Wczorajsza sesja na Wall Street swoją charakterystyką idealnie wpasowywała się w to co w ostatnim czasie możemy obserwować na amerykańskich giełdach. Główne indeksy poruszały się w okolicach poziomu poprzedniego zamknięcia. Dow Jones wzrósł o 0,42%, S&P spadł o 0,03%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,09%. Indeks amerykańskich blue chipów otworzył się na plusie m.in. po dobrych danych z rynku pracy USA oraz lepszemu od prognoz odczytowi wskaźnika Fed Filadelfia. Dalsza zwyżka dokonała się głównie za sprawą spółek przemysłowych na czele z akcjami Boeinga (+2,15%) oraz 3M (+1,81%). Dziś nie poznamy istotnych publikacji danych makro, natomiast przypadający na dzisiejszą sesję termin rozliczenia marcowej serii instrumentów pochodnych zwiększyć może zmienność na rynku. Z technicznego punktu widzenia brak jest sygnałów sugerujących nadejście spadków, jednak niepokoić może zniżkujący obecnie kurs eurodolara. Jego spadek nie sprzyja zwykle giełdowym bykom. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było w większości wzrosty. Tokijski indeks Nikkei 225 zyskał 0,75%, wsparty przez notowania spółek eksporterów. Z kolei akcje spółek technologicznych oraz producentów samochodów pociągnęły w górę giełdę w Seulu, gdzie indeks KOSPI zyskał 0,65%. Wzrosty obserwować można także na dzisiejszej sesji europejskiej. Najsilniej na wartości zyskują akcje banków, po tym jak Lloyds Banking Group (+8,95%) ogłosił, że po dwóch latach odnotowywania silnych strat w 2010 prawdopodobnie wykaże zysk dzięki niższej kwocie ?złych kredytów? oraz surowej kontroli kosztów. Indeks DAX jest coraz bliżej styczniowych szczytów, jednak wskaźniki technicznego świadczą o dość dużym wykupieniu rynku, co w połączeniu ze zniżkującym eurodolarem przemawiać może za lekkim odreagowaniem ostatnich intensywnych wzrostów.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie giełdy,
eurodolar,
eurusd,
Fed,
Filadelfia,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks KOSPI,
indeks Nasdaq,
kurs eurodolara,
sesja europejska,
Seul,
Wall Street |
W notowaniach EUR/USD w pierwszej połowie wczorajszej sesji amerykańskiej miała miejsce dynamiczna zniżka. Wartość euro względem dolara zeszła chwilowo nawet pod poziom 1,3600 Wywołały ją pogłoski o tym, że Fed w krótkim czasie może podnieść stopę dyskontową. Pogłoski te okazały się nieprawdziwe, jednak eurodolar nie powrócił już do wcześniejszych poziomów. Wszedł on w fazę konsolidacji w pobliżu poziomu 1,3600. Jest ona kontynuowana również dzisiaj. Sprzyja jej fakt, iż nie poznamy dzisiaj żadnych istotnych danych makroekonomicznych z największych gospodarek. Z punktu widzenia analizy technicznej kurs EUR/USD w najbliższym czasie możliwy jest spadek przynajmniej do najbliższego istotnego wsparcia 1,3550. Wartość euro względem dolara od ponad miesiąca pozostaje w przedziale wahań 1,3450-1,3800. Dopiero wybicie z tego przedziału wahań mogłoby przynieść rozstrzygnięcie sytuacji w nieco dłuższej perspektywie. Dzisiaj wygasają marcowe serie instrumentów pochodnych, dlatego też na światowych giełdach możemy obserwować podwyższoną zmienność. Z uwagi na niską w ostatnim czasie korelację pomiędzy indeksami giełdowymi, a notowaniami EUR/USD, fakt ten nie musi przekładać się na silniejsze wahania wartości euro względem dolara. Dzisiaj przed Komisją Europejską występował prezes Europejskiego Banku Centralnego J. C. Trichet. Opowiedział się on m.in. za ściślejszym nadzorem nad rynkiem finansowym. Jego wystąpienie nie miało wpływu na kurs EUR/USD. Na początku dzisiejszej sesji obserwowaliśmy spadek pary GBP/USD. Impuls do tego ruchu mogły dać słowa jednego z przedstawicieli Banku Anglii, który stwierdził, iż nie można wykluczyć, że brytyjska gospodarka ponownie wejdzie w stan recesji. Dodał jednak również, że nie jest to jego zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz. Kurs GBP/USD zszedł dzisiaj pod dość istotne wsparcie na poziomie 1,5200. Jeśli jego przebicie okaże się trwałe, powstanie przestrzeń do zniżki nawet do 1,5000.
