W zeszłym tygodniu na Wall Street wyłącznie na piątkowej sesji przeważała strona popytowa. Zachętą do zakupów były lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy dotyczące liczby nowych etatów, które w kwietniu powstały w największej światowej gospodarce. W całym tygodniu indeks S&P 500 stracił 1,7 proc., średnia giełdowa Dow?a spadła o 1,3 proc., a indeks Nasdaq 100 o 0,9 proc. W nowy tydzień indeksy te wejdą z poziomu odpowiednio 1340, 12 638 i 2383 punktów. Po drugiej stronie Atlantyku sezon publikacji kwartalnych raportów przez amerykańskie firmy powoli zmierza ku końcowi. Spółki, które tworzą indeks S&P 500 i dotychczas pochwaliły się wynikami zanotowały średnio rzecz biorąc ponad 18 – proc. dynamikę czystego zarobku i 10 ? proc. dynamikę przychodów, a ich wyniki w zdecydowanej większości przewyższały oczekiwania inwestorów.
W ubiegłym tygodniu w centrum uwagi obok decyzji Bank of England i Europejskiego Banku Centralnego były odczyty danych makro z USA. W tym tygodniu należy zwrócić uwagę na publikacje z Chin, które będą miały szczególne znaczenie dla inwestorów na rynkach azjatyckich. Udzielą one bowiem wskazówki, czy zacieśnianie polityki pieniężnej przez chińskie władze monetarne mające na celu przeciwdziałanie przegraniu gospodarki Państwa Środka przynosi zamierzone skutki. Nowy tydzień giełdy w Szanghaju i Hong Kongu rozpoczęły od skromnych wzrostów. Główny indeks chińskiej giełdy zyskał symboliczne 0,04 proc. i broni ważnych wsparć w okolicy 2865 punktów, a Hang Seng pod koniec notowań zwyżkował o około 0,5 proc. i był na drodze by przerwać fatalną serię ośmiu sesji kończonych pod kreską. Nikkei 225 spadł z kolei o 0,7 proc. do poziomu 9794 punktów. Notowaniom na giełdzie w Sydney w najbliższym czasie będzie szkodzić korekta na rynku surowców ? w zeszłym tygodniu runęły ceny srebra, taniało też złoto, a indeks Londyńskiej Giełdy Metali, który jest tworzony w oparciu o ceny sześciu najważniejszych metali przemysłowych zniżkował o blisko 6 proc. Dodatkowo negatywnie na konkurencyjność australijskiego eksportu wpływa wysoki kurs AUD/USD. W poniedziałek S&P ASX 200 wzrósł o 0,3 proc. do poziomu 4757 punktów.
Na najważniejszych parkietach Europy na początku poniedziałkowej sesji przeważali sprzedający. Pretekstem do spadków jest kolejna fala obaw o sytuacje w peryferyjnych państwach Eurolandu, którą w piątek wieczorem podsycił artykuł prasowy mówiący o możliwości opuszczenia strefy euro przez Grecję. Zarówno DAX, CAC40, jak i FTSE 100 były około 0,5 proc. pod kreską. W Warszawie WIG 20 i WIG znajdowały się na symbolicznych plusach.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank of England,
Chiny,
dane makroekonomiczne,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
giełda chińska,
gospodarka światowa,
Grecja,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks FTSE,
indeks Nasdaq,
indeks S&P500,
indeks WIG,
indeks WIG20,
kurs audusd,
polityka pieniężna,
rynek azjatycki,
rynek pracy,
strefa euro,
strona popytowa,
Sydney,
Wall Street,
Warszawa,
władze monetarne |
Środowe popołudnie przyniosło wzrost notowań eurodolara powyżej poziomu 1,4900, jednak wybicie górą z kilkudniowej konsolidacji okazało się przedwczesne i już w godzinach wieczornych kurs powrócił w okolice 1,4800. Trend boczny w notowaniach głównej pary walutowej wynika z oczekiwania inwestorów na dzisiejszą decyzję Europejskiego Banku Centralnego, zaplanowaną na godzinę 13:45 oraz jutrzejszą publikację oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. Najprawdopodobniej ECB pozostawi stopy procentowe bez zmian z główną stawką na poziomie 1,25 proc. Istotny będzie komentarz do decyzji, który zostanie zaprezentowany na konferencji prasowej o godzinie 14:30. Komentarz w bardziej jastrzębim tonie zwiększyłby oczekiwania na podwyżkę stóp na czerwcowym posiedzeniu, co stanowiłoby impuls do dalszego umocnienia euro. Wczoraj na rynek napłynęły wypowiedzi członków Fed dotyczące polityki pieniężnej. Stwierdzono, że inflacja w USA pozostaje pod kontrolą, a w sytuacji wzrostu presji inflacyjnej Fed jest gotów do podwyżki stóp procentowych. John Williams, szef Fed z San Francisco stwierdził, że obecny wzrost cen surowców jest jedynie przejściowy. Dodał również, że amerykańska gospodarka stoi w obliczu wielu zagrożeń, jednak galopująca inflacja nie jest jednym z nich. Z kolei Eric Rosengren, szef Fed z Bostonu stwierdził, że utrzymujące się bezrobocie oraz stłumiona presja na wzrost płac ograniczają proinflacyjny wpływ wyższych cen żywności i energii. Wypowiedzi te potwierdzają wciąż, gołębie nastawienie członków Fed do prowadzonej polityki pieniężnej. Z pozostałych danych makro poznamy dziś o godzinie 10:28 odczyt indeks PMI dla usług z Wielkiej Brytanii oraz o godzinie 14:30 liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych z USA.
