Sytuacja techniczna w notowaniach złotego
Luty przyniósł kontynuację wzrostów kursu EUR/PLN. Wprawdzie na początku minionego miesiąca złoty umocnił się wobec euro do poziomu 3,8445, jednak szybko nastąpiło odwrócenie tej tendencji. W efekcie czego notowania EUR/PLN wzrosły o ponad 4 proc., naruszając ważny psychologiczny poziom 4,0000, jednak opór ten nie został ostatecznie pokonany. Powyżej poziomu 4,0000 usytuowana jest ważna strefa oporu na poziomie 4,0200-4,0300. W okolicach tych przebiega linia wyznaczająca górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym kurs EUR/PLN znajduje się od wiosny ubiegłego roku. Wskaźnik RSI w okolicach poziomu 60 pokazuje, że notowania EUR/PLN mają jeszcze przestrzeń do wzrostu. Jednak wzrost wskaźnika RSI do poziomu 70, wskazującego na wykupienie rynku oraz podejście kursu EUR/PLN w okolice oporu 4,0200-4,0300 powinno zatrzymać dalsze osłabienie złotego.
Z kolei lutowa korekta w trendzie wzrostowym na rynku eurodolara przełożyła się na atak kursu USD/PLN na poziom 2,9360. Opór ten zatrzymał dalsze osłabienie kursu złotego względem dolara. Z kolei wraz z powrotem amerykańskiej waluty do osłabienia w relacji do euro również złoty zaczął zyskiwać do dolara. W efekcie kurs USD/PLN na początku marca zszedł poniżej poziomu 2,8400.
Polityka pieniężna w Polsce
Na luty nie zostało zaplanowane posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Decyzja w sprawie stóp procentowych miała miejsce dopiero w marcu. Jednak w minionym miesiącu na rynek napłynęły dane makroekonomiczne oraz komentarze ze strony członków RPP ważne z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. Spekulacje na temat terminu kolejnej podwyżki kosztu pieniądza przełożyły się w lutym na zwiększoną zmienność w notowaniach złotego. Dane na temat inflacji CPI, która wzrosła w styczniu do poziomu 3,8 proc. r/r, wypadając powyżej oczekiwań, zwiększyły prawdopodobieństwo podwyżki stóp już na najbliższym marcowym posiedzeniu. Jednak szybko wypowiedzi członków RPP ostudziły tego typu spekulacje. Zarówno prezes NBP prof. M. Belka jak również prof. A. Glapiński przedstawili bardziej gołębie nastawienie do dalszego kierunku polityki pieniężnej. Podkreślone zostało, że rozpoczęcie cyklu zacieśniania polityki monetarnej nie oznacza ?kaskadowych? podwyżek stóp w kolejnych miesiącach. Bardzo ważnym czynnikiem, który istotnie wpłynąć może na decyzje rady oprócz inflacji będzie również dynamika wzrostu płac w Polsce. Widać, że rada obawia się obecnie zagrożenia w postaci wystąpienia efektów drugiej rundy, czyli podwyżek płac spowodowanych wzrostem cen. Pojawienie się tego typu zjawiska z pewnością zmusiłoby radę do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków. Na marcowym posiedzeniu RPP zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian z główną stawką na poziomie 3,75 proc. W komentarzu do decyzji stanowisko Rady zostało przedstawione dość zachowawczo. Z jednej strony podkreślono, że w krótkim terminie inflacja może wzrosnąć powyżej poziomu 4 proc. r/r, a styczniowa podwyżka stóp nie była ?decyzją epizodyczną?. Z drugiej strony obserwowany wzrost cen przypisywano głównie drożejącym surowcom oraz podwyżce podatku VAT. RPP najprawdopodobniej wciąż pozostanie ostrożna w dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej widząc na horyzoncie możliwe spowolnienie polskiego PKB w wyniku spadku konsumpcji oraz konieczności zaciskania polityki fiskalnej. Brak podwyżki stóp w marcu zwiększa prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza o 25 pb na kwietniowym posiedzeniu. Napływ na rynek bardziej jastrzębich komentarzy ze strony członków RPP w kolejnych tygodniach marca stanowić powinien wsparcie dla notowań złotego.
