nad tą walutą negatywna presja. Wczoraj miało miejsce wystąpienie jednego z przedstawicieli Fed. Wątpił on w skuteczność planowanych działań łagodzących politykę pieniężną w USA. W bieżącym roku nie bierze on jednak udziału w głosowaniach FOMC, w związku z czym jego opinia nie ma kluczowego znaczenia. Warto zauważyć, że obecnie w szeregach Komitetu Otwartego Rynku zdecydowanie dominują członkowie o łagodnym, bądź neutralnym nastawieniu do polityki monetarnej (na czele z szefem Fed, B. Bernanke). Bardziej ?jastrzębie? poglądy mają prezesi regionalnych oddziałów Rezerwy Federalnej, którzy w br. nie mają prawa głosu (ze względu na system rotacyjny w ramach którego co roku zmienia się 4 z 12 członków FOMC). Wynika z tego, że do końca 2010 r. nie należy spodziewać się, by FOMC w jakikolwiek sposób zaostrzył ton, takie zmiany są natomiast możliwe w przyszłym roku. Dzisiaj o godz. 14.15 będzie miało miejsce wystąpienie prezesa Fed B. Bernanke. Trudno jednak oczekiwać, by wobec łagodnego nastawienia do polityki pieniężnej, jego słowa mogły dać impuls do silniejszego umocnienia dolara. Łatwiej będzie o taką reakcję amerykańskiej waluty po publikacji danych z USA na temat sprzedaży detalicznej, jeśli okażą się one lepsze od prognoz. Nie należy się jednak spodziewać (bazując na zachowaniu notowań USD na odczyty wskaźników ze Stanów Zjednoczonych w ostatnich tygodniach), by ta ewentualna reakcja miała trwały charakter. Oprócz danych o sprzedaży poznamy dzisiaj również wstępne szacunki indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty wczoraj zyskał na wartości. Kurs EUR/PLN zszedł do poziomu 3,9450, natomiast USD/PLN w okolice 2,8500. Dzisiaj pogłębiły one jeszcze te spadki. Mimo zniżki, sytuacja w notowaniach pierwszej z wymienionych par walutowych nie uległa zmianie ? wciąż obowiązuje ją przedział wahań 3,9200-4,0000. W najbliższym czasie istnieje szansa na zejście do dolnego ograniczenia tego zakresu. Notowania USD/PLN wyemitowały dzisiaj sygnał do dalszego spadku, przebiły one bowiem istotne wsparcie na poziomie 2,8500. W najbliższym czasie powinny one zniżkować w kierunku kolejnego istotnego ograniczenia ? 2,8000. Polską walutę wspiera obecnie poprawa nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach. Po tym jak Bank Japonii zdecydował się na dalsze złagodzenie polityki pieniężnej, uczestnicy rynku utwierdzili się w przekonaniu, że władze monetarne największych krajów będą w dalszym ciągu zdecydowanie wspierać swoje gospodarki. Ułatwiony w ten sposób dostęp do taniego pieniądza zachęca do podejmowania ryzykowniejszych inwestycji. Światowe indeksy giełdowe posiadają potencjał do dalszych wzrostów, które powinny w najbliższym czasie wspierać polską walutę. Do końca tygodnia nie poznamy żadnych istotnych danych z Polski, natomiast z gospodarek naszego regionu napłynie kilka interesujących wskaźników. Dzisiaj o godz. 9.00 z Węgier poznamy sierpniową dynamikę produkcji przemysłowej. Prognozy zakładają wyższy niż w lipcu odczyt. Od połowy września forint dynamicznie zyskuje na wartości względem euro. Kurs EUR/HUF zszedł do poziomu 270,00 – najniższego od początku maja. Jeśli na światowych rynkach utrzymają się dobre nastroje, w kolejnych tygodniach może on zniżkować nawet w okolice kwietniowych minimów, usytuowanych nieco poniżej 262,00. Kurs EUR/USD przebił wczoraj opór na poziomie 1,3800, co daje mu potencjał do wzrostu do kolejnej istotnej bariery usytuowanej w okolicach 1,3900 (61,80 proc. zniesienia ruchu spadkowego, obserwowanego od grudnia 2009 r. do czerwca br.). W pobliżu tego ograniczenia powinny rozstrzygnąć się średnioterminowe losy notowań euro względem dolara. Dzisiaj przed godz. 9.00 kurs EUR/USD oscylował wokół poziomu 