W czasie dzisiejszej sesji na rynku złotego polska waluta zachowywała się stabilnie ? notowania EUR/PLN przez większość czasu pozostawały w pobliżu poziomu 3,8700, a USD/PLN oscylował w okolicach 2,8500.
Lekką zniżkę kursów obserwować można było w okolicach południa, do czego przyczyniła się bardzo udana aukcja polskiego długu. Ministerstwo Finansów zaoferowało 2-letnie obligacje o łącznej wartości 4,55 mld zł, popyt natomiast wyniósł prawie 14 mld zł. Jest to drugi najlepszy wynik w historii aukcji tego typu papierów ? rekord padł w czasie tegorocznej aukcji styczniowej, kiedy to inwestorzy zgłosili popyt wysokości 16,6 mld zł. Zgodnie z przewidywaniami jednak wsparcie na poziomie 3,8700 PLN za EUR, wyznaczone przez 61,8% zniesienia Fibonacciego wytrzymało, hamując silniejszą aprecjację złotego. Pod koniec sesji europejskiej kurs EUR/PLN kształtował się nieco wyżej, w okolicach 3,8800. Inwestorów zaskoczyła dziś wypowiedź prezesa NBP S. Skrzypka. Powiedział on, iż obecna sytuacja na rynku złotego odbiega od fundamentów. Dodał wprawdzie, iż nasza gospodarka wyróżnia się pozytywnie siła fundamentów oraz rosnącym PKB, jego zdaniem jednak przemawia to za stabilizacją notowań polskiej waluty. Na rynku eurodolara panował dziś spokój. Notowania EUR/USD znajdują się w pośrodku kanału wahań 1,3450 ? 1,3700. Większej zmienności w notowaniach tej pary walutowej można spodziewać się pod koniec tygodnia, kiedy to na rynek napłyną dane m.in. o produkcji przemysłowej w Eurolandzie i sprzedaży detalicznej w USA.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aprecjacja złotego,
eur,
Euroland,
eurpln,
eurusd,
Gospodarka,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
PKB,
PLN,
polski dług,
produkcja przemysłowa,
rynek eurodolara,
sprzedaż detaliczna,
usdpln |
Na początku dzisiejszej sesji kurs EUR/PLN wciąż konsoliduje się w pobliżu poziomu 3,8700, stanowiącego 61,8% zniesienia fali wzrostowej, obserwowanej w okresie od sierpnia 2008 r. do marca 2009 r. Jakkolwiek dalsze umocnienie polskiej waluty jest realne, poziom ten jednak może w nadchodzących dniach stanowić silne wsparcie dla kursu EUR/PLN. W obliczu ubogiego kalendarza makroekonomicznego w bieżącym tygodniu oraz niezdecydowania inwestorów na światowych rynkach, kontynuacja konsolidacji jest bardzo prawdopodobna. Zdaniem ministra finansów J. Rostowskiego Polska może osiągnąć przewagę konkurencyjną nad pozostałymi gospodarkami naszego regionu poprzez zdecydowane ograniczenie długu publicznego. ?Chcemy by Polska była jednym z pięciu najmniej zadłużonych krajów Unii Europejskiej? ? powiedział w wywiadzie dla dzisiejszego Financial Times minister.
Dziś na krajowym rynku odbędzie się aukcja 2-letnich obligacji rządowych. Ministerstwo Finansów planuje ofertę o łącznej wartości 3,5 ? 4,5 mld zł. Prawdopodobnie jednak, bez względu na ostateczną wartość emisji, popyt i tak będzie zdecydowanie wyższy od sprzedaży. Dzisiejsza aukcja powinna stanowić wsparcie dla złotego w pierwszej połowie sesji ? kurs EUR/PLN ma szansę pozostawać na niskim poziomie w pobliżu wsparcia 3,8700. Jego przebicie, jak już wspomniano może być jednak trudne, nawet przy udanej aukcji.
Dzisiejsza sesja na rynku eurodolara rozpoczęła się od spadku kursu tej pary walutowej z powrotem w okolice 1,3550. Walucie Eurolandu szkodzi wczorajszy komunikat agencji ratingowej Fitch, zdaniem której nie ma podstaw, by podnieść negatywną perspektywę ratingu Portugalii. Kraj ten należy do najsłabszych gospodarek Eurolandu, posiadających jeden z najwyższych w strefie euro deficytów fiskalnych (deficyt planowany na 2010 r. kształtuje się na poziomie 8,3% PKB). Inwestorzy obawiają się, czy Portugalia nie podzieli losów Grecji. Rząd Portugalii robi jednak wszystko by tego uniknąć ? w poniedziałek przedstawiono plan naprawy finansów publicznych, zakładający ograniczenie deficytu do poziomu 2,8% PKB w 2013 r. Zostanie to osiągnięte poprzez cięcia wydatków w sektorze budżetowym i ograniczenie inwestycji publicznych. Ponadto planowana jest podwyżka podatków dla osób o najwyższych dochodach oraz podatków od zysków giełdowych. Póki co inwestorzy wciąż obdarzają zdecydowanie większym zaufaniem gospodarkę Portugalii niż Grecji. Różnica pomiędzy oprocentowaniem rządowych obligacji portugalskich i analogicznych papierów dłużnych emitowanych przez rząd Niemiec wynosi nieco ponad 100 pb, w przypadku Grecji natomiast różnica ta wynosi powyżej 300 pb.