Dane makro z Polski
W lutym do najważniejszych publikacji makroekonomicznych zaliczyć należy dane na temat inflacji CPI oraz dynamiki wzrostu płac. To właśnie te wskaźnik makro w kolejnych miesiącach będą bardzo istotne z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. W styczniu inflacja konsumentów CPI wyniosła 3,8 proc. r/r, oczekiwano 3,4 proc. r/r. Jest to znaczący wzrost w stosunku do grudniowego odczytu, który wyniósł 3,1 proc. r/r. Z kolei zdecydowanie bardziej stabilnie prezentuje się póki co, dynamika wzrostu płac. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło w styczniu o 5 proc. r/r, oczekiwano 5,1 proc. r/r. Jest to rezultat niższy od odczytu za grudzień, który wyniósł 5,4 proc. r/r. Ewentualne przyśpieszenie dynamiki wzrostu płac w kolejnych miesiącach byłoby wyraźnym sygnałem dla RPP do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej z tego też względy taka informacja najprawdopodobniej przełożyłaby się również na umocnienie złotego. W styczniu słabiej wypadła również dynamika sprzedaży detalicznej, która wyniosła 5,8 proc. r/r, oczekiwano 8,7 proc. r/r. Słabszy popyt konsumpcyjny jest kolejnym argumentem przemawiającym za wstrzymaniem się przez RPP z podwyżką stóp. Gorzej od prognoz wypadły również dane za styczeń z sektora produkcyjnego. Indeks PMI dla polskiego przemysłu wyniósł 55,6 pkt, oczekiwano 56,2 pkt. Z kolei dynamika produkcji przemysłowej spadła do poziomu 10 proc. r/r z grudniowego poziomu 11,5 proc. r/r. Jednak dalsze perspektywy sektora przemysłowego przedstawiają się optymistycznie. Indeks instytutu Ifo z Niemiec, obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców osiągnął najwyższy poziom w historii. Wysokie odczyty tego wskaźnika historycznie zwiastowały również zwiększenie aktywności w krajowym sektorze wytwórczym.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makro,
dane makroekonomiczne,
decyzje RPP,
dolar,
euro,
eurpln,
indeks PMI,
inflacja CPI,
inflacja konsumentów,
inflacja konsumentów CPI,
instytut Ifo,
koszt pieniądza,
kurs eurpln,
kurs usdpln,
kurs złotego,
Niemcy,
notowania eurpln,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
PKB,
poatek VAT,
polityka fiskalna,
polityka pieniężna,
Polska,
polski przemysł,
popyt,
popyt konsumpcyjny,
produkcja przemysłowa,
publikacja makroekonomiczna,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek eurodolara,
rynek krajowy,
sektor produkcyjny,
sektor przemysłowy,
sektor wytwórczy,
sprzedaż detaliczna,
sytuacja techniczna,
umocnienie złotego,
wskaźnik RSI,
wzrost płac,
złoty |
Praktycznie przez całą dzisiejszą sesję kurs eurodolara odnotowywał wzrosty. Po kilku wcześniejszych nieudanych próbach pokonania oporu 1,3850 dziś ostatecznie udało się sforsować to ograniczenie. Wprawdzie nie można jeszcze ostatecznie mówić o trwałym pokonaniu tej bariery, jednak biorąc pod uwagę to jak skutecznie broniła się w ostatnich dniach to wydaje się, że droga do wzrostu w kierunku psychologicznego oporu 1,4000 została otwarta. Tym samym kurs EUR/USD ustanowił dziś nowe tegoroczne szczyty na poziomie 1,3889, które wraz z przebiegiem sesji za Oceanem najprawdopodobniej zostaną jeszcze poprawione. Dziś o godzinie 14:15 opublikowany został Raport ADP, który często wykorzystywany jest przez inwestorów jako prognostyk oficjalnych danych Departamentu Pracy USA. Według raportu zatrudnienie w prywatnym sektorze pozarolniczym wzrosło w lutym o 217 tys. etatów podczas, gdy oczekiwano jedynie przyrostu o 175 tys. Jednak dość zaskakującą reakcję wykazał dolar amerykańskie na te dane, który osłabił się wobec euro podczas, gdy w ostatnim czasie reagował umocnieniem na lepsze dane makro z USA. Głównym wydarzeniem dzisiejszej sesji na krajowym rynku walutowym była decyzja RPP ws. stóp procentowych. Ostatecznie Rada pozostawiła koszt pieniądza bez zmian z główną stawką na poziomie 3,75 proc. Po decyzji złoty osłabił się wobec euro o około 2 grosze do poziomu 3,9850, jednak równie szybko odrobił tą stratę ponownie wracając pod koniec notowań w Europie w okolice 3,9700. Wsparcie dla złotego w drugiej części dnia stanowiła krajowa giełda, która jako jedna z nielicznych zdołała na zakończenie notowań wyjść ponad poziom poprzedniego zamknięcia.
O godzinie 16:00 na rynek napłynął komunikat do dzisiejszej decyzji Rady. Stanowisko RPP zostało przedstawione w nim dość zachowawczo. Z jednej strony podkreślono, że w krótkim terminie inflacja może wzrosnąć powyżej poziomu 4 proc. r/r, a styczniowa podwyżka stóp nie była ?decyzją epizodyczną?. Z drugiej strony obserwowany wzrost cen przypisywano głównie drożejącym surowcom oraz podwyżce podatku VAT. RPP najprawdopodobniej wciąż pozostanie ostrożna w dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej widząc na horyzoncie możliwe spowolnienie polskiego PKB w wyniku spadku konsumpcji oraz konieczności zaciskania polityki fiskalnej. Kluczowym elementem pozostaje dynamika wzrostu płac. Jej wzrost zrodziłby zagrożenie wystąpienia tzw. efektów drugiej rundy, a to zmusiłoby RPP do bardziej zdecydowanych działań.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
dane makro,
decyzja RPP,
Departament Pracy,
dolar amerykański,
Europa,
koszt pieniądza,
kurs eurodolara,
kurs eurusd,
PKB,
podatek VAT,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek walutowy,
stopy procentowe |
W obecnym tygodniu kurs eurodolara póki, co ustanowił maksimum na poziomie 1,3620. Jest to ważny poziom, gdyż w jego okolicach przebiega górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym EUR/USD utrzymuje się od początku lutego. Przełamanie tego oporu otworzyłoby drogę do umocnienia euro wobec dolara w okolice szczytów z początku miesiąca, czyli poziomów powyżej 1,3700. Obecnie jednak większe prawdopodobieństwo przypisać należy utrzymaniu się kursu eurodolara w kanale spadkowym. Pierwsze godziny dzisiejszego handlu w Europie przyniosły spadek notowań EUR/USD w okolice 1,3550. Dolar pozostaje stosunkowo nie czuły na rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie, podczas gdy jeszcze jakiś czas temu najprawdopodobniej zareagowałby na tego typu wydarzenia umocnieniem. Z kolei wrażliwym barometrem rynkowych nastrojów pozostaje frank szwajcarskich, który w ostatnich dniach umocnił się wobec euro o blisko 2,3 proc. W okolicach godziny 11:00 na rynek napłynęła informacja o podwyżce stopy rezerw obowiązkowych w Chinach o 50 pb. Jest to kolejny krok podjęty w ramach walki z wysoką inflacją w Państwie Środka. Tego typu decyzje nie stanowią już wielkiego zaskoczenia dla rynku z tego też względu dolar zareagował na tę informację jedynie lekkim umocnieniem. Dziś na godzinę 14:00 zaplanowane jest wystąpienie prezesa amerykańskiej Rezerwy Federalnej poprzedzające rozpoczęcie szczytu państw grupy G20, na którym zagoszczą ministrowie finansów oraz szefowie banków centralnych krajów członkowskich. Z kolei sam szczyt G20 potrwa do soboty i najprawdopodobniej nie przyniesie jeszcze konkretnych decyzji.