Dziś ponownie na krajowym rynku nie pojawią się żadne istotne dane makroekonomiczne. Planowane jest jedynie przyjęcie na posiedzeniu rządu projektu budżetu na przyszły rok. Na wczorajszej sesji kurs złotego ustabilizował się w przedziale 3,93-3,94 za euro. Kurs stabilizuje wciąż groźba sprzedaży walut na rynku przez Ministerstwo Finansów. Można się spodziewać, że taka sytuacja utrzyma się do przyszłego tygodnia, czyli do posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej.
Dodatkowym wsparciem dla polskiej waluty może być opublikowany wczoraj raport banku Barclays Capital. Analitycy tego banku zalecają kupno złotego ze względu na zbliżającą się m.in. prywatyzację Polkomtela. Być może krótkoterminowo wpływy z prywatyzacji wzmocnią złotego, jednak w średnim terminie uważamy, iż istnieje niebezpieczeństwo osłabienia polskiej waluty. Patrząc fundamentalnie dziś złoty powinien pozostawać pod wpływem czynników globalnych. Szczególnie istotna może być konferencja po posiedzeniu EBC. Ewentualne sygnały o dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej w strefie euro powinny sprzyjać złotemu. Spodziewamy się dziś handlu w przedziale 3,93-3,95 za euro.
Sporządzili:
Krzysztof Wołowicz
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bezrobocie,
bezrobotni,
ceny energii,
ceny surowców,
ceny żywności,
dane makroekonomiczne,
EBC,
euro,
Europejski Bank Centralny,
indeks PMI,
MF,
Ministerstwo Finansów,
notowania eurodolara,
polityka pieniężna,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
rynek krajowy,
rynek pracy,
stopy procentowe,
strefa euro,
umocnienie euro,
USA,
Wielka Brytania,
złoty |
Dzisiejszą sesję notowania eurodolara rozpoczęły od ponownego przetestowania poziomu 1,4000, jednak w dalszej części dnia obserwować można było już tylko osłabienie euro w relacji do amerykańskiej waluty. Około godziny 16:00 kurs EUR/USD spadł do poziomu 1,3900. W godzinach popołudniowych nastroje na rynkach zostały pogorszone przez doniesienia z Japonii na temat ?wymknięcia się sytuacji spod kontroli? w jednej z elektrowni atomowych. Groźba katastrofy nuklearnej przełożyła się na spadki na parkietach w Europie oraz USA. Z kolei na wartości zyskują bezpieczne aktywa takie jak amerykańskie obligacje, frank szwajcarski oraz jen.
Kurs USD/JPY po godzinie 16:00 spadł do poziomu 80,30, czyli najniższej wartości od października 2010 roku. Dalsza zniżka notowań tej pary walutowej i próba pokonania poziomu 80,00 istotnie zwiększa prawdopodobieństwo przeprowadzenia przez japońskie władze interwencji walutowej w celu osłabienia jena. Nie wykluczone jest również skoordynowane działanie ze strony kliku banków centralnych jak miało to miejsce kilkanaście lat temu.
Popołudniowy wzrost awersji do ryzyka uderzył również w notowania złotego. Kurs EUR/PLN wzrósł około godziny 17:00 powyżej poziomu 4,0800. Tym samym coraz bardziej prawdopodobne robi się przetestowanie szczytów z końca listopada 2010 roku, czyli poziomu 4,1000. Z kolei kurs USD/PLN doszedł do górnego ograniczenia szerokiej konsolidacji w jakie pozostawał od kilku tygodni. Przełamanie oporu 2,9400 otworzyłoby drogę do wzrostu w kierunku psychologicznego poziomu 3,00.
