Notowania EUR/PLN kolejną sesję z rzędu rozpoczynają w pobliżu poziomu 4,0000. Wczoraj kurs konsolidował się wokół tej wartości, pierwsza połowa dzisiejszej sesji najprawdopodobniej również będzie przebiegała w spokojnych nastrojach. Inwestorzy powinni bowiem ograniczać swoją aktywność do momentu publikacji danych amerykańskiego sektora pracy. Dziś rano na polski rynek napłynęły pozytywne informacje ? według Ministerstwa Finansów deficyt finansów publicznych w bieżącym roku może wynieść mniej niż zakładano ? 48,3 mld zł w porównaniu z planowanymi 52,2 mld. Dobre wykonanie budżetu jest efektem wyższych od oczekiwań wpływów podatkowych. Notowania korony czeskiej w dalszym ciągu pozostają słabe. Kurs EUR/CZK utrzymuje się w pobliżu 25,00. Korona w minionym tygodniu i na początku bieżącego podlegała deprecjacji wraz ze złotym oraz forintem, co miało miejsce pod wpływem nasilenia się obaw o kondycję gospodarczą Eurolandu. Kolejne dni jednak przyniosły odreagowanie notowań EUR/PLN oraz EUR/HUF. Czeskiej walucie szkodzi oddalająca się perspektywa podwyżek stóp procentowych, w obliczu rosnącego kosztu pieniądza na Węgrzech i prawdopodobnych podwyżek w Polsce w kolejnych miesiącach. Poziom 25,00 póki co jednak wydaje się być silnym oporem, który przynajmniej do momentu publikacji danych z USA powinien powstrzymywać osłabienie korony. Jeśli raport amerykańskiego Departamentu Pracy wskazałby na kolejny miesiąc poprawy w sektorze i zdołałby poprawić nastroje ogólnorynkowe, wówczas w notowaniach czeskiej waluty powinniśmy obserwować odreagowanie.
Wczoraj w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy podwyższoną zmienność. Ostatecznie wartość euro względem dolara zdołała się wspiąć nieco ponad 1,3200. Dzisiaj konsoliduje się w pobliżu tego poziomu. Do czasu publikacji raportu z amerykańskiego sektora pracy, który zostanie przedstawiony o godz. 14.30, konsolidacja ta powinna być kontynuowana. Choć nie brakuje dzisiaj istotnych publikacji makroekonomicznych, to jednak rynek w najbliższych godzinach żyć będzie danymi o zatrudnieniu w USA, zdecydowanie, spychając na drugi plan inne wydarzenia. Szansa na dobry odczyt danych o zmianie liczby miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych w listopadzie jest dość duża. Sugerują to ostatnie szacunki innych wskaźników, opisujących sytuację panującą na amerykańskim rynku pracy. Przedstawiane dzisiaj dane powinny być przynajmniej tak dobre jak ostatnio, kiedy wyniosły 151 tys., co też zakładają oficjalne prognozy. Według powszechnej opinii miesięcznie w USA powinno przybywać średnio 130 tys. etatów, by wszyscy nowi pracownicy znaleźli zatrudnienie. Każdy wynik wyższy od wskazanego poziomu oznacza poprawę sytuacji na rynku pracy (spadek bezrobocia). Kurs EUR/USD powinien zareagować fundamentalnie na publikację danych z USA (na co wskazuje jego zachowanie po publikacji poprzedniego raportu), tj. lepszy od prognoz odczyt prawdopodobnie przyniesie zniżkę, natomiast słabszy – wzrost tej pary walutowej. W pierwszym scenariuszu powinniśmy obserwować ruch w kierunku minimum z przełomu listopada i grudnia, usytuowanego pod 1,3000, w drugim z kolei zwyżkę w okolice kluczowego oporu 1,3350 (znajduje się tam obecnie m.in. przebita wcześniej linia półrocznego trendu wzrostowego oraz dolna linia chmury z techniki Ichimoku Kinko Hyo na wykresie dziennym). Fundamentalne zachowanie kursu EUR/USD spowodowałoby dalszy spadek jego korelacji ze światowymi giełdami, które również powinny zareagować zgodnie z fundamentami. Ewentualny dobry odczyt może dać impulsów do wzrostów amerykańskich indeksów giełdowych ponad poziom maksimów z początku listopada, co będzie dodatkowym sygnałem do dalszej zwyżki, zapowiadającym rajd św. Mikołaja.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurczk,
eurhuf,
eurpln,
eurusd,
forint,
MF,
Ministerstwo Finansów,
notowania korony czeskiej,
Polska,
rynek polski,
sektor rynku pracy,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
Węgry,
złoty |
Na początku dzisiejszej sesji złoty pozostaje mocny, a notowania EUR/PLN utrzymują się nieco ponad wartością 3,9000, jednak poniżej przebitego w środę po południu poziomu 3,9200. Wczorajsza sesja przyniosła próbę powrotu do tej wartości, zakończyła się ona jednak niepowodzeniem. W najbliższym czasie rynek może pokusić się o przetestowanie dołków na poziomie 3,8900. Ich przebicie otworzyłoby drogę do spadku kursu EUR/PLN w okolice 3,8500. Osiągnięcie tego poziomu to jednak najprawdopodobniej kwestia kilku dni ? dziś natomiast możliwa jest konsolidacja wokół poziomu 3,9000. Złotego wspierają dobre nastroje na giełdach oraz nasilenie się oczekiwań inwestorów na podwyżkę stóp procentowych w najbliższym czasie. Z drugiej strony jednak przed silniejszym umocnieniem polskiej waluty rynek powstrzymuje nieciekawa kondycja krajowego sektora finansów publicznych. Z powodu wzrostu obaw o sytuację budżetową, osłabieniu