Wczorajsza sesja na rynku eurodolara po raz kolejny pokazała, że kurs głównej pary walutowej w największym stopniu reaguje na doniesienia dotyczące dalszego kierunku polityki pieniężnej w strefie euro. Nawet zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie nie przekłada się na umocnienie amerykańskiej waluty wobec euro. Kurs EUR/USD, wciąż utrzymuje się w szerokiej konsolidacji 1,3470-1,3750. Wczorajsze wypowiedzi członków ECB na temat gotowości do walki z inflacją poprzez podnoszenie stóp procentowych, jeśli zajdzie taka potrzeba umocniły euro wobec dolara o blisko 1,3 proc. Ruch ten kontynuowany był również dziś we wczesnych godzinach porannych. Na początku handlu w Europie notowania eurodolara kształtowały się w okolicach poziomu 1,3730. Przełamanie, któregoś z ograniczeń konsolidacji stanowiłoby silny sygnał przemawiający za zajęciem odpowiedniej pozycji. W trakcie dzisiejszej sesji eurodolar może testować górną bandę przedziału wahań, czyli poziom 1,3750. W przypadku przełamania tego ograniczenia kolejny ważny opór stanowić będzie dopiero szczyt z początku lutego, czyli 1,3850. Trwające zawirowania na Bliskim Wschodzie w coraz większym stopniu niepokoją inwestorów z punktu widzenia zagrożenia wystąpienia szoku naftowego. Ciąg dalszy zwyżek cen ropy naftowej hamowałby postępujące ożywienie w globalnej gospodarce, zwiększając jednocześnie presje inflacyjną. Wzrost cen powodowany przez czynniki kosztowe utrudnia władzom monetarnym skuteczną walkę z inflacyjną. Z kolei czynnikiem, który w największym stopniu wpływa w ostatnim czasie na kurs złotego jest zbliżająca się decyzja RPP w sprawie stóp procentowych. Jeszcze do niedawna w szczególności po ostatnich danych na temat wzrostu inflacji dość powszechnie oczekiwano podwyżki stóp procentowych. Jednak ostatnie ?gołębie? wypowiedzi członków RPP istotnie ograniczyły prawdopodobieństwo podniesienia kosztu pieniądza, co z kolei negatywnie wpłynęło na wartość złotego. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej notowania EUR/PLN po raz kolejny przetestowały poziom 3,9750 i także tym razem pokonanie tego oporu okazało się nieudane. Początek dzisiejszych notowań w Europie na rynku złotego przebiegał pod znakiem lekkiego odrabiania ostatnich strat. Notowania EUR/PLN spadły w okolice 3,9550. O godzinie 10:00 opublikowane zostały istotne dane z krajowej gospodarki. Sprzedaż detaliczna wzrosła w styczniu jedynie o 5,8 proc. r/r, oczekiwano zwyżki o 8,7 proc. r/r. Z kolei stopa bezrobocia wzrosła w styczniu do 13 proc., oczekiwano 12,9 proc. Spadek dynamiki sprzedaży detalicznej oznaczający słabszy popyt konsumpcji stanowić może kolejny argument przemawiający za brakiem podwyżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP. Złoty jednak nie zareagował istotnie na dzisiejszą publikację. Najprawdopodobniej notowania EUR/PLN utrzymają się dziś w szerokiej konsolidacji 3,9300- 3,9750.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bliski wschód,
ceny ropy naftowej,
decyzja RPP,
euro,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
gospodarka globalna,
handel,
inflacja,
kurs złotego,
notowania eurodolara,
notowania eurpln,
polityka pieniężna,
Rada Polityki Pienieżnej,
rynek eurodolara,
Rynek walut,
rynek złotego,
sesja eurodolara,
stopy procentowe,
strefa euro |
Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy, pomimo optymistycznego początku, ostatecznie zakończyły w okolicach poziomów poprzedniego zamknięcia. Indeks Dow Jones spadł o 0,09%, S&P 500 zyskał 0,04%, natomiast wartość technologicznego indeksu Nasdaq nie uległa zmianie. Początkowo notowania w USA wspierane były przez dane makro jakie napłynęły z tamtejszej gospodarki. Raport ADP wskazał na spadek zatrudnienia w prywatnym sektorze pozarolniczym w USA o 20 tys., co w porównaniu z poprzednim odczytem na poziomie -60 tys. po rewizji jest istotną poprawą. Lepiej od prognoz wypadł indeks ISM dla usług, który wyniósł w lutym 53 pkt. Wzrost notowań eurodolara przełożył się na zwyżkę cen ropy naftowej, a to z kolei pociągnęło w górę akcję spółek energetycznych. W drugiej części sesji nastroje wśród inwestorów zostały pogorszone przez publikację cyklicznego raportu zwanego Beżową Księgą, rotacyjnie przygotowywanego przez jeden z dwunastu Banków Rezerwy Federalnej. Wynika z niego, że sytuacja w gospodarce USA ulega systematycznej poprawie jednak tempo ożywienia nie jest wystarczające, aby zachęcić przedsiębiorstwa do zwiększania zatrudnienia. W efekcie amerykańskie giełdy zeszły w okolice poziomów poprzedniego zamknięcia. Indeks S&P 500 po raz kolejny nie zdołał zakończyć dnia powyżej oporu 1120 pkt. Dzisiejszą sesję azjatycką giełdy zakończyły w przeważającej większości na minusach. Inwestorzy w dalszym ciągu pozostają ostrożni przed jutrzejszą publikacją danych z USA. Tokijski indeks Nikkei 225 zniżkował o 1,05%, a presję spadkową na notowania spółek eksporterów w dalszym ciągu wywiera umacniający się wobec dolara jen. Znaczny spadek zanotowała giełda w Szanghaju (-2,38%) pod wpływem sygnałów jakie napłynęły z Ludowego Banku Chin. Stwierdzono, że chińskie władze monetarne powinny zwrócić szczególną uwagę na presję cen, co zrodziło obawy o dalsze zaostrzanie polityki monetarnej. Na dzisiejszej sesji europejskiej obserwować można mieszane nastroje wśród inwestorów. Lekko na wartości tracą spółki energetyczne, w ślad za oddającą cześć wczorajszych zysków ceną ropy naftowej. Dziś uwaga inwestorów skupiać będzie się na decyzjach BoA oraz ECB ws. stóp procentowych oraz publikacji danych na temat zamówień w USA.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie giełdy,
Beżowa Księga,
BoA,
ceny ropy naftowej,
chińskie władze monetarne,
ecb,
Europejski Bank Centralny,
Gospodarka,
indeks Dow Jones,
indeks ISM,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
Ludowy Bank Chin,
ropa naftowa,
sektor pozarolniczy,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
Szanghaj,
USA |
Miniony tydzień na rynku surowców przebiegał interesująco ze względu na pojawiające się dywergencje pomiędzy różnymi towarami. Sytuacja ta jest również istotna z punktu widzenia notowań eurodolara, gdyż istnieje szansa, że któryś z rynków wyprzedza ruch na tej parze walutowej. Cena ropy naftowej w dalszym ciągu pozostaje w konsolidacji poniżej poziomu 80 USD za baryłkę. Jednocześnie na wykresie notowań tego surowca widoczna jest formacja trójkąta, a obecnie cena “czarnego złota” znajduje się w okolicach górnego ograniczenia tej figury. Kierunek wybicia zdeterminować może dalsze ruch ceny ropy. Bez przekonania zachowuje się także kurs EUR/USD, który nie jest w stanie ustanowić nowych szczytów i praktycznie porusza się w przedziale z dołu ograniczonym linią trendu wzrostowego natomiast od góry poziomem 1,5000. W minionym tygodniu notowania ropy naftowej przebywały w przedziale 76-79 USD za baryłkę. Na początku tygodnia ceny “czarnego złota” rosły pod wpływem informacji o