Eurodolar, po porannej, gwałtownej zniżce kursu pod bardzo ważny poziom wsparcia 1,3500, kontynuował spadki. O godzinie 14.00 notowania EUR/USD osiągnęły swoje dzienne minimum poniżej 1,3430. Poziom ten był zarazem najniższy do 20 stycznia 2011 r. Kolejne godzinny handlu przyniosły powolne umacnianie się euro do dolara – kurs powrócił powyżej poziomu 1,3460. W krótkim terminie możliwy jest powrót w okolice 1,3500, lecz poziom ten stanowi obecnie ważny technicznie opór. W tym tygodniu notowania eurodolara będą zależały głównie od tego jak zakończą się aukcje obligacji peryferyjnych krajów Eurolandu. Jak dotąd, rynek jest sceptycznie nastawiony do ich wyniku szczególnie w przypadku aukcji długu Hiszpanii i Portugalii.O godz. 11.00 poznaliśmy dane dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej w strefie euro. W grudniu spadła ona o 0,1 proc. m/m. Prognozowano, że nie ulegnie zmianie w porównaniu z listopadem. Odczyt w ujęciu rocznym wyniósł 8,0 proc i podobnie jak w ujęciu miesięcznym był niższy od przewidywań o 0,1 proc. Zachowanie rodzimej waluty potwierdza jej słabość obserwowaną w ostatnich dniach. Kurs EUR/PLN zwyżkował dziś popołudniu w okolice 3,9480. Znalazł się tym samym na poziomie najwyższym od początku miesiąca. Złoty wykazywał nieco większa siłę w stosunku do dolara i od godz. 13:00 zaczął nieznacznie zyskiwać na wartości. Spadki na tej parze należało traktować raczej jako korektę w trendzie wzrostowym, a kurs w około godziny 17.00 powrócił w okolice poziomu 2,9300. Na niekorzyść rodzimej waluty w dalszym ciągu przemawiają niepewna sytuacji w Egipcie oraz obawy inwestorów o zwiększający się deficyt finansów publicznych w naszym kraju.
Sporządził:
Wojciech Pyrgies
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aukcję długu,
deficyt finansów publicznych,
Egipt,
eurodolar,
Euroland,
eurusd,
kurs eurpln,
notowania eurodolara,
notowania eurusd,
Portugalia,
produkcja przemysłowa,
strefa euro |
W czasie wczorajszej sesji notowania EUR/PLN podlegały odreagowaniu, które wyciągnęło kurs w okolice poziomu 3,8800. Póki co wartość 3,9000 zł za euro powstrzymuje dalsze wzrosty. Nieco inaczej wyglądała sytuacja w notowaniach USD/PLN, które zniżkowały o 4 grosze pod 2,9000, pomimo korekty na parze EUR/PLN. Złoty zyskiwał względem amerykańskiej waluty za sprawą silnych wzrostów eurodolara. Dziś kurs USD/PLN kontynuował spadki ? rano mogliśmy obserwować jego zniżkę pod 2,8800. Do wczorajszego odreagowania w notowaniach EUR/PLN przyczynił się najprawdopodobniej fakt, iż kurs zszedł w okolice swoich zeszłorocznych minimów. Ich pokonanie wymagać będzie najprawdopodobniej silniejszego impulsu rynkowego. Nastroje na szerokim rynku, pomimo przynajmniej chwilowego uspokojenia obaw o najsłabsze gospodarki strefy euro nie są stabilne, a inwestorzy giełdowi w dalszym ciągu mogą szukać pretekstu do korekty po ostatniej fali wzrostów. Sygnał do zdecydowanej zniżki EUR/PLN może jednak nadejść z rynku krajowego i to już w przyszłym tygodniu ? będzie wówczas miała miejsce decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Z ostatnich komentarzy członków RPP oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego wynika, iż podwyżka stóp jest bardzo prawdopodobna. Początek cyklu zacieśniania polityki monetarnej w naszym kraju może stanowić co najmniej krótkoterminowy czynnik wspierający umocnienie złotego. Jedynym zagrożeniem dla aprecjacji polskiej waluty może być ewentualna wspomniana korekta na giełdach. Dziś na rynek napłynęła dość dobra dla złotego informacja, iż deficyt finansów publicznych może spaść poniżej 3,0 proc. PKB już w 2012 r. Zgodnie z złożeniami rządu cel ten ma być zrealizowany do 2013 r., jednak zdaniem wiceministra finansów L. Koteckiego nie można wykluczyć spadku deficytu poniżej tego poziomu w 2012 r. za sprawą przyspieszenia wzrostu gospodarczego oraz wygasania negatywnych efektów kryzysu finansowego. W bieżącym roku deficyt powinien obniżyć się o ok. 2,6-2,7 punktu procentowego w porównaniu z poziomem w 2010 r., który według założeń wynosi 7,9 proc. Wczorajsza sesja na rynku walutowym przyniosła silne umocnienie euro wobec dolara. Kurs EUR/USD w szybkim tempie wzrósł do poziomu 1,3380, zyskując od porannych dołków blisko 2,3 proc. Ruch ten dokonał się głównie za sprawą udanej aukcji hiszpańskiego i włoskiego długu oraz jastrzębiej wypowiedzi prezesa ECB J.C. Trichet w komentarzu do decyzji ws. stóp procentowych. Koszt pieniądza w strefie euro pozostawiony został bez zmian. Trichet stwierdził natomiast, że gospodarka strefy euro w krótkim terminie może