podlegają natomiast notowania forinta węgierskiego. Kurs EUR/HUF po zniżce w zeszłym tygodniu w okolice poziomu 269,00, najniższego od maja bieżącego roku, odbił z powrotem w kierunku 275,00 i od kilku dni utrzymuje się w tych okolicach. Powodem deprecjacji forinta są obawy inwestorów związane z dodatkowymi restrykcjami budżetowymi, na jakie zdecydował się węgierski rząd, by spełnić przyszłoroczny cel budżetowy. Zakłada on spadek deficytu finansów publicznych poniżej poziomu 3,0 proc. Zobowiązania fiskalne były jednym z warunków otrzymania pomocy finansowej przez Węgry jesienią 2008 r. Dzisiejszą sesję azjatycką kurs EUR/USD rozpoczął od spadku w okolice 1,4000, w kolejnych godzinach jednak stopniowo odrabiał tę zniżkę. Zdołał dotrzeć do 1,4110. Sygnał do powrotu do dynamicznego wzrostu powstanie po przebiciu wczorajszych szczytów usytuowanych w pobliżu 1,4120. Z kolei impuls do silniejszej korekty dostarczyłby spadek pod 10-dniową wykładniczą średnią ruchomą, która od miesiąca wyznacza tempo wzrostu eurodolara. Obecnie znajduje się ona nieco powyżej 1,3900. Wciąż w centrum uwagi inwestorów pozostaje Fed i jego ewentualna decyzja o podjęciu dodatkowych działań łagodzących politykę pieniężną. Wydaje się, że taki krok został już w dużej mierze zdyskontowany w notowaniach dolara, jednak dopóki nie zostanie ogłoszona ostateczna decyzja, wciąż ciążyć może nad tą walutą negatywna presja. Wczoraj miało miejsce wystąpienie jednego z przedstawicieli Fed. Wątpił on w skuteczność planowanych działań łagodzących politykę pieniężną w USA. W bieżącym roku nie bierze on jednak udziału w głosowaniach FOMC, w związku z czym jego opinia nie ma kluczowego znaczenia. Warto zauważyć, że obecnie w szeregach Komitetu Otwartego Rynku zdecydowanie dominują członkowie o łagodnym, bądź neutralnym nastawieniu do polityki monetarnej (na czele z szefem Fed, B. Bernanke). Bardziej ?jastrzębie? poglądy mają prezesi regionalnych oddziałów Rezerwy Federalnej, którzy w br. nie mają prawa głosu (ze względu na system rotacyjny w ramach którego co roku zmienia się 4 z 12 członków FOMC). Wynika z tego, że do końca 2010 r. nie należy spodziewać się, by FOMC w jakikolwiek sposób zaostrzył ton, takie zmiany są natomiast możliwe w przyszłym roku. Dzisiaj o godz. 14.15 będzie miało miejsce wystąpienie prezesa Fed B. Bernanke. Trudno jednak oczekiwać, by wobec łagodnego nastawienia do polityki pieniężnej, jego słowa mogły dać impuls do silniejszego umocnienia dolara. Łatwiej będzie o taką reakcję amerykańskiej waluty po publikacji danych z USA na temat sprzedaży detalicznej, jeśli okażą się one lepsze od prognoz. Nie należy się jednak spodziewać (bazując na zachowaniu notowań USD na odczyty wskaźników ze Stanów Zjednoczonych w ostatnich tygodniach), by ta ewentualna reakcja miała trwały charakter. Oprócz danych o sprzedaży poznamy dzisiaj również wstępne szacunki indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Ben Bernanke,
deficyt finansów publicznych,
eurhuf,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
FOMC,
forint,
giełdy,
nastroje konsumentów,
polityka pieniężna,
pomoc finansowa,
przedstawiciele Fed,
sektor finansów publicznych,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
umocnienie dolara,
Węgry |
Wczorajsza sesja na rynku krajowym pokazała, jak istotny dla notowań EUR/PLN jest przedział wahań 3,9200-4,0000. Po zbliżeniu się wartości euro względem złotego do dolnego ograniczenia tego zakresu obserwowaliśmy dynamiczne odbicie, które doprowadziło kurs tej pary walutowej ponad poziom 3,9600. Ruch ten miał miejsce, mimo że nastroje na światowych rynkach nie uległy silniejszemu pogorszeniu. Wynika z tego, że kurs EUR/PLN ponownie przestał być zależny od sytuacji panującej na globalnych giełdach. Fakt ten powinien sprzyjać kontynuacji konsolidacji w dotychczasowym przedziale wahań. Zdecydowanie silniej na zmiany sytuacji rynkowej, za sprawą znacznych wahań kursu EUR/USD reaguje para USD/PLN. Ponownie zeszła ona pod wsparcie na poziomie 2,8500, co daje jej potencjał do zniżki w okolice 2,8000. Wczoraj wyhamowało umocnienie forinta, mimo lepszych od prognoz danych na temat sprzedaży detalicznej z tego kraju. Kurs EUR/HUF zachowuje jednak potencjał do spadków. Dzisiaj na rynek napłynęła kolejna porcja interesujących danych z regionu ? Węgry przedstawiły większą od oczekiwań nadwyżkę w handlu zagranicznym, natomiast Czechy wyższą od prognoz dynamikę sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej. Dobre dane z tych państw w dłuższym terminie powinny wspierać waluty naszego regionu. Kurs EUR/CZK konsoliduje się obecnie w pobliżu niemal dwuletnich minimów, usytuowanych na 24,35. W najbliższym czasie mogą być one ponownie testowane. Ich przebicie otworzy drogę do przynajmniej 3-procentowego umocnienia korony czeskiej względem euro. Sygnały aprecjacyjne w notowaniach walut naszego regionu powinny wspierać złotego.
