Bieżący tydzień na rynku złotego charakteryzowała spora zmienność notowań polskiej waluty. Pierwsze dni przyniosły dynamiczną zniżkę kursu EUR/PLN, na fali której zostało przebite bardzo silne wsparcie na poziomie 4,0000. Po jego pokonaniu notowania tej pary walutowej zeszły aż do poziomu 3,9560. Druga połowa tygodnia przebiegała jednak pod znakiem odreagowania, na fali którego wartość euro względem złotego wzrosła w piątek do poziomu 4,1000. Wartość ta póki co skutecznie hamuje silniejszą zwyżkę kursu EUR/PLN. Początkowe umocnienie złotego było kontynuacją spadków EUR/PLN zapoczątkowanych jeszcze w poprzednim tygodniu w reakcji na dobre dane o PKB z Polski oraz USA. Nastroje na rynku złotego wpierało również pozytywne przyjęcie przez inwestorów rządowego planu naprawy finansów publicznych. Odreagowanie i ponowny wzrost kursu euro względem złotego był z jednej strony wynikiem realizacji zysków przez inwestorów po wcześniejszym umocnieniu polskiej waluty. Z drugiej strony złotemu zaszkodziło zdecydowane pogorszenie sentymentu na światowych giełdach oraz nasilenie się na rynku europejskim obaw związanych z problemami fiskalnymi Grecji. Pogorszenie sentymentu na parkietach powodowało spadek apetytu inwestycyjnego oraz ogólny wzrost awersji do ryzyka, a to z kolei ograniczało zakupy aktywów związanych z szeroko pojętym regionem rynków wschodzących. Należy jednak zaznaczyć, iż podczas gdy słabsze gospodarki Eurolandu są negatywnie oceniane przez agencje ratingowe, a ich ratingi są obniżane, sytuacja w naszym regionie uległa w tym względzie zdecydowanej poprawie. W ciągu tygodnia agencja Fitch podniosła perspektywy ratingu dla Rumunii oraz Estonii z ?negatywnej? do ?stabilnej?. Analogicznej poprawy dokonała agencja Standard&Poor?s względem perspektyw oceny długu Litwy. Jedynie względem Węgier agencje pozostają pesymistyczne. Jakkolwiek Moody?s w styczniu poinformował, iż jest szansa na pozytywną rewizję perspektyw ratingu tego kraju, zdaniem agencji ratingowej Fitch niepewność dotycząca przyszłości budżetu Węgier oraz słabe prognozy dla tamtejszej gospodarki stanowią główną barierę dla poprawy perspektyw oceny węgierskiego długu. Kalendarz publikacji makroekonomicznych z polskiej gospodarki był w ubiegłym tygodniu wyjątkowo ubogi. Jedynie w poniedziałek poznaliśmy odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu ? wskaźnik ten, mierzący aktywność gospodarczą w danym sektorze wypadł poniżej oczekiwań. Spadł on bowiem w styczniu do poziomu 51 pkt z 52,4 pkt, podczas gdy oczekiwano niewielkiej zwyżki do 53 pkt. Najważniejsze jednak, iż wskaźnik zdołał utrzymać się powyżej poziomu 50 pkt, oddzielających ekspansję od recesji.

