Dzisiejsze notowania głównej pary walutowej można podzielić na dwie fazy. W fazie pierwszej mieliśmy do czynienia ze spadkami, które rozpoczęły się w godzinach nocnych. Kurs w trakcie zniżki zszedł poniżej 1,3540. W godzinach popołudniowych rozpoczęła się faza druga ? wzrosty ? podczas, której kurs odreagował wcześniejszą zniżkę i wrócił do poziomu wczorajszego maksimum. Obecnie notowania eurodolara oscylują w okolicach górnej linii ograniczającej kanał spadkowy, w którym para porusza się od początku miesiąca. Z uwagi na udaną aukcję hiszpańskich obligacji skarbowych istnieje duża szansa na pokonanie tego oporu i trwałe wyjście ponad poziom 1,36. Taki scenariusz otwiera drogę do 1,37 gdzie znajdują się pierwsze ważne technicznie opory. Hiszpania pozyskała blisko 3,5 miliarda euro na dzisiejszej aukcji długu. Z tej kwoty, 2,5 miliarda euro przyniosła emisja 10-letnich obligacji, a resztę sprzedaż obligacji o terminie wykupu przypadającym na 2037 rok. Rentowność obligacji z terminem wykupu w 2020 roku wyniosła średnio 5,2 proc. Podczas poprzedniej aukcji dziesięciolatek, która miała miejsce w połowie grudnia ubiegłego roku, rentowność ukształtowała się na poziomie 5,446.O godzinie 14:30 poznaliśmy dane dotyczące inflacji konsumenckiej CPI oraz dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Wskaźnik zmiany cen wyniósł w styczniu 0,4 proc. w ujęciu miesięcznym przy prognozie na ten miesiąc na poziomie 0,3 proc. W ujęciu rocznym odczyt zgodnie z prognozą wyniósł 1,6 proc. Ilość wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła w tym tygodniu do 410 tys. wobec prognozowanych 400 tys. Złoty na dzisiejszej sesji europejskiej osłabiał się do głównych walut. Jedynie USD/PLN oparł się tej tendencji i po porannej zwyżce na tej parze kurs powrócił do spadków. Notowania powoli zbliżają się do minimów z godzin nocnych w okolicy 2,8670. Jednak w tym rejonie znajdują się szczyty z ubiegłego tygodnia, dlatego niedźwiedziom trudno będzie zepchnąć kurs poniżej tego wsparcia.
Sporządził:
Wojciech Pyrgies
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
aukcje hiszpańskie,
bezrobotni,
CPI,
euro,
główne waluty,
inflacja konsumencka,
inflacja konsumencka CPI,
notowania eurodolara,
obligacje skarbowe,
sesja europejska,
sprzedaż obligacji,
Stany Zjednoczone,
usdpln |
We wtorek umocnienie złotego względem euro zatrzymało istotne wsparcie 3,98, wyznaczone przez 200-sesyjną średnią ruchomą. Po nieudanej próbie przebicia tego ograniczenia kurs EUR/PLN wszedł w fazę wąskiej konsolidacji ponad jego poziomem. Dzisiaj bariera ta jest po raz kolejny testowana. Kurs zdołał nawet zejść nieco pod jej poziom. Wskazana średnia w mijającym roku przynajmniej przez kilka miesięcy ograniczała zmiany wartości euro względem złotego, dlatego również obecnie o jej szybkie, zdecydowane i trwałe przebicie może być dość trudno. Kurs USD/PLN nie zdołał wczoraj trwale przebić wsparcia na poziomie 2,96, co zaowocowało odreagowaniem ponad poziom 2,98. Zwyżkę kursu tej pary walutowej wspierał dynamiczny spadek eurodolara. W najbliższym czasie wartość dolara względem złotego może podjąć próbę powrotu ponad psychologiczną barierę 3,00. Wczoraj z Polski napłynęły nieco niższe od prognoz dane na temat inflacji konsumentów (CPI) w listopadzie. Dodatkowo zwiększyły one prawdopodobieństwo tego, iż stopy procentowe w naszym kraju nie zostaną podniesione w grudniu. Podwyżka natomiast wciąż jest możliwa w I kwartale. Oddalić jej perspektywę może ewentualny powrót obaw związanych z sytuacją w mniej rozwiniętych krajach strefy euro, bądź z drugiej strony większe umocnienie złotego. Dzisiaj będzie miała miejsce przerwa w publikacjach danych z Polski, jutro natomiast poznamy dynamikę wynagrodzeń i zatrudnienia, a w piątek produkcję przemysłową i inflację PPI.
Druga połowa wczorajszej sesji upłynęła pod znakiem dynamicznego spadku kursu EUR/USD. Inwestorzy jeszcze przed publikacją komunikatu FOMC realizowali zyski osiągnięte w trakcie wcześniejszych wzrostów. Spadkowi sprzyjał komunikat agencji S&P o obniżce perspektywy ratingu Belgii oraz publikacja lepszych od prognoz danych z USA o sprzedaży detalicznej. Po publikacji komunikatu FOMC zniżka była kontynuowana. Amerykańskie władze monetarne nie zaskoczyły ? nie zmieniły stóp oraz skali programu wykupu aktywów, wskazały na słabość rynku pracy i stabilne oczekiwania inflacyjne. Utrzymały również stwierdzenie, iż koszt pieniądza pozostanie w USA na niskim poziomie przez dłuższy czas. Wobec braku nieoczekiwanych stwierdzeń sprawa polityki pieniężnej w USA może w najbliższych tygodniach zejść nieco na drugi plan. Ponownie stałaby się ona istotna, jeśli z amerykańskiego rynku pracy na początku stycznia po raz kolejny napłynęłyby zaskakująco słabe dane. Na początku dzisiejszych notowań spadek eurodolara został pogłębiony. Kurs tej pary walutowej zdołał nawet zejść chwilowo pod poziom 1,3300. Wartość ta to najbliższe istotne wsparcie, kolejne usytuowane jest dopiero pod 1,3200. Presję spadkową w ostatnich godzinach w notowaniach EUR/USD stworzył komunikat agencji Moody?s o umieszczeniu ratingu Hiszpanii na liście obserwacyjnej z możliwością obniżki. Nastroje wokół tego kraju zaczynają niepokoić. Rentowności 10-letnich hiszpańskich obligacji skarbowych znajdują się już obecnie ponad poziomem z najostrzejszej fazy zawirowań wokół Irlandii. Trudno będzie o samoczynne zatrzymanie się tego wzrostu. Z uwagi na to, iż inwestorzy giełdowi będą chcieli utrzymać dobra wyniki za bieżący rok, obawy związane z tym krajem mogą jeszcze przed końcem 2010 r. nie oddziaływać zbyt silnie na poziom awersji do ryzyka na świecie (ewentualne próby ruchów wyprzedzających mogą mieć miejsce tuż przed końcem). Jednak już w styczniu mogą one przynieść pogorszenie nastrojów inwestycyjnych. Z podobną opóźnioną reakcją mieliśmy do czynienia w przypadku Irlandii, kiedy to dopiero ponad miesiąc po napłynięciu naprawdę niepokojących informacji związanych z tym krajem i po ponad dwóch tygodniach od rozpoczęcia dynamicznej zwyżki rentowności jego obligacji na światowych rynkach silniej wzrosła awersja do ryzyka. Zawirowania wokół Hiszpanii będą dobrym pretekstem do realizacji zysków na giełdach po ostatnich wzrostach. Korekta ta może być głębsza niż ostatnio ze względu na większą wagę Hiszpanii w gospodarce strefy euro, niż np. Irlandii. Należy pamiętać jednak, że kraj ten podjął zdecydowane działania oszczędnościowe, co daje szanse na to, że w dłuższym terminie wyjdzie na prostą. Z tego względu ewentualne zawirowania z nim związane nie powinny przynieść trwalszych zmian tendencji rynkowych, a jedynie wspomniane głębsze odreagowanie.