Notowania euro względem złotego wciąż pozostają stabilne wokół poziomu 3,8700. Wartość ta skutecznie hamuje dalsze spadki kursu EUR/PLN. W regionie natomiast utrzymują się pozytywne nastroje, na fali których lokalne waluty kontynuowały w ostatnich dniach umocnienie. Notowania euro względem forinta węgierskiego zeszły ostatnio do 15-miesięcznego minimum w okolicach 260,70 HUF za EUR. Silnie umocniła się również korona czeska ? kurs EUR/CZK zniżkował wczoraj w pobliże poziomu 25,20, stanowiącego najniższą wartość od 5 miesięcy. Wczoraj w regionie miała miejsce kolejna udana aukcja długu. Tym razem były to węgierskie roczne papiery dłużne. Łączna wartość oferty wyniosła 40 mld forintów (ok. 153,4 mld euro), popyt natomiast przekroczył podaż ponad trzykrotnie.
W ostatnich dniach obserwujemy osłabienie złotego względem franka szwajcarskiego. Jest to wynikiem stabilizacji notowań EUR/PLN przy jednoczesnym spadku kursu EUR/CHF. Presja aprecjacyjna w notowaniach franka względem euro nasiliła się dziś rano po jastrzębich komentarzach jednego z członków szwajcarskiego banku centralnego.
Sporządzili:
Tomasz Regulski
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
dane makroekonomiczne,
EBC,
eurchf,
eurchk,
eurczk,
euro,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
Fed,
forint,
forint węgierski,
frank szwajcarski,
gbpusd,
Indeksy giełdowe,
KE,
lokalne waluty,
sesja amerykańska,
szwajcarski bank cetralny |
W notowaniach EUR/USD w trakcie dzisiejszej sesji europejskiej obserwowaliśmy stabilizację. Kurs tej pary walutowej konsolidował się w przedziale 1,3650-1,3700. Konsolidacji nie zaszkodziły prezentowane dzisiaj odczyty danych makroekonomicznych. Brak reakcji na ich publikacje wynika z jednej strony z faktu, iż nie należały one do grupy najpilniej śledzonych przez inwestorów wskaźników, z drugiej natomiast z tego, że emitowały one sprzeczne sygnały. Poznaliśmy m.in. lepszy od prognoz odczyt indeksu Fed Filadelfia i niższy od oczekiwań poziom lutowej inflacji konsumentów (CPI) z USA. Jutro również nie zostaną przedstawione z największych gospodarek żadne wskaźniki, które mogłyby wpłynąć na notowania EUR/USD. Nie poznamy nawet zbyt wielu tych mniej istotnych danych. Sprzyjać to powinno konsolidacji wartości euro względem dolara. Na światowych giełdach zmienność będzie prawdopodobnie wyższa z uwagi na to, że jutro wygasają marcowe serie instrumentów pochodnych. Z uwagi na to, że w ostatnim czasie korelacja pomiędzy globalnymi parkietami a kursem EUR/USD jest dość niska, silniejsze wahania indeksów giełdowych nie powinny wpływać na zachowanie się wspomnianej pary walutowej. Dzisiaj kontynuowana była dyskusja na temat ewentualnej pomocy dla Grecji. Po tym, jak na rynek napłynęła informacja, iż ze względu na opieszałość UE, niewykluczone, że kraj ten będzie zmuszony zwrócić się z prośbą o wsparcie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w notowaniach euro powstała negatywna presja. Neutralne dla tej waluty okazało się natomiast dzisiejsze wystąpienie premiera Grecji. Z jego wypowiedzi wynika, iż zależy mu, by UE przedstawiła konkretny mechanizm pomocy na najbliższym szczycie, który odbędzie się 25-26 marca. W innym przypadku Grecja prawdopodobnie rozpocznie rozmowy z MFW. Naciski te mogą być odpowiedzią na ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Niemiec, którzy wątpili w to, iż na najbliższym spotkaniu UE zapadną jakieś konkretne decyzje we wspomnianej kwestii. Doniesienia z tego spotkania mogą w przyszłym tygodniu istotnie wpływać na kurs EUR/USD. Notowania złotego w ostatnich godzinach pozostawały wyjątkowo stabilne. Kurs EUR/PLN konsolidował się w pobliżu 3,8700. Na jego większy spadek nie pozwala obecnie bardzo istotne wsparcie na poziomie 3,8600. Z drugiej strony do większej korekty wzrostowej w notowaniach tej pary walutowej niezbędne wydaje się silniejsze pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dolar,
