Sytuacja techniczna w notowaniach złotego
Styczeń złoty rozpoczął od silnego umocnienie wobec euro, które zakończyło się spadkiem kursu EUR/PLN do poziomu 3,8260. W drugiej połowie miesiąca krajowa waluta odreagowywała wcześniejsze umocnienie, co wraz ze wzrostem awersji do ryzyka pod wpływem wydarzeń w północnej Afryce spowodowało, zwyżkę EUR/PLN do poziomu 3,9570. Obecnie krajowa waluta powróciła do umocnienia względem euro zmierzając w kierunku dołków z pierwszej połowy stycznia. Kurs EUR/PLN wiąż pozostaje w kanale spadkowym, którego dolne ograniczenie przebiega obecnie w okolicach poziomu 3,8200. W przypadku kursu CHF/PLN bardzo ważnym poziomem pozostaje 3,0000. Notowania tej pary walutowej w styczniu wielokrotnie już naruszały tę barierę, jednak żadna z prób nie zakończyła się trwałym jej pokonaniem. W obecnej sytuacji wiele zależeć będzie od rozstrzygnięć na parze EUR/CHF. Wraz z osłabieniem się franka wobec euro również na wartości względem szwajcarskiej waluty powinien zyskać złoty. Początek lutego przyniósł przełamanie poziomu 3,0000, a spadek notowań CHF/PLN zatrzymany został przez wartość 2,9500, wyznaczoną przez linię trendu wzrostowego, trwającego od marca 2010. Przełamanie wsparcia 2,9500 otworzyłoby drogę do zniżki w kierunku psychologicznego poziomu 2,9000.
Podwyżka stóp procentowych w Polsce
Umocnienie złotego z początku stycznia wynikało z wypowiedzi członków RPP w tym samego prezesa Narodowego Banku Polskiego jasno, sugerujących podwyżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu. Zapowiedzi te okazały się prawdziwe, a koszt pieniądza został podniesiony o 25 pb. Zachowanie krajowych władz monetarnych pokazuje, że ich członkowie są świadomi postępującego wzrostu cen, jednak w celu przeciwdziałania tej tendencji pozostają ostrożni, tak aby poprzez swoje decyzje nie stłumić wzrostu gospodarczego. W obliczu wzrostu wskaźnika inflacji CPI za grudzień do poziomu 3,1 proc. r/r przy celu inflacyjnym kształtującym się na poziomie 2,5 proc. RPP zmuszona była podjąć niezbędne kroki. Podwyżka stóp procentowych była konieczna, widać jednak, że liczne zapowiedzi takiej decyzji były nakierowane na celowe umocnienie krajowej waluty, aby poprzez ten kanał ograniczyć dalszy wzrost cen w Polsce. Najprawdopodobniej w swoich dalszych decyzjach RPP również pozostanie ostrożna, a najbliższej podwyżki spodziewać można się najwcześniej w marcu. Perspektywa dalszego zacieśniania polityki pieniężnej w Polsce w dłuższym terminie powinna stanowić ważny czynnik wspierający wartość krajowej waluty.
Dane makro z Polski
Spośród styczniowych publikacji makroekonomicznych z Polski warto wspomnieć o odczycie dynamiki PKB za cały 2010 rok. Wzrost gospodarczy w kraju w minionym roku wyniósł 3,8 proc., podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 3,7 proc. Publikacja ta nie wywarła istotnego wpływu na rynek, gdyż rezultat taki był już w dużym stopniu zdyskontowany w cenach. Z kolei odczyt dynamiki produkcji przemysłowej za grudzień wypadł nieznacznie gorzej od prognoz i wyniósł 11,5 proc. r/r, oczekiwano 11,9 proc. r/r. Po dynamiczny odbiciu tempa wzrostu produkcji w 2009 roku, ubiegły rok przyniósł stabilizację wartości tego wskaźnika, która poruszała się w okolicy 10 proc. w ujęciu rok do roku.
Lepiej od prognoz wypadł grudniowy odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej, która wyniosła 12 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano 9,2 proc. r/r. Wskaźnik ten od czasu spadku poniżej zera na wiosnę 2010 roku znajduje się w tendencji wzrostowej z miesiąca na miesiąc, co pozytywnie świadczy o sile krajowych konsumentów.
Dane z krajowego rynku pracy wskazały na wzrost zatrudnienia w grudniu zgodny z oczekiwaniami na poziomie 2,4 proc. r/r. Z kolei wynagrodzenia wzrosły o 5,4 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano zwyżki jedynie o 3,9 proc. r/r. Przy wskaźniku inflacji CPI na poziomie 3,1 proc. r/r, widać, że wciąż zarobki rosną szybciej niż ceny.
Sporządził:
Departament Analiz
DM TMS Brokers
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
cel inflacyjny,
dane makro,
eurchf,
euro,
frank,
inflacja CPI,
Narocowy Bank Polski,
NBP,
notowania chfpln,
notowania eurchf,
PKB,
polityka pieniężna,
Polska,
prognoza,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek pracy,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
umocnienie złotego,
waluta krajowa,
władze monetarne,
wzrost,
wzrost gospodarczy,
wzrost zatrudnienia,
złoty |
Wtorkowe popołudnie po zamknięciu giełd w Europie przyniosło osłabienie eurodolara poniżej poziomu 1,3800. Szybko jednak w okolicach 1,3770 ponownie pojawił się popyt, co pozwoliło powróć notowaniom głównej pary walutowej powyżej 1,3800. Rynek jest już dość mocno wykupiony o czym świadczy wysoki wskaźnik RSI z tego też względu eurodolar będzie potrzebował fundamentalnego impulsu, aby bez dłuższej przerwy kontynuować zwyżkę. Wciąż jednak EUR/USD zachowuje potencjał, aby dojść nawet w okolice 1,4000. Z kolei od dołu przed głębszymi spadkami bronić powinno wsparcie w okolicach 1,3800.
Dziś do godziny 14:30 notowania na głównej parze walutowej powinny przebiegać spokojnie. O godzinie 13:45 poznamy decyzję ECB ws. stóp procentowych, jednak inwestorów znacznie bardziej interesuje zaplanowany właśnie na godzinę 14:30 komentarz ze strony prezesa ECB. Oczekiwania względem tego wystąpienia są wygórowane. Ostatnie dane na temat wysokiej inflacji konsumentów – wzrost w styczniu do 2,4 proc. r/r oraz ostatnia bardziej jastrzębia wypowiedź ze strony J.C. Trichet powodują, że rynek oczekuje kolejnych zapowiedzi szybszego zacieśniania polityki pieniężnej. Wprawdzie ostatnie wzrosty kursu euro jak również trzymiesięcznej stawki EURIBOR sugerują, że bardziej jastrzębie nastawienie szefa ECB może być już w dużej mierze zdyskontowane przez rynek, jednak pomimo tego eurodolar zachowuje przestrzeń do ewentualnej wzrostowej reakcji po komunikacie.
W cieniu dzisiejszej decyzji ECB najprawdopodobniej pozostaną finalne odczyty indeksów PMI dla sektora usług gospodarek Eurolandu.
Notowania złotego wciąż pozostają pod dominującym wpływem sytuacji na światowych giełdach. Brak ochoty do głębszej przeceny na rynku akcji pozytywnie wpływa na wartość krajowej waluty. Jednak kurs EUR/PLN wciąż pozostaje w okolicy istotnego poziomu 3,9000. Ograniczenie to zostało naruszone na wtorkowej sesji, jednak póki co notowania EUR/PLN nie są w stanie trwale sforsować tego wsparcia. Wiele wskazuje na to, że zarówno giełdy jak i złoty pozostaną stabilne do czasu jutrzejszej oficjalnej publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. Najprawdopodobniej dopiero po odczycie zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym USA nastąpi wzrost zmienność na rynku w tym także krajowej waluty.
Kurs złotego wobec franka wciąż nie może sforsować poziomu 3,00. W tym przypadku kluczowa pozostaje sytuacja na parze EUR/CHF. Już od pewnego czasu kurs euro wobec franka zmaga się z poziomem 1,3000, co świadczy o istotności tego oporu. Jednak najprawdopodobniej wkrótce bariera ta zostanie pokonana, co otworzy drogę do trwałego zejścia notowań CHF/PLN poniżej 3,00.
W dalszej części sesji warto zwrócić uwagę również na dane z USA w szczególności na odczyt indeksu ISM dla usług.
Sporządził :
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
EBC,
ecb,
eurchf,
euribor,
eurodolar,
Euroland,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
frank,
giełdy światowe,
indeks ISM,
indeks PMI,
inflacja konsumentów,
krajowa waluta,
kurs euro,
kurs eurpln,
kurs franka,
kurs złotego,
notowania chfpln,
notowania eurpln,
notowania złotego,
para walutowa,
polityka pieniężna,
RSI,
rynek akcji,
rynek pracy,
sektor pozarolniczny,
sektor pozarolniczy,
stopy procentowe,
szef ECB,
USA,
usługi,
waluta krajowa,
wskaźnik RSI,
zamknięcie giełd,
złoty |
Wtorkowe popołudnie potwierdziło silną zależność notowań eurodolara od sytuacji na amerykańskich giełdach. Wraz ze wzrostowym początkiem handlu na Wall Street silny impuls do zwyżki otrzymała główna para walutowa. Kurs EUR/USD w pierwszych godzinach handlu za Oceanem przełamał ważny psychologiczny poziom oporu 1,3800. Najbliższe ograniczenie stanowi poziom 1,3945, wyznaczone przez 76,4 procent zniesienia fali spadkowej z okresu listopad 2010 ? styczeń 2011.
Przed rozpoczęciem handlu w Europie kurs EUR/USD zachowywał się stabilnie i oscylował w okolicy poziomu 1,3840. Kolejne dni będą obfitować w istotne wydarzenia oraz publikacje makroekonomiczne, które powinny podsycać i tak sporą zmienność w notowaniach głównej pary walutowej. Już na dziś zaplanowane są pierwsze publikacje styczniowych danych z amerykańskiego rynku pracy. O godzinie 13:30 poznamy raport Challengera, natomiast o 14:15 raportu ADP. Opracowania te są postrzegane przez rynek jako dobry prognostyk oficjalnych danych przygotowywanych przez Departament Pracy USA. Pomimo utrzymujących się zawirowań politycznych w północnej Afryce, problemy tego regionu nie przekładają się na pogorszenie nastrojów na rynkach zagranicznych. Jedynym wyraźnym efektem tych działań jest drożejąca ropa naftowa. Jeśli wzrost ceny surowca miałby być kontynuowany, chociażby pod wpływem obaw o jego transport przez Kanał Sueski, mógłby zrodzić dodatkową presję inflacyjną w krajach rozwiniętych.
Wczorajsza sesja przyniosła istotne umocnienie złotego względem euro oraz dolara. Powrót optymistycznych nastrojów, przejawiający się przede wszystkim wzrostami na giełdach pomógł krajowej walucie odrobić część strat poniesionych w końcówce stycznia. Kurs EUR/PLN przełamał wczoraj ważny poziom wsparcia 3,9000, jednak po zakończeniu handlu w Europie pozostał tuż poniżej tej granicy. Przed dzisiejszym rozpoczęciem notowań na Starym Kontynencie wartość złotego względem euro pozostawała w okolicach poziomu 3,8970. W najbliższym czasie złoty będzie głównie pod wpływem wydarzeń na rynkach zagranicznych. Jeśli utrzyma się pozytywny sentyment na giełdach to powinno to przełożyć się na dalsze umocnienie krajowej waluty. Umocnienie złotego widoczne jest również na parze CHF/PLN, jednak wciąż kurs nie może trwale zejść poniżej wsparcia 3,00.