Dziś z danych makro z Polski poznaliśmy odczyt dynamiki wynagrodzeń oraz zatrudnienia, które wyniosły w lutym w obu przypadkach 4,1 proc. r/r. W przypadku wynagrodzeń był to wynik istotnie mniejszy od prognoz na poziomie 4,9 proc. r/r. Tym samym póki, co brak jest sygnałów sugerujących zagrożenie wystąpienia tzw. efektów drugiej rundy. Informacja taka stanowić może argument za wstrzymaniem się od dalszego zacieśniania polityki pieniężnej w Polsce.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
eurodolar,
eurpln,
osłabienie jena,
para walutowa,
polityka pieniężna,
Polska,
usdjpy,
usdpln,
zatrudnienie,
złoty |
Sytuacja techniczna w notowaniach złotego
Luty przyniósł kontynuację wzrostów kursu EUR/PLN. Wprawdzie na początku minionego miesiąca złoty umocnił się wobec euro do poziomu 3,8445, jednak szybko nastąpiło odwrócenie tej tendencji. W efekcie czego notowania EUR/PLN wzrosły o ponad 4 proc., naruszając ważny psychologiczny poziom 4,0000, jednak opór ten nie został ostatecznie pokonany. Powyżej poziomu 4,0000 usytuowana jest ważna strefa oporu na poziomie 4,0200-4,0300. W okolicach tych przebiega linia wyznaczająca górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym kurs EUR/PLN znajduje się od wiosny ubiegłego roku. Wskaźnik RSI w okolicach poziomu 60 pokazuje, że notowania EUR/PLN mają jeszcze przestrzeń do wzrostu. Jednak wzrost wskaźnika RSI do poziomu 70, wskazującego na wykupienie rynku oraz podejście kursu EUR/PLN w okolice oporu 4,0200-4,0300 powinno zatrzymać dalsze osłabienie złotego.
Z kolei lutowa korekta w trendzie wzrostowym na rynku eurodolara przełożyła się na atak kursu USD/PLN na poziom 2,9360. Opór ten zatrzymał dalsze osłabienie kursu złotego względem dolara. Z kolei wraz z powrotem amerykańskiej waluty do osłabienia w relacji do euro również złoty zaczął zyskiwać do dolara. W efekcie kurs USD/PLN na początku marca zszedł poniżej poziomu 2,8400.
Polityka pieniężna w Polsce
Na luty nie zostało zaplanowane posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Decyzja w sprawie stóp procentowych miała miejsce dopiero w marcu. Jednak w minionym miesiącu na rynek napłynęły dane makroekonomiczne oraz komentarze ze strony członków RPP ważne z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. Spekulacje na temat terminu kolejnej podwyżki kosztu pieniądza przełożyły się w lutym na zwiększoną zmienność w notowaniach złotego. Dane na temat inflacji CPI, która wzrosła w styczniu do poziomu 3,8 proc. r/r, wypadając powyżej oczekiwań, zwiększyły prawdopodobieństwo podwyżki stóp już na najbliższym marcowym posiedzeniu. Jednak szybko wypowiedzi członków RPP ostudziły tego typu spekulacje. Zarówno prezes NBP prof. M. Belka jak również prof. A. Glapiński przedstawili bardziej gołębie nastawienie do dalszego kierunku polityki pieniężnej. Podkreślone zostało, że rozpoczęcie cyklu zacieśniania polityki monetarnej nie oznacza ?kaskadowych? podwyżek stóp w kolejnych miesiącach. Bardzo ważnym czynnikiem, który istotnie wpłynąć może na decyzje rady oprócz inflacji będzie również dynamika wzrostu płac w Polsce. Widać, że rada obawia się obecnie zagrożenia w postaci wystąpienia efektów drugiej rundy, czyli podwyżek płac spowodowanych wzrostem cen. Pojawienie się tego typu zjawiska z pewnością zmusiłoby radę do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków. Na marcowym posiedzeniu RPP zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian z główną stawką na poziomie 3,75 proc. W komentarzu do decyzji stanowisko Rady zostało przedstawione dość zachowawczo. Z jednej strony podkreślono, że w krótkim terminie inflacja może wzrosnąć powyżej poziomu 4 proc. r/r, a styczniowa podwyżka stóp nie była ?decyzją epizodyczną?. Z drugiej strony obserwowany wzrost cen przypisywano głównie drożejącym surowcom oraz podwyżce podatku VAT. RPP najprawdopodobniej wciąż pozostanie ostrożna w dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej widząc na horyzoncie możliwe spowolnienie polskiego PKB w wyniku spadku konsumpcji oraz konieczności zaciskania polityki fiskalnej. Brak podwyżki stóp w marcu zwiększa prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza o 25 pb na kwietniowym posiedzeniu. Napływ na rynek bardziej jastrzębich komentarzy ze strony członków RPP w kolejnych tygodniach marca stanowić powinien wsparcie dla notowań złotego.