W pierwszych godzinach handlu w Europie kurs złotego względem euro podjął kolejną próbę pokonania poziomu 3,9000. Atak na to ważne wsparcie i tym razem okazał się nieudany, co potwierdza siłę tego ograniczenia. Dziś kurs EUR/PLN powinien utrzymać się w przedziale wahań 3,9000-3,9200. Poranek przyniósł osłabienie złotego wobec dolara. Kurs USD/PLN wzrósł po godzinie 11:00 do poziomu 2,8900. Najbliższy opór usytuowany jest na poziomie 2,9000. Dziś na godzinę 14:00 zaplanowana jest publikacja danych na temat produkcji przemysłowej w Polski za styczeń. Oczekuje się wzrostu produkcji o 10,3 proc. r/r. Dane makro z Polski rzadko przekładają się na bezpośrednią reakcję złotego, stanowiąc raczej ważny czynnik kształtujący obraz krajowej gospodarki w dłuższym terminie. Przyszły tydzień na krajowym rynku walutowym przebiegać może pod znakiem dyskontowania ewentualnej podwyżki stóp procentowych na marcowym posiedzeniu RPP. W prawdzie decyzja o zaostrzeniu polityki pieniężnej nie jest tak oczywista jak przed styczniowym posiedzeniem to jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że w marcu koszt pieniądza zostanie podniesiony o kolejne 25 pb.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
bliski wschód,
dane makro,
euro,
Europa,
eurpln,
eurusd,
frank szwajcarski,
grupa G20,
handel,
kraje członkowskie,
kurs eurodolara,
kurs złotego,
ministrowie finansów,
osłabienie złotego,
państwo środka,
Polska,
posiedzenie RPP,
produkcja przemysłowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
Rezerwa Federalna,
stopy procentowe,
umocnienie euro,
złoty |
Amerykańskie indeksy zaczęły czwartkowe notowania od strat. W miarę upływu sesji kupujący odzyskiwali rezon i ostatecznie główne indeksy zakończyły dzień na plusie. Średnia giełdowa Dowa i indeks rynku technologicznego Nasdaq wzrosły o ok. 0,2 proc. Indeks S&P 500 zyskał 0,3 proc., a jedyną branżą, której walory taniały był sektor finansowy. W gronie amerykańskich blue chipów akcje dwóch trzecich spółek zyskały na wartości. O 1,8 proc. podskoczył kurs koncernu Coca- Cola, o 1,7 proc. podrożały Walory chemicznego giganta Du Pont, a Intela o 1,1 proc. Kurs American Express zanurkował o 2,3 proc. Zmienność cen pozostałych papierów nie przekroczyła jednego procenta. Główne indeksy ustanowiły po raz kolejny nowe rekordy hossy ? Dow Jones Industrial Average na poziomie 12318 punktów, S&P 500 1340, a Nasdaq Composite 2832 punktów. Notowaniom wyraźnie pomógł wczoraj odczyt indeksu Fed Filadelfia, który wyniósł w lutym 35,9 punktów i przybrał wartość najwyższą od 2004 roku. Tym samym powtórzył się środowy scenariusz: otwarcie na niewielkim minusie i odrabianie strat po zachęcających publikacjach makroekonomicznych. Najbliższe dni prezentują się ubogo pod względem ilości ważnych odczytów, które mogłyby wesprzeć kupujących i mogą być dobrą okazją do realizacji zysków powstałych podczas sezonu publikacji kwartalnych wyników. Od jego początku, czyli od 10 stycznia, indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł już o ponad 5,8 proc., S&P 500 o 5,7 proc., a Nasdaq Composite o 4,6 proc.
Na giełdach Azji i Pacyfiku piątkowa sesja miała bardzo zróżnicowany przebieg. Minimalne zniżki obserwowaliśmy w Australii. Indeks S&P 200 ASX spadł o zaledwie 0,03 proc. i zamknął dzień niecałe dwa punkty od ustanowionych wczoraj maksimów na poziomie 4938 punktów. Z kolei, w Tokio obserwowaliśmy skromną 0,06 proc zwyżkę, która wepchnęła indeks Nikkei 225 na nowy szczyt na poziomie 10843 punktów. Hang Seng zanotował kolejną sesję zakończoną na solidnym, 1,3 proc. plusie i finiszował na poziomie 23595 punktów. Natomiast indeks Shanghai Composite zanurkował o 0,93 proc. do poziomi 3036 punktów. W Europie w piątkowe przedpołudnie notowania charakteryzowała znikoma zmienność. W Londynie, Paryżu i Frankfurcie indeksy znajdowały się w pobliżu czwartkowego zamknięcia. Inwestorzy w Madrycie i Mediolanie realizowali dziś zyski, Ibex 35 i FTSE MIB zniżkowały odpowiednio 0,6 i 0,7 proc. Po wczorajszej, najsilniejszej od sierpnia przecenie o 1,7 proc., dziś o 11.00 WIG 20 był na 0,2 proc. plusie, i znajdował się w okolicach 2650 punktów. Indeks szerokiego rynku tracił 0,03 proc. i oscylował w granicach 46560 punktów.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
australia,
Azja,
blue chipy,
ceny papierów,
Coca Cola,
dane makro,
dow jones industrial average,
Europa,
Filadelfia,
FTSE MIB,
głowne ineksy,
hossa,
Ibex 35,
indeks,
indeks Dow Jones,
indeks Fed Filadelfia,
indeks Nasdaq,
indeks Nasdaq Composite,
indeks Nikkei,
indeks S&P200,
indeks S&P200 ASX,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG20,
indeksy amerykańskie,
kurs American Express,
Madryd,
Mediolan,
notowania,
Pacyfik,
publikacje makroekonomiczne,
rynek technologiczny,
sektor finansowy,
sektr finansow,
średnia giełdowa,
Tokio,
Wall Street,
walry |