stanąć w obliczu podwyższonej presji inflacyjnej. Zmusić to może europejskie władze monetarne do zacieśniania polityki pieniężnej nawet w sytuacji utrzymujących się problemów z zadłużeniem w Eurolandzie. Ostatnie dane na temat inflacji konsumentów wskazały na wzrost tego wskaźnika do poziomu 2,2 proc. r/r, podczas, gdy cel inflacyjny ECB wynosi 2 proc. Dzisiejsza publikacja danych o inflacji za grudzień w strefie euro wskazała na utrzymanie się tempa wzrostu cen na poziomie 2,2 proc. r/r. Dziś w godzinach porannych kurs EUR/USD testował ważny poziom oporu 1,3450, jednak po pierwszych nieudanych próbach w okolicy godziny 10:30 notowania głównej pary walutowej powróciły pod poziom 1,3400. Prawdopodobnie korygowanie się kursu EUR/USD inwestorzy będą wykorzystywali do zajęcia długich pozycji. Ewentualne pokonanie oporu 1,3450, otwierałoby drogę do ataku na psychologiczną barierę 1,3500. Negatywne nastroje utrzymujące się na rynku na początku stycznia wydają się obecnie nieco przesadzone, a aukcje hiszpańskiego i portugalskiego długu pokazały, że kraje te są w stanie wciąż pozyskać niezbędne finansowanie z rynku. W efekcie najbliższe dni powinny być bardziej optymistyczne dla notowań europejskiej waluty. Z dzisiejszych publikacji makroekonomicznych warto jeszcze zwrócić uwagę na odczyt dynamiki produkcji przemysłowej z USA oraz wartość indeksu Uniwersytetu Michigan.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
deficyt finansów publicznych,
ecb,
euro,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
europejskie waluty,
eurpln,
eurusd,
indeks Uniwersytetu Michigan,
inflacja konsumentów,
kryzys finansowy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
polityka pieniężna,
polska waluta,
produkcja przemysłowa,
publikacje makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
rynek krajowy,
rynek walutowy,
strefa euro,
usdpln,
złoty |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczyna się w spokojnych nastrojach. Wartość euro utrzymuje się poniżej 3,9000 zł, a dolara w okolicach 3,0000 zł. Wczoraj notowania EUR/PLN zwyżkowały ponad poziom 3,9100, a kurs USD/PLN powyżej 3,0350. Złotego osłabił powrót obaw związanych z kondycją najsłabszych gospodarek Eurolandu oraz niepewność odnośnie wysokości krajowego deficytu finansów publicznych za 2010 r. Ostatecznie jednak minister finansów J. Rostowski rozwiał wątpliwości, potwierdzając, iż deficyt za ubiegły rok będzie zgodny z wcześniejszymi przewidywaniami rządu i wyniesie nieco poniżej 45 mld zł, czyli planowane 7,9 proc. PKB. Nastroje wokół strefy euro również uległy chwilowemu uspokojeniu, problem jednak nie zniknął i w dalszym ciągu powinien stanowić czynnik negatywnie działający na sentyment inwestycyjny. W czasie dzisiejszej sesji możliwa jest natomiast mniejsza zmienność. Spadkowi wahań będzie sprzyjać wyjątkowo ubogi kalendarz makro oraz oczekiwania inwestorów na jutrzejszą aukcję obligacji Portugalii. Presję deprecjacyjną w notowaniach złotego, związaną z pogorszeniem nastrojów na szerokim rynku, ogranicza perspektywa podwyżek stóp procentowych w naszym kraju. Jakkolwiek fakt zacieśniania polityki pieniężnej jest już na tyle zdyskontowany, że oczekiwania na podwyżki stóp raczej nie zdołają pokonać słabszego sentymentu i doprowadzić do umocnienia polskiej waluty, jednak mają szansę skutecznie ograniczać dynamikę ewentualnego osłabienia złotego. Dziś rano A. Rzońca z RPP powiedział, iż PLN jest raczej niedowartościowany niż przewartościowany, co sugeruje, iż ewentualna presja aprecjacyjna w notowaniach złotego w związku z podwyżką stóp nie stanowi zdaniem Rady takiego problemu, jak to miało miejsce jeszcze kilkanaście tygodniu temu. Również eurodolar rozpoczął dzisiejszą sesję w spokojnych nastrojach, konsolidując się nieco powyżej poziomu 1,2900. Jak już wcześniej wspomniano dziś na rynek nie napłyną żadne istotne dane makro z głównych światowych gospodarek, a inwestorzy będą oczekiwać na jutrzejszą aukcję obligacji Portugalii. W czwartek natomiast odbędą się aukcje długu Włoch oraz Hiszpanii. Jutrzejszy przetarg na obligacje ukaże, jaki jest stosunek uczestników rynku względem portugalskiej gospodarki oraz jak wyglądają szanse tego kraju na samodzielne pozyskanie niezbędnego finansowania z rynku. Ważna przy tym będzie nie tylko wielkość zgłoszonego przez inwestorów popytu, ale także oprocentowanie, wyrażające koszt pozyskania kapitału. W obecnym momencie rentowności 10-letniego długu Portugalii kształtują się powyżej 7 proc., czyli również powyżej poziomu, po jakim Grecja oraz Irlandia otrzymały pożyczki w ramach pakietu pomocowego. Dziś minister finansów Japonii Yoshihiko Noda poinformował, iż jego kraj będzie dokonywał zakupów obligacji, jakie mają zostać wyemitowane w celu sfinansowania pomocy dla Irlandii. Japonia mogłaby kupić ok. 20 proc. całej emisji. To już drugi kraj po Chinach, który w ostatnim czasie zadeklarował zaufanie względem Eurolandu i chęć pomocy w walce z kryzysem zadłużenia, z jakim boryka się strefa euro (Chiny zapowiedziały gotowość do zakupu obligacji rządu Hiszpanii).