W tym wypadku, wiele zależeć będzie od rozwoju sytuacji na parze EUR/CHF. W swojej ostatniej wypowiedzi wiceprezes Szwajcarskiego Banku Centralnego ? Thomas Jordan, wyraził zaniepokojenie wysokim kursem franka oraz jego negatywnym wpływem na krajową gospodarkę. Według szacunków SNB tempo wzrostu gospodarczego w Szwajcarii zwolni w 2011 roku do poziomu 1,5 proc. z około 2,5 proc. w 2010 roku. Z kolei, wzrost eksportu jako ważnej składowej całej gospodarki osłabi się do poziomu 2,6 proc. z 7 proc. w 2010 roku. Komentarze te pokazują, że szwajcarskie władze monetarne nie pozostaną obojętne jeśli kurs franka wciąż będzie wykazywał tendencje aprecjacyjne.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykański rynek pracy,
chfpln,
Departament Pracy,
Departament Pracy USA,
dolar,
eurchf,
euro,
Europa,
eurpln,
giełdy amerykańskie,
gospodarka krajowa,
handel,
Kanał Sueski,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
kurs franka,
notowania eurodolara,
para walutowa,
presja inflacyjna,
publikacje makroekonomiczne,
raport Challengera,
rynek pracy,
snb,
Stary Kontynent,
Szwajcarii,
szwajcarski bank centralny,
umocnienie waluty krajowej,
umocnienie złotego,
USA,
Wall Street,
waluta krajowa,
wartość złotego,
wzrost eksportu,
wzrost gospodarczy,
zawirowania polityczne |
Sytuacja w notowaniach złotego nie uległa wczoraj większej zmianie. Od początku tygodnia dzienny zakres wahań kursu EUR/PLN nie przekracza 2-3 groszy. Dzisiaj przedział zmian kursu tej pary walutowej może się nieco przesunąć w górę (jednak nie wyżej niż 3,89-3,90). Niewielką presję wzrostową będą prawdopodobnie tworzyć nieco słabsze nastroje inwestycyjne na światowych giełdach po tym, jak agencja S&P zdecydowała się na obniżkę ratingu Japonii. Dzisiaj będzie brakować innych silnych impulsów fundamentalnych do większych zmian na rynku walutowym. Lepiej pod tym względem przedstawiać się będzie jutrzejsza sesja, kiedy na rynek napłyną m.in. dane z Polski i USA na temat PKB. Nieco większe wahania, niż w przypadku pary EUR/PLN obserwowaliśmy ostatnio w notowaniach USD/PLN oraz GBP/PLN. Wczoraj zmienność wartości dolara względem złotego chwilowo podniosła publikacja komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Perspektywy dla pary USD/PLN nie uległy jednak zmianie, wciąż zachowuje ona potencjał do spadku. W przypadku pary GBP/PLN w ostatnich dniach zmienność podnosiły informacje makroekonomiczne z Wielkiej Brytanii. Najpierw funt silnie tracił na wartości po publikacji bardzo słabych danych o PKB, później zdołał odrobić część strat za sprawą zapisków z ostatniego posiedzenia Banku Anglii z których wynika, że za podwyżką stóp procentowych opowiada się już dwóch członków. Ta druga informacja powinna w najbliższym czasie ograniczać negatywną presję w notowaniach funta, jednak trudno oczekiwać, by przyniosła jego większe umocnienie, zwłaszcza, że nowy zwolennik zacieśnienia polityki pieniężnej w szeregach BoE pojawił się jeszcze przed publikacją fatalnych danych o PKB. Rozpoczęte w pierwszej połowie stycznia wzrosty w notowaniach eurodolara straciły ostatnio na dynamice. Oporem, który w najbliższym czasie ograniczać będzie dalszą zwyżkę jest poziom 1,3740, wyznaczony przez 61,8-procentowe zniesienie fali spadkowej trwającej w okresie listopad-styczeń. Po wzroście kursu EUR/USD o blisko 7 proc. w ciągu około dwóch tygodni wystąpienie lekkiego odreagowania jest reakcją naturalną. Notowania euro wobec innych walut również sugerują, że tak silne i gwałtowne umocnienie wspólnej waluty wymaga obecnie lekkiej korekty. Kurs EUR/CHF skorygował się już względem lokalnych szczytów sprzed paru dniu o około 1,5 proc. Również kurs EUR/JPY od początku tygodnia nie był wstanie sforsować oporu na poziomie 113,00. Granica ta została naruszona dopiero dziś w godzinach porannych, jednak nie była to zasługa siły euro tylko słabości jena po informacji o obniżce ratingu Japonii przez agencję S&P do poziomu AA minus z AA z perspektywą stabilną. Decyzja ta spowodowała gwałtowną zwyżkę kursu USD/JPY, który w ciągu pół godziny zyskał blisko 1,3 proc. Obniżka ratingu choć zaskakująca, nie powinna jednak pogorszyć nastrojów na rynku w dłuższym terminie. W bardzo krótkim okresie może ona stanowić impuls do lekkiego skorygowania się notowań EUR/USD. Wciąż jednak w szerszej perspektywie eurodolar zachowuje potencjał do zwyżki powyżej poziomu 1,3800.
