Rynki finansowe, w tym rynek walutowy odczuły dziś wyraźnie obchody Dnia Prezydenta w USA, które przełożyły się na zmniejszenie płynności i zmienności. Przedział wahań EUR/USD zawierał się pomiędzy 1,3650 a 1,3710. Najważniejszymi informacjami, które napłynęły na rynki były odczyty indeksów PMI dla sektora usług oraz sektora przemysłowego głównych gospodarek strefy euro (Niemcy, Francja) oraz całego Eurolandu. Pomimo wzrastających oczekiwań dane pobiły konsensus rynkowy. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Indeksu IFO mierzącego zaufanie przedsiębiorców niemieckich do rodzimej gospodarki. Rynek oczekiwał publikacji na poziomie 110,3 punktów, a odczyt przybrał wartość 111,2 punktów. Uczestnicy rynku bardzo pozytywnie odebrali te informacje ? notowania euro zareagowały umocnieniem w stosunku do głównych walut. Eskalacja konfliktów politycznych w kolejnych państwach świata arabskiego przełożyła się dziś na wzrost cen ?czarnego złota?, a w szczególności ropy typu Brent, której cena przekroczyła poziom 105 dolarów za baryłkę i ustanowiła swoje 2 – letnie maksimum. Prezes NBP, Marek Belka, w porannej wypowiedzi zaznaczył, że proces zacieśniania polityki pieniężnej zapoczątkowany styczniową podwyżką stóp procentowych, nie musi skutkować ?kaskadowym? podnoszeniem w stóp na kolejnych posiedzeniach Rady Polityki Pieniężnej. Słowa Belki zostały odebrane jako próba tonowania oczekiwań na podwyżkę stóp już w marcu i zaowocowały porannym osłabieniem złotego. Później, przez większość dnia kurs EUR/PLN oscylował w paśmie 3,9200 ? 3,9300, a kurs USD/PLN konsolidował się wokół poziomu 2,8700. O 16.00 rozpoczęło się gwałtowne osłabienie krajowej waluty obrazujące wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach. O 17:00 za euro płacono 3,9440 zł, dolar kosztował 2,8810 zł, a frank szwajcarski 3,040 zł.
Sporządził:
Paweł Szczeciak
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny czarnego złota,
dolar,
Dzień Prezydenta,
euro,
Euroland,
eurpln,
Francja,
frank szwajcarski,
główne waluty,
indeks Ifo,
indeks PMI,
konflikty polityczne,
krajowa waluta,
Narodowy Bank Polski,
Niemcy,
notowania euro,
osłabienie złotego,
polityka pieniężna,
Prezes NBP,
przedsiębiorcy niemieccy,
Rada Polityki Pienieżnej,
ropa Brent,
rynek finansowy,
rynek walutowy,
stopa procentowa,
strefa euro,
USA,
usdpln |
1. Rynek krajowy
Kwiecień upłynął pod znakiem sporej zmienności na polskim rynku walutowym. Na początku miesiąca notowania EUR/PLN zniżkowały aż do poziomu 3,8220. W kolejnych tygodniach mogliśmy obserwować lekkie wzrosty, które jednak były przerywane okresami niewielkiej zmienności i konsolidacji kursu EUR/PLN. Ostatnie dni kwietnia przyniosły jednak zdecydowany wzrost wartości euro, która zwyżkowała w okolice 3,9600 zł (początek maja przyniósł kontynuację ruchu wzrostowego, który doprowadził do przebicia poziomu 4,0000 PLN za EUR).
Główny wpływ na notowania złotego miały nastroje inwestycyjne, panujące na światowych giełdach, które pod koniec miesiąca uległy zdecydowanemu pogorszeniu. Wcześniejszy optymizm na parkietach wspierał PLN, jednak silniejsze umocnienie polskiej waluty hamowały obawy uczestników rynku o możliwą interwencję rynkową ze strony Narodowego Banku Polskiego.
Polski rynek walutowy a tragedia w Smoleńsku
Uczestnicy polskiego rynku bardzo spokojnie zareagowali na tragiczne wydarzenia z początku ubiegłego miesiąca. Pomimo skrajnie dramatycznych uczuć i emocji, jakie wywołała tragedia, inwestorzy zdołali zdobyć się na obiektywną ocenę jej realnego wpływu na krajowy rynek oraz gospodarkę.
