W ostatnich dniach zaognił się kryzys zadłużenia państw peryferyjnych Eurolandu. Tym razem w centrum uwagi znalazła się Grecja. Doniesienia prasowe sugerują, że władze tego kraju rozważają opuszczenie strefy euro i powrót do krajowej waluty, będą ubiegać się o restrukturyzację zadłużenia lub zwiększenie pomocy w ramach Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (jej początkowa wartość to 110 mld euro). W pierwszych godzinach sesji europejskiej eurodolar zyskiwał i odrabiał część strat z ubiegłego tygodnia – w czwartek i piątek kurs EUR/USD runął o łącznie blisko 4 proc. i zniżkował w okolice poziomu 1,43. Dzienne maksimum zostało ustalone na poziomie 1,4440. Kres wzrostom położyła wiadomość, że agencja S&P obniżyła rating długoterminowego długu Grecji z BB- do B. W rezultacie kurs EUR/USD powrócił do spadków, zanurkował pod poziom 1,4300 i zbliżał się do okolic, w których zostały zahamowane zniżki z ubiegłego miesiąca. Rynek jest już wyprzedany o czym świadczą niskie wartości wskaźnika RSI. Rentowności 2- letnich obligacji greckich wzrosły dziś powyżej poziomu 25,5 proc. Bank Gospodarstwa Krajowego po raz kolejny wymienił dziś środki unijne na rynku – przełożyło się to na umocnienie złotego względem euro do poziomu najniższego od 11 tygodni. Kurs zniżkował z poziomu 3,9520 w okolice 3,9200. W drugiej części sesji złoty osłabiał się a kurs powracał w okolice 3,9450. Podobnie przebiegała sesja na parze USD/PLN. W godzinach popołudniowych dolar wyraźnie umacniał się w stosunku do krajowej waluty i przed 17:00 kosztował już 2,7640. Kluczowym wydarzeniem tego tygodnia będzie decyzja RPP w sprawie wysokości stóp procentowych – oczekujemy utrzymania głównej stopy na poziomie 4 proc.- i towarzyszący jej komunikat oraz konferencja Marka Belki.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja na rynku głównej pary walutowej przyniosła umocnienie euro wobec dolara. W efekcie kurs EUR/USD wzrósł powyżej wielokrotnie testowanego w ostatnim czasie oporu 1,3850, ustanawiając nowy tegoroczny szczyt na poziomie 1,3889. Pierwsze w tym roku zamknięcie powyżej oporu 1,3850 pokazuje, że na rynku wciąż utrzymuje się silny popyt na europejską walutę, wspierany głównie przez rosnące oczekiwania na zacieśnianie polityki pieniężnej w strefie euro. Kluczowym wydarzeniem dzisiejszej sesji będzie decyzja Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. Najprawdopodobniej w dalszym ciągu ECB utrzyma koszt pieniądza bez zmian z główną stawką na poziomie 1 proc. Decyzja zostanie ogłoszona o godzinie 13:45, natomiast inwestorzy bacznie będą śledzić komunikat do decyzji, który zostanie przedstawiony na konferencji prasowej o godzinie 14:30. Bardzo istotne dla losów euro będzie to jakie stanowisko względem dalszego kierunku polityki pieniężnej zaprezentują przedstawiciele ECB. Pojawienie się bardziej jastrzębich wypowiedzi może stanowić wsparcie dla dalszych wzrostów kursu EUR/USD w średnim terminie. Z kolei jeśli prezes ECB J.C. Trichet podobnie jak miało to miejsce miesiąc temu przedstawiłby wciąż łagodne stanowisko względem polityki monetarnej to mogłoby to stanowić impuls to realizacji ostatnich zysków w notowaniach euro względem dolara. W dalszej części dnia warto zwrócić również uwagę na dane makro z amerykańskiej gospodarki. O godzinie 14:30 poznamy cotygodniowe dane na temat liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Natomiast na godzinę 16:00 zaplanowana jest publikacja indeksu ISM dla sektora usług za luty. Wczorajsza decyzja RPP o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian i komunikat do niej nie spowodowały silnych zmian na krajowym rynku walutowym. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN w drugiej części wczorajszej sesji spadły o około 2 grosze dochodząc do poziomów odpowiednio 3,9700 oraz 2,8600. Pierwsze godziny handlu w Europie przyniosły lekki spadek kursu eurodolara, co z kolei przełożyło się na wzrost USD/ PLN do poziomu 2,8700. Złoty wciąż pozostaje pod dominującym wpływem sytuacji na rynkach międzynarodowych w tym w szczególności na giełdach. Dalszy kierunek w notowaniach krajowej waluty zależny będzie od tego jak dalej potoczą się wydarzenia na Bliskim Wschodzie oraz jaki kierunek wybiorą ostatecznie główne indeksy z Europy oraz Stanów Zjednoczonych. Jutro poznamy oficjalne dane Departamentu Pracy USA, które istotnie mogą wpłynąć zarówno na giełdy jak i rynek walutowy. Z tego też względu również złoty może być pod wpływem informacji jakie napłynął w piątek z amerykańskiej gospodarki.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Praktycznie przez całą dzisiejszą sesję kurs eurodolara odnotowywał wzrosty. Po kilku wcześniejszych nieudanych próbach pokonania oporu 1,3850 dziś ostatecznie udało się sforsować to ograniczenie. Wprawdzie nie można jeszcze ostatecznie mówić o trwałym pokonaniu tej bariery, jednak biorąc pod uwagę to jak skutecznie broniła się w ostatnich dniach to wydaje się, że droga do wzrostu w kierunku psychologicznego oporu 1,4000 została otwarta. Tym samym kurs EUR/USD ustanowił dziś nowe tegoroczne szczyty na poziomie 1,3889, które wraz z przebiegiem sesji za Oceanem najprawdopodobniej zostaną jeszcze poprawione. Dziś o godzinie 14:15 opublikowany został Raport ADP, który często wykorzystywany jest przez inwestorów jako prognostyk oficjalnych danych Departamentu Pracy USA. Według raportu zatrudnienie w prywatnym sektorze pozarolniczym wzrosło w lutym o 217 tys. etatów podczas, gdy oczekiwano jedynie przyrostu o 175 tys. Jednak dość zaskakującą reakcję wykazał dolar amerykańskie na te dane, który osłabił się wobec euro podczas, gdy w ostatnim czasie reagował umocnieniem na lepsze dane makro z USA. Głównym wydarzeniem dzisiejszej sesji na krajowym rynku walutowym była decyzja RPP ws. stóp procentowych. Ostatecznie Rada pozostawiła koszt pieniądza bez zmian z główną stawką na poziomie 3,75 proc. Po decyzji złoty osłabił się wobec euro o około 2 grosze do poziomu 3,9850, jednak równie szybko odrobił tą stratę ponownie wracając pod koniec notowań w Europie w okolice 3,9700. Wsparcie dla złotego w drugiej części dnia stanowiła krajowa giełda, która jako jedna z nielicznych zdołała na zakończenie notowań wyjść ponad poziom poprzedniego zamknięcia.
O godzinie 16:00 na rynek napłynął komunikat do dzisiejszej decyzji Rady. Stanowisko RPP zostało przedstawione w nim dość zachowawczo. Z jednej strony podkreślono, że w krótkim terminie inflacja może wzrosnąć powyżej poziomu 4 proc. r/r, a styczniowa podwyżka stóp nie była ?decyzją epizodyczną?. Z drugiej strony obserwowany wzrost cen przypisywano głównie drożejącym surowcom oraz podwyżce podatku VAT. RPP najprawdopodobniej wciąż pozostanie ostrożna w dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej widząc na horyzoncie możliwe spowolnienie polskiego PKB w wyniku spadku konsumpcji oraz konieczności zaciskania polityki fiskalnej. Kluczowym elementem pozostaje dynamika wzrostu płac. Jej wzrost zrodziłby zagrożenie wystąpienia tzw. efektów drugiej rundy, a to zmusiłoby RPP do bardziej zdecydowanych działań.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas wtorkowej sesji kurs eurodolara po raz kolejny przetestował ważny poziom oporu 1,3850, wyznaczony przez tegoroczne szczyty. Kolejna próba przełamania tego ograniczenia również okazała się nie udana. W trakcie dzisiejszej sesji kurs EUR/USD powinien pozostać w przedziale wahań 1,3700-1,3850. Na najbliższe dni zaplanowanych jest kilka ważnych publikacji oraz wydarzeń ekonomicznych z USA oraz Eurolandu. Do tego czasu notowania głównej pary walutowej powinny utrzymać się we wspomnianym przedziale wahań.