Obrazu rynku nie odmieniła wczorajsza decyzja FOMC ws. stóp procentowych oraz komunikat do niej. Koszt pieniądza oraz program wykupu aktywów pozostały bez zmian. Dodano również, że pomimo przyśpieszającego wzrostu amerykańskiej gospodarki skala ożywienie jest wciąż zbyt mała, aby zagwarantować trwałą poprawą na rynku pracy. Zdanie to gwarantuje, iż w najbliższych miesiącach polityka pieniężna w USA pozostanie łagodna.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
agencja S&P,
Bank Anglii,
BoE,
dane o PKB,
dane z Polski,
dane z usa,
eurchf,
eurjpy,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
funt,
gbppln,
giełdy światowe,
gospodarka amerykańska,
informacje makroekonomiczne,
Japonia,
koszt pieniądza,
kurs eurjpy,
notowania euro,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
notowania funta,
notowania złotego,
PKB,
polityka pieniężna,
Polska,
rating Japonii,
rynek pracy,
rynek walutowy,
stopy procentowe,
USA,
usdjpy,
usdpln,
Wielka Brytania,
wspólna waluta |
Wczorajsza sesja przyniosła osłabienie złotego i wzrost notowań EUR/PLN aż do poziomu 3,9150. Do zwyżki tej przyczyniły się najprawdopodobniej słabsze nastroje na światowych giełdach oraz informacja o tym, iż Komisja Europejska zwróciła się do polskiego rządu z prośba o przedstawienie szczegółowego planu naprawy finansów publicznych w naszym kraju. W czasie sesji azjatyckiej złoty odrobił część strat, a kurs EUR/PLN zszedł poniżej poziomu 3,9000, gdzie utrzymuje się również na początku notowań w Europie.
Po ostatnim wzroście zmienności w związku z oczekiwaniami na podwyżki stóp procentowych w naszym kraju, złoty powrócił do silniejszej korelacji z giełdami – na początku sesji europejskiej obserwujemy odreagowanie wczorajszych spadków na parkietach, w związku z czym odreagowuje również polska waluta. W kolejnych tygodniach jednak oczekiwania na podwyżki stóp znów mogą dojść do głosu jako czynnik dominujący w notowaniach złotego.
Dane, jakie w ostatnich dniach napłynęły na rynek z polskiej gospodarki wskazują, iż rzeczywiście, zgodnie ze słowami prezesa Narodowego Banku Polskiego, ostatnia podwyżka stóp procentowych nie będzie raczej jednorazowym dostosowaniem. Dane o inflacji – konsumentów, producentów oraz inflacji bazowej wskazały na zdecydowane przyspieszenie tempa wzrostu cen w ubiegłym miesiącu. Zarówno Ministerstwo Finansów, jak i Rada Polityki Pieniężnej przewidują nasilenie się presji inflacyjnej w nadchodzących miesiącach. Również ostatnia publikacja dynamiki wynagrodzeń wskazała na większy od oczekiwań wzrost płac. Dane makro, obrazujące bieżącą kondycję gospodarczą naszego kraju wskazują natomiast, iż wzrost gospodarczy ma silne fundamenty, w związku z czym stopniowe podwyżki nie powinny stanowić większego zagrożenia dla przyszłej dynamiki PKB.
W notowaniach amerykańskiej waluty obserwowaliśmy wczoraj próbę odreagowania ostatniego osłabienia. Indeks dolara chwilowo wzrósł nawet ponad kluczową barierę 79,00 i tym samym powrócił do kilkutygodniowego kanału konsolidacji. Dzisiaj jednak ponownie zszedł pod tę wartość, potwierdzając wcześniejsze sygnały do większych spadków. Podobnie jak w przypadku indeksu dolara, również w notowaniach EUR/USD wczorajsza korekta szybko dobiegła końca. Eurodolar powrócił w okolice 1,35, dzisiaj kształtuje się już zdecydowanie ponad tą wartością. Poziom 1,35, stanowiący wcześniej dość istotny opór, w ostatnich dniach nieco stracił na znaczeniu. Obecnie najbliższa istotna bariera, której pokonanie powinno dać impuls do dynamiczniejszych wzrostów to pasmo 1,3540-1,3570 (tworzą je ostatnie lokalne szczyty oraz poziom 50 proc zniesienia spadków, jakie obserwowaliśmy od początku listopada 2010 r. do pierwszych dni stycznia br). Fundamentalna przestrzeń do zwyżki kursu tej pary walutowej nieco się zwiększyła na skutek wczorajszego spadku rentowności obligacji mniej rozwiniętych krajów strefy euro. Z publikowanych dzisiaj danych wpływ na notowania EUR/USD może mieć tylko przedstawiany o godz. 10.00 indeksu Ifo z Niemiec. W ostatnich miesiącach pozytywnie zaskakiwał on uczestników rynku. Również i tym razem istnieje szansa na dobry odczyt. Powinien on dodatkowo wesprzeć notowania euro względem dolara. Wczoraj dość silnie na wartości względem euro i dolara stracił frank szwajcarski. Kurs EUR/CHF wzrósł ponad psychologiczną barierę 1,3000. Ruch ten został wsparty m.in. przez wypowiedź prezesa szwajcarskiego banku centralnego (SNB). Wskazał on, iż wysoka wartość franka znacząco szkodzi eksportowi Szwajcarii i całej tamtejszej gospodarce. Jego zdaniem kraj ten w bieżącym roku czeka znaczące spowolnienie. Słowa te powinny w najbliższym czasie uniemożliwiać powrót franka do umocnienia. Natomiast sygnał do rozpoczęcia trwalszego trendu deprecjacyjnego da dopiero bardziej zdecydowany spadek rentowności obligacji mniej rozwiniętych gospodarek strefy euro.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
dane makro,
dane makroekonomiczne,
dolar,
dynamika PKB,
eurchf,
euro,
Europa,
eurusd,
finanse publiczne,
frank,
frank szwajcarski,
indeks dolara,
indeks Ifo,
inflacja bazowa,
inflacja konsumentów,
inflacja producentów,
KE,
Komisja Europejska,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Niemcy,
notowania euro,
notowania eurpln,
notowania eurusd,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
PKB,
polska gospodarka,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
snb,
stopy procentowe,
strefa euro,
Szwajcaria,
szwajcarski bank centralny,
wzrost gospodarczy,
złoty |
Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym upłynął pod znakiem umocnienia złotego. Polska waluta zyskała na wartości po jastrzębiej wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego M. Belki. Notowania EUR/PLN zniżkowały pod wartość 3,9000, a w kolejnych dniach pogłębiły spadki, dochodząc w piątek do poziomu 3,8480 ? nie obserwowanego od kwietnia ubiegłego roku. W obecnym momencie najbliższe wsparcie dla kursu EUR/PLN, to zeszłoroczne minima w okolicach 3,8240 zł za euro.
