W mijającym tygodniu na polskim rynku walutowym mogliśmy obserwować stabilizację notowań EUR/PLN w przedziale 3,8500 ? 3,8900. Złoty bardzo spokojnie zareagował na tragiczne wydarzenia minionej soboty. Inwestorzy zdołali oddzielić skrajnie negatywne emocje związane z tragedią od oceny realnego jej wpływu na funkcjonowanie krajowego rynku oraz polskiej gospodarki.
Kwestią dyskusyjną pozostaje jedynie wybór przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej po tragicznej śmierci Sławomira Skrzypka. W poniedziałek RPP powołała na swojego przewodniczącego P. Wiesiołka dotychczasowego wiceprezesa NBP, a obecnie pełniącego obowiązki prezesa Narodowego Banku Polskiego. Ma on uczestniczyć w posiedzeniach Rady z prawem do decydującego głosu. Konstytucjonaliści nie są jednak zgodni co do zakresu jego kompetencji. Wszyscy członkowie RPP wraz z prezesem NBP składają przed parlamentem ślubowanie o bezstronności, zakładającej kierowanie się w decyzjach jedynie wiedzą i doświadczeniem. Pozostali członkowie zarządu banku centralnego, w tym wiceprezes takiej przysięgi nie składają. Wiesiołek wszedł zatem do Rady bez wcześniejszego ślubowania, co zdaniem części konstytucjonalistów przekreśla jego prawo do głosowania w czasie posiedzeń. Póki co jednak aktualna jest decyzja przyznająca prawo głosu nowemu przewodniczącemu RPP z ryzykiem późniejszego kwestionowania jego decyzji. Złoty nie zareagował na napływające w mijającym tygodniu dane makro z Polski. Poznaliśmy m.in. saldo na rachunku obrotów bieżących oraz wskaźnik inflacji konsumentów CPI. Bilans obrotów bieżących wykazał w lutym nadwyżkę na poziomie 106 mln euro, podczas gdy prognozy przewidywały deficyt wysokości 203 mln EUR. Inwestorzy nie zareagowali na te dane ponieważ wspomniana nadwyżka wynika w głównej mierze z wysokiego dodatniego salda transferów, co z kolei związane jest z przekazaniem w lutym funduszy przez Unię Europejską. Bilans handlowy (główna składowa rachunku obrotów bieżących) z kolei wykazał deficyt rzędu 248 mln euro. Inflacja natomiast spadła w marcu do poziomu 2,6% r/r, co było zgodne z oczekiwaniami oraz wcześniejszą prognozą Ministerstwa Finansów. Spadek ten ewidentnie wskazuje na zmniejszenie presji inflacyjnej w Polsce i odsuwa w czasie zaostrzenie polityki pieniężnej. Inwestorzy zdołali już jednak zdyskontować ten fakt, w związku z czym nie obserwowaliśmy większego wpływu danych na rynek.
Na złotego w obecnym momencie działają dwie przeciwstawne i równoważące się siły. Z jednej strony polską walutę wspierają optymistyczne nastroje inwestycyjne, panujące na światowych parkietach. Pozytywny sentyment i zwyżka indeksów giełdowych wpływają na wzrost apetytu na ryzyko. Z drugiej strony jednak inwestorzy wciąż mają w pamięci ostatnią interwencję walutową NBP, co powstrzymuje ich od zwiększonych zakupów złotego.

Początek mijającego tygodnia na rynku eurodolara rozpoczął się silnym wzrostem w okolice poziomu 1,3700. Natomiast indeks dolarowy przebił linię trendu wzrostowego pierwszy raz od grudnia 2009. Sygnały te dość wyraźnie sugerowały możliwość pojawienia się znaczniejszych wzrostów w notowaniach EUR/USD. Kurs głównej pary walutowej nie wykazał jednak chęci do dalszej zwyżki i do końca tygodnia pozostał w przedziale wahań 1,3500-1,3700. Na zakończenie tygodnia notowania eurodolara zbliżyły się w okolice dolnego ograniczenia wspomnianego kanału, jednak dopiero przebicie poziomu 1,3500 byłoby sygnałem do zajęcia konkretnej pozycji. Weekendowe porozumienie państw strefy euro w sprawie mechanizmu udzielenia pomocy finansowej Grecji początkowo poprawiło nastroje wśród inwestorów. Jednak szybko uznano, że nie jest to rozwiązanie, które załatwia wszystkie problemy. W dalszym ciągu pozostaje duża niepewność w kwestii naprawy greckich finansów publicznych i opracowania zasad, ograniczających prawdopodobieństwo wystąpienia podobnych problemów w przyszłości. Sytuacja ta widoczna jest także na rynku greckiego długu, gdzie rentowności obligacji po chwilowym spadku ponownie zaczęły wzrastać.
Z danych, jakie poznaliśmy w tym tygodniu warto wspomnieć o odczycie dynamiki sprzedaży detalicznej w USA, która wyniosła w marcu 1,6% m/m, podczas gdy oczekiwano 1,2% m/m. Zadowalająco wypadła także publikacja danych na temat inflacji konsumentów, która w marcu wyniosła jedynie 0,1% m/m i tym samym wskazała na ciągle stabilny poziom cen w Stanach Zjednoczonych. Rozczarował z kolei odczyt dynamiki produkcji przemysłowej, który wyniósł 0,1% m/m, podczas gdy prognozy plasowały się na poziomie 0,7% m/m. Publikacje te nie wywarły jednak znaczącego wpływu na notowania głównej pary walutowej. Większym zainteresowaniem ze strony inwestorów cieszyło się publiczne wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej. Wcześniej na rynku pojawiły się spekulacje, że prezes Fed może wypowiedzieć się w bardziej jastrzębim tonie, odchodząc od znanego wszystkim sformułowania o konieczności utrzymania stóp procentowych na niskim poziomie przez dłuższy okres czasu. Tak się jednak nie stało, a B. Bernanke podtrzymał dotychczasowe łagodne nastawienie względem polityki monetarnej. W dobiegającym końca tygodniu sporo istotnych danych napłynęło z chińskiej gospodarki. Dynamika PKB w pierwszym kwartale wyniosła 11,9% r/r, co było rezultatem lepszym od prognoz. Z kolei inflacja w marcu kształtowała się na poziomie 2,4% r/r i wypadła poniżej oczekiwań. Publikacje te wskazują na ciągle stabilny poziom cen w Chinach, co oddala perspektywę podwyżki stóp procentowych. Wysoka dynamika PKB przemawia jednak za zastosowaniem innych kroków, mających na celu schłodzenie gospodarki, co wzmaga i tak już dużą presję na rewaluację chińskiej waluty.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na początku dzisiejszej sesji kurs EUR/PLN pozostaje w wąskiej konsolidacji z dolnym ograniczeniem na poziomie 3,8800, z góry natomiast ograniczonej przez wartość 3,9000. Notowania USD/PLN natomiast zeszły pod poziom 2,9000, kontynuując lekkie odreagowanie, rozpoczęte jeszcze w czwartek. Bieżący tydzień na rynkach naszego regionu upłynie pod znakiem oczekiwania na decyzje banków centralnych w sprawie stóp procentowych. Dziś o koszcie pieniądza zadecydowały już władze monetarne Rumunii ? bank obniżył główną stopę o 50 pb do poziomu 6,5%, decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami rynkowymi. O godz. 14.00 poznamy decyzję Narodowego Banku Węgier ? również w tym przypadku oczekuje się cięcia kosztu pieniądza ? rynek przewiduje, iż redukcja wyniesie 25 pb, w efekcie czego główna stopa procentowa będzie kształtować się na poziomie 5,5%. W ostatnim czasie banki centralne europejskich państw wschodzących są bardziej skłonne poluźniać politykę monetarną. Bezpośrednio obniżki kosztu pieniądza mają na celu wsparcie wychodzących z recesji gospodarek. Ponadto studzą one popyt na lokalną walutę, hamując jej umocnienie. Ostatnia fala aprecjacji w dużym stopniu niepokoi władze monetarne regionu ? zbyt dynamiczne umocnienie może bowiem zaszkodzić ożywieniu gospodarczemu.
W środę decyzję w sprawie stóp procentowych podejmie Rada Polityki Pieniężnej. W przypadku RPP oczekuje się pozostawienia głównej stopy na poziomie 3,5%, istotny dla inwestorów będzie jednak komunikat towarzyszący decyzji. Jego wymowa może być łagodniejsza niż wcześniej oczekiwano ? Rada jest bowiem również zaniepokojona dynamiką umocnienia złotego, w efekcie czego jest zdecydowanie mniej skłonna zacieśniać politykę monetarną.

Początek nowego tygodnia przyniósł kontynuację odreagowania w notowaniach EUR/USD. Kurs tej pary walutowej na otwarciu sesji azjatyckiej przy niższej płynności odnotował nawet chwilową zwyżkę ponad poziom 1,3500. Następnie zszedł on do 1,3420. Początek notowań w Europie przyniósł ponowny test bariery 1,3500. Bariera ta powinna w najbliższych godzinach powinna hamować dalszy wzrost wartości euro względem dolara. Dopiero jej trwałe przebicie otworzy drogę do większej zwyżki i zmieni krótkoterminowe perspektywy dla notowań tej pary walutowej.
Odreagowanie kursu EUR/USD może wynikać ze zmniejszenia się obaw inwestorów związanych z sytuacją Grecji po ustaleniu przez państwa strefy euro mechanizmu ewentualnej pomocy dla tego kraju. Obecnie w kwestii tej dla uczestników rynku będzie najistotniejsze, czy Grecja zdoła pozyskać finansowanie taniej niż dotychczas, a jeśli będzie miała z tym problemy, to czy zostanie jej udzielone wsparcie. Według przewodniczącego agencji ds. długu Grecji, kraj ten do końca maja musi pozyskać 15,5 mld EUR, czyli tyle, za ile sprzedał papiery dłużne w pierwszym kwartale br.
Najważniejszym wydarzeniem makroekonomicznym bieżącego tygodnia będzie publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Te oficjalne poznamy w piątek. Oczekiwania odnośnie odczytu najważniejszego wskaźnika, czyli zmiany zatrudnienia poza sektorem rolniczym są bardzo optymistyczne. Zakładają one, że w amerykańskiej gospodarce w marcu przybyło nawet 190 tys. etatów, co byłoby wynikiem najlepszym w ciągu ostatnich trzech lat. Marzec często przynosi dobre wyniki, gdyż zatrudniani są wtedy w USA pracownicy sezonowi.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.