Za nami kolejna wzrostowa sesja w notowaniach EUR/USD. Tym razem wartość euro względem dolara dotarła w okolice 1,3950. Po drodze zdołała przebić kluczowy opór usytuowany w pobliżu 1,3900 w postaci 61,8 proc. zniesienia Fibonacciego spadków, jakie miały miejsce od grudnia 2009 r. do czerwca br. Jeśli pokonanie tej bariery okaże się trwałe, europejska waluta zyska dużą przestrzeń do dalszego dynamicznego umocnienia względem dolara w dłuższym terminie. Poziom 1,3900 stał się obecnie kluczowym wsparciem. Najbliższy mniej istotny opór to psychologiczna bariera 1,4000, kolejny to okolice 1,4100, czyli potencjalny zasięg ruchu wzrostowego, przy założeniu równości zwyżki, która miała miejsce od połowy września i tej obserwowanej od czerwca do początku sierpnia.
Przedstawione wczoraj przez agencję ADP szacunki zmiany zatrudnienia w amerykańskich przedsiębiorstwach prywatnych we wrześniu wypadły zdecydowanie poniżej oczekiwań i zmniejszyły szansę na pozytywne zaskoczenie ze strony oficjalnych danych Departamentu Pracy USA, które zostaną przedstawione jutro. Tym samym spadło ryzyko głębszej korekty spadkowej w notowaniach euro względem dolara po publikacji tych danych. Fakt ten zachęca inwestorów do dalszego zajmowania długich pozycji w EUR/USD. Jednak niewielka niepewność przed publikacją danych jest obecna na rynku niemal zawsze. W najbliższym czasie powodować ona może spadek zmienności w notowaniach eurodolara. Zwłaszcza, że publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy to nie jedyne istotne wydarzenie, które będzie miało miejsce w najbliższym czasie. Uwagę inwestorów przykuwają również rozpoczynające się jutro spotkania grupy G7, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Już dzisiaj natomiast poznamy decyzje Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. Pozostawią one prawdopodobnie koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie. W przypadku pierwszej z wymienionych instytucji ostatnio pojawiły się pogłoski, że może ona zdecydować się na rozszerzenie programu wykupu aktywów, by dodatkowo wesprzeć gospodarkę. Działania te zostaną jednak prawdopodobnie podjęte dopiero pod koniec roku. Wobec piątkowych istotnych wydarzeń rynkowych doniesienia ze wskazanych banków centralnych mogą mieć mniejszy niż zwykle wpływ na rynek. Dzisiaj napłynęły już na rynek dane z australijskiego sektora pracy. Wypadły one zdecydowanie lepiej od prognoz, przez co wsparły notowania AUD. Kurs AUD/USD wzrósł ponad poziom 0,9850, ustanawiając tym samym nowe 27-letnie maksima. Jeśli nie nastąpi szybki powrót pod 0,9850, wartość dolara australijskiego względem amerykańskiej waluty zyska potencjał do wzrostu do poziomu parytetu (1,0000). Kurs USD/JPY zszedł dzisiaj pod poziom, na którym rozpoczęła się w połowie września interwencja Banku Japonii. Na rynku pojawiły się pogłoski, że japońskie władze monetarne wstrzymają się z kolejnymi działaniami w bieżącym tygodniu, by nie narazić się na krytykę przed rozpoczynającymi się jutro spotkaniami G7, MFW i Banku Światowego. Inwestorzy będą jednak prawdopodobnie pozostawali ostrożni. Z tego względu ewentualny dalszy spadek kursu USD/JPY nie powinien być zbyt dynamiczny.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
Bank Światowy,
dolar australijski,
EBC,
eruczk,
eurhuf,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
handel zagraniczny,
korona czeska,
MFW,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
przedsiębiorstwa amerykańskie,
rynek krajowy,
sytuacja rynkowa,
umocnienie forinta,
usdjpy,
usdpln,
waluta europejska,
waluty amerykańskie,
wartość euro,
Węgry |
Złoty wczoraj zyskał na wartości. Kurs EUR/PLN zszedł do poziomu 3,9450, natomiast USD/PLN w okolice 2,8500. Dzisiaj pogłębiły one jeszcze te spadki. Mimo zniżki, sytuacja w notowaniach pierwszej z wymienionych par walutowych nie uległa zmianie ? wciąż obowiązuje ją przedział wahań 3,9200-4,0000. W najbliższym czasie istnieje szansa na zejście do dolnego ograniczenia tego zakresu. Notowania USD/PLN wyemitowały dzisiaj sygnał do dalszego spadku, przebiły one bowiem istotne wsparcie na poziomie 2,8500. W najbliższym czasie powinny one zniżkować w kierunku kolejnego istotnego ograniczenia ? 2,8000. Polską walutę wspiera obecnie poprawa nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach. Po tym jak Bank Japonii zdecydował się na dalsze złagodzenie polityki pieniężnej, uczestnicy rynku utwierdzili się w przekonaniu, że władze monetarne największych krajów będą w dalszym ciągu zdecydowanie wspierać swoje gospodarki. Ułatwiony w ten sposób dostęp do taniego pieniądza zachęca do podejmowania ryzykowniejszych inwestycji. Światowe indeksy giełdowe posiadają potencjał do dalszych wzrostów, które powinny w najbliższym czasie wspierać polską walutę. Do końca tygodnia nie poznamy żadnych istotnych danych z Polski, natomiast z gospodarek naszego regionu napłynie kilka interesujących wskaźników. Dzisiaj o godz. 9.00 z Węgier poznamy sierpniową dynamikę produkcji przemysłowej. Prognozy zakładają wyższy niż w lipcu odczyt. Od połowy września forint dynamicznie