Dzisiejsza sesja, podobnie jak wczorajsza, obfitować będzie w istotne publikacje makro. Najistotniejszy będzie odczyt danych o produkcji przemysłowej z USA. Jeśli podobnie jak sprzedaż detaliczna wypadną one lepiej od prognoz, w notowaniach EUR/USD pojawi się dodatkowa presja spadkowa.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Belgia,
CPI,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
FOMC,
Hiszpania,
inflacja konsumentów,
inflacja PPI,
Irlandia,
obligacje skarbowe,
Polska,
produkcja przemysłowa,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
strefa euro,
umocnienie złotego,
usdpln,
złoty |
W ostatnich dniach w notowaniach złotego obserwowaliśmy dość duże wahania. Kurs USD/PLN pod koniec tygodnia znajdował się przez moment na poziomie o ponad 12 groszy wyższym niż na jego początku. Z kolei EUR/PLN najpierw ustanowił nowe półroczne minimum po czym odnotował wzrost o ok. 8 groszy. Wskazane zmiany nie doprowadziły jednak do zmiany sytuacji technicznej w notowaniach tych par walutowych. Kurs USD/PLN, mimo próby przebicia utrzymał się pod kluczowym oporem 2,9000, natomiast EUR/PLN pozostał w płasko nachylonym kanale spadkowym, choć testował jego dolne ograniczenie. Obecnie z punktu widzenia analizy technicznej wartość euro powinna notować stopniowy, powolny spadek w średnim terminie, z kolei w przypadku pary USD/PLN w krótszym okresie najbardziej prawdopodobna wydaje się szeroka konsolidacja w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie w notowaniach EUR/USD (w czwartek powstał w nich sygnał do większych spadków, został on już jednak zanegowany). Z punktu widzenia analizy fundamentalnej więcej czynników przemawia obecnie za umocnieniem złotego. Na skutek wzrostu poziomu inflacji i przy dość dużej sile gospodarki rosną oczekiwania uczestników rynku na podwyżkę stóp procentowych w naszym kraju. Przy ocenie szans na podjęcie tego typu decyzji przez RPP w najbliższym czasie pomocne powinny okazać się dane przedstawiane w przyszłym tygodniu z polskiej gospodarki. Poznamy bowiem szacunki zatrudnienia, wynagrodzeń, produkcji przemysłowej i przede inflacji konsumentów (CPI) w październiku. Odczyt ostatniego z wymienionych wskaźników jest szczególnie istotny w kontekście bardzo wysokiej prognozy jego wartości przedstawionej na początku bieżącego miesiąca przez Ministerstwo Finansów. MF oczekuje wyniku na poziomie 2,9 proc. r/r, czyli zdecydowanie powyżej celu inflacyjnego NBP ustalonego na 2,5 proc. Jeśli GUS potwierdzi w najbliższym tygodniu te szacunki, prawdopodobieństwo rychłej podwyżki stóp w naszym kraju istotnie wzrośnie. Warto zwrócić uwagę również na dane o wynagrodzeniach, które mogą wskazać, czy rynek pracy tworzy obecnie presję inflacyjną, czy też nie. Ponadto produkcja przemysłowa powinna dostarczyć dodatkowych wskazówek na temat tego, czy polska gospodarka wciąż jest w na tyle dobrej kondycji, by podwyżka stóp jej nie zaszkodziła. Z szacunków MF wynika, że tak, bowiem oczekuje ono wzrostu produkcji w październiku o ok. 9,5 proc.
