Dzisiejsza sesja europejska upłynęła pod znakiem kontynuacji osłabienia złotego. Kurs EUR/PLN dotarł w okolice 4,2000, natomiast USD/PLN przebił maksima z pierwszego tygodnia maja, przekroczył 3,4000 i osiągnął tym samym najwyższy poziom od kwietnia 2009 r. Spadek wartości złotego wyhamował dopiero po tym, gdy pojawiły się pogłoski o sprzedaży euro na rynku przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Informacja ta nie została oficjalnie potwierdzona, jednak Ministerstwo Finansów przyznało, że generalnie wykorzystuje momenty osłabienia złotego do wymiany walut. Oznaczać to może, iż uaktywniło się dzisiaj na rynku za pośrednictwem BGK. Świadomość ewentualnych kolejnych tego typu działań może nieco zniechęcać inwestorów do zajmowania długich pozycji w EUR/PLN. Dzisiejszy szczyt na poziomie 4,2000 powinien być w najbliższym czasie dość silnym oporem. Kolejne istotne ograniczenia to 4,2400 i 4,2550.
Złoty niezmiennie pozostaje pod negatywnym wpływem rosnącej na światowych rynkach awersji do ryzyka. Giełdy na całym świecie kontynuowały dzisiaj dynamiczne spadki. Amerykański indeks S&P500 przebił 200-sesyjną średnią ruchomą, co jest silnym sygnałem do dalszych zniżek. Przy takiej sytuacji na największych parkietach, złotemu z pewnością trudno będzie odrobić poniesione ostatnio straty.
Do wzrostu negatywnych nastrojów na rynku przyczyniła się dzisiaj seria gorszych od prognoz danych z amerykańskiej gospodarki (oczywiście nie licząc wciąż kiepskich nastrojów wokół strefy euro). Zawiodły m.in. cotygodniowe dane z tamtejszego sektora pracy jak i indeksy: Fed Filadelfia oraz LEI (indeks wskaźników wyprzedzających koniunkturę). Kiepskie odczyty wskaźników z USA hamowały powrót kursu EUR/USD do spadków. Zmagał się on dzisiaj ze wsparciem na poziomie 1,2300. Jutro o jego losach w pewnym stopniu może decydować odczyt indeksu Ifo z Niemiec, który poznamy o godz. 10.00. Indeks ZEW, który został przedstawiony w ostatnich dniach, nie nastraja zbyt optymistycznie przed publikacją tego wskaźnika. Z interesujących jutrzejszych wydarzeń warto również wspomnieć o głosowaniu w niemieckim parlamencie nad pakietem pomocowym dla strefy euro (prawdopodobnie zostanie ono przeprowadzone około południa) oraz o kolejnym spotkaniu europejskich ministrów finansów.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Gospodarstwa Krajowego,
BGK,
euro,
eurpln,
eurusd,
fed filadelfia,
giełdy,
gospodarka amerykańska,
indeks Ifo,
indeks S&P500,
indeks ZEW,
LEI,
MF,
minister finansów,
Ministerstwo Finansów,
Niemcy,
osłabienie złotego,
sektor pracy,
sesja europejska,
strefa euro,
USA,
usdpln,
wartość złotego,
złoty |
Dzisiaj z Polski zaprezentowane zostały dane na temat inflacji producentów (PPI) oraz dynamiki produkcji przemysłowej w grudniu. Pierwszy z wymienionych wskaźników osiągnął poziom 2,1% r/r, prognozy zakładały odczyt na poziomie 2,2%. Silniej od oczekiwań odchylił drugi z nich. Produkcja przemysłowa w minionym miesiącu wzrosła o 7,4% r/r, natomiast uczestnicy rynku liczyli na zwyżkę o aż 11%. Dane te nie wpłynęły jednak negatywnie na notowania złotego. Kurs EUR/PLN podlegał dzisiaj stosunkowo szerokiej konsolidacji w przedziale 4,0400-4,0800. Niewykluczone, że w najbliższym czasie konsolidacja notowań tej pary walutowej będzie kontynuowana.