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Chiny,
deficyt finansów publicznych,
Euroland,
eurpln,
finanse publiczne,
Grecja,
Hiszpania,
Irlandia,
Japonia,
PKB,
polska waluta,
Portugalia,
portugalska gospodarka,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek walutowy,
rynek złotego,
rzą,
stopy procentowe,
strefa euro,
usdpln,
Włochy |
Dzisiejsza sesja pomimo braku istotnych publikacji dostarczyła inwestorom wielu emocji. Notowania eurodolara rozpoczęły dzień od zniżki pod poziom 1,2900. Kurs pociągnęło w dół nasilenie się obaw o najsłabsze gospodarki strefy euro ? Portugalię i Hiszpanię. Pierwszy z nich znalazł się pod presją ze strony Niemiec i Francji, które naciskały, by portugalski rząd zgłosił się po pomoc międzynarodową, co mogłoby uchronić przed ponowną eskalacją kryzysu zaufania względem Eurolandu. Komisja Europejska poinformowała jednak, iż obecnie nie są prowadzone żadne rozmowy na temat udzielenia wsparcia dla Portugalii. Nieoficjalnie mówi się jednak, iż kraj ten w ramach pakietu pomocowego może otrzymać 50-100 mld euro. Dziś również na rynku pojawiły się pogłoski o skupowaniu przez Europejski Bank Centralny portugalskich długoterminowych obligacji po to, by nie dopuścić do nadmiernego wzrostu jego oprocentowania. W efekcie rentowności portugalskich obligacji zniżkowały o ponad 20 pb względem dziennych maksimów; podobne ruchy mogliśmy obserwować dla rentowności 10-latek greckich oraz irlandzkich. Jakkolwiek eurodolar do końca sesji zdołał powrócić ponad poziom 1,2900, to jednak w notowaniach tej pary w dalszym ciągu utrzymuje się presja spadkowa. Pogorszenie nastrojów na rynku europejskim i spadki na giełdach stworzyły presję deprecjacyjną w notowaniach złotego, a kurs EUR/PLN zwyżkował ponad wartość 3,9100. W polską walutę dodatkowo uderzyły spekulacje, iż deficyt finansów publicznych za 2010 r. może wynieść nawet 8,5 proc. PKB, podczas gdy Ministerstwo Finansów zapowiadało, iż nie przekroczy on 7,9 proc. Ostatecznie pogłoski te zostały zdementowane w oficjalnym wystąpieniu ministra J. Rostowskiego, który potwierdził, iż deficyt będzie zgodny z wcześniejszymi założeniami MF i wyniesie nieco poniżej 45 mld zł (czyli wspomniane 7,9 proc. PKB). Ministerstwo przewiduje ponadto spadek deficytu w 2011 r. o 1/3 w porównaniu z 2010 r., a w 2012 r. o połowę. Notowania EUR/PLN lekko odreagowały i na zamknięciu notowań w Europie znajdowały się już nieco poniżej poziomu 3,9000.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deficyt finansów publicznych,
eurodolar,
Euroland,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
Francja,
KE,
Komisja Europejska,
Ministerstwo Finansów,
Niemcy,
notowania eurodolara,
PKB,
Portugalia,
strefa euro |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od lekkiego osłabienia złotego. Notowania EUR/PLN po zniżce w minionym tygodniu w okolice zeszłorocznych minimów, odbiły w piątek w górę, a dziś kontynuowały odreagowanie, zwyżkując ponad poziom 3,9000. Kurs USD/PLN natomiast rośnie już od początku zeszłego tygodnia, ciągnięty w górę przez umacniającego się względem głównych walut (a przede wszystkim wobec euro) dolara. Polskiej walucie nie sprzyja ponowne nasilenie się obaw związanych z kondycją finansową najsłabszych gospodarek Eurolandu. Dodatkowo sentyment względem złotego mógł pogorszyć się na skutek nieoficjalnych doniesień o wysokości krajowego deficytu finansów publicznych za 2010 r. Według niepotwierdzonych jeszcze informacji pochodzących z Kancelarii Premiera mógł on wynieść 8,2 ? 8,5 proc. PKB, podczas gdy Ministerstwo Finansów zapowiadało, iż deficyt nie przekroczy 7,9 proc., a wcześniejsze założenia mówiły o dziurze budżetowej wysokości 6,9 proc. PKB. W bieżącym tygodniu z Polski nie poznamy zbyt wielu publikacji makro. Z istotniejszych odczytów w czwartek będzie miała miejsce prezentacja danych o inflacji konsumentów za grudzień. Złoty po zdyskontowaniu w ubiegłym tygodniu zbliżających się podwyżek stóp procentowych, w najbliższym czasie powinien podlegać oddziaływaniu nastrojów inwestycyjnych na globalnym rynku.