Dane makro z Polski
W lutym do najważniejszych publikacji makroekonomicznych zaliczyć należy dane na temat inflacji CPI oraz dynamiki wzrostu płac. To właśnie te wskaźnik makro w kolejnych miesiącach będą bardzo istotne z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. W styczniu inflacja konsumentów CPI wyniosła 3,8 proc. r/r, oczekiwano 3,4 proc. r/r. Jest to znaczący wzrost w stosunku do grudniowego odczytu, który wyniósł 3,1 proc. r/r. Z kolei zdecydowanie bardziej stabilnie prezentuje się póki co, dynamika wzrostu płac. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w styczniu o 5 proc. r/r, oczekiwano 5,1 proc. r/r. Jest to rezultat niższy od odczytu za grudzień, który wyniósł 5,4 proc. r/r. Ewentualne przyśpieszenie dynamiki wzrostu płac w kolejnych miesiącach byłoby wyraźnym sygnałem dla RPP do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej z tego też względy taka informacja najprawdopodobniej przełożyłaby się również na umocnienie złotego. W styczniu słabiej wypadła również dynamika sprzedaży detalicznej, która wyniosła 5,8 proc. r/r, oczekiwano 8,7 proc. r/r. Słabszy popyt konsumpcyjny jest kolejnym argumentem przemawiającym za wstrzymaniem się przez RPP z podwyżką stóp. Gorzej od prognoz wypadły również dane za styczeń z sektora produkcyjnego. Indeks PMI dla polskiego przemysłu wyniósł 55,6 pkt, oczekiwano 56,2 pkt. Z kolei dynamika produkcji przemysłowej spadła do poziomu 10 proc. r/r z grudniowego poziomu 11,5 proc. r/r. Jednak dalsze perspektywy sektora przemysłowego przedstawiają się optymistycznie. Indeks instytutu Ifo z Niemiec, obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców osiągnął najwyższy poziom w historii. Wysokie odczyty tego wskaźnika historycznie zwiastowały również zwiększenie aktywności w krajowym sektorze wytwórczym.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makro,
dane makroekonomiczne,
decyzje RPP,
dolar,
euro,
eurpln,
indeks PMI,
inflacja CPI,
inflacja konsumentów,
inflacja konsumentów CPI,
instytut Ifo,
koszt pieniądza,
kurs eurpln,
kurs usdpln,
kurs złotego,
Niemcy,
notowania eurpln,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
PKB,
poatek VAT,
polityka fiskalna,
polityka pieniężna,
Polska,
polski przemysł,
popyt,
popyt konsumpcyjny,
produkcja przemysłowa,
publikacja makroekonomiczna,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek eurodolara,
rynek krajowy,
sektor produkcyjny,
sektor przemysłowy,
sektor wytwórczy,
sprzedaż detaliczna,
sytuacja techniczna,
umocnienie złotego,
wskaźnik RSI,
wzrost płac,
złoty |
Od minimalnych spadków rozpoczęły notowania najważniejsze indeksy po drugiej stronie Atlantyku. Szybko jednak wyszły na plus i ostatecznie Dow Jones Industrial Average zyskał 0,07 proc., S&P 500 0,16 proc., a Nasdaq 0,4 proc. Główne amerykańskie średnie giełdowe utrzymały się powyżej ważnych poziomów i kończyły środową sesję na poziomie odpowiednio 12067, 1308 i 2748 punktów. Bykom rezonu dodały pierwsze publikacje z amerykańskiego rynku pracy. W centrum uwagi będą jutrzejsze, dużo istotniejsze od poznanego wczoraj raportu ADP, odczyty: stopy bezrobocia i zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Nawet bardzo optymistyczne dane makroekonomiczne nie wesprą popytu na rynkach akcji jeśli napłyną kolejne niepokojące wiadomości z Afryki Północnej. Jednak ostatnie doniesienia z Libii uspokajają nieco obawy o przyszłość regionu. Pułkownik Kaddafi przystał na propozycję rozmów pokojowych z rebeliantami, co rokuje pewne nadzieje na rychłe zakończenie konfliktu. Rynek zareagował na te wiadomości zniżką cen ropy, co dodatkowo wsparło kupujących na giełdach. Wcześniej, na początku sesji amerykańskiej, rekordy ustanawiały ceny aktywów uznawanych za bezpieczne: historyczne maksima ustanowiły ceny złota i srebra, z kolei najniższy w historii poziom osiągnął kurs USD/CHF. Takie zachowanie notowań tzw. bezpiecznych aktywów potwierdza niski apetyt na ryzyko. Dobre nastroje nie utrzymają się trwale na rynku tak długo jak czarne chmury będą piętrzyć się nad przyszłością Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. W Azji najsilniejsze wzrosty obserwowaliśmy w Tokio. Nikkei 225 zwyżkował o 0,9 proc. i finiszował na poziomie 10586 punktów. Hang Seng zyskał 0,3 proc. i zamknął sesję na poziomie 23122 punktów. Indeks chińskiej giełdy nie zdołał przebić górnej bandy kanału spadkowego, w którym się porusza, zamknął dzień na 0,4 proc. minusie – minimalnie ponad poziomem 2900 punktów. Australijski S&P ASX 200 przerwał serię spadkowych sesji, zyskał zaledwie 0,07 proc. i utrzymuje się kilka