Kurs EUR/USD po spadku w pierwszej połowie dzisiejszej sesji europejskiej do poziomu 1,4030, w drugiej jej części odnotował wzrost z powrotem w okolice 1,4100. Odbicie to należy traktować jako naturalne odreagowanie po dynamicznej zniżce. Potencjał do spadków w notowaniach tej pary walutowej wciąż istnieje, celem w najbliższym czasie może stać się psychologiczna bariera 1,4000. Przedstawione w godzinach popołudniowych dane z USA nie przyniosły bezpośredniej reakcji kursu EUR/USD. Co prawda kilka minut po publikacji gorszych od oczekiwań, cotygodniowych doniesień z amerykańskiego rynku pracy, kurs tej pary walutowej odnotował umiarkowany wzrost, jednak był on raczej efektem technicznej korekty, niż rezultatem prezentacji wspomnianych danych. Z podobnymi zmianami mieliśmy do czynienia w pewnym odstępie czasu od publikacji odczytów indeksu Fed Filadelfia oraz indeksu wskaźników wyprzedzających koniunkturę (LEI) z USA. Pierwszy z nich wypadł gorzej od prognoz, drugi natomiast lepiej. Jutro na rynek nie napłyną żadne istotne dane z amerykańskiej gospodarki, natomiast z danych prezentowanych ze strefy euro warto zwrócić uwagę jedynie na dynamikę nowych zamówień przemyśle. Na opublikowane dzisiaj, lepsze od prognoz wyniki za IV kw. amerykańskiego banku Goldman Sachs światowe giełdy zareagowały bez większego entuzjazmu. Indeksy amerykańskie otworzyły się dzisiaj w pobliżu poziomu z wczorajszego zamknięcia, a już po godzinie zaczęły zniżkować. Wpływ na sytuację na parkietach w USA może mieć dzisiaj ogłoszenie przez prezydenta USA nowych przepisów, mających na celu ograniczenie wielkości instytucji finansowych oraz ich aktywności na rynku. Obostrzenia mają dotyczyć przede wszystkim gry tych podmiotów na własny rachunek. Szczegóły poznamy o godz. 17.40.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurusd,
fed filadelfia,
Goldman Sachs,
indeksy amerykańskie,
inflacja producentów PPI,
instytucje finansowe,
LEI,
produkcja przemysłowa,
strefa euro,
USA |

XTB Trade brokers
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od kontynuacji wczorajszego osłabienia polskiej waluty. Notowania EUR/PLN odbiły się od poziomu 4,0000, dochodząc wczoraj do wartości 4,0500. Dziś po godz. 10.00 kurs kształtował się już w okolicach 4,0700. Dzisiaj z Polski poznamy dane dotyczące produkcji przemysłowej. Oczekuje się, iż wzrosła ona w grudniu o 11% r/r. Jeśli nawet dane okazałyby się zgodne z prognozami, będzie to i tak wyjątkowo dobry wynik, który powinien wesprzeć złotego i wyhamować obserwowane obecnie osłabienie polskiej waluty. Ostatnie prognozy wzrostu gospodarczego dla poszczególnych krajów naszego regionu są bardziej optymistyczne w porównaniu z tymi sprzed kilku miesięcy. Zdaniem członka Europejskiego Banku Centralnego E. Nowotnego dynamika PKB w krajach Europy Środkowo ? Wschodniej będzie w tym roku wyższa niż w przypadku gospodarek zachodnioeuropejskich. Rumunia oczekuje w 2010 r. dynamiki PKB na poziomie 1,5% (w porównaniu z -7% w 2009 r.), gospodarka Węgier najprawdopodobniej nie zdoła zanotować wzrostu ? spadek PKB nie powinien być jednak większy niż 0,5%. Optymistyczne prognozy ma Turcja ? tamtejszy bank centralny oczekuje wzrostu gospodarczego na poziomie 5%. Spowolnienie może utrzymywać się w gospodarkach silnie uzależnionych od wciąż słabego popytu ze strony wysoko rozwiniętych krajów Europy Zachodniej ? czyli m.in. na Węgrzech oraz w Czechach. Bank Centralny Czech, chcąc uwzględnić wpływ tego czynnika zdecydował, iż swoje oficjalne prognozy dynamiki PKB opublikuje dopiero za dwa tygodnie. Wyższy od prognoz wzrost gospodarczy jest już sam w sobie pozytywną informacją. Może on jednak również poprawić relacje deficytów finansów publicznych do PKB poszczególnych krajów. Z jednej strony wzrost PKB oznacza automatyczne zmniejszenie tej relacji z drugiej natomiast, wyższy wzrost gospodarczy oznacza większe wpływy z podatków, czyli zmniejszenie deficytu. Dość sceptyczny w swoich prognozach pozostaje jednak Bank Światowy. Według najnowszych szacunków banku nasz region wzrośnie w bieżącym roku o 1,3%. Wzrost gospodarczy będzie jednak hamowany przez słaby popyt wewnętrzny oraz niższy (w porównaniu z okresem przedkryzysowym) poziom inwestycji bezpośrednich i napływu kapitałów zagranicznych.