W dobiegającym końca tygodniu uwaga inwestorów przesunęła się ze Stanów Zjednoczonych w kierunku rynków europejskich. Na pierwszy plan wysunęły się problemy finansowe Irlandii. Po okresie spokoju inwestorów ponownie zaniepokoiła słaba kondycja tego państwa, co zaowocowało wzrostem rentowności obligacji skarbowych do rekordowego poziomu 9 procent. Przy takim oprocentowaniu Irlandia może mieć problem z dalszym finansowaniem się poprzez pozyskiwanie pieniędzy z rynku. Przez cały mijający tydzień euro traciło na wartości sprowadzając kurs EUR/USD w piątek do poziomu 1,3575. Po zeszłotygodniowej decyzji Fed wielu inwestorów spodziewało się raczej dalszego osłabienia dolara, jednak presja deprecjacyjna w notowaniach wspólnej waluty okazała się znacznie silniejsza. Pokonany został nawet istotny poziom wsparcia czyli 1,3700, będący dolnym ograniczeniem kilkutygodniowej konsolidacji. Istotne wydarzenia miały miejsce na ostatniej sesji dobiegającego końca tygodnia. Na rynek napłynęły informacje sugerujące przydzielenie Irlandii pomocy finansowej od Unii Europejskiej. Pogłoski te wsparły notowania euro. Szybko jednak informacje te zostały zdementowane zarówno przez przedstawicieli rządu Irlandii jak i władz Unii Europejskiej. Jednak niepotwierdzenie tych doniesień nie spowodowało powrotu euro do trwalszego osłabienia. Odbicie w notowaniach eurodolara utrzymało się, a kurs powrócił powyżej poziomu 1,3700. W takiej sytuacji przełamanie tego wsparcia okazać się może jedynie fałszywym sygnałem do spadków. Sprawa Irlandii ma nieco mniejszy kaliber niż świeże jeszcze problemy greckiej gospodarki. Europejskie władze trzymają rękę na pulsie, podkreślając jednocześnie gotowość do działań jeśli będzie to konieczne. Napływ kolejnych informacji na rynek wskazujących na negocjacje pomiędzy Unią Europejską, a irlandzkim rządem zwiększają prawdopodobieństwo tego, że Irlandia otrzyma jednak pomoc finansową od UE. Być może decyzję tę poznamy już w ten weekend tak, aby inwestorzy mieli czas spokojnie ją przeanalizować. W mijającym tygodniu poznaliśmy również istotne dane makro z Chin. Inflacja w tym kraju w październiku wzrosła do poziomu 4,4 proc. r/r, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 4 proc. r/r. Dane te zrodziły spekulacje na temat szybszej podwyżki stóp procentowych i dalszego zaostrzania polityki pieniężnej. Tego typu działania mogą osłabić popyt na surowce ze strony Chin. W efekcie obserwować można było lekką przecenę na rynku metali, a na wartości traciły również waluty surowcowe tj. dolara australijski oraz dolar kanadyjski.
Z kolei szczyt państw grupy G-20 oraz dane makro z Eurolandu nie wywołały istotnego wpływu na rynek walutowy. Na szczycie G-20 zabrakło konkretnych decyzji, a wszelkie ustalenia mają charakter jedynie planów. Natomiast dane na temat dynamiki PKB strefy euro oraz samych Niemiec okazały się zgodne z oczekiwaniami.
Sporządzili:
Tomasz Regulski
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Chiny,
CPI,
dane makro,
dolar australijski,
dolar kanadyjski,
eurpln,
eurusd,
gospodarka grecka,
inflacja,
inflacja konsumentów,
Irlandia,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Niemcy,
notowania euro,
notowania eurodolara,
obligacje skarbowe,
osłabienie dolara,
PKB,
polityka pieniężna,
pomoc finansowa,
presja inflacyjna,
produkcja przemysłowa,
rynek akcji,
rynek europejski,
rynek metali,
rynek pracy,
rynek walutowy,
stopy procentowe,
strefa euro,
sytuacja techniczna,
UE,
Unia Europejska,
usdpln,
złoty |
Notowania złotego względem euro pozostawały wczoraj stosunkowo stabilne. Kurs EUR/PLN konsolidował się w wąskim zakresie 3,9250-3,9400. Dzisiaj w godzinach porannych podjął on próbę wyjścia górą z tego przedziału. Nawet jeśli próba ta się powiedzie, w najbliższych godzinach nie powinniśmy obserwować silniejszych zmian, bowiem inwestorzy będą wstrzymywać się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Powinniśmy ją poznać tradycyjnie we wczesnych godzinach popołudniowych. Ma ona szansę wpłynąć na notowania złotego, bowiem na rynku panuje duża niepewność odnośnie tego, co zrobi RPP. Głosy odnośnie tego, czy koszt pieniądza w naszym kraju zostanie podniesiony, czy też pozostanie na dotychczasowym poziomie są równomiernie podzielone zarówno wśród inwestorów, jak i prawdopodobnie wśród członków Rady. Taki podział wśród przedstawicieli RPP rysują ich ostatnie wypowiedzi. Ostatnio przybyło jednak kilka argumentów za podwyżką, które mogą skłonić ich do podniesienia kosztu pieniądza o 25 pb już dzisiaj. Obecnie kurs EUR/PLN choć znajduje się stosunkowo nisko, oddalony jest o kilkanaście groszy od szkodliwego według przedstawicieli polskich władz monetarnych poziomu 3,8000. Fakt ten tworzy pewną przestrzeń do podwyżki stóp. Jeśli rzeczywiście zostałaby ona dokonana, wartość euro względem polskiej waluty może odnotować zniżkę o kilka groszy. O przebicie październikowych minimów na poziomie 3,8900 będzie jednak prawdopodobnie dość trudno.