Eurodolar na początku wczorajszej sesji azjatyckiej zniżkował do poziomu 1,2850. Dzisiejsze notowania w Europie rozpoczęły się od ponownego zejścia tej pary walutowej pod wartość 1,2900. We wspólną walutę uderzyła nowa fala obaw o kondycję finansową i przyszłość Hiszpanii oraz Portugalii. Nasilają się naciski ze strony Francji i Niemiec, by portugalski rząd zgłosił się po pomoc międzynarodową, co mogłoby zahamować eskalację obaw oraz rozprzestrzenianie się kryzysu i wzrost awersji względem całego Eurolandu. W obecnym momencie oprocentowanie portugalskich 10-letnich obligacji ponownie wzrosło powyżej poziomu 7 proc., w okolice wartości obserwowanych ostatnio w listopadzie, w momencie nasilenia się obaw związanych Irlandią. Koszt finansowania zewnętrznego Portugalii przekracza obecnie oprocentowanie, po jakim Grecja oraz Irlandia otrzymały pożyczki międzynarodowe (czyli 5,8 proc.). Zwiększa to prawdopodobieństwo, iż również ten kraj, pomimo oporów zwróci się po pomoc do MFW i UE. Na granicy oprocentowania pomocy międzynarodowej balansują rentowności 10-letniego długu Hiszpańskiego ? wzrósł on na początku bieżącego tygodnia do poziomu 5,6 proc., podczas gdy zeszłoroczne maksimum z listopada wyniosło 5,75 proc. W bieżącym tygodniu będą miały miejsce aukcje obligacji Portugalii, Hiszpanii oraz Włoch, których wynik odzwierciedli nastawienie inwestorów względem Eurolandu. Aukcje te będą stanowiły najważniejsze wydarzenia rynkowe w rozpoczynającym się tygodniu. Bez większego wpływu na rynek powinny pozostać posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego oraz Banku Anglii. W piątek poznamy dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej z USA.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Anglii,
deficyt finansów publicznych,
dług hiszpański,
dolar,
EBC,
euro,
eurodolar,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
finanse publiczne,
Francja,
Grecja,
Hiszpania,
inflacja konsumentów,
Irlandia,
kondycja finansowa,
koszt finansowania,
MF,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Niemcy,
obligacje portugalskie,
osłabienie złotego,
PKB,
Polska,
polska waluta,
pomoc międzynarodowa,
Portugalia,
pożyczki międzynarodowe,
produkcja przemysłowa,
rynek globalny,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
Unia Europejska,
USA,
usdpln,
złoty |
Poniedziałkowa sesja na rynku krajowym upłynęła pod znakiem umocnienia złotego. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN zeszły pod psychologiczne bariery, odpowiednio 4,00 oraz 3,00. Szczególnie silna była zniżka drugiej z wymienionych par walutowych, która zyskała dodatkowy impuls do spadku na skutek silnego wzrostu eurodolara. Wartość dolara względem polskiej waluty spadła wczoraj o ok. 8 groszy, docierając do 2,9750. Dzisiaj naruszyła istotne wsparcie na poziomie 2,9600. Dopiero trwałe przebicie tego ograniczenia otworzy drogę do dalszej zdecydowanej zniżki. Kurs EUR/PLN zszedł wczoraj w okolice poziomu 3,9900. Wartość euro względem złotego przebiła linię miesięcznego trendu wzrostowego, co przemawiałoby za silniejszym spadkiem. Istotne sygnały spadkowe powstaną jednak dopiero po przebiciu kluczowego wsparcia na poziomie 3,9800 wyznaczonego przez 200-sesyjną średnią ruchomą. To silne ograniczenie powinno w najbliższym czasie hamować umocnienie polskiej waluty w stosunku do euro. Przedstawione wczoraj z Polski dane na temat salda na rachunku obrotów bieżących w październiku okazały się zbliżone do oczekiwań i nie wpłynęły na notowania złotego. Dzisiaj z naszego kraju poznamy odczyt inflacji konsumentów (CPI) za miniony miesiąc. Prognozuje się, iż utrzyma się ona na poziomie z października (2,8 proc. r/r). Jeśli nie odnotuje większego wzrostu, złoty nie powinien zareagować na jej odczyt, bowiem nie zmienią się oczekiwania odnośnie podwyżek stóp procentowych. Wciąż kontynuowana jest dyskusja na temat zmiany sposobu liczenia polskiego długu w związku z przeprowadzoną w naszym kraju reformą emerytalną. Wczoraj KE poinformowała, iż wbrew wcześniejszym doniesieniom, jej