Kwestią budzącą pewne wątpliwości pozostała jedynie sprawa obsadzenia przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej po tragicznej śmierci prezesa NBP S. Skrzypka, który do tej pory pełnił tę funkcję. Obowiązki prezesa przejął dotychczasowy wiceprezes banku P. Wiesiołek. Konstytucjonaliści nie są jednak zgodni co do tego, czy może on (jako osoba, która nie składała ślubowania przed Senatem) przewodniczyć posiedzeniom RPP i wykonywać prawo głosu. Pełniący obowiązki prezydenta B. Komorowski, nie chcąc nadużywać władzy, jaką daje mu obecna funkcja, postanowił, iż kandydata na nowego prezesa NBP i jednocześnie pełnoprawnego przewodniczącego Rady wyznaczy dopiero nowy prezydent, wyłoniony w nadchodzących wyborach. Póki co więc aktualna jest decyzja, przyznająca Wiesiołkowi prawo głosu w posiedzeniach RPP z ryzykiem późniejszego kwestionowania jego decyzji.
Polityka walutowa NBP
Sporo emocji na rynku złotego wywołała interwencja walutowa NBP, przeprowadzona 9 kwietnia, jeszcze za życia ŚP S. Skrzypka. Bank zdecydował się na zakup na rynku walut obcych w celu zahamowania nadmiernej aprecjacji PLN. Interwencja okazała się skuteczna, doprowadzając do zwyżki notowań EUR/PLN z poziomu tegorocznych minimów w okolicach 3,8200 do 3,8900.
Inwestorzy przejęli się również komunikatem po ostatnim posiedzeniu RPP, z którego wynikało, iż część członków Rady opowiadała się za obniżką stóp procentowych. Argumentem za cięciem kosztu pieniądza nie było w tym przypadku wspieranie gospodarki, lecz właśnie interwencyjne zahamowanie zbyt dynamicznej aprecjacji złotego.
Władze monetarne oraz gospodarcze zgodnie twierdzą, iż ostatnia fala umocnienia złotego była zbyt dynamiczna i stanowiła zdecydowane zagrożenie dla tempa wzrostu gospodarczego poprzez negatywny wpływ na krajowy eksport. Nie wyklucza się kolejnych interwencji w celu stabilizacji kursu PLN ? ostatnia fala rynkowego osłabienia polskiej waluty oddala jednak perspektywę kolejnej ingerencji władz monetarnych w rynek złotego.
?Sprawa grecka? a rynek złotego
Przez większość kwietnia złoty wykazywał wyjątkową odporność na problemy gospodarcze Grecji oraz rosnące obawy o inne słabsze gospodarki strefy euro. Można wręcz powiedzieć, iż początkowo sytuacja ta sprzyjała złotemu, a także pozostałym walutom naszego regionu. Inwestorzy europejscy, wycofując się z zagrożonych gospodarek Eurolandu, lokowali swój kapitał na relatywnie stabilniejszych rynkach Europy Środkowo ? Wschodniej. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się rynek polski, jako największy i najbardziej płynny w naszym regionie. Pomimo rosnącej nieufności na rynku europejskim, kilku krajom regionu udało się z powodzeniem uplasować oferty obligacji rządowych. W przypadku aukcji polskiego i czeskiego długu, popyt ponad dwukrotnie przekroczył podaż. Bardzo dobrze wypadły również aukcje obligacji Rumunii oraz Węgier ? krajów, które w czasie kryzysu borykały się z podobnymi problemami jak obecnie Grecja.
Dobra passa inwestycyjna w naszym regionie trwała do momentu, w którym obawy o rozwój sytuacji w strefie euro nie zdominowały nastrojów na światowych giełdach. Stało się to po tym jak agencja ratingowa Standard&Poor’s w ciągu dwóch dni zdecydowała się na obniżki ratingów dla Grecji, Portugalii oraz Hiszpanii. Wzrost awersji do ryzyka oraz spadek apetytu inwestycyjnego doprowadziły do zniżki na światowych giełdach i wyprzedaży bardziej ryzykownych aktywów, w tym tych, związanych z regionem Europy Środkowo ? Wschodniej.
