Na początku pierwszej w tym tygodniu sesji złoty pozostaje słaby, a kursy EUR/PLN i USD/PLN konsolidują się nieco poniżej istotnych poziomów oporu odpowiednio: 4,1000 oraz 3,0000. Podobna sytuacja ma miejsce w notowaniach pozostałych walut naszego regionu. Apetyt na ryzyko, a zatem również na inwestycje w aktywa związane z regionem rynków wschodzących, ograniczają problemy fiskalne Grecji i pozostałych mniejszych gospodarek strefy euro.
Wiele prognoz instytucji finansowych przewiduje jednak, iż złoty powinien zyskiwać na wartości. Do stanowiska tego odniósł się dziś rano w wywiadzie minister finansów J. Rostowski. Jego zdaniem w obecnym momencie nie ma podstaw, przemawiających za aprecjacją polskiej waluty. Zasugerował on tym samym, iż ostatnia euforia zagranicznych banków w stosunku do złotego jest przesadzona. Zbyt dynamiczne umocnienie PLN może z jednej strony zaszkodzić krajowym eksporterom, z drugiej natomiast grozi przeszacowaniem kursu i destabilizacją notowań polskiej waluty. Opublikowane dziś dane z Czech wskazały na wzrost bezrobocia w tym kraju do poziomu 9,8% w styczniu z 9,2% miesiąc wcześniej. Saldo obrotów handlowych z kolei wykazało nadwyżkę na poziomie 2,81 mld CZK, czyli mniej niż zakładały prognozy (3,5 mld CZK). W dalszej części dnia na rynek nie napłyną już żadne informacje makroekonomiczne z regionu. Doniesienia makro w ostatnim czasie pełnią dla lokalnych walut rolę drugoplanową ? podlegają one bowiem w głównej mierze działaniu nastrojów na światowym rynku finansowym.
Początek dzisiejszej sesji na rynku eurodolara przyniósł odreagowanie kursu EUR/USD powyżej wartości 1,3700. Pod koniec minionego tygodnia amerykańska waluta umocniła się względem euro aż do poziomu 1,3600 USD za EUR. Główną przyczyną słabego euro pozostają wciąż aktualne problemy fiskalne Grecji i jednoczesny brak konkretnego rozwiązania w tej sprawie. Rozstrzygnięć nie przyniósł również weekendowy szczyt G7, w czasie którego ?problem grecki? był omawiany. Prezes Europejskiego Banku Centralnego J. C. Trichet powiedział, iż wierzy, że kraj ten sprosta nowym bardziej restrykcyjnym warunkom fiskalnym. Minister finansów Francji z kolei zapowiedział, iż kraje Eurolandu dołożą wszelkich starań, by Grecja wypełniła założony plan dyscypliny budżetowej. Kraj ten najprawdopodobniej będzie musiał poradzić sobie bez wsparcia finansowego ze strony Unii Europejskiej, pod wątpliwość poddano również możliwość pomocy przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Jen japoński po czwartkowym silnym umocnieniu, konsoliduje się ? kurs USD/JPY porusza się w przedziale 89,00 ? 89,70. Dzisiejsza sesja europejska przyniosła wzrost notowań tej pary walutowej w kierunku górnego ograniczenia przedziału wahań. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku pary EUR/JPY. Notowania głównych walut względem jena wspiera poprawa sytuacji na giełdach na początku sesji europejskiej.