stanowisko w tej sprawie nie uległo znacznej zmianie. Jak wynika jednak z zapewnień ministra finansów J. Rostowskiego, już proponowane wcześniej podniesienie progu ostrożnościowego dla deficytu finansów publicznych o ponad 1 proc., będzie istotnym udogodnieniem. Konkretne rozmowy w tej sprawie zostaną przeprowadzone dopiero na wiosnę, dlatego w najbliższym czasie dyskusja na jej temat nie powinna wpływać na notowania złotego. Dolar amerykański osłabił się wczoraj względem większości walut. Kurs EUR/USD odnotował wzrost do poziomu 1,3430. Dzisiaj zdołał on już naruszyć kluczowy opór na poziomie 1,3450. Jeśli przebicie tej wartości okaże się trwałe, eurodolar zyska potencjał do dalszych zdecydowanych wzrostów. Osłabienie amerykańskiej waluty może wynikać z oczekiwań inwestorów na łagodny komunikat Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (zostanie on przedstawiony o godz. 20.15). Amerykańskie władze monetarne powinny pozostawić stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Prawdopodobnie również wskażą, iż możliwe będzie dalsze wspieranie gospodarki poprzez ilościowe łagodzenie polityki pieniężnej. To właśnie oczekiwania na to stwierdzenie tworzą obecnie negatywną presję w notowaniach dolara amerykańskiego. Dzisiaj w amerykańskim Senacie może odbyć się ostateczne głosowanie w sprawie wydłużenia programu ulg podatkowych. Prawdopodobnie zostanie on zaakceptowany. Następnie głosowanie nad nim odbędzie się w Izbie Reprezentantów. Tam może on napotkać na nieco większy opór, jednak prawdopodobnie również zostanie przyjęty. Wprowadzenie w życie tego programu będzie tworzyć negatywną presję w notowaniach dolara, bowiem oznaczać może konieczność zwiększenia emisji długu. Ponadto zgodnie z wczorajszym komunikatem agencji Moody?s stworzy ryzyko zmiany perspektywy ratingu USA na negatywną. Należy jednak wziąć pod uwagę, iż w dużym stopniu kwestia wydłużenia wskazanego programu została już zdyskontowana w notowaniach dolara. Przed publikacją komunikatu po posiedzeniu FOMC na rynek napłynie kilka interesujących wskaźników z największych gospodarek. Poznamy m.in. inflację CPI z Wielkiej Brytanii, indeks ZEW z Niemiec, produkcję przemysłową ze strefy euro oraz sprzedaż detaliczną z USA. Największą szansę na wywołanie większej reakcji rynku ma ostatni z wymienionych wskaźników. Oczekiwania na komunikat FOMC ograniczać będą jednak skalę ruchu.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
deficyt finansów publicznych,
dolar amerykański,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
indeks CPI,
indeks ZEW,
inflacja konsumentów,
KE,
Komisja Europejska,
minister finansów,
Niemcy,
notowania złotego,
Polska,
polska waluta,
reforma emerytalna,
rynek krajowy,
Senat,
stopy procentowe,
USA,
usdpln,
Wielka Brytania |
Kurs EUR/PLN na początku dzisiejszej sesji konsoliduje się w pobliżu poziomu 4,0200. Dalsza część dnia ma również szansę upłynąć pod znakiem stabilizacji ? na rynku bowiem niewiele będzie się działo. Jedynie o godz. 14.00 z kraju napłyną dane o bilansie płatniczym za październik, jednak nie powinny mieć one większego wpływu na notowania złotego. W ramach opisywanej już wcześniej formacji trójkąta, widocznej na wykresie EUR/PLN już od pół roku, można obecnie zaobserwować trend wzrostowy, trwający od listopada. W związku z tym w kolejnych dniach możliwy jest wzrost kursu euro względem złotego z powrotem pod poziom 4,1000, czyli w pobliże górnego ograniczenia trójkąta. Opór w postaci ramienia formacji powinien jednak doprowadzić do odreagowania i w związku z tym załamania krótkoterminowej formacji wzrostowej. Póki co rynek nie reaguje na informacje o porozumieniu zawartym pomiędzy Komisją Europejską a Ministerstwem Finansów w sprawie uwzględniania kosztów reformy emerytalnej przy obliczaniu relacji długu publicznego oraz deficytu finansów publicznych względem PKB. Zmiany te jednak spowodują jedynie, iż łatwiej będzie Polsce spełnić kryteria z Maastricht, natomiast nie zmienią nic w kwestii realnej poprawy sytuacji w sektorze finansów publicznych.