punktów powyżej ważnego wsparcia na poziomie 4800 punktów. W czwartek przed południem na europejskich rynkach przeważał popyt. FTSE 100, DAX i CAC 40 zwyżkowały o około 0,5 proc i znajdowały się w okolicach 5950, 4050 i 7215 punktów. W Londynie najlepiej radziły sobie akcje papiery spółek wydobywczych. We Frankfurcie i Paryżu ? firm z sektora technologicznego. W Warszawie indeks WIG 20 zdołał w końcówce wczorajszej sesji powrócić ponad poziom 2700 punktów. Dodało to animuszu kupującym, warszawski indeks blue chipów rósł przed południem o około 40 punktów, czyli 1,4 proc. Kurs PKN Orlen wystrzelił o ponad 4 proc., o ponad 2 proc. drożały tez akcje banków PKO BP i Pekao oraz PZU. Na minusie były tylko cztery spółki tworzące główny indeks rodzimej giełdy, żadna z nich nie traciła więcej niż 1 proc. Indeks szerokiego rynku zyskiwał około 1 proc. i wychodził ponad poziom 47800 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
Azja,
bliski wschód,
CAC,
ciąg dalszy,
dane makroekonomiczne,
DAX,
Frankfurt,
FTSE,
Hang Seng,
indeks Dow Jones,
indeks giełdy chińskiej,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P ASX,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
Paryż,
Pekao,
PKN Orlen,
pko bp,
popyt,
PZU,
raport adp,
rynek pracy,
sektor pozarolniczy,
sektor technologiczny,
stopa bezrobocia,
Tokio,
Warszawa |
W poniedziałek amerykańskie indeksy kontynuowały piątkowe wzrosty. Dow Jones Industrial Average zwyżkował o 0,8 proc do poziomu 12226 punktów, S&P 500 o 0,6 proc. w okolice1330 punktów. Indeks technologicznego rynku Nasdaq zamknął sesję na symbolicznym plusie, na poziomie 2782 punktów. W rezultacie główne średnie giełdowe wymazały znaczną część zeszłotygodniowej korekty. Przeceny zostały zatrzymane przy pierwszych istotnych poziomach wsparcia, co potwierdza siłę rynku. W lutym wzrosty głównych średnich giełdowych napędzane były pozytywnymi doniesieniami ze spółek i dobrymi danymi makroekonomicznymi. W ciągu miesiąca Nasdaq Composite zyskał nieco ponad 3 proc., S&P 500 3,2 proc., Dow Jones Industrial Average 2,8 proc. Wzrosty na Wall Street dodały animuszu kupującym na większości rynków azjatyckich. W Tokio Nikkei 225 wzrósł o 1,2 proc., do poziomu 10754 punktów. Drożały przede wszystkim papiery instytucji finansowych i producentów aut, których kurs zareagował na trwające od początku tygodnia osłabienie jena ? kurs USD/JPY powrócił ponad poziom 82,00. Indeks PMI dla chińskiego sektora przemysłu w lutym wyniósł 51,7 pkt., w styczniu osiągnął 54,5 pkt. Spadek wartości indeksu rynki odczytały jako pierwszą oznakę skuteczności zacieśniania polityki monetarnej przez Ludowy Bank Chin. Indeks chińskiej giełdy Shanghai Composite zwyżkował o 0,5 proc., a indeks Hang Seng o 0,25 proc. i finiszowały na poziomie odpowiednio 2919 i 23396 punktów. We wtorek S&P ASX 200 ponownie zamknął sesję na nieznacznym, 0,1 ? proc. minusie i zakończył dzień na poziomie 4826 punktów. Indeks australijskich blue chipów na 10 ostatnich sesji aż 8 zakończył pod kreską, w tym czasie stracił ok. 2,1 proc., ale utrzymuje się powyżej kluczowego poziomu 4800 punktów.Na rynkach Europy Zachodniej po raz kolejny w centrum uwagi będą doniesienia ze spółek. Przed południem CAC 40 i DAX kontynuowały wczorajsze, silne wzrosty. Główny indeks frankfurckiej giełdy zyskiwał 0,8 proc., a paryski indeks blue chipów rósł o 0,5 proc. Indeksy te znajdowały się na poziomie odpowiednio 7327 i 4132 punktów. Zyskiwała również średnia giełdowa FTSE 100, która była na 0,4 ? proc. plusie i powracała nad bardzo ważny poziom 6000 punktów. Na warszawskim parkiecie WIG i WIG 20 traciły po około 0,25 proc. Indeks szerokiego rynku znajdował się na poziomie 47427 punktów, a indeks blue chipów utrzymywał się około 10 punktów ponad barierą 2700 punktów, którą pokonał w poniedziałek. Gorączka sezonu wyników rozpoczyna się na dobre także na rodzimym parkiecie. Jeszcze przed rozpoczęciem sesji wyniki zaprezentowało 15 spółek, w tym miedziowy gigant KGHM. Po publikacji raportu papiery Polskiej Miedzi znalazły się w skromnym gronie pięciu spółek, których notowania były we wtorkowe przedpołudnie nad kreską. Wzrostom przewodziły drugi dzień z rzędu akcje Polimkeksu ? Mostostalu, których kurs wystrzelił dziś o blisko 4,5 proc.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Surowce | Tagged:
Azja,
blue chipy,
CAC,
dane makroekonomiczne,
DAX,
Europa,
Europa Zachodnia,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks giełdy frankfurckiej,
indeks Nikkei,
indeks WIG,
indeks WIG20,
indeksy a,
indeksy amerykańskie,
instytutcje finansowe,