Poniedziałkowa sesja na rynku walutowym przyniosła spadek kursu EUR/USD do poziomu 1,3430. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej euro zdołało odrobić część strat wobec dolara, wzrastając w okolice 1,3530. Jednak ruch ten okazał się nietrwały i już na początku handlu w Europie eurodolar ponownie zszedł do poziomu 1,3480, wyznaczonego przez 38,2 procent zniesienia fali wzrostowej z okresu styczeń-luty 2011. Pomimo tego, że poziom ten od wczoraj został już kilkukrotnie naruszony to póki, co eurodolar nie jest w stanie trwalej oddalić się od tej wartości. W tym tygodniu na rynek powróciły obawy o kondycję peryferyjnych gospodarek Eurolandu, co rodzi presję spadkową w notowaniach wspólnej waluty. Z tego też względu inwestorzy będą z uwagą przyglądać się zaplanowanym na ten tydzień aukcją obligacji w szczególności emisji długu Hiszpanii, która odbędzie się w czwartek. Wynik tej oferty będzie bardzo ważny dla dalszych losów wspólnej waluty. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny obfituje w liczne publikacje ze świata. Poznamy dziś m.in. odczyt PKB Niemiec oraz Eurolandu, indeks instytutu ZEW, dynamikę sprzedaży detalicznej z USA, indeks NY Empire State. O godzinie 10:30 warto również zwrócić uwagę na publikację wskaźnika inflacji CPI z Wielkiej Brytanii za styczeń. Oczekuje się wzrostu tempa cen do poziomu 4 proc. r/r z 3,7 proc. r/r w grudniu. Wynik zgodny lub wyższy od prognoz może spowodować chwilowe umocnienie funta, natomiast najprawdopodobniej inwestorzy wstrzymają się z zawieraniem większych transakcji do czasu jutrzejszej publikacji kwartalnego raportu Banku Anglii na temat inflacji. Dopiero zapoznanie się z najnowszym stanowiskiem brytyjskich władz monetarnych na temat tempa wzrostu cen pozwoli określić najbardziej prawdopodobny kierunek dalszej polityki pieniężnej.
Wczorajsza sesja przyniosła istotne osłabienie złotego wobec głównych walut. Kurs EUR/PLN wzrósł do poziomu 3,9540, USD/PLN do 2,9360, natomiast notowania CHF/PLN powróciły powyżej poziomu 3,00, dochodząc do 3,0245. Tym samym złoty był jedną ze słabszych walut naszego regionu. Wciąż jednak nie padły ostateczne sygnały sugerujące dalszą wyprzedaż krajowej waluty. Notowania EUR/PLN nie zdołały pokonać szczytów z końca sierpnia. Dopiero przełamanie poziomu 3,9570 otworzyłoby drogę do dalszej deprecjacji złotego. W przypadku notowań USD/PLN ważny opór stanowi linia trendu spadkowego, trwającego od listopada 2010 roku, przebiegająca obecnie w okolicach poziomu 2,9400. Dziś z krajowej gospodarki poznany odczyt inflacji konsumentów CPI za styczeń. Oczekuje się wzrostu wskaźnika do poziomu 3,4 proc. r/r, podczas, gdy w grudniu wyniósł on 3,1 proc. r/r. Publikacja ta jest bardzo ważna z punktu widzenia dalszego kierunku polityki pieniężnej. Wynik potwierdzający dalszy wzrost cen zwiększyłby prawdopodobieństwo decyzji o kolejnej podwyżce stóp procentowych o 25 pb podczas marcowego posiedzenia RPP. Z tego też względu wynik lepszy lub zgodny z prognozami może stanowić wsparcie dla notowań złotego.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aukcja obligacji,
Bank Anglii,
brytyjskie władze,
dane makro,
dług Hiszpanii,
euro,
Euroland,
Europa,
eurusd,
główne waluty,
gospodarka krajowa,
indeks NY,
indeks ZEW,
inflacja,
inflacja CPI,
inflacja konsumentów,
inwestorzy,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
notowania chfpln,
notowania eurpln,
notowania usdpln,
notowania złotego,
obligacje długotrminowe,
osłabienie złotego,
PKB Niemiec,
polityka pieniężna,
posiedzenie RPP,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
sesja azjatycka,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
umocnienie funta,
USA,
usdpln,
waluta krajowa,
waluty regionu,
Wielka Brytania,
władze monetarne,
wspólna waluta |
Od spadków rozpoczęła się piątkowa sesja na Wall Street. Najważniejsze indeksy kończyły jednak tydzień nad kreską: Dow Jones Industrial Average zwyżkował o 0,4 proc. do poziomu 12273 punktów, S&P 500 zamknął sesję na poziomie 1,329 punktów, zyskując 0,6 proc. Indeks technologicznego rynku Nasdaq wzrósł o 0,7 proc., do poziomu 2,809. Główne amerykańskie indeksy po raz kolejny ustanowiły rekordy hossy. Podczas pierwszej w tym tygodniu sesji na giełdach regionu Azji i Pacyfiku wyraźnie dominował popyt. Kupującym sprzyjało dobre zakończenie poprzedniego tygodnia w Stanach Zjednoczonych oraz lepsze od oczekiwań dane dotyczące japońskiego PKB. W ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku skurczyło się ono o 0,6 proc. kw./kw. W ujęciu zannualizowanym spadło o 1,1 proc. Indeks giełdy w Szanghaju, który w zeszłym tygodniu wybił się z kanału spadkowego, wzrósł o 2,6 proc., do poziomu 3036 punktów. Zwyżkę wspierała znacznie wyższa od oczekiwań dynamika zarówno eksportu, jak i importu, która w styczniu wyniosła odpowiednio 37,7 i 51 proc. r/r. Wzrostom przewodziły papiery firm wydobywczych i surowcowych. Spółki z tego sektora najlepiej radziły sobie również na parkiecie w Hong Kongu, a cały indeks Hang Seng wzrósł o 1,3 proc. do poziomu 23122 pkt. W Tokio najmocniej drożały z kolei papiery instytucji finansowych. Po przedłużonym weekendzie Nikkei 225 wzrósł o 1,1 proc. i ustanowił nowe wielomiesięczne maksima na poziomie 10726 punktów. Nowe szczyty hossy na poziomie 4936 punktów wyznaczył również australijski S&P 200 ASX. Kluczowe znaczenie dla rynków regionu będzie miał zaplanowany na jutro odczyt inflacji w chińskiej gospodarce za styczeń.