1,3850. Powód osłabienia dolara nie zmienia się od dłuższego czasu ? amerykańska waluta traci na wartości na fali wzrostu oczekiwań inwestorów na dalsze poluźnianie polityki pieniężnej w USA. Oczekiwania te napędzane są przez wypowiedzi przedstawicieli Fed. Wczoraj prezes Fed Chicago stwierdził, Rezerwa Federalna powinna znacząco wesprzeć gospodarkę. Wskazał nawet na możliwość podniesienia celu inflacyjnego, wyznaczonego obecnie na poziomie 2,0 proc. Szanse na poluźnienie polityki pieniężnej w USA dodatkowo wzrosły po tym, jak taki sam krok uczynił Bank Japonii. Najbliższe ?decyzyjne? posiedzenie amerykańskich władz monetarnych zaplanowane jest na początek listopada. Do tego czasu rynek będzie prawdopodobnie żył spekulacjami na temat tego, jakie kroki podejmie Fed i jaka będzie ich skala. Spekulacje te będą tworzyć negatywną presję w notowaniach dolara. Osłabienia amerykańskiej waluty nie było w stanie zatrzymać kilka lepszych od oczekiwań odczytów danych z gospodarki USA. Wczoraj został zaprezentowany kolejny tego typu odczyt w postaci indeksu ISM dla tamtejszego sektora usług. Na dłużej trend deprecjacyjny w notowaniach dolara mogą być w stanie zahamować jedynie dane z amerykańskiego rynku pracy, ale to też pod warunkiem, że okażą się znacznie lepsze od oczekiwań. Dzisiaj możemy poznać pewne wskazówki na temat tego, czy istnieje szansa na takie pozytywne zaskoczenie, zostanie bowiem przedstawiony raport ADP o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w przedsiębiorstwach prywatnych w USA. Przyglądając się innym wskaźnikom, które mogą sugerować odczyt oficjalnych danych wydaje się, że powinien być on nieco lepszy od ostatniego, jednak fakt ten zakładają również prognozy. Na skutek osłabienia dolara względem głównych walut z nawiązką został zniesiony ruch wzrostowy kursu USD/JPY, obserwowany po ogłoszeniu zaskakującej decyzji Banku Japonii o obniżce głównej stopy procentowej. Kurs dolara względem japońskiej waluty powrócił w pobliże poziomu 83,00. Wartość ta w najbliższym czasie powinna stanowić istotne wsparcie, bowiem w jej pobliżu władze monetarne Japonii, tak jak w połowie września, mogą zdecydować się na interwencję. Wczoraj obserwowaliśmy już próbę zejścia pod ten poziom, szybko zakończyła się ona jednak niepowodzeniem.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję stabilnie. Notowania EUR/PLN oscylują w pobliżu poziomu 4,0700, a kurs USD/PLN utrzymuje się w okolicach 3,2800. Na polskim rynku dobiegający końca tydzień przebiega w wyjątkowo spokojnych nastrojach. Wczorajsze aukcje obligacji węgierskich oraz rumuńskich potwierdziły, iż zaufanie względem regionalnych gospodarek poprawiło się, choć pewien niepokój wciąż się utrzymuje. Wczoraj na Węgrzech udało się uplasować w całości ofertę długu o wartości 50 mld forintów. Była to pierwsza aukcja od czasu ostatniej fali pogorszenia nastrojów względem tamtejszego rynku, kiedy to oprocentowanie kontraktów CDS na węgierskie obligacje wzrosło w ciągu jednego dnia o ponad 100 punktów bazowych. Rumunia zdecydowała się zmniejszyć ofertę ze względu na wysokie oprocentowanie krajowego długu, utrzymujące się po ostatnim politycznym zawirowaniu w tym kraju. Należy jednak pamiętać, iż w ostatnich tygodniach Ministerstwo Finansów tego kraju odrzucało na prawie każdej aukcji oferty zakupu. Dziś z Węgier napłynęły dane dotyczące tempa wzrostu płac w kwietniu ? przeciętne wynagrodzenie zwiększyło się w tym okresie o 1,1% r/r. Publikacja ta nie miała jednak większego wpływu na forinta. W dalszej części dnia z Polski poznamy dane o produkcji przemysłowej w maju ? oczekuje się, iż wzrosła ona o 8,1% w stosunku rocznym. Oprócz tego z kraju napłynie jeszcze odczyt inflacji producentów.