W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej inwestorzy poznali dane dotyczące eksportu oraz importu Chin. Okazały się one lepsze od prognoz, co wsparło waluty związane z rynkiem surowców, w tym dolara australijskiego, który po raz kolejny testował poziom 0,9160. Eksport Państwa Środka wzrósł w lutym o 45,7% r/r, import zaś zanotował zwyżkę o 44,7% r/r. W obydwu przypadkach oczekiwano natomiast wyniku nie przewyższającego 40% r/r. Dziś kalendarz makroekonomiczny dla Europy oraz USA, podobnie jak w poprzednich dniach, nie obfituje w zbyt wiele publikacji.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Chiny,
deficyt publiczny,
dług publiczny,
dolar australijski,
Euroland,
Europa,
eurpln,
Financial Times,
finanse publiczne,
Grecja,
kalendarz makroekonomiczny,
minister,
minister finansów,
Niemcy,
państwo środka,
Polska,
polska waluta,
popyt,
Portugalia,
rynek eurodolara,
rynek surowce,
Rząd,
sesja azjatycka,
UE,
Unia Europejska,
USA |
W mijającym tygodniu obserwowaliśmy stopniowe umocnienie złotego względem euro. Kurs EUR/PLN każdego dnia notował spadek przynajmniej o 1 gr i zszedł z poziomu 3,9400 do 3,8700. Tym samym zbliżył się do bardzo ważnego wsparcia usytuowanego w okolicach 3,8600 – zniesienia Fibonacciego 61,80% ruchu wzrostowego, jaki miał miejsce w notowaniach tej pary walutowej w drugiej połowie 2008 r. i na początku 2009. Ostatnie kluczowe poziomy zniesień tego ruchu ? 50,0% oraz 38,2% na pewien czas hamowały aprecjację polskiej waluty względem euro. Tak też może być i tym razem. Podobnie jak złoty w ostatnich dniach na wartości zyskiwały również inne waluty naszego regionu, jednak skala ich aprecjacji była mniejsza. Inwestorzy zaczęli dostrzegać fakt, iż polska gospodarka prezentuje się bardzo korzystnie na tle innych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Z pewnością uczestnicy rynku doceniają również fakt, iż nasz kraj jako jedyny z Unii Europejskiej zdołał w ostatnim czasie uniknąć recesji. Dynamika PKB za 2009 r. oraz przedstawione w mijającym tygodniu dane o wzroście gospodarczym Polski w IV kw. 2009 r. (wyniósł on 3,1% r/r, wobec oczekiwań na poziomie 3,0%) stawiają nas w czołówce państw europejskich. Nie należy przy tym jednak zapominać, iż nasz kraj zmaga się z nadmiernym deficytem budżetowym. Negatywne oddziaływanie tego czynnika w ostatnich tygodniach jednak zneutralizowała publikacja przez rząd Planu Konsolidacji i Rozwoju 2010-2011 oraz aktualizacji Programu Konwergencji. Problemy fiskalne ponownie wyjdą na pierwszy plan prawdopodobnie dopiero przy okazji aktualizacji budżetu w połowie roku. Jednym z czynników zwiększających atrakcyjność złotego na tle innych walut naszego regionu jest perspektywa szybszego rozpoczęcia fazy podnoszenia stóp procentowych w naszym kraju. Po ostatnim posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej prezes NBP powiedział, iż należy zacząć myśleć o zacieśnieniu polityki pieniężnej. W mijającym tygodniu to stwierdzenie powtórzył. Słowa te są o tyle ważne, iż dotychczas S. Skrzypek prezentował bardzo łagodne stanowisko. Zmiana jego nastawienia czyni bardzo wysokim prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych jeszcze w bieżącym roku. Naszym zdaniem najbardziej realne wydają się dwie podwyżki w drugiej połowie roku po 25 pb każda. Pogląd taki w ostatnim czasie czasie wyraziła również m.in. przedstawicielka RPP A. Zielińska-Głębocka. Jej zdaniem z oficjalnym ogłoszeniem zmiany nastawienia Rady na bardziej restrykcyjne należy poczekać jeszcze 1-2 miesiące. Korzystając z obserwowanego w ostatnim czasie wśród inwestorów zagranicznych wzrostu zainteresowania polskimi aktywami, polski rząd postanowił przeprowadzić emisję obligacji denominowanych w dolarach przeznaczonych na rynek azjatycki. Sprzedaż będzie miała miejsce prawdopodobnie w przyszłym miesiącu. Wartość sprzedawanych instrumentów dłużnych może osiągnąć poziom 1 mld USD. Powodzenie tej emisji powinno być pozytywnym sygnałem dla notowań złotego.
Mijający tydzień na światowych rynkach walutowych obfitował w istotne wydarzenia makroekonomiczne. Żadne z nich nie przyniosło jednak ostatecznych rozstrzygnięć w notowaniach EUR/USD. Choć kurs tej pary walutowej w ostatnich dniach charakteryzował się wysoką zmiennością, to na ostatniej sesji tygodnia kształtował się w pobliżu poziomu z pierwszej. Mimo braku przełomu w krótkoterminowej perspektywie bardziej prawdopodobny wydaje się ruch wzrostowy.
Od dłuższego czasu jednym z głównych tematów skupiających uwagę inwestorów na rynku eurodolara są problemy fiskalne Grecji. Kwestia ta pozostawała istotna również w ostatnich dniach. Pod naciskiem państw Unii Europejskiej władze Grecji stworzyły plan dodatkowych działań nakierowanych na ograniczenie deficytu budżetowego. Cięcia te mogą osiągnąć kwotę nawet 4,8 mld EUR. Ogłoszenie planu zostało dobrze przyjęte przez władze monetarne i polityczne UE. Obecnie jest on szczegółowo analizowany przez przedstawicieli Unii. Konieczność przeprowadzenia dodatkowych działań ograniczających deficyt była głównym warunkiem udzielenia przez państwa UE wsparcia Grecji. Mimo iż wiele wskazuje na to, że warunek ten został właściwie spełniony, kraje Unii wciąż nie są zbyt chętne, by pomocy tej udzielić. Z tego względu greckie władze rozważają zwrócenie się z prośbą o wsparcie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jak podkreśla premier Grecji, jego kraj nie żąda pieniędzy położonych na tacy. Pragnie jedynie otrzymać pożyczkę o koszcie niższym niż finansowanie pozyskiwane poprzez emisję obligacji przez to państwo. Plan zwrócenia się z prośbą o pomoc do MFW może być czynnikiem, który ostatecznie zmobilizuje władze UE do udzielenia wsparcia Grecji. Będą one chciały pokazać, że Unia potrafi sama sobie radzić ze swoimi problemami. Ogłoszenie działań pomocowych powinno być czynnikiem, który da impuls do umocnienia euro względem dolara. Na fakt, iż problemy Grecji powinny zostać rozwiązane w ramach UE wskazał w ostatnich dniach m.in. prezes Europejskiego Banku Centralnego na konferencji po zakończeniu posiedzenia ECB. Na posiedzeniu tym