euro,
eurusd,
Fed,
Filadelfia,
indeks giełdowe,
inflacja konsumentów,
MFW,
Międzynaro,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
nastroje inwestycyjne,
notowania euro,
przedstawiciele Niemiec,
sesja europejska,
światowe rynki,
UE,
Unia Europejska |
Za nami bardzo spokojna sesja na rynku złotego. Kurs EUR/PLN pozostawał dziś w wąskim przedziale 3,8600 ? 3,8700. Większej zmienności nie przyniosły nawet lepsze od oczekiwań dane o produkcji przemysłowej. Produkcja wzrosła w lutym o 9,2% r/r, prognozowano natomiast wzrost o 8,9% r/r. Przebicie poziomu 3,8600 w nadchodzących dniach będzie raczej dość trudne. Wartość ta z jednej strony stanowi bardzo silne techniczne wsparcie. Ponadto ruch spadkowy notowań EUR/PLN hamują ostatnie gołębie wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej. Zmniejszają one prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych na początku drugiej połowy bieżącego roku ? taki scenariusz był natomiast do tej pory najbardziej oczekiwany przez uczestników rynku. W najbliższym czasie możliwa jest kontynuacja konsolidacji w obserwowanym od prawie 2 tygodni 5-groszowym przedziale 3,8600 ? 3,9100. Notowania USD/PLN wykazały dziś lekką tendencję wzrostową, która doprowadziła kurs w pobliże poziomu 2,8200. Była ona efektem stabilizacji EUR/PLN i spadków eurodolara. Kurs EUR/USD jeszcze nad ranem zwyżkował aż do oporu 1,3800, wspierany przez gołębi komentarz Fed do decyzji w sprawie stóp procentowych. Wartość ta jednak okazała się dziś zbyt trudna do pokonania, w efekcie czego przez większość sesji europejskiej mogliśmy obserwować odreagowanie w okolice 1,3750. Kalendarz wydarzeń makroekonomicznych na zagranicznym rynku był dość ubogi, co dodatkowo wsparło odreagowanie w notowaniach EUR/USD.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurpln,
eurusd,
Fed,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek złotego,
sesja europejska,
stopy procentowe,
usdpln |
Podczas wczorajszej sesji w USA tamtejsze giełdy odnotowały bardziej zdecydowane wzrosty w stosunku do tego, co mogliśmy obserwować przez kilka ostatnich sesji. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,41%, S&P 500 o 0,78%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,67%. Indeks S&P 500 zamknął się pierwszy raz w tym roku powyżej szczytów ustanowionych na początku stycznia. Pokonanie tego oporu oraz brak negatywnych sygnałów na horyzoncie przemawiają za kontynuacją obecnych wzrostów. Wsparciem dla giełd podczas wczorajszej sesji była decyzja Fed ws. stóp procentowych oraz komunikat do niej. Amerykańskie władze monetarne utrzymały koszt pieniądza na dotychczasowym niskim poziomie, ponownie zapewniając, że obecne nastawienie względem polityki pieniężnej zostanie utrzymane przez dłuższy okres czasu. Fed dodał, że gospodarka USA cały czas jest w fazie ożywienia, a niskie stopy procentowe mają podtrzymywać obecne tempo wzrostu gospodarczego. Spośród spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones najlepiej zaprezentowały się akcje Intel (+3,97%), na co wpływ miało wypuszczenie przez tą firmę nowego produktu na rynek.
