Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła solidną przecenę. Indeks Dow Jones spadł o 2,65%, S&P 500 o 3,1%, a technologiczny Nasdaq stracił 3,85%. Zniżka na amerykańskich parkietach dokonała się głównie pod wpływem obaw o dalsze tempo wzrostu w Chinach oraz ze względu na pogarszające się nastroje wśród konsumentów z USA. Wczoraj zrewidowany został odczyt indeksu wskaźników wyprzedzających Conference Board dla chińskiej gospodarki, który okazał się istotnie niższy od pierwotnych szacunków. W efekcie inwestorzy zaczęli się obawiać o dalsze losy gospodarki Państwa Środka. Dużym rozczarowaniem była wczorajsza publikacja indeksu zaufania konsumentów Conference Board w USA. W czerwcu wskaźnik ten wyniósł 52,9 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 62,8 pkt. Inwestorzy z USA obawiają się o dalsze tempo ożywienia w globalnej gospodarce, czego wyrazem była m.in. przecena akcji spółek Boeing (-6,33%) oraz Alcoa (-6,26%), które przewodziły spadkom wśród walorów z indeksu DJIA. Dalsza zniżka indeksu S&P 500 zatrzymana został przez istotne wsparcie 1035 pkt wyznaczone przez linię szyi formacji głowy z ramionami. Przebicie tego poziomu dałoby silnych sygnał do zajęcia krótkiej pozycji.
Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było przewagę spadków. Zniżce przewodziły giełdy w Tokio i Szanghaju, gdzie indeksy Nikkei 225 oraz Shanghai Composite spadły o odpowiednio 1,96% i 1,18%. Giełda w Szanghaju znajduje się w zdecydowanym trendzie spadkowym, a już teraz w ocenie wielu uczestników rynku sporo cen akcji znajduje się na relatywnie atrakcyjnych poziomach. Jednak obserwując obecny sentyment na rynku zajęcie w tej chwili długiej pozycji na rynku może być obarczone sporym ryzykiem.
Po wczorajszej przecenie dzisiejszą sesję inwestorzy europejscy rozpoczęli w nieco lepszych nastrojach. Głównym wydarzeniem dzisiejszej sesji na krajowym rynku jest debiut Tauronu. Spółka ta na debiucie póki co nie daje zarobić inwestorom, tracąc ok. 1%. W tej chwili pozostaje tylko liczyć na to, że Tauron nie podzieli losu PGE.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny akcji,
globalna gospodarka,
gospodarka chińska,
indeks Conference Board,
indeks DIJA,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
państwo środka,
PGE,
Szanghaj,
Tauron,
Tokio,
Wall Street |
Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street rozpoczęły na plusach, utrzymując solidne zyski do końca notowań. Indeks Dow Jones wzrósł o 2,76%, S&P 500 o 2,95%, a technologiczny Nasdaq zyskał 2,77%. Liderami wzrostów były akcje spółek z sektora przemysłowego oraz energetycznego. Na wartości zyskały m.in. akcje Caterpillar (+5,53%), Chevron (+4,77%), Alcoa (+4,17%). Jako powód tak solidnych wzrostów najczęściej podaje się duże w ostatnim czasie wyprzedanie rynku, jednak pytanie pozostaje, czy wzrosty te mają szansę się utrzymać. Póki co żaden istotny opór nie został pokonany, dopiero przebicie od dołu 200-dniowej średniej ruchomej byłoby istotnym sygnałem kupna. Solidny wzrost zanotowały wczoraj akcje BP (+12,26%), po tym jak ich cena spadła ostatnio do 13 letniego minimum. Od początku problemów z wyciekiem ropy do Zatoki Meksykańskiej kapitalizacja tej spółki na amerykańskiej giełdzie zmniejszyła się o połowę. Spadek z kolei zanotowały akcje banku Goldman Sachs, a wśród inwestorów widać było wzmożoną aktywność na rynku opcji, opiewających na te walory. Sugeruje to, że uczestnicy rynku zakładają możliwość dalszej przeceny tych akcji. Pod wpływem bardzo optymistycznego zakończenia sesji na Wall Street wzrosty obserwować można było także na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,7%, wsparty przez akcje banków oraz spółek technologicznych. Indeks Shanghai Composite wzrósł o 0,29%, a inwestorzy mają nadzieję, że ceny akcji ustanowiły już dołek po ostatnich spadkach. Dziś zdecydowanie lepiej na chińskiej giełdzie radziły sobie akcje dużych spółek. Brak negatywnych doniesień w kwestii zadłużenia państw strefy euro przełożył się na znaczącą poprawę rynkowych nastrojów, co widoczne jest także na dzisiejszej sesji europejskiej. Giełdy Starego Kontynentu od rana zyskują na wartości, a wśród drożejących walorów znajdują się m.in. akcje banków. Wzrost odnotowują także akcje spółki BP (+7,1%) notowanej na rynku w Londynie po informacji, że koncern ten zamiast redukcji dywidendy planuje ją jedynie odroczyć. W dalszej części dnia warto będzie zwrócić uwagę na publikację danych na temat sprzedaży detalicznej w USA.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny akcji,
giełda amerykańska,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks Shanghai,
Londyn,
sektor energetyczny,
sektor przemysłowy,
sprzedaż detaliczna,
Stary Kontynent,
USA,
Wall Street,
Zatoka Meksykańska |
We wtorek złoty stracił na wartości. Kurs EUR/PLN zdołał wzrosnąć nawet nieco ponad poziom 4,0000. Negatywnie na polską walutę wpłynęły dwa czynniki ? słabsze od prognoz dane z naszego kraju o sprzedaży detalicznej w styczniu oraz pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych parkietach. Ceny akcji spadały pod wpływem niższych od oczekiwań odczytów indeksu Ifo z Niemiec oraz indeksu zaufania amerykańskich konsumentów Conference Board. Na początku dzisiejszej sesji europejskiej indeksy największych giełd Starego Kontynentu nie notowały już jednak spadków, dzięki czemu negatywna presja w notowaniach złotego uległa zmniejszeniu. Kurs EUR/PLN wszedł w fazę konsolidacji w pobliżu poziomu 4,0000. Do końca tygodnia nie poznamy już żadnych danych makro z polskiej gospodarki, dlatego też polska waluta będzie pozostawać przede wszystkim pod wpływem sytuacji panującej na światowych giełdach.