Od wczoraj kurs EUR/USD testuje opór na poziomie 1,2400. Choć chwilowo wartość euro względem dolara wzrastała ponad tę barierę, to jednak o trwałym przebiciu nie może być jeszcze mowy. To, w jaki sposób zakończy się wspomniany test, może rozstrzygnąć losy eurodolara w krótkim terminie. Istotniejszy opór usytuowany jest jednak na 1,2650. Wczorajszy szczyt Unii Europejskiej nie przyniósł żadnych nowych, istotnych dla rynku informacji. Przywódcy krajów należących do UE opowiedzieli się za wzmocnieniem dyscypliny budżetowej, jednak głosy w tej kwestii pojawiały się już dużo wcześniej. Szczegółów na ten temat nie ustalono. Prace nad nimi będą trwały do jesieni. Na spotkaniu UE ustalono, iż nie będzie oddzielnych regularnych szczytów krajów należących do strefy euro. Doniesienia o problemach Hiszpanii przestały napływać na rynek. Wczoraj po raz kolejny zdementował je premier tego kraju. Uczestnicy rynku pozytywnie przyjęli wyniki aukcji hiszpańskich obligacji. Dzisiaj przedstawiciele Hiszpanii spotkają się z szefem Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jednak jak wynika z oficjalnych zapewnień, nie będzie na nim poruszana kwestia ewentualnego udzielenia pomocy. Doniesienia z tego spotkania mogą w niewielkim stopniu wpływać na notowania EUR/USD. Dzisiaj na rynek z największych gospodarek nie napłyną już żadne istotne dane makro. Zmienność kursu eurodolara może być jednak nieco podwyższona z uwagi na to, że na światowych giełdach wygasają czerwcowe serie instrumentów finansowych.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na początku dzisiejszej sesji złoty osłabia się, a notowania EUR/PLN zwyżkują w okolice poziomu 3,9000. Ruch ten ma jednak miejsce w ramach konsolidacji, a wartość 3,9000 zł za euro powinna powstrzymywać silniejszą deprecjację. Dziś rozpoczyna się comiesięczne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej ? decyzję RPP poznamy jutro. Jest prawie pewne, że Rada nie zmieni stóp procentowych. Zgodność członków RPP powinna być w tym miesiącu większa niż w marcu, kiedy część decydujących opowiadała się za obniżkami stóp. Skuteczna interwencja Narodowego Banku Polskiego zmniejsza bowiem potrzebę oddziaływania na rynek walutowy za pośrednictwem stóp procentowych. Wraz ze złotym osłabia się dziś również forint. Za zwyżką EUR/HUF stoją jednak konkretne czynniki fundamentalne. Wiceprzewodniczący nowo wybranej partii rządzącej Fidesz opowiedział się za dalszymi cięciami stóp procentowych ? po wczorajszej obniżce kosztu pieniądza na Węgrzech, główna stopa kształtuje się tam na poziomie 5,25%. Ponadto wspomniał on, iż współpraca pomiędzy rządem a bankiem centralnym powinna być silniejsza, co rodzi obawy o możliwość nacisków politycznych na neutralne w założeniu władze monetarne. Partia Fidesz jest również zwolennikiem liberalnej polityki fiskalnej, co nie wróży dobrze ambitnym założeniom budżetowym na ten rok, przewidującym deficyt finansów publicznych na poziomie 3,8% PKB. Według szacunków partii natomiast deficyt może osiągnąć wartość 7% PKB. Nastrojom inwestycyjnym w regionie nie służą również dzisiejsze zamieszki w ukraińskim parlamencie. Są one efektem niezadowolenia społecznego ze sprawowania rządów przez niedawno wybraną prorosyjska partię W. Janukowycza.

Na początku dzisiejszej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD testował opór na poziomie 1,3400. Próba przebicia tej bariery po raz kolejny zakończyła się niepowodzeniem. O godz. 10.00 za euro płacono ok. 1,3350 USD. W najbliższym czasie nie można wykluczyć kolejnych testów 1,3400. O większy ruch ponad ten poziom może być jednak trudno.