Dziś na sesji azjatyckiej także obserwować można było wzrosty pod wpływem pozytywnego rozstrzygnięcia notowań w USA. Tokijski indeks Nikkei 225 zyskał 1,17%, wsparty przez kolejne kroki banku centralnego Japonii w zakresie łagodzenia polityki monetarnej. BoJ zwiększył o 100% program udzielania 3-miesięcznych pożyczek bankom (opiewa on obecnie na kwotę 222 mld USD), by poprawić płynność na rynku finansowym. Znaczący wzrost odnotowała także giełda w Szanghaju, zyskując 1,93%. Wzrosty obserwować można także na dzisiejszej sesji europejskiej. Pozytywne nastroje w USA oraz Azji wspierają sentyment inwestycyjny na Starym Kontynencie. Zainteresowaniem inwestorów cieszą się akcje banków oraz spółek wydobywczych. Te drugie zyskują na wartości głównie dzięki drożejącej miedzi. Podobnie jak w USA, także w Europie wzrosty przez pewien czas powinny być niezagrożone.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
Europa,
Fed,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
Japonia,
koszt pieniądza,
polityka pieniężna,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
stopy procentowe,
USA,
władze monetarne |
Dzisiejszą sesję złoty rozpoczął od umocnienia. Kurs EUR/PLN zszedł pod poziom 3,9600 i dotarł w pobliże dołka z początku bieżącego miesiąca (poziom ten stanowi również okolice rocznego minimum). Przynajmniej chwilowo wartość ta powinna hamować aprecjację polskiej waluty względem euro. Jeśli jednak zostanie ona przebita, złoty zyska potencjał do większego umocnienia. W notowaniach USD/PLN najbliższe istotne wsparcie usytuowane jest w okolicach 2,8900. Polskiej walucie służą dzisiaj dobre nastroje inwestycyjne panujące na światowych rynkach. Inwestorzy chętnie sięgają po ryzykowniejsze aktywa o czym świadczą dość silne wzrosty azjatyckich indeksów giełdowych. Dzisiaj nie będą już miały miejsca żadne istotne wydarzenia makroekonomiczne na świecie, dlatego też ta dobra atmosfera ma szansę utrzymać się na rynkach przez cały dzień i w dalszym ciągu sprzyjać złotemu. Z Polski poznamy dzisiaj o godz. 14.00 odczyty indeksów koniunktury panującej w bieżącym miesiącu w przemyśle, budownictwie, handlu i usługach. Publikacja tych danych zwykle nie ma żadnego wpływu na notowania złotego. Tak też będzie prawdopodobnie i tym razem. Ważniejsze wskaźniki z naszego kraju zostaną przedstawione jutro ? poznamy stopę bezrobocia i dynamikę sprzedaży detalicznej w styczniu. Szczególnie istotne będą szacunki sprzedaży. Jeśli podobnie jak opublikowane w minionym tygodniu dane o produkcji przemysłowej pozytywnie zaskoczą one uczestników rynku, w notowaniach złotego powstanie dodatkowa presja aprecjacyjna.
Od początku dzisiejszej sesji w notowaniach EUR/USD obserwujemy konsolidację ponad poziomem 1,3600. W najbliższych godzinach konsolidacja ta będzie prawdopodobnie kontynuowana. Takie zachowanie kursu eurodolara potwierdza fakt, iż nie reaguje on już silnie na zmiany zachodzące na światowych giełdach (dzisiaj nie podążył on w ślad zwyżkującymi giełdami azjatyckimi). Kurs tej pary walutowej odzwierciedla obecnie przede wszystkim to, jak inwestorzy postrzegają strefę euro i Stany Zjednoczone. W ostatnim czasie zdecydowanie więcej negatywnych informacji napłynęło z Eurolandu, stąd też dynamiczny spadek wartości euro względem dolara, jaki obserwowaliśmy w poprzednich tygodniach.