zamknięciu części amerykańskich rafinerii znajdujących się w Zatoce Meksykańskiej z powodu huraganu Ida. W związku z tym zagrożeniem moce przerobowe rafinerii zostały ograniczone o 30%. Według szacunków ogłoszonych we wtorek przez American Petroleum Institute (API) zapasy surowca zwiększyły się w ubiegłym tygodniu o 1,2 mln baryłek. Z kolei według prognoz IEA w przyszłym roku popyt na ropę zwiększy się o 82,6 mln baryłek dziennie w reakcji na lepsze od oczekiwań wstępne dane z Ameryki Północnej i rosnący popyt w nienależących do OPEC państwach Azji i Bliskiego Wschodu. Do spadku cen ropy w okolice dolnego ograniczenia przedziału wahań przyczyniły się opublikowane dane rządowej amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej według, której zapasy ropy i produktów ropopochodnych w USA wzrosły silniej, niż oczekiwano. Zwiększenie się zapasów ropy o 1,8 mln baryłek i zapasów benzyny o 2,5 mln baryłek świadczy o tym, że popyt nadal jest słaby. W zeszłym tygodniu ceny miedzi także zachowywały się względnie stabilnie, poruszając się wąskim kanale wahań. Czynnikiem wspierającym ceny miedzi była informacja, że chilijski koncern Codelco zwiększył opłaty za fracht i ubezpieczenie dostaw dla konsumentów z Azji. Jest to suma, która jest dodawana do wartości miedzi, ustalana na różnych poziomach dla konkretnych odbiorców. Koncern podał także, że odnotowuje ciągły wzrost sprzedaży metalu do Chin, Indii oraz Korei Południowej co jest najlepszym dowodem, na to jak silnie region ten się rozwija. Uwzględniając także obecne szybkie tempo wzrostu w Chinach stwierdzić można, że w dalszym ciągu popyt ze strony tego kraju będzie istotnym czynnikiem wspierającym ceny miedzi. W zeszłym tygodniu cena złota poruszała się w przedziale 1100-1120 USD za uncję. Na początku obecnego tygodnia notowania tego kruszcu wystrzeliły w górę, odnotowując nowy historyczny rekord na poziomie 1143 USD za uncję. Wraz ze zwyżką notowań złota coraz bardziej realny staje się poziom 1300 USD za uncję, będący poziomem docelowym w przypadku realizacji formacji odwróconej głowy z ramionami dobrze widocznej na interwale tygodniowym. Rosnący popyt na złoto prawdopodobnie wynika z poszukiwania przez inwestorów alternatywy dla rynku akcji ze względu na obawy o wystąpienie głębszej korekty. Niepokoić może także dywergencja pomiędzy wzrostowym rynkiem tego kruszcu, a pozostającą w konsolidacji ceną ropy i eurodolarem.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
"czarne złoto",
Agencja Informacji Energetycznej,
American Petroleum Institute,
Ameryka Północna,
amerykańskie rafinerie,
API,
Azja,
baryłka,
bliski wschód,
cena czarnego złota,
cena ropy naftowej,
ceny miedzi,
ceny ropy naftowej,
chilijski Coddelco,
Chiny,
eurodolar,
eurusd,
fracht,
huragan Ida,
IEA,
Indie,
koncern Codelco,
konsolidacja,
Korea Południowa,
moce przerobowe,
OPEC,
produkty ropopchodne,
ropa,
ropa naftowa,
rynek akcji,
rynek surowców,
sprzedaż metalu,
ubezpieczenia dostaw do konsumentów,
usd,
wartość miedzi,
Zatoka Meksykańska |
Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na minusach. Indeks Dow Jones spadł o 0,91%, S&P 500 o 1,03%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,83%. Zarówno DJIA jak i S&P 500 znajdują się w okolicy istotnych poziomów. Zbliżają się do linii długoterminowego trendu spadkowego, jak również do linii 50% zniesienia rozpoczętej w 2007 fali spadkowej. Trwałe pokonanie tych poziomów otwiera drogę do dalszych wzrostów. Jednak uwzględniając także niepewną sytuację na eurodolarze widać, że wspomniane poziomy będą stanowiły bardzo silny opór. Negatywnie na rynek oddziaływał spadek ceny ropy naftowej pod wpływem obaw o przyszły popyt na ten surowiec. Wsparciem dla rynku był natomiast spadek liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych do poziomu 502 tys. Odczyt ten świadczy o stopniowej poprawie sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Wsparciem dla spółek technologicznych okazała się lepsza od oczekiwań publikacja wyniku kwartalnego spółki Applied Materials (-3,25%). Dzisiejszą sesję giełdy azjatyckie zakończyły w większości na minusach. Jedynie giełdzie chińskiej udało sie utrzymać wzrosty. Tokijski indeks Nikkei 225 spadł o 0,35%, ciągnięty w dół przez spółki hutnicze pod wpływem spadku cen metali nieżelaznych. Giełda w Szanghaju wzrosła natomiast o 0,46%. Dzisiejszą sesję parkiety europejskie rozpoczęły w mieszanych nastrojach. Pozytywnie na rynek wpłynęła informacja o gotowości spółek British Airways oraz Iberia do połączenia się. Indeksy europejskie ciągną jednak w dół walory banków. Rano poznaliśmy dynamikę niemieckiego PKB, która wyniosła w trzecim kwartale 0,7% k/k, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 0,8% k/k, w związku z czym nie wywarła on większego wpływu na rynek.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
bezrobotni,
British Airways,
ceny ropy naftowej,
eurodolar,
Iberia,
indeks DIJA,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
niemieckie PKB,
PKB,
popyt,
ropa naftowa,
rynek pracy,
spółka Applied Materials,
surowiec,
Szanghaj,
USA,
Wall Street |
Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na minusach. Indeks Dow Jones spadł o 0,50%, S&P 500 o 0,62%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,59%. Zniżki głównych indeksów dokonały się pod wpływem gorszych od prognoz danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Okazały się one ważniejsze dla inwestorów niż publikacje lepszych od oczekiwań rezultatów kwartalnych z kilku amerykańskich spółek. Po prezentacji swoich wyników za trzeci kwartał na wartości traciły Coca-Cola (-1,31%) oraz DuPont(-2,17%). Obie spółki odnotowały wprawdzie zysk netto większy niż zakładano, jednak nie wykazały poprawy w kwestii przychodów. Z kolei wzrost zanotowała spółka Caterpillar (+3,04%) wykazując zysk na akcję wysokości 0,64 centów, czyli ponad 10 razy więcej niż prognozowano. Wzrost odnotowywały także akcje Apple (4,69%) po tym jak spółka dzień wcześniej zaprezentowała zysk netto oraz przychody lepsze od oczekiwań. Dziś poznamy wynik kwartalny m.in. banku Morgan Stanley oraz spółki Boeing. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej dominowały spadki głównie pod wpływem negatywnych danych makro z USA i tamtejszych zniżek na giełdach. Tokijski indeks Nikkei 225 zakończył dzień tuż pod kreską tracąc jedynie 0,03%. Część inwestorów wstrzymuje się z transakcjami w oczekiwaniu na kolejne publikacje wyników kwartalnych z japońskich spółek oraz dane makro z Chin. Dzisiejszą sesję giełdy europejskie rozpoczęły w większości od wzrostów. Najsilniej na wartości zyskują walory banków oraz spółek energetycznych pod wpływem ciągle utrzymującej się na wysokim poziomie ceny ropy naftowej. W przeciwieństwie do większości rynków ze Starego Kontynentu WIG 20 rozpoczął dzień na minusie.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Surowce | Tagged:
amerykańskie spółki,
Apple,
Boeing,