Dziś poznamy pierwsze publikacje danych z amerykańskiego rynku pracy. O godzinie 14:15 zaprezentowany zostanie raport ADP, który jest często wykorzystywany przez rynek jako prognostyk oficjalnych danych Departamentu Pracy USA. Oczekuje się, że w lutym zatrudnienie w prywatnym sektorze pozarolniczym wzrosło o 175 tys. etatów. W dalszej części dnia będzie miało miejsce kolejne wystąpienie prezesa Fed, tym razem przed Komisją ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów. Szef Rezerwy Federalnej przedstawić ma półroczny raport nt. polityki pieniężnej, jednak trudno oczekiwać, aby po wczorajszym wystąpieniu przed Komisją Bankową Senatu, B. Bernanke zaprezentował dziś nowe fakty w zakresie polityki monetarnej.
Jutro z kolei poznamy decyzję ECB ws. stóp procentowych. Najprawdopodobniej i tym razem ECB pozostawi koszt pieniądza bez zmian, jednak bardzo ważny będzie komentarz do tej decyzji. Do tego czasu notowania eurodolara powinny utrzymać się w konsolidacji 1,3700-1,3850.

Po wczorajszym osłabieniu złotego dzisiejszą sesje krajowa waluta rozpoczęła od lekkiego odreagowania wczorajszych straty. W pierwszych godzinach handlu w Europie notowania EUR/PLN ustabilizowały się w okolicach poziomu 3,9700. Najprawdopodobniej kurs złotego pozostanie stabilny do czasu decyzji RPP w sprawie stóp procentowych, którą poznamy dziś w godzinach popołudniowych. Oczekiwania rynku, co do decyzji są dość podzielone z tego też względu ewentualne podniesie głównej stopy procentowej o 25 pb prawdopodobnie przełożyłoby się na umocnienie krajowej waluty. Jeśli z kolei rada pozostawiłaby koszt pieniądza bez zmian to uwaga inwestorów skupiłaby się na komentarzu do decyzji i wypowiedziach członków RPP na temat dalszego kierunku polityki pieniężnej. Dziś o godzinie 10:00 opublikowane zostały dane na temat dynamiki PKB za czwarty kwartał 2010 roku. Wyniosła ona 4,4 proc. r/r i był to wynik zgodny z oczekiwaniami. Publikacja ta nie wpłynęła istotnie na wartość złotego, gdyż inwestorzy już wcześniej poznali dane na temat dynamiki PKB za cały 2010 rok.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja na rynku eurodolara po raz kolejny pokazała, że kurs głównej pary walutowej w największym stopniu reaguje na doniesienia dotyczące dalszego kierunku polityki pieniężnej w strefie euro. Nawet zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie nie przekłada się na umocnienie amerykańskiej waluty wobec euro. Kurs EUR/USD, wciąż utrzymuje się w szerokiej konsolidacji 1,3470-1,3750. Wczorajsze wypowiedzi członków ECB na temat gotowości do walki z inflacją poprzez podnoszenie stóp procentowych, jeśli zajdzie taka potrzeba umocniły euro wobec dolara o blisko 1,3 proc. Ruch ten kontynuowany był również dziś we wczesnych godzinach porannych. Na początku handlu w Europie notowania eurodolara kształtowały się w okolicach poziomu 1,3730. Przełamanie, któregoś z ograniczeń konsolidacji stanowiłoby silny sygnał przemawiający za zajęciem odpowiedniej pozycji. W trakcie dzisiejszej sesji eurodolar może testować górną bandę przedziału wahań, czyli poziom 1,3750. W przypadku przełamania tego ograniczenia kolejny ważny opór stanowić będzie dopiero szczyt z początku lutego, czyli 1,3850. Trwające zawirowania na Bliskim Wschodzie w coraz większym stopniu niepokoją inwestorów z punktu widzenia zagrożenia wystąpienia szoku naftowego. Ciąg dalszy zwyżek cen ropy naftowej hamowałby postępujące ożywienie w globalnej gospodarce, zwiększając jednocześnie presje inflacyjną. Wzrost cen powodowany przez czynniki kosztowe utrudnia władzom monetarnym skuteczną walkę z inflacyjną. Z kolei czynnikiem, który w największym stopniu wpływa w ostatnim czasie na kurs złotego jest zbliżająca się decyzja RPP w sprawie stóp procentowych. Jeszcze do niedawna w szczególności po ostatnich danych na temat wzrostu inflacji dość powszechnie oczekiwano podwyżki stóp procentowych. Jednak ostatnie ?gołębie? wypowiedzi członków RPP istotnie ograniczyły prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza, co z kolei negatywnie wpłynęło na wartość złotego. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej notowania EUR/PLN po raz kolejny przetestowały poziom 3,9750 i także tym razem pokonanie tego oporu okazało się nieudane. Początek dzisiejszych notowań w Europie na rynku złotego przebiegał pod znakiem lekkiego odrabiania ostatnich strat. Notowania EUR/PLN spadły w okolice 3,9550. O godzinie 10:00 opublikowane zostały istotne dane z krajowej gospodarki. Sprzedaż detaliczna wzrosła w styczniu jedynie o 5,8 proc. r/r, oczekiwano zwyżki o 8,7 proc. r/r. Z kolei stopa bezrobocia wzrosła w styczniu do 13 proc., oczekiwano 12,9 proc. Spadek dynamiki sprzedaży detalicznej oznaczający słabszy popyt konsumpcji stanowić może kolejny argument przemawiający za brakiem podwyżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP. Złoty jednak nie zareagował istotnie na dzisiejszą publikację. Najprawdopodobniej notowania EUR/PLN utrzymają się dziś w szerokiej konsolidacji 3,9300- 3,9750.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Notowania EUR/PLN na początku dzisiejszej sesji utrzymują się na niskim poziomie, w okolicach wartości 3,8600. Kurs w dalszym ciągu pozostaje w pobliżu istotnego wsparcia ? dolnego ograniczenia szerokiego kanału spadkowego widocznego na dziennym wykresie EUR/PLN od kwietnia bieżącego roku. Dziś rozpoczyna się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, jutro natomiast poznamy decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Rynek oczekuje podwyżki kosztu pieniądza o 25 pb, czyli podniesienia głównej stopy referencyjnej do 3,75 proc. Byłaby to już druga podwyżka w regionie, po tym jak w listopadzie na ten krok zdecydowały się Węgry (stopy wzrosły tam wtedy o 50 pb). Styczniowe posiedzenie węgierskich władz monetarnych będzie miało miejsce w przyszły poniedziałek. Dziś rano na rynek napłynęła informacja o planowanej przez polski rząd nowej emisji euroobligacji denominowanych we franku lub jenie ? według Ministerstwa Finansów miałby ona się odbyć w I połowie 2011 r. W ubiegłym tygodniu natomiast Polska z sukcesem uplasowała na rynku 10-letnie euroobligacje o łącznej wartości 1 mld euro. Ministerstwo poinformowało dzisiaj również, iż w obecnym momencie przyjęcie w naszym kraju wspólnej waluty nie jest sprawą priorytetową, podobnie jak priorytetem Eurolandu nie jest teraz przyjmowanie nowych członków. Zdaniem MF obecny kryzys w strefie euro zachęca do inwestycji w Polsce. Według prognoz Ministerstwa wzrost gospodarczy w naszym kraju w IV kw. wyniósł 4,3 – 4,4 proc. r/r, a w całym 2010 r. 3,8 proc.

Wczorajsza umiarkowana zniżka w notowaniach eurodolara zatrzymana została przez poziom 1,3250. Dziś w czasie sesji azjatyckiej nastąpiło odbicie kursu EUR/USD, który kontynuował wzrosty w pierwszych godzinach handlu w Europie. Dynamiczna zwyżka eurodolara najprawdopodobniej zaowocuje ponownym przetestowaniem oporu na poziomie 1,3450. Jednak perspektywa pokonania tego ograniczenia nie musi być już tak oczywista. W istotnym punkcie znajduje się również wartość indeksu dolarowego. Wskaźnik ten testuje dziś wsparcie na poziomie 79,00, którego przełamanie otwierałoby drogę do dalszego osłabienia amerykańskiej waluty, czyli kontynuację wzrostów EUR/USD. Ewentualne przebicie oporu 1,3450 otwierałoby drogę do wzrostu w okolice kolejne ważnego poziomu, czyli 1,3800. Wczorajsze spotkanie ministrów finansów państw Eurolandu i dyskusja nad rozszerzeniem Europejskiego Systemu Stabilności Finansowej póki, co nie przyniosły żadnych konkretnych rozstrzygnięć. Dziś odbędzie się kolejne spotkanie, w którym udział wezmą również pozostali ministrowie finansów państw należących do Unii Europejskiej. Najprawdopodobniej jeszcze teraz nie poznamy konkretnych decyzji ws. sprawie rozbudowy EFSF, a konkretnych propozycji spodziewać można się dopiero na kolejnym marcowym szczycie. Dziś z istotnych danych makroekonomicznych o godzinie 11:00 poznamy odczyt indeksu instytutu ZEW za styczeń, wartość indeksu NY Empire State oraz edycję banku centralnego Kanady ws. stóp procentowych.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W tym tygodniu decyzja RPP

19 Styczeń 2011

Notowania EUR/PLN na początku dzisiejszej sesji pozostają w pobliżu poziomu 3,8600 zł. Przed silniejszym spadkiem kurs powstrzymuje dolne ograniczenie szerokiego kanału spadkowego, widocznego na wykresie tej pary walutowej od kwietnia bieżącego roku. W ubiegłym tygodniu kurs podjął udaną próbę zejścia poniżej tego poziomu, w efekcie czego mogliśmy obserwować zniżkę aż w okolice zeszłorocznych minimów. Bliskość tak istotnego wsparcia powstrzymała jednak dalsze spadki, a następnie doprowadziła do odreagowania z powrotem ponad wspomniane dolne ograniczenie kanału.