zdecydowano o pozostawieniu stóp procentowych w strefie euro na dotychczasowym poziomie. Decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami i nie wpłynęła na notowania EUR/USD. ECB zachował neutralne nastawienie do polityki pieniężnej. Z tonu w jakim został sformułowany komentarz do decyzji w sprawie stóp można wnioskować, iż koszt pieniądza w Eurolandzie w najbliższych miesiącach nie zostanie podniesiony. Na ostatniej sesji mijającego tygodnia miało miejsce wydarzenie, na które uczestnicy rynku najbardziej czekali ? został opublikowany oficjalny comiesięczny raport z amerykańskiego sektora pracy. Przed jego odczytem obawiano się, iż z uwagi na trudne warunki pogodowe panujące w lutym, kluczowy wskaźnik ? zmiana zatrudnienia poza sektorem rolniczym, może wypaść dość słabo. Tak się jednak nie stało. Co prawda w USA w minionym miesiącu ubyło etatów, jednak był to ubytek mniejszy od oczekiwań (liczba miejsc pracy zmniejszyła się o 35 tys. podczas gdy oczekiwano jej spadku o 50 tys). Ze względu na to, że dane te nie różniły się zbyt silnie od prognoz, w notowaniach EUR/USD po ich publikacji nie obserwowaliśmy przełomu. Kurs EUR/USD co prawda odnotował chwilowy spadek o kilkadziesiąt pipsów, jednak sytuacja techniczna w jego notowaniach nie uległa większej zmianie. Z uwagi na to, że wspomniane dane nie były w stanie zadecydować o losie eurodolara, w najbliższym czasie kluczowa dla kursu tej pary walutowej może być kwestia ewentualnego wsparcia dla Grecji. Jeśli zostanie ono udzielono, nastroje wokół tego kraju prawdopodobnie ulegną dalszej poprawie (już teraz obserwowany jest stopniowy wzrost zainteresowania obligacjami tego kraju), co ostatecznie powinno pociągnąć do góry notowania euro względem dolara.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aprecjacja polskiej waluty,
deficyt budżetowy,
dolar,
euro,
Euroland,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurpln,
eurusd,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania złotego,
para walutowa,
Plan Konsolidacji i Rozwoju,
polityka pieniężna,
Polska,
Program Konwergencji,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek azjatycki,
sektor pracy,
sektor rolniczy,
stopa procentowa,
UE,
Unia Europejska,
władze monetarne |
Wczoraj złoty, po okresie konsolidacji, zdołał jeszcze nieco zyskać na wartości. Kurs EUR/PLN zszedł pod dotychczasowe minima 3,8900, nowy dołek odnotowując w pobliżu 3,8850. Dzisiaj kształtuje się w pobliżu drugiej z wymienionych wartości. Najbliższe godziny nie powinny przynieść silniejszych zmian w notowaniach polskiej waluty, bowiem inwestorzy będą wstrzymywać się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Prezentacja comiesięcznego raportu Departamentu Pracy może istotnie wpłynąć na nastroje inwestycyjne na światowych rynkach, które to w ostatnim czasie decydują o losach złotego. Wydźwięk tych danych dla kursu EUR/PLN będzie jasny ? po lepszym odczycie kurs tej pary walutowej powinien jeszcze nieco pogłębić ostatnie spadki, z kolei po gorszym będziemy prawdopodobnie obserwować silniejsze odreagowanie ostatniej zniżki. Wymowa dla pary USD/PLN nie będzie tak oczywista ? np. lepsze dane to dobra informacja zarówno dla dolara, jak i pośrednio dla złotego. Dlatego w przypadku kursu tej pary walutowej raport Departamentu Pracy może przynieść jedynie chwilowy wzrost zmienności. Waluty naszego regionu wciąż są odporne na negatywny wpływ doniesień o problemach fiskalnych Grecji. Mimo że kraje wschodzące Europy Środkowo-Wschodniej w dalszym ciągu zmagają się z nadmiernymi deficytami, inwestorzy nie dostrzegają analogii z sytuacją panującą w Grecji. Dzieje się tak bowiem wiele państw naszego regionu już wcześniej podjęło zdecydowane działania nakierowane na uzdrowienie finansów publicznych, a obecnie nawet zaczynają już być widoczne pierwsze pozytywne tego efekty. Jako przykład można podać Łotwę, która z uwagi na poważne problemy została wsparta przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. I choć wsparcie to w dalszym ciągu dostaje ? MFW zatwierdził właśnie kolejną transzę pożyczki, to jednak przedstawiciele jej władz otwarcie mówią już, iż plan pomocy należy ograniczyć. Łotwa powoli zaczyna wychodzić na prostą dzięki działaniom porządkującym finanse publiczne, które były warunkiem otrzymania międzynarodowej pomocy. Jest to dobra informacja dla wszystkich walut naszego regionu, w tym złotego, gdyż często wrzucane są one przez inwestorów do jednego koszyka.
Pod koniec czwartkowej sesji europejskiej w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy dość silny spadek ? kurs tej pary walutowej zszedł z poziomu 1,3680 do 1,3550. Do tego ruchu przyczyniło się m.in. wystąpienie J. C. Trichet po zakończeniu posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, na którym zdecydowano o pozostawieniu stóp w strefie euro na dotychczasowym poziomie. Prezes ECB zachował neutralne nastawienie do polityki pieniężnej, mimo iż zapowiedział wycofanie części programu wspierającego płynność na rynkach finansowych. Z tonu jego wypowiedzi można było wyczytać, iż stopy procentowe w Eurolandzie w najbliższych miesiącach prawdopodobnie nie zostaną podwyższone. Inwestorzy zwrócili uwagę na jego słowa dotyczące Grecji. Otóż stwierdził on, iż kraj ten nie powinien zwracać się z prośbą o wsparcie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jego zdaniem tego typu kwestie powinny być rozwiązywane w ramach Unii Europejskiej. Słowa te były reakcją na wypowiedź premiera Grecji, który stwierdził, iż jeśli jego kraj nie zostanie wsparty przez UE, może zwrócić się z prośbą o pomoc do MFW. Wczoraj polityk ten podkreślał, iż nie chodzi mu o pieniądze położone na tacy, tylko o pożyczkę o niższym koszcie, niż obecny koszt pozyskania finansowania przez Grecję poprzez emisję obligacji. Inwestorzy negatywnie zareagowali na wypowiedź prezesa ECB, gdyż kraje UE, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie są obecnie zbyt chętne do udzielenia wsparcia. Wydaje się jednak, że forma obwarowanej pewnymi warunkami pożyczki jest do zaakceptowania przez unijne państwa i na