Oprócz technicznego oporu, zwyżkę eurodolara ponownie hamują czynniki fundamentalne. Wczoraj potencjał wzrostowy kursu tej pary walutowej osłabiły wypowiedzi przedstawicieli Niemiec. Mimo że udzielenie pomocy Grecji przez całą strefę euro wydawało się już sprawą przesądzoną, A. Merkel stwierdziła, że kraj ten musi spełnić pewne wymogi, by otrzymać wsparcie od Niemiec. Do wymogów tych należy przede wszystkim stworzenie przy udziale MFW wiarygodnego, kilkuletniego planu redukcji deficytu budżetowego. Stanowisko Niemiec jest o tyle istotne, że państwo to ma udzielić Grecji największej pożyczki wśród członków strefy euro. Dopóki A. Merkel nie wyrazi zgody na udzielenie pomocy, prawdopodobnie będzie trudno o większe wzrosty w notowaniach EUR/USD. Za pozytywny sygnał dla kursu tej pary walutowej należy jednak uznać fakt, że pomimo dalszego wzrostu spreadu pomiędzy rentownościami greckich i niemieckich obligacji (w przypadku 10-latek ustanawiane są kolejne historyczne rekordy), nie notuje on już większych spadków. Rodzi to szansę, że w momencie, gdy negatywne nastroje wokół Grecji ulegną ponownemu zmniejszeniu, eurodolar odnotuje silniejszy wzrost.
Opór ze strony Niemiec prawdopodobnie sprawi, iż losy pakietu pomocowego dla Grecji w kolejnych dniach w dalszym ciągu będą istotne dla notowań euro względem dolara. Oprócz tego ważny może okazać się jutrzejszy komunikat po posiedzeniu amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku oraz publikowane w piątek wstępne dane o PKB Stanów Zjednoczonych w I kw. Dzisiaj z istotniejszych wskaźników poznamy jedynie z USA indeks cen domów oraz indeks zaufania konsumentów, sporządzany przez Conference Board.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Notowania EUR/PLN na początku dzisiejszej sesji podlegają lekkim spadkom, zniżkując w kierunku poziomu 3,8700. Skutki piątkowej interwencji walutowej są jeszcze widoczne na rynku, jednak szanse na ponowne osłabienie złotego są raczej niewielkie. Tragiczne sobotnie wydarzenia nie wywołały wzrostu zmienności na polskim rynku walutowym. Według wiceministra finansów D. Radziwiłła tragedia nie powinna przełożyć się na osłabienie złotego. Zdaniem pełniącego obecnie obowiązki prezydenta B. Komorowskiego kwestia powołania nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego po tragicznej śmierci Sławomira Skrzypka jest bardzo istotna ? tylko prezes NBP może bowiem zwoływać posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Funkcję prezesa pełni obecnie dotychczasowy pierwszy wiceprezes, Piotr Wiesiołek. Polską walutę powinny wspierać pozytywne informacje rynkowe napływające z Grecji. W weekend przyjęto wielomiliardowy plan pomocy tamtejszej gospodarce. Jakkolwiek problemy tego kraju nie miały bezpośredniego negatywnego wpływu na notowania złotego, jednak oddziaływały znacząco na ogólne nastroje inwestycyjne w Europie. Z Węgier napłynęły wstępne wyniki pierwszej tury wyborów parlamentarnych. Zgodnie z wcześniejszymi sondażami wygrała partia Fidesz pod przewodnictwem Viktora Orbana, zdobywając 206 z 386 miejsc w parlamencie. Druga tura odbędzie się za dwa tygodnie ? zadecyduje ona o podziale pozostałych 121 głosów. Forint od rana podlega lekkiej aprecjacji, trudno jednak ocenić, czy jest ona związana z wynikiem wyborów, czy też z efektem rozwiązania tzw. ?sprawy greckiej?. Kurs EUR/USD rozpoczął dzisiejszą sesję zdecydowanie powyżej poziomu z piątkowego zamknięcia. W trakcie notowań w Azji jego zwyżka była kontynuowana aż do poziomu 1,3690. Po ruchu tym obserwowaliśmy techniczne odreagowanie do 1,3600. Wartość euro względem dolara