Sytuacji nie zdołała poprawić nawet oficjalna decyzja o przyznaniu Grecji 3-letniego pakietu pomocowego o łącznej wartości 110 mld euro przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Unię Europejską (miała ona miejsce już na początku maja). Inwestorzy po chwilowej poprawie nastrojów zaczęli wątpić, czy wsparcie okaże się wystarczające oraz czy Grecja zdoła wprowadzić cały szereg restrykcji budżetowych, będących warunkiem otrzymania środków pomocowych. Uczestnicy rynku zadają sobie również pytanie, który z europejskich krajów jako kolejny podzieli losy Grecji.
Dobre kwietniowe dane makro
Kwiecień upłynął pod znakiem w większości pozytywnie zaskakujących publikacji makroekonomicznych. Bardzo dobrze zaprezentowała się produkcja przemysłowa oraz sprzedaż detaliczna. Dynamika produkcji wskazała na jej wzrost w marcu o 12,3% r/r, oczekiwano natomiast zwyżki o 9,6% r/r. Sprzedaż z kolei zwiększyła się w tym okresie o 8,7% r/r, w porównaniu z prognozami na poziomie 4,1% r/r. Publikacja ta pozwoliła ponownie uwierzyć w siłę krajowego popytu wewnętrznego po bardzo słabych danych za luty, wskazujących na wzrost sprzedaży na poziomie zaledwie 0,1% r/r.
Nieźle wypadło również saldo bilansu obrotów bieżących, które zanotowało w lutym nadwyżkę na poziomie 106 mln euro ? wynik ten był jednak efektem corocznego transferu przez Unię Europejską środków funduszowych.
Rynek pracy wciąż pozostaje w nie najlepszej kondycji, chociaż sytuacja nie ulega dalszemu pogorszeniu. Bezrobocie w marcu spadło w marcu minimalnie do 12,9% z 13% w lutym. Nieco lepsze wyniki zaprezentował sektor przedsiębiorstw, w którym spadek zatrudnienia wyhamował do 0,6% r/r, a płace wzrosły o 4,8 % r/r.
Dane o inflacji wskazują na systematyczny spadek tempa wzrostu cen. W marcu indeks CPI wyniósł 2,6% r/r, a wskaźnik PPI wykazał zniżkę cen produkcji o 2,4% r/r. Spadła również inflacja bazowa ? do 2,2% r/r z 2,0% r/r. Rada Polityki Pieniężnej w obliczu spadającej presji inflacyjnej, a także mając na względzie stabilność złotego, może dłużej niż oczekiwano wstrzymywać się z zaostrzaniem nastawienia względem polityki monetarnej i podwyżkami stóp procentowych.
2. Rynek zagraniczny
Spadek EUR/USD ze względu na problemy Grecji
O notowaniach EUR/USD w kwietniu dużej mierze decydowały nastroje wokół mniej rozwiniętych państw strefy euro, w tym przede wszystkim Grecji. Wzrost obaw związanych z problemami tego kraju dał impuls do spadku wartości euro względem dolara na nowe roczne minimum, usytuowane nieco powyżej 1,3100 (na początku maja dołek ten został jeszcze znacząco pogłębiony). Wspomniany niepokój podsyciły obniżki ratingów Grecji (agencja S&P obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej tego państwa nawet do poziomu śmieciowego). Obawy te odbiły olbrzymie piętno na notowaniach rentowności greckich obligacji. Rentowności te np. w przypadku 2-letnich papierów dłużnych chwilowo przekroczyły nawet poziom 20%. To właśnie odwrócenie się inwestorów od greckich obligacji uniemożliwiło władzom tego kraju dalsze pozyskiwanie kapitału z rynku i zmusiło je do zwrócenia się z prośbą o pomoc do państw strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zatwierdzenie 3-letniego pakietu pomocowego o wartości 110 mld EUR (które było opóźniane z powodów dodatkowych warunków stawianych przez Niemcy) nie zdołało trwale poprawić sytuacji. By sentyment wobec euro uległ poprawie na dłużej, niezbędne wydają się pierwsze pozytywne efekty najnowszego programu ograniczenia deficytu budżetowego, w ramach którego, dzięki cięciom wydatków i podwyżkom podatków, w ciągu najbliższych trzech lat ma zostać wygospodarowane dodatkowe 30 mld EUR. Wprowadzenie tego programu w życie z pewnością utrudniać będzie sprzeciw greckiego społeczeństwa, które już od kilku miesięcy wyraża swe niezadowolenie poprzez masowe strajki. W najbliższych tygodniach protesty te z pewnością się nasilą. Inwestorzy obecnie będą też poświęcać sporo uwagi pozostałym mniej rozwiniętym państwom strefy euro takim jak Portugalia, czy też Hiszpania. Wszelkiej niepokojące sygnały napływające z tych krajów mogą być interpretowane przez pryzmat Grecji, co będzie powodować dalszy odwrót od euro.