Bieżący tydzień nie będzie obfitował w zbyt wiele publikacji makroekonomicznych. Z bardziej istotnych można wymienić: dynamikę sprzedaży detalicznej w USA oraz dynamikę produkcji przemysłowej w Eurolandzie. W piątek poznamy jeszcze dane o PKB za IV kw. z Niemiec oraz strefy euro.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DMTMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska waluta,
bezrobocie,
Czechy,
czk,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
Grecja,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
minister finansów,
Niemcy,
PKB,
polska waluta,
publikacje makroekonomiczne,
rynek finansowy,
saldo obrotów handlowych,
saldo obrotów księgowych,
sprzedaż detaliczna,
strefa euro,
Unia Europejska,
USA,
usdpln |
Na początku czwartkowej sesji złoty pozostaje stabilny ? notowania EUR/PLN wciąż konsolidują się poniżej wartości 4,1000, a ruchy kursu USD/PLN ograniczone są od rana poziomami: 2,8350 z dołu i 2,8550 z góry. Notowania korony czeskiej oraz forinta względem euro zachowują się również stabilnie w pobliżu poziomów: 26,30 CZK za EUR oraz 268,0 HUF za EUR. Silnej aprecjacji podlega natomiast rumuński lej, którego kurs w stosunku do euro (EUR/RON) zszedł dziś w nocy pod poziom 4,1500, w okolice 6-miesięcznych minimów. Po tym, jak w grudniu Narodowy Bank Czech zaskoczył inwestorów decydując się na obniżkę stóp procentowych do rekordowo niskiego poziomu 1%, korona czeska zyskała potencjał do osłabienia. Ryzyko deprecjacji korony było i jest realne w szczególności względem walut krajów regionu o wyższych stopach i co najmniej tak samo silnych fundamentalnie gospodarkach ? na przykład względem złotego. Po wspomnianym kroku jednak czeskie władze monetarne powoli zaczęły sygnalizować zmianę nastawienia względem polityki pieniężnej. Dziś wiceprezes banku podał szacunkowy termin, w którym można spodziewać się pierwszych podwyżek kosztu pieniądza ? zdaniem M. Singera bank może zacząć podnosić stopy już w drugiej połowie bieżącego roku. Krok ten jest po części zabiegiem strategicznym, nakierowanym na niedopuszczenie do nadmiernego osłabienia krajowej waluty na fali spekulacji związanych z wysokimi różnicami stóp procentowych w regionie. Bank sygnalizując przyszłe zacieśnianie polityki pieniężnej, chce również wskazać na fakt, iż gospodarka jest na tyle stabilna, że można zacząć myśleć o podwyżkach. Dziś z Polski nie napłyną żadne istotne dane makroekonomiczne. Również z regionu nie poznamy zbyt wielu publikacji makro. O 9.00 z Czech napłynęły jedynie dane o saldzie na rachunku obrotów bieżących ? wyniosło ono w listopadzie 14,54 mld CZK, co jest wynikiem o prawie 3 mld CZK lepszym od prognoz. O 10.00 z Rumunii poznamy natomiast dane o sprzedaży detalicznej w listopadzie.
W ostatnich godzinach kurs EUR/USD konsolidował się w pobliżu 1,4400. Wczoraj chwilową presję wzrostową w notowaniach tej pary walutowej stworzyła publikacja zapisków z ostatniego posiedzenia amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Na spotkaniu tym dyskutowano m.in. na temat tego, czy należy już w I kw. br. kończyć programy wykupu aktywów powiązanych z rynkiem hipotecznym. Wskazano również, iż wychodzenie amerykańskiej gospodarki z kryzysu będzie dość wolne w porównaniu z ostatnimi głębszymi recesjami. Słowa te chwilowo osłabiły dolara.
Do czasu jutrzejszej publikacji oficjalnego raportu z amerykańskiego rynku pracy w notowaniach EUR/USD prawdopodobnie nie będziemy już obserwować silnych zmian. Wartość euro względem dolara wciąż porusza się w płaskim kanale wzrostowym będącym częścią formacji odwróconej flagi, dobrze widocznej na wykresie dziennym. Dolne ograniczenie tego kanału znajduje się obecnie nieco poniżej 1,4300, górne natomiast w pobliżu 1,4500. Dopiero wyjście z tego kanału da impuls do większego ruchu. Bardziej prawdopodobne wydaje się wybicie dołem. Z gospodarki strefy euro na rynek napłyną dzisiaj dane o sprzedaży detalicznej oraz odczyty indeksów nastrojów. Ponadto z Niemiec poznamy dynamikę zamówień w przemyśle. Wskaźniki te nie powinny jednak mieć zbyt dużego wpływu na kurs EUR/USD.
Dzisiaj przed godz. 8.00 obserwowaliśmy dynamiczny wzrost kursu USD/JPY z poziomu 92,15 w okolice 92,80. Impuls do tego ruchu dało wystąpienie nowego ministra finansów Japonii, N. Kana. Stwierdził on, że rząd powinien wspólnie z Bankiem Japonii podjąć działania, mające na celu doprowadzenia wartość jena do odpowiednich poziomów. Jego zdaniem korzystny dla przedsiębiorców będzie dopiero poziom 95,00 w notowaniach USD/JPY. Poprzedni minister finansów Japonii, który zrezygnował ze stanowiska z powodu problemów zdrowotnych nie opowiadał się aż tak zdecydowanie za osłabieniem jena. Słowa N. Kana oraz wcześniejsze wypowiedzi władz monetarnych i politycznych na temat działań ukierunkowanych na walkę z deflacją w Japonii mogą w najbliższym czasie tworzyć presję deprecjacyjną w notowaniach jena.