Kurs EUR/USD w trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej kontynuował wczorajszy spadek. Zszedł on do poziomu 1,3800. Ruch ten nie przyniósł jednak żadnych rozstrzygnięć w notowaniach euro względem dolara, bowiem nie doprowadził do wybicia z kilkunastodniowego, szerokiego przedziału wahań. Impuls do trwalszego spadku powstałby dopiero po przebiciu wsparcia na poziomie 1,3700. W najbliższym czasie kurs może zmierzać w kierunku tej wartości, jednak notowania EUR/USD będą prawdopodobnie pozostawać bez rozstrzygnięcia do czasu przyszłotygodniowego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Dzisiaj presję spadkową w notowaniach eurodolara stworzyły informacje przedstawione przez Wall Street Journal, z których wynika, że Fed w przyszłym tygodniu zdecyduje się na rozszerzenie programu wykupu amerykańskich obligacji skarbowych o kilkaset miliardów USD. Dolar po tych doniesieniach zyskał na wartości, ponieważ przedstawiona kwota rozczarowała nieco inwestorów. Ostatnio bowiem na rynku pojawiały się spekulacje, że skala wykupu może przekroczyć nawet 1 biliona USD. W najbliższym czasie mogą pojawiać się kolejne spekulacje na temat wspomnianego kwoty, co będzie powodować wzrost zmienności w notowaniach EUR/USD. W ostatnich godzinach kurs AUD/USD odnotował silny spadek. Dolar australijski znacznie się osłabił po publikacji nieco niższych od prognoz danych z Australii na temat inflacji konsumentów (CPI) w III kwartale. Dane te zmniejszyły nieznacznie szansę na rychłą podwyżkę stóp procentowych w tym kraju i przede wszystkim okazały się dobrym pretekstem do realizacji zysków po ostatniej zwyżce w okolice poziomu parytetu. W najbliższych godzinach spadek kursu AUD/USD może hamować dość silne pasmo wsparć 0,9650-0,9700. Dopiero przebicie tego ograniczenia dałoby sygnał do trwalszej zniżki. W dalszej części sesji z istotniejszych wskaźników napłyną jeszcze wstępne szacunki dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku oraz dane na temat sprzedaży nowych domów z USA.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
audusd,
australia,
CPI,
dolar australijski,
euro,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
inflacja konsumentów,
notowania eurodolara,
notowania złotego,
obligacje skarbowe,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
sesja azjatycka,
stopy procentowe,
Wall Street Journal,
wartość euro |
Złoty wczoraj dynamicznie zyskał na wartości. Kurs EUR/PLN wybił się dołem z obserwowanego od ponad miesiąca kanału wahań 3,9200-4,0000 i zszedł do poziomu 3,9000 ? najniższego od końca kwietnia. Jeszcze silniejszą zniżkę obserwowaliśmy w notowaniach USD/PLN, który spadając do 2,7700 ustanowił nowe tegoroczne minimum. Z punktu widzenia analizy technicznej kursy tych par walutowych zyskały potencjał do dalszego spadku o kilka groszy. Najbliższe istotne wsparcie dla kursu EUR/PLN to 3,8500, natomiast dla USD/PLN to 2,7000. Szczególnie warto zwrócić uwagę na zmiany, jakie dokonały się w notowaniach EUR/PLN. W ostatnich tygodniach kurs tej pary walutowej nie spadał, mimo pozytywnych nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach oraz dobrych danych napływających z polskiej gospodarki. Wczoraj jednak wreszcie uległ presji spadkowej, pod wpływem kilku istotnych czynników, które wystąpiły równocześnie. W notowaniach niektórych europejskich indeksów giełdowych (w tym również w przypadku WIG-u 20) zostały zdecydowanie przebite tegoroczne szczyty, co przemawia za kontynuacją dynamicznej zwyżki. Z Polski napłynęły wyższe od oczekiwań dane na temat inflacji konsumentów (CPI), który wskazują, iż Rada Polityki Pieniężnej w najbliższym czasie zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych (bardzo możliwe, że jeszcze w październiku). Dodatkową presję aprecjacyjną w notowaniach złotego mógł tworzyć popyt na polską walutę zgłaszany przez inwestorów zagranicznych w związku z zakupem pakietu akcji PGE od skarbu państwa. Ostatni z wymienionych czynników ma charakter krótkookresowy, z kolei pierwsze dwa powinny wspierać krajową walutę w nieco dłuższej perspektywie. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD zdołał przebić psychologiczną 1,4000 i dotarł w okolice 1,4100. Tym samym obserwowana obecnie fala wzrostowa zrównała się skalą z tą, która miała miejsce od czerwca do sierpnia. Analiza techniczna sugerowałaby w obecnym momencie korektę, jednak jak na razie uczestnicy rynku nie są skłonni do jej rozpoczęcia. Wobec takiej sytuacji, sygnałem do większej korekcyjnej zniżki byłoby dopiero przebicie 10-dniowej wykładniczej średniej ruchomej, która od kilku tygodni wyznacza tempo zwyżki. Dopóki kurs EUR/USD znajduje się ponad jej poziomem bardziej prawdopodobne pozostają dalsze wzrosty. Trudno doszukiwać się nowego, bezpośredniego impulsu fundamentalnego, który doprowadził do zwyżki kursu eurodolara ponad poziom 1,4000. Dolar amerykański wciąż traci na wartości na fali wzrostu oczekiwań na łagodzenie polityki pieniężnej w USA. Do czasu najbliższego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, które odbędzie się na początku listopada, w notowaniach USD może utrzymywać się presja deprecjacyjna. Niewykluczone jednak, że inwestorzy już na kilka dni przed tym wydarzeniem zdecydują się na realizację części zysków osiągniętych w ostatnich tygodniach.
Dzisiaj podaż dolara amerykańskiego nieznacznie mogła zostać zwiększona przez decyzję singapurskich władz monetarnych o pozwoleniu na umocnienie ich waluty. Inwestorzy nabywali dolara singapurskiego (w efekcie czego jego wartość wzrosła do najwyższego poziomu w historii), pozbywając się USD. Władze Singapuru tym samym odpowiedziały na apel MFW, by sztucznie nie hamować aprecjacji walut, bowiem takie działania mogą doprowadzić do wojny walutowej. Krok tego kraju zmniejsza prawdopodobieństwo interwencji Japonii na rynku walutowym. Mimo tego, że kurs USD/JPY ustanowił po raz kolejny nowe 15-letnie minima, Bank Japonii może wstrzymywać się z działaniami osłabiającymi jena, w obawie przed presją ze strony MFW.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
akcja PGE,
CPI,
dolar amerykański,
eurpln,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
indeks WIG,
Indeksy giełdowe,
inflacja konsumentów,
jen,
kurs eurodolara,
MFW,
polska gospodarka,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek walutowy,
sesja azjatycja,
Singapur,
Skarb Państwa,
stopy procentowe,
usdjpy,
usdpln,
złoty |
Złoty w ostatnich godzinach nieznacznie stracił na wartości ? kursy EUR/PLN oraz USD/PLN odnotowały zwyżkę o ok. 2 grosze odpowiednio w okolice 3,9700 oraz 2,8700. Sytuacja w notowaniach pierwszej z wymienionych par walutowych od ponad miesiąca pozostaje taka sama. Impuls do silniejszych zmian w jej przypadku dostarczy dopiero wybicie z przedziału wahań 3,9200-4,0000. Kurs USD/PLN obecnie testuję linię ponad miesięcznej fali spadkowej. Jeśli zostanie ona przebita, będziemy prawdopodobnie obserwować korektę wzrostową przynajmniej w okolice 2,9000. Za takim scenariuszem przemawia sytuacja panująca obecnie w notowaniach EUR/USD.