tego typu krok zostanie wkrótce udzielona zgoda. Przedstawiciele UE będą w ten sposób chcieli pokazać, iż potrafią sami sobie radzić z problemami, nie potrzebując pomocy takich instytucji jak MFW. Z ogłoszeniem wsparcia będą musieli się oni spieszyć, gdyż już w najbliższym czasie premier Grecji ma się spotkać z przedstawicielami Funduszu. Działania pomocowe dla tego kraju powinny zostać pozytywnie przyjęte przez rynek i prawdopodobnie dadzą impuls do umocnienia euro względem dolara. Dzisiaj kurs EUR/USD konsoliduje się w pobliżu poziomu 1,3600. Do czasu publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy jego notowania powinny pozostawać stabilne. Dane te poznamy o godz. 14.30. Uczestnicy rynku oczekują, iż w lutym w amerykańskiej gospodarce liczba etatów zmniejszyła się o 50 tys. Do spadku tego mogły przyczynić się m.in. trudne warunki pogodowe, które zmusiły niektóre przedsiębiorstwa do chwilowego zawieszenia działalności. Ewentualny lepszy od prognoz wynik może przynieść dość duże zaskoczenie i prawdopodobnie spowoduje silniejsze umocnienie dolara. Dla kursu EUR/USD wciąż istotnym wsparciem pozostają okolice poziomu 1,3450, natomiast istotne opory to 1,3730 oraz 1,3800. Wartość euro względem dolara obecnie znajduje się w takim punkcie, że nawet silna reakcja po publikacji raportu Departamentu Pracy może nie doprowadzić do przebicia któregoś z tych kluczowych poziomów.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Departament Pracy,
dolar,
EBC,
Euroland,
Europejski Bank Cetralny,
eurpln,
eurusd,
finanse publiczne,
Grecja,
Łotwa,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
państwa unijne,
polska waluta,
problemy fiskalne,
stopy procentowe,
strefa euro,
UE,
umocnienie dolara,
Unia Europejska,
usdpln,
złoty |
Od tygodnia złoty stopniowo zyskuje na wartości względem euro. Kurs EUR/PLN zdołał zejść wczoraj pod poziom 3,9000. Przebicie tej bariery okazało się jednak nietrwałe ? na początku dzisiejszych notowań kurs tej pary walutowej wzrósł do 3,9100, zaraz po tym jednak nastąpił powrót w okolice 3,9000. W najbliższym czasie kurs EUR/PLN powinien wejść w fazę konsolidacji w pobliżu niższego z wymienionych poziomów. O umocnienie złotego może być trudno z uwagi na umiarkowane spadki, jakie obserwujemy dzisiaj na początku sesji na giełdach Starego Kontynentu. Nie są one jednak na tyle mocne, by dać impuls do osłabienia polskiej waluty, która w ostatnim czasie jest dość odporna na negatywne sygnały. Kluczowe dla światowych giełd, a pośrednio również dla notowań złotego mogą okazać się publikowane jutro oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy. Do czasu ich prezentacji polska waluta przynajmniej w stosunku do euro powinna pozostawać w konsolidacji. W notowaniach USD/PLN ograniczony w czasie wzrost zmienności za pośrednictwem chwilowych silniejszych wahań kursu EUR/USD może wywywołać publikacja komentarza Europejskiego Banku Centralnego do decyzji w sprawie stóp procentowych. Wartość dolara względem złotego po przebiciu bariery 2,8800, a następnie nieudanej próbie powrotu ponad ten poziom, zyskała potencjał do większego spadku. Dzięki temu dotarła ona wczoraj do 2,8400. Dzisiaj kształtuje się ona na 2,8600, jednak dopóki przebywa pod 2,8800, wciąż ma dużą szansę na powrót do zniżki. Wczoraj pozytywnie na notowania złotego wpłynęło powtórzone przez prezesa NBP stwierdzenie, iż biorąc pod uwagę najnowsze prognozy dotyczące inflacji, należy zacząć myśleć o zacieśnieniu polityki pieniężnej. S. Skrzypek w poprzednim składzie Rady Polityki Pieniężnej należał do grupy osób najłagodniej nastawionych do polityki monetarnej. Z tego względu jego ostatnią wypowiedź należy traktować jako jasny sygnał wskazujący na zbliżający się początek fazy podnoszenia stóp, który prawdopodobnie będzie miał miejsce w drugiej połowie bieżącego roku.
Kurs EUR/USD na początku wczorajszej sesji amerykańskiej zdołał pokonać lokalne szczyty usytuowane w pobliżu poziomu 1,3680. Nie był w stanie jednak dotrzeć do kolejnego istotnego oporu, czyli 1,3800 – swoje maksimum odnotował na 1,3740. Dzisiaj obserwujemy już odreagowanie wspomnianego wzrostu ? o godz. 10.00 za euro płacono ok. 1,3660 USD. W najbliższych godzinach zmienność kursu tej pary walutowej powinna się nieco zmniejszyć ? inwestorzy oczekiwać będą bowiem na konferencję prasową z udziałem prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Rozpocznie się ona tradycyjnie o godz. 14.30. Zostanie na niej przedstawiony komentarz do decyzji w sprawie stóp procentowych, którą poznamy 45 minut wcześniej. Koszt pieniądza w strefie euro powinien pozostać na dotychczasowym poziomie. Dla inwestorów kluczową kwestią będzie to, czy ECB zapowie wycofywanie programów poprawiających płynność na rynkach finansowych, czy też zrezygnuje z tego, by nie pogarszać sytuacji Grecji zmagającej się z problemami fiskalnymi. Wczoraj kraj ten przedstawił plan dodatkowych działań nakierowanych na ograniczenie ogromnego deficytu budżetowego. Plan ten został pozytywnie przyjęty przez uczestników rynku oraz światowe władze monetarne i gospodarcze. Wciąż jednak istnieją obawy związane z tym, czy uda się go zrealizować z uwagi na silny sprzeciw greckich obywateli. Na dzisiaj zapowiedzieli oni marsz protestacyjny przeciwko cięciom wydatków budżetowych, natomiast 16 marca ma się odbyć tam kolejny 24-godzinny strajk generalny. Po ogłoszenie wspomnianego planu przedstawiciele Grecji liczą na wsparcie ze strony Unii Europejskiej. Pewne nadzieje w tej kwestii były wiązane z jutrzejszym spotkaniem premiera Grecji z kanclerz Niemiec. Strona niemiecka z wyprzedzeniem jednak zapowiedziała, iż spotkanie to nie będzie dotyczyć udzielenia ewentualnej pomocy. Grecja może się jeszcze zwrócić o wsparcie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Wspomniany komentarz ECB może spowodować chwilowy wzrost zmienności kursu EUR/USD. Przełomu prawdopodobnie jednak nie przyniesie. Bardziej możliwe jest to, iż rozstrzygnięcie w notowaniach tej pary walutowej będzie miało miejsce po jutrzejszej publikacji oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy.