zyskuje na wartości względem euro. Kurs EUR/HUF zszedł do poziomu 270,00 – najniższego od początku maja. Jeśli na światowych rynkach utrzymają się dobre nastroje, w kolejnych tygodniach może on zniżkować nawet w okolice kwietniowych minimów, usytuowanych nieco poniżej 262,00. Kurs EUR/USD przebił wczoraj opór na poziomie 1,3800, co daje mu potencjał do wzrostu do kolejnej istotnej bariery usytuowanej w okolicach 1,3900 (61,80 proc. zniesienia ruchu spadkowego, obserwowanego od grudnia 2009 r. do czerwca br.). W pobliżu tego ograniczenia powinny rozstrzygnąć się średnioterminowe losy notowań euro względem dolara. Dzisiaj przed godz. 9.00 kurs EUR/USD oscylował wokół poziomu 1,3850. Powód osłabienia dolara nie zmienia się od dłuższego czasu ? amerykańska waluta traci na wartości na fali wzrostu oczekiwań inwestorów na dalsze poluźnianie polityki pieniężnej w USA. Oczekiwania te napędzane są przez wypowiedzi przedstawicieli Fed. Wczoraj prezes Fed Chicago stwierdził, Rezerwa Federalna powinna znacząco wesprzeć gospodarkę. Wskazał nawet na możliwość podniesienia celu inflacyjnego, wyznaczonego obecnie na poziomie 2,0 proc. Szanse na poluźnienie polityki pieniężnej w USA dodatkowo wzrosły po tym, jak taki sam krok uczynił Bank Japonii. Najbliższe ?decyzyjne? posiedzenie amerykańskich władz monetarnych zaplanowane jest na początek listopada. Do tego czasu rynek będzie prawdopodobnie żył spekulacjami na temat tego, jakie kroki podejmie Fed i jaka będzie ich skala. Spekulacje te będą tworzyć negatywną presję w notowaniach dolara. Osłabienia amerykańskiej waluty nie było w stanie zatrzymać kilka lepszych od oczekiwań odczytów danych z gospodarki USA. Wczoraj został zaprezentowany kolejny tego typu odczyt w postaci indeksu ISM dla tamtejszego sektora usług. Na dłużej trend deprecjacyjny w notowaniach dolara mogą być w stanie zahamować jedynie dane z amerykańskiego rynku pracy, ale to też pod warunkiem, że okażą się znacznie lepsze od oczekiwań. Dzisiaj możemy poznać pewne wskazówki na temat tego, czy istnieje szansa na takie pozytywne zaskoczenie, zostanie bowiem przedstawiony raport ADP o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w przedsiębiorstwach prywatnych w USA. Przyglądając się innym wskaźnikom, które mogą sugerować odczyt oficjalnych danych wydaje się, że powinien być on nieco lepszy od ostatniego, jednak fakt ten zakładają również prognozy. Na skutek osłabienia dolara względem głównych walut z nawiązką został zniesiony ruch wzrostowy kursu USD/JPY, obserwowany po ogłoszeniu zaskakującej decyzji Banku Japonii o obniżce głównej stopy procentowej. Kurs dolara względem japońskiej waluty powrócił w pobliże poziomu 83,00. Wartość ta w najbliższym czasie powinna stanowić istotne wsparcie, bowiem w jej pobliżu władze monetarne Japonii, tak jak w połowie września, mogą zdecydować się na interwencję. Wczoraj obserwowaliśmy już próbę zejścia pod ten poziom, szybko zakończyła się ona jednak niepowodzeniem.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Bank Japonii,
dolar,
eurhuf,
eurpln,
eurusd,
forint,
giełdy światowe,
indeks ISM,
Indeksy giełdowe,
notowania dolara,
notowania euro,
polityka,
polityka pieniężna,
polska waluta,
raport adp,
Rezerwa Federalna,
rynek pracy,
usdjpy,
usdpln,
władze monetarne,
złoty |
Wczorajsza sesja nie przyniosła istotnych zmian w notowaniach złotego. Kurs EUR/PLN nie zdołał przebić kluczowego wsparcia na poziomie 3,9200, w związku z czym powrócił do konsolidacji w przedziale 3,9200-3,9600. Dopiero wybicie z tego kanału wahań przyniesie trwalsze zmiany w notowaniach euro względem polskiej waluty. Na skutek konsolidacji kursu EUR/USD, większych zmian nie obserwowaliśmy również w przypadku pary USD/PLN. Z uwagi na to, że wartość dolara wyrażana w złotym nie zdołała powrócić ponad 3,0400, wciąż posiada ona potencjał do spadku, którego pierwszym celem powinien stać się poziom 2,9800. Złoty nie zareagował wczoraj na bardzo udaną aukcję polskich 10-letnich obligacji skarbowych. Popyt na nie okazał się najwyższy od co najmniej 11 lat. Duże zainteresowanie polskim długiem, mimo braku bezpośredniej reakcji PLN, powinno w dłuższym terminie wspierać naszą walutę. Z uwagi na to, że złoty nie zareagował na wyniki aukcji obligacji, trudno oczekiwać, by większą zmianę jego wartości wywołały publikowane dzisiaj z naszego kraju dane na temat dynamiki zatrudnienia i wynagrodzeń w sierpniu. Warto jednak na nie zwrócić uwagę, gdyż są one pomocne w ocenie kondycji sektora pracy, jak również są jednym z głównych czynników branych pod uwagę przez RPP przy podejmowaniu decyzji w sprawie stóp. Oczekuje się, że zarówno odczyt pierwszego, jak i drugiego wskaźnika będzie lepszy od lipcowego wyniku.
W trakcie wczorajszej sesji kurs EUR/USD konsolidował wokół poziomu 1,3000. Taka chwila wytchnienia po ostatnich dynamicznych wzrostach jest jak najbardziej uzasadniona. Brak większej korekty spadkowej świadczy o tym, że wartość euro względem dolara zachowuje potencjał do wzrostu. Możliwe jest nawet jej zwyżka do sierpniowych szczytów usytuowanych na 1,3340.