Poniedziałkowa sesja na najważniejszych parkietach europejskich rozpoczęła się przy nieznacznej przewadze kupujących. O 11.00, najmocniej, ale tylko o 0,4 proc. zwyżkował frankfurcki DAX. Paryski CAC40 znajdował się zaledwie 0,07 proc. nad kreską, a londyński FTSE 100 znajdował się na poziomie piątkowego zamknięcia. W tym tygodniu wydarzeniami w centrum uwagi inwestorów będą aukcje włoskiego i hiszpańskiego długu. Indeksy FTSE MIB i IBEX 35 w poniedziałkowe przedpołudnie były nieznacznie pod kreską, wyraźnie traciły walory instytucji finansowych. Na rodzimym parkiecie sesja rozpoczęła się od wzrostów. Na otwarciu WIG i WIG 20 zyskiwały odpowiednio po 0,5 i 0,55 proc., ale już przed południem oba indeksy oscylowały w pobliżu piątkowego zamknięcia.
Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
australijski S&P500,
Azja,
chińska gospodarka,
dane makro,
eksport,
firmy surowcowe,
firmy wydobywcze,
frankfurcki DAX,
Hong Kong,
import,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks giełdy,
indeks WIG,
indeks WIG20,
indeksy azjatyckie,
inflacja,
instytucje finansowe,
londyński FTSE,
Pacyfik,
parkiety europejskie,
paryski CAC,
PKB japoński,
rynek Nasdaq,
sektor,
sektor pozarolniczy,
Stany Zjednoczone,
Szanghaj,
Wall Street |
Sytuacja techniczna w notowaniach złotego
Styczeń złoty rozpoczął od silnego umocnienie wobec euro, które zakończyło się spadkiem kursu EUR/PLN do poziomu 3,8260. W drugiej połowie miesiąca krajowa waluta odreagowywała wcześniejsze umocnienie, co wraz ze wzrostem awersji do ryzyka pod wpływem wydarzeń w północnej Afryce spowodowało, zwyżkę EUR/PLN do poziomu 3,9570. Obecnie krajowa waluta powróciła do umocnienia względem euro zmierzając w kierunku dołków z pierwszej połowy stycznia. Kurs EUR/PLN wiąż pozostaje w kanale spadkowym, którego dolne ograniczenie przebiega obecnie w okolicach poziomu 3,8200. W przypadku kursu CHF/PLN bardzo ważnym poziomem pozostaje 3,0000. Notowania tej pary walutowej w styczniu wielokrotnie już naruszały tę barierę, jednak żadna z prób nie zakończyła się trwałym jej pokonaniem. W obecnej sytuacji wiele zależeć będzie od rozstrzygnięć na parze EUR/CHF. Wraz z osłabieniem się franka wobec euro również na wartości względem szwajcarskiej waluty powinien zyskać złoty. Początek lutego przyniósł przełamanie poziomu 3,0000, a spadek notowań CHF/PLN zatrzymany został przez wartość 2,9500, wyznaczoną przez linię trendu wzrostowego, trwającego od marca 2010. Przełamanie wsparcia 2,9500 otworzyłoby drogę do zniżki w kierunku psychologicznego poziomu 2,9000.
Podwyżka stóp procentowych w Polsce
Umocnienie złotego z początku stycznia wynikało z wypowiedzi członków RPP w tym samego prezesa Narodowego Banku Polskiego jasno, sugerujących podwyżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu. Zapowiedzi te okazały się prawdziwe, a koszt pieniądza został podniesiony o 25 pb. Zachowanie krajowych władz monetarnych pokazuje, że ich członkowie są świadomi postępującego wzrostu cen, jednak w celu przeciwdziałania tej tendencji pozostają ostrożni, tak aby poprzez swoje decyzje nie stłumić wzrostu gospodarczego. W obliczu wzrostu wskaźnika inflacji CPI za grudzień do poziomu 3,1 proc. r/r przy celu inflacyjnym kształtującym się na poziomie 2,5 proc. RPP zmuszona była podjąć niezbędne kroki. Podwyżka stóp procentowych była konieczna, widać jednak, że liczne zapowiedzi takiej decyzji były nakierowane na celowe umocnienie krajowej waluty, aby poprzez ten kanał ograniczyć dalszy wzrost cen w Polsce. Najprawdopodobniej w swoich dalszych decyzjach RPP również pozostanie ostrożna, a najbliższej podwyżki spodziewać można się najwcześniej w marcu. Perspektywa dalszego zacieśniania polityki pieniężnej w Polsce w dłuższym terminie powinna stanowić ważny czynnik wspierający wartość krajowej waluty.