Dane ze strefy euro i USA a notowania EUR/USD
Dane napływające w ostatnich tygodniach ze strefy euro i z USA nie faworyzowały żadnej z tych dwóch gospodarek. Jako całokształt wciąż jednak lepiej prezentują się Stany Zjednoczone. Co prawda w kraju tym podobnie jak w niektórych gospodarkach Eurolandu też jest obserwowany ogromny deficyt budżetowy, jednak fakt ten nie wywołuje dużej obawy uczestników rynku, gdyż wciąż znajdują się chętni na zakup amerykańskich obligacji (co sprawia, iż nie występuje problem pozyskania finansowania z rynku, jak np. w przypadku Grecji). Stabilizacja sytuacji na amerykańskim rynku pracy powinna sprzyjać stopniowemu wzrostowi wydatków konsumentów, co w najbliższych miesiącach będzie wspierać gospodarkę USA. Dzięki temu w dalszym ciągu powinna ona wypadać lepiej na tle strefy euro, co z kolei będzie tworzyć presję spadkową w notowaniach EUR/USD.
Zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Eurolandzie wciąż nie występuje zbyt wysokie ryzyko nadmiernego wzrostu inflacji, przez co perspektywa podwyżek stóp w obu gospodarkach jest dość daleka i nie oddziałuje na kurs EUR/USD.
Kolejna podwyżka stóp w Australii
W kwietniu australijski bank centralny (RBA) po raz kolejny zdecydował się na podwyżkę głównej stopy procentowej o 25 pb, zachowując przy tym ?jastrzębie? nastawienie do polityki pieniężnej. Dzięki temu kurs AUD/USD testował roczne szczyty usytuowane w pobliżu 0,9400. Próby ich przebicia zakończyły się jednak niepowodzeniem. Zachowanie tej pary walutowej w kwietniu w kontekście nastawienia do polityki pieniężnej australijskich władz monetarnych oraz silnych fundamentów gospodarki Australii, wskazywało na możliwość podejmowania kolejnych prób pokonania oporu na poziomie 0,9400 w następnych tygodniach. Perspektywy te jednak nieco uległy zmianie na początku maja, kiedy to co prawda RBA podwyższył koszt pieniądza o kolejne 25 pb, lecz jednocześnie złagodził stanowisko odnośnie dalszego zacieśniania polityki monetarnej.
Stabilizacja notowań EUR/CHF
Interwencja szwajcarskiego banku centralnego z początku kwietnia, która miała na celu powstrzymanie aprecjacji franka zakończyła się powodzeniem. Od momentu jej podjęcia kurs EUR/CHF konsoliduje się nieco ponad poziomem 1,4300. Inwestorzy przekonali się, iż szwajcarskie władze monetarne pozostają zdeterminowane w walce przeciwko nadmiernemu umocnieniu franka. Fakt ten powinien w najbliższych tygodniach w dalszym ciągu zniechęcać do prób umocnienia franka, co przy jednoczesnej słabości euro względem większości walut sprawi, iż kurs EUR/CHF będzie prawdopodobnie kontynuował konsolidację.