Dzisiaj o godz. 13.00 poznamy decyzję Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Pozostaną one prawdopodobnie na dotychczasowych poziomie. BoE również raczej nie dokona zmian w planie wykupu aktywów. Zmian tych uczestnicy rynku będą oczekiwać w lutym.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Na początku dzisiejszej sesji złoty kontynuuje umocnienie względem głównych walut. Po godz. 8.30 notowania EUR/PLN zeszły do poziomu 4,0650, a kurs USD/PLN zniżkował do 2,8000. Od początku nowego roku zyskują praktycznie wszystkie waluty naszego regionu ? trend aprecjacyjny wspierany jest przez lepsze nastroje inwestycyjne na giełdach i związany z tym wzrost apetytu na ryzyko wśród inwestorów. Wczoraj waluty takie jak złoty, korona czeska, czy forint zyskiwały dodatkowo po publikacji wskaźników PMI dla sektorów przemysłowych poszczególnych gospodarek. W Czechach i Polsce indeksy zdołały utrzymać się powyżej wartości 50 pkt, oddzielającej ekspansję od recesji. Na Węgrzech wskaźnik zanotował jednopunktową zwyżkę do poziomu 48,5 pkt, wciąż jednak nie przekraczając wspomnianej wcześniej wartości granicznej. Inwestorów niepokoją jednak problemy budżetowe w regionie. W niedzielę premier Czech ogłosił ostateczną wysokość deficytu budżetowego w 2009 r. Wyniósł on około 195 mld koron (10,6 mld dolarów), pięciokrotnie przekraczając cel, zakładany w pierwotnej formie ustawy budżetowej. Deficyt zaplanowany na bieżący rok wynosi 163 mld koron, zdaniem premiera jednak może on zostać skorygowany w górę, jeśli partie lewicowe będą forsować ustawy zwiększające wydatki ponad plan. Prezydent Czech zapowiedział jednak, iż nie podpisze żadnej ustawy, która mogłaby doprowadzić do wzrostu deficytu budżetowego powyżej zaplanowanych 163 mld CZK.
Problemy z deficytem powodują wzrost zadłużenia poszczególnych krajów. Na Węgrzech relacja długu do PKB wynosi ok. 80%, w Polsce może zbliżyć się w tym roku do progu ostrożnościowego na poziomie 55% PKB. Inwestorzy obawiają się, iż zagrożeniem dla poprawy w sektorze finansów publicznych mogą być tegoroczne wybory parlamentarne w większości krajów naszego regionu.
W trakcie wczorajszej sesji w notowaniach EUR/USD miała miejsce dość silna zwyżka. Zatrzymała się ona dopiero w pobliżu maksimów z minionego tygodnia, usytuowanych nieco poniżej 1,4460. W zahamowaniu tego wzrostu pomógł lepszy od prognoz odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego sektora przemysłowego. Wskaźnik ten w grudniu wzrósł do najwyższego poziomu od kwietnia 2006 r.
Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD zdołał wzrosnąć ponad poziom 1,4460. Nastąpił jednak szybki powrót pod tę wartość, który zanegował sygnał do wzrostów, wyemitowany przez jej wcześniejsze przebicie. Obecnie eurodolar czeka na rozstrzygnięcie. Większy ruch w notowaniach tej pary walutowej może przynieść dopiero zejście pod poziom 1,4400, bądź też zwyżka ponad 1,4460.