W najbliższych dniach o losach kursu EUR/USD, oprócz publikacji danych makroekonomicznych (poznamy m.in. odczyt Ifo z Niemiec i indeks Chicago PMI z USA) decydować będą kolejne pogłoski związane z sytuacją Grecji oraz wystąpienia prezesa Fed przed Kongresem.
W weekend pojawiły się nieoficjalne informacje, iż kraje strefy euro przygotowują plan pomocy dla Grecji opiewający na 20-25 mld EUR. Nie zostały one jednak potwierdzone. Napłynęły również pogłoski o tym, iż państwo to zawierało transakcje swap z około 15 podmiotami, jednak jedynie niektóre z nich mogły być tak skonstruowane, by zaniżać wysokość deficytu tego kraju. Po tym, jak w minionym tygodniu na rynek napłynęła informacja, iż Grecja mogła za pomocą transakcji swap celowo zaniżać deficyt, przedstawiciele Unii Europejskiej postanowili bliżej przyjrzeć się tej sprawie. Oficjalne rezultaty dochodzenia nie są jednak jeszcze znane.
Drugi z wymienionych czynników, który w najbliższych dniach może oddziaływać na notowania EUR/USD to zaplanowane na środę i czwartek wystąpienia prezesa Fed przed amerykańskim Kongresem. B. Bernanke będzie wypowiadał się na temat prowadzonej przez Rezerwę Federalną polityki pieniężnej. Uczestnicy rynku oczekują na wskazówki odnośnie tego, czy czwartkowa nieoczekiwana podwyżka stopy dyskontowej w USA jest zapowiedzią szybszego od dotychczasowych założeń zacieśnienia polityki monetarnej w tym kraju. Zaraz po podjęciu wspomnianej decyzji prezes Fed zapewniał, że stopa funduszy federalnych będzie pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas, jednak inwestorzy potrzebują jeszcze potwierdzenia tej informacji.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
budownictwo,
euro,
Euroland,
eurusd,
Fed,
giełdy,
Grecja,
handel,
Indeksy giełdowe,
Kongres,
PMI,
polityka monetarna,
Polska,
polska waluta,
przemysł,
Stany Zjednoczone,
strefa euro,
USA,
usdpln,
usługi,
złoty |
W czasie dzisiejszej sesji złoty podlegał lekkiemu osłabieniu ? kurs EUR/PLN osiągnął sesyjne maksimum na poziomie 4,0160, pod koniec notowań w Europie oscylował on już nieco niżej, w pobliżu wartości 4,0000 zł za euro. Odbicie w notowaniach EUR/PLN było najprawdopodobniej efektem realizacji zysków przez inwestorów ? nie przyczyniły się do niego żadne konkretne czynniki fundamentalne.
Dane, jakie napłynęły dziś z polskiej gospodarki były korzystne dla złotego. Produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu aż o 8,5% r/r, czyli więcej niż w miesiąc wcześniej (7,4% r/r) i więcej niż zakładały prognozy (6,2% r/r). Ministerstwo finansów pozytywnie ocenia wysoką dynamikę wzrostu w przetwórstwie i oczekuje przyspieszenia produkcji w kolejnych miesiącach. Dzisiejsze publikacje makroekonomiczne za Stanów Zjednoczonych były natomiast niejednoznaczne. Nieco lepiej od prognoz wypadł wskaźnik Fed Filadelfia, rosnąc w lutym do poziomu 17,6 pkt z 15 pkt miesiąc wcześniej, podczas gdy oczekiwano jego zwyżki do 17 pkt. Poniżej oczekiwań natomiast wypadła dynamika indeksu wskaźników wyprzedzających koniunkturę ? wyniosła ona w styczniu 0,3% r/r, przewidywano wynik na poziomie 0,5% r/r. Słabsze od prognoz okazały się również cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy ? liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych na przestrzeni minionego tygodnia wyniosła 473 tys., wobec oczekiwań jej spadku z 440 tys. do 430 tys. Po porannej zniżce eurodolara do poziomu 1,3540, kurs EUR/USD odbił z powrotem ponad wartość 1,3600. Nastroje na rynku tej pary walutowej są dość niezdecydowane, a dzisiejsze dane nie dostarczyły inwestorom wyraźnego sygnału.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Broker S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bezrobotni,