Kurs USD/PLN natomiast utrzymuje się dziś nieco powyżej poziomu 2,9100, czyli ok. 3 grosze powyżej minimów z zeszłego tygodnia. Niskie poziomy w notowaniach tej pary walutowej wspiera utrzymujący się wysoko eurodolar.
Najważniejszym wydarzenia rozpoczynającego się tygodnia będzie decyzja Rady Polityki Pieniężnej odnośnie stóp procentowych. Jakkolwiek podwyżka kosztu pieniądza po ostatnich jastrzębich wypowiedziach prezesa Narodowego Banku Polskiego oraz członków RPP jest już w większym stopniu uwzględniona w cenach, to jednak może ona stanowić co najmniej chwilowe wsparcie dla złotego. Niewykluczona jest wówczas ponowna zniżka i test zeszłorocznych minimów w notowaniach EUR/PLN.
Oprócz decyzji Rady w bieżącym tygodniu z kraju napłyną dane o produkcji przemysłowej, wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw oraz odczyt inflacji bazowej i inflacji PPI. Publikacje te jednak w obliczu decyzji Rady powinny mieć jednak mniejsze znaczenie.

Piątkowa sesja na rynku eurodolara przyniosła atak na istotny opór 1,3450. Jednak próba pokonania tego poziomu póki co okazała się nieskuteczna. Po silnym wzroście z drugiej połowy minionego tygodnia notowania EUR/USD w pierwszych godzinach dzisiejszej sesji spadły w okolice 1,3280. Obserwowaną techniczną korektę zatrzymać może najbliższe wsparcie na poziomie 1,3230, wyznaczone przez 38,2 proc. zniesienia zeszłotygodniowej fali wzrostowej. Obecną zniżkę warto wykorzystać do zajęcia długich pozycji, gdyż wysoce prawdopodobny jest scenariusz ponownego ataku na opór 1,3450 w ciągu kilku następnych sesji.
Na dziś nie zaplanowano żadnych istotnych publikacji makroekonomicznych, jednak warto zwrócić uwagę na informacje napływające z rozpoczynającego się dwudniowego spotkania ministrów finansów państw Eurolandu. Jednym z głównych tematów dyskusji ma być kwestia zwiększenia funduszy oraz rozszerzenia zakresu działań Europejskiego Systemu Stabilności Finansowej (EFSF). Głównymi inicjatorami zmian są Komisja Europejska wraz z Europejskim Bankiem Centralnym. Jedną z głównych propozycji jest dokapitalizowanie instytucji, gdyż przy obecnej ilości funduszy wystąpienie Hiszpanii i Portugalii o pomoc finansową praktycznie wyczerpałoby limit dostępnych środków. Głównymi oponentami zmian są Niemcy, czyli kraj będący głównym dawcą kapitału do EFSF. Chęć dokapitalizowania Systemu Stabilności zmalała ze strony niemieckich władz dodatkowo po udanych aukcjach portugalskiego oraz hiszpańskiego długu. Ewentualne przeforsowanie zmian powinno stanowić impuls ograniczający ryzyko bankructwa, któregoś z państw Eurolandu, wspierając tym samym wartość euro.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W czerwcu w notowaniach pary EUR/USD obserwowaliśmy konsolidację w przedziale 1,3750-1,4340. Rynek potrzebował chwili wytchnienia po dynamicznych majowych wzrostach. Spokój był jednak jedynie pozorny, gdyż w ramach wspomnianego zakresu wahań panowała dość wysoka zmienność. Trudno oczekiwać, by przy tak wysokiej zmienności, wartość euro względem dolara zdołała się przez dłuższy okres utrzymać w dotychczasowym przedziale. Ewentualne wybicie powinno wskazać kierunek dla notowań EUR/USD na przynajmniej kilka tygodni.