Dane makro z Polski
Spośród styczniowych publikacji makroekonomicznych z Polski warto wspomnieć o odczycie dynamiki PKB za cały 2010 rok. Wzrost gospodarczy w kraju w minionym roku wyniósł 3,8 proc., podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 3,7 proc. Publikacja ta nie wywarła istotnego wpływu na rynek, gdyż rezultat taki był już w dużym stopniu zdyskontowany w cenach. Z kolei odczyt dynamiki produkcji przemysłowej za grudzień wypadł nieznacznie gorzej od prognoz i wyniósł 11,5 proc. r/r, oczekiwano 11,9 proc. r/r. Po dynamiczny odbiciu tempa wzrostu produkcji w 2009 roku, ubiegły rok przyniósł stabilizację wartości tego wskaźnika, która poruszała się w okolicy 10 proc. w ujęciu rok do roku.
Lepiej od prognoz wypadł grudniowy odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej, która wyniosła 12 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano 9,2 proc. r/r. Wskaźnik ten od czasu spadku poniżej zera na wiosnę 2010 roku znajduje się w tendencji wzrostowej z miesiąca na miesiąc, co pozytywnie świadczy o sile krajowych konsumentów.
Dane z krajowego rynku pracy wskazały na wzrost zatrudnienia w grudniu zgodny z oczekiwaniami na poziomie 2,4 proc. r/r. Z kolei wynagrodzenia wzrosły o 5,4 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano zwyżki jedynie o 3,9 proc. r/r. Przy wskaźniku inflacji CPI na poziomie 3,1 proc. r/r, widać, że wciąż zarobki rosną szybciej niż ceny.
Sporządził:
Departament Analiz
DM TMS Brokers
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
cel inflacyjny,
dane makro,
eurchf,
euro,
frank,
inflacja CPI,
Narocowy Bank Polski,
NBP,
notowania chfpln,
notowania eurchf,
PKB,
polityka pieniężna,
Polska,
prognoza,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek pracy,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
umocnienie złotego,
waluta krajowa,
władze monetarne,
wzrost,
wzrost gospodarczy,
wzrost zatrudnienia,
złoty |
Mijający tydzień na rynku walutowym przebiegał pod znakiem wysokiej zmienności kursu eurodolara. W pierwszych dwóch sesjach kurs EUR/USD zyskał ponad 2 proc. odrabiając tym samym straty poniesione w wyniku wzrostu awersji do ryzyka, spowodowanego zawirowaniami politycznymi w Egipcie. Tygodniowy szczyt osiągnięty został na poziomie 1,3860. Nastroje na rynku poprawione zostały m.in. przez lepsze od prognoz odczyty indeksów PMI dla przemysłu z największych gospodarek świata. Z kolei w drugiej części tygodnia kluczowymi wydarzeniami była decyzja Europejskiego Banku Centralnego ws. stóp procentowych oraz publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. W przypadku pierwszego z tych wydarzeń oczekiwania ze strony inwestorów były bardzo wysokie. W poniedziałek dane na temat tempa wzrostu cen w strefie euro wskazały na wzrost inflacji konsumentów w styczniu do poziomu 2,4 proc. r/r, podczas, gdy cel inflacyjny ECB wynosi 2 proc. Stopy procentowe w Eurolandzie zostały utrzymane na dotychczasowym poziomie, z główną stawką równą 1 proc. Z kolei w komentarzu do decyzji, prezes J.C. Trichet wyraził się w zdecydowanie mniej jastrzębi sposób w stosunku do wystąpienia sprzed miesiąca oraz w przeciwieństwie do większości oczekiwań uczestników rynku, twierdząc, że presja inflacyjna w Eurolandzie jest “silnie zakotwiczona”. W efekcie inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków, spychając tym samym kurs eurodolara tuż nad poziom 1,3600.
Piątkowe przedpołudnie przebiegało niezwykle stabilnie, a inwestorzy wstrzymywali się z transakcjami w oczekiwaniu na dane z rynku pracy USA. W styczniu zatrudnienie w pozarolniczym sektorze wzrosło jedynie o 36 tys., podczas, gdy oczekiwano przyrostu rzędu 145 tys. etatów. Z kolei poprzedni odczyt został skorygowany w górę do poziomu 121 tys., natomiast stopa bezrobocia spadła do 9 proc., przy odczycie za grudzień na poziomie 9,4 proc. Wynik gorszy od prognoz w kwestii zmiany zatrudnienia należy przypisać przede wszystkim jednorazowemu czynnikowi jakim jest szalejąca w Stanach Zjednoczonych zima. Tym samym dane te można ocenić jako umiarkowanie pozytywne. Tuż po publikacji danych kurs eurodolara zanotował zdecydowaną zniżkę, przebijając ważne wsparcie 1,3570, wyznaczone przez dołki z początku tygodnia. Spadki EUR/USD wyhamowały w okolicach 1,3550. Jeśli przebicie wsparcia 1,3750 okazałoby się trwałe to byłby to silny sygnał sugerujący zakończenie trendu wzrostowego, trwającego od połowy stycznia.
W ostatnim czasie ciekawe sygnały napłynęły z rynku japońskiej waluty. Od początku roku widoczne są silne dywergencję pomiędzy kursem USD/JPY, a rentownościami zarówno japońskich jak i amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych. Podczas, gdy rentowności wspomnianych obligacji wzrastają powyżej grudniowych szczytów, notowania USD/JPY, wciąż pozostają w okolicy dołków z przełomu roku. Do tej pory obserwować można było silną pozytywną zależność pomiędzy rentownościami, a kursem USD/JPY. W obliczu zaistniałych dywergencji bardziej prawdopodobne jest, że to rynek papierów skarbowych wskazuje prawidłowy kierunek. W efekcie mogłoby to oznaczać zbliżające się odbicie w notowaniach pary USD/JPY.