Złoty w ostatnich dniach odrobił sporą część strat względem franka szwajcarskiego. W dobiegającym końca tygodniu notowania CHF/PLN zniżkowały aż do poziomu 3,0400. Dość interesujący jest fakt, iż wzrost kursu dokonał się za sprawą umocnienia franka na globalnym rynku, zniżka natomiast miała miejsce pod wpływem wzrostu wartości złotego po wypowiedzi M. Belki. Koniec tygodnia jednak przyniósł ponowny spadek kursu EUR/CHF w kierunku historycznych minimów, co przy mniejszej zmienności notowań EUR/PLN dało efekt w postaci wzrostu wartości franka w okolice poziomu 3,1000 zł.
Na początku tygodnia na rynek napłynęła prognoza inflacji Ministerstwa Finansów, przewidująca przyspieszenie tempa wzrostu cen w XII do 3,1 proc. r/r. MF prognozuje ponadto, iż w I indeks CPI może wynieść 3,5 proc. r/r. Poniedziałek przyniósł również publikację wskaźnika aktywności gospodarczej w krajowym przemyśle ? grudniowy PMI wyniósł 56,3 pkt, co stanowi trzeci najlepszy wynik w historii. Publikacja ta sugeruje, że również dane o produkcji przemysłowej za grudzień mogą wypaść nadspodziewanie dobrze, a dynamika PKB w IV kwartale przyspieszy.
Pozytywny obraz przyspieszającego tempa wzrostu gospodarczego dopełniła wspomniana wypowiedź prezesa NBP, M. Belki. Powiedział on, iż zbliża się czas na podwyżki stóp procentowych. Wierzy on, iż wyższe stopy przyczynią się do umocnienia złotego, co z kolei będzie miało wpływ na wyhamowanie procesów inflacyjnych w gospodarce.
W krótkim terminie złotego powinna wspierać perspektywa zacieśniania polityki monetarnej w naszym kraju. W dłuższej perspektywie natomiast polska waluta najprawdopodobniej znów zacznie podążać za nastrojami na giełdach, które powinny zdeterminować, czy będziemy świadkami kontynuacji aprecjacji PLN, czy też odreagowania.
Na zagranicznym rynku walutowym tydzień upłynął pod znakiem oczekiwania na publikację danych z rynku pracy USA. W międzyczasie jednak na rynek napłynęło sporo optymistycznych odczytów z amerykańskiej gospodarki. Indeks ISM dla przemysłu wypadł zgodnie z oczekiwaniami ? zanotował on w grudniu niewielki wzrost do poziomu 57,0 pkt z 56,6 pkt w listopadzie. Zdecydowanie lepiej od prognoz zaprezentował się wskaźnik ISM dla bardziej istotnego sektora amerykańskiej gospodarki, czyli dla usług ? zwyżkował on w ubiegłym miesiącu do 57,1 pkt z 55,0 pkt (oczekiwano: 55,6 pkt). Pozytywnie zaskoczyły również dane o zamówieniach w przemyśle ? ich dynamika wyniosła 0,7 proc. m/m, podczas gdy rynek prognozował wynik 0,1 proc. m/m. Oczekiwania na optymistyczny odczyt piątkowego raportu Departamentu Pracy USA nasiliły się po tym, jak raport agencji ADP wskazał na wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym na poziomie 297 tys, czyli prawie trzykrotnie więcej niż oczekiwano.
Wymowa oficjalnej publikacji Departamentu Pracy była natomiast dość niejednoznaczna. Zatrudnienie sektorze pozarolniczym, w tym również w sektorze prywatnym wzrosło słabiej od oczekiwań. Prognozowano bowiem, iż sam sektor pozarolniczy zwiększy liczbę miejsc pracy o 175 tys., gdy tymczasem wzrost wyniósł 103 tys. Przewidywania dotyczące sektora prywatnego wskazywały natomiast na wynik 180 tys., a faktycznie zatrudnienie wzrosło o 113 tys. Silnie w górę skorygowano jednak dane za listopad ? zatrudnienie w sektorze pozarolniczym z 39 tys. do 71 tys., z czego w sektorze prywatnym z 50 tys. do 79 tys. Dużo lepiej od oczekiwań wypadła stopa bezrobocia, która zmniejszyła się w grudniu do 9,4 proc. z 9,8 proc. miesiąc wcześniej (oczekiwano 9,7 proc.).