KGHM,
Ludowy Bank Chin,
Mostostal,
Polimex,
Polska Miedź,
rynek azjatycki,
rynek Nasdaq,
Tokio,
USA,
Wall Street |
Na piątkowej sesji notowania głównej pary walutowej powróciły poniżej poziomu 1,3800. Następnie doszło do konsolidacji kursu w okolicy 1,3740 trwającej do samego zamknięcia. Początek tygodnia rozpoczął się od umocnienia euro do dolara. Od wczesnych godzin nocnych obserwujemy zwyżkę kursu tej pary. Istnieje zatem duża szansa, że podczas dzisiejszej sesji dojdzie do ponownej próby dojścia do szczytu z piątku na poziomie 1,3840. Ewentualne wzrosty z pewnością doprowadzą do ataku na tegoroczne szczyty na poziomie 1,3860. Pokonanie tego poziomu wydaje się obecnie bardzo prawdopodobne. O godzinie 11:00 opublikowano dane dotyczące inflacji HICP za styczeń w strefie euro. Odczyt okazał się minimalnie lepszy od prognoz. Wskaźnik wzrostu cen wyniósł 2,3 proc. r/r. wobec oczekiwanego wzrostu o 2,4 proc. r/r. Taki odczyt wskazówek odnośnie do dalszego kształtu polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego i uczestnicy rynku będą oczekiwać na czwartkowe wystąpienie prezesa ECB, Jean – Claude’a Trichet. O godzinie 14:30 opublikowane zostaną dane na temat wysokości styczniowych dochodów i wydatków konsumentów z największej gospodarki świata. W końcówce sesji europejskiej czekają nas jeszcze dwa odczyty z rynku amerykańskiego. O godzinie 15:45 poznamy wartość indeksu Chicago PMI za luty, a o 16:00 raport dotyczący ilości podpisanych umów kupna domów na rynku wtórnym. Początek dzisiejszej sesji przyniósł umocnienie złotego do głównych walut. Kurs EUR/PLN dotarł w okolice 3,96. USD/PLN spadł do poziomu piątkowego minimum w rejonie 2,8730. Początek tygodnia powinien być w miarę spokojny jeśli chodzi o notowania krajowej waluty. Notowania par powiązanych z rodzimą walutą przynajmniej do wtorku powinny pozostać w przedziałach wyznaczonych przez notowania z ubiegłego tygodnia. Inwestorzy z pewnością wstrzymają się przed zajmowaniem strategicznych pozycji do środowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Do tej pory rynek jest podzielony co do możliwej decyzji w sprawie stóp procentowych w Polsce. Za podwyżką stóp przemawia wzrost inflacji w naszym kraju jednak ostatnie wypowiedzi członków RPP stawiają pod dużym znakiem zapytania możliwość podniesienia kosztu pieniądza już na marcowym posiedzeniu Rady. Na poniedziałek nie zostały zaplanowane żadne odczyty danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki.
Sporządził:
Wojciech Pyrgies
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dolar,
ecb,
eurodolar,
główne waluty,
gospdoarka polska,
inflacja,
kurs eurpln,
Polska,
Rada Polityki Pienieżnej,
rynek amerykański,
rynek wtórny,
sesja europejska,
strefa euro,
umocnienie euro,
usdpln,
waluta krajowa |
Koniec tygodnia przyniósł korektę w notowaniach EUR/USD. Kurs zniżkował z okolic 1,3840 do 1,3720, czyli do poziomu z początku tygodnia. Ruch ten w dużej mierze był odreagowaniem tygodniowych wzrostów, gdyż napływające dane makroekonomiczne powinny wspierać wspólną walutę. Pozytywnie zaskoczył odczyt indeksu instytutu KOF, natomiast wyższa od oczekiwań okazała się inflacja CPI oraz HICP z Niemiec. Temat inflacyjny i związane z tym ewentualne podwyżki stóp procentowych w Eurolandzie napędzały ostatnie wzrosty EUR/USD, dlatego dzisiejszy odczyt mógł zostać wykorzystany jako pretekst do spekulacji dotyczących szybkiej podwyżki stóp przez ECB. Konferencja po posiedzeniu ECB będzie kluczowym wydarzeniem w przyszłym tygodniu. Ewentualne sugestia dotycząca kształtowania polityki monetarnej w Strefie Euro mogą być głównym ?paliwem? do dalszego ruchu w notowaniach EUR/USD.
Inwestorów negatywnie zaskoczyła również rewizja PKB za IV kw. z USA. Okazała się ona niższa od oczekiwań (2,8 proc. wobec 3,3 proc.), jednak ostatecznie nie wpłynęło to znacząco ani na notowania EUR/USD, ani sytuację na giełdach. Negatywne dane o PKB zostały przysłonięte lepszym odczytem indeksu Uniwersytetu Michigan, który zrównoważył nastroje na rynkach. W piątek złoty był bardzo stabilny. Po dynamicznych ruchach na początku tygodnia, przyszedł czas na lekkie uspokojenie nastrojów. Obecnie inwestorzy wyczekują już środowej decyzji w sprawie stóp procentowych, która zapewne będzie kluczową informacją w przyszłym tygodniu. Oczekiwania analityków nie są jednorodne. Na 27 ankietowanych, 13 oczekuje podwyżki na najbliższym posiedzeniu, 13 na kwietniowym, a jeden dopiero w czerwcu. Widać zatem, że rynek podzielony jest idealnie na pół, a środowa decyzja zapewne wprowadzi spore zamieszanie w na rynku.