Po opublikowanych wczoraj z USA danych na temat sierpniowej produkcji przemysłowej, które okazały się zgodne z prognozami, kurs EUR/USD odnotował chwilowy wzrost. Został on jednak szybko i w całości zniesiony. Dzisiaj z amerykańskiej gospodarki nie napłyną odczyty wskaźników, które mogłyby istotnie wpłynąć na notowania eurodolara. Warto jednak zwrócić uwagę na dane o napływie kapitałów do USA (poznamy je o godz. 15.00) oraz na odczyt indeksu Fed Filadelfia (16.00). Dziś na rynek napłyną dość istotne dane dla funta i franka. O godz. 10.30 z Wielkiej Brytanii poznamy sprzedaż detaliczną, natomiast o 9.15 ze Szwajcarii ? produkcję przemysłową. Jeszcze ważniejsza dla franka od wspomnianych danych prawdopodobnie okaże się publikacja komunikatu po posiedzeniu szwajcarskiego banku centralnego (SNB). Zostanie on przedstawiony o godz. 14.00. Stopy procentowe w Szwajcarii prawdopodobnie pozostaną na dotychczasowym poziomie.
Istotniejsza od decyzji w sprawie kosztu pieniądza będzie treść oficjalnego komunikatu, a przede wszystkim to, czy SNB odniesie się w nim do sytuacji w notowaniach franka. W poprzednim komentarzu, opublikowanym 3 miesiące temu zabrakło stwierdzenia, w którym szwajcarskie władze monetarne wyraziłyby swoje niezadowolenie z powodu nadmiernego umocnienia CHF. Inwestorzy potraktowali to jako przyzwolenie na dalszą aprecjację i kontynuowali zakupy franka. Od czasu prezentacji ostatniego komunikatu CHF umocnił się względem euro o ponad 6 proc., natomiast w stosunku do dolara o ponad 11 proc. SNB pozwalał na wzrost wartości franka, bowiem z gospodarki napływały dość dobre dane. Aprecjacja ta nie może jednak postępować w nieskończoność. W Szwajcarii wciąż utrzymuje się zagrożenie deflacją, ponadto duża siła waluty przy niezbyt pewnych perspektywach światowej gospodarki tworzy dość duże ryzyko. Z tego względu niewykluczone, że SNB zdecyduje się dzisiaj na interwencję słowną, która może przynieść osłabienie franka.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut,
Uncategorized | Tagged:
aukcje,
bank centralny,
chf,
dług,
dolar,
dynamika wynagrodzeń,
dynamika zatrudnienia,
eurhuf,
euro,
eurodolara,
eurpln,
eurusd,
Filadelfia,
gospodarka amerykańska,
gospodarka światowa,
koszt pieniądza,
notowania franka,
obligacje skarbowe,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
sektor pracy,
snb,
stopy procentowe,
Szwajcaria,
szwajcarski bank centralny,
USA,
usdpln,
Wielka Brytania,
złoty |
Początek dzisiejszej sesji przyniósł zniżkę notowań EUR/PLN w okolice poziomu 4,0500. Kurs USD/PLN natomiast spadł pod poziom 3,3000, naruszając linię obserwowanego od miesiąca trendu wzrostowego.
Wsparciem dla polskiej waluty okazała się poprawa nastrojów na giełdach. Parkiety europejskie rosły wczoraj już drugi dzień z rzędu, po tym jak Chiny zdementowały plotki o sprzedaży aktywów denominowanych w euro. Wraz ze złotym umacniała się większość walut naszego regionu, polska waluta zyskiwała jednak najsilniej. Notowania EUR/PLN zniżkowały wczoraj o 1,9%, podczas gdy kurs EUR/HUF spadł o niecały 1%. Na poprawę nastojów nie zareagowały jedynie notowania EUR/CZK ? korona czeska znajduje się jednak pod presją w związku z rozpoznającymi się dziś wyborami parlamentarnymi. Polską walutę wsparła decyzja o nominowaniu prof. M. Belki na kandydata na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Bez względu na nastawienie polityków do tej kandydatury, dla rynków nominacja ta jest bardzo dobrą informacją. Prof. Belka jest odbierany jako doświadczony ekonomista, cieszący się sporym uznaniem na arenie międzynarodowej. Pełnił on zarówno funkcje ministra finansów i premiera, jak również działał w Banku Światowym oraz Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Był również członkiem Tymczasowych Władz Koalicyjnych Iraku, odpowiedzialnym za reformę walutową oraz sektora bankowego w tym kraju. Jego wypowiedzi odbierane są przez uczestników rynku jako wyważone i pragmatyczne. Ponieważ nie jest on związany z żadną z opcji politycznych, przeważających obecnie w parlamencie, jest szansa, iż może on pełnić rolę stabilizującą w sporach pomiędzy osobami z różnych środowisk politycznych, zasiadającymi w instytucjach odpowiedzialnych za politykę monetarną i gospodarczą w naszym kraju.
