W notowaniach EUR/USD w trakcie dzisiejszej sesji europejskiej obserwowaliśmy stabilizację. Kurs tej pary walutowej konsolidował się w przedziale 1,3650-1,3700. Konsolidacji nie zaszkodziły prezentowane dzisiaj odczyty danych makroekonomicznych. Brak reakcji na ich publikacje wynika z jednej strony z faktu, iż nie należały one do grupy najpilniej śledzonych przez inwestorów wskaźników, z drugiej natomiast z tego, że emitowały one sprzeczne sygnały. Poznaliśmy m.in. lepszy od prognoz odczyt indeksu Fed Filadelfia i niższy od oczekiwań poziom lutowej inflacji konsumentów (CPI) z USA. Jutro również nie zostaną przedstawione z największych gospodarek żadne wskaźniki, które mogłyby wpłynąć na notowania EUR/USD. Nie poznamy nawet zbyt wielu tych mniej istotnych danych. Sprzyjać to powinno konsolidacji wartości euro względem dolara. Na światowych giełdach zmienność będzie prawdopodobnie wyższa z uwagi na to, że jutro wygasają marcowe serie instrumentów pochodnych. Z uwagi na to, że w ostatnim czasie korelacja pomiędzy globalnymi parkietami a kursem EUR/USD jest dość niska, silniejsze wahania indeksów giełdowych nie powinny wpływać na zachowanie się wspomnianej pary walutowej. Dzisiaj kontynuowana była dyskusja na temat ewentualnej pomocy dla Grecji. Po tym, jak na rynek napłynęła informacja, iż ze względu na opieszałość UE, niewykluczone, że kraj ten będzie zmuszony zwrócić się z prośbą o wsparcie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w notowaniach euro powstała negatywna presja. Neutralne dla tej waluty okazało się natomiast dzisiejsze wystąpienie premiera Grecji. Z jego wypowiedzi wynika, iż zależy mu, by UE przedstawiła konkretny mechanizm pomocy na najbliższym szczycie, który odbędzie się 25-26 marca. W innym przypadku Grecja prawdopodobnie rozpocznie rozmowy z MFW. Naciski te mogą być odpowiedzią na ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Niemiec, którzy wątpili w to, iż na najbliższym spotkaniu UE zapadną jakieś konkretne decyzje we wspomnianej kwestii. Doniesienia z tego spotkania mogą w przyszłym tygodniu istotnie wpływać na kurs EUR/USD. Notowania złotego w ostatnich godzinach pozostawały wyjątkowo stabilne. Kurs EUR/PLN konsolidował się w pobliżu 3,8700. Na jego większy spadek nie pozwala obecnie bardzo istotne wsparcie na poziomie 3,8600. Z drugiej strony do większej korekty wzrostowej w notowaniach tej pary walutowej niezbędne wydaje się silniejsze pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty zaczyna dzisiejszą sesję stabilnie ? notowania EUR/PLN pozostają w pobliżu poziomów 3,8600 ? 3,8700. Wartość dolara natomiast wzrosła lekko w pobliże 2,8400 za sprawą zniżkującego od wczoraj kursu EUR/USD. W nadchodzących dniach raczej nie powinniśmy obserwować większej zmienności na rynku złotego. Z jednej strony nastroje inwestycyjne na światowych giełdach, jak również sentyment w naszym regionie sprzyjają krajowej walucie. Z drugiej jednak poziom 3,8600 hamuje silniejsze umocnienie ? odbicie od tego wsparcia może nawet chwilowo wyciągnąć kurs euro w okolice 3,9000. Wczoraj miała miejsce kolejna udana aukcja polskich obligacji. Tym razem były to 11-letnie papiery dłużne o zmiennym kuponie. Popyt wyniósł 15,5 mld zł, pięciokrotnie przekraczając podaż. Słabiej wypadła wczorajsza aukcja długu w Czechach. Tamtejsze Ministerstwo Finansów zaoferowało 5-letnie obligacje o łącznej wartości 5,95 mld koron. Popyt okazał się niewiele wyższy od podaży, przekraczając nieco 8 mld koron. Inwestorzy w Czechach najprawdopodobniej szykują się na ofertę euroobligacji, której wartość może sięgnąć nawet 2 mld euro. Aukcja być może odbędzie się jeszcze przed majowymi wyborami do czeskiego parlamentu.
Dziś na rynek z regionu nie napłyną żadne istotne publikacje makroekonomiczne. Jedynie w Polsce o godz. 14.00 zostanie przedstawiony protokół z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej.

Wczoraj w notowaniach EUR/USD, po nieudanej próbie trwałego przebicia istotnego oporu 1,3800, obserwowaliśmy odreagowanie. Było ono kontynuowane również na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Wartość euro względem dolara spadła w okolice 1,3670. Najbliższe istotne wsparcie, które może hamować jej zniżkę to poziom 1,3640. Jeśli jednak powiodą się próby jego przebicia, kolejnym celem dla notowań EUR/USD stanie się poziom 1,3550. Na rynek napłynęły nowe informacje na temat ewentualnej pomocy dla Grecji. Podczas gdy wydawało się, że udzielenie wsparcia przez Unię Europejską jest tylko kwestią czasu, pojawiły się opinie, że być może wspomniany kraj powinien zwrócić się z prośbą o pomoc do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Pogląd ten wyraził m.in. jeden z przedstawicieli partii A. Merkel (CDU). Jego zdaniem udzielenie wsparcia Grecji bez udziału MFW byłoby ?bardzo odważnym eksperymentem?. Ze strony niemieckiej pojawiły się ponadto opinie, że na najbliższym szczycie unijnym, który odbędzie się 25-26 marca prawdopodobnie nie zapadną żadne ostateczne decyzji we wspomnianej kwestii. Nieoficjalne źródła greckie donoszą, że władze Grecji mogą zwrócić się do MFW z prośbą o pomoc na początku kwietnia. Inwestorzy negatywnie odebrali wspomniane doniesienia. Stworzyły one presję spadkową w notowaniach EUR/USD. Z jednej strony zwrócenie się z prośbą o pomoc do Funduszu może opóźnić działania pomocowe, z drugiej byłoby to świadectwo tego, iż strefa euro nie jest w stanie sama poradzić sobie ze swoimi problemami.
Dzisiaj poznamy odczyty kilku wskaźników z Eurolandu i USA, nie powinny one mieć jednak zbyt dużego wpływu na wartość euro względem dolara. Zostaną dzisiaj przedstawione m.in. dane o bilansie handlu zagranicznego ze strefy euro (godz. 11.00) oraz inflacji konsumentów (13.30) i indeksie wskaźników wyprzedzających koniunkturę (15.00) z USA.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Za nami bardzo spokojna sesja na rynku złotego. Kurs EUR/PLN pozostawał dziś w wąskim przedziale 3,8600 ? 3,8700. Większej zmienności nie przyniosły nawet lepsze od oczekiwań dane o produkcji przemysłowej. Produkcja wzrosła w lutym o 9,2% r/r, prognozowano natomiast wzrost o 8,9% r/r. Przebicie poziomu 3,8600 w nadchodzących dniach będzie raczej dość trudne. Wartość ta z jednej strony stanowi bardzo silne techniczne wsparcie. Ponadto ruch spadkowy notowań EUR/PLN hamują ostatnie gołębie wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej. Zmniejszają one prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych na początku drugiej połowy bieżącego roku ? taki scenariusz był natomiast do tej pory najbardziej oczekiwany przez uczestników rynku. W najbliższym czasie możliwa jest kontynuacja konsolidacji w obserwowanym od prawie 2 tygodni 5-groszowym przedziale 3,8600 ? 3,9100. Notowania USD/PLN wykazały dziś lekką tendencję wzrostową, która doprowadziła kurs w pobliże poziomu 2,8200. Była ona efektem stabilizacji EUR/PLN i spadków eurodolara. Kurs EUR/USD jeszcze nad ranem zwyżkował aż do oporu 1,3800, wspierany przez gołębi komentarz Fed do decyzji w sprawie stóp procentowych. Wartość ta jednak okazała się dziś zbyt trudna do pokonania, w efekcie czego przez większość sesji europejskiej mogliśmy obserwować odreagowanie w okolice 1,3750. Kalendarz wydarzeń makroekonomicznych na zagranicznym rynku był dość ubogi, co dodatkowo wsparło odreagowanie w notowaniach EUR/USD.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na początku bieżącej sesji złoty ponownie umacnia się. Notowania EUR/PLN zeszły do poziomu 3,8600, a kurs USD/PLN zniżkuje w okolice 2,8000. Zdecydowanemu umocnieniu podlega również forint węgierski. Jedynie korona czeska pozostaje relatywnie stabilna, po tym jak wczoraj na rynek napłynęły słabe dane o sprzedaży detalicznej z Czech, które zdecydowanie ochłodziły oczekiwana inwestorów na podwyżki stóp procentowych w tym kraju. Obecnie koszt pieniądza wynosi tam 1% i znajduje się na najniższym poziomie wśród europejskich gospodarek wschodzących. Wczoraj na rynek napłynęła wypowiedź kolejnego członka Rady Polityki Pieniężnej dotycząca przyszłej polityki monetarnej w Polsce. Zdaniem A. Glapińskiego stopy procentowe w naszym kraju mogą wzrosnąć pod koniec 2010 r. Inflacja po osiągnięciu minimum w wakacje, znów zacznie rosnąć. Według ostatniej projekcji inflacji, tempo wzrostu cen będzie przyspieszać również w 2011 r. i 2012 r. Aby przeciwdziałać tym tendencjom, zdaniem Glapińskiego Rada powinna zacząć podnosić stopy już pod koniec bieżącego roku. Jakkolwiek jest to jeden z bardziej jastrzębich komentarzy ze strony członków RPP, jakie w ostatnich dniach napłynęły na rynek, to i tak niweluje on oczekiwania uczestników rynku, iż stopy procentowe w kraju mogą zacząć rosnąć na początku drugiej połowy bieżącego roku. Ostatnie łagodniejsze wypowiedzi członków Rady i podkreślanie przez nich roli RPP w zapewnianiu stabilności notowań złotego, mogą póki co hamować silniejsze umocnienie polskiej waluty. Dziś inwestorzy oczekują na dane o produkcji przemysłowej z Polski. Oczekuje się, iż wzrosła ona w lutym o 8,9% r/r. Publikacja ta będzie miała miejsce o godz. 14.00. W tym samym czasie poznamy jeszcze odczyt inflacji producentów (PPI) za luty.

Kurs EUR/USD rozpoczął dzisiejsze notowania od wzrostów. Zdołał on nawet znaleźć się ponad bardzo istotnym oporem 1,3800. Jeśli przebicie tej bariery okaże się trwałe, powstanie przestrzeń do zwyżki do poziomu 1,4000. Wzrostowi kursu EUR/USD sprzyja fakt, iż w przedstawionym wczoraj komunikacie po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) amerykańskie władze monetarne zachowały łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Nie zmieniono stóp procentowych i powtórzono stwierdzenie, że powinny one pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas. Podobnie jak w styczniu ze zdaniem tym nie zgodził się jeden z przedstawicieli FOMC, który opowiada się za nieco szybszym zacieśnianiem polityki pieniężnej. Łagodne nastawienie do polityki monetarnej zachowuje również Bank Japonii. Zmusza go do tego deflacja, szkodząca japońskiej gospodarce oraz mocny jen. Na dzisiejszym posiedzeniu BoJ pozostawił stopy na dotychczasowym poziomie i zdecydował się ponadto na zwiększenie o 100% programu wspierającego płynność na rynku finansowym. Program ten polega na udzielaniu 3-miesięcznym pożyczek o bardzo niskim koszcie. Po rozszerzeniu opiewa on na kwotę 222 mld USD. Jen nieco stracił na wartości po zakończeniu posiedzenia Banku Japonii. Kurs EUR/JPY wzrósł do szczytu z minionego tygodnia usytuowanego w pobliżu 125,00. Poziom ten zdołał zatrzymać zwyżkę. W najbliższym czasie może pozostawać istotnym oporem. Dzisiaj odbędzie spotkanie OPEC. Zostanie na nim podjęta decyzja w sprawie limitów wydobycia ropy naftowej dla członków kartelu. Prawdopodobnie nie zostaną one zmienione. Taka decyzja została już wliczona w wartość surowca, w związku z czym nie powinna mieć wpływu na jego notowania. Wartość baryłki ropy Brent kształtuje się obecnie w pobliżu marcowych szczytów usytuowanych nieco ponad 81,00 USD. Poziom ten to pierwszy istotny opór w notowaniach surowca. Kolejny usytuowany jest bardzo blisko ? bo już na 82,00 USD. W pobliżu drugiej z wymienionych wartości znajdują się niespełna półtoraroczne maksima.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Druga połowa dzisiejszej sesji przyniosła zdecydowaną zwyżkę eurodolara. Notowania pary EUR/USD wzrosły do poziomu 1,3760 bezpośrednio po tym jak na rynek napłynęły informacje o potwierdzeniu ratingu Grecji przez agencję Standard & Poor?s. Agencja potwierdziła ocenę wiarygodności kredytowej na poziomie BBB+ i zdjęła ją z listy obserwacyjnej. Perspektywa ratingu tego kraju nadal jednak pozostaje negatywna. Zdaniem S&P Grecja powinna być w stanie sprostać tegorocznemu celowi budżetowemu, zakładającemu ograniczenie deficytu do poziomu 8,7% PKB. Dzisiejsze dane, jakie napłynęły na rynek nie wywarły większego wpływu na notowania eurodolara. Opublikowany przed południem wskaźnik instytutu ZEW z Niemiec okazał się nieco lepszy od prognoz, jednak słabszy od poprzedniego odczytu. Spadł on w marcu do poziomu 44,5 pkt z 45,1 pkt, zakładano natomiast zniżkę do 43,7 pkt. W dalszej części dnia poznaliśmy dane z amerykańskiego rynku nieruchomości ? również i one okazały się nieznacznie lepsze od prognoz. Liczba pozwoleń na budowę domów wyniosła w lutym 612 tys., wobec przewidywanych 610 tys. Liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych kształtowała się natomiast na poziomie 575 tys., czyli o 5 tys. więcej niż zakładały prognozy. W obecnym momencie inwestorzy oczekują już tylko na komunikat do decyzji Fed w sprawie stóp procentowych ? poznamy go o godz. 19.15. Na rynku złotego sesja przebiegała w spokojnych nastrojach. Kurs EUR/PLN przez większość dnia pozostawał poniżej poziomu 3,8900. Również na polskim rynku dane makro nie wywarły większego wpływu na zachowanie inwestorów. Poznaliśmy dziś dane o zatrudnieniu i płacach w sektorze przedsiębiorstw. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w lutym o 2,9% r/r wobec oczekiwanych 2,6% r/r. Minimalnie poniżej prognoz wypadły dane o zatrudnieniu. Spadło ono w lutym o 1,1% r/r, podczas gdy prognozowano zniżkę o 1% r/r.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty rozpoczyna dzisiejszą sesję w pobliżu poziomu 3,8900 zł za euro. Od kilku dni notowania polskiej waluty podlegają stabilizacji.
Ostatnia fala umocnienia PLN zaniepokoiła polskie władze monetarne. W minionym tygodniu prezes Narodowego Banku Polskiego S. Skrzypek powiedział, iż sytuacja na krajowym rynku walutowym odbiega od fundamentów. W ostatnią sobotę natomiast przyznał, iż złoty ma obecnie szansę na stabilizację. Za stabilizacją notowań PLN opowiada się sporo członków Rady Polityki Pieniężnej. Wczoraj Elżbieta Chojna-Duch powiedziała, iż Rada czuwa również nad stabilnością polskiej waluty. Dodała ponadto, iż póki co nie widzi pola dla podwyżek stóp procentowych. Po ostatnich jastrzębich wypowiedziach prezesa Narodowego Banku Polskiego oraz kilku członków RPP, które wsparły oczekiwania na podwyżki stóp procentowych i przyczyniły się do obserwowanej ostatnio dynamicznej aprecjacji złotego, Rada nieco złagodniała. Wczorajsze dane o inflacji konsumentów, wskazujące na znaczący spadek tempa wzrostu cen w lutym do 2,9% r/r, dodatkowo odsuwają w czasie moment oficjalnej zmiany nastawienia RPP z ?neutralnego? na ?restrykcyjne?. Przed zbyt szybkimi podwyżkami stóp procentowych przestrzegł również Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zdaniem przedstawicieli MFW oczekiwany silny wzrost gospodarczy w naszym kraju jest wciąż niepewny. Dziś na rynek z Polski napłyną dane dotyczące zatrudnienia oraz wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Oczekuje się, iż zatrudnienie w lutym spadło o -1% r/r, a przeciętna płaca wzrosła o 2,6% r/r. Publikacja danych będzie miała miejsce o godz. 14.00

W poniedziałek kurs EUR/USD przebił wsparcie na poziomie 1,3700, co otworzyło mu drogę do zniżki w pobliże kolejnej istotnej bariery 1,3640. Ograniczenie to zdołało ostatecznie zahamować spadek. Dzisiaj obserwowaliśmy nieudaną próbę powrotu ponad 1,3700. Zwiększa ona szansę na ponowny test poziomu 1,3640.
Wczorajsze spotkanie ministrów finansów strefy euro nie przyniosło żadnych ostatecznych rozstrzygnięć. Według oficjalnych informacji przygotowywano na nim techniczne rozwiązania umożliwiające udzielenie pomocy Grecji, jeśli okazałaby się ona konieczna. Pogłoski mówią, że pomoc ta miałaby polegać na udzieleniu bezpośrednich pożyczek. Zgodnie z doniesieniami z nieoficjalnych źródeł nie ustalono kwoty, na jaką miałyby one opiewać, ani jakie miałoby być ich oprocentowanie. O szczegóły tego typu może być trudno również w najbliższym czasie, mimo dzisiejszego spotkania ministrów finansów całej Unii Europejskiej. Wydaje się, że obecnie jedynie oficjalne i konkretne informacje na temat ewentualnego wsparcia dla Grecji byłyby w stanie istotnie wpłynąć na notowania EUR/USD.
Dzisiaj o godz. 19.15 poznamy decyzję amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza w USA prawdopodobnie pozostanie bez zmian. Tradycyjnie istotniejszy od decyzji w sprawie stóp będzie dla inwestorów oficjalny komentarz do niej. Uczestnicy rynku spekulują obecnie na temat tego, kiedy FOMC zrezygnuje ze stwierdzenia, że koszt pieniądza powinien pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas. Raczej nie nastąpi to jednak na dzisiejszym spotkaniu.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Kurs EUR/USD po porannym spadku w dalszej części dzisiejszej sesji europejskiej konsolidował się w pobliżu poziomu wparcia 1,3700. Pod koniec notowań na Starym Kontynencie wsparcie to zostało jednak pokonane, a kurs eurodolara zniżkował do poziomu 1,3650. Jeśli przebicie poziomu 1,3700 okazałoby się trwałe, otworzy to przestrzeń do większego spadku. Dane, jakie dzisiaj zostały przedstawione z największych gospodarek, w tym najważniejszy wskaźnik ? produkcja przemysłowa z USA, nie różniły się na tyle od prognoz, by dać impuls do silnych zmian wartości euro względem dolara. Produkcja w Stanach Zjednoczonych wzrosła w lutym o 0,1% m/m, podczas gdy oczekiwano, iż utrzyma się na poziomie ze stycznia. Wynik nieznacznie lepszy od prognoz osiągnął również wskaźnik tworzony przez nowojorski Fed. Publikacje te nie wywołały większych emocji wśród inwestorów. Podobnie jak dane o napływie kapitałów do USA, który w styczniu okazał się zdecydowanie niższy niż w grudniu. Obecnie inwestorzy wstrzymują się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na najbliższe istotne wydarzenia makroekonomiczne. Jeszcze dzisiaj odbędzie się spotkanie ministrów finansów strefy euro (początek tego spotkania zaplanowany jest na godz. 17.00). Jutro dołączą do nich ministrowie pozostałych państw Unii Europejskiej. Jednym z tematów ich rozmów będzie prawdopodobnie ewentualna pomoc dla Grecji. Inwestorzy oczekują również m.in. na jutrzejszy komunikat po posiedzeniu amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Notowania złotego, podobnie jak kurs EUR/USD, pozostawały dzisiaj umiarkowanie stabilne. Kurs EUR/PLN po porannym wzroście w okolice 3,9000, odnotował niewielki spadek i wszedł w fazę konsolidacji ponad 3,8900. O godz. 14.00 poznaliśmy dane z Polski na temat inflacji CPI. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w naszym kraju wzrosły w lutym o 2,9% r/r, co jest wynikiem nieco niższym od prognoz. Dane te potwierdziły oczekiwany przez MF i NBP spadek inflacji w naszym kraju. MF prognozuje, że wskaźnik CPI zbliży się w marcu do poziomu 2,5%, a w okresie wakacyjnym będzie niższy niż 2%. Oczekiwania te zgodne są z szacunkami przedstawionymi w lutowej projekcji inflacji sporządzonej przez NBP, w związku z czym nie wnoszą nic nowego na rynek. Stąd też brak reakcji notowań złotego. Przedstawiciele polskich władz monetarnych w ostatnich dniach zdecydowali się na kilka interwencji słownych, mających na celu zahamowanie umocnienia złotego. Z podobnymi krokami mieliśmy do czynienia dzisiaj. E. Chojna-Duch z RPP powiedziała, iż Rada w swych działaniach skupia się nie tylko na utrzymaniu inflacji na odpowiednim poziomie, ale również na zachowaniu stabilności notowań złotego. Stwierdziła ona również, iż obecnie nie ma przesłanek do podwyżek stóp procentowych w Polsce. Wspomniane interwencje słowne władz monetarnych, bliskość bardzo istotnego wsparcia w notowaniach EUR/PLN (okolice poziomu 3,8600) oraz przynajmniej chwilowe pogorszenie nastrojów na rynkach prawdopodobnie sprawią, że złotemu trudno będzie w najbliższym czasie kontynuować umocnienie.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty rozpoczął bieżącą sesję w okolicach poziomu 3,8900 PLN za EUR oraz 2,8300 PLN za USD. Na rynku walutowym w regionie, w tym również na krajowym rynku obserwujemy stabilizację notowań. W sobotę prezes Narodowego Banku Polskiego S. Skrzypek powiedział, iż złoty po silnym umocnieniu i lekkiej korekcie, powinien obecnie podlegać stabilizacji. Wcześniej w minionym tygodniu prezes NBP wyraził swoje zaniepokojenie zbyt silnym umocnieniem PLN, oceniając iż obecna sytuacja na rynku polskiej waluty odbiega od fundamentów.
Dziś z Polski o godz. 14.00 napłyną dane dotyczące inflacji konsumentów w lutym. Oczekuje się, iż tempo wzrostu cen spowolniło w minionym miesiącu do 3,0% r/r z 3,6% r/r. Według S. Skrzypka inflacja osiągnie swoje minimum w okresie letnim, schodząc do 1,5% r/r. Utrzymałaby się ona zatem w przedziale wahań +/- 1% wokół celu NBP, wyznaczonego na poziomie 2,5%. Z Czech poznaliśmy dziś dane dotyczące inflacji producentów. Wskaźnik PPI w ujęciu rocznym wypadł poniżej oczekiwań ? ceny w sektorze produkcyjnym spadły w lutym o 2% r/r, podczas gdy prognozowano ich spadek o 1,6% r/r. Uwaga inwestorów w regionie skupi się dziś zapewne na spotkaniu ministrów finansów strefy euro, w czasie którego będą dyskutowane możliwości pomocy dla borykającej się z problemami fiskalnymi Grecji. Zdaniem przedstawicieli dwóch największych gospodarek Eurolandu ? Francji i Niemiec ? dzisiejsze spotkanie może nie przynieść żadnych nowych szczegółów czy rozwiązań. Jest bowiem na nie jeszcze za wcześnie. Nowy tydzień kurs EUR/USD rozpoczął od umiarkowanego spadku. Zdołał on zejść pod pierwsze istotne wsparcie 1,3730. Kolejna ważna bariera, która może hamować ruch spadkowy to poziom 1,3700. Dzisiaj o losach eurodolara mogą zadecydować dane z USA na temat produkcji przemysłowej w lutym. Z uwagi na to, że w Stanach Zjednoczonych zmieniono już czas na letni, poznamy je o godzinę wcześniej niż zwykle, tj. o 14.15. Opublikowane w piątek dane z tego kraju na temat sprzedaży detalicznej okazały się lepsze od prognoz, przez co zahamowały wcześniejszą zwyżkę w notowaniach EUR/USD. Kolejny dobry odczyt wskaźnika z USA znacząco zmniejszyłby szansę na powrót do wzrostu wartości euro względem dolara. W najbliższym czasie pewien wpływ na kurs EUR/USD mogą mieć doniesienia z dzisiejszego spotkania Eurogrupy oraz z jutrzejszego posiedzenia ministrów finansów całej Unii Europejskiej. Inwestorzy będą przede wszystkim oczekiwać na decyzję w sprawie Grecji. Wciąż liczą oni na konkretne informacje w sprawie ewentualnej pomocy dla tego kraju, mimo że przedstawiciele władz Francji i Niemiec wątpią w możliwość osiągnięcia porozumienia w tej sprawie w najbliższych dniach. Spotkanie Eurogrupy rozpocznie się dzisiaj prawdopodobnie o godz. 17.00, natomiast posiedzenie ministrów finansów krajów UE jutro o 9.00. Dzisiaj poznaliśmy opinię agencji Moody?s na temat stanu najbardziej rozwiniętych gospodarek. Wg jej analityków wzrosło prawdopodobieństwo tego, że ocena wiarygodności kredytowej Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii może zostać obniżona. Stało się to za sprawą problemów z ogromnym deficytem fiskalnym tych krajów. Wciąż jednak w najbardziej realnym scenariuszu agencja Moody?s zakłada, iż ich ratingi pozostaną bez zmian. Dolar nie zareagował na wspomniane doniesienia. Dość silnie na wartości stracił natomiast funt. Kurs GBP/USD odnotował spadek z okolic poziomu 1,5200, aż do 1,5050. Najbliższe istotne wsparcie w notowaniach tej pary walutowej do psychologiczna bariera 1,5000.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja w odróżnieniu od kilku ostatnich obfitowała w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Odczyty wskaźników makro decydowały dzisiaj o losach EUR/USD. Po publikacji lepszych od prognoz danych z Eurolandu na temat styczniowej dynamiki produkcji przemysłowej wartość euro względem dolara wybiła się górą z dotychczasowego przedziału wahań 1,3450-1,3730 i poszybowała do kolejnego istotnego oporu na poziomie 1,3800. Bariery tej nie zdołała już jednak przebić. O godz. 14.30 poznaliśmy lepszy od prognoz odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej z USA. W minionym miesiącu sprzedaż w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 0,3% m/m, podczas gdy oczekiwano jej spadku 0,2%. Dane te dały impuls do umocnienia dolara i spadku kursu EUR/USD w okolice przebitego wcześniej górnego ograniczenia kanału konsolidacji. W najbliższym czasie poziomy 1,3730 oraz 1,3800 będą kluczowe dla notowań wartości euro względem dolara. Trwałe pokonanie jednego z nich może dać impuls do dalszego dynamicznego ruchu. W chwili obecnej, mimo popołudniowego spadku kursu EUR/USD, bardziej prawdopodobny wydaje się ruch wzrostowy. Na rynek napłynęły dzisiaj kolejne pogłoski związane z ewentualnym planem pomocy dla Grecji, jaki miałaby stworzyć Unia Europejska. Według najnowszych nieoficjalnych doniesień plan ten może opiewać na kwotę nawet 55 mld EUR. Inne źródło donosi, iż na temat ewentualnej pomocy dla Grecji ministrowie finansów UE będą omawiać na początku przyszłego tygodnia. Wsparcie to miałoby polegać na gwarantowaniu obligacji, bądź też na udzieleniu pożyczki. Wobec dużej w ostatnim czasie liczby pogłosek na temat Grecji, notowania EUR/USD nieco się na nie uodporniły. Większy wpływ na kurs tej pary walutowej powinny mieć dopiero oficjalne ustalenia przedstawione przez władze UE. Notowania złotego podczas dzisiejszej sesji europejskiej pozostawały stabilne. Kurs EUR/PLN konsolidował się w wąskim przedziale 3,8850-3,9000. Dzisiejsze notowania potwierdziły istotność pasma oporów 3,9000-3,9100.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Miniony tydzień na rynku złotego upłynął pod znakiem lekkiej korekty notowań polskiej waluty. Notowania EUR/PLN po fali systematycznych spadków zatrzymały się w okolicach poziomu 3,8700, stanowiącego bardzo silne wsparcie. Zostało ono wyznaczone przez 61,8% zniesienia długoterminowej fali wzrostowej kursu EUR/PLN, obserwowanej od sierpnia 2008 r. do marca 2009 r. Na początku tygodnia notowania tej pary walutowej konsolidowały się wokół wspomnianego wsparcia, a konsolidację wspierał ubogi kalendarz makroekonomiczny oraz niezdecydowanie inwestorów na rynku globalnym. Ostatecznie jednak kurs EUR/PLN poddał się ruchowi korekcyjnemu, który doprowadził wartość euro w pobliże poziomu 3,9100 zł. Korekta miała miejsce po bardzo udanej aukcji polskich 2-letnich obligacji rządowych. Popyt zgłoszony przez inwestorów w czasie aukcji pierwotnej wyniósł prawie 14 mld zł, przy podaży na poziomie 4,55 mld. Jest to drugi najlepszy wynik w historii tego typu papierów dłużnych. Rekord padł w czasie aukcji w styczniu bieżącego roku, kiedy to łączna wartość zgłoszonych zleceń kupna wyniosła 16,6 mld zł. Środowa aukcja mogła być dobrym pretekstem by sprowadzić kurs EUR/PLN poniżej poziomu 3,8700. Fakt, iż inwestorzy nie wykorzystali tej szansy i nie pokonali wspomnianego wsparcia, wskazuje iż rynek miał ochotę na odreagowanie. Korektę wsparły również gołębie komentarze ze strony niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej oraz słowa prezesa Narodowego Banku Polskiego S. Skrzypka, zdaniem którego obecne zachowanie rynku złotego odbiega od fundamentów. Dynamiczna aprecjacja polskiej waluty zaczyna niepokoić władze monetarne, a także osoby odpowiedzialne za politykę gospodarczą naszego kraju. Umacniający się złoty z jednej strony wspiera krajowy wzrost gospodarczy, z drugiej jednak zbyt silna aprecjacja PLN może zaszkodzić polskiemu PKB poprzez negatywny wpływ na konkurencyjność cenową eksportu. Pomimo silnego popytu wewnętrznego, wzrost gospodarczy naszego kraju zależy również od popytu zagranicznego. Ten z kolei jest wypadkową m.in. kondycji gospodarczej partnerów handlowych oraz konkurencyjności cenowej polskiego eksportu. Silne osłabienie złotego podczas kryzysu podniosło atrakcyjność naszych towarów eksportowych, co było jednym z czynników wspierających późniejsze ożywienie gospodarcze. W obecnym momencie jednak umocnienie złotego powoduje, iż polskie towary stają się mniej atrakcyjne dla nabywców zza granicy. Niepokoi powrót ujemnego wyniku na rachunku obrotów bieżących ? po słabym grudniowym odczycie salda (-1034 mln EUR), w styczniu deficyt obrotów bieżących wyniósł 710 mln euro, czyli więcej niż oczekiwane 636 mln EUR. W związku z tym nie dziwi wspomniana interwencja słowna prezesa S. Skrzypka. Zagrożenie dla gospodarki ze strony zbyt silnego złotego podkreślają również członkowie Rady Polityki Pieniężnej ? A. Bratkowski oraz A. Rzońca. Zdaniem pierwszego z nich RPP powinna w bieżącym roku kierować się nie tylko celem inflacyjnym, ale również stabilizacją złotego. Nie jest on w związku z tym zwolennikiem zbyt szybkich podwyżek stóp procentowych ? mogłyby one bowiem doprowadzić do jeszcze bardziej dynamicznej aprecjacji polskiej waluty.