Do najważniejszych publikacji, jakie napłyną dzisiaj na rynek z największych gospodarek należy zaliczyć wstępny grudniowy odczyt inflacji konsumentów (HICP) ze strefy euro oraz listopadową dynamikę zamówień w amerykańskim przemyśle. Pierwszy z wymienionych wskaźników poznamy o godz. 11.00, drugi natomiast o 16.00. Prognozy zakładają, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych odnotowały w grudniu w Eurolandzie wzrosły o 0,9% r/r, co oznaczałoby zwyżkę najsilniejszą od I kw. 2009 r. Stosunkowo wysoki odczyt tego wskaźnika może stworzyć chwilową presję wzrostową w notowaniach EUR/USD. Wczoraj cena baryłki ropy Brent zdołała pokonać zeszłoroczne szczyty, usytuowane w pobliżu 80,00 USD. Dzisiaj kontynuuje zwyżkę. Przebicie wspomnianych maksimów daje potencjał do dalszych wzrostów. Zwłaszcza, że notowania surowca zachowują się obecnie zgodnie ze schematem obserwowanym w minionym roku, kiedy to po konsolidacji z której następowało fałszywe wybicie dołem, cena “czarnego złota” powracała do wzrostu i ustanawiała kolejne maksima. Ewentualna zwyżka wartości ropy przemawiać będzie za deprecjacją dolara, choć oddziaływanie to nie powinno być zbyt silne z uwagi na obserwowane w ostatnim czasie osłabienie korelacji. Wspomnianemu wzrostowi ceny surowca szkodzić może w najbliższym czasie fakt, iż powoduje on wyjście ponad wskazywany jako “optymalny” przez uczestników rynku przedział wahań 70,00-80,00 USD.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
"czarne złoto",
Czechy,
czk,
deficyt,
Euroland,
eurpln,
eurusd,
HICP,
odczyt inflacji konsumentów,
PMI,
Polska,
ropa Brent,
sektory przemysłowe,
usdpln,
ustawy budżetowe |
Po dynamicznym kilkugroszowym osłabieniu na początku wczorajszej sesji, złoty zdołał już odrobić straty, a nawet umocnić się w porównaniu z poziomami obserwowanymi w notowaniach EUR/PLN i USD/PLN wczoraj na otwarciu. Wartość euro zniżkował dziś rano w pobliże 4,2050 zł, a kurs dolara spadł poniżej 2,8500 zł. Wraz ze złotym umocniły się również pozostałe waluty regionu ? notowania EUR/HUF zniżkowały pod poziom 270,00, korona czeska natomiast odreagowała do 25,80 CZK za EUR. Wsparciem dla regionu jest fakt, iż pomimo wciąż niepewnej sytuacji na Łotwie, inwestorzy zaczęli już dyskontować pozytywne rozwiązanie całej sytuacji. Łotwa, by utrzymać ciągłość zagranicznej pomocy finansowej, musi w 2010 r. ograniczyć deficyt fiskalny do poziomu 8,5% PKB, a wydatki budżetowe o ok. 1 mld dolarów. Tamtejszy rząd zdołał jednak przeforsować cięcia wydatków o wartości ok. 700 mln dolarów i w ostatnich tygodniach próbował przekonać swoich pożyczkodawców (Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Komisję Europejską oraz Szwecję), że wystarczą one by ograniczyć przyszłoroczny deficyt budżetowy do wspomnianych rozmiarów. Kredytujący pozostali jednak nieugięci, w związku z czym Łotwa musi dokonać dodatkowych ograniczeń wydatków fiskalnych. To z kolei może być trudne ze względu na fakt, że największa partia kolacyjna, sprzeciwia się kolejnym cięciom budżetowym. Jak już jednak wspomniano, inwestorzy, spodziewają się pozytywnego rozstrzygnięcia tego impasu, co ma pozytywny wpływ na sentyment inwestycyjny w regionie. Złotego wspiera również zwyżkujący eurodolar, którego wartość oscyluje dzisiaj rano powyżej poziomu 1,4750. Dziś ponadto ruszyły zapisy na akcje spółki PGE, co dodatkowo powinno pomagać krajowej walucie. Ograniczony wpływ na złotego mogą mieć dzisiejsze dane dotyczące salda na rachunku obrotów bieżących w Polsce w sierpniu. Po ostatnim zaskakującym, ujemnym wyniku bilansu obrotów bieżących (-565 mln euro), dziś również oczekuje się ujemnego salda, jednak deficyt powinien być mniejszy niż w lipcu ? 162 mln euro.