Dobiegający końca tydzień złoty rozpoczął od znaczącego umocnienia względem głównych walut. Kurs EUR/PLN z okolic poziomu 3,9500 w ciągu dwóch pierwszych sesji spadł tuż pod psychologiczne wsparcie 3,9000. Poziom ten nie został jednak trwale pokonany i już do końca tygodnia obserwować można było konsolidację o 2-groszowej amplitudzie wahań wokół 3,9000. Początkowa aprecjacja złotego wynikała przede wszystkim z poprawy nastrojów na światowych rynkach. Zawirowania w północnej Afryce jedynie krótkoterminowo zwiększyły awersję do ryzyka i szybko rynek przeszedł do porządku dziennego nad tym czynnikiem. Kolejne dni dostarczyły wiele emocji przede wszystkim na rynku głównej pary walutowej, natomiast kurs EUR/PLN wybił się z 3 dniowej konsolidacji dopiero po publikacji oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. EUR/PLN w drugiej połowie piątkowej sesji w szybkim tempie pokonał wsparcie 3,9000, zniżkując w okolice poziomu 3,8800. Taka reakcja złotego może lekko dziwić, gdyż zachowanie rynków akcji, które w ostatnim czasie w największym stopniu oddziaływały na krajową walutę, nie wskazywały na znaczny wzrost optymizmu. Widać, że złoty wciąż pozostaje silny, a najbliższym wsparciem, które na pewien czas może ograniczyć dalszą aprecjację względem euro stanowi poziom 3,8500. W tym tygodniu z danych makro z Polski poznaliśmy jedynie odczyt indeksu PMI dla przemysłu oraz stopę bezrobocia. Pierwszy z tych wskaźników wyniósł w styczniu 55,6 pkt, oczekiwano 56,2 pkt. Z kolei według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia za styczeń wyniosła 13,1 proc., podczas gdy jeszcze w grudniu kształtowała się ona na poziomie 12,3 proc. Wskaźniki te są ważne z punktu widzenia oceny kondycji krajowej gospodarki, jednak nie wpłynęły one istotnie na notowania złotego. Publikacje makroekonomiczne z Polski w zdecydowanie większym stopniu wpływają na kształtowanie długoterminowego obrazu krajowej gospodarki. Przyszłotygodniowy kalendarz makroekonomiczny z Polski prezentuje się ubogo. Na zakończenie tygodnia poznamy jedynie odczyt wielkości krajowego bilansu płatniczego za grudzień.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
amerykański rynek pracy,
aprecjacja euro,
aprecjacja złotego,
bilans płatniczy,
dane makro,
dane z amerykańskiego rynku pracy,
EBC,
Egipt,
euro,
eurodolar,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
główne waluty,
gospdarka krajowa,
gospodarka krajowa,
gospodarki świata,
gospodarki światowe,
indeks PMI,
kalendarz makroekonomiczny,
krajowy bilans płatniczy,
kurd eurpln,
kurs eurodolara,
kurs eurpln,
kurs eurusd,
kurs usdjpy,
Minister Pracy i Polityki Społecznej,
MPiPS,
notowania usdjpy,
notowania złotego,
Polska,
przemysł,
publikacje makroekonomiczne,
rynek akcji,
rynek papierów skarbowych,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynki światowe,
spadek eurusd,
Stany Zjednoczone,
stopa bezrobocia,
stopy procentowe,
trichet,
usdjpy,
waluta krajowa,
wsparcie psychologiczne,
wzrost optymizmu,
zatrudnienie,
zmienność eurodolara |
Zawirowania wokół wydarzeń w północnej Afryce negatywnie wpłynęła na nastroje na światowych rynkach. Już w piątek w godzinach popołudniowych obserwować można było spadki na amerykańskich parkietach oraz umocnienie dolara oraz uchodzącego za bezpieczną przystań franka. Dziś w godzinach porannych spadek notowań eurodolara został zatrzymany przez wsparcie na poziomie 1,3570, wyznaczone przez 50 procent zniesienia fali spadkowej z okresu listopad 2010 ? styczeń 2011. Pomimo wzrostu awersji do ryzyka w okolicach poziomu 1,3570 pojawił się popyt na eurodolara co pokazuje, że kurs tej pary walutowej wciąż pozostaje silny i wraz z uspokojeniem nastrojów powinien podjąć próbę ataku na ostatnie lokalne szczyty, czyli okolice poziomu 1,3760. Wzrost awersji do ryzyka pod koniec piątkowej sesji przełożył się na umocnienie franka wobec euro do poziomu 1,2780. Jednak już dziś euro zdołało odrobić część strat wobec franka wzrastając do poziomu 1,2890. Tak szybkie odreagowanie może świadczyć o tym, że negatywne nastroje na rynku powinny utrzymać się jedynie w krótkim horyzoncie czasowym. Z dzisiejszych publikacji makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na odczyt indeksu Chicago PMI ze Stanów Zjednoczonych za styczeń. Wskaźnik ten jest często wykorzystywany jako dobry prognostyk publikowanych w dalszej części tygodnia indeksów ISM.