Impuls do wspomnianego osłabienia złotego dały spadki obserwowane na azjatyckich giełdach. Nastroje inwestycyjne na rynkach pogorszyły się po tym, jak na rynek napłynęła informacja, iż chińskie władze monetarne podwyższyły niektórym pożyczkodawcom wymogi odnośnie wysokości rezerw. Nerwowa reakcja na tego typu doniesienia wynika z faktu, iż w ostatnim czasie znacząco wzrosły oczekiwania na to, że polityka pieniężna w największych gospodarkach pozostanie w najbliższych miesiącach przynajmniej tak łagodna jak dotychczas. Oczekiwania te prawdopodobnie w kontekście większości krajów się sprawdzą. Takie informacje, jak te, które napłynęły dzisiaj na rynek powinny w najbliższych miesiącach należeć do rzadkości. Co prawda gospodarki wschodzące (np. Chiny) mogą nieznacznie zaostrzyć politykę pieniężną, jednak wobec tego, iż będzie ona pozostawać łagodna w krajach rozwiniętych (z powodu obaw o spowolnienie tempa ożywienia), nie należy spodziewać się radykalnych kroków. Z tego też względu informacje na temat polityki pieniężnej w największych gospodarkach w najbliższym czasie powinny raczej pozytywnie wpływać na sytuację na światowych giełdach, jak i w notowaniach złotego. W przypadku naszego kraju w najbliższych miesiącach możemy mieć do czynienia z niewielką podwyżką stóp. O tym jak szybko taki krok zostanie podjęty, zadecyduje prawdopodobnie projekcja inflacji NBP, którą poznamy pod koniec bieżącego miesiąca. Istotnych wskazówek mogą również dostarczyć publikowane jutro dane z Polski na temat inflacji konsumentów (CPI) we wrześniu. Ministerstwo Finansów zakłada wzrost tego wskaźnika do poziomu 2,3 proc. r/r. Jeśli zwyżka ta faktycznie będzie miała miejsce, presja na szybką podwyżkę stóp w naszym kraju istotnie wzrośnie. Dzisiaj z Polski o godz. 14.00 poznamy dane na temat salda na rachunku obrotów bieżących w sierpniu. Szacunki te są istotne w kontekście oceny tego, jak może wypaść w III kw. wskaźnik PKB dla Polski. Wydaje się jednak, że nawet deficyt na rachunku przekraczający 1 mld EUR, nie powinien popsuć prawdopodobnie dobrych danych o wzroście naszej gospodarki w ostatnich trzech miesiącach. Kurs EUR/USD zdołał pokonać dzisiaj linię wyznaczającą ostatnią dynamiczną falę wzrostową. Przebicie tego ograniczenia otwiera drogę do głębszej korekty spadkowej. Nie można wykluczyć zniżki nawet w okolice poziomu 1,3500. Sygnał spadkowy zostanie potwierdzony po przebiciu 10-dniowej wykładniczej średniej ruchomej, która w ostatnim miesiącu wyznaczała tempo wzrostów. Znajduje się ona obecnie w pobliżu 1,3800. Kolejne istotne wsparcie usytuowane jest na 1,3700. Uwaga inwestorów wciąż skupia się wokół możliwych kolejnych działań Rezerwy Federalnej w ramach prowadzonej przez ten bank polityki pieniężnej. Uczestnicy rynku z uwagą śledzą wystąpienia przedstawicieli Fed, które mogą dostarczyć istotnych wskazówek. Wczoraj miało miejsce jedno z takich wystąpień. J. Yellen zbyt wiele wskazówek nie dostarczyła, zwróciła jednak uwagę na to, że utrzymująca się w USA łagodna polityka pieniężna może zachęcać przedsiębiorców do podejmowania nadmiernego ryzyka. Słowa te można odebrać jako nieco bardziej ?jastrzębie? od ostatnich wypowiedzi, nie zmieniły one jednak istotnie oczekiwań rynkowych. Większy wpływ na te oczekiwania powinny mieć publikowane dzisiaj w godzinach wieczornych zapiski z ostatniego posiedzenia FOMC. Jeśli zdecydowanie wskażą one na planowane przez amerykańskie władze monetarne dodatkowe działania łagodzące politykę pieniężną, wcześniejsze sygnały spadkowego w notowaniach EUR/USD mogą zostać zanegowane. Niewielki wpływ na kurs EUR/USD będzie prawdopodobnie miała zaplanowana na dzisiaj aukcja greckich 6-miesięcznych bonów skarbowych o wartości 900 mln EUR. Aukcja ta wskaże, czy po tym, jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy zapewnił, iż jest gotowy na przedłużenie programu pomocowego dla Grecji, zaufanie do tego kraju wzrosło. Istotnym wydarzeniem makro będzie dzisiaj również publikacja danych z Wielkiej Brytanii na temat inflacji konsumentów (CPI) oraz o handlu zagranicznym. Funt zwykle bardzo silnie reaguje na dane z brytyjskiej gospodarki, dlatego też inwestorzy posiadający pozycję w tej walucie powinni o godz. 10.30 mieć się na baczności. Kurs GBP/USD po nieudanej próbie przebicia kluczowego oporu na poziomie 1,6000, obecnie konsoliduje się wokół 1,5900. Istotne pasmo wsparć, którego przebicie może dać impuls do silniejszej korekty spadkowej to 1,5850-1,5870.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bony skarbowe,
Chiny,
CPI,
eurpln,
eurusd,
FOMC,
funt,
giełdy azjatyckie,
handel zagraniczny,
inflacja konsumentów,
inflacja NBP,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Bank Polski,
notowania złotego,
polityka pieniężna,
Polska,
USA,
usdpln,
Wielka Brytania,
złoty |
Złoty umocnił się wczoraj względem dolara na fali silnego wzrostu kursu EUR/USD. Para USD/PLN przebiła istotne wsparcie na poziomie 3,0400, co daje jej potencjał do większej zniżki. Jej celem w najbliższym czasie mogą stać się minima z sierpnia usytuowane w pobliżu 2,9800. Na wykresie dziennym USD/PLN widoczna jest formacja głowy z ramionami. Przebita już została linia szyi. Formacja ta daje potencjał do spadku nawet do 2,9000.
Notowania EUR/PLN pod koniec wczorajszej sesji testowały kluczowe wsparcie na poziomie 3,9200. Dzisiaj test ten jest kontynuowany. Pokonanie wspomnianej bariery otworzyłoby drogę do większego umocnienia złotego względem euro. Prawdopodobieństwo przebicia wzrosło, by jednak dokonało się ono, niezbędny może okazać się impuls ze strony największych giełd, które wczoraj konsolidowały się w pobliżu poziomów poprzedniego zamknięcia. Ich silniejszy wzrost powinien sprawić, że kurs EUR/PLN zejdzie pod poziom 3,9200.