Na rynku eurodolara również panują spokojne nastroje. Notowania pary EUR/USD konsolidują się w pobliżu poziomu 1,3200. Na 4-godzinnym wykresie eurodolara od początku grudnia możemy obserwować kanał spadkowy. W obecnym momencie kurs znajduje się w pobliżu jego górnego ograniczenia, w związku z czym w krótkoterminowej perspektywie możliwa jest zniżka notowań EUR/USD w okolice 1,3100. Dziś poza wystąpieniem szefa ECB, kalendarz makro nie przewiduje żadnych istotniejszych wydarzeń. Kolejne dni natomiast przyniosą sporo publikacji. Już jutro z Eurolandu napłyną dane o produkcji przemysłowej, oprócz tego poznamy indeks ZEW z Niemiec. Ponadto będzie miała miejsce publikacja sprzedaży detalicznej z USA, a wieczorem decyzja Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych. Bardziej istotny od samej decyzji będzie komentarz Fed ? władze monetarne najprawdopodobniej odniosą się w nim do ostatnich danych z rynku pracy oraz do przyszłości programu luzowania monetarnego. Większy wpływ na eurodolara powinny mieć dane z USA. Publikacje ze strefy euro są zazwyczaj dosyć opóźnione (produkcja przemysłowa będzie dotyczyła października) i zwykle nie wywołują większej reakcji rynku. Ponadto w obecnym momencie ożywienie w głównych gospodarkach Eurolandu jest tak samo zdyskontowane w cenach jak kłopoty finansowe najsłabszych gospodarek ? w związku z tym nawet dobre dane z Niemiec nie powinny mieć wpływu na kurs EUR/USD. Podwyższoną zmienność natomiast będziemy mogli obserwować jutro wieczorem po decyzji FOMC.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deficyt finansów publicznych,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
KE,
Komisja Europejska,
Komitet Otwartego Rynku,
kurs euro,
Ministerstwo Finansów,
PKB,
reforma emerytalna,
sektor finansów publicznych,
sprzedaż detaliczna,
złoty |
Kurs EUR/PLN na początku dzisiejszej sesji konsoliduje się w pobliżu poziomu 4,0200. Dalsza część dnia ma również szansę upłynąć pod znakiem stabilizacji ? na rynku bowiem niewiele będzie się działo. Jedynie o godz. 14.00 z kraju napłyną dane o bilansie płatniczym za październik, jednak nie powinny mieć one większego wpływu na notowania złotego. W ramach opisywanej już wcześniej formacji trójkąta, widocznej na wykresie EUR/PLN już od pół roku, można obecnie zaobserwować trend wzrostowy, trwający od listopada. W związku z tym w kolejnych dniach możliwy jest wzrost kursu euro względem złotego z powrotem pod poziom 4,1000, czyli w pobliże górnego ograniczenia trójkąta. Opór w postaci ramienia formacji powinien jednak doprowadzić do odreagowania i w związku z tym załamania krótkoterminowej formacji wzrostowej. Póki co rynek nie reaguje na informacje o porozumieniu zawartym pomiędzy Komisją Europejską a Ministerstwem Finansów w sprawie uwzględniania kosztów reformy emerytalnej przy obliczaniu relacji długu publicznego oraz deficytu finansów publicznych względem PKB. Zmiany te jednak spowodują jedynie, iż łatwiej będzie Polsce spełnić kryteria z Maastricht, natomiast nie zmienią nic w kwestii realnej poprawy sytuacji w sektorze finansów publicznych.