Caterpillar,
ceny ropy naftowej,
Coca Cola,
dane makro,
DoPont,
Dow Jones,
Morgan Stanley,
Nasdaq,
Nikkei,
rynek energetyczny,
S&P500,
Stary Kontynent,
Wall Street,
WIG20 |
Miniony tydzień na rynku surowców przebiegał pod znakiem wzrostu cen głównych towarów. Ruch ten w dużej mierze dokonał się pod wpływem zwyżkującego kursu eurodolara, który na zakończenie tygodnia zbliżył się do poziomu 1,4800. Notowania ropy naftowej rozpoczęły tydzień od spadku w okolice poziomu 66 USD za baryłkę, który dokonał się w reakcji na negatywne dane makro z USA. Opublikowane na początku października dane z amerykańskiego rynku pracy ciągle pokazują, że sytuacji nie ulega poprawie. Dodatkowo wielkość zamówień w amerykańskim przemyśle spadła we wrześniu o 0,8% m/m, co podważyło nadzieje na trwałe ożywienie w gospodarce. Nastroje wśród inwestorów szybko uległy odwróceniu po odczycie indeksu ISM dla usług, który wypadł lepiej od oczekiwań i wyniósł 50,9 pkt. Sektor usług odpowiada za 70% PKB Stanów Zjednoczonych, a wartość indeksu powyżej 50 pkt. oznacza, że sektor ten przechodzi z fazy recesji do fazy ekspansji. Informacje te przełożyły się na zwyżkę ceny ropy o ponad 4%. W kolejnych dniach ceny ropy naftowej wsparte zostały przez słabnącego dolara, w którego uderzyły spekulacje, że państwa eksportujące ropę naftową rozważają zastąpienia dolara koszykiem walut w handlu ?czarnym złotem?. Szybko jednak informacje te zostały zdementowane m.in. przez przedstawicieli Arabii Saudyjskiej oraz Rosji. Rządowa agencja EIA podała, że zapasy ropy naftowej rosną, co zwiększyło obawy o poziom popytu ze strony Stanów Zjednoczonych, które są największym konsumentem paliw na świecie. Na te informacje notowania ropy zareagowały spadkiem w okolice 67 USD. Pod koniec tygodnia Międzynarodowa Agencja Energetyki podwyższyła swoją prognozę popytu na ropę na pozostałą część tego roku i rok 2010. Jednak informacja ta została już uwzględniona w obecnych cenach ?czarnego złota?. Na zakończenie tygodnia cena ropy naftowej kształtowała się w okolicach poziomu 70 USD za baryłkę. Na początku zeszłego tygodnia ceny miedzi rosły wspierane przez osłabiającego się dolara oraz informacje o spadku zapasów tego surowca w magazynach monitorowanych przez Londyńską Giełdę Metali. Cena miedzi praktycznie przez większość tygodnia odnotowywała wzrosty, radząc sobie nadzwyczaj dobrze, biorąc pod uwagę fakt, że rynki w Chinach były zamknięte ze względu na trwający tam kilkudniowy okres świąteczny. Cena tego metalu zaczęła lekko zniżkować na zakończenie tygodnia kiedy to na rynek powróciły obawy o faktyczny stan popytu na miedź. Miniony tydzień na rynku złota obfitował w emocje. Cena tego kruszcu od początku tygodnia silnie zyskiwała na wartości, pokonując wpierw poziom historycznego maksimum, poczym ustanowiła nowy rekord na w okolicach 1060 USD za uncję. Końcówka tygodnia przebiegała pod znakiem stabilizacji cen złota w okolicach poziomu 1050 USD. Tak znacznego wzrostu nie można uzasadnić jedynie osłabienie amerykańskiej waluty. Wprawdzie zagrożenie inflacyjne w USA ciągle istniej, jednak biorąc pod uwagę obecne wskaźniki oraz decyzję Fed o stopniowym wycofywaniu pakietów stymulujących z gospodarki, ryzyko pojawienia się nagłego wzrostu cen maleje. Z tego tez względu najbardziej przekonującym wytłumaczeniem ostatnich wzrostu wydaje się być poszukiwanie przez inwestorów alternatywy dla rynku akcji w obawie przed pojawieniem się korekty na światowych giełdach.