Wczoraj z naszego kraju zostały przedstawione dane na temat inflacji konsumentów (CPI) w sierpniu. Odczyt tego wskaźnika okazał się nieco niższy od prognoz. Przy okazji jego publikacji na rynek napłynęło kilka interesujących wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej. A. Glapiński stwierdził, że RPP powinna działać zdecydowanie i już teraz dokonać podwyżki stóp o więcej niż 25 pb. Przeciwnego zdania jest inny przedstawiciel Rady A. Zielińska-Głębocka, według której obecnie nie ma wyraźnego uzasadnienia do wzrostu stóp. Jednorazowa podwyżka kosztu pieniądza w Polsce jeszcze w bieżącym roku wydaje się możliwa, jednak o tym, czy zostanie ona dokonana prawdopodobnie październikowa projekcja inflacji publikowana przez NBP.
Wydarzeniem dzisiejszej sesji azjatyckiej była interwencja japońskich władz na rynku jena. Zdecydowały się one na zahamowanie aprecjacji swojej waluty, która szkodziła gospodarce. Na skutek interwencji, której wartość według pogłosek rynkowych mogła przekroczyć 100 mld JPY (1,21 mld USD), kurs USD/JPY odnotował dynamiczny wzrost spod poziomu 83,00 ponad 85,00. Minister finansów Japonii powiedział, że jeśli zajdzie taka potrzeba, mogą zostać podjęte kolejne tego typu działania. Obawy przed interwencją prawdopodobnie sprawią, że w najbliższym czasie kurs USD/JPY nie powróci w okolice ustanowionych jeszcze dzisiaj nowych 15-letnich minimów pod poziomem 83,00.
Wczoraj dolar amerykański tracił na wartości. Jego osłabienie szczególnie było widoczne w notowaniach EUR/USD. Kurs tej pary walutowej przebił kluczowy opór na poziomie 1,2920, co dało impuls do dalszego dynamicznego wzrostu ponad psychologiczną barierę 1,3000. Dzisiaj obserwujemy niewielkie odreagowanie tego ruchu, do którego w pewnym stopniu mogły również przyczynić działania japońskich władz monetarnych (za sprzedawane jeny kupowały one prawdopodobnie dolary). Eurodolar zachowuje jednak potencjał do dalszej zwyżki, bowiem najbliższy istotny opór w jego notowaniach to dopiero szczyt z początku sierpnia usytuowany w okolicy 1,3340.
Wczoraj silne zmiany obserwowaliśmy również w notowaniach złota. Cena uncji kruszcu ustanowiła nowy historyczny szczyt przekraczając poziom 1270 USD. Warto zauważyć, że tak istotnych zmian nie wywołał żaden konkretny silny impuls fundamentalny. Fakt ten rodzi ryzyko, iż wspomniane ruchy nie będą trwałe. Za trwalszymi zmianami przemawia jednak analiza techniczna.
W najbliższych godzinach kluczowym wydarzeniem makroekonomicznym będzie publikacja danych z USA na temat produkcji przemysłowej w sierpniu. Poznamy je o godz. 15.15. Warto również zwrócić uwagę na rozpoczynające się dzisiaj w amerykańskim Kongresie 2-dniowe spotkanie, na którym zostanie wypracowane stanowisko USA w kontekście polityki kursowej Chin. Według amerykańskich władz wartość juana wciąż jest zbyt niska, co zaburza równowagę w handlu. Nie wykluczają one w związku z tym, przy braku dobrej woli ze strony Chin, działań odwetowych.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
CPI,
dolar amerykański,
działania odwetowe,
euro,
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
gospdoarka,
inflacja,
inflacja konsumentów,
Japonia,
japońskie władze,
jpy,
juan,
koszt pieniądza,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
podwyżka stó,
polityka kursowa Chin,
Polska,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
sesja azjatycka,
spadek,
USA,
usdjpy,
usdpln,
złoty |
Wczoraj notowania złotego umocniły się po raz kolejny w okolice wsparcia na poziomie 3,9200 zł za euro. Póki co wartość ta skutecznie powstrzymuje silniejsze umocnienie krajowej waluty. Biorąc pod uwagę pogorszenie nastrojów w czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej oraz słabszy sentyment na początku notowań w Europie, pokonanie tego poziomu w kolejnych godzinach wydaje się mało prawdopodobne.
Dziś z Polski poznamy m.in. dane o inflacji konsumentów CPI. Oczekuje się, iż wzrosła ona w sierpniu do 2,1 proc. r/r z 2,0 proc. miesiąc wcześniej. Wzrost byłby zgodny z przewidywaniami Narodowego Banku Polskiego, iż tempo wzrostu cen w Polce osiągnie minimum w lipcu, po czym zacznie rosnąć.
Wciąż bez rozstrzygnięcia pozostają dyskusje w ramach Komisji Trójstronnej w sprawie płacy minimalnej. Wczoraj związkowcy i pracodawcy nie zdołali dojść do porozumienia. Oznacza to, iż wysokość płacy minimalnej na przyszły rok określi rząd. Będzie to nie mniej niż 1386 zł brutto, czyli ok. 5,5 proc. więcej niż w bieżącym roku.
Wczorajsza sesja w Europie oraz Stanach Zjednoczonych przyniosła poprawę nastrojów inwestycyjnych pod wpływem dobrych danych z Chin oraz informacji o nowych regulacjach bazylejskich dla europejskiego sektora bankowego.
W czasie sesji azjatyckiej mogliśmy natomiast obserwować pogorszenie sentymentu i wzrost awersji do ryzyka. Indeksy zachowywały się dość niezdecydowanie, większość jednak zniżkowała. Przed silniejszą wyprzedażą inwestorów powstrzymała ostatnia seria dobrych danych z chińskiej gospodarki. Również na rynku walutowym mogliśmy obserwować sygnały, świadczące o wzroście awersji do ryzyka. Notowania franka szwajcarskiego względem dolara zwyżkowały do najsilniejszego poziomu od 9 miesięcy, a kurs USD/CHF zbliżył się do psychologicznego poziomu 1,0000. W stosunku do euro szwajcarska waluta również pozostaje silna ? notowania EUR/CHF utrzymują się poniżej wartości 1,3000. Kurs USD/JPY zniżkował dzisiaj w nocy do nowych 15-letnich minimów. Zniżka ta została jeszcze pogłębiona rano, po tym jak na rynek napłynęła informacja o wyborze na lidera rządzącej Partii Demokratycznej dotychczasowego premiera Nato Kana. Wcześniej inwestorzy liczyli się z możliwością zwycięstwa Ichiro Ozawy ? jego wybór na przewodniczącego oznaczałby najprawdopodobniej zmianę na stanowisku premiera. Jen umocnił się, ponieważ N. Kan znany jest ze swojego wstrzemięźliwego podejścia do interwencji na rynku walutowym (I. Ozawa natomiast jest bardziej skłonny bronić jena przed nadmiernym umocnieniem). Praktycznie bez wpływu na rynek pozostała dzisiejsza rewizja dynamiki produkcji przemysłowej z Japonii. Wskaźnik ten został zredukowany w drugim oczycie z 0,3 proc. m/m do -0,2 proc. m/m.