Dzisiaj Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza w naszym kraju powinien pozostać na dotychczasowym poziomie. Tradycyjnie już nie jest znana dokładna godzina ogłoszenia wspomnianej decyzji. Poznamy ją prawdopodobnie we wczesnych godzinach popołudniowych. Istotniejszy od decyzji w sprawie stóp będzie jednak oficjalny komentarz do niej, który powinien zostać przedstawiony o godz. 16.00. Po raz pierwszy sformułuje go Rada w całkowicie zmienionym składzie. W jej szeregach pozostał jedynie S. Skrzypek, któremu do końca kadencji prezesa NBP (potrwa ona jeszcze 3 lata) przysługuje rola przewodniczącego Rady. Interesujące jest to, czy zmiana składu RPP przyniesie również zmianę tonu komentarza. Dotychczasowe wypowiedzi nowych członków wskazują, iż raczej nie powinien się on znacząco różnić od poprzedniego.
W trakcie wczorajszej sesji w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy stopniowy spadek. Wartość euro względem dolara zeszła z okolic poziomu 1,3700 aż do 1,3500. Zniżka rozpoczęła się po gorszym od prognoz odczycie indeksu Ifo, mierzącego nastroje w niemieckim biznesie. Wskaźnik ten odnotował pierwszy spadek od niemal roku. Jego wydźwięk nie był jednak aż tak negatywny, jakby mogło na to wskazywać późniejsze zachowanie eurodolara. Składnik indeksu mierzący oczekiwania odnośnie przyszłej sytuacji w niemieckiej gospodarce odnotował kolejny wzrost, co należy przyjąć z optymizmem. Warto zauważyć, że składnik ten zaczął wzrastać jeszcze przed tym, kiedy w I kw. 2009 r. na światowe rynki powróciły dobre nastroje. Z tego względu można traktować go jako wskaźnik wyprzedzający. Na słabszym od prognoz odczycie całego indeksu zaważyła kiepska ocena aktualnej sytuacji panującej w Niemczech. Fakt, iż ostatnio nie była ona zbyt dobra potwierdził kolejny odczyt danych o PKB tego kraju w IV kw., który podobnie jak poprzedni wskazał, iż gospodarka niemiecka w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku w ujęciu kwartalnym nie odnotowała wzrostu.
Dzisiaj kurs EUR/USD konsoliduje się ponad poziomem 1,3500. Pierwsze istotne wsparcie stanowi właśnie ta wartość. Niewykluczone, że w kolejnych godzinach wspomniana konsolidacja będzie kontynuowana. Inwestorzy mogą wstrzymywać się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na zaplanowane na godz. 16.00 wystąpienie prezesa Fed przed amerykańskim Kongresem. Będzie on poruszał zarówno kwestie bezpośrednio dotyczące gospodarki, jak i polityki pieniężnej, dlatego jego przemówienie może być bardzo istotne dla notowań eurodolara. Inwestorzy czekają przede wszystkim na wskazówki odnośnie przyszłych decyzji w sprawie stóp procentowych. Po nieoczekiwanej podwyżce stopy dyskontowej kwestia ta ponownie stała się bardzo istotna dla uczestników rynku. Z ostatnich wypowiedzi B. Bernanke wynika, iż powinien on zachować łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Dlatego też jakiekolwiek zaostrzenie tonu przyniesie prawdopodobnie znaczące umocnienie dolara. Pewien wpływ na notowania EUR/USD w dalszym ciągu może mieć sytuacja panująca w Grecji. Dzisiaj ma tam miejsce kolejny masowy strajk. W poprzednim wzięło udział ok. 0,5 mln obywateli. Dzisiejszy może okazać się jeszcze większy. Tego typu wydarzenia zmniejszają z pewnością wiarę inwestorów w to, iż plan ograniczenia deficytu budżetowego w Grecji zostanie skutecznie wprowadzony w życie i przyniesie zamierzony efekt.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ceny akcji,
deficyt budżetowy,
eurodolar,
eurpln,
Grecja,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
Niemiec,
niemiecka gospodarka,
polityka pieniężna,
polska gospodarka,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
sprzedaż detaliczna,
stopy procentowe,
światowe giełdy,
złoty |