Podczas wczorajszej sesji na Wall Street obserwować można było spadki, które przybrały na sile w końcowych godzinach notowań. Indeks Dow Jones zniżkował wczoraj o 1,41%, S&P 500 o 1,68%, a technologiczny Nasdaq stracił 1,63%. Na rynku w dalszym ciągu utrzymują się mało optymistyczne nastroje. Z tego też względu warto zwrócić uwagę na dzisiejszą publikację indeksu zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan. Wynik gorszy od prognoz, czyli poniżej 75,5 pkt mógłby dodatkowo pogorszyć sentyment inwestycyjny. Patrząc na indeks S&P 500 widać, że formacja głowy z ramionami powoli się domyka. Przełamanie linii szyi czyli okolic poziomu 1035 pkt byłoby silnym sygnałem do zajęcia krótkiej pozycji.
Przewagę spadków obserwować można było także na dzisiejszej sesji azjatyckiej. Tokijski indeks Nikkei 225 zniżkował o 1,92%, przełamując tym samym wsparcie wyznaczone przez poziom 9900 pkt. Zniżce przewodziły akcje dużych spółek-eksporterów na czele z walorami firmy Canon (-4,47%). Dość nieciekawie prezentuje się dzisiejsza sesja europejska. Na giełdach Starego Kontynentu przeważają spadki, a liderem zniżek jest giełda w Bukareszcie. Przecena ta dokonuje się pod wpływem odrzucenia przez tamtejszy Trybunał Konstytucyjny reform rządowych, mających ograniczyć deficyt budżetowy. Bez tych zmian Rumunia może nie otrzymać niezbędnej pomocy finansowej od MFW, co z kolei negatywnie wpływa na nastroje w regionie. Póki co przecena na pozostałych rynkach europejskich jest umiarkowana, jednak jeśli problem będzie narastał, można spodziewać się głębszej zniżki w kolejnych dniach.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Przez większą część wczorajszej sesji amerykańskie indeksy oscylowały w okolicach poziomu poprzedniego zamknięcia, jednak pod koniec sesji górę wzięli sprzedający, w efekcie czego giełdy zakończyły dzień na głębszych minusach. Indeks Dow Jones spadł o 1,05%, S&P 500 o 1,21%, a technologiczny Nasdaq zniżkował o 1,26%. Wśród spółek najsilniej tracących na wartości znalazły się firmy z sektora finansowego, po tym jak prokurator generalny z Nowego Jorku zapowiedział przyjrzeć się bliżej kwestii wpływu dużych amerykańskich banków na proces przyznawania oceny kredytowej danym instrumentom przez agencje ratingowe. Wspomniane banki to Goldman Sachs, Morgan Stanley, UBS, Citigroup, Credit Suisse, Deutsche Bank, Credit Agricole oraz Merill Lynch, obecnie należący do Bank of America. Dziś z amerykańskiej gospodarki poznamy dane na temat sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej. Publikacje te mogą wpłynąć na notowania na dzisiejszej sesji na Wall Street.
Dziś na sesji azjatyckiej przeważały spadki. Tokijski indeks Nikkei zniżkował o 1,49% w dużym stopniu pociągnięty w dół przez akcje spółki Sony (-6,7%). Firma ta przedstawiła prognozę rocznego zysku operacyjnego, która okazała się niższa od oczekiwań rynkowych. Spadki odnotowały także walory Konica Minolta (-3,86%), Canon (-2,2%), Honda Motor (-1,95%). Sesję europejską giełdy na Starym Kontynencie rozpoczęły od spadków, które były pogłębiane wraz z postępem notowań. Europejskim indeksom ciągle ciążą problemy zadłużonych gospodarek. Ostatnie informacje na temat kroków jakie Hiszpania i Portugalia planują podjąć w celu redukcji zadłużenia zrodziły obawy, że osłabią one tempo wzrostu gospodarczego w tych krajach oraz całej strefie euro. Widać, że w tej chwili brak jest złotego środka, który byłby w stanie uspokoić inwestorów i nawet solidne plany reform są przyjmowane z pewnym niepokojem. W efekcie obserwować można dziś nabierającą tempa przecenę na europejskich parkietach.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na umiarkowanych plusach, a notowania wspierane były przez napływ pozytywnych danych makro oraz optymistyczną wypowiedź prezesa Fed Bena Bernanke na temat sytuacji gospodarczej USA. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,59%, S&P 500 o 0,31%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,52%. Pozytywnie na rynek wpłynęła publikacja danych na temat sprzedaży detalicznej, która wzrosła w sierpniu o 2,7% m/m. Uczestnicy rynku oczekiwali zwyżki jedynie o 2% m/m. Lepiej od oczekiwań wypadł także odczyt indeksu NY Empire State (18,88 pkt wobec prognoz na poziomie 14 pkt), obrazującego perspektywy biznesu w stanie Nowy Jork w najbliższych 6-ciu miesiącach. Najsilniejszym impulsem wzrostowym dla giełd okazało się jednak przemówienie szefa Fed B. Bernanke, który stwierdził, że recesja w USA najprawdopodobniej dobiegła końca. Ożywienie gospodarcze jednak będzie powolne i upłynie sporo czasu zanim zaczną powstawać nowe miejsca pracy. Bernanke ma również nadzieję, iż nowe standardy rachunkowości oraz nadzoru, ograniczą skalę przychodów banków z aktywów pozabilansowych. Najsilniej na wartości zyskiwały spółki Alcoa (+8,11%), DuPont (+2,7%), Caterpillar (+6,01%) oraz General Electric (+4,23%). Pomimo panującego optymizmu, część inwestorów pozostaje ostrożna twierdząc, że prawdziwy test dla rynku rozpocznie się w październiku, kiedy to amerykański rząd zacznie stopniowo wycofywać środki z pakietów stymulujących.