Na rynku surowców rolnych sytuacja wygląda interesująco w przypadku soi. Według najnowszych prognoz uprawy soi w Brazylii w przyszłym roku powinny sięgnąć rekordowo wysokich poziomów. Brazylia jest drugim po USA największym producentem tego zboża, a spadające ceny kukurydzy zachęcając farmerów do przejścia na uprawę soi. Ceny kukurydzy spadają, gdyż niższe ceny ropy naftowej zmniejszają popyt na etanol produkowany z jej nasion. Ponadto uprawom soi sprzyjają także korzystne warunki meteorologiczne m.in. utrzymujące się w niektórych obszarach Brazylii opady deszczu, znacznie przekraczające średnią.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
"czarne złoto",
agencja EIA,
amerykanski przemysl,
amerykański rynek pracy,
arabia saudyjska,
baryłka,
baryłka ropy,
brazylia,
cena ropy,
ceny kukurydzy,
ceny ropy naftowej,
główne towary,
indeksy ism,
kurs eurodolara,
międzynarodowa agencja eneretyczna,
PKB,
Rosja,
sektor usług,
Stany Zjednoczne,
uprawa soi,
uprawy rolne,
USA,
usługi |
Ubiegły tydzień na rynku finansowym przebiegał pod znakiem intensywnych wzrostów na światowych giełdach, które były pochodną powrotu nadziei wśród inwestorów na szybkie wyjście z recesji. Globalne nastroje istotnie wpłynęły na sytuację na rynku surowców. Od początku ubiegłego tygodnia cena ropy naftowej wzrosła o około 9%, przekraczając poziom 70 dolarów za baryłkę. Cena ?czarnego złota? rosła w pierwszej części tygodnia na fali zwyżek na rynkach kapitałowych, jednak silniejsze wzrosty były ograniczane przez przekonanie wśród części inwestorów, że na rynku utrzymuje się nadpodaż tego surowca. W kolejnych dniach notowania ropy uległy lekkiemu osłabieniu po opublikowanych przez American Petroleum Institute danych, z których wynika, że zapasy tego surowca w USA wzrosły o 3,1 mln baryłek, podczas gdy rynek oczekiwał spadku o 2,1 mln. Na wysokich poziomach pozostają także globalne zapasy ropy. Według Międzynarodowej Agencji Energii zapasy ?czarnego złota? w krajach uprzemysłowionych wystarczą obecnie, by zaspokoić 62,5 dnia konsumpcji, czyli około 10 dni więcej niż wynosi poziom uważany za odpowiedni. W drugiej części tygodnia obserwować można było gwałtowniejszy wzrost cen ropy naftowej, który dokonał się w dużej mierze za sprawą lepszych od oczekiwań publikacji danych, dotyczących sprzedaży domów na amerykańskim rynku wtórnym, które zwiększyły nadzieje na rychłe ożywienie gospodarcze. W całym omawianym okresie istotnego wpływu na notowania tego surowca nie wywarł kurs eurodolara, który poruszał się w przedziale wahań 1,4160-1,4260.
Wzrosty na światowych giełdach wywarły również istotny wpływ na rynek miedzi. Nadzieje na szybkie wyjście globalnej gospodarki z kryzysu, a tym samym na wzrost zapotrzebowania na surowce, wspierały ceny tego metalu. W środku ubiegłego tygodnia kurs miedzi zanotował 9-miesięczne maksimum. Według części inwestorów obecny wzrost cen metalu nie jest poparty trwałym popytem, a potwierdzeniem tego mógł być wzrost zapasów miedzi w magazynach Londyńskiej Giełdy Metali. Czynniki te spowodowały, że notowania tego metalu uległy lekkiemu osłabieniu. Jednak lepszy od oczekiwań odczyt indeksu PMI dla przemysłu i usług strefy euro oraz indeksu nastrojów gospodarczych instytutu Ifo dały na zakończenie minionego tygodnia bodziec do kontynuacji wzrostu cen. Ponadto część uczestników rynku uważa, że w kolejnych miesiącach popyt z Chin będzie w dalszym ciągu istotnym czynnikiem wspierającym ceny miedzi.
Obserwowane w ostatnim czasie wzrosty cen złota były pochodną osłabiającego się kursu dolara oraz dużego zaangażowania w ten rynek funduszy inwestycyjnych. W minionym tygodniu notowania tego metalu poruszały się w przedziale wahań 945-960 dolarów za uncję. Sytuacja ta była spowodowana przez konsolidację kursu eurodolara oraz słabnące zainteresowanie tym rynkiem ze strony dużych instytucji finansowych. Negatywnie oddziałuje również malejący popyt ze strony sektora jubilerskiego. Pozytywny wpływ na notowania złota wywarła natomiast publikacja danych z amerykańskiego rynku nieruchomości, które rzuciły trochę optymizmu na rynek. Wzrost nadziei na szybsze wyjście z kryzysu doprowadził jednocześnie do wzrostu obaw wśród inwestorów o możliwość wystąpienia inflacji w długim terminie, a to skłoniło część uczestników rynku do zakupu złota jako formy zabezpieczenia się przed wzrostem cen. Na początku obecnego tygodnia kurs tego kruszcu zbliżył się do istotnego poziom oporu 960 dolarów za uncję, odbijając się jednak szybko od tej granicy wraz ze spadkiem kursu EUR/USD.