posiada jednak potencjał do większych wzrostów. Celem dla niej może stać się poziom 1,3800. Impuls do zwyżki kursu EUR/USD dała przedstawiona w weekend przez europejskie rządy propozycja pakietu pomocowego dla Grecji. Może on opiewać na kwotę nawet 45 mld EUR. Państwa europejskie mają wyłożyć 30 mld EUR, natomiast pozostałą część Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Pomoc zostanie udzielona w formie 3-letnich pożyczek o oprocentowaniu ok. 5%. Decyzja w sprawie aktywacji tego pakietu leży w rękach władz Grecji. Na razie nie zdecydowały się one na ten krok. Inwestorzy pozytywnie odebrali wspomniane informacje, czego wyrazem, oprócz umocnienia euro względem dolara, jest również spadek rentowności greckich papierów dłużnych. Spread pomiędzy greckimi i niemieckimi 10-letnimi obligacjami spadł z 409 pb do 377 pb. Wspomniana decyzja władz europejskich może na dłużej ograniczyć presję deprecjacyjną w notowaniach euro związaną z obawami o kondycję fiskalną Grecji. Dzisiaj z największych gospodarek nie poznamy żadnych istotnych danych makroekonomicznych. W kolejnych dniach kalendarz makro będzie już jednak dość bogaty ? zostaną m.in. przedstawione dane z USA na temat sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej. Dla walut bardziej wrażliwych na nastroje inwestycyjne panujących na światowych giełdach istotne mogą okazać się prezentacje pierwszych raportów za I kw. największych amerykańskich spółek. Dzisiaj sezon publikacji kwartalnych w USA tradycyjnie rozpocznie koncern aluminiowy Alcoa. Jego wyniki poznamy po sesji amerykańskiej.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W notowaniach EUR/USD w pierwszej połowie wczorajszej sesji amerykańskiej miała miejsce dynamiczna zniżka. Wartość euro względem dolara zeszła chwilowo nawet pod poziom 1,3600 Wywołały ją pogłoski o tym, że Fed w krótkim czasie może podnieść stopę dyskontową. Pogłoski te okazały się nieprawdziwe, jednak eurodolar nie powrócił już do wcześniejszych poziomów. Wszedł on w fazę konsolidacji w pobliżu poziomu 1,3600. Jest ona kontynuowana również dzisiaj. Sprzyja jej fakt, iż nie poznamy dzisiaj żadnych istotnych danych makroekonomicznych z największych gospodarek. Z punktu widzenia analizy technicznej kurs EUR/USD w najbliższym czasie możliwy jest spadek przynajmniej do najbliższego istotnego wsparcia 1,3550. Wartość euro względem dolara od ponad miesiąca pozostaje w przedziale wahań 1,3450-1,3800. Dopiero wybicie z tego przedziału wahań mogłoby przynieść rozstrzygnięcie sytuacji w nieco dłuższej perspektywie. Dzisiaj wygasają marcowe serie instrumentów pochodnych, dlatego też na światowych giełdach możemy obserwować podwyższoną zmienność. Z uwagi na niską w ostatnim czasie korelację pomiędzy indeksami giełdowymi, a notowaniami EUR/USD, fakt ten nie musi przekładać się na silniejsze wahania wartości euro względem dolara. Dzisiaj przed Komisją Europejską występował prezes Europejskiego Banku Centralnego J. C. Trichet. Opowiedział się on m.in. za ściślejszym nadzorem nad rynkiem finansowym. Jego wystąpienie nie miało wpływu na kurs EUR/USD. Na początku dzisiejszej sesji obserwowaliśmy spadek pary GBP/USD. Impuls do tego ruchu mogły dać słowa jednego z przedstawicieli Banku Anglii, który stwierdził, iż nie można wykluczyć, że brytyjska gospodarka ponownie wejdzie w stan recesji. Dodał jednak również, że nie jest to jego zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz. Kurs GBP/USD zszedł dzisiaj pod dość istotne wsparcie na poziomie 1,5200. Jeśli jego przebicie okaże się trwałe, powstanie przestrzeń do zniżki nawet do 1,5000.

Notowania euro względem złotego wciąż pozostają stabilne wokół poziomu 3,8700. Wartość ta skutecznie hamuje dalsze spadki kursu EUR/PLN. W regionie natomiast utrzymują się pozytywne nastroje, na fali których lokalne waluty kontynuowały w ostatnich dniach umocnienie. Notowania euro względem forinta węgierskiego zeszły ostatnio do 15-miesięcznego minimum w okolicach 260,70 HUF za EUR. Silnie umocniła się również korona czeska ? kurs EUR/CZK zniżkował wczoraj w pobliże poziomu 25,20, stanowiącego najniższą wartość od 5 miesięcy. Wczoraj w regionie miała miejsce kolejna udana aukcja długu. Tym razem były to węgierskie roczne papiery dłużne. Łączna wartość oferty wyniosła 40 mld forintów (ok. 153,4 mld euro), popyt natomiast przekroczył podaż ponad trzykrotnie.
W ostatnich dniach obserwujemy osłabienie złotego względem franka szwajcarskiego. Jest to wynikiem stabilizacji notowań EUR/PLN przy jednoczesnym spadku kursu EUR/CHF. Presja aprecjacyjna w notowaniach franka względem euro nasiliła się dziś rano po jastrzębich komentarzach jednego z członków szwajcarskiego banku centralnego.

Sporządzili:
Tomasz Regulski
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Kontynuacja osłabienia złotego

29 Październik 2009

W czasie dzisiejszej sesji na polskim rynku walutowym, złoty kontynuował osłabienie. Kursy EUR/PLN i USD/PLN zwyżkowały do poziomów odpowiednio: 4,2700 i 2,8900. Krajowa waluta od początku bieżącej fali deprecjacji osłabiła się jedynie nieco więcej niż korona czeska ? EUR/PLN od poniedziałku zwyżkował o ok. 2,3%, a CZK/PLN wzrósł o 2,5%. Zdecydowanie silniejsze osłabienie zanotował forint, którego kurs względem euro spadł o prawie 3,5%. Waluty lokalne podążają za nastrojami na światowych rynkach, które w ostatnich dniach podlegają silnemu odreagowaniu po ostatniej fali optymizmu.
Notowania EUR/USD przebiły dziś poziom 1,4800, zniżkując aż do 1,4760. Przyczyniły się do tego m.in. słabsze od oczekiwań dane dotyczące dynamiki sprzedaży nowych domów w USA. Spadła ona we wrześniu o 3,6% m/m w porównaniu ze wzrostem o 0,7% m/m miesiąc wcześniej.
Dziś Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję odnośnie stóp procentowych ? nie była ona zaskoczeniem dla rynku, który oczekiwał pozostawienia kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie. Dużo bardziej interesujący okazała się komunikat po posiedzeniu. Jego treść wskazuje na zmianę nastawienia Rady Polityki Pieniężnej z łagodnego na neutralne. Po raz pierwszy od wielu miesięcy w Rada ocenia, iż prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji poniżej lub powyżej celu w średnim terminie jest zbliżone. Wcześniej RPP szacowała, iż prawdopodobieństwo, że tempo wzrostu cen będzie poniżej celu jest większe niż prawdopodobieństwo wzrostu inflacji powyżej celu. Argument ten był jednoznaczny z komunikatem, iż Rada utrzymuje łagodne nastawienie do polityki monetarnej. RPP przedstawiła ponadto wyniki najnowszej projekcji inflacji i PKB. Prawdopodobne tempo wzrostu cen na 2009 r. (przy złożeniu niezmienionych stóp procentowych) zostało podniesione do przedziału 3,3% – 3,5% z 2,8% – 3,5% według czerwcowego raportu. Projekcja wzrostu PKB na bieżący rok została również zrewidowana w górę ? z -0,4% – 1,1% do 1,1% – 1,5%.
Jak się jednak można było spodziewać, komunikat nie wywarł praktycznie żadnego wpływu na notowania złotego, które podążały dziś za kursem eurodolara.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja przyniosła kontynuację osłabienia złotego, zapoczątkowanego jeszcze w poniedziałek. Notowania EUR/PLN około godz. 11.00 zwyżkowały ponad 4,2500, kurs USD/PLN natomiast kształtował się w tym czasie w okolicach poziomu 2,8800. Znamienne jest, że ostatnia fala osłabienia walut naszego regionu, zaowocowała podobną skalą deprecjacji korony czeskiej, forinta i złotego ? zazwyczaj w takich przypadkach PLN był walutą najsilniej tracącą na wartości. Skala osłabienia polskiej waluty wydaje się również niewielka w porównaniu ze skalą spadku notowań pary EUR/USD. Eurodolar zniżkował bowiem od poniedziałkowego popołudnia o 2,5 figury do poziomu 1,4800, podczas gdy kurs EUR/PLN aż do początku dzisiejszej sesji nie był w stanie pokonać oporu 4,2200. Silniejszą deprecjację krajowej waluty może w jakimś stopniu powstrzymywać oferta publiczna PGE. Z jednej strony ma ona miejsce na początku korekty na światowych giełdach, z drugiej jednak jest to największa oferta na europejskim rynku w bieżącym roku i budzi spore zainteresowanie wśród inwestorów. Ponadto sektor energetyczny w Polsce stanowi perspektywiczną branżę, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność oferty. Nie ma jednak wątpliwości, iż główny trend w notowaniach polskiej waluty zależy od kierunku, w jakim podąży eurodolar. Początek dzisiejszej sesji przyniósł spadek EUR/USD pod poziom 1,4800 ? dalsza zniżka w kierunku 1,4700 może zaowocować wzrostem kursu euro względem złotego do poziomu 4,3000.
Z dzisiejszych wydarzeń na krajowym rynku poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Nie powinna ona jednak zaskoczyć inwestorów, jest bowiem prawie pewne, iż koszt pieniądza pozostanie na niezmienionym poziomie. Większe zainteresowanie może budzić komentarz do decyzji, publikowany po posiedzeniu. Ze względu jednak na siłę oddziaływania nastrojów na rynku globalnym, złoty raczej nie zareaguje na tę publikację.

W trakcie wczorajszej sesji amerykańskiej, podobnie jak w poniedziałek, w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy spadki. Wartość euro względem dolara zdołała zejść do 1,4770 po drodze przebijając dość ważne wsparcia 1,4830-1,4850. Kurs tej pary walutowej wciąż pozostaje barometrem rynkowej atmosfery ? wczoraj odnotował zniżkę po słabszym od oczekiwań odczycie indeksu nastroju amerykańskich konsumentów, szacowanego przez Conference Board.
Dzisiaj kurs EUR/USD próbował odrobić część wczorajszych strat. Kurs tej pary walutowej wzrósł chwilowo w okolice 1,4840. Wspomniane pasmo 1,4830 ? 1,4850, które obecnie stało się dość istotnym oporem, zdołało jednak powstrzymać dalszą zwyżkę. Zaowocowało to ponownym spadkiem eurodolara w okolice wczorajszych minimów. Kiepska atmosfera na europejskich parkietach może w najbliższych godzinach tworzyć presję spadkową w notowaniach EUR/USD.
Z danych jakie dzisiaj zostaną przedstawione z największych gospodarek, wpływ na notowania EUR/USD może mieć publikowana o godz. 13.30 z USA dynamika zamówień na dobra trwałego użytku oraz doniesienia na temat sprzedaży nowych domów z tego samego kraju, które poznamy półtorej godziny później. Dzisiaj poznaliśmy już dane z Australii na temat inflacji konsumentów (CPI) w III kwartale. W ujęciu rocznym spadła ona do najniższego poziomu od 10 lat (o 1,3%). Dane te nieco zmniejszyły oczekiwania inwestorów na zdecydowaną podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, listopadowym posiedzeniu australijskiego banku centralnego. Obecnie najbardziej prawdopodobne wydaje się podniesienie kosztu pieniądza o 25 pb, wcześniej spekulowano nawet o podwyżce o 50 pb. Zmniejszenie się oczekiwań na silniejsze zacieśnienie polityki pieniężnej spowodowało osłabienie dolara australijskiego. Kurs AUD/USD spadł poniżej poziomu 0,9100, podczas gdy jeszcze w minionym tygodniu kształtował się nawet powyżej 0,9300. Najbliższe istotne wsparcie w notowaniach tej pary walutowej, które może hamować jej zniżkę, usytuowane jest nieco powyżej 0,9000.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.