Kurs EUR/USD pozostaje bardzo zmienny. Wczoraj po zejściu w okolice 1,2200 nastąpił jego silny wzrost do 1,2400. Dzisiaj zdążył on już spaść do 1,2300 i odnotować zwyżkę ponad 1,2400. Tak częste zwroty akcji wynikają z ciągłej niepewności inwestorów związanej z dalszym rozwojem sytuacji w strefie euro. Trudno obecnie ocenić, czy poszczególnych europejskim krajom uda się ograniczyć deficyty budżetowe oraz jak wysoki tego koszt poniesie gospodarka Eurolandu. Wczoraj krok na drodze do naprawy finansów publicznych uczyniła Hiszpania ? tamtejszy parlament zatwierdził plan najsurowszych od 30 lat cięć budżetowych. Dla inwestorów kluczowe jest jednak to, czy plan ten będzie skutecznie wdrażany w życie. Od wtorku, mimo silnych wahań, kurs EUR/USD pozostawał w przedziale 1,2150-1,2400. Dzisiaj rano wartość euro względem dolara zdołała wzrosnąć ponad górne ograniczenie tego zakresu. Jeśli okaże się ono trwałe, kurs EUR/USD zyska potencjał do zwyżki nawet w okolice 1,2600. O godz. 15.45 poznamy interesujący wskaźnik z USA ? indeks Chicago PMI, jednak jego odczyt będzie miał prawdopodobnie większy wpływ na giełdy niż na notowania eurodolara. Wczoraj z 10-dniowego kanału wahań wybił się górą kurs GBP/USD. Po przebiciu oporu na poziomie 1,4500 dotarł on do 1,4600. Na tej wartości zwyżka wyhamowała. Kontynuację wzrostu uniemożliwił m.in. nieoczekiwany spadek indeksu zaufania brytyjskich konsumentów. Dzisiaj rano obserwowaliśmy zakończony niepowodzeniem test poziomu 1,4500. Nieudana próba jego przebicia przemawia za większą zwyżką kursu GBP/USD.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Światowy,
deficyty budżetowe,
eurczk,
eurhuf,
euro,
eurpln,
eurusd,
finanse publiczne,
gbpusd,
indeks Chicago PMI,
korona czeska,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania eurodoalra,
parkiety europejskie,
Parlament,
polska waluta,
premier,
strefa euro,
środowiska polityczne,
Tymczasowe Władze Koalicyjne Iraku,
usdpln |
Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego osłabienia, notowania EUR/PLN wciąż jednak pozostają w ramach kanału wahań z górnym ograniczeniem w okolicach poziomu 3,9000. Ponieważ od początku kwietnia wartość ta hamowała silniejszą deprecjację polskiej waluty względem euro, najprawdopodobniej będzie tak również i tym razem.
Presja na osłabienie złotego pojawiła się m.in. w reakcji na słowa wiceministra finansów L. Koteckiego, zdaniem którego polska waluta jest zbyt silna i należy bronić jej przed dynamiczną aprecjacją. Według wiceministra ożywienie w krajowej gospodarce nie jest stabilne, a ryzyka dla wzrostu gospodarczego nie zniknęły ? dalsze umocnienie złotego może tylko pogorszyć sytuację. Potwierdził on również, iż ministerstwo finansów popiera działania Narodowego Banku Polskiego w zakresie interwencji na rynku walutowym. Słowa te przypomniały inwestorom o ostatniej udanej akcji zakupu euro przez NBP na rynku, która doprowadziła kurs EUR/PLN do poziomu 3,8900. Działania te były poprzedzone interwencjami słownymi zarówno przedstawicieli banku, jak i Ministerstwa. W związku z tym oczekiwać można, iż wypowiedzi osób odpowiedzialnych za politykę monetarną i gospodarczą na temat polskiej waluty mogą w najbliższym czasie mieć spory wpływ na reakcje inwestorów na krajowym rynku walutowym.
Oprócz złotego osłabieniu podlegały dziś rano również inne waluty naszego regionu. Notowania EUR/HUF zwyżkowały do lokalnego wsparcia na poziomie 265,00, a kurs EUR/CZK wzrósł powyżej wartości 25,20. Wskazuje to, iż za deprecjacją złotego stał nie tylko czynnik krajowy, ale także zagraniczny. Najprawdopodobniej przyczyną jest tu pogorszenie sentymentu inwestycyjnego po ostatnich niepokojących doniesieniach z sektora bankowego, gdzie jeden z największych podmiotów ? Goldman Sachs oskarżany został o działanie na szkodę swoich klientów ? inwestorów.
Kurs EUR/USD rozpoczął nowy tydzień od spadku. Przebił on bardzo istotne wsparcie na poziomie 1,3500, przez co zanegowane zostały wcześniejsze sygnały do większych wzrostów i powstała przestrzeń do silniejszej zniżki. Pierwszym celem dla kursu tej pary walutowej może stać się 1,3400. Notowaniom euro niezmiennie szkodzi ?sprawa grecka?. Dzisiaj miało się odbyć spotkanie władz Grecji z przedstawicielami Unii Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jednak z uwagi na problemy z transportem lotniczym zostało ono przesunięte na środę. Na spotkaniu tym ma być dyskutowana kwestia wieloletniego programu gospodarczego. Może również na nim zostać podjęta decyzja w sprawie aktywacji pakietu pomocy dla Grecji. Premier tego kraju pod koniec minionego tygodnia powiedział, iż w najbliższych tygodniach postanowi, czy uruchamiać wspomniany pakiet, czy też nie. Wystąpienie o wsparcie jest obecnie bardzo prawdopodobne z uwagi na to, iż rentowności greckich obligacji wciąż utrzymują się na wysokim poziomie. Obywatele Grecji nie chcą, by przy udzielaniu pomocy uczestniczył MFW, bowiem obawiają się, że Fundusz narzuci dodatkowe, trudne do spełnienia wymogi. Do momentu aż nie zostanie podjęta ostateczna decyzja w sprawie aktywacji wspomnianego pakietu, w notowaniach euro może utrzymywać się negatywna presja. Na światowych rynkach obserwujemy wzrost awersji do ryzyka. Rynkowym nastrojom szkodzi paraliż transportu lotniczego w Europie oraz oskarżenia przeciwko Goldman Sachs. Amerykański bank został posądzony o oszustwo przy sprzedaży instrumentów CDO powiązanych z rynkiem hipotecznym, dokonywanej w 2007 r. Na instrumentach tych inwestorzy stracili 1 mld USD. Goldman Sachs nie poinformował, że w tworzeniu portfela na którym oparte były te produkty finansowe uczestniczyła spółka Paulson & Co., grająca na spadek notowań CDO. Wyjaśnień w tej sprawie, po tym jak wszczęto postępowanie przeciwko Goldmanowi w USA, zażądała również Wielka Brytania i Niemcy. Kwestia ta w najbliższych dniach może być pretekstem do wyprzedaży ryzykowniejszych aktywów.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