Sporządził:
Łukasz Wosch
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dane o PKB,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurusd,
instytut KOF,
notowania eurusd,
osłabienie euro,
stopy procentowe,
strefa euro,
Uniwersytet Michigan |
Dobiegający końca tydzień złoty rozpoczął od istotnego osłabienia względem głównych walut. Kurs EUR/PLN wzrósł do poziomu 3,9540, który pokrywa się ze szczytami z końcówki stycznia. Poziom ten okazał się skutecznym oporem, który zahamował dalsze osłabienie złotego wobec euro. Natomiast w przypadku notowań USD/PLN zwyżka kursu wyhamowała w okolicach poziomu 2,9400, pokrywającego się z linią trendu spadkowego trwającego od końca listopada 2010 roku.
Mijający tydzień obfitował w publikacje makroekonomiczne z kraju. Za najważniejszą z nich uznać należy dane na temat inflacji konsumentów CPI. W styczniu inflacja wzrosła 3,8 proc. r/r podczas, gdy oczekiwano wyniku na poziomie 3,4 proc. r/r. Tak wysoki wskaźnik inflacji zwiększył oczekiwania inwestorów na kolejną podwyżkę stóp procentowych w Polsce. W wyniku tych oczekiwań złoty umocnił się wobec euro do 3,9000. Poziom ten okazał się skutecznym wsparciem, które zahamowało dalszy spadek notowań EUR/PLN. Z kolei spadek kursu USD/PLN wyhamowany został przez poziom 2,8640. W komentarz do danych na temat tempa wzrostu cen przedstawiciele RPP sygnalizowali, że dane te nie są wielkim zaskoczeniem i nie przesądzają one o podwyżce stóp już na marcowym posiedzeniu. Mimo to wciąż istnieje wysokie prawdopodobieństwo podjęcia przez RPP decyzji o podwyższeniu kosztu pieniądza o 25 pb. Ewentualne jastrzębie wypowiedzi ze strony członków RPP mogą w przyszłym tygodniu wpłynąć na umocnienie złotego względem głównych walut. Kluczowym poziomem w notowaniach EUR/PLN pozostaje wsparcie 3,9000, którego przełamanie otworzyłoby drogę do dalszej aprecjacji złotego.
Z pozostałych publikacji makroekonomicznych warto wspomnieć o danych na temat zatrudnienia oraz wynagrodzeń. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w styczniu o 5 proc. r/r, oczekiwano 5,1 proc. r/r. Wynik taki może cieszyć, gdyż pokazuje, że wciąż zarobki w Polsce rosną szybciej niż ceny. Z kolei przeciętne zatrudnienie w styczniu wzrosło o 3,8 proc. r/r, oczekiwano zwyżki jedynie o 2,5 proc. r/r. Na zakończenie tygodnia opublikowana została dynamika produkcji przemysłowej, która wyniosła w styczniu 10,3 proc. r/r, co było wynikiem zgodnym z oczekiwaniami. W przyszłym tygodniu z krajowej gospodarki poznamy jeszcze dane na temat sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia.
W poprzedni piątek kurs EUR/USD przebił ważne wsparcie 1,3500, jednak bariera ta nie została trwale naruszona. Kurs szybko powrócił nad ten poziom i kontynuował rozpoczęty na początku lutego ruch w kanale spadkowym. Dopiero piątkowe popołudnie przyniosło przebicie poziomu 1,3620, czyli górnego ograniczenia kanału i dalsze wzrosty w okolice 1,3680. W tym tygodniu uczestników rynku zalała fala danych makroekonomicznych. Opublikowano m.in. inflację w Chinach, Wielkiej Brytanii i USA. Napłynęły na rynek także odczyty dynamiki PKB państw Eurolandu i Japonii. W centrum uwagi były też aukcje długu borykających się z kryzysem zadłużenia peryferyjnych państw strefy euro. Szczególnie duże znaczenie miała czwartkowa aukcja 10- letnich obligacji Królestwa Hiszpanii. Do 4,9 proc. (r/r) wzrosła w styczniu inflacja konsumencka w Chinach. Wprawdzie ponownie przyspieszyła (w grudniu wyniosła 4,9 proc.), ale obawiano się, że znacznie przekroczy 5 proc. Inflacja CPI w Wielkiej Brytanii także wzrosła, osiągnęła poziom 4,0 proc. r/r i 0,1 proc. m/m i była zgodna z prognozami. Obecnie tempo wzrostu cen dwukrotnie przekracza oficjalny cel inflacyjny Banku Anglii. Na niskim poziomie utrzymuje się natomiast tempo wzrostu cen po drugiej stronie Atlantyku. W styczniu koszyk dóbr konsumenckich podrożał o 1,6 proc. r/r i 0,4 proc. m/m . Poznaliśmy również tempo wzrostu gospodarczego dla całej strefy euro w ostatnich trzech miesiącach 2010 roku. Wyniosło ono 2,0 proc. w ujęciu rocznym i 0,3 proc. w perspektywie kwartalnej. W ostatnim kwartale ubiegłego roku gospodarka Japonii skurczyła się natomiast o 1,1 proc., spodziewano się, że spadnie o 2 proc. (dane zannualizowane). Grudniowa dynamika produkcji przemysłowej w Kraju Kwitnącej Wiśni ukształtowała się na poziomie 4,9 proc. (r/r) i 3,3 proc. (m/m) i była nieznacznie wyższa od prognoz. W USA produkcja przemysłowa skurczyła się z kolei o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca, a sprzedaż detaliczna wzrosła o 0,3 proc.