Na rynku eurodolara również panują spokojne nastroje. Notowania pary EUR/USD konsolidują się w pobliżu poziomu 1,3200. Na 4-godzinnym wykresie eurodolara od początku grudnia możemy obserwować kanał spadkowy. W obecnym momencie kurs znajduje się w pobliżu jego górnego ograniczenia, w związku z czym w krótkoterminowej perspektywie możliwa jest zniżka notowań EUR/USD w okolice 1,3100. Dziś poza wystąpieniem szefa ECB, kalendarz makro nie przewiduje żadnych istotniejszych wydarzeń. Kolejne dni natomiast przyniosą sporo publikacji. Już jutro z Eurolandu napłyną dane o produkcji przemysłowej, oprócz tego poznamy indeks ZEW z Niemiec. Ponadto będzie miała miejsce publikacja sprzedaży detalicznej z USA, a wieczorem decyzja Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych. Bardziej istotny od samej decyzji będzie komentarz Fed ? władze monetarne najprawdopodobniej odniosą się w nim do ostatnich danych z rynku pracy oraz do przyszłości programu luzowania monetarnego. Większy wpływ na eurodolara powinny mieć dane z USA. Publikacje ze strefy euro są zazwyczaj dosyć opóźnione (produkcja przemysłowa będzie dotyczyła października) i zwykle nie wywołują większej reakcji rynku. Ponadto w obecnym momencie ożywienie w głównych gospodarkach Eurolandu jest tak samo zdyskontowane w cenach jak kłopoty finansowe najsłabszych gospodarek ? w związku z tym nawet dobre dane z Niemiec nie powinny mieć wpływu na kurs EUR/USD. Podwyższoną zmienność natomiast będziemy mogli obserwować jutro wieczorem po decyzji FOMC.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deficyt finansów publicznych,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
KE,
Komisja Europejska,
Komitet Otwartego Rynku,
kurs euro,
Ministerstwo Finansów,
PKB,
reforma emerytalna,
sektor finansów publicznych,
sprzedaż detaliczna,
złoty |
Notowania EUR/PLN w dalszym ciągu pozostają powyżej poziomu 4,0000. Kurs po wybiciu się w zeszłym tygodniu górą z czteromiesięcznego kanału spadkowego, zwyżkował w okolice 4,0500, w związku z czym w notowaniach EUR/PLN zrealizował się potencjalny zasięg wzrostów. Obecnie wartość euro nieco odreagowała, schodząc do poziomu 4,0200 zł. Aktualnie na wykresie dziennym pary EUR/PLN można zauważyć stromy kanał wzrostowy, który sięga początku listopada. Za możliwą kontynuacją zwyżki w notowaniach EUR/PLN przemawia fakt, iż kurs przebił w zeszłym tygodniu linię długoterminowego trendu spadkowego oraz 200-sesyjną średnią ruchomą. Średnia ta przez długi czas dość dokładnie wskazywała kierunek notowań euro względem złotego ? znajduje się ona obecnie w pobliżu poziomu 3,9800, w związku z czym wartość ta ma szansę w dłuższym terminie powstrzymywać odreagowanie ostatnich wzrostów.
Po ostatnim osłabieniu złotego, na rynku pojawiły się obawy o to, jak może ono wpłynąć na poziom długu publicznego w relacji do PKB. Zdaniem ministra finansów J. Rostowskiego, pomimo obserwowanej deprecjacji krajowej waluty nie przekroczy on w bieżącym roku progu ostrożnościowego 55 proc. PKB. Dodał on również, iż deficyt finansów publicznych zostanie ograniczony do 3,0 proc. PKB najpóźniej w 2013 r.
Na początku dzisiejszej sesji kurs eurodolara kształtował się nieco poniżej linii trendu wzrostowego w okolicach poziomu 1,3250. Obecnie bardzo prawdopodobny wydaje się scenariusz konsolidacji w pobliżu wspomnianej linii trendu. Po ostatnich spadkach rynek eurodolara jest już bowiem mocno wyprzedany. Z góry ewentualne odreagowanie powinna powstrzymać wartość 1,3350, stanowiąca 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego ostatniej fali wzrostowej. Z dołu natomiast w krótkim terminie istnieje jeszcze przestrzeń do niewielkiej zniżki w okolice 200-dziennej średniej ruchomej, która obecnie znajduje się w pobliżu poziomu 1,3130. Konsolidacja może utrzymywać się w oczekiwaniu na piątkową publikację danych z amerykańskiego rynku pracy. Będzie to najważniejszy odczyt bieżącego tygodnia. Ostatnie dane z amerykańskiej gospodarki wskazują na jej powrót do ożywienia. Jeśli najbliższa publikacja będzie równie dobra, co w zeszłym miesiącu, wówczas eurodolar powinien kontynuować zniżkę.
W weekend na rynek napłynęły informacje, iż Unia Europejska oficjalnie potwierdziła pomoc dla Irlandii. Będzie ona opiewała na kwotę 85 mld dolarów i zostanie przekazana w formie pożyczek o średnim czasie trwania 7,5 roku. Oprocentowanie pomocy powinno wynieść około 6 proc., czyli nieco mniej niż oczekiwał rynek. To również wciąż zdecydowania mniej niż wynosi koszt długoterminowego długu Irlandii, który obecnie kształtuje się powyżej poziomu 9,0 proc..