Polityka pieniężna w Japonii wciąż wyjątkowo łagodna
Przeciwko nadmiernej sile własnej waluty opowiadają się również władze polityczne Japonii. Tamtejsza partia rządząca wskazała w kwietniu, iż korzystnymi dla japońskiej gospodarki poziomami dla kursu USD/JPY byłyby okolice 120,00. Takie wartości po raz ostatni obserwowaliśmy w notowaniach dolara względem jena 3 lata temu. W kwietniu kurs tej pary walutowej utrzymywał się w pobliżu swoich 8-miesięcznych szczytów, usytuowanych w okolicy 95,00. Słabości jena sprzyjają obecnie działania japońskich władz monetarnych, które zachowują wyjątkowo łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Zmagając się z deflacją i chcąc wesprzeć gospodarkę, rozważają one obecnie wprowadzenie w życie kolejnych działań wspierających rynek finansowy. W najbliższym czasie stanowisko japońskich władz monetarnych z pewnością nie ulegnie zmianie, co będzie sprzyjać dalszemu osłabieniu jena. Jednocześnie na niekorzyść tej waluty przemawiają ostrzeżenia przed obniżką ratingu Japonii ze względu na ogromny dług publiczny tego kraju.
Światowe giełdy mocne w kwietniu
Światowe giełdy w kwietniu, mimo że osłabiane przez obawy związane z sytuacją mniej rozwiniętych gospodarek strefy euro, pozostawały w kwietniu stosunkowo silne. Zdołały one ustanowić nowe ponad 1,5-roczne maksima. Na rynek w minionym miesiącu nie napływały sygnały do rozpoczęcia większej korekty spadkowej, pomimo tego, że notowania stały się już dość silnie wykupione. Pierwsze tego typu impulsy przyniósł początek maja. Najbliższe dni powinny przynieść rozstrzygnięcie dla światowych giełdach na kolejne tygodnie. Silniejsze odreagowanie z pewnością byłoby korzystne dla rynku.
Zwyżka notowań ropy Brent w ramach kanału wzrostowego
Notowania ropy Brent w kwietniu pozostawały w kanale wzrostowym, ustanowionym w połowie 2009 r. Kanał ten pozwala na średni miesięczny wzrost wartości baryłki surowca o 1,5 USD. Podobnie jak światowe indeksy giełdowe, ceny ?czarnego złota? zdołały ustanowić nowe ponad 1,5-roczne szczyty. Podobieństwo to nie jest przypadkiem, gdyż w minionym miesiącu w dalszym ciągu widoczna była dość silna dodatnia korelacja pomiędzy wartością ropy, a notowaniami indeksów giełdowych. Zależność ta powinna utrzymać się również w kolejnych tygodniach.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
amerykański rynek pracy,
aprecjacja franka,
aprecjacja PLN,
audusd,
australia,
australijski bank centralny,
baryłka surowca,
bezrobocie,
bilans obrotów bieżących,
ceny czarnego złota,
ceny produkcji,
czeski dług,
dane makro,
dane o inflacji,
deficyt budżetowy,
dług publiczny,
eurchf,
Euroland,
Europa Środkowo - Wschodnia,
eurpln,
eurusd,
giełdy światowe,
gospdoarka Australii,
Gospodarka,
gospodarka japońska,
Grecja,
greckie obligacje,
Hiszpania,
indeks CPI,
Indeksy giełdowe,
inflacja bazowa,
interwencja walutowa,
Japonia,
kraje europejskie,
krajowy eksport,
krajowy rynek,
kurs usdjpy,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania dolara,
notowania złotego,
obligacje rządowe,
polityka monetarna,
polityka pieniężna,
polska waluta,
polski dług,
popyt,
Portugalia,
Prezes NBP,
publikacje makroekonomiczne,
Rada Polityki Pienieżnej,
RBA,
restrykcje budżetowe,
ropa Brent,
RPP,
Rumunia,
rynek europejski,
rynek finansowy,
rynek krajowy,
rynek polski,
rynek pracy,
rynek walutowy,
rynek zagraniczny,
rynek złotego,
sektor przedsiębiorstw,
Senat,
Smoleńsk,
sprzedaż,
sprzedaż detaliczna,
stabilność złotego,
Stany Zjednoczone,
stopy porcentowe,
stopy procentowe,
strefa euro,
szwajcarski bank centralny,
środki funduszowe,
środki pomocowe,
światowe giełdy,
UE,