Wzrost wartości zanotowało również srebro, którego cena w zeszłym tygodniu zwyżkowała, dochodząc na początku obecnego do poziomu 14,05 dolarów za uncję. Wzrost notowań tego metalu wiąże się głównie z rosnącym popytem inwestycyjnym, który w ostatnim czasie uległ podwojeniu stanowiąc obecnie 5,7% całego rynkowe zapotrzebowania. Spadł jednocześnie udział popytu przemysłowego do 94%. Wzrost popytu inwestycyjnego wiąże się również z rosnącą liczbą nowych produktów inwestycyjnych zabezpieczonych srebrem.
Część funduszy inwestycyjnych rozszerza swoją ofertę produktową o instrumenty oparte również na innych metalach tj. platyna i pallad. Popyt na te metale ze strony instytucji finansowych ogranicza ich podaż na rynku m.in. dla producentów samochodów, którzy stanowią około 60% całego zapotrzebowania na platynę. To z kolei w oczywisty sposób prowadzi do wzrostu ich cen.
Sytuacja na rynku produktów rolnych wygląda interesująco ze względu na łagodne w tym roku lato. Od połowy lipca widoczny jest trend spadkowy cen pszenicy powodowany przez dużą podaż tego zboża na globalnych rynkach oraz słaby popytu na amerykańską pszenicę, która dla wielu zagranicznych odbiorców jest zbyt droga. Spadki odnotowują również ceny kukurydzy, w przypadku której przewiduje się, że tegoroczne uprawy ze względu na dotychczasowe umiarkowane temperatury mogą okazać się rekordowo wysokie. Znacząca podaż produktów rolnych powoduje, że Chiny mają problem ze skutecznym przeprowadzeniem aukcji sprzedaży soi oraz kukurydzy, których cen są odbierane przez rynek jako za wysokie. Chiny, aby zwolnić miejsce w swoich rezerwach na nowe zbiory będą musiały albo obniżyć cenę albo wprowadzić subsydia.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe | Tagged:
"czarne złoto",
Agencja Energii,
American Petroleum Institute,
baryłka,
cena ropy naftowej,
ceny ropy naftowej,
ceny surowców,
Chiny,
eurusd,
instytucje finansowe,
Londyńska Gieła Metali,
metal,
Międzynarodowa Agencja Energii,
popyt,
rynek finansowy,
sprzedaż domów,
Surowce,
surowce wskaźnik PMI,
USA |
Wczorajszą sesję giełdy w USA zakończyły na plusie. Na rynku w dalszym ciągu widoczny jest optymizm i wiara w rychłe wyjście z kryzysu. Z opublikowanych wczoraj danych, czwarty raz z rzędu zanotowano wzrost sprzedaży domów. Jednocześnie inwestorzy szybko przeszli do porządku dziennego nad rozczarowującymi informacjami o spadku liczby wniosków o kredyty hipoteczne do poziomu najniższego od 7 miesięcy. Pozytywny wpływ na indeksy miał lepszy od oczekiwań odczyt indeksu ISM dla przemysłu, którego wartość w czerwcu wzrosła do 44,8 pkt. z 42,8 pkt. w maju. Kluczowym poziomem dla tego wskaźnika jest zbliżająca się wartość 50 punktów, powyżej której sytuacja w przemyśle interpretowana jest jako ekspansja. Dalsze wzrosty zostały ograniczone przez oczekiwania na dzisiejsze dane na temat bezrobocia. Na wartości traciły walory producentów samochodów po słabych danych, dotyczących sprzedaży aut. Zniżkowały również akcje spółki Wal-Mart po tym, jak firma zdecydowała się zwrócić część środków finansowych pochodzących z planu opieki zdrowotnej Obamy.