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
deficyt finansów publicznych,
eurpln,
Irlandia,
kurs eurodolara,
minister finansów,
notowania euro,
notowania złotego,
PKB,
UE,
Unia Europejska |
Na początku dzisiejszej sesji złoty pozostaje mocny, a notowania EUR/PLN utrzymują się nieco ponad wartością 3,9000, jednak poniżej przebitego w środę po południu poziomu 3,9200. Wczorajsza sesja przyniosła próbę powrotu do tej wartości, zakończyła się ona jednak niepowodzeniem. W najbliższym czasie rynek może pokusić się o przetestowanie dołków na poziomie 3,8900. Ich przebicie otworzyłoby drogę do spadku kursu EUR/PLN w okolice 3,8500. Osiągnięcie tego poziomu to jednak najprawdopodobniej kwestia kilku dni ? dziś natomiast możliwa jest konsolidacja wokół poziomu 3,9000. Złotego wspierają dobre nastroje na giełdach oraz nasilenie się oczekiwań inwestorów na podwyżkę stóp procentowych w najbliższym czasie. Z drugiej strony jednak przed silniejszym umocnieniem polskiej waluty rynek powstrzymuje nieciekawa kondycja krajowego sektora finansów publicznych. Z powodu wzrostu obaw o sytuację budżetową, osłabieniu podlegają natomiast notowania forinta węgierskiego. Kurs EUR/HUF po zniżce w zeszłym tygodniu w okolice poziomu 269,00, najniższego od maja bieżącego roku, odbił z powrotem w kierunku 275,00 i od kilku dni utrzymuje się w tych okolicach. Powodem deprecjacji forinta są obawy inwestorów związane z dodatkowymi restrykcjami budżetowymi, na jakie zdecydował się węgierski rząd, by spełnić przyszłoroczny cel budżetowy. Zakłada on spadek deficytu finansów publicznych poniżej poziomu 3,0 proc. Zobowiązania fiskalne były jednym z warunków otrzymania pomocy finansowej przez Węgry jesienią 2008 r. Dzisiejszą sesję azjatycką kurs EUR/USD rozpoczął od spadku w okolice 1,4000, w kolejnych godzinach jednak stopniowo odrabiał tę zniżkę. Zdołał dotrzeć do 1,4110. Sygnał do powrotu do dynamicznego wzrostu powstanie po przebiciu wczorajszych szczytów usytuowanych w pobliżu 1,4120. Z kolei impuls do silniejszej korekty dostarczyłby spadek pod 10-dniową wykładniczą średnią ruchomą, która od miesiąca wyznacza tempo wzrostu eurodolara. Obecnie znajduje się ona nieco powyżej 1,3900. Wciąż w centrum uwagi inwestorów pozostaje Fed i jego ewentualna decyzja o podjęciu dodatkowych działań łagodzących politykę pieniężną. Wydaje się, że taki krok został już w dużej mierze zdyskontowany w notowaniach dolara, jednak dopóki nie zostanie ogłoszona ostateczna decyzja, wciąż ciążyć może nad tą walutą negatywna presja. Wczoraj miało miejsce wystąpienie jednego z przedstawicieli Fed. Wątpił on w skuteczność planowanych działań łagodzących politykę pieniężną w USA. W bieżącym roku nie bierze on jednak udziału w głosowaniach FOMC, w związku z czym jego opinia nie ma kluczowego znaczenia. Warto zauważyć, że obecnie w szeregach Komitetu Otwartego Rynku zdecydowanie dominują członkowie o łagodnym, bądź neutralnym nastawieniu do polityki monetarnej (na czele z szefem Fed, B. Bernanke). Bardziej ?jastrzębie? poglądy mają prezesi regionalnych oddziałów Rezerwy Federalnej, którzy w br. nie mają prawa głosu (ze względu na system rotacyjny w ramach którego co roku zmienia się 4 z 12 członków FOMC). Wynika z tego, że do końca 2010 r. nie należy spodziewać się, by FOMC w jakikolwiek sposób zaostrzył ton, takie zmiany są natomiast możliwe w przyszłym roku. Dzisiaj o godz. 14.15 będzie miało miejsce wystąpienie prezesa Fed B. Bernanke. Trudno jednak oczekiwać, by wobec łagodnego nastawienia do polityki pieniężnej, jego słowa mogły dać impuls do silniejszego umocnienia dolara. Łatwiej będzie o taką reakcję amerykańskiej waluty po publikacji danych z USA na temat sprzedaży detalicznej, jeśli okażą się one lepsze od prognoz. Nie należy się jednak spodziewać (bazując na zachowaniu notowań USD na odczyty wskaźników ze Stanów Zjednoczonych w ostatnich tygodniach), by ta ewentualna reakcja miała trwały charakter. Oprócz danych o sprzedaży poznamy dzisiaj również wstępne szacunki indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Ben Bernanke,
deficyt finansów publicznych,
eurhuf,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
FOMC,
forint,
giełdy,
nastroje konsumentów,
polityka pieniężna,
pomoc finansowa,
przedstawiciele Fed,
sektor finansów publicznych,
Stany Zjednoczone,
stopy procentowe,
umocnienie dolara,
Węgry |