Kurs EUR/USD po dalszym dość silnym spadku, który sprowadził jego notowania w okolice poziomu 1,4070, wszedł w fazę konsolidacji wokół 1,4100. Po godz. 10.00 zaczął się jednak od tej wartości oddalać ? zszedł pod poziom 1,4050. Wartości euro względem dolara należy się już co prawda przynajmniej chwilowa korekta wzrostowa, jednak prawdopodobnie zanim się ona dokona, kurs EUR/USD zejdzie jeszcze w okolice psychologicznej bariery 1,4000. Po ewentualnej chwilowej przerwie zniżka kursu tej pary walutowej powinna być kontynuowana. Obecnie wciąż brak jest silnych argumentów za tym, by euro miało w dłuższym terminie zacząć zyskiwać na wartości w stosunku do amerykańskiej waluty. W centrum uwagi wciąż pozostają problemy Grecji. Dzisiaj miało miejsce kolejne wystąpienie ministra finansów tego kraju. Powiedział on, że Grecja nie zwracała się z prośbą o pomoc do innych państw i nie oczekuje takiego wsparcia. Dzisiaj ok. godz. 10.00 poznaliśmy wstępne styczniowe odczyty indeksów PMI dla sektora przemysłowego i sektora usług strefy euro. Pierwszy z nich wypadł nieco lepiej od prognoz, drugi natomiast słabiej. Notowania EUR/USD z pewnym opóźnieniem zareagowały na te dane niewielkim spadkiem. Publikowane jeszcze dzisiaj z największych gospodarek dane makro nie powinny być na tyle istotne, by silniej wpłynąć na notowania EUR/USD. O godz. 16.00 z USA na rynek napłyną szacunki indeksu Fed Filadelfia oraz indeksu wskaźników wyprzedzających koniunkturę (LEI). Dzisiaj poznamy również wyniki dużych amerykańskich instytucji finansowych ? przed sesją w Stanach Zjednoczonych raport kwartalny przedstawi Goldman Sachs, natomiast po sesji American Express. Odkąd kurs EUR/USD przestał podążać w ślad za indeksami giełdowymi, trudno mówić o bezpośrednim wpływie doniesień z największych spółek na jego notowania. Dzisiaj poznaliśmy już dane o dynamice PKB Chin w IV kw. ubiegłego roku. Dane te wypadły bardzo dobrze. Chińska gospodarka wzrosła aż o 10,7% r/r. Biuro statystyczne tego kraju zwróciło jednak uwagę na zbyt silny wzrost cen nieruchomości, który w najbliższym czasie utrudniać może prowadzenie polityki gospodarczej.
Przed narastaniem baniek spekulacyjnych w azjatyckich państwach wschodzących (w tym w Chinach) ostrzegł w opublikowanym dzisiaj raporcie Bank Światowy. Instytucja ta zaktualizowała również prognozy wzrostu globalnej gospodarki w bieżącego roku. Dotychczasowe szacunki podniesiono z 2,0% do 2,7%.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Uncategorized | Tagged:
American Express,
Bank Centralny Czech,
Bank Światowy,
Czechy,
deficyt,
EBC,
Europa Środkowo - Wschodnia,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
fed filadelfia,
gopodarki zachodnioeuropejskie,
Grecji,
indeks PMI,
PKB,
polskie waluty,
popyt,
produkcja przemysłowa,
Stany Zjednoczone,
strefa euro,
Turcja |
W czasie dzisiejszej sesji w notowaniach eurodolara panowała podwyższona zmienność. Kurs EUR/USD wzrósł rano w okolice 1,4970, jednak po publikacji wyników kwartalnych banku Goldman Sachs zaczął nieoczekiwanie zniżkować. Zysk spółki w przeliczeniu na jedna akcję wyniósł w III kwartale 5,25 dolara, co było wynikiem lepszym od oficjalnych prognoz, przewidujących zysk wysokości 4,18 USD. Jak się jednak okazało, część inwestorów liczyła na wynik w okolicach 6 dolarów na akcję ? siła tych oczekiwań i późniejszego rozczarowania zepchnęła kurs EUR/USD pod poziom 1,4900, w okolice 1,4840. Rozczarował również wskaźnik Fed Filadelfia, mierzący aktywność gospodarczą w okręgu Filadelfijskiego Banku Federalnego ? wartość indeksu spadła w październiku do poziomu 11,5 pkt z 14,1 pkt miesiąc wcześniej. Rozczarowanie związane z tym odczytem zdominowało dużo lepszą od prognoz publikację indeksu NY Empire State, odzwierciedlającego nastroje w biznesie w stanie Nowy Jork. W bieżącym miesiącu wzrósł on do poziomu 34,57 pkt z 18,88 pkt we wrześniu. Oczekiwano natomiast spadku tego wskaźnika do poziomu 17 pkt. Wszystko jednak wskazuje na to, że inwestorzy na rynku eurodolara, po ostatnim silnym wzroście tej pary walutowej tylko czekali na dogodny moment do realizacji zysków. Słabsze od nieoficjalnych oczekiwań wyniki Goldman Sachs oraz indeks Fed Filadelfia dostarczyły odpowiednich sygnałów i uczestnicy rynku przystąpili do zamykania długich pozycji w EUR/USD. Motywów do sprzedaży euro dostarczył również sam szef ECG J.C. Trichet, który powiedział dziś, iż rząd USA oraz Fed powinny wspierać silnego dolara. Po południu jednak siłę pokazali kupujący EUR/USD, co ostatecznie wyciągnęło notowania eurodolara w okolice 1,4950.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
eurusd,
fed filadelfia,
filadelfijski bank federalny,
Goldman Sachs,
J.C. Trichet,
Nowy Jork,
NY Empire State,
USA,
usd |