eurodolar,
Europa,
eurpln,
eurusd,
Fed,
Filadelfia,
Ministerstwo Finansów,
produkcja przemysłowa,
rynek pracy,
rynek złotego,
Stany Zjednoczone,
złoty |
Początek minionego tygodnia na rynku złotego nie zapowiadał optymistycznego finiszu. Notowania EUR/PLN konsolidowały się w przedziale 4,0800 ? 4,1000. Kalendarz makro prezentował się do piątku bardzo ubogo, a rynek pozostawał pod negatywnym wpływem doniesień o problemach Grecji i spekulacji, dotyczących ewentualnej pomocy dla tego kraju ze strony pozostałych gospodarek europejskich. Kurs EUR/PLN jednak po przetestowaniu linii trendu spadkowego w pobliżu poziomu 4,1000, zawrócił w dół, a zniżka zakończyła się dopiero w okolicach wsparcia 4,0000. Polskiej walucie w umocnieniu nie przeszkodziło nawet rozczarowanie inwestorów brakiem szczegółów odnośnie pomocy Grecji, jakie zapanowało po szczycie Rady Europejskiej.
Kłopoty Grecji , a także Portugalii czy Hiszpanii nie przekładają się bezpośrednio na obawy o kondycję fiskalną naszego regionu. Inwestorzy widzą bowiem, iż gospodarki Europy Środkowo ? Wschodniej są w dużo lepszej kondycji niż najsłabsze gospodarki Eurolandu. Nie tylko deficyty finansów publicznych są tu na zdecydowanie niższym poziomie, lepiej wyglądają również relacje zadłużenia zagranicznego do PKB. W Portugalii, Hiszpanii i Grecji kształtują się one zdecydowanie powyżej 100%, podczas gdy w Polsce i Czechach relacja ta wynosi ok. 40 ? 50%. Jednym z niechlubnych wyjątków są Węgry, których zadłużenie zagraniczne również przekracza 100%, kraj ten jednak może pochwalić się relatywnie niskim poziomem deficytu finansów publicznych ? w 2009 r. wyniósł on 3,9% PKB. Dowodem wysokiego zaufania względem naszego regionu było duże zainteresowanie kolejną już w tym roku aukcją 2-letnich obligacji. Ministerstwo Finansów zaoferowało w środę papiery dłużne o łącznej wartości nominalnej na poziomie 5,5 mld zł, popyt natomiast wyniósł ponad 12 mld PLN. Na aukcji dodatkowej sprzedano jeszcze 1,1 mld długu przy prawie pięciokrotnie wyższej wartości złożonych zleceń kupna. Złoty pokazał sporą silę w minionym tygodniu ? polska waluta umacniała się w momencie, gdy pozostałe waluty naszego regionu podlegały konsolidacji, czy nawet osłabieniu. Tak było w czwartek ? kiedy region nie wykazywał zdecydowanego kierunku, kurs EUR/PLN zniżkował w okolice 4,0200. Tak też było w piątek, gdy lokalne waluty traciły na wartości po słabych danych o PKB z Węgier oraz Czech, a złoty umocnił się do poziomu 4,0000 PLN za EUR. Złoty, dzięki silnym fundamentom polskiej gospodarki, wykazuje dużą odporność na ostatnie zawirowania rynkowe. Jakkolwiek dalsze pogorszenie nastrojów nie pozostałoby bez wpływu na krajową walutę, wpływ ten byłby jednak ograniczony. Złoty ostatnio pozostaje bowiem zdecydowanie bardziej wrażliwy na pozytywne sygnały rynkowe niż na informacje pesymistyczne.
W minionym tygodniu notowania pary EUR/USD poruszały się w przedziale 1,3600 ? 1,3800. Dopiero piątkowa sesja doprowadziła do przebicia dolnego z wymienionych poziomów ? na fali zniżki kurs eurodolara zszedł w okolice 1,3530.