Eurodolar na fali optymistycznych danych zniżkował w ciągu tygodnia z 1,3430 aż pod poziom 1,3000. Publikacja danych z rynku pracy przyniosła dalszą zniżkę aż do 1,2940 (szybko jednak nastąpiło odreagowanie w okolice 1,3000). Amerykańska waluta umacniała się również względem innych głównych walut ? m.in. dolara australijskiego oraz jena. Notowania USD/JPY zwyżkowały w pierwszych dniach stycznia z 81,00 do 83,50, ciągnięte dodatkowo w górę przez pogłoski o możliwej obniżce ratingu Japonii. Kurs AUD/USD natomiast po ustanowieniu pod koniec zeszłego roku nowego 28-letniego maksimum na poziomie 1,0250, zniżkował na przestrzeni tygodnia zdecydowanie pod poziom parytetu aż do 0,9900. W notowania dolara australijskiego uderzają obawy inwestorów o wpływ ostatniej fali powodzi w północno-wschodniej części kraju na gospodarkę, a co za tym idzie również na przyszłość polityki pieniężnej w Australii. Stosunkowo silnie na tym tle prezentują się notowania GBP/USD, które od połowy grudnia nie wychodzą poza przedział wahań 1,5350 ? 1,5650.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
australia,
chfpln,
dolar australijski,
eurchf,
euro,
eurodolar,
eurpln,
frank,
frank szwajcarski,
gbpusd,
gospodarka amerykańska,
indeks ISM,
Japonia,
marek belka,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
notowania dolara,
PMI,
polityka pieniężna,
polska waluta,
procesy inflacyjne,
przemysł,
rynek pracy,
rynek walutowy,
sektor pozarolniczy,
sektor prywatny,
stopy procentowe,
umocnienie złotego,
usdjpy,
usługi,
waluta amerykańska,
złoty |
Notowania złotego od czasu jastrzębiej wypowiedzi prezesa NBP M. Belki systematycznie zyskują na wartości. Kurs EUR/PLN wczoraj pod nieobecność krajowych inwestorów zniżkował pod wartość 3,8500, czyli do poziomu nie obserwowanego od kwietnia ubiegłego roku. W obecnym momencie najbliższym wsparciem dla notowań tej pary walutowej są właśnie kwietniowe dołki w okolicach 3,8240, stanowiące jednocześnie minima dla 2010 r. Kurs tym samym wybił się z długoterminowej formacji trójkąta, którą można było obserwować na wykresie EUR/PLN od kwietnia ubiegłego roku. Wartość euro nie podjęła jeszcze nawet próby powrotu do dolnego ograniczenia formacji, co dodatkowo potwierdza istotność wybicia. W perspektywie dziennej notowania EUR/PLN powinny podlegać konsolidacji w pobliżu poziomu 3,8500. Zniżkę kursu może chwilowo powstrzymać bliskość wspomnianych ubiegłorocznych minimów oraz oczekiwanie inwestorów na dzisiejszą publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Złoty zyskał również silnie względem franka szwajcarskiego. W ciągu ostatnich kilku dni notowania CHF/PLN zniżkowały aż o ponad 15 groszy, osiągając wczoraj poziom 3,0400. Dziś kurs kształtują się one już nieco wyżej, w pobliżu 3,0800 zł za franka, głównie za sprawą ponownej zniżki EUR/CHF w kierunku historycznych minimów. Polska waluta osłabia się natomiast w stosunku do dolara amerykańskiego. Kurs USD/PLN po zniżce w okolice poziomu 2,9000, powrócił w ostatnich dniach w pobliże 3,0000. Odreagowanie to jednak wynika nie tyle z sytuacji na polskim rynku walutowym (złoty bowiem, jak wskakują notowania EUR/PLN pozostaje mocny), lecz z zachowania się głównych par walutowych. Dolar na szerokim rynku dynamicznie zyskuje na wartości po ostatniej serii dobrych danych z amerykańskiej gospodarki i na fali optymistycznych oczekiwań na dzisiejszą publikację raportu Departamentu Pracy USA. Na zagranicznym rynku walutowym panuje atmosfera typowa dla dnia publikacji oficjalnych danych z rynku pracy USA. Eurodolar po ostatniej dynamicznej zniżce od rana podlega konsolidacji poniżej poziomu 1,3000. Presja spadkowa w notowaniach tej pary walutowej utrzymuje się jednak, czego dowodem była dzisiejsza chwilowa zniżka do poziomu 1,2960 ? najniższego od 4 miesięcy. W notowaniach pozostałych par walutowych również dominuje tendencja aprecjacyjna dolara. Najsilniej na tle głównych walut prezentuje się funt brytyjski, którego notowania względem amerykańskiej waluty pozostają w pobliżu poziomu 1,5450, czyli zdecydowanie powyżej grudniowych dołków (1,5350). Deprecjacji względem podlegają natomiast notowania dolara australijskiego oraz jena. Zniżkę wartości tych walut nasilają dodatkowo czynniki lokalne. W przypadku AUD są to obawy o wpływ powodzi, jaka obecnie ma miejsce w północno-wschodniej Australii na gospodarkę tego kraju, a w związku z tym na przyszłość polityki pieniężnej. W jena natomiast uderzyły pogłoski rynkowe o możliwej obniżce ratingu Japonii. Dzisiejsza sesja europejska powinna przebiegać pod znakiem oczekiwania na publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. O godz. 14.30 będzie miała miejsce prezentacja raportu Departamentu Pracy USA, w którym zawarte będą m.in. dane o stopie bezrobocia oraz zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym. Po ostatnim zaskakująco dobrym odczycie raportu ADP, który wskazał na wzrost zatrudnienia w prywatnym sektorze pozarolniczym o prawie 300 tys., oczekiwania dotyczące dzisiejszej publikacji są bardzo optymistyczne. Rynek spodziewa się, iż zatrudnienie w sektorze pozarolniczym według statystyk rządowych wzrosło w grudniu o 175 tys., z czego w sektorze prywatnym o 180 tys. Oprócz tego poznamy dziś jeszcze m.in. dane o produkcji przemysłowej z Niemiec ? nie należy jednak oczekiwać, że publikacja ta zdoła znacząco wpłynąć na rynek w obliczu publikowanych 2,5 godziny później danych z USA.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