umocnienie franka,
umocnienie polskiej waluty,
umocnienie złotego,
Unia Europejska,
Węgry,
władze gospodarcze,
władze monetarne,
władze polityczne,
wskaźnik PPI,
wspieranie gospodarki,
wzrost gospodarczy |
Podczas minionego tygodnia ceny surowców były w dużej mierze determinowane przez kurs eurodolara. Wzrost kursu tej pary walutowej powyżej poziomu 1,5000 pociągnął za sobą ceny surowców. Jednak ruch ten nie okazał się trwały i na początku obecnego tygodnia na obu rynkach obserwować mogliśmy już spadki. Zeszły tydzień cena ropy naftowej typu Brent rozpoczęła w okolicach 77 USD za baryłkę. W kolejnych dniach na rynek napłynęły dane American Petroleum Institute (API), z których wynika, że zapasy ropy naftowej zwiększyły się o 3,8 mln baryłek, dwa razy więcej niż prognozowano. Informacje te przełożyły się na spadek ceny ?czarnego złota? do poziomu 76 USD za baryłkę. Szybko jednak notowania tego surowca odbiły się od tego poziomu, gwałtownie wzrastając do 80 USD. Ruch ten dokonał się pod wpływem rosnącego kursu eurodolara, który w tym czasie przebił się ponad istotny poziom oporu 1,5000. Praktycznie do końca zeszłego tygodnia cena ropy naftowej oscylowała tuż poniżej poziomu 80 USD za baryłkę. Wartość ta jest istotnym poziomem oporu, który został tylko lekko naruszony. Na początku obecnego tygodnia obserwować można było istotny spadek kursu eurodolara do poziomu 1,4800, a w ślad za umocnieniem się amerykańskiej waluty na wartości tracić zaczęła ropa, zniżkując w okolice 77 USD za baryłkę.
W zeszłym tygodniu wzrosty odnotowywała cena miedzi również wspierana przez rosnący kurs eurodolara. Czynnikiem, który lekko hamował silniejszą zwyżkę była informacja o rosnących zapasach miedzi, co świadczyć może o słabnącym ożywieniu w globalnych gospodarkach. Z kolei wsparciem dla tego rynku był odczyt dynamiki PKB Chin, która wyniosła w trzecim kwartale 8,9% r/r i był to wynik zgodny z oczekiwaniami. Utrzymujący się wzrost gospodarczy w Chinach prawdopodobnie przełoży się na większy popyt na metale ze strony tego państwa. Na początku obecnego tygodnia cena miedzi podobnie jak pozostałych surowców zniżkowała w ślad za umacniającym się dolarem.
W omawianym okresie cena złota praktycznie odwzorowywała ruchy widoczne w notowaniach EUR/USD. Po okresie zwiększonego popytu na ten surowiec zapał inwestorów został ostudzony, a praktycznie przez cały poprzedni tydzień cena kruszcu poruszała się w przedziale 1050-1065 USD za uncję. Podobnie jak na pozostałych rynkach, także cena złota na początku obecnego tygodnia odnotowywała spadki w ślad za zniżkującym eurodolarem.
W minionym tygodniu na rynku towarów rolnych obserwować można był wzrost cen kukurydzy oraz soi. Zwyżka ta dokonuje się w reakcji na niezadowalające dane na temat wielkości plonów. Na tegoroczne uprawy negatywnie wpłynęły warunki meteorologiczne. Według danych Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa pod koniec października zebrano jedynie 44% całych upraw soi, co jest wynikiem znacznie gorszym od pięcioletniej średniej na poziomie 80%. Z kolei zebrane uprawy kukurydzy wyniosły jedynie 20% przy pięcioletniej średniej na poziomie 58%.
W najbliższych dniach rynek surowców w dalszym ciągu pozostawać będzie głównie pod wpływem sytuacji w notowaniach eurodolara. Rosnący kurs tej pary walutowej sprawia, że denominowane w nim surowce będą stawały się relatywnie mniej atrakcyjne dla inwestorów zagranicznych. Dodatkowo perspektywa pojawienia się dłuższej korekty na giełdach zrodzić może obawy o przyszłą kondycję globalnej gospodarki i tym samym zmniejszyć popyt.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.