Podczas wczorajszej sesji europejskiej kurs EUR/USD odnotował zwyżkę w okolice poziomu 1,4800. Ruch ten został wsparty przez wzrosty na giełdach Starego Kontynentu. M.in. dzięki publikacji lepszych od prognoz wyników za III kw. przez holenderską spółkę Philips główne indeksy w Europie zyskały ponad 1%. Niemiecki indeks DAX wzrósł do najwyższego poziomu od ponad roku. W trakcie notowań w Ameryce obserwowaliśmy już mniejsze zmiany kursu EUR/USD, prawdopodobnie z uwagi na to, że nie pracowały banki w Stanach Zjednoczonych. Dzisiejszą sesję europejską wartość euro względem dolara rozpoczęła w pobliżu poziomu 1,4770. Wciąż ma ona jednak potencjał do zwyżki przynajmniej w pobliże szczytów z września (okolice 1,4840). W dalszej części notowań wpływ na kurs tej pary walutowej może mieć odczyt indeksu instytutu ZEW z Niemiec. Będzie miał on miejsce o godz. 11.00. Z wartości tego indeksu inwestorzy próbują wnioskować, jak może wypaść, jeden z najbaczniej obserwowanych wskaźników ze strefy euro ? indeks Ifo z Niemiec. Dzisiaj poznamy również odczyt inflacji konsumentów z Wielkiej Brytanii. Notowania funta często dość silnie reagują na doniesienia z brytyjskiej gospodarki, dlatego też publikacja wspomnianego wskaźnika może dać impuls do większej zmiany wartości tej waluty. Jeśli inflacja okaże się niższa od oczekiwań, wzrośnie prawdopodobieństwo utrzymania stóp procentowych przez Bank Anglii na obecnym, niskim poziomie przez dłuższy czas, co powinno wywołać dalszą deprecjację funta. Dzisiaj o godz. 10.00 kurs GBP/USD kształtował się nieco powyżej wczorajszych dołków i wynosił 1,5760.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
czk,
deficyt budżetowy,
eur,
eurhuf,
eurodolar,
eurpln,
Komisja Europejska,
korona czeska,
międznarodowy fundusz walutowy,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
pomoc finansowa,
szwecja,
usdpln |
W czasie wczorajszej sesji mogliśmy obserwować kontynuację umocnienia złotego, dynamika aprecjacji polskiej waluty nie była jednak zbyt silna. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN osiągnęły swoje dzienne minima na poziomach odpowiednio: 4,1730 i 2,8300. Dzisiejsze notowania rozpoczynają się przy nieco wyższych kursach, zmienność jednak pozostaje niewielka. Po silnej aprecjacji, ustabilizowały się również notowaniach forinta. Na wartości traci natomiast korona czeska ? kurs EUR/CZK pokonał wczoraj poziom 25,60 i na początku dzisiejszej sesji oscylował poniżej 25,65 CZK za EUR. Z istotnych publikacji z regionu można jedynie wspomnieć o bilansie handlowym Czech, którego saldo zostało opublikowane dziś o godz. 9.00. Dane okazały się lepsze od oczekiwań, przewidujących nadwyżkę na rachunku handlowym wysokości 7,1 mld CZK ? sierpniowe saldo wyniosło bowiem +10,6 mld CZK. Publikacja ta przyczyniła się do lekkiego wyhamowania wspomnianej deprecjacji czeskiej waluty. W dalszej części dnia nastroje w regionie, w tym również na rynku złotego powinny pozostawać pod wpływem wydarzeń na globalnym rynku walutowym. Te jednak, biorąc pod uwagę wczorajsze zachowanie inwestorów, są trudne do przewidzenia. Reakcja rynku walutowego na wczorajszą zwyżkę indeksów giełdowych oraz wzrost cen surowców była bowiem bardzo umiarkowana. Notowania eurodolara zatrzymały się na poziomie 1,4750, co z kolei ograniczało umocnienie złotego względem głównych walut.
Jeśli podobna sytuacja utrzyma się również w czasie dzisiejszej sesji, polska waluta może podlegać konsolidacji wokół poziomów: 4,2000 w przypadku EUR/PLN oraz 2,8500 w przypadku USD/PLN. Możliwe jednak, iż rynek walutowy zareaguje z opóźnieniem na wczorajszą poprawę nastrojów ? eurodolar miałby wtedy szansę na ponowny wzrost w okolice wrześniowych szczytów, a to przełożyłoby się zapewne na zniżkę notowań EUR/PLN do wsparcia 4,1500.