Dzisiaj o stopach procentowych, oprócz ECB, decydować będzie również Bank Anglii. Jednak również w przypadku tej instytucji istotniejszy będzie oficjalny komentarz do tej decyzji. Publikowane dzisiaj dane makroekonomiczne nie powinny mieć zbyt silnego wpływu na rynek walutowy. O godz. 11.00 zostanie przedstawiony kolejny odczyt danych o PKB strefy euro w IV kw. Rewizje tego wskaźnika w Eurolandzie są jednak zwykle bardzo niewielkie i w związku z tym najczęściej nie przynoszą reakcji notowań EUR/USD. Dzisiaj poznamy również m.in. dynamikę zamówień w przemyśle z USA.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe,
Surowce | Tagged:
deficyt budżetowy,
EBC,
euro,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
Fundusz Walutowy,
inflacja,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
polityka monetarna,
polityka pieniężna,
polska waluta,
problemy fiskalne,
przemysł,
rynek pracy,
Stary Kontynent,
stopy procentowe,
światowe giełdy,
Unia Europejska,
USA,
usdpln |
Złoty zyskuje na wartości. W piątek kurs EUR/PLN zszedł do poziomu 3,9400 ? najniższego od ponad roku. Dzisiaj kształtuje się on nieznacznie niżej. Jeszcze silniejszy ruch spadkowy obserwowaliśmy w notowaniach GBP/PLN. Kurs tej pary walutowej wybił się dołem z kanału konsolidacji w którym przebywał od października 2009 r., po czym odnotował blisko 10-groszowy spadek (dzisiaj ok. godz 10.00 kształtował się on na poziomie 4,3700. Mimo tak dynamicznej zniżki z punktu widzenia analizy technicznej wciąż ma on potencjał do dalszego spadku. Tak zdecydowanych rozstrzygnięć nie obserwujemy jak na razie w notowaniach USD/PLN. Wartość dolara względem złotego zeszła do minimów z drugiej połowy lutego usytuowanych w pobliżu 2,8800. Dopiero przebicie tej bariery będzie sygnałem do większego spadku kursu tej pary walutowej. Dzisiaj o godz. 9.00 został przedstawiony lutowy odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu. Wypadł on lepiej od prognoz ? wyniósł 52,4 pkt, podczas gdy oczekiwano 51,9 pkt. Choć nie obserwowaliśmy bezpośredniej reakcji notowań złotego na publikację tych danych, to jednak z pewnością stanowią one dobrą informację dla polskiej waluty. Pozytywny ich skutek może stać się widoczny w nieco dłuższym terminie. Mimo publikacji wspomnianych danych z Polski, w najbliższym czasie złoty będzie pozostawał pod wpływem sytuacji panującej na światowych parkietach. Od początku dzisiejszej sesji indeksy zachodnioeuropejskich giełd notują dość duże wzrosty, co w kolejnych godzinach powinno wspierać rodzimą walutę.
W ostatnich godzinach kurs EUR/USD konsolidował się ponad poziomem 1,3600. Większego wpływu na notowania tej pary walutowej nie miał finalny lutowy odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłowego strefy euro. Wyniósł on 54,2 pkt, podczas gdy oczekiwano, iż osiągnie poziom 54,1 pkt. Z Eurolandu poznamy dzisiaj jeszcze styczniową stopę bezrobocia. Jej odczyt prawdopodobnie również nie wywoła reakcji kursu EUR/USD. Istotniejsze dla uczestników rynku powinny okazać się dane publikowane dzisiaj z USA. O godz. 14.30 poznamy dochody i wydatki Amerykanów, natomiast półtorej godziny później wydatki na inwestycje budowlane oraz indeks ISM dla amerykańskiego sektora przemysłowego. Najważniejszy będzie odczyt ostatniego z wymienionych wskaźników. Przedstawiony w piątek indeks Chicago PMI, który zwykle daje istotne wskazówki na temat tego, jak może wypaść ISM, okazał się wyższy od prognoz. Kurs EUR/USD nie zareagował jednak na publikację tego wskaźnika. Jeśli jednak również i przedstawiane dzisiaj doniesienia z amerykańskiego sektora przemysłowego okażą się lepsze od prognoz, eurodolarowi może być trudno oprzeć się spadkom. Oprócz wspomnianych danych wciąż istotne dla kursu euro względem dolara mogą być informacje związane z tematem problemów fiskalnych Grecji. Dzisiaj jeden z unijnych komisarzy ma spotkać się z premierem tego kraju. W trakcie spotkania Grecja może zostać kolejny raz wezwana do wzmożenia działań nakierowanych na ograniczenie budżetu. Na rynku wciąż utrzymują się pogłoski na temat tego, iż jeśli wspomniany kraj dostosuje się do wymagań przedstawicieli władz Unii Europejskiej, może otrzymać wsparcie w wysokości 25 mld EUR. Kwestia ta będzie istotna dla notowań eurodolara również w najbliższych dniach. Z pewnością liczne spekulacje tworzone będą przed zaplanowanym na piątek kolejnym spotkaniem premiera Grecji, tym razem z kanclerz Niemiec. Jutro poznamy decyzję australijskiego banku centralnego w sprawie stóp procentowych. Może mieć ona istotny wpływ na notowania dolara australijskiego, gdyż na rynku utrzymuje się duża niepewność odnośnie tego, jaka decyzja zostanie podjęta. Obecnie inwestorzy szansę na podwyżkę głównej stopy o 25 pb do poziomu 4,00% oceniają na 54%.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Amerykanie,
dochody,
Euroland,
eurpln,
eurusd,
gbppln,
Grecja,
indeks PMI,
kurs euro,
notowania eurodolara,
para walutowa,
Polska,
sektor przemysłowy,
stopa bezrobocia,
strefa euro,
światowe parkiety,
UE,
Unia Europejska,
usdpln,
wydatki |
Dzisiejszą sesję złoty rozpoczął od umocnienia. Kurs EUR/PLN zszedł pod poziom 3,9600 i dotarł w pobliże dołka z początku bieżącego miesiąca (poziom ten stanowi również okolice rocznego minimum). Przynajmniej chwilowo wartość ta powinna hamować aprecjację polskiej waluty względem euro. Jeśli jednak zostanie ona przebita, złoty zyska potencjał do większego umocnienia. W notowaniach USD/PLN najbliższe istotne wsparcie usytuowane jest w okolicach 2,8900. Polskiej walucie służą dzisiaj dobre nastroje inwestycyjne panujące na światowych rynkach. Inwestorzy chętnie sięgają po ryzykowniejsze aktywa o czym świadczą dość silne wzrosty azjatyckich indeksów giełdowych. Dzisiaj nie będą już miały miejsca żadne istotne wydarzenia makroekonomiczne na świecie, dlatego też ta dobra atmosfera ma szansę utrzymać się na rynkach przez cały dzień i w dalszym ciągu sprzyjać złotemu. Z Polski poznamy dzisiaj o godz. 14.00 odczyty indeksów koniunktury panującej w bieżącym miesiącu w przemyśle, budownictwie, handlu i usługach. Publikacja tych danych zwykle nie ma żadnego wpływu na notowania złotego. Tak też będzie prawdopodobnie i tym razem. Ważniejsze wskaźniki z naszego kraju zostaną przedstawione jutro ? poznamy stopę bezrobocia i dynamikę sprzedaży detalicznej w styczniu. Szczególnie istotne będą szacunki sprzedaży. Jeśli podobnie jak opublikowane w minionym tygodniu dane o produkcji przemysłowej pozytywnie zaskoczą one uczestników rynku, w notowaniach złotego powstanie dodatkowa presja aprecjacyjna.
