Początek dzisiejszej sesji na rynku złotego upływa pod znakiem nieznacznego odreagowania w notowaniach polskiej waluty. Około godziny 10.00 kursy EUR/PLN oraz USD/PLN znajdowały się na poziomach odpowiednio: 4,1710 i 3,4970, czyli około 3 grosze poniżej piątkowych szczytów. Nastroje wokół regionu europejskich rynków wschodzących pogorszyły się pod koniec minionego tygodnia po tym, jak z Węgier napłynęły pesymistyczne komentarze, dotyczące kondycji krajowego budżetu. Oceny niektórych polityków nowo wybranej rządzącej partii Fidesz porównały sytuację rodzimej gospodarki do Grecji. W weekend szef Kancelarii Premiera M. Varga powiedział jednak, iż komentarze, porównujące Węgry do borykających się z problemami krajów Eurolandu, są przesadzone. Zapewnił też, iż rząd zrobi wszystko by utrzymać cel deficytu budżetowego na zaplanowanym na bieżący rok poziomie 3,8% PKB (poziom ten jest wymagany przez pożyczkodