Złoty wczoraj stracił na wartości. Kurs EUR/PLN wzrósł z okolic 4,0000 do poziomu 4,0600. Jeszcze silniejszą zwyżkę odnotował kurs USD/PLN, który dotarł aż do 3,3400. Notowaniom złotego zaszkodził ponowny wzrost awersji do ryzyka na światowych giełdach oraz znaczne umocnienie dolara względem głównych walut. Inwestorzy sprzedawali ryzykowniejsze aktywa na fali dalszych obaw związanych z sytuacją strefy euro. Do pogorszenia nastrojów przyczyniły się również nowe restrykcje dotyczące rynków finansowych.
Dzisiaj rano polska waluta przez moment odrabiała straty jednak w najbliższym czasie będzie się prawdopodobnie osłabiać. Zwłaszcza, że na światowych parkietach obserwujemy obecnie silne spadki. Na deprecjację złotego wskazuje również sytuacja techniczna w notowaniach EUR/PLN. Kurs tej pary walutowej na początku maja przebił linię ponad rocznego trendu spadkowego. W drugim tygodniu bieżącego miesiąca obserwowaliśmy nieudaną próbę zejścia pod tę linię. Kurs EUR/PLN odbił się od niej, co przemawia za jego powrotem do większej zwyżki. Pierwszym celem ruchu wzrostowego może stać się poziom 4,1000. Najbliższy istotny opór w notowaniach pary USD/PLN tworzą majowe szczyty usytuowane w pobliżu 3,3800.
Dzisiaj o godz. 14.00 poznamy dane z Polski na temat dynamiki wynagrodzeń i zatrudnienia. Prognozy zakładają, że w kwietniu płace w naszym kraju wzrosły o 4% w stosunku do analogicznego okresu 2009 r. Zatrudnienie powinno spaść w mniejszym niż ostatnio tempie 0,2% r/r. Dane te, choć interesujące, prawdopodobnie nie będą miały wpływu na notowania złotego. Polska waluta będzie pozostawać bowiem pod silnym wpływem sytuacji panującej na światowych rynkach. Kurs EUR/USD w trakcie wtorkowej sesji amerykańskiej powrócił do silnych spadków. Pokonał on poniedziałkowe dołki i zszedł do 1,2140 ustanawiając tym samym nowe, ponad 4-letnie minima. Najbliższe istotne wsparcie, w postaci poziomu 50% zniesienia ruchu wzrostowego obserwowanego w notowaniach EUR/USD od 2000 do 2008 r. usytuowane jest nieco ponad 1,2100. Dzisiaj rano wartość euro względem dolara kształtowała się w pobliżu 1,2200. Kurs EUR/USD zachowuje jednak potencjał do dalszych spadków. Wkrótce w jego notowaniach będzie prawdopodobnie testowane wspomniane wsparcie. Wczorajszy ruch spadkowy w notowaniach eurodolara był wyrazem niezadowolenia inwestorów z wprowadzonego przez Niemcy zakazu niezabezpieczonej krótkiej sprzedaży obligacji denominowanych w euro, CDSów bazujących na tych obligacjach oraz akcji 10 niemieckich największych instytucji finansowych. Zakaz ten ma obowiązywać od dzisiaj do 31 marca 2011 r. Wg niemieckich władz ma on ograniczyć szkodliwe działania spekulacyjne, podejmowane na wspomnianych instrumentach finansowych. Inwestorzy niemal zawsze negatywnie reagują na próby ingerencji w rynek, stąd też ich obecne zachowanie nie powinno dziwić. Zwłaszcza, że to nie jedyny dla nich w tym kontekście powód do zmartwień. Wczoraj bowiem europejscy ministrowie finansów zaakceptowali projekt dyrektywy, która ma zwiększyć nadzór nad branżą inwestycyjną (m.in. nad funduszami hedgingowymi). Nakładać będzie ona m.in. dodatkowe wymogi informacyjne. Ponadto przedstawiciele UE rozważają ograniczenie dźwigni finansowej stosowanej przez podmioty inwestycyjne.
W najbliższym czasie kurs EUR/USD pozostanie bardzo czuły na wszelkie doniesienia związane ze strefą euro. Dzisiaj próbkę tego mieliśmy w trakcie wystąpienia A. Merkel. Kiedy kanclerz Niemiec powiedziała, że euro jest w niebezpieczeństwie, eurodolar spadł momentalnie z poziomu 1,2200 na 1,2150. Co prawda szybko ruch ten został zniesiony, jednak duża nerwowość pozostała.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deprecjacja złotego,
dolar,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
giełdy światowe,
główne waluty,
instrumenty finansowe,
ministrowie finansów,
Niemcy,
notowania eurodolara,
notowania złotego,
Polska,
polska waluta,
rynek finansowy,
rynki światowe,
sesja amerykańska,
strefa euro,
UE,
usdpln,
złoty |
Otwarcie dzisiejszej sesji europejskiej na krajowym rynku walutowym przebiegało pod znakiem odreagowania w notowaniach złotego. Po wczorajszym wzroście kursów EUR/PLN i USD/PLN do poziomów odpowiednio: 4,2800 i 2,9150, dziś rano obserwowaliśmy zniżkę o ok. 2-4 gorszy. Jak zwykle w ostatnich dniach, złoty podąża za notowaniami eurodolara, który również podlega porannemu odreagowaniu. Ani wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej, ani też informacja o zmianie nastawienia RPP względem polityki monetarnej, nie wywarły znaczącego wpływu na rynek. Możliwe jednak, iż mniej dynamiczna deprecjacja złotego w porównaniu z pozostałymi walutami naszego regionu ma związek z tym komunikatem. Rada jest bowiem pierwszą instytucją w regionie Europy Środkowo ? Wschodniej, która zdecydowała się na odstąpienie od poluźniania polityki pieniężnej. Rynek natomiast oczekuje kolejnych cięć stóp w Czechach, na Węgrzech, a także w Rumunii. Dziś decyzję o obniżeniu kosztu pieniądza podjął rosyjski bank centralny. Stopa refinansowa w Rosji znajduje się obecnie na poziomie 9,5% – obniżka wyniosła 50 pb. Według ostatnich doniesień rynkowych, Polska w tym tygodniu rozpoczęła akcję promującą sprzedaż obligacji denominowanych w jenie japońskim. Rząd planuje zaoferować papiery dłużne o łącznej wartości 3,3 mld dolarów. W dniach 27-28 października miały miejsce spotkania z potencjalnymi inwestorami w Japonii. Dzisiejsza sesja będzie najprawdopodobniej w dalszym ciągu przebiegać pod dyktando kursu EUR/USD. Ten z kolei zależeć będzie od reakcji inwestorów na publikację dzisiejszych danych o PKB w USA w III kwartale bieżącego roku.
W notowaniach EUR/USD podczas wczorajszej sesji powtórzył się scenariusz z dwóch poprzednich dni. W trakcie notowań w Europie kurs tej pary walutowej konsolidował się, a po wejściu na rynek inwestorów USA dynamicznie spadał. Wartość euro względem dolara chwilowo zdołała zejść poniżej wsparcia usytuowanego na poziomie 1,4700, swoje minimum notując w pobliżu 1,4680. Kurs EUR/USD spadał na skutek dalszego pogorszenia nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach, będącego efektem m.in. publikacji gorszych od prognoz danych z USA na temat sprzedaży nowych domów we wrześniu. Dzisiaj kurs tej pary walutowej kształtuje się już powyżej 1,4700. Zgodnie ze scenariuszem z poprzednich dni w najbliższych godzinach notowania EUR/USD powinny wejść w fazę konsolidacji. Takiemu rozwojowi wydarzeń sprzyjać będą oczekiwania inwestorów na zaplanowaną na godz. 13.30 publikację wstępnych danych o dynamice PKB Stanów Zjednoczonych w III kwartale. Prognozy odnośnie wartości tego wskaźnika są dość optymistyczne, wobec czego stosunkowo łatwo może być o negatywne zaskoczenie. Oczekuje się odczytu na poziomie 3,3%, w II kw. dynamika PKB Stanów Zjednoczonych wyniosła -0,7%. Oczekując na wspomniane dane z USA, inwestorzy zlekceważyli publikacje makroekonomiczne ze strefy euro. Niższa od prognoz okazała się przedstawiona o godz. 10.00 stopa bezrobocia z Niemiec, z kolei wyższy od oczekiwań poziom osiągnęły zaprezentowane godzinę później odczyty indeksów nastrojów dla całego Eurolandu.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
Czechy,
deprecjacja złotego,
Euroland,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurpln,
Japonia,
Niemcy,
notowania złotego,
pary walutowe,
PKB,
polityka monetarna,
polityka pieniężna,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
Rumunia,
Stany Zjednoczne,
USA,
usdpln |
Na krajowym rynku walutowym podczas dzisiejszej sesji złoty osłabiał się względem wtorkowych notowań. Kurs EUR/PLN z porannego poziomu 4,1570 zwyżkował pod koniec dnia w okolice 4,1960. Podobnie zachowywały się notowania pary USD/PLN, które wzrosły na przestrzeni sesji do poziomu około 2,8400 zł za dolara. O godzinie 10.00 napłynęły na rynek dane makroekonomiczne z kraju o sierpniowej stopie bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej. Bezrobocie pozostało bez zmian i wyniosło 10,8%, zaś dynamika sprzedaży wypadła gorzej od oczekiwanych 6% r/r, kształtując się na poziomie 5,2% r/r. Polska waluta jednak pozostała bez reakcji na wspomniane dane. Czynnikiem nadal mogącym wpływać na deprecjacje złotego, są obawy inwestorów związane z groźbą wypłaty wysokiej dywidendy przez PZU. Na zagranicznym rynku walutowym, kurs eurodolara w ciągu dzisiejszego dnia nieznacznie zniżkował – mimo, iż w nocy doszło do ustanowienia nowego tegorocznego maksimum na poziomie 1,4840. Na rynek napłynęły dziś odczyty indeksów PMI dla przemysłu i usług Eurolandu. Pierwszy z nich wypadł gorzej od prognoz, a drugi nieznacznie lepiej. Ponadto o 11.00 miała miejsce publikacja lipcowej dynamiki nowych zamówień w przemyśle w strefie euro ? wyniosła ona 2,6% m/m, wobec oczekiwań 2,0% m/m. Dane te jednak nie wywarły znacznego wpływu na kurs eurodolara, bowiem rynek już wcześniej je zdyskontował. Dziś inwestorzy oczekują przede wszystkim na wieczorny (o godz. 20.15) komunikat amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) dotyczący stóp procentowych oraz ewentualnych planów związanych z wycofywaniem pieniędzy wpompowanych w czasie kryzysu w gospodarkę. Oczekuje się, iż te informacje mogą wywrzeć wpływ na rynek walutowy.
Sporządził:
Jarosław Fronczak
Departament Analiz
DM TMS Brokers
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
bezrobocie,
danea mkroekonomiczne,
deprecjacja złotego,
Euroland,
eurpln,
Federalny Komitet Otwarteg Rynku,
FOMC,
Gospodarka,
indeks PMI,
kurs eurodolara,
Powszechny Zakład Ubezpieczeń,
przemysł,
PZU,
rynek walutowy,
sprzedaż detaliczna,
usdpln,
usługi |
Miniony tydzień upłynął pod znakiem konsekwentnej konsolidacji w notowaniach złotego. Po silnym osłabieniu polskiej waluty w poniedziałek, kiedy kurs EUR/PLN zwyżkował o prawie 10 groszy w okolice poziomu 4,5500, notowania euro poruszały się w przedziale 4,5000 ? 4,5600. W podobny sposób kształtowała się wartość dolara względem polskiej waluty. W czasie pierwszej sesji minionego tygodnia kurs EUR/USD wzrósł w pobliże poziomu 3,3000, czyli o prawie 12 groszy, by potem skonsolidować się w kanale 3,2400 ? 3,2800.
W ostatnich dniach dało się zauważyć, że złoty wykazuje mniejszą tendencję aprecjacyjną niż waluty naszych sąsiadów ? Czech i Węgier. Notowania forinta, korony czeskiej oraz złotego od początku maja konsekwentnie pozostają w średnioterminowej konsolidacji. W ostatnim czasie jednak kursy EUR/HUF oraz EUR/CZK zbliżyły się do dolnych ograniczeń swoich przedziałów wahań, podczas gdy notowania euro względem złotego pozostają w pobliżu górnej bariery kanału konsolidacyjnego.
Waluty regionu korzystają bowiem z lepszych nastrojów na globalnym rynku finansowym, oraz poprawy sentymentu względem europejskich emerging markets, podczas gdy złoty pozostaje pod negatywnym wpływem czynników lokalnych. Popyt na polską walutę zmniejszają obawy o kondycję krajowego sektora finansów publicznych. Uczestnicy rynku z niepokojem oczekują na zaplanowaną na 7 lipca nowelizację budżetu ? prawdopodobnie jej skutkiem będzie wzrost deficytu fiskalnego, co w obliczu spadającego tempa wzrostu gospodarczego, może skutkować silnym zwiększeniem udziału deficytu w PKB. W zeszłym roku wyniósł on 3,9% PKB i znacząco przekroczył maksymalny próg dopuszczalny w kryteriach konwergencji.
Oprócz obaw związanych z pogorszeniem się sytuacji fiskalnej Polski, złotego osłabia również czynnik cykliczny, a mianowicie rozliczanie się transakcji terminowych na rynku walutowym, jakie zwykle ma miejsce pod koniec miesiąca. W szczególności wiele kontraktów wygasa pod koniec oraz w połowie roku, stąd możliwy większy niż zazwyczaj wzrost popytu na walutę zagraniczną w drugiej połowie czerwca.
Z drugiej strony jednak silniejsza deprecjacja złotego jest powstrzymywana przez wspomniane już lepsze nastroje wśród inwestorów na rynku globalnym oraz regionalnym. O ich poprawie w przypadku europejskich rynków wschodzących świadczy najnowszy odczyt indeksu nastrojów inwestorów w Europie Środkowo ? Wschodniej. Jak podał instytut ZEW, wskaźnik ten wyniósł w czerwcu 22,6 pkt. wobec ?6 pkt. w maju. Inwestorzy oczekują bowiem, iż kraje regionu powoli wchodzą już na ścieżkę stabilizacji i powrotu do zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Tę poprawę nastrojów i oczekiwań odczuwają waluty całego regionu, w przypadku złotego jednak, negatywne czynniki wewnętrzne będą raczej powstrzymywać silniejszą aprecjację do końca miesiąca.
O ile w przyszłym tygodniu ze światowych giełd nie napłyną zdecydowane sygnały wzrostu lub spadku, można spodziewać się kontynuacji ruchu konsolidacyjnego w notowaniach polskiej waluty. Nieco większa zmienność może jedynie mieć miejsce w połowie tygodnia, kiedy to poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej dotyczącą stóp procentowych oraz stanowisko RPP odnośnie dalszego kierunku polityki monetarnej. Na konferencji po posiedzeniu Rady zostaną też najprawdopodobniej ujawnione wstępne wyniki raportu z projekcją inflacji.
Pierwsza sesja mijającego tygodnia przyniosła dynamiczny spadek kursu EUR/USD, który jednak w kolejnych dniach został niemal w całości odrobiony. W rezultacie notowania tej pary walutowej pozostały bez rozstrzygnięcia. Wciąż dość istotnymi poziomami eurodolara są wartości: z dołu okolice 1,3800, natomiast z góry 1,4340.
Zdecydowanych impulsów, podobnie jak w pierwszych dniach czerwca, nie dostarczyły notowaniom EUR/USD światowe giełdy. Co prawda odnotowały one spadki na początku tygodnia, jednak nie były one na tyle silne, by dać impuls do większego i trwalszego spadku eurodolara.
W mijającym tygodniu o losach kursu EUR/USD w pewnym stopniu decydowały wypowiedzi przedstawicieli rosyjskich władz. Były one na tyle istotne, iż miały miejsce przed wtorkowym spotkaniem grupy BRIC, w skład której wchodzą największe państwa wschodzące, w tym Rosja. Członkowie tej grupy (w szczególności Chiny) mają coraz większy wpływ na światowy system finansowy, dlatego też inwestorzy z uwagą śledzą opinie przez nich wygłaszane. W ostatnich dniach najpierw minister finansów Rosji, A. Kudrin stwierdził, że obecnie jest zbyt wcześnie, by szukać alternatywnej waluty rezerwowej, która miałaby zastąpić dolara. Słowa te dały impuls do spadku wartości EUR względem USD. Później jednak, prezydent tego kraju, D. Miedwiediew wyraził pogląd, iż świat potrzebuje nowych rezerw walutowych, co zahamowało spadek kursu EUR/USD a następnie dało impuls do odreagowania wcześniejszej zniżki. Ostatecznie państwa grupy BRIC we wspólnym komunikacie opowiedziały się za ?bardziej zdywersyfikowanym? globalnym systemem monetarnym.
Podobnie jak notowania EUR/USD w mijającym tygodniu zdecydowanego kierunku nie obrał również kurs GBP/USD. Pozostawał on w przedziale wahań 1,6200-1,6500. Kurs tej pary walutowej podjął co prawda próbę przebicia dolnego ograniczenia wspomnianego zakresu, po publikacji znacznie gorszych od oczekiwań danych z Wielkiej Brytanii na temat sprzedaży detalicznej, jednak zakończyła się ona niepowodzeniem Bardziej zdecydowane zmiany w notowaniach GBP/USD dokonają się prawdopodobnie dopiero wtedy, gdy zostanie pokonana jedna z kluczowych obecnie barier tj. 1,6200, czyli minima z tego tygodnia oraz 1,6600 ? kilkumiesięczne maksima.
Z wydarzeń jakie będą miały miejsce w przyszłym tygodniu, wpływ na rynek walutowy może mieć posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, a w szczególności komunikat, który zostanie przedstawiony przez amerykańskie władze monetarne po tym posiedzeniu. Na rynku w ostatnim czasie pojawiły się pogłoski, że komunikat ten może uciąć spekulacje na temat ewentualnych podwyżek stóp procentowych jeszcze w bieżącym roku w USA. Ostatnio uczestnicy rynku na ponad 50% oceniali szanse podniesienia kosztu pieniądza o 25 pb przed końcem 2009 r.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Rynek walut | Tagged:
A.Kudrin,
Chiny,
Czechy,
D.Miedwiiediew,
deficyt fiskalny,
deprecjacja złotego,
emerging markets,
eur,
eurczk,
eurhuf,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
gbpusd,
grupa BRIC,
inflacja,
instytut ZEW,
konsolidacja,
minister finansów,
notowania forinta,
notowania korony czeskiej,
notowania złotego,
PKB,
polityka monetarna,
polska waluta,
popyt,
Rosja,
rynek finansowy,
rynek globalny,
rynek walutowy,
spadek eurodolara,
sprzedaż detaliczna,
USA,
usd,
Węgry,
Wielka Brytania |