Od początku dzisiejszej sesji w notowaniach EUR/USD obserwujemy konsolidację ponad poziomem 1,3600. W najbliższych godzinach konsolidacja ta będzie prawdopodobnie kontynuowana. Takie zachowanie kursu eurodolara potwierdza fakt, iż nie reaguje on już silnie na zmiany zachodzące na światowych giełdach (dzisiaj nie podążył on w ślad zwyżkującymi giełdami azjatyckimi). Kurs tej pary walutowej odzwierciedla obecnie przede wszystkim to, jak inwestorzy postrzegają strefę euro i Stany Zjednoczone. W ostatnim czasie zdecydowanie więcej negatywnych informacji napłynęło z Eurolandu, stąd też dynamiczny spadek wartości euro względem dolara, jaki obserwowaliśmy w poprzednich tygodniach.
W najbliższych dniach o losach kursu EUR/USD, oprócz publikacji danych makroekonomicznych (poznamy m.in. odczyt Ifo z Niemiec i indeks Chicago PMI z USA) decydować będą kolejne pogłoski związane z sytuacją Grecji oraz wystąpienia prezesa Fed przed Kongresem.
W weekend pojawiły się nieoficjalne informacje, iż kraje strefy euro przygotowują plan pomocy dla Grecji opiewający na 20-25 mld EUR. Nie zostały one jednak potwierdzone. Napłynęły również pogłoski o tym, iż państwo to zawierało transakcje swap z około 15 podmiotami, jednak jedynie niektóre z nich mogły być tak skonstruowane, by zaniżać wysokość deficytu tego kraju. Po tym, jak w minionym tygodniu na rynek napłynęła informacja, iż Grecja mogła za pomocą transakcji swap celowo zaniżać deficyt, przedstawiciele Unii Europejskiej postanowili bliżej przyjrzeć się tej sprawie. Oficjalne rezultaty dochodzenia nie są jednak jeszcze znane.
Drugi z wymienionych czynników, który w najbliższych dniach może oddziaływać na notowania EUR/USD to zaplanowane na środę i czwartek wystąpienia prezesa Fed przed amerykańskim Kongresem. B. Bernanke będzie wypowiadał się na temat prowadzonej przez Rezerwę Federalną polityki pieniężnej. Uczestnicy rynku oczekują na wskazówki odnośnie tego, czy czwartkowa nieoczekiwana podwyżka stopy dyskontowej w USA jest zapowiedzią szybszego od dotychczasowych założeń zacieśnienia polityki monetarnej w tym kraju. Zaraz po podjęciu wspomnianej decyzji prezes Fed zapewniał, że stopa funduszy federalnych będzie pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas, jednak inwestorzy potrzebują jeszcze potwierdzenia tej informacji.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
budownictwo,
euro,
Euroland,
eurusd,
Fed,
giełdy,
Grecja,
handel,
Indeksy giełdowe,
Kongres,
PMI,
polityka monetarna,
Polska,
polska waluta,
przemysł,
Stany Zjednoczone,
strefa euro,
USA,
usdpln,
usługi,
złoty |
Złoty rozpoczyna dzisiejszą sesję w okolicach 4,0000 zł za euro. Notowania EUR/PLN zachowują się dość stabilnie, co świadczy pozytywnie o polskiej walucie, biorąc pod uwagę zdecydowany wzrost zmienności na pozostałych rynkach. Wczorajsze osłabienie złotego względem euro, oprócz czynnika realizacji zysków przez inwestorów, miało również inną dość ciekawą przyczynę. Zwyżce notowań EUR/PLN w okolice poziomu 4,0200 towarzyszyło jednoczesne umacnianie się korony czeskiej. Notowania EUR/CZK zeszły do poziomu 25,60 ? najniższego od około dwóch miesięcy. Ruchy te były wynikiem zamykania tzw. ?transakcji crossowych? na parze CZK/PLN, które wiążą się również z transakcjami na parach EUR/PLN i EUR/CZK. Od pewnego czasu transakcje te cieszą się wśród zagranicznych inwestorów sporą popularnością. Można powiedzieć, że mają one charakter regionalnego carry trade. Stabilna nisko oprocentowana korona czeska jest tu walutą pożyczaną. Za pożyczone środki kupuje się natomiast złotego lub po prostu aktywa związane z polskim rynkiem. W efekcie PLN umacnia się względem CZK. Ponieważ pomiędzy wymianą środków w koronie na złote, mają miejsce operacje eurowe (sprzedaż CZK i kupno EUR oraz sprzedaż EUR i kupno PLN), carry trade na CZK/PLN wpływa na poziomy kursów EUR/PLN i EUR/CZK i powoduje spadek notowań euro względem złotego i wzrost notowań wspólnej waluty w stosunku do korony. Wczoraj natomiast miał miejsce proces odwrotny ? regionalny carry trade był odwracany, co spowodowało wspomniany spadek EUR/CZK i zwyżkę EUR/PLN.
Przyczyną zamykania ?crossów? na CZK/PLN była jastrzębia wypowiedź wiceprezesa Czeskiego Banku Narodowego, który powiedział, iż stopy procentowe w Czechach nie spadną poniżej obecnego poziomu oraz że czas postawić pytanie, kiedy należałoby dokonać pierwszej ich podwyżki. Słowa te zdeterminowały nastroje na rynku, w efekcie czego inwestorzy nie zareagowali nawet na lepsze od oczekiwań dane z polskiego przemysłu.
Wczoraj wieczorem mogliśmy obserwować kontynuację dynamicznej zniżki eurodolara. Notowania EUR/USD pokonały tegoroczne minimum na poziomie 1,3530 i zeszły w okolice 1,3440. Powodem tego ruchu była nieoczekiwana decyzja Fed o podwyżce jednej ze stóp procentowych. Rezerwa Federalna zadecydowała o podniesieniu o 25 pb (do poziomu 0,75%) stopy dyskontowej, która wyraża koszt pieniądza pożyczanego przez banki komercyjne od Fed w ramach pożyczek interwencyjnych. Informacja ta automatycznie przełożyła się na wzrost oczekiwań na podwyżkę głównej stopy procentowej. Chociaż B. Bernanke zasygnalizował w minionym tygodniu możliwość podniesienia tej stopy w celu zwiększenia różnicy pomiędzy stopą dyskontową a referencyjną, wczorajsza decyzja zaskoczyła rynek. Fed ogłosił ją już po zamknięciu giełd w USA. Szef Banku Rezerwy Federalnej St. Louis, J. Bullard powiedział jednak, iż oczekiwania inwestorów na podniesienie stopy referencyjnej są przesadzone, a wczorajsza decyzja nie świadczy o zmianie nastawienia Fed względem polityki monetarnej. Nawet pomimo uspokajających komentarzy ze strony członków Fed, inwestorzy nie mogą pozostać obojętni w obliczu ostatnich kroków, zmierzających do zacieśnienia polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. Oprócz bowiem wczorajszej podwyżki stopy dyskontowej, ostatnie zapiski z posiedzenia Fed wskazały na gotowość do wycofywania nadmiernej płynności z rynku.