australia,
chfpln,
dolar,
dolar amerykański,
dolar australijski,
eurchf,
eurodolar,
eurpln,
funt brytyjski,
Japonia,
jen,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania dolara,
notowania złotego,
produkcja przemysłowa,
rynek walutowy,
sektor pozarolniczy,
stopa bezrobocia,
USA,
usdpln |
Notowania złotego względem euro w ostatnich godzinach pozostawały stabilne. Kurs EUR/PLN po zejściu pod 3,94, skonsolidował się wokół tej wartości. Z punktu widzenia analizy technicznej posiada on jeszcze przestrzeń do zniżki w kierunku 3,90. By jednak ruch ten mógł się dokonać niezbędne wydają się dalsze zdecydowane wzrosty na światowych parkietach, z którymi kurs tej pary walutowej jest ujemnie skorelowany. O silniejszą zwyżkę w notowaniach głównych indeksów giełdowych może być w najbliższych dniach jednak dość trudno, bowiem inwestorzy powinni wstrzymywać się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na dane z amerykańskiego rynku pracy, które poznamy w piątek. Oczekiwania te będą sprzyjać stabilizacji kursu EUR/PLN. Wśród głównych par złotowych najsilniejsze zmiany obserwowaliśmy dzisiaj w notowaniach CHF/PLN. Kurs tej pary walutowej wybił się dołem z kilkudniowej formacji trójkąta, co zaowocowało ponad 5-groszową zniżką do poziomu 3,1050. Nie został zrealizowany jeszcze zasięg tej formacji, sugerujący spadek w okolice 3,09. Zniżkę do tej wartości w najbliższym czasie może hamować psychologiczna bariera 3,10. O dzisiejszym spadku CHF/PLN zadecydowała dynamiczna korekta wzrostowa w notowaniach EUR/CHF. Frank stracił na wartości względem euro bowiem nieco zmniejszyły się obawy inwestorów związane z problemami mniej rozwiniętych gospodarek strefy euro, w tym przede wszystkim Hiszpanii (wcześniejsze jego umocnienie było właśnie wyrazem wzrostu tych obaw). Wpływ na to miały zapewnienia przedstawiciela chińskich władz, który zapowiedział, iż jego kraj może kontynuować zakupy hiszpańskiego długu. W efekcie rentowności 10-letnich hiszpańskich obligacji po okresie stabilizacji na wysokich poziomach, odnotowały umiarkowany spadek. Zapewnienia chińskich władz prawdopodobnie jednak nie wystarczą do tego, by rentowności te odnotowały silniejszą zniżkę, dlatego też obawy związany z problemami strefy euro mogą jeszcze powrócić na rynek w dalszej części miesiąca. W notowaniach EUR/CHF problemy te zostały już w dużej mierze zdyskontowane, dlatego też nie powinny one powodować większego umocnienia franka względem euro. Wzrost kursu tej pary walutowej zatrzymał dzisiaj szczyt z ostatniej silniejszej korekty wzrostowej, usytuowany pod 1,27. Dopiero przebicie tej bariery da ostateczny impuls do silniejszego odreagowania spadków z listopada i grudnia. Pierwszy sygnał do takiego odbicia już padł, przebita bowiem została 10-dniowa średnia ruchoma, która w minionym miesiącu wyznaczała tempo zniżki. Dzisiaj na rynek napłynęły kolejne dobre dane z USA, tym razem w postaci wyższych od oczekiwań, listopadowych szacunków zamówień w przemyśle. Wzrosły one o 0,7 proc m/m, przy oczekiwanej niewielkiej zniżce. Kurs EUR/USD odnotował niewielki spadek po odczycie tego wskaźnika. Ze względu na równoczesne niewielkie ocieplenie atmosfery wokół strefy euro, seria dobrych danych z USA nie powoduje umocnienia dolara względem euro. Amerykańska waluta jest obecnie jednak nieco silniejsza niż w ostatnich dniach względem dolara australijskiego i jena. Dzisiaj wzrost kursu EUR/USD zatrzymał szczyt z końca grudnia, tj. okolice 1,3420. Ewentualne przebicie tej bariery mogłoby doprowadzić do wzrostu do kolejnego istotnego oporu 1,35. W godzinach wieczornych umiarkowany wpływ na notowania eurodolara może mieć publikacja zapisków z ostatniego posiedzenia FOMC. Kluczowy dla tej pary walutowej będzie jednak przedstawiany w piątek raport z amerykańskiego rynku pracy.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Uncategorized | Tagged:
amerykańska gospodarka,
chfpln,
eurchf,
euro,
eurpln,
Gospodarka,
Hiszpania,
indeks giełdowy,
parkiety światowe,
strefa euro,
władze chińskie |
W ostatnich godzinach zachowanie notowań złotego względem poszczególnych głównych walut ponownie było zróżnicowane. Kurs EUR/PLN konsolidował się na stosunkowo niskich poziomach, a USD/PLN odnotował zniżkę na skutek wzrostu eurodolara. Para CHF/PLN pozostawała dość zmienna, chwilowo zwyżkując ponad poziom 3,19 w momencie, gdy frank bił rekordy siły względem euro i dolara. Pod koniec sesji europejskiej wartość szwajcarskiej waluty zdołała jednak powrócić w okolice poziomu z początku dzisiejszych notowań tj. 3,17. Złoty do końca tygodnia nie powinien już silniej stracić na wartości. Służyć mu wciąż będą bowiem pogłoski na temat dokonywanej na rynku przez Ministerstwo Finansów wymiany euro na złote. Po Nowym Roku czynnik ten przestanie już jednak oddziaływać.
