W czwartek najważniejsze amerykańskie indeksy ostro zanurkowały w reakcji na obawy, że konflikt w Libii może przełożyć się na wybuch zamieszek na Bliskim Wschodzie. Inwestorów szczególnie niepokoi fakt, że narasta napięcie polityczne w Arabii Saudyjskiej ? kraju, który jest największym światowym producentem ropy naftowej. Średnia giełdowa Dowa i S&P 500 spadły o 1,9 proc. Indeksy te zamknęły czwartkową sesję poniżej kluczowych, psychologicznych poziomów 12000 i 1300 punktów. Zaledwie co dwudziesta spółka z grona firm tworzących indeks S&P 500 zakończyła dzień na plusie, a najmocniej przecenione zostały spółki z sektora paliwowego. Indeks Nasdaq 100 zniżkował z kolei o 1,7 proc., znajduje się poniżej dołków z ostatniej korekty, a najbliższym wsparciem są grudniowe dołki w okolicach 2265 punktów. Silne trzęsienie ziemi, które nawiedziło Japonię, nie przerwało pracy giełdy. Nikkei 225 przedłużył w piątek serię spadkowych sesji, zniżkował o 1,7 proc. i znalazł się na najniższym od początku lutego poziomie 10 254 punktów. Po przełamaniu w środę ważnego wsparcia na poziomie 2800 punktów i linii średnioterminowego trendu wzrostowego indeks S&P ASX 200 kontynuował spadki. W piątek stracił 1,2 proc., w tydzień 4,5 proc. Indeks australijskich blue chipów zakończył dzień na poziomie 2645 punktów, najbliższe wsparcie stanowi poziom 4600 punktów. Główny indeks giełdy w Szanghaju zniżkował o 0,7 proc. i znajduje się w pobliżu wsparcia na poziomie 2930 punktów. Hang Seng stracił 1,6 proc. i zamknął tydzień na poziomie 23250 punktów. Na najważniejszych giełdach Europy Zachodniej trwa przecena. W niespełna godzinę po rozpoczęciu notowań DAX tracił 1 proc. i spadał pod poziom 7000 punktów, CAC 40 zniżkował o 0,7 proc. do poziomu 3935 punktów, a FTSE 100 był na 0,3 ? proc. minusie i poziomie 5825 punktów. Przed 10.00 WIG 20 tracił 0,2 proc. i znajdował się w okolicy ważnego wsparcia w pobliżu 2750 punktów. Indeks szerokiego rynku zniżkował o 0,4 proc. do poziomu 47737 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bliski wschód,
Europa Zachodnia,
giełda pracy,
giełdy światowe,
Hang Seng,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks FTSE,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
Libia,
przecena,
ropa naftowa,
Szanghaj |
Od początku eskalacji konfliktu w Libii nastroje inwestorów zmieniają się jak w kalejdoskopie, byki potrzebują silnego bodźca żeby się uaktywnić. We wtorek pretekst do zakupów napłynął z sektora finansowego. Bank of America będzie regularnie wypłacał dywidendę, planuje programy skupu akcji własnych, a roczny zysk przed opodatkowaniem ma docelowo wynosić nawet 40 mld dolarów. Po takich zapowiedziach członka zarządu bankowego giganta kurs akcji wystrzelił o 4,7 proc. Podrożały również papiery innych instytucji finansowych ? m. in. J.P. Morgan o 2,7 proc., a American Express o 3,5 proc. Pozytywne wiadomości z sektora finansowego zachęciły inwestorów do zakupów. Dow Jones Industrial Average wzrósł o do 12214 punktów, S&P 500 o 0,9 proc. do 1321 punktów, a indeks Nasdaq 100 po zwyżce o 0,4 proc. finiszował w okolicach 2340 punktów. W rezultacie główne amerykańskie indeksy oddaliły się od ważnych poziomów wsparcia. Na parkietach azjatyckich od początku tygodnia przeważają kupujący. Nikkei 225 wzrósł środę o 0,6 proc. do poziomu 10590 punktów. Hang Seng zwyżkował o 0,4 proc. do poziomu 23810 punktów. Główny indeks giełdy w Szanghaju wzrósł o 0,7 proc. i zakończył dzień zaledwie 2 punkty ponad psychologicznym poziomem 3000 punktów. Nastroje na rynkach regionu sprzyjała udana sesja na Wall Street oraz zahamowanie wzrostu cen ropy naftowej. Na 0,8 – proc. minusie i poziomie 4767 punktów zakończył dzień indeks australijskich blue chipów. S&P ASX 200 nie zdołał nie tylko obronić wielokrotnie testowanej psychologicznej bariery 4800 punktów, ale również przełamał średnioterminową linię trendu wzrostowego. WIG 20 zakończył wtorkową sesję na poziomie najwyższym od czerwca 2008, jednak nie zdołał przełamać górnego ograniczenia konsolidacji na poziomie 2800 punktów. W środę na otwarciu warszawski indeks blue chipów zyskiwał 0,19 proc. i znajdował się zaledwie 0,01 punktu poniżej kluczowego oporu. Indeks szerokiego rynku rósł o 0,16 proc. i znajdował się w pobliżu poziomu 48500 punktów. W mieszanych nastrojach rozpoczęły się z kolei notowania na giełdach Europy Zachodniej. Minimalnie, o 0,04 i 0,07 proc., spadały FTSE 100 i CAC 40. Z kolei frankfurcki DAX zyskiwał 0,2 proc.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
Bank of America,
Europa Zachodnia,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
instytucje finansowe,
Libia,
sektor finansowy,
Szanghaj,
Wall Street |
W poniedziałek amerykańskie indeksy kontynuowały piątkowe wzrosty. Dow Jones Industrial Average zwyżkował o 0,8 proc do poziomu 12226 punktów, S&P 500 o 0,6 proc. w okolice1330 punktów. Indeks technologicznego rynku Nasdaq zamknął sesję na symbolicznym plusie, na poziomie 2782 punktów. W rezultacie główne średnie giełdowe wymazały znaczną część zeszłotygodniowej korekty. Przeceny zostały zatrzymane przy pierwszych istotnych poziomach wsparcia, co potwierdza siłę rynku. W lutym wzrosty głównych średnich giełdowych napędzane były pozytywnymi doniesieniami ze spółek i dobrymi danymi makroekonomicznymi. W ciągu miesiąca Nasdaq Composite zyskał nieco ponad 3 proc., S&P 500 3,2 proc., Dow Jones Industrial Average 2,8 proc. Wzrosty na Wall Street dodały animuszu kupującym na większości rynków azjatyckich. W Tokio Nikkei 225 wzrósł o 1,2 proc., do poziomu 10754 punktów. Drożały przede wszystkim papiery instytucji finansowych i producentów aut, których kurs zareagował na trwające od początku tygodnia osłabienie jena ? kurs USD/JPY powrócił ponad poziom 82,00. Indeks PMI dla chińskiego sektora przemysłu w lutym wyniósł 51,7 pkt., w styczniu osiągnął 54,5 pkt. Spadek wartości indeksu rynki odczytały jako pierwszą oznakę skuteczności zacieśniania polityki monetarnej przez Ludowy Bank Chin. Indeks chińskiej giełdy Shanghai Composite zwyżkował o 0,5 proc., a indeks Hang Seng o 0,25 proc. i finiszowały na poziomie odpowiednio 2919 i 23396 punktów. We wtorek S&P ASX 200 ponownie zamknął sesję na nieznacznym, 0,1 ? proc. minusie i zakończył dzień na poziomie 4826 punktów. Indeks australijskich blue chipów na 10 ostatnich sesji aż 8 zakończył pod kreską, w tym czasie stracił ok. 2,1 proc., ale utrzymuje się powyżej kluczowego poziomu 4800 punktów.Na rynkach Europy Zachodniej po raz kolejny w centrum uwagi będą doniesienia ze spółek. Przed południem CAC 40 i DAX kontynuowały wczorajsze, silne wzrosty. Główny indeks frankfurckiej giełdy zyskiwał 0,8 proc., a paryski indeks blue chipów rósł o 0,5 proc. Indeksy te znajdowały się na poziomie odpowiednio 7327 i 4132 punktów. Zyskiwała również średnia giełdowa FTSE 100, która była na 0,4 ? proc. plusie i powracała nad bardzo ważny poziom 6000 punktów. Na warszawskim parkiecie WIG i WIG 20 traciły po około 0,25 proc. Indeks szerokiego rynku znajdował się na poziomie 47427 punktów, a indeks blue chipów utrzymywał się około 10 punktów ponad barierą 2700 punktów, którą pokonał w poniedziałek. Gorączka sezonu wyników rozpoczyna się na dobre także na rodzimym parkiecie. Jeszcze przed rozpoczęciem sesji wyniki zaprezentowało 15 spółek, w tym miedziowy gigant KGHM. Po publikacji raportu papiery Polskiej Miedzi znalazły się w skromnym gronie pięciu spółek, których notowania były we wtorkowe przedpołudnie nad kreską. Wzrostom przewodziły drugi dzień z rzędu akcje Polimkeksu ? Mostostalu, których kurs wystrzelił dziś o blisko 4,5 proc.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Surowce | Tagged:
Azja,
blue chipy,
CAC,
dane makroekonomiczne,
DAX,
Europa,
Europa Zachodnia,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks giełdy frankfurckiej,
indeks Nikkei,
indeks WIG,
indeks WIG20,
indeksy a,
indeksy amerykańskie,
instytutcje finansowe,
KGHM,
Ludowy Bank Chin,
Mostostal,
Polimex,
Polska Miedź,
rynek azjatycki,
rynek Nasdaq,
Tokio,
USA,
Wall Street |
Miniony tydzień przebiegał pod znakiem systematycznej zniżki notowań eurodolara z poziomu 1,4200 w okolice 1,3920. Kurs tej pary walutowej nie wyczerpał jeszcze potencjału do spadków. Za dalszą aprecjacją amerykańskiej waluty przemawia wybicie się indeksu dolarowego ponad poziom ustanowionych w połowie grudnia 2009 roku szczytów. Silnym poziomem wsparcia, który ograniczyć może na pewien czas spadek eurodolara jest wartość 1,3800, wyznaczona przez 50-procentowe zniesienie trwającej od marca fali wzrostowej.
Miniony tydzień obfitował w publikacje makroekonomiczne oraz istotne wydarzenia gospodarcze. Kluczowym momentem była decyzja FOMC w sprawie stóp procentowych. Komitet zgodnie z oczekiwaniami pozostawił koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie, jednak dla inwestorów istotniejszy był oficjalny komentarz amerykańskich władz monetarnych do tej decyzji. FOMC ponownie podkreślił w nim, że łagodne nastawienie w polityce monetarnej będzie kontynuowane jeszcze przez dłuższy okres czasu. Ponadto pozytywnie przez inwestorów odebrana została zapowiedź przygotowania rynku do wycofania z obiegu pakietów stymulujących ze względu na sukcesywnie postępujące ożywienie gospodarcze. Prowadzona do tej pory polityka monetarna przez Fed jest zadowalająca dla większości przedstawicieli amerykańskich władz politycznych na co wskazuje fakt, że Senat wybrał Bena Bernanke na drugą kadencja szefa Rezerwy Federalnej stosunkiem głosów 70 do 30. Na zakończenie tygodnia poznaliśmy dynamikę amerykańskiego PKB za czwarty kwartał. Wyniosła ona w skali roku 5,7% , podczas gdy prognozy zakładały rezultat na poziomie 4,6%. Presję spadkową na notowania eurodolara oprócz aprecjacji waluty amerykańskiej wywiera także osłabiające się euro. Główną przyczyną obserwowanego ostatnio osłabienia wspólnej waluty względem dolara amerykańskiego jest eskalacja problemów fiskalnych najsłabszych gospodarek Eurolandu ? m.in. Grecji, Portugalii i Hiszpanii. Za tymi doniesieniami idą negatywne opinie agencji ratingowych, obniżki perspektyw ratingów, a ostatecznie redukcje samych ocen długu. Najprawdopodobniej wszystkie gospodarki będą musiały poradzić sobie same z kłopotami, pomimo iż na rynku wciąż pojawiają się pogłoski o możliwej pomocy finansowej ze strony niektórych członków Unii Europejskiej. Póki co Grecja zdecydowała się na emisję długu w celu pokrycia deficytu budżetowego. Aukcja 5-letnich obligacji zakończyła się sporym sukcesem ? wartość popytu wyniosła 25 mld euro, sprzedano natomiast papiery o wartości 8 mld euro. Było to sporym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę fakt, iż oprocentowanie kontraktów CDS (zabezpieczających przez bankructwem emitenta obligacji) wzrosło w ostatnich dniach do 400 pb. Postępujący spadek notowań eurodolara jest także sygnałem sugerującym możliwość wystąpienia głębszej korekty na rynku akcji. Napływ kapitału do USA wskazywać może na spadek apetytu na bardziej ryzykowne inwestycje w tym wycofywanie się z rynków wschodzących. Warto tutaj także wspomnieć o zamykaniu transakcji carry trade, które w dużej mierze napędzały trwające od marca 2009 roku wzrosty.
Na przestrzeni minionego tygodnia kurs EUR/PLN pozostawał w konsolidacji w przedziale 4,0600 ? 4,1000. Dopiero w piątek mogliśmy obserwować wybicie dołem z tego kanału wahań, w efekcie czego notowania euro względem złotego zniżkowały w okolice 4,0400.
Fakt, iż polska waluta nie osłabiła się powyżej 4,1000 zł za euro, pomimo silnego pogorszenia nastrojów na rynkach zachodnioeuropejskich, pozytywnie świadczy o sentymencie względem krajowej gospodarki, a także pozostałych krajów naszego regionu. Nie można powiedzieć, iż złoty jest niezależny od nastrojów na światowych rynkach, jednak negatywny wpływ wydarzeń w Eurolandzie był ograniczony i spowodował raczej zahamowanie aprecjacji PLN niż jego deprecjację. Inwestorzy w regionie Europy Środkowo ? Wschodniej już kilkukrotnie mieli okazję zdyskontować problemy fiskalne lokalnych gospodarek. Dyscyplina, do jakiej zostały zmuszone poszczególne kraje Europy Środkowo ? Wschodniej ? albo w wyniku zobowiązań nałożonych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy lub też Komisję Europejską, spowodowała, iż gospodarki te mają obecnie lepsze perspektywy fiskalne niż wspomniane kraje Eurolandu. Możliwe, iż właśnie ta relatywnie wyższa stabilność fiskalna zmniejsza presję deprecjacyjną w notowaniach walut regionu, w tym złotego. Ponadto, można powiedzieć, że ostatnie kłopoty budżetowe w Eurolandzie raczej tylko przypomniały inwestorom o problemach w regionie niż je im uświadomiły. Ostatnio bowiem wydawało się, jakby uczestnicy rynku odsunęli na drugi plan słabą kondycję sektora finansów publicznych w regionie, skupiając się na pozytywnych aspektach lokalnych gospodarek. Efektem ożywienia problemów fiskalnych nie było w związku z tym silne osłabienie, a raczej ruch deprecjacyjny w ramach kanału wahań (EUR/PLN, EUR/HUF). Podczas gdy względem krajów takich jak Portugalia, Hiszpania czy Grecja dokonywane są obniżki perspektyw ratingu, czy nawet redukcje samych ocen długu, w przypadku jednego z najsilniej dotkniętych przez kryzys krajów ? Węgier Moody?s zapowiedział na początku stycznia możliwość podniesienia perspektywy ratingu w długim terminie. Kraje Bałtyckie natomiast, które praktycznie doświadczyły ataku spekulacyjnego na krajowe waluty, zapowiadają gotowość do przyjęcia euro w ciągu najbliższych kilku lat. Ponadto wiele instytucji finansowych ocenia, iż gospodarki Europy Środkowo ? Wschodniej będą w bieżącym roku rosły szybciej niż Europa Zachodnia.
W bieżącym tygodniu z Polski napłynęły dane dotyczące dynamiki PKB w 2009 r. Wyniosła ona 1,7%, czyli nieco powyżej oczekiwań na poziomie 1,6%. Biorąc pod uwagę roczny wzrost gospodarczy, szacuje się, iż wzrost PKB w IV kwartale minionego roku kształtował się na poziomie 3% r/r. Oficjalne dane poznamy jednak na początku marca. Złoty nie zareagował zbyt silnie na te doniesienia ? ze względu na niewielkie odchylenie od prognoz nie stanowiły one dużego zaskoczenia dla rynku.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DMTMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Ben Bernanke,
cds,
eurhuf,
euro,
Euroland,
Europa Środkowo - Wschodnia,
Europa Zachodnia,
eurpln,
finanse publiczne,
FOMC,
Grecja,
Hiszpania,
indeks dolarowy,
kłopoty budżetowe,
Komisja Europejska,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania eurodolara,
Polska,
Portugalia,
rynki zachodnioeuropejskie,
spadek eurodolara,
UE,
Unia Europejska,
USA |
Na początku dzisiejszej sesji notowania EUR/PLN testują dolne ograniczenie kilkudniowego przedziału wahań 4,0600 ? 4,1000. Fakt, iż złoty nie osłabia się, pomimo eskalacji problemów fiskalnych w Eurolandzie świadczy pozytywnie o nastrojach na polskim rynku, a także w regionie, gdzie notowania walut w większości zachowują się dość stabilnie. Polska waluta wciąż podlega działaniu negatywnych nastrojów na oblanym rynku ? powodują one jednak obecnie wyhamowanie umocnienia złotego, a nie jak bywało wcześniej jej silne osłabienie. Inwestorzy na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy już kilkukrotnie mieli okazję zdyskontować problemy budżetowe gospodarek naszego regionu. Dyscyplina, do jakiej zostały zmuszone poszczególne kraje Europy Środkowo Wschodniej albo w wyniku zobowiązań nałożonych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (Węgry, Rumunia) lub też Komisję Europejską (Polska), spowodowała, iż gospodarki te mają obecnie lepsze perspektywy fiskalne niż wspomniane kraje Eurolandu. Możliwe, iż właśnie ta relatywnie wyższa stabilność fiskalna zmniejsza presję deprecjacyjną w notowaniach walut regionu, w tym złotego. Dziś o godz. 11.00 będzie miała miejsce konferencja, w czasie której premier D. Tusk przedstawi plan konsolidacji krajowych finansów publicznych.
Sentyment inwestycyjny względem lokalnych gospodarek wspiera również fakt, iż wzrost gospodarczy krajów Europy Środkowo ? Wschodniej będzie w bieżącym roku wyższy niż w Europie Zachodniej. Według oficjalnych prognoz Ministerstwa Finansów Czech PKB tego kraju wzrośnie w 2010 r. o 1,3% po spadku o 4% w minionym roku. Wczoraj również Węgry dokonały oficjalnej rewizji prognozy dynamiki PKB na 2010 r. ? rząd przewiduje, iż krajowa gospodarka, należąca do najsilniej doświadczonych przez kryzys, skurczy się w bieżącym roku o zaledwie 0,3%.
Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej euro w dalszym ciągu traciło na wartości względem dolara. Kurs EUR/USD zszedł do poziomu 1,3913 ? najniższego od lipca. Po trwałym przebiciu psychologicznej bariery 1,4000, kolejnym celem dla kursu tej pary walutowej może stać się 1,3800. Jej notowania są już jednak dość silnie wyprzedane, dlatego też dynamika zniżki w najbliższym czasie może się nieco zmniejszyć. Ewentualne próby chwilowego odreagowania powinna powstrzymywać bariera 1,4000. W ostatnim czasie głównym czynnikiem oddziałującym na kurs EUR/USD była niechęć inwestorów do euro wywołana obawami związanymi z problemami Grecji. Dzisiaj na kurs tej pary walutowej ma szansę dodatkowo wpłynąć inny czynnik ? prezentowane o godz. 14.30 wstępne dane na temat PKB Stanów Zjednoczonych w IV kw. Prognozy odnośnie tego wskaźnika są dość optymistyczne ? inwestorzy oczekują, że wzrósł on o 4,6%. W III kw. natomiast odnotował zwyżkę o 2,2%. Z publikowanych dzisiaj danych, oprócz odczytu dynamiki PKB USA, wpływ na notowania EUR/USD mogą mieć również publikacje indeksu Chicago PMI oraz indeksu Uniwersytetu Michigan.
W najbliższym czasie inwestorzy prawdopodobnie w dalszym ciągu z uwagą będą śledzić doniesienia o kondycji fiskalnej mniej rozwiniętych państw strefy euro. Już dzisiaj będzie miało miejsce dość ważne wydarzenie związane z tą kwestią ? minister finansów Hiszpanii przedstawi plan ograniczenia krajowego deficytu budżetowego. Planowane cięcia w wydatkach mogą do 2013 r. osiągnąć nawet 50 mld EUR. Hiszpania, podobnie jak Grecja również ma duże problemy z deficytem ? w ubiegłym roku według szacunków Komisji Europejskiej mógł on sięgnąć nawet 11,2%. Wczoraj w godzinach popołudniowych w notowaniach GBP/USD obserwowaliśmy dynamiczny spadek. Kurs tej pary walutowej powrócił w okolice 1,6100. Impuls do spadku dała opinia agencji S&P na temat tego, że brytyjskiego sektora bankowego nie można zaliczyć do jednego z najbardziej stabilnych. Mimo tak silnego impulsu fundamentalnego, kurs GBP/USD nie zdołał przebić istotnego wsparcia na poziomie 1,6100. Dzisiaj kształtuje się on na 1,6150. Wydaje się jednak, że w najbliższym czasie bariera 1,6100 zostanie ponownie przetestowana. Jej ewentualne przebicie powinno dać silny impuls do większego spadku.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chicago pmi,
Euroland,
Europa Środkowo - Wschodnia,
Europa Zachodnia,
eurpln,
eurusd,
Finanse Czech,
finanse publiczne,
gbpusd,
Grecja,
Hiszpania,
KE,
Komisja Europejska,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
minister finansów,
PKB,
Polska,
Rumunia,
Stany Zjednoczone,
Węgry |
Na Wall Street piątkową sesję główne indeksy zakończyły na minusie. Dow Jones zniżkował o 0,44%, S&P 500 o 0,61%, a technologiczny Nasdaq stracił na zamknięciu 0,79%. Była to trzecia sesja spadkowa z rzędu. Impuls do zniżki dały słabsze od prognoz odczyty danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Sierpniowa dynamika zamówień na dobra trwałego użytku wypadła znacznie poniżej oczekiwań. Zamówienia spadły o 2,4% m/m, wobec prognozowanego wzrostu o 0,5% m/m. Negatywne zaskoczenie przyniosły również dane na temat sprzedaży domów na rynku pierwotnym w sierpniu.
Na zniżkujące giełdy w Ameryce, spadkami zareagowały indeksy na parkietach azjatyckich. Koreański KOSPI tracił na dzisiejszym zamknięciu 0,94%, Hang Seng 1,98%, a chiński Shanghai Composite spadał aż o 2,65%. Na minusie również zakończył dzień japoński Nikkei 225, który zniżkował do poziomu najniższego od dwóch miesięcy. Dodatkowy impuls do spadku tego indeksu nadszedł ze strony jena, który zyskując na wartości szkodzi japońskim eksporterom.
W ślad za spadkami na pozostałych kontynentach, na początku dzisiejszej sesji zniżkowały również indeksy europejskie. Około godziny 10.00 niemiecki DAX spadał o 0,34%, brytyjski FTSE 250 0,91%, a francuski CAC 40 o 0,85%. Solidarnie z giełdami Europy Zachodniej traci także rodzimy WIG 20. Na początku dnia polski indeks odnotowywał spadek o 0,35%. Pesymistyczne nastroje na globalnych rynkach raczej nie pozwolą dziś na powrót warszawskiego parkietu do większych wzrostów.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
Ameryka,
brytyjski FTSE,
chinski shanghai composite,
Europa Zachodnia,
francuski cac,
Hang Seng,
indeks kroreanski kospi,
japonski nikkei,
niemiecki dax,
rodzimy wig20,
stany zjednczone,
Wall Street,
warszawski parkiet |
Piątkową sesję amerykańskie indeksy giełdowe zakończyły na plusie. Dow Jones zyskał 0,37%, S&P 500 0,26%, a technologiczny Nasdaq 0,29%. Większe zmiany na amerykańskim rynku nie miały miejsca prawdopodobnie ze względu na brak istotnych danych makroekonomicznych w piątkowym kalendarzu. Pewien wpływ jednak na notowania miały rekomendacje analityków z Citigroup, Credit Suisse czy Bank of America, zachęcające do kupowania akcji takich spółek jak Procter&Gamble, Chevron czy SanDisk. Rekomendacje poprawiły sentyment inwestycyjny wśród uczestników rynku i w rezultacie zadecydowały o dodatnim wyniku indeksów na koniec tygodnia.
Ostatnia sesja amerykańska nie miała większego wpływu na dzisiejszą sesję azjatycką, gdzie na plusie zakończył notowania jedynie chiński Shanghai Composite z wynikiem 0,15%. Natomiast koreański KOSPI i Hang Seng z Hong Kongu odnotowały dzisiaj spadki odpowiednio o 0,25% i 0,70%. Dziś jednak panowała mniejsza płynność na rynku azjatyckim ze względu na długi weekend w Japonii i dni wolne na tamtejszej giełdzie.
Giełdy europejskie rozpoczęły dzisiejszą sesję zniżkami. Niższe ceny surowców uderzają w spółki sektora wydobywczego, a te z kolei ciągną indeksy europejskie w dół. Niemiecki DAX tracił na początku notowań 0,88%, brytyjski FTSE 250 0,38%, a francuski CAC 40 0,45%. Odmiennie natomiast w pierwszej godzinie sesji kształtował się rodzimy WIG 20, który zyskiwał 0,42%. Prawdopodobnie jednak w dalszej części dnia, warszawski indeks podąży w ślad za zniżkującymi giełdami z Europy Zachodniej.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie indeksy,
Bank of America,
Chevron,
Citigroup,
Credit Suisse,
dane makroekonomiczne,
Europa Zachodnia,
FTSE,
Hang Seng,
Hong Kong,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks KOSPI,
Japonia,
Proceter&Gamble,
San Disk,
sesja amerykańska,
sesja azjatycka,
Shanghai Composite |