Miniony tydzień na rynku walutowym przyniósł sporo emocji. Dodatkowo nerwowość wśród inwestorów potęgowana była przez oczekiwania na oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy. Pierwsza część tygodnia przebiegała pod znakiem wzrostu notowań eurodolara w okolice poziomu 1,4000. Ruch ten został odebrany przez wielu uczestników rynku jako możliwość odreagowania spadków trwających od grudnia 2009 roku. Jednak po naruszeniu wspomnianego poziomu notowania EUR/USD zawróciły, kontynuując trend spadkowy. W drugiej części tygodnia obserwować można było zdecydowaną zniżkę notowań tej pary walutowej. Presję spadkową na euro wywierają ciągle narastające problemy finansowe Grecji, Hiszpanii oraz Portugalii oraz obawy, że kraje te nie będą w stanie same poradzić sobie z ich rozwiązaniem. Po gwałtownym spadku w okolice poziomu 1,3700 notowania eurodolara ustabilizowały się, oscylując wokół tej wartości do czasu publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. Zaprezentowane w piątek o godzinie 14.30 oficjalne dane amerykańskiego Departamentu Pracy okazały się dość niejednoznaczne, co było także widoczne w reakcji rynku. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym w grudniu spadło o 20 tys. podczas, gdy oczekiwano wzrostu o 5 tys. Poprzedni odczyt za grudzień został zrewidowany z poziomu -85 tys. do -150 tys. Pozytywnie zaskoczył odczyt stopy bezrobocia, która spadła do poziomu 9,7%. Inwestorzy początkowo mieli problem z ostateczną interpretacja wyników ? przełożyło się to na dużą zmienność notowań eurodolara. Z pozostałych publikacji, jakie poznaliśmy w minionym tygodniu warto wspomnieć o odczycie indeksów ISM dla sektora przemysłu oraz usług, które wyniosły w styczniu odpowiednio: 58,4 pkt oraz 50,5 pkt. Istotny dla rynku był fakt, że obydwa wskaźniki wypadły powyżej poziomu 50 pkt, oddzielającego recesję od ekspansji w danym sektorze. Jednak w przypadku ISM dla usług ciągle nie jest to rezultat, który pozwoliłby na ogłoszenie trwałej poprawy. W minionym tygodniu poznaliśmy także decyzję władz monetarnych Wielkiej Brytanii oraz Eurolandu. Zarówno przedstawiciele Banku Anglii oraz ECB utrzymali koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie, co było decyzją jak najbardziej zgodną z oczekiwaniami. Pogorszenie globalnego sentymentu inwestycyjnego w drugiej części tygodnia przełożyło się także na silniejsze ruchy na niektórych pozostałych parach walutowych. Notowania USD/JPY zniżkowały z okolic poziomu 91,00 do 88,00. Zniżka ta wiązała się głównie z rosnącą awersją do ryzyka. W tendencji spadkowej znajdowały się także notowania GBP/USD. Oprócz presji spadkowej wywieranej przez umacniającego się dolara, widać było również słabość waluty brytyjskiej. W efekcie kurs tej pary walutowej naruszył istotny poziom wsparcia 1,5700, schodząc w okolice 1,5650. Przyszły tydzień będzie zdecydowanie uboższy w publikacje i wydarzenia ekonomiczne, jednak wiadomo, że pierwsze jego dni w dalszym ciągu będą jeszcze determinowane przez dane, jakie napłynęły na rynek w piątek.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dziś rano w notowaniach złotego oraz pozostałych walut naszego regionu mogliśmy obserwować osłabienie ? wartość euro względem krajowej waluty wzrosła z powrotem ponad psychologiczny poziom 4,2000 zł, kurs dolara natomiast zwyżkował w okolice 2,8300 zł. Dzisiaj 14.00 z Polski napłyną dane o dynamice wynagrodzeń we wrześniu ? oczekuje się ich wzrostu o 2,9% r/r po zwyżce o 3% r/r w sierpniu. Odczyt ten nie powinien mieć jednak większego wpływu na kurs złotego. Słaba reakcja walut naszego regionu na ostatnie wzrosty eurodolara i zwyżkę indeksów giełdowych, wskazuje na siłę oddziaływania negatywnych czynników lokalnych ? wspominanych już kilkakrotnie problemów finansowych Łotwy oraz destabilizacji politycznej w Rumunii. O wciąż aktualnych obawach o sytuację na Łotwie świadczy dzisiejsza dynamiczna zwyżka notowań EUR/SEK. Korona jest bardzo wrażliwa na zmianę sentymentu względem Krajów Bałtyckich, szwedzkie banki bowiem są silnie zaangażowane w sektorach bankowych Litwy, Łotwy i Estonii. Ostatnie problemy na Łotwie, zagrażające dewaluacją łata powodują okresowe osłabienie SEK względem EUR. W efekcie korona szwedzka w ostatnich miesiącach stanowi barometr nastrojów w Krajach Bałtyckich, a co za tym idzie wskazuje na zmiany awersji do ryzyka w całym regionie.
Sytuacja polityczna w Rumunii powoli stabilizuje się, wczoraj bowiem prezydent, po rozpadzie poprzedniego rządu, wyznaczył nowego premiera, który ma obecnie 10 dni by wybrać ministrów i stworzyć nową ekipę rządzącą. Premierem zostanie uznany doradca banku centralnego T. Basescu, inwestorzy jednak wątpią, czy zdoła on uzyskać poparcie większości Parlamentu. Turbulencje polityczne w Rumunii niepokoją uczestników rynku, ponieważ najprawdopodobniej opóźnią one proces wprowadzania reform koniecznych dla ciągłości otrzymywania kolejnych transz pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego o całkowitej wartości 20 mld euro. Jakkolwiek MFW powiedział, iż nie planuje wstrzymać pomocy finansowej dla Rumunii, jednak przedstawiciele Funduszu pojawią się w Bukareszcie, kiedy tylko zostanie sformowany nowy rząd.