W dalszej części dnia na rynek napłynie sporo publikacji makroekonomicznych. Poznamy m.in. odczyt produkcji przesyłowej z Eurolandu (publikacja ta została przesunięta z wczoraj) oraz indeksu nastrojów ZEW z Niemiec ? obydwie publikacje będą miały miejsce o godz. 11.00. Ponadto o godz. 14.30 opublikowana zostanie dynamika sprzedaży detalicznej z USA.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
CPI,
eurchf,
euro,
Euroland,
Europa,
europejski sektor bankowy,
frank szwajcarski,
gospodarka chińska,
indeks ZEW,
inflacja konsumentów,
krajowa waluta,
Narodowy Bank Polski,
nastroje inwestycyjne,
NBP,
Niemcy,
notowania złotego,
Partia Demokratyczna,
płaca minimalna,
Polska,
publikacja makroekonomiczna,
rynek walutowy,
sesja azjatycka,
sprzedaż detaliczna,
Stany Zjednoczone,
szwajcarska waluta,
USA,
usdchf,
usdjpy |
Złoty na początku wczorajszej sesji nieco się osłabił, później jednak zdołał odrobić poranne straty. Wzrost kursu EUR/PLN zatrzymał opór na poziomie 3,9600. Dopóki wartość euro względem złotego pozostaje pomiędzy istotnymi barierami 3,9200 oraz 3,9600 najbardziej prawdopodobna wydaje się jej konsolidacja.
Kurs GBP/PLN powrócił w ostatnich dniach ponad przebite na początku września istotne wsparcie na poziomie 4,7500. Tym samym zanegowane zostały wcześniejsze sygnały do większego spadku. W najbliższym czasie kurs tej pary walutowej powinien konsolidować się w przedziale 4,7500-4,9200. Dopiero wyjście z tego kanału prawdopodobnie nada kierunek wartości funta względem złotego w średnim terminie. Osłabienie złotego wyhamowało wczoraj po tym, jak na światowe giełdy powróciły wzrosty. Warto zauważyć, że prym w zwyżce wiódł w środę warszawski parkiet. Indeks WIG20 zakończył sesję ponad 2-procentowym wzrostem. Przebił on istotne opory usytuowane na poziomach 2480 oraz 2500 pkt., co otwiera mu drogę do wzrostu do szczytu z sierpnia (okolice 2550 pkt), a być może nawet do tegorocznych maksimów (okolice 2600 pkt). Światowe parkiety, mimo wczorajszej zwyżki wciąż nie dostarczają jednoznacznych sygnałów dla notowań polskiej waluty.
Przedstawione wczoraj z naszego regionu dane nie miały jednoznacznego wydźwięku, co dodatkowo osłabiło ich wpływ na notowania polskiej (który zwykle i tak nie jest zbyt duży). Dane o PKB Czech za II kw. zrewidowano w górę, ponadto lepiej od prognoz wypadł odczyt stopy bezrobocia z tego kraju. Inwestorów zawiodła jednak dynamika wzrostu produkcji przemysłowej na Węgrzech. Dzisiaj z ważniejszych danych z regionu poznamy jedynie sierpniową inflację CPI z Czech.
W środę w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy próbę odreagowania wtorkowego spadku. Korekta nie okazała się jednak zbyt silna ? zniosła mniej niż 40 proc. ostatniego ruchu spadkowego. Wartość euro względem dolara zdołała dotrzeć do poziomu 1,2760. Dzisiaj ok. godz. 8.30 kształtowała się ona już jednak w pobliżu 1,2700. Przyszłość notowań tej pary walutowej jest wciąż nierozstrzygnięta, bowiem pozostają one pomiędzy kluczowymi barierami 1,2600 oraz 1,2920. Dopiero przebicie jednej z nich nada bardziej zdecydowany kierunek eurodolarowi. W krótkim terminie nieco bardziej prawdopodobne wydaje się przetestowanie niższego z wymienionych ograniczeń. Wczoraj notowania euro względem dolara nieco wsparła dość udana aukcja portugalskiego długu. W najbliższych dwóch dniach kraje strefy euro nie będą już sprzedawać obligacji, kilka aukcji odbędzie się natomiast w przyszłym tygodniu. Zmiany poziomu zaufania do strefy euro są obecnie jednym z głównych czynników, decydujących o notowaniach pary EUR/USD. Potwierdza to m.in. wtorkowa zniżka wywołana przez wzrost obaw o kondycję europejskiego sektora bankowego. W środę wieczorem opublikowany został raport o stanie amerykańskiej gospodarki zwany Beżową Księgą Fed. Jego wydźwięk nie był zbyt optymistyczny. Wskazał on na fakt, iż w ostatnich dwóch miesiącach tempo ożywienia w amerykańskiej gospodarce uległo widocznemu spowolnieniu. Choć zaznaczono przy tym, że nie ma jeszcze objawów nawrotu recesji, to jednak wspomniane słowa pozwalają sądzić, że dane o PKB Stanów Zjednoczonych za III kw. wypadną dość słabo. Notowania EUR/USD zachowują się ostatnio jednak jak barometr nastrojów rynkowych, wobec czego takie oczekiwania nie oznaczają, że w najbliższym czasie czeka nas duża fala osłabienia dolara. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny nie jest już tak bogaty, jak wczorajszy. Warto zwrócić uwagę na komunikat po posiedzeniu Banku Anglii, zwłaszcza, jeśli nie będzie on jedynie informował o decyzji w sprawie stóp, która wydaje się przesądzona (w obecnym i kilku najbliższych miesiącach koszt pieniądza w Wielkiej Brytanii będzie prawdopodobnie pozostawał bez zmian). Komunikat ten zostanie przedstawiony o godz. 13.00.