CDO,
EBC,
eurczk,
eurhuf,
euro,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
gospodarka krajowa,
Grecja,
krajowa gospodarka,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania euro,
osłabienie złotego,
polska waluta,
program gospodarczy,
rynek walutowy,
sektor bankowy,
UE,
umocnienie złotego,
Unia Europejska,
usd,
Wielka Brytania,
złoty |
Złoty rozpoczął pierwszą w tym tygodniu sesję na rynku krajowym od lekkiego umocnienia ? notowania EUR/PLN zniżkowały rano w kierunku poziomu 3,8250. Choć przebicie wsparcia na poziomie 3,8600 zł za euro daje polskiej walucie potencjał do dalszej aprecjacji, obecnie możliwa jest jednak konsolidacja w przedziale 3,8200 ? 3,8400. Rynek EUR/PLN po ostatniej zniżce tej pary walutowej jest wyprzedany, w związku z czym inwestorzy mogą wstrzymywać się chwilowo z zajmowaniem kolejnych krótkich pozycji w euro. Po przedświątecznych spadkach lekkiemu odreagowaniu podlegają kursy EUR/HUF oraz EUR/CZK. Korona osłabia się pomimo lepszych od oczekiwań danych, jakie napłynęły dziś rano z Czech. Saldo handlu zagranicznego za luty wykazało nadwyżkę na poziomie 15,33 mld CZK, prognozowano natomiast wynik na poziomie 15 mld CZK. Sprzedaż detaliczna z kolei spadła w lutym o 2,1% r/r, co świadczy o wyhamowaniu zniżki w porównaniu ze styczniem (-5,0% r/r) i stanowi wynik lepszy od oczekiwań -3,0% r/r. W kolejnych dniach z Czech napłyną jeszcze dane o produkcji przemysłowej, inflacji konsumentów oraz bezrobociu, z Węgier natomiast opublikowany zostanie m.in. odczyt produkcji przemysłowej i saldo bilansu handlowego.
W bieżącym tygodniu z Polski nie poznamy żadnych danych makro, w związku z czym złoty powinien podążać za nastrojami na globalnym rynku. Ostatni, lepszy od oczekiwań odczyt indeksu ISM dla sektora usług Stanów Zjednoczonych oraz dobre dane z amerykańskiego rynku pracy, wskazujące na przyrost liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, powinny z kolei mieć pozytywny wpływ na sentyment inwestycyjny. W trakcie pierwszej sesji nowego tygodnia kurs EUR/USD oscylował wokół poziomu 1,3500. Dzisiaj odnotował on spadek do 1,3415. W notowaniach tej pary walutowej powstała formacja głowy z ramionami, dobrze widoczna na wykresie godzinowym. Linia szyi została już przebita, przez co kurs eurodolara zyskał potencjał do zniżki w okolice 1,3330. Notowaniom euro względem dolara zaszkodziły kolejne pogłoski związana ze ?sprawą grecką?. Jedno z nieoficjalnych źródeł podało, że Grecja będzie chciała uniknąć pomocy ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W tym celu może przeprowadzić rozmowy z Unią Europejską, która w mechanizmie ewentualnego wsparcia dla tego kraju uwzględniła udział MFW. Niechęć Grecji do pomocy ze strony Funduszu ma wynikać z wysokich wymagań stawianych przez MFW, jako warunek udzielenia wsparcia. Inna z pogłosek szkodzących euro mówiła natomiast, że w ostatnich tygodniach z greckich banków odpłynęły duże sumy pieniędzy. Na rynku pojawiła się również nieoficjalna informacja na temat tego, że Grecja planuje emisję obligacji denominowanych w dolarach o wartości 5-10 mld USD, przeznaczoną dla inwestorów z USA. Emisja ta może mieć miejsce w najbliższych tygodniach, gdyż ma ona w części pokryć zobowiązania zapadające do końca maja. Dzisiaj australijski bank centralny (RBA) zgodnie z oczekiwaniami podniósł główną stopę procentową o 25 pb do poziomu 4,25%. Prezes RBA powiedział, że jest to kolejny krok w ramach działań, mających na celu doprowadzenie stóp do średnich historycznych poziomów. Po jego wystąpieniu wzrosły oczekiwania na zacieśnienie polityki pieniężnej w Australii w maju. Z tego powodu umocnieniu uległ dolar australijski. Kurs AUD/USD wzrósł do poziomu 0,9250. W pobliżu tej wartości usytuowane są szczyty z połowy marca. W najbliższych godzinach mogą one hamować zwyżkę kursu dolara australijskiego względem amerykańskiej waluty.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
australia,
australijski bank centralny,
Czechy,
eurczk,
eurhuf,
euro,
eurpln,
inflacja konsumentów,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania euro,
obligacje denominiowane,
Polska,
RBA,
saldo handlu zagranicznego,
sprzedaż detaliczna,
UE,
Unia Europejska,
USA |
W czasie dzisiejszej sesji złoty osłabiał się, a kursy EUR/PLN i USD/PLN zdołały zdecydowanie przebić psychologiczne opory usytuowane na poziomach odpowiednio: 3,9000 oraz 2,9000. Pod koniec dnia na rynku notowania tych par walutowych spadły jednak z powrotem poniżej wspomnianych poziomów. Podobne odbicie w górę obserwowaliśmy dziś również w notowaniach EUR/HUF i EUR/CZK.