Pozytywne doniesienia z USA wsparły dzisiejsze notowania w Azji, natomiast spadki zagościły jedynie na giełdzie w Szanghaju oraz na Filipinach. Indeks Shanghai Composite spadł o 1,12% m.in. na fali wiadomości, iż druga co do wielkości spółka deweloperska tego kraju ChinaVanke zamierza przeprowadzić ofertę publiczną o wartości 1,6 mld USD, co zostało już zaakceptowane przez walne gromadzenie akcjonariuszy. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł natomiast o 0,52%, wspierany przez walory spółki Canon oraz innych eksporterów, zyskujących po lepszym od oczekiwań odczycie wielkości sprzedaży detalicznej w USA oraz dzięki stabilnemu kursowi jena względem dolara.
Wczoraj na giełdach europejskich dominowały wzrosty, a indeksy były ciągnięte w górę przez akcje banków oraz optymistyczne dane makro z USA. Wraz ze wzrostem cen ropy naftowej i miedzi dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów cieszyły się także akcje spółek surowcowych. Pozytywnie na rynek wpływają również odczyty danych makro z Europy. Indeks instytutu ZEW pokazuje, że nastroje wśród niemieckich konsumentów ulegają ciągłej poprawie. Jeden z przedstawicieli Banku Anglii stwierdził, że gospodarka brytyjska wchodzi na ścieżkę powolnego wzrostu, jednak zagrożeniem dla dalszego rozwoju może być utrzymująca się inflacja. Dziś od rana można obserwować kontynuację wczorajszych wzrostów, którym przewodzą w dalszym ciągu banki i spółki wydobywcze. Na rynku widoczna jest znacząca poprawa nastrojów wśród inwestorów.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja w USA była kontynuacją zeszłotygodniowych wzrostów, a giełdy znalazły się w okolicy czerwcowych szczytów. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,19%, S&P 500 o 1,14%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,20%. Pozytywnie na sentyment inwestycyjny wpłynęła informacja, że CIT Group sfinalizował umowę z kluczowymi posiadaczami obligacji, dotyczącą pomocy finansowej w wysokości 3 mld USD. Nie rozwiązuje to wszystkich problemów tego prywatnego pożyczkodawcy, jednak oddala widmo bankructwa na pewien okres. Informacja ta zwiększa optymizm wśród inwestorów, gdyż pokazuje rosnącą gotowość do udzielania pożyczek przez sektor prywatny. Pozytywnie na indeksy wpłynął również komunikat Goldman Sachs, który podwyższył wartość docelową dla indeksu S&P 500 z 940 pkt. do 1060 pkt. na koniec bieżącego roku.
Rynki azjatyckie wytraciły dziś impet wzrostowy z poprzednich sesji. Jedynie na giełdzie w Tokio widoczna była przewaga strony popytowej, a indeks Nikkei 225 wzrósł o 2,73%. Japońskie spółki-eksporterzy rosły na fali optymistycznych oczekiwań, że poprawiająca się sytuacja w USA przełoży się na wzrost popytu na towary z Kraju Kwitnącej Wiśni. W efekcie na wartości zyskał Canon 3,6% oraz Panasonic 5,7%. Koreański indeks KOSPI zakończył dzień na nie znacznym 0,7% plusie.
Na wczorajszej sesji w Europie dominowały zwyżki, a liderem wzrostów na Starym Kontynencie był indeks WIG 20, który zyskał aż 5,53%. Na początku dzisiejszej sesji widać było, że inwestorzy zdążyli nieco ochłonąć, a na giełdach przeważały umiarkowane wzrosty. Na wartości od rana tracił producent samochodów Volvo, po tym jak spółka wykazała większą od oczekiwań stratę operacyjną za drugi kwartał. Na giełdzie w Warszawie można obserwować kontynuację wzrostów, a indeks WIG 20 zdecydowanie pokonał poziom 2000 pkt. Dziś poznamy wyniki finansowe za drugi kwartał amerykańskich spółek sektora detalicznego oraz technologicznego.

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.