Poznaliśmy już dzisiaj dane z australijskiego rynku pracy. Zarówno szacunki zmiany zatrudnienia, jak i stopy bezrobocia wypadły lepiej od prognoz co wsparło notowania dolara australijskiego. Kurs AUD/USD testuje dzisiaj istotny opór usytuowany w pobliżu 0,9200. Jego przebicie otworzy drogę do wzrostu w kierunku tegorocznych szczytów, usytuowanych w okolicy poziomu 0,9400.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
anglia,
audusd,
australia,
CPI,
Czechy,
dolar,
europejski sektor bankowy,
eurpln,
eurusd,
funt,
gbppln,
indeks WIG20,
inflacja,
notowania dolara,
notowania euro,
PKB,
polska walita,
produkcja przemysłowa,
sektor bankowy,
Stany Zjednoczone,
wartość funta,
złoty |
Wczorajszy wzrost kursu EUR/PLN zatrzymał poziom 3,9100. Dzisiaj kurs tej pary walutowej kształtuje się już w pobliżu 3,8900. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie powróci on do obserwowanej w minionym tygodniu konsolidacji. Negatywne nastroje inwestycyjne, które szkodziły wczoraj polskiej walucie, złagodniały. Zadecydowały o tym m.in. dobre wyniki za I kw. amerykańskiego banku Citigroup, wysoki odczyt indeksu wskaźników wyprzedzających (LEI) z USA oraz zmniejszenie się obaw związanych z oskarżeniami o oszustwo banku Goldman Sachs. Amerykańskie indeksy giełdowe zdołały poniedziałkową sesję zakończyć na plusie. Również na początku dzisiejszych notowań na europejskich parkietach obserwujemy niewielkie wzrosty. O sytuacji na światowych giełdach w najbliższych godzinach może decydować odczyt indeksu ZEW z Niemiec oraz wyniki za I kw. kilku dużych amerykańskich spółek (przed sesją w USA raport kwartalny przedstawi m.in. amerykański bank Goldman Sachs oraz Coca-Cola). Inwestorzy oczekują również na doniesienia na temat tego, kiedy zostanie odblokowany ruch lotniczy nad Europą. Z najnowszych informacji wynika, że od dzisiaj będzie on stopniowo wznawiany. Jeśli wiadomość ta się potwierdzi, negatywna presja na giełdach powinna ulec dalszemu złagodzeniu. Ponowne uspokojenie sytuacji na światowych parkietach oddala perspektywę większego osłabienia złotego. Dzisiaj z Polski o godz. 14.00 poznamy dane na temat dynamiki produkcji przemysłowej w marcu. Oczekuje się wysokiego odczytu tego wskaźnika na poziomie 9,6% r/r. Choć o bezpośredni wpływ tych danych na notowania złotego może być dość trudno, to jednak jeśli faktycznie wypadną one dobrze, polska waluta nie powinna tracić na wartości. Oprócz wspomnianego wskaźnika z naszego kraju zostanie dzisiaj również przedstawiona marcowa inflacja producentów (PPI). W trakcie wczorajszej sesji w USA i na początku dzisiejszej w Azji w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy odreagowanie. Zatrzymał je jednak istotny opór 1,3500. Nieudana próba przebicia tej bariery potwierdza potencjał eurodolara do spadku. Pierwszym celem dla jego notowań powinien stać się poziom 1,3400. Dzisiaj o godz. 10.00 wartość euro względem dolara kształtowała się na poziomie 1,3480. Utrzymująca się w notowaniach EUR/USD presja spadkowa jest niezmiennie związana ze ?sprawą grecką?. Dzisiaj przeprowadzona zostanie aukcja greckich 13-tygodniowych bonów o wartości 1,5 mld EUR, Dostarczy ona wskazówek na temat tego, czy Grecja może w najbliższym czasie liczyć na spadek kosztu pozyskiwania finansowania z rynku. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że wysoki poziom tego kosztu zmusi greckie władze do aktywacji pakietu pomocy od Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Kwestia ta może zostać poruszona na spotkaniu władz Grecji z przedstawicielami UE, ECB i MFW, które prawdopodobnie odbędzie się jutro (pierwotnie miało się ono odbyć w poniedziałek, jednak uniemożliwił je paraliż transportu lotniczego). Na rynku pojawiły się pogłoski, że prezesa Bundesbanku A. Weber poinformował niemieckie władze polityczne, iż Grecja może od UE potrzebować większego wsparcia, niż obecnie zakładane 30 mld EUR. Przedstawiciele Niemiec w ostatnim czasie należeli do największych przeciwników udzielania pomocy Grecji, stąd też ewentualne decyzje o zwiększaniu pakietu będą zależały przede wszystkim od nich. Prawdopodobnie dopóki Grecja nie zdecyduje się na aktywację wsparcia od UE i MFW w notowaniach euro będzie utrzymywać się negatywna presja. Z publikowanych dzisiaj danych wpływ na kurs EUR/USD będzie miał prawdopodobnie jedynie indeks ZEW z Niemiec (poznamy go o godz. 11.00). Z kolei na parę GBP/USD dość silnie może oddziaływać przedstawiany o godz. 10.30 marcowy odczyt inflacji konsumentów (CPI) z Wielkiej Brytanii. Dzisiaj rano na rynku pojawiły się pogłoski, że dynamika wzrostu cen towarów i usług w brytyjskiej gospodarce może okazać się wyższa od dotychczasowych prognoz, co wywindowało kurs GBP/USD z poziomu 1,5290 ponad 1,5360. Najbliższy istotny opór w notowaniach tej pary walutowej usytuowany jest w pobliżu 1,5400.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie indeksy giełdowe,
Azja,
bank amerykański,
bank Goldman Sachs,
ceny towarów,
ceny usług,
Coca Cola,
CPI,
ecb,
euro,
Europa,
eurpln,
eurusd,
gbpusd,
gospodarka brytyjska,
Grecja,
indeks ZEW,
inflacja konsumentów,
inflacja producentów,
LEI,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania złotego,
osłabienie złotego,
Polska,
polska waluta,
ppi,
transport lotniczy,
UE,
Unia Europejska,
USA |