Dziś rynek powinien pozostawać pod wpływem informacji z zza Oceanu. Lepsze od oczekiwań dane, jakie napłynęły dzisiaj z Eurolandu oraz Niemiec zdołały jedynie w niewielkim stopniu wesprzeć wspólną walutę i wyciągnąć kurs EUR/USD w okolice poziomu 1,3500. Indeksy PMI dla przemysłu tych krajów wzrosły w lutym do poziomów odpowiednio: 54,1 pkt oraz 57,1 pkt, podczas gdy w przypadku całej strefy euro oczekiwano wzrostu do 52,6pkt, a w przypadku Niemiec do 53,9 pkt.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Rezerwy Federalnej,
banki komercyjne,
Czechy,
Czeski Bank Narodowy,
czkpln,
eurczk,
euro,
eurodolar,
Euroland,
eurpln,
eurusd,
indeks PMI,
korona czeska,
Niemcy,
polityka monetarna,
polski przemysł,
stopa dyskontowa,
stopy procentowe,
strefa euro |
Na początku dzisiejszej sesji złoty pozostawał silny. Notowania EUR/PLN zniżkowały do poziomu 4,0100, a kurs USD/PLN zszedł zdecydowanie pod wartość 2,9500. Dzisiaj prezes Narodowego Banku Centralnego powiedział, iż być może nadszedł czas by Rada Polityki Pieniężnej zaczęła zastanawiać się nad ewentualnymi podwyżkami stóp procentowych. Zdaniem S. Skrzypka powinno się brać jednak pod uwagę sytuację globalną i kroki podejmowane przez władze monetarne USA oraz Eurolandu. Przewiduje on ponadto, iż inflacja osiągnie swoje minimum w okresie wakacyjnym ? w okolicach lipca może ona zejść do poziomu 1,5%. Prezes NBP wypowiedział się dziś również odnośnie rządowego planu konwergencji, który przewiduje spadek deficytu finansów publicznych poniżej poziomu 3% do 2012 r. Zdaniem Skrzypka zdecydowane zmniejszenie deficytu pomiędzy rokiem 2011 a 2012 (z 5,9% PKB do 2,9% PKB) wymagać będzie zdecydowanych reform fiskalnych. Twierdzi on, iż ministerstwo finansów powinno przedstawić więcej szczegółów odnośnie działań odpowiadających za gwałtowne zmniejszenie dziury budżetowej. Rząd utrzymuje, iż zdecydowany spadek deficytu w roku 2012 będzie miał miejsce m.in. w wyniku zakończenia wydatków związanych z przygotowaniami do mistrzostw Europy w piłkę nożną w 2012 r., których współgospodarzem jest Polska. Dziś z Polski napłyną dane z rynku pracy ? o godz. 14.00 poznamy dynamikę zatrudnienia oraz płac w sektorze przedsiębiorstw. Oczekuje się, iż przeciętne wynagrodzenie wzrosło w styczniu o 1,8% r/r. Odnośnie zatrudnienia natomiast oczekuje się spadku o 2,1% r/r. Publikacje te powinny mieć ograniczony wpływ na polską walutę.
Eurodolar poruszał się wczoraj wokół poziomu 1,3600, schodząc po południu chwilowo pod tę wartość. Dziś rano jednak notowania tej pary walutowej odbiły z powrotem w okolice 1,3650 i póki co konsolidują się na tym poziomie. Inwestorzy oczekiwali wczoraj na komunikat ze spotkania ministrów finansów Unii Europejskiej, dotyczący szczegółów planu pomocy Grecji. Informacje, jakie napłynęły ze szczytu nie stanowią bynajmniej wsparcia dla euro. W komunikacie po raz kolejny nie zawarto konkretów odnośnie ewentualnego wparcia. Zostało jedynie zasygnalizowane, iż pomoc będzie udzielona, o ile Grecja nie poradzi sobie sama z problemami. Póki co jednak ministrowie dali rządowi greckiemu miesiąc czasu, by miał szansę udowodnić, iż zaakceptowany przez Komisję Europejską plan naprawy finansów publicznych jest realny do spełnienia. Ponadto do 16 marca rząd ma przedstawić dodatkowe kroki zaradcze, zmierzające do uzdrowienia sytuacji w budżecie. W czasie sesji azjatyckiej został przedstawiony raport z ostatniego posiedzenia australijskiego banku centralnego. Wyjaśnia on, iż bank powstrzymał się od kolejnej podwyżki stóp procentowych, aby ocenić wpływ dotychczas podejmowanych działań. Zostało jednak zasygnalizowane, iż polityka pieniężna w Australii będzie zacieśniana, aby utrzymać inflację na stabilnym poziomie. Informacja ta umocniła dolara australijskiego ? notowania EUR/AUD zniżkowały pod poziom 1,5250, a kurs AUD/USD wzrósł do 0,8950. Dziś o godz. 11.00 został opublikowany indeks ZEW z Niemiec. Oczekiwano, iż spadnie on w lutym do 42,0 pkt z 47,2 pkt miesiąc wcześniej. Zniżka okazał się jednak mniejsza ? wartość wskaźnika wyniosła 45,1 pkt. Z istotnych publikacji poznamy dziś jeszcze odczyt indeksu Fed Manufacturing (o godz. 14.30) oraz dane o napływie kapitałów długoterminowych do USA (o godz. 15.00).
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
Australii,
deficyt finansów publicznych,
dziura budżetowa,
euraud,
euro,
eurodolar,
Euroland,
Europa,
eurpln,
Grecja,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Polska,
stopy procentowe,
UE,
Unia Europejska,
USA,
usdpln |
Początek minionego tygodnia na rynku złotego nie zapowiadał optymistycznego finiszu. Notowania EUR/PLN konsolidowały się w przedziale 4,0800 ? 4,1000. Kalendarz makro prezentował się do piątku bardzo ubogo, a rynek pozostawał pod negatywnym wpływem doniesień o problemach Grecji i spekulacji, dotyczących ewentualnej pomocy dla tego kraju ze strony pozostałych gospodarek europejskich. Kurs EUR/PLN jednak po przetestowaniu linii trendu spadkowego w pobliżu poziomu 4,1000, zawrócił w dół, a zniżka zakończyła się dopiero w okolicach wsparcia 4,0000. Polskiej walucie w umocnieniu nie przeszkodziło nawet rozczarowanie inwestorów brakiem szczegółów odnośnie pomocy Grecji, jakie zapanowało po szczycie Rady Europejskiej.