2,5 miliarda euro pozyskała Hiszpania z czwartkowej emisji 10-letnich obligacji, a blisko miliard euro przyniosła sprzedaż obligacji o terminie wykupu przypadającym na 2037 rok. Rentowność obligacji z terminem wykupu w 2020 roku wyniosła przeciętnie 5,2 proc. Podczas poprzedniej aukcji hiszpańskich dziesięciolatek, w grudniu ubiegłego roku, rentowność ukształtowała się na poziomie 5,446. Sukcesem zakończyły się również aukcje włoskich obligacji w poniedziałek i krótkoterminowych papierów skarbowych Hiszpanii we wtorek i Portugalii w środę. Mogą jednak martwić spadające ceny portugalskich 10-letnich obligacji skarbowych. Ich rentowność osiągnęła w piątek historyczne maksimum i wyniosła 7,33 proc.
Sporządzili:
Michał Fronc
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Atlantyk,
aukcje hiszpańskie,
aukcję długu,
Chiny,
dane makroekonomiczne,
dobra konsumenckie,
euro,
Euroland,
gospodarka Japonii,
gospodarka krajowa,
Hiszpania,
inflacja CPI,
inflacja konsumencka,
Japonia,
Kraj Kwitnącej Wiśni,
kurs eurusd,
obligacje,
obligacje skarbowe,
papiery skarbowe,
PKB,
Polska,
prdukcja przemysłowa,
produkcja przemysłowa,
sprzedaż detaliczna,
sprzedaż obligacji,
stopa bezrobocia,
strefa euro,
USA,
Wielka Brytania,
wzrost gospodarczy,
zatrudnienie |
Przed południem, po obronie oporu na poziomie 1,3610 notowania eurodolara powoli zniżkowały. W godzinach 10:00-13:00 kurs EUR/USD konsolidował się w wąskim przedziale 1,3540-1,3570. Po godzinie 13:00 Lorenzo Bini Smaghi, członek zarządu ECB zapowiedział, że jeśli presja inflacyjna będzie się nasilać, Bank rozważy podwyżkę stóp procentowych. W reakcji na wypowiedź przedstawiciela Europejskiego Banku Centralnego kurs zdecydowanie ruszył w kierunku szczytów z początku dnia i przebił opór 1,3620. Poziom ten stanowił górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym kurs eurodolara poruszał się od początku miesiąca. Euro dalej zyskiwało na wartości, notowania zbliżyły się do kolejnego poziomu oporu na poziomie 1,3660. Za granicą nie zostały dziś opublikowane istotne dane makroekonomiczne. Ludowy Bank Chin podwyższył dziś po raz ósmy od początku 2010 roku stopę rezerw obowiązkowych, tym razem o 50 punktów bazowych. Kurs EUR/PLN po porannej zniżce pod poziom 3,90, przed południem zawrócił. Dotarł do poziomu 3,92, jednak nie zdołał pokonać i ok. 17.00 oscylował w okolicach 3,9150. Rano złoty tracił na wartości także w stosunku do dolara, w południe kurs osiągnął dzienne maksimum w okolicach 2,8920, po czym zniżkował w pobliże ważnego wsparcia 2,8700, przełamał je i dalej spadał w okolice 2,8630. Analogicznie wyglądały dziś notowania CHF/PLN: do południa kurs zwyżkował do poziomu 3,0380, następnie złoty zaczął się umacniać. Po 17.00 za franka płacono 3,0180 zł. Dynamika produkcji przemysłowej w Polsce spadła z 11,5 proc. w grudniu do 10,3 proc. (r/r) w styczniu. W ujęciu miesięcznym spadła o 6,4 proc. Styczeń był trzecim z rzędu miesiącem, w którym polski przemysł notował ujemną dynamikę produkcji. Odczyt był zbliżony do prognoz, które zakładały wzrost o 10,3 proc. (r/r) i spadek o 5,3 proc. (m/m).
Sporządził:
Tomasz Butkiewicz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makroekonomiczne,
dolar,
EBC,
euro,
eurodolar,
Europejski Bank Centralny,
frank,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
Ludowy Bank Chin,
notowania chfpln,
notowania eurodolara,
Polska,
produkcja przemysłowa,
złoty |