Polska waluta nie zareagowała dzisiaj na przedstawioną przez premiera D. Tuska rządową propozycję zmian w systemie emerytalnym. Zakłada one m.in. zdecydowane obniżenie składki do OFE do 2,3 proc z 7,3 proc. (co jest przede wszystkim negatywną informacją dla Warszawskiej GPW). W styczniu propozycja ta będzie dyskutowana w parlamencie i to dopiero wtedy złoty może nieco silniej zareagować. Z punktu widzenia wizerunku naszego kraju, odbiór tej propozycji przez inwestorów zagranicznych powinien być negatywny, bowiem wskazane zmiany nie prowadzą do uzdrowienia polskich finansów publicznych, a wręcz cofają reformę emerytalną. Z drugiej strony jednak negatywna reakcji nie powinna być zbyt silna i trwała, bowiem nasze władze nie posunęły się do tak zdecydowanych kroków jak np. Węgry, gdzie fundusze emerytalne zostały znacjonalizowane. Niższa płynność na światowym rynku walutowym pozwoliła dzisiaj na stosunkowo duże wahania kursów głównych par. Kurs EUR/USD zdołał chwilowo wzrosnąć ponad 1,33, USD/JPY z nawiązką odrobił straty z sesji azjatyckiej, natomiast EUR/CHF najpierw ustanowił nowe historyczne minimum w pobliżu 1,24, by następnie się odbić w okolice 1,25. Z uwagi na wskazaną obniżoną płynność do zmian tych nie należy przykładać jednak zbyt dużej wagi. Zdecydowanie większe znaczenia będą miały wydarzenia, które rozegrają się w przyszłym tygodniu. Dzisiaj na rynek napłynęły dość dobre z USA. Pozytywnie zaskoczyły odczyty indeksu Chicago PMI oraz indeksu podpisanych umów na kupno domów. Zdecydowanie lepsze od oczekiwań okazały się również cotygodniowe dane z tamtejszego rynku pracy – liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do najniższego poziomu od lipca 2008 r. Dane te nie zdołały wesprzeć amerykańskich giełd, które wyraźnie oczekują już na koniec roku, nie notując przy tym większych zmian. Warto zwrócić uwagę na zachowanie kursu EUR/USD, który bezpośrednio po publikacji lepszych od prognoz wskaźników z USA notował spadek, szybko jednak powracał do wzrostu. Wobec takiego zachowania trudno obecnie jednoznacznie ocenić, czy w najbliższym czasie będzie się on zachowywał jak barometr nastrojów rynkowych (wrastał w momencie prezentacji dobrych danych ze Stanów Zjednoczonych), czy też jak wyznacznik fundamentów (lepsze odczyty wskaźników z USA=spadek eurodolara). Wciąż jednak bardziej prawdopodobny wydaje się drugi scenariusz. Ostatecznie kwestię tę powinna rozstrzygnąć, zaplanowana na przyszły tydzień, publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykański rynek pracy,
amerykańskie giełdy,
chfpln,
eurchf,
eurpln,
eurusd,
frank,
fundusze emerytalne,
Giełda Papierów Wartościowych,
główne waluty,
GPW,
indeks Chicago PMI,
MF,
Ministerstwo Finansów,
notowania złotego,
Nowy Rok,
Parlament,
polskie finanse publiczne,
rynek walutowy,
Stany Zjednoczone,
szwajcarska waluta,
usdjpy,
usdpln,
Węgry,
wzrost eurodolara,
złoty |
Od początku tygodnia do wczorajszego popołudnia kurs EUR/PLN zwyżkował z poziomu 3,9600 ponad wartość 3,9900. Ruch ten nie miał jednak żadnych fundamentalnych podstaw i był jedynie wynikiem obniżonej płynności rynkowej. Dziś notowania euro w dalszym ciągu utrzymują się na podwyższonym poziomie w pobliżu 3,9800 zł.
Kurs USD/PLN od zeszłego tygodnia pozostaje w wąskiej konsolidacji 3,0000 ? 3,0600, czekając na wzrost zmienności w notowaniach eurodolara. Dzisiaj wartość dolara kształtuje się nieco powyżej poziomu 3,0300. W dalszym ciągu na wysokim poziomie utrzymują się notowania franka szwajcarskiego. Wczoraj kurs CHF/PLN przebił chwilowo tegoroczne szczyty, usytuowane w pobliżu 3,2050, jednak po chwili już nastąpiło odreagowanie i powrót poniżej poziomu 3,2000 zł za franka. W dalszym ciągu jednak notowania szwajcarskiej waluty względem złotego pozostają wysoko. Biorąc pod uwagę ostatnie dwudniowe wzrosty w notowaniach głównych walut względem złotego, dzisiejsza sesja powinna przebiegać pod znakiem nieznacznego (jedno- dwugroszowego) odreagowania. Notowania eurodolara po wczorajszym wzroście zmienności, powróciły do kanału konsolidacji 1,3050 ? 1,3200. Wczoraj mogliśmy obserwować dynamiczny wzrost kursu EUR/USD aż w okolice 1,3270, a następnie równie dynamiczną zniżkę pod wartość 1,3100. Pomimo okresu świątecznego i zmniejszonej aktywności inwestorów w dalszym ciągu dużym powodzeniem cieszy się frank szwajcarski. Wczoraj kurs USD/CHF ustanowił nowe historyczne minimum na poziomie 0,9439. Kurs EUR/CHF natomiast w dalszym ciągu pozostaje w pobliżu rekordowo niskich poziomów, wyznaczonych w ubiegłym tygodniu. Jest to dowód na utrzymującą się pomimo świątecznej atmosfery niepewność wśród inwestorów. Jakkolwiek powstrzymują się oni z wyprzedażą i realizacją zysków, to jednak w dalszym ciągu zwiększają udział tzw. bezpiecznych aktywów w portfelach. Świadczy o tym nie tylko umocnienie franka, ale również wzrosty na rynku złota.
Dziś na rynek nie napłyną żadne istotne dane makroekonomiczne. Z bardziej interesujących publikacji powinniśmy poznać wstępne grudniowe dane o inflacji konsumentów z Niemiec oraz indeks KOF ze Szwajcarii. W czasie sesji azjatyckiej na rynek napłynęła informacja, iż chińskie władze monetarne zdecydowały się na podwyżkę kolejnych stóp procentowych. O 45 pb podniesiona została stopa redyskontowa ? obecnie wynosi ona 2,25 proc., a o 52 pb do poziomu 3,85 proc. podniesiono oprocentowanie pożyczek, jakie bank centralny udziela bankom komercyjnym. Tym razem jednak decyzja ta nie wywołała silniejszej reakcji nawet na rynku giełdowym (Shanghai Composite zyskał dziś na zamknięciu 0,68 proc.).
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chfpln,
dolar,
eurchf,
eurpln,
eurusd,
frank,
frank szwajcarski,
indeks KOF,
indeks Shanghai Composite,
inflacja konsumentów,
Niemcy,
notowania euro,
notowania eurodolara,
osłabienie złotego,
rynek giełdowy,
umocnienie franka,
usdchf,
usdpln |