Kłopoty Grecji , a także Portugalii czy Hiszpanii nie przekładają się bezpośrednio na obawy o kondycję fiskalną naszego regionu. Inwestorzy widzą bowiem, iż gospodarki Europy Środkowo ? Wschodniej są w dużo lepszej kondycji niż najsłabsze gospodarki Eurolandu. Nie tylko deficyty finansów publicznych są tu na zdecydowanie niższym poziomie, lepiej wyglądają również relacje zadłużenia zagranicznego do PKB. W Portugalii, Hiszpanii i Grecji kształtują się one zdecydowanie powyżej 100%, podczas gdy w Polsce i Czechach relacja ta wynosi ok. 40 ? 50%. Jednym z niechlubnych wyjątków są Węgry, których zadłużenie zagraniczne również przekracza 100%, kraj ten jednak może pochwalić się relatywnie niskim poziomem deficytu finansów publicznych ? w 2009 r. wyniósł on 3,9% PKB. Dowodem wysokiego zaufania względem naszego regionu było duże zainteresowanie kolejną już w tym roku aukcją 2-letnich obligacji. Ministerstwo Finansów zaoferowało w środę papiery dłużne o łącznej wartości nominalnej na poziomie 5,5 mld zł, popyt natomiast wyniósł ponad 12 mld PLN. Na aukcji dodatkowej sprzedano jeszcze 1,1 mld długu przy prawie pięciokrotnie wyższej wartości złożonych zleceń kupna. Złoty pokazał sporą silę w minionym tygodniu ? polska waluta umacniała się w momencie, gdy pozostałe waluty naszego regionu podlegały konsolidacji, czy nawet osłabieniu. Tak było w czwartek ? kiedy region nie wykazywał zdecydowanego kierunku, kurs EUR/PLN zniżkował w okolice 4,0200. Tak też było w piątek, gdy lokalne waluty traciły na wartości po słabych danych o PKB z Węgier oraz Czech, a złoty umocnił się do poziomu 4,0000 PLN za EUR. Złoty, dzięki silnym fundamentom polskiej gospodarki, wykazuje dużą odporność na ostatnie zawirowania rynkowe. Jakkolwiek dalsze pogorszenie nastrojów nie pozostałoby bez wpływu na krajową walutę, wpływ ten byłby jednak ograniczony. Złoty ostatnio pozostaje bowiem zdecydowanie bardziej wrażliwy na pozytywne sygnały rynkowe niż na informacje pesymistyczne.
W minionym tygodniu notowania pary EUR/USD poruszały się w przedziale 1,3600 ? 1,3800. Dopiero piątkowa sesja doprowadziła do przebicia dolnego z wymienionych poziomów ? na fali zniżki kurs eurodolara zszedł w okolice 1,3530.
Nastroje w ciągu tygodnia pozostawały niespokojne ze względu na niepewność inwestorów związaną z ewentualną pomocą dla Grecji ze strony pozostałych krajów Eurolandu. Do inwestorów docierały różne, często pozostające ze sobą w sprzeczności komentarze europejskich polityków. Rynek czekał zetem z niecierpliwością na czwartkowe spotkanie Rady Europejskiej, grupującej głowy państw, będących członkami Unii. W czasie szczytu zgodnie z nadzieją uczestników rynku zostało oficjalnie potwierdzone, iż Grecja otrzyma pomoc ze strony innych krajów strefy euro i nie będzie pozostawiona sama sobie. Gotowość do udzielenia wsparcia Grecji wyraził również Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Inwestorzy poczuli się jednak rozczarowani brakiem konkretów, które mają zostać przedstawione na przyszłotygodniowym spotkaniu ministrów finansów Unii Europejskiej. Przełożyło się to na zniżkę kursu EUR/USD aż do poziomu 1,3600. Dopóki rynek nie ujrzy szczegółowego planu, będzie pozostawał w nerwowej niepewności. Należy mieć również na uwadze, iż pomoc ze strony krajów UE będzie bezprecedensowym przypadkiem, co pociąga za sobą obawy, że opracowanie planu wsparcia dla Grecji (i prawdopodobnie również dla Portugalii oraz Hiszpanii) może zająć sporo czasu. Przez większość tygodnia na rynek nie napłynęło zbyt wiele danych. Pod znakiem istotnych publikacji makro upłynęła natomiast ostatnia, piątkowa sesja. Poznaliśmy wtedy m.in. dynamikę PKB z Eurolandu i Niemiec, a także dane o sprzedaży detalicznej i nastrojach konsumentów w USA oraz o produkcji przemysłowej ze strefy euro. Dane, jakie napłynęły ze Starego Kontynentu, rozczarowały oczekiwania inwestorów. PKB Niemiec nie zmienił się bowiem w IV kwartale 2009 r. w porównaniu z kwartałem poprzednim, oczekiwano natomiast niewielkiego wzrostu gospodarczego o 0,2% kw/kw. Dynamika PKB z Eurolandu za ten sam okres była z kolei minimalnie wyższa od zera ? wyniosła 0,1% kw/kw, wobec prognoz na poziomie 0,3%. Bardzo rozczarowały dane dotyczące produkcji przemysłowej, która w grudniu odnotowała spadek na poziomie 1,7% m/m, podczas gdy przewidywano, iż wzrośnie ona o 0,2% m/m. Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła natomiast w styczniu więcej niż oczekiwano, bo o 0,5% m/m, wobec prognoz na poziomie 0,3% m/m. Dane te nasiliły tendencję spadkową w notowaniach eurodolara i sprowadziły kurs tej pary walutowej zdecydowanie pod poziom 1,3600. Słabe dane z Eurolandu w połączeniu z problemami fiskalnymi najsłabszych gospodarek strefy euro oddalają perspektywę zacieśniania polityki pieniężnej przez Europejski Bank Centralny. Z drugiej strony publikacje makro z USA wskazują na systematyczną poprawę kondycji tej gospodarki, Fed natomiast zaczyna ostatnio przyjmować nieco bardziej jastrzębie nastawienie. W takiej sytuacji kontynuacja zniżki notowań pary EUR/USD jest dość prawdopodobna.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Czechy,
deficyt finansów publicznych,
EBC,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
Fed,
Hiszpania,
kurs eurodolara,
MF,
Ministerstwo Finansów,
ministrowie finansów,
Niemcy,
notowania eurodolara,
para walutowa,
PKB,
PKB Niemiec,
polska gospodarka,
Portugalii,
Rada Europejska,
sprzedaż detaliczna,
Stary Kontynent,
strefa euro,
UE,
Unia Europejska,
USA,
Węgry,
złoty |