Wyhamowanie dynamicznych wzrostów wartości euro względem dolara, obserwowanych w maju wynikało przede wszystkim ze zmniejszenia się obaw inwestorów przed ewentualną obniżką ratingu kredytowego Stanów Zjednoczonych. Agencje ratingowe wyraźnie zaznaczyły, że obecnie rozwiązanie takie nie jest brane pod uwagę. Chwilowo presję wzrostową w notowaniach EUR/USD zwiększyła jedynie opinia agencji Moody?s na temat tego, że w przyszłości ocena wiarygodności kredytowej USA może zostać obniżona, jeśli amerykańskie władze nie poradzą sobie z ogromną dziurą budżetową, bądź też jeżeli zmniejszeniu ulegnie rola dolara w światowych rezerwach walutowych. Zrealizowania się takich scenariuszy nie można w obecnej sytuacji całkowicie wykluczyć.
Przez pewien czas zauważalny wpływ na notowania EUR/USD miały spekulacje na temat polityki monetarnej w USA w najbliższych miesiącach. Jeszcze w połowie miesiąca uczestnicy rynku dość wysoko, bo na niemal 70% oceniali szanse na podwyżkę stóp procentowych w tym kraju o 25 pb, która miałaby mieć miejsce jeszcze w bieżącym roku. Oczekiwania te tworzyły presję spadkową w notowaniach EUR/USD. Z czasem pojawiły się jednak pogłoski na temat tego, że Rezerwa Federalna, za pośrednictwem komunikatu po czerwcowym posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku będzie chciała uciąć spekulacje na temat zacieśnienia polityki pieniężnej w 2009 r. Pogłoski te sprawiły, że wspomniane szanse zaczęto oceniać już tylko na 50%. W związku z taką zmianą oczekiwań, przed posiedzeniem FOMC obserwowaliśmy dość silny wzrost kursu EUR/USD. Wiązał się on również z tym, że niektórzy inwestorzy liczyli, iż amerykańskie władze monetarne wskażą na możliwość rozszerzenia planu skupu aktywów. Takie sugestie jednak nie padły. Podobnie z resztą jak słowa na temat braku podwyżek stóp w roku bieżącym. Zamiast nich ponownie użyto stwierdzenia, że koszt pieniądza pozostanie na niskim poziomie przez ?dłuższy czas?. Po posiedzeniu FOMC kurs EUR/USD odnotował silniejszy spadek, mieszczący się jednak w dotychczasowym paśmie wahań.
Nieco mniej emocji u inwestorów wywołało ostatnie posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, które odbyło się na początku czerwca. Na posiedzeniu tym, zgodnie z oczekiwaniami koszt pieniądza pozostawiono na dotychczasowym poziomie ? główna stopa procentowa wciąż wynosi tam 1%. Podobnie jak w przypadku posiedzenia FOMC, dla uczestników rynku kluczową kwestią nie była jednak decyzja w sprawie stóp, tylko wskazówki odnośnie przyszłych działań w ramach prowadzenia polityki pieniężnej. Z oficjalnego komunikatu ECB wynika, że w najbliższym czasie nie będzie on rozszerzał planu wykupu obligacji, mało prawdopodobne wydają się również obecnie kolejne obniżki kosztu pieniądza. Fakt ten zmniejszył presję spadkową w notowaniach EUR/USD.
Dane jakie napływały w minionym miesiącu na rynek, nie dostarczyły jednoznacznych sygnałów dla kursu euro względem dolara. Wśród danych z USA pozytywne zaskoczenie przyniósł m.in. odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej w maju, zawiodła jednak produkcja przemysłowa. Jeżeli chodzi o wskaźniki ze strefy euro, lepszy od prognoz okazał się niemiecki indeks Ifo, natomiast poniżej oczekiwań wypadła dynamika zamówień w przemyśle. Rynek zdyskontował już pojedyncze pozytywne sygnały płynące z największych gospodarek, w związku z czym do dalszego spadku awersji do ryzyka niezbędna wydaje się dłuższa seria pozytywnych doniesień.