W Europie dominowały wczoraj wzrosty. Na wartości zyskiwały głównie akcje spółek wydobywczych i energetycznych wraz z rosnącymi cenami metali i ropy naftowej. Dzisiejszą sesję giełdy na Starym Kontynencie rozpoczęły spadkami, a sytuacja uległa odwróceniu, gdyż dziś spadkom przewodzą rosnące wczoraj spółki surowcowe w ślad za zniżkującymi cenami ?czarnego złota?.
Indeks Nikkei 225 spadł dziś o 0,64%, co jest wyrazem ostrożności inwestorów przed publikacjami danych z USA. Na giełdzie w Seulu również odnotowywano spadki, którym przewodziły stocznie oraz spółki energetyczne, osłabiające się wraz ze zniżkującymi cenami ropy naftowej.
Informacjami, które mogą istotnie wpłynąć na nastroje rynkowe będzie dzisiejsza publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. W kolejnych tygodniach z kolei kluczowe będą prezentacje wyników kwartalnych spółek.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka | Tagged:
ceny metali,
ceny ropy naftowej,
indeks ISM,
indeks Nikkei,
kredyty hipoteczne,
Obama,
rynek pracy,
Seul,
spółka Wal-Mart,
sprzedaż domów,
USA |
Wczorajszą sesję giełdy w USA zakończyły na minusie. Indeks S&P 500 spadł o 0,85%, Dow Jones o 0,97%, a Nasdaq o 0,49%. Pomimo spadkowego końca miesiąca, w ciągu całego kwartału indeksy te odnotowały największe wzrosty od czasu 1998 roku. S&P 500, Dow Jones oraz Nasdaq w drugim kwartale wzrosły odpowiednio o :15%, 11% oraz 20%. Na wczorajsze pogorszenie nastrojów wśród inwestorów wpływ miała publikacja indeksu zaufania konsumentów Conference Board, którego wielkość okazała się gorsza od oczekiwań. Słabszy sentyment inwestycyjny w USA był również wynikiem zniżkujących walorów spółek paliwowych, tracących w ślad za obniżającą się ceną ropy naftowej.
Dzisiejszą sesję w Tokio indeks Nikkei 225 zakończył spadkiem o 0,19%. Największy udział w spadkach miały spółki Orix Corp oraz All Nippon Airways, które traciły na wartości po informacji, że mają one zamiar wyemitować nowe akcje. Negatywnie na tokijską giełdę wpłynęła również publikacja indeksów Tankan dla japońskiego przemysłu i usług za II kwartale, które okazały się gorsze od oczekiwań. Koreański indeks KOSPI wzrósł o 1,5% wspierany przez pozytywne dane na temat krajowego eksportu oraz produkcji przemysłowej Chin.
Na wczorajszej sesji w Europie dominowały spadki,a indeksy były ciągnięte w dół głównie przez banki i spółki energetyczne. Te drugie osłabiały się wraz ze zniżkującą ceną ropy naftowej, której kurs w spadł wczoraj o 3%. Dzisiejszą sesję większość giełd w Europie rozpoczęła wzrostami. Zwyżkujące z powrotem ceny ropy i metali mogą wspierać sektor paliwowy i wydobywczy. Na początku sesji WIG 20 również odnotowywał wzrosty, zbliżając się do kluczowego poziomu 1900 pkt. Istotny wpływ na globalny sentyment inwestycyjny będą miały rozpoczynające się dziś serie publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe | Tagged:
All Nippon Airways,
amerykański rynek pracy,
ceny metali,
ceny ropy,
ceny ropy naftowej,
Chiny,
Conference Board,
Dow Jones,
Europa,
europejskie parkiety,
indeks KOSPI,
indeks S&P500,
indeks WIG,
indeksy Tankan,
japoński przemysł,
koreański indeks,
Nasdaq,
Orix Corp,
produkcja przemysłowa,
ropa naftowa,
rynek pracy,
segment inwestycyjny,
USA |