Pogorszenie nastrojów na światowych rynkach uderzyło również w notowania złotego. Jednak dzisiejsze poranne osłabienie krajowej waluty względem euro zostało zatrzymane przez poziom 3,9560, po czym kurs EUR/PLN obniżył się w okolice 3,9300. Złoty już w znacznym stopniu odreagował umocnienie z początku stycznia. Od połowy stycznia kiedy to kurs EUR/PLN zanotował tegoroczne minimum złoty stracił około 3,5 proc. Dla porównania w listopadzie 2010 roku, kiedy to inwestorów niepokoiła kwestia Irlandii, a potem Hiszpanii krajowa waluta osłabiła się względem euro o 6 proc. Pokazuje to, że skala obecnej przeceny jest już znacząca, a w obliczu braku równie poważnych czynników przemawiających za dalszym osłabieniem waluty wiele wskazuje na to, że w najbliższych czasie złoty może powrócić do umocnienia. W tym tygodniu nie poznamy wiele publikacji makroekonomicznych z Polski. Jutro na godzinę 10:00 zaplanowany jest odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu za styczeń. Kurs złotego rzadko w bezpośredni sposób reaguje na dane makro, jednak w ostatnim czasie publikacja indeksu PMI jako wyjątek była w stanie wywołać bezpośrednią reakcję rynku z tego też względu warto zwrócić uwagę na ten odczyt.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Afryka Północna,
dane makro,
euro,
eurpln,
frank,
frank szwajcarski,
Hiszpania,
indeks Chicago PMI,
indeks ISM,
indeks PMI,
Irlandia,
kurs złotego,
notowania eurodolara,
notowania złotego,
osłabienie waluty,
para walutowa,
parkiety amerykańskie,
Polska,
popyt,
publikacje makroekonomiczne,
rynek światowy,
rynki światowe,
Stany Zjednoczone,
umocnienie eurodolara,
waluta krajowa,
złoty |
Wczorajsza sesja przyniosła osłabienie złotego i wzrost notowań EUR/PLN aż do poziomu 3,9150. Do zwyżki tej przyczyniły się najprawdopodobniej słabsze nastroje na światowych giełdach oraz informacja o tym, iż Komisja Europejska zwróciła się do polskiego rządu z prośba o przedstawienie szczegółowego planu naprawy finansów publicznych w naszym kraju. W czasie sesji azjatyckiej złoty odrobił część strat, a kurs EUR/PLN zszedł poniżej poziomu 3,9000, gdzie utrzymuje się również na początku notowań w Europie.
Po ostatnim wzroście zmienności w związku z oczekiwaniami na podwyżki stóp procentowych w naszym kraju, złoty powrócił do silniejszej korelacji z giełdami – na początku sesji europejskiej obserwujemy odreagowanie wczorajszych spadków na parkietach, w związku z czym odreagowuje również polska waluta. W kolejnych tygodniach jednak oczekiwania na podwyżki stóp znów mogą dojść do głosu jako czynnik dominujący w notowaniach złotego.
Dane, jakie w ostatnich dniach napłynęły na rynek z polskiej gospodarki wskazują, iż rzeczywiście, zgodnie ze słowami prezesa Narodowego Banku Polskiego, ostatnia podwyżka stóp procentowych nie będzie raczej jednorazowym dostosowaniem. Dane o inflacji – konsumentów, producentów oraz inflacji bazowej wskazały na zdecydowane przyspieszenie tempa wzrostu cen w ubiegłym miesiącu. Zarówno Ministerstwo Finansów, jak i Rada Polityki Pieniężnej przewidują nasilenie się presji inflacyjnej w nadchodzących miesiącach. Również ostatnia publikacja dynamiki wynagrodzeń wskazała na większy od oczekiwań wzrost płac. Dane makro, obrazujące bieżącą kondycję gospodarczą naszego kraju wskazują natomiast, iż wzrost gospodarczy ma silne fundamenty, w związku z czym stopniowe podwyżki nie powinny stanowić większego zagrożenia dla przyszłej dynamiki PKB.
W notowaniach amerykańskiej waluty obserwowaliśmy wczoraj próbę odreagowania ostatniego osłabienia. Indeks dolara chwilowo wzrósł nawet ponad kluczową barierę 79,00 i tym samym powrócił do kilkutygodniowego kanału konsolidacji. Dzisiaj jednak ponownie zszedł pod tę wartość, potwierdzając wcześniejsze sygnały do większych spadków. Podobnie jak w przypadku indeksu dolara, również w notowaniach EUR/USD wczorajsza korekta szybko dobiegła końca. Eurodolar powrócił w okolice 1,35, dzisiaj kształtuje się już zdecydowanie ponad tą wartością. Poziom 1,35, stanowiący wcześniej dość istotny opór, w ostatnich dniach nieco stracił na znaczeniu. Obecnie najbliższa istotna bariera, której pokonanie powinno dać impuls do dynamiczniejszych wzrostów to pasmo 1,3540-1,3570 (tworzą je ostatnie lokalne szczyty oraz poziom 50 proc zniesienia spadków, jakie obserwowaliśmy od początku listopada 2010 r. do pierwszych dni stycznia br). Fundamentalna przestrzeń do zwyżki kursu tej pary walutowej nieco się zwiększyła na skutek wczorajszego spadku rentowności obligacji mniej rozwiniętych krajów strefy euro. Z publikowanych dzisiaj danych wpływ na notowania EUR/USD może mieć tylko przedstawiany o godz. 10.00 indeksu Ifo z Niemiec. W ostatnich miesiącach pozytywnie zaskakiwał on uczestników rynku. Również i tym razem istnieje szansa na dobry odczyt. Powinien on dodatkowo wesprzeć notowania euro względem dolara. Wczoraj dość silnie na wartości względem euro i dolara stracił frank szwajcarski. Kurs EUR/CHF wzrósł ponad psychologiczną barierę 1,3000. Ruch ten został wsparty m.in. przez wypowiedź prezesa szwajcarskiego banku centralnego (SNB). Wskazał on, iż wysoka wartość franka znacząco szkodzi eksportowi Szwajcarii i całej tamtejszej gospodarce. Jego zdaniem kraj ten w bieżącym roku czeka znaczące spowolnienie. Słowa te powinny w najbliższym czasie uniemożliwiać powrót franka do umocnienia. Natomiast sygnał do rozpoczęcia trwalszego trendu deprecjacyjnego da dopiero bardziej zdecydowany spadek rentowności obligacji mniej rozwiniętych gospodarek strefy euro.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
dane makro,
dane makroekonomiczne,
dolar,
dynamika PKB,
eurchf,
euro,
Europa,
eurusd,
finanse publiczne,
frank,
frank szwajcarski,
indeks dolara,
indeks Ifo,
inflacja bazowa,
inflacja konsumentów,
inflacja producentów,
KE,
Komisja Europejska,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Niemcy,
notowania euro,
notowania eurpln,
notowania eurusd,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
PKB,
polska gospodarka,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
snb,
stopy procentowe,
strefa euro,
Szwajcaria,
szwajcarski bank centralny,
wzrost gospodarczy,
złoty |