Miniony miesiąc w notowaniach pary GBP/USD również upłynął pod znakiem konsolidacji. Przez większą część czerwca kurs tej pary walutowej nie wykraczał poza zakres 1,6200-1,6600. Z jednej strony negatywnie na wartość funta wpływała niezbyt stabilna sytuacja polityczna w Wielkiej Brytanii. Zaczęły pojawiać się coraz częstsze głosy, by premier G. Brown podał się do dymisji. Ewentualna zmiana władz w okresie wciąż niepewnej sytuacji w gospodarce z pewnością nie byłaby dobrą informacją dla rynku. Brytyjskiej walucie pewnością nie pomogła również rewizja w dół danych na temat PKB w I kw. (według najnowszych szacunków spadek tego wskaźnika wyniósł w ujęciu kwartalnym 2,4%, poprzednio szacowano 2,0%). Z drugiej strony jednak pozytywnie na funta oddziaływał m.in. wyższy od prognoz odczyt inflacji konsumentów (CPI) w maju oraz mniejszy od oczekiwań wzrost stopy bezrobocia. Koniec miesiąca pokazał, że w najbliższym czasie w notowaniach GBP/USD przeważyć mogą argumenty przemawiające za wzrostem kursu. Zwłaszcza, że górne ograniczenie wspomnianego przedziału wahań zostało naruszone. Jeśli przebicie tej wartości okaże się trwałe, wartość funta względem dolara zyska potencjał do wzrostu przynajmniej w okolice 1,7000. Na możliwość zrealizowania się takiego scenariusza wskazują notowania EUR/GBP w których od marca rysuje się trend spadkowy.
Miniony miesiąc na polskim rynku walutowym upłynął pod znakiem konsolidacji w notowaniach złotego. Kurs EUR/PLN poruszał się w przedziale 4,4500 ? 4,5800, a USD/PLN oscylował pomiędzy 3,1500 a 3,3000. W pierwszej połowie miesiąca polska waluta znajdowała się pod wpływem negatywnych nastrojów w regionie związanych z oczekiwaną dewaluacją łotewskiego łata. Druga połowa czerwca przyniosła jednak poprawę sentymentu i spadek presji deprecjacyjnej w notowaniach walut takich jak forint czy korona czeska. Złoty jednak wciąż pozostawał słaby, a notowania EUR/PLN oraz USD/PLN oscylowały w pobliżu górnych ograniczeń swoich przedziałów wahań. Na ponowną aprecjację PLN nie pozwoliły jednak czynniki lokalne ? obawy związane z kondycją polskiego sektora finansów publicznych oraz oczekiwanie na obniżkę stóp procentowych przez RPP.
Jak już wspomniano, w czerwcu negatywnie na notowania złotego oddziaływały obawy inwestorów zagranicznych związane z możliwą dewaluacją łotewskiego łata, a w następnej kolejności walut Litwy oraz Estonii. Waluty te powiązane są sztywno z wartością euro, przy czym kursy parytetowe zostały ustalone kilka lat temu, w okresie dynamicznego wzrostu gospodarczego w tym regionie. W obecnym momencie gospodarki Krajów Bałtyckich znajdują się w najgorszej sytuacji w całej Unii Europejskiej, co jednak nie zostało uwzględnione w wycenach ich walut. W efekcie kurs łata, lita oraz korony estońskiej pozostają silnie przewartościowane.
Nieudana aukcja obligacji na Łotwie na początku czerwca oraz niepewność co do otrzymania kolejnej transzy pożyczki ze wspólnych środków Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Komisji Europejskiej nasiliły obawy, że rząd łotewski będzie zmuszony zdewaluować łata. W przypadku realizacji takiego scenariusza, zagrożone byłyby również pozostałe waluty Krajów Bałtyckich. Jak zwykle w przypadku turbulencji w regionie, wśród inwestorów rośnie awersja do wszystkich krajów do niego należących ? stąd deprecjacja walut takich jak złoty, forint czy korona czeska.
W okolicach połowy miesiąca jednak zdecydowanie zmalało zagrożenie dewaluacją łata. Jak już wcześniej wspomniano, czynnikiem bezpośrednio zagrażającym łotewskiej walucie była niepewność co do otrzymania kolejnej transzy pożyczki udzielonej przez MFW oraz KE. Warunkiem przekazania środków było dokonanie radykalnych cięć w budżecie, obawy natomiast dotyczyły możliwości osiągnięcia konsensusu rządowego oraz akceptacji poprawek przez łotewski Parlament. Rząd dokonał jednak redukcji wydatków budżetowych, wystarczającej z punktu widzenia instytucji udzielających Łotwie pomocy finansowej, które zostały również zaakceptowane przez tamtejszy Parlament. Spowodowało to zdecydowaną poprawę nastrojów w regionie i umocnienie forinta czy korony czeskiej. Notowania EUR/HUF oraz EUR/CZK zniżkowały w okolice dolnych ograniczeń swoich średnioterminowych kanałów wahań. Złoty jednak wciąż pozostawał słaby, a kurs EUR/PLN utrzymywał się w pobliżu górnego ograniczenia przedziału konsolidacji.