Na początku dzisiejszej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD dotarł dokładnie do tego samego poziomu, co podczas wczorajszych notowań w Azji (1,4967). Zarówno po czwartkowej zwyżce do tej wartości, jak i po dzisiejszej miało miejsce odreagowanie. Wczoraj dno tej korekty zostało wyznaczone w pobliżu 1,4840, dzisiaj natomiast kurs EUR/USD zdołał dotrzeć do 1,4890. Na wykresie godzinowym kursu tej pary walutowej można zauważyć rysującą się właśnie formację podwójnego szczytu. Zrealizowanie się tej formacji oznaczałoby spadek w okolice poziomu 1,4700. Wydaje się jednak, że obecny trend wzrostowy w notowaniach EUR/USD jest na tyle silny, iż zniżka taka nie będzie mieć miejsca. Inwestorzy powinni pokusić się w najbliższym czasie o przetestowanie psychologicznej bariery 1,5000. Podczas wczorajszej sesji obserwowaliśmy dynamiczny wzrost cen ropy naftowej. Wartość surowca dotarła do najwyższego poziomu od roku (za baryłkę ropy Brent płacono ponad 76,00USD). Impuls do zwyżki notowań ?czarnego złota? dały cotygodniowe dane z USA o zapasach surowca i jego pochodnych. Wskazały one na znaczący spadek zapasów benzyny (o 5,23 mln baryłek, prognozy zakładały, iż skurczą się one o nieco ponad 1 mln) oraz silne ograniczenie mocy przerobowych przez amerykańskie rafinerie. Notowania ropy Brent, po pokonaniu dotychczasowych, tegorocznych szczytów, usytuowanych w pobliżu 76,00 USD, zyskały potencjał do wzrostu nawet w okolice poziomu 80,00 USD. Dzisiaj uczestnicy rynku oczekiwać będą przede wszystkim na publikację danych z USA na temat produkcji przemysłowej we wrześniu oraz na wstępne październikowe szacunki indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. Istotny dla rynkowej sytuacji może okazać się również raport kwartalny kolejnego dużego amerykańskiego banku ? Bank of America. Przedstawiane wczoraj przez Goldman Sachs oraz Citigroup wyniki okazały się lepsze od oficjalnych prognoz, nie sprostały jednak oczekiwaniom inwestorów, które znacząco wzrosły po publikacji raportu za III kw. przez JP Morgan.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W czasie wczorajszej sesji złoty podlegał dynamicznemu osłabieniu. Kurs EUR/PLN przekroczył poziom 4,1800, co otworzyło mu drogę do dalszych wzrostów, które są kontynuowane na początku sesji dzisiejszej ? około godz. 9.00 za euro płacono 4,2050 zł. Na rynku obserwujemy obecnie zdecydowaną zmianę nastrojów ? na giełdach inwestorzy po ostatnich wzrostach, realizują zyski, a w regionie sentyment pogorszył się za sprawą negatywnych czynników lokalnych. Po obniżce ratingu dla Łotwy i Estonii, na rynek napłynęły negatywne komentarze ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego dotyczące gospodarki litewskiej.
Na Węgrzech po wczorajszym odczycie inflacji, nasiliły się oczekiwania, iż na najbliższym posiedzeniu tamtejszy bank centralny może dokonać kolejnej zdecydowanej obniżki stóp procentowych. Pod koniec lipca koszt pieniądza na Węgrzech został obniżony o 100 pb ? obecnie główna stopa procentowa kształtuje się tam na poziomie 8,5%. Bank Węgier, wykorzystując relatywną stabilność rynku, może zdecydować się na kolejne cięcia stóp w celu wsparcia kurczącej się gospodarki. Oczekuje się, iż w 2009 roku spadek PKB wyniesie 6,7%, i będzie kontynuowany również w przyszłym roku.
Dziś o 14.00 Narodowy Bank Polski przedstawi dane dotyczące salda na rachunku obrotów bieżących. Będzie to dość istotny dla inwestorów wskaźnik, ponieważ może on stanowić sugestię odnośnie najbliższego odczytu dynamiki PKB (za drugi kwartał bieżącego roku). Nastroje wokół złotego mogłyby się poprawić jeśli obroty bieżące po raz piąty z rzędu wykazałyby nadwyżkę. W szczególności dużą wagę inwestorzy powinni zwrócić na saldo bilansu handlowego w czerwcu, która to wartość ma bezpośrednie przełożenie na PKB kraju.