Przez pierwsze cztery sesje mijającego tygodnia w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy konsolidację. Kurs tej pary walutowej pozostawał w niespełna miesięcznym przedziale wahań 1,3450-1,3730. Konsolidacji eurodolara sprzyjał brak publikacji istotnych danych makroekonomicznych ze strefy euro i Stanów Zjednoczonych. Odczyty ważniejszych wskaźników z tych gospodarek napłynęły na rynek dopiero w piątek. Wtedy też kurs EUR/USD wybił się górą ze wspomnianego pasma wahań i dotarł do kolejnego istotnego oporu 1,3800. Nie zdołał jednak go pokonać. Jeśli kolejne próby trwałego przebicia tej bariery powiodą się, wartość euro względem dolara zyska potencjał do dalszej dynamicznej zwyżki.
Piątkowemu wzrostowi eurodolara sprzyjała m.in. publikacja danych ze strefy euro na temat produkcji przemysłowej w styczniu. Wzrost tego wskaźnika okazał się znacznie większy od prognoz – wyniósł 1,7% m/m, podczas gdy oczekiwano, iż osiągnie 0,8%. Ponadto dokonano znacznej rewizji danych za grudzień, co dodatkowo zwiększyło pozytywny wydźwięk najnowszego odczytu. Wspomniane dane były o tyle zaskakujące, że przedstawiony w poniedziałek wskaźnik dotyczący Niemiec ? największej gospodarki Eurolandu wypadł gorzej od prognoz.
Przebicie bariery 1,3800 w notowaniach EUR/USD uniemożliwił w piątek m.in. lepszy od prognoz odczyt danych z USA na temat sprzedaży detalicznej. Wskaźnik ten wzrósł w minionym miesiącu o 0,3% m/m, przy prognozowanym spadku o 0,2%. Dane te dały do impuls do umocnienia dolara. W najbliższym czasie to właśnie odczyty wskaźników makroekonomicznych ze strefy euro i USA mogą decydować o losach eurodolara.
W przyszłym tygodniu poznamy kilka istotnych wskaźników ze Stanów Zjednoczonych (m.in. dynamikę produkcji przemysłowej). Uwagę inwestorów skupiać będzie również publikacja komunikatu po posiedzeniu amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Warto pamiętać, że z uwagi na zmianę czasu w USA na letni, która nastąpi w weekend, dane z tego kraju będziemy poznawać o godzinę wcześniej niż zwykle. Sesja na amerykańskich giełdach będzie rozpoczynać się o godz. 14.30. Taki stan rzeczy utrzyma się przez dwa tygodnie, do momentu aż w Polsce i w innych państwach europejskich przesuniemy wskazówki o godzinę do przodu.
W ostatnich dniach na rynek napłynęły kolejne pogłoski na temat tego, iż Grecja otrzyma wsparcie od Unii Europejskiej. Według najnowszych nieoficjalnych doniesień pomoc mogłaby opiewać na kwotę nawet 55 mld EUR. Dopóki na rynek nie napłyną oficjalne informacje na ten temat, do wspomnianych spekulacji nie należy przykładać zbyt dużej wagi. Ostatnie dni pokazały, że władzom Grecji może być dość trudno wprowadzić dodatkowe cięcia budżetowe wymagane przez UE. Sprzeciwiają się im zdecydowanie greccy obywatele. W ostatnich dniach został przez nich zorganizowany kolejny strajk generalny. Protesty te sprawiają, iż negatywne nastroje wokół Grecji, które w ostatnim czasie powodowały osłabienie euro, nie mogą ulec całkowitemu złagodzeniu. Jest to jeden z czynników, który w ostatnim czasie uniemożliwiał rozpoczęcie się większej korekty wzrostowej w notowaniach eurodolara. Piątkowa zwyżka kursu tej pary walutowej pokazuje, że być może kwestia ta schodzi obecnie na drugi plan. Ponownie większy wpływ na wartość euro względem dolara temat Grecji będzie miał prawdopodobnie wtedy, gdy zostaną przedstawione ostateczne decyzje władz EU w sprawie pomocy dla tego kraju oraz gdy jego rząd uczyni pierwsze kroki na drodze wprowadzania w życie dodatkowych cięć budżetowych.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.