Presja deprecjacyjna w notowaniach złotego związana była głównie z niepewnością odnośnie kondycji polskiego sektora finansów publicznych. Awersja względem polskiej waluty nasiliła się po publikacji danych Eurostatu, potwierdzonych następnie przez GUS, z których wynikało, iż deficyt budżetowy w 2008 r. wyniósł 3,9% PKB, przekraczając tym samym graniczny próg 3% PKB dopuszczalny w kryteriach konwergencji. Prognozy Komisji Europejskiej przewidują ponadto wzrost deficytu w bieżącym oraz przyszłym roku do poziomów odpowiednio: 6,6% PKB oraz 7,3% PKB.
Kiepski bieżący stan krajowych finansów publicznych oraz pesymistyczne perspektywy na przyszłość zadecydowały o objęciu Polski przez Komisję Europejską procedurą nadmiernego deficytu. Komisja ponadto uznała, iż obecne problemy sektora finansów publicznych nie są jedynie wynikiem kryzysu, ale przede wszystkim nadmiernej ekspansji fiskalnej we wcześniejszym okresie, kiedy jeszcze wzrost gospodarczy był silny. KE zadecydowała, iż nasz kraj, pod groźbą kar finansowych, powinien ograniczyć deficyt do wymagalnego poziomu 3% PKB do 2012 r.
Dla uczestników rynku stało się jasne, iż wzrost deficytu budżetowego uniemożliwi przystąpienie Polski do strefy euro w planowanym terminie. Ponadto Ministerstwo Finansów zapowiedziało, iż na początku lipca przeprowadzona zostanie nowelizacja budżetu. Ze względu na kryzys i spadek aktywności gospodarczej, zdecydowanemu zmniejszeniu uległy wpływy do budżetu ? inwestorzy zaczęli się więc obawiać, iż nowelizacja przyniesie zwiększenie deficytu fiskalnego do co najmniej 30 mld zł z planowanych w ustawie budżetowej 18,2 mld. Czynnik niepewności związany z nowelizacją skutecznie powstrzymywał umocnienie złotego w drugiej połowie czerwca, podczas gdy waluty naszych sąsiadów ? min. forint i korona czeska korzystały z poprawy nastrojów w regionie i na globalnym rynku finansowym.
Uczestników rynku pozytywnie zaskoczyła jednak oraz uspokoiła informacja podana pod koniec miesiąca przez Ministerstwo Finansów o tym, iż deficyt budżetowy zostanie zwiększony do 27 mld, czyli nieco mniej niż oczekiwano. W efekcie osłabiły się obawy związane z nowelizacją, w szczególności po tym, jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy wyraził się z aprobatą o działaniach polskiego MF. Spowodowało to umocnienie złotego pod koniec czerwca i wybicie dołem z miesięcznego kanału wahań.
W ciągu miesiąca presję deprecjacyjną w notowaniach złotego wspierało oczekiwanie na obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Biorąc pod uwagę ostatni spadek inflacji konsumentów, zmniejszenie się dynamiki płac i spadek zatrudnienia, a także wyniki najnowszej projekcji inflacji, Rada  zadecydowała o obniżce kosztu o 25 pb. W obecnym momencie główna stopa procentowa kształtuje się na poziomie 3,5%. Prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek w komunikacie na konferencji po posiedzeniu powiedział, iż Rada wciąż znajduje się w cyklu poluźniania polityki pieniężnej, toteż kolejne obniżki są możliwe. Nie można również wykluczyć cięcia stopy rezerwy obowiązkowej. Decyzja RPP nie zaskoczyła jednak rynku, który w ciągu miesiąca zdyskontował obniżkę stóp procentowych w Polsce, w efekcie czego pod koniec czerwca w notowaniach złotego mogliśmy obserwować umocnienie związane z pozytywną reakcją na wcześniejsze ogłoszenie poziomu deficytu i mniejszy od oczekiwań rozmiar dziury budżetowej.

Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.