Podczas wczorajszej sesji w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy konsolidację. Kurs tej pary walutowej nie wykraczał poza poziomy 1,4110-1,4185. Konsolidacja ta mogła wynikać z oczekiwań inwestorów na dzisiejszy komunikat Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, który zostanie przedstawiony po posiedzeniu tej instytucji o godz. 20.15. Na rynku pojawiały się pogłoski, że dzięki wielu lepszym od prognoz danym, jakie napłynęły ostatnio z amerykańskiej gospodarki, wydźwięk tego komunikatu może być bardziej ?jastrzębi?, niż dotychczas. Trudno jednak oczekiwać, by FOMC zrezygnował ze sformułowania, że stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie przez ?dłuższy czas?. Instytucja ta prawdopodobnie nie zmieni dotychczasowych zwrotów, odnoszących się do polityki pieniężnej, natomiast może przedstawić bardziej optymistyczny opis obecnej i oczekiwanej sytuacji gospodarczej. Lepsza niż dotychczas ocena gospodarki może tym razem dać impuls do aprecjacji dolara. Jednak bez zaostrzenia poglądu odnośnie polityki pieniężnej ruch umacniający tę walutę, wywołany wspomnianym impulsem, nie powinien być jednak trwały.
Oprócz komunikatu FOMC, reakcję kursu EUR/USD, choć już raczej niewielką, mogą wywołać dzisiaj dane ze strefy euro na temat produkcji przemysłowej (poznamy je o godz. 11.00) oraz doniesienia ze Stanów Zjednoczonych na temat bilansu handlu zagranicznego tego kraju (godz. 14.30).
Na początku dzisiejszej sesji konsolidacja w notowaniach EUR/USD została przerwana. Kurs tej pary walutowej zdołał pokonać dolne ograniczenie wspomnianego przedziału wahań i testował barierę 1,4100. Jeśli wsparcie to zostanie trwale przebicie, kurs euro względem dolara zyska potencjał do spadku przynajmniej do poziomu 1,4000.
Na światowych giełdach obserwowaliśmy wczoraj kontynuację realizacji zysków. W ślad za zniżkującymi indeksami giełdowymi umacniał się jen. Kurs USD/JPY spadł wczoraj z poziomu 97,00 na 96,00, dzisiaj pogłębił spadek do 95,26. Najbliższe istotne wsparcie w notowaniach tej pary walutowej, które przynajmniej chwilowo powinno zahamować jej zniżkę, to 95,00.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Korekta wartości złotego

12 Sierpień 2009

W trakcie wtorkowych notowań złoty osłabił się względem euro i dolara. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN na zamknięciu sesji europejskiej kształtowały się na poziomach odpowiednio: 4,1850 i 2,9620. Szczególnie silną zwyżkę wspomnianych par walutowych mogliśmy obserwować koło południa. Wzrost EUR/PLN przez pewien czas powstrzymywał poziom 4,1800, wyznaczony przez zeszłotygodniowe maksimum, jednak o 16.00 kurs przebił ten opór, co otwiera mu drogę do kontynuacji ruchu wzrostowego. Złoty tracił na wartości razem z m.in. rublem i forintem. Deprecjację walut naszego regionu spowodowało obniżenie ratingów Łotwy oraz Estonii przez agencję Standard & Poor?s oraz informacje o spadku PKB Rosji w II kwartale o 10,9% kw/kw (wobec wyniku -9,7% w I kwartale). Około 16.00 kursy EUR/HUF i EUR/RUB zwyżkowały odpowiednio o: 1,6% i 1,3%, w porównaniu z poziomami obserwowanymi na otwarciu dzisiejszej sesji europejskiej.
Eurodolar poruszał się dziś w przedziale 1,4110 ? 1,4190. Pod koniec sesji europejskiej kurs EUR/USD kształtował się na poziomie 1,4120. Dziś o 14.30 poznaliśmy wstępny odczyt wydajności pracy w II kw. z USA, który wyniósł 6,4% kw/kw (prognozowano zwyżkę o 5,4% kw/kw). Informacja ta nie wpłynęła jednak znacząco na parę EUR/USD. Większych wahań możemy spodziewać się jutro, kiedy to poznamy m.in. decyzję i komunikat amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku dotyczące stóp procentowych za Oceanem oraz dynamikę produkcji przemysłowej w czerwcu w Eurolandzie.

Sporządzili:
Jarosław Pękala
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.