Na rynek nie napłynęły dzisiaj praktycznie żadne dane, które mogłyby mieć jakikolwiek wpływ na notowania walut. Dzisiejsze osłabienie złotego miało zatem charakter technicznej korekty po dłuższym okresie umocnienia. Odreagowanie dodatkowo wspierał fakt, iż parze EUR/PLN kilka razy z rzędu nie udało się pokonać poziomu 3,8600. Nie bez wpływu na nastroje inwestycyjne w regionie pozostały również tracące dziś od rana europejskie indeksy giełdowe. Ogólnorynkowy sentyment popsuł się wraz z napływem nowej fali spekulacji odnośnie pomocy Grecji przez pozostałe państw Unii Europejskiej. Najprawdopodobniej nic nie wyjaśni się przed szczytem krajów UE, jaki będzie miał miejsce pod koniec tygodnia. Możliwe nawet, że i sam szczyt, jak to miało już miejsce wcześniej, nie przyniesie żadnych rozstrzygnięć ? na taki scenariusz wskazywać mogą sceptyczne komentarze przedstawicieli niektórych państw Unii, w szczególności Niemiec. Na fali tej niepewności kurs EUR/USD zniżkował dziś w pierwszej połowie sesji pod poziom 1,3500, pod koniec notowań jednak zdołał powrócić ponad tę wartość.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurczk,
eurhuf,
Europa,
eurpln,
eurusd,
Grecja,
Indeksy giełdowe,
UE,
Unia Europejska,
usdpln |
Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego osłabienia, które wywindowało kurs EUR/PLN do poziomu 3,9000. Podobnie wygląda sytuacja innych walut naszego regionu. Odreagowanie, które zostało zapoczątkowane pod koniec zeszłego tygodnia jest jednak naturalną reakcją rynku po wcześniejszym silnym umocnieniu lokalnych walut. W ostatnich dniach notowania EUR/PLN oraz EUR/HUF zeszły bowiem do swoich 15-miesięcznych minimów, a kurs EUR/CZK zniżkował do poziomu nie obserwowanego od pięciu miesięcy. Odreagowanie wspierają lekkie spadki na światowych giełdach. Wzrost notowań EUR/PLN powinno jednak z góry powstrzymywać pasmo oporów 3,9000 ? 3,9200. Pierwszy z poziomów stanowi psychologiczną barierę, drugi natomiast to okolice marcowego maksimum.
W bieżącym tygodniu i na początku przyszłego poznamy decyzje regionalnych banków centralnych w sprawie stóp procentowych. W środę decyzję podejmie krajowa Rada Polityki Pieniężnej, dzień później ? Narodowy Bank Czech. Na początku przyszłego tygodnia o poziomie stóp procentowych zadecydują władze monetarne Węgier. W przypadku tego banku oczekuje się obniżki kosztu pieniądza o kolejne 25 pb z obecnego rekordowo niskiego poziomu 5,75%. Władze monetarne regionu zaniepokojone są ostatnią falą umocnienia krajowych walut. Niepokoi ich nie tyle sam fakt aprecjacji, co jej dynamika. Szybkie tempo umocnienia stanowi poważne zagrożenie dla regionalnych gospodarek, których wzrost w wysokim stopniu oparty jest na eksporcie. Ten z kolei zależy m.in. od konkurencyjności cenowej wyznaczonej przez siłę waluty kraju eksportera. Apetyt inwestycyjny na lokalnym rynku jest wciąż duży, pomimo ostatnich problemów fiskalnych Grecji. Kapitał napływa do regionu, doprowadzając do systematycznego umocnienia tutejszych walut i wywołując niepokój lokalnych władz monetarnych oraz osób odpowiedzialnych za prowadzenie polityki gospodarczej. W piątek kurs EUR/USD odnotował dość silny spadek ? zszedł do poziomu 1,3500. Po niewielkim odreagowaniu dzisiaj powrócił w pobliże tej wartości. Jeśli powiodą się próby przebicia tej bariery, kolejnym celem dla notowań eurodolara staną się prawdopodobnie minima z przełomu lutego i marca usytuowane w okolicach 1,3450. Powinny one przynajmniej chwilowo zatrzymać zniżkę wartości euro względem dolara. Dopóki kurs EUR/USD kształtuje się w przedziale 1,3450-1,3800, jego notowania pozostają bez rozstrzygnięcia. Notowaniom euro względem dolara w dalszym ciągu szkodzi niepewność związana z ewentualną pomocą dla Grecji. W piątek co prawda przewodniczący Komisji Europejskiej J. Barroso stwierdził, że należy temu państwu jak najszybciej udzielić wsparcia w formie pożyczek od krajów strefy euro, jednak nadzieję na szybką pomoc dla Grecji ponownie zmniejszyła kanclerz Niemiec. Stwierdziła ona, że liderzy UE nie powinni tworzyć ?iluzji? dla uczestników rynku, rozpalając ich oczekiwania na wsparcie dla wspomnianego kraju. Zdaniem A. Merkel obecnie Grecja nie potrzebuje pomocy i z tego względu decyzja w jej sprawie nie zostanie podjęta na najbliższym szczycie UE, który odbędzie się 25-26 marca. Wśród liderów UE w tej kwestii nie ma jednak zgody, dlatego też inwestorzy będą z uwagą śledzić doniesienia z unijnego spotkania. Mogą mieć one istotny wpływ na notowania EUR/USD. Oprócz wspomnianego szczytu UE w bieżącym tygodniu w największych gospodarkach nie rozegra się zbyt wiele istotnych wydarzeń makroekonomicznych. Poznamy jedynie kilka istotniejszych wskaźników, w tym m.in. indeks Ifo z Niemiec i trzeci odczyt danych o PKB USA w IV kw. 2009 r.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
banki centralne,
dolar,
eurczk,
eurhuf,
euro,
eurpln,
eurusd,
indeks Ifo,
kanclerz Niemiec,
KE,
Komisja Europejska,
Narodowy Bank Czech,
Niemcy,
notowania eurodolara,
PKB,
polityka gospodarcza,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
stopy procentowe,
światowe giełdy,
UE,
USA,
Węgry,
władze monetarne,
wydarzenia makroekonomoczne,
złoty |