Kluczowym wydarzeniem wczorajszej sesji na światowych rynkach był wzrost cen złota do najwyższego poziomu w historii. Za uncję kruszcu płacono ponad 1040 USD. Dzisiaj wartość złota kształtuje się w pobliżu tej wartości. Warto zauważyć, że w ślad za cenami kruszcu nie podążyły wczoraj notowania EUR/USD. Kurs tej pary walutowej konsolidował się w przedziale 1,4700-1,4760. Dzisiaj przed godziną 9.00 za euro płacono ok. 1,4715 USD. Takie zachowanie kursu tej pary walutowej może być przystankiem przed dalszą zwyżką. EUR/USD wciąż ma szanse na wzrost w kierunku wrześniowych szczytów usytuowanych w pobliżu 1,4840.
Z publikowanych dzisiaj danych makroekonomicznych wpływ na notowania eurodolara może mieć odczyt dynamiki zamówień w przemyśle z Niemiec, który poznamy o godz. 12.00. Godzinę wcześniej zostaną zaprezentowane finalne szacunki dynamiki PKB strefy euro w II kwartale. Szacunki te nie powinny jednak znacząco różnić się od wcześniejszego odczytu, dlatego też prawdopodobnie ich publikacja nie wywoła większej reakcji kursu EUR/USD.
Uwaga inwestorów skupiać się będzie również na pierwszych wynikach za III kw. z amerykańskich spółek, jakie napłyną dzisiaj na rynek. Sezon publikacji raportów kwartalnych tradycyjnie już rozpocznie koncern aluminiowy Alcoa. Podmiot ten swe wyniki przedstawi po sesji amerykańskiej, w związku z czym będą one miały wpływ na rynkową sytuacją dopiero w trakcie notowań w Azji. Jeśli przyniosą pozytywne zaskoczenie, na giełdach będziemy prawdopodobnie obserwować wzrosty, w ślad za którymi powinien podążyć kurs EUR/USD.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
Alcoa,
Azja,
Czechy,
czeska waluta,
czk,
eur,
eurczk,
eurpln,
koncern aluminiowy,
korona czeska,
notowania forinta,
polska waluta,
rynek walutowy,
usdpln |
Nowy tydzień na rynku złotego rozpoczął się umocnieniem polskiej waluty, którego główną przyczyną było osiągnięcie porozumienia pomiędzy Ministerstwem Skarbu oraz Eureko. Sesja przebiegała przy niewielkiej zmienności, a kurs EUR/PLN nie wychodził poza przedział 4,2000 ? 4,2200. Czynnikiem pozytywnym dla PLN była dzisiejsza wiadomość o zgodnej z kwartalnym planem podaży długu skarbowego, środowej aukcji dwuletnich obligacji Skarbu Państwa (o stałym oprocentowaniu i terminach wykupu od dnia 1 do dnia 31 października 2011). Wartość emisji szacuje się na 2,5-4,5 mld złotych. Ministerstwo Finansów poinformowało również o aukcji odkupu bonów skarbowych o terminie zapadalności do połowy grudnia i maksymalnej wartości 12,5 mld złotych. Wyniki przetargu nie będą miały prawdopodobnie większego wpływu na rentowność obligacji ze względu na krótki okres zapadalności bonów. Dzisiejsza sesja przyniosła natomiast osłabienie czeskiej korony. Traciła ona na wartości względem euro po wypowiedzi przewodniczącego Banku Centralnego Czech, który poinformował, że na wrześniowym posiedzeniu Banku dyskutowana była możliwość interwencji na rynku walutowym. Korona osłabiała się tym samym już czwartą sesję z rzędu, dochodząc do poziomu 25,50 CZK za EUR. Na rynku zagranicznym inwestorzy pozostawali dziś w oczekiwaniu na publikację wskaźnika ISM dla usług w Stanach Zjednoczonych, a kurs eurodolara poruszał się w wąskim przedziale 1,4600 ? 1,4650. Odczyt wyniósł 50,9 pkt i okazał się lepszy od oczekiwań na poziomie 50 pkt. Przekroczenie wartości 50 pkt (po raz pierwszy od czerwca ubiegłego roku) oznacza jednocześnie koniec recesji w amerykańskim sektorze usług. Notowania eurodolara nie zareagowały jednak znacząco na tą publikację.
Sporządzili:
Piotr Gregor
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
Bank Centralny Czech,
bony skarbowe,
czk,
dług skarbowy,
eur,
Eureko,
eurpln,
korona czeska,
Ministerstwo Finansów,
ministerstwo skarbu,
rynek walutowy,
rynek złotego,
Skarb Państwa,
Stany Zjednoczne,
wskaźnik ISM |