Nastroje w ciągu tygodnia pozostawały niespokojne ze względu na niepewność inwestorów związaną z ewentualną pomocą dla Grecji ze strony pozostałych krajów Eurolandu. Do inwestorów docierały różne, często pozostające ze sobą w sprzeczności komentarze europejskich polityków. Rynek czekał zetem z niecierpliwością na czwartkowe spotkanie Rady Europejskiej, grupującej głowy państw, będących członkami Unii. W czasie szczytu zgodnie z nadzieją uczestników rynku zostało oficjalnie potwierdzone, iż Grecja otrzyma pomoc ze strony innych krajów strefy euro i nie będzie pozostawiona sama sobie. Gotowość do udzielenia wsparcia Grecji wyraził również Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Inwestorzy poczuli się jednak rozczarowani brakiem konkretów, które mają zostać przedstawione na przyszłotygodniowym spotkaniu ministrów finansów Unii Europejskiej. Przełożyło się to na zniżkę kursu EUR/USD aż do poziomu 1,3600. Dopóki rynek nie ujrzy szczegółowego planu, będzie pozostawał w nerwowej niepewności. Należy mieć również na uwadze, iż pomoc ze strony krajów UE będzie bezprecedensowym przypadkiem, co pociąga za sobą obawy, że opracowanie planu wsparcia dla Grecji (i prawdopodobnie również dla Portugalii oraz Hiszpanii) może zająć sporo czasu. Przez większość tygodnia na rynek nie napłynęło zbyt wiele danych. Pod znakiem istotnych publikacji makro upłynęła natomiast ostatnia, piątkowa sesja. Poznaliśmy wtedy m.in. dynamikę PKB z Eurolandu i Niemiec, a także dane o sprzedaży detalicznej i nastrojach konsumentów w USA oraz o produkcji przemysłowej ze strefy euro. Dane, jakie napłynęły ze Starego Kontynentu, rozczarowały oczekiwania inwestorów. PKB Niemiec nie zmienił się bowiem w IV kwartale 2009 r. w porównaniu z kwartałem poprzednim, oczekiwano natomiast niewielkiego wzrostu gospodarczego o 0,2% kw/kw. Dynamika PKB z Eurolandu za ten sam okres była z kolei minimalnie wyższa od zera ? wyniosła 0,1% kw/kw, wobec prognoz na poziomie 0,3%. Bardzo rozczarowały dane dotyczące produkcji przemysłowej, która w grudniu odnotowała spadek na poziomie 1,7% m/m, podczas gdy przewidywano, iż wzrośnie ona o 0,2% m/m. Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła natomiast w styczniu więcej niż oczekiwano, bo o 0,5% m/m, wobec prognoz na poziomie 0,3% m/m. Dane te nasiliły tendencję spadkową w notowaniach eurodolara i sprowadziły kurs tej pary walutowej zdecydowanie pod poziom 1,3600. Słabe dane z Eurolandu w połączeniu z problemami fiskalnymi najsłabszych gospodarek strefy euro oddalają perspektywę zacieśniania polityki pieniężnej przez Europejski Bank Centralny. Z drugiej strony publikacje makro z USA wskazują na systematyczną poprawę kondycji tej gospodarki, Fed natomiast zaczyna ostatnio przyjmować nieco bardziej jastrzębie nastawienie. W takiej sytuacji kontynuacja zniżki notowań pary EUR/USD jest dość prawdopodobna.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Czechy,
deficyt finansów publicznych,
EBC,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
Fed,
Hiszpania,
kurs eurodolara,
MF,
Ministerstwo Finansów,
ministrowie finansów,
Niemcy,
notowania eurodolara,
para walutowa,
PKB,
PKB Niemiec,
polska gospodarka,
Portugalii,
Rada Europejska,
sprzedaż detaliczna,
Stary Kontynent,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
USA,
Węgry,
złoty |
Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na plusach. Indeks Dow Jones wzrastał szóstą sesję z rzędu, zyskując 0,43%. Indeksy S&P 500 oraz technologiczny Nasdaq także odnotowały zwyżkę o odpowiednio: 0,5% oraz 0,74%. Wsparciem dla rynków giełdowych był rosnący kurs eurodolara, który doszedł do 15-miesięcznego maksimum po tym jak Fed potwierdził, że stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym niskim poziomie jeszcze przez pewien okres. Ponadto pozytywnie na rynek wpłynęły publikacje danych z Chin na temat produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Dobrze radziły sobie wczoraj walory spółek finansowych z Bank of America na czele (+2,5%). Dzisiejszą sesję giełdy azjatyckie zakończyły w większości poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Tokijski indeks Nikkei 225 spadł o 0,68%, ciągnięty w dół przez akcje spółek-eksporterów. Negatywnie na notowania wpłynęły obawy o źródła finansowania spółek z sektora stoczniowego. Koreański indeks KOSPI zniżkował o 1,39%,a pod presją spadkową znalazły się walory spółek technologicznych, banków oraz producentów samochodów. Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły w mieszanych nastrojach, a negatywnie na indeksy wpływały akcje banków oraz spółek surowcowych. Walory spółek wydobywczych traciły pod wpływem spadającej ceny miedzi. Pozytywnie przez rynek odebrana została publikacja dynamiki produkcji przemysłowej Eurolandu, która wyniosła we wrześniu o 0,3% m/m i tym samym ukształtowała się w okolicy oczekiwań rynkowych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Bank of America,
Chiny,
Fed,
indeks KOSPI,
indeks Nasdaq,
kurs eurodolara,
producent samochodów,
produkcja przemysłowa,
spółki finansowe,
spółki surowcowe,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
Wall Street |
Podczas dzisiejszego handlu na międzynarodowym rynku walutowym dolar znajdował się na najniższym od 14-stu miesięcy poziomie, zbliżając się do wartości 1,5000 USD za EUR. W godzinach popołudniowych dolar jednak nieco zyskał, a kurs EUR/USD spadł w okolice poziomu 1,4950. Z dzisiejszych danych makroekonomicznych poznaliśmy dane z USA ? z rynku nieruchomości oraz sektora przemysłowego. We wrześniu odnotowano 590 tys. rozpoczętych budów domów, podczas gdy analitycy spodziewali się wartości rzędu 611 tys. Natomiast ceny producentów (PPI) zniżkowały we wrześniu o 0,6 proc. w ujęciu m/m (w sierpniu był to wzrost o 1,7 proc.). W obliczu podwyższonej zmienności w notowaniach EUR/USD, w ostatnim czasie na rynku pojawiło się wiele komentarzy dotyczących eurodolara ze strony Fed oraz ECB. Ben Bernanke zwracał uwagę na nierównowagę w globalnym handlu, zachęcając Amerykanów do oszczędzania i sugerując oficjelom chińskim, aby bardziej dbali o popyt wewnętrzny i konsumpcję aniżeli eksport. Natomiast Jean-Claude Trichet stwierdził, iż silne euro to duże zagrożenie dla międzynarodowej konkurencyjności europejskiej gospodarki. Pojawiły się nawet głosy, iż poziom 1,5000 byłby niebezpieczny dla gospodarki Starego Kontynentu, co sugeruje iż politycy europejscy są zaniepokojeni obecnym kursem EUR/USD, który dzisiaj znalazł się w pobliżu wspomnianego poziomu. W wypowiedzi tej nie można było odnaleźć sugestii interwencji walutowej, dlatego kurs eurodolara pozostał nań obojętny. Na krajowym rynku walutowym obserwowaliśmy kontynuację umocnienia złotego. Kurs EUR/PLN spadł poniżej poziomu 4,1600, natomiast za jednego dolara płacono ok. 2,7800. Wczoraj po południu oraz podczas dzisiejszej sesji złoty pokonał istotne poziomy wsparcia, zarówno względem dolara, jak i euro, co sugerować może dalsze umocnienie polskiej waluty w najbliższym czasie.
Sporządził:
Adam Mizera
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Ben Bernanke,
budowy domów,
ceny producentów,
dane z usa,
ecb,
eur,
eurodolar,
europejska gospodarka,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
Fed,
handel globalny,
jean-claude trichet,
popyt,
ppi,
rynek nieruchomości,
rynek walutowy,
sektor przemsłowy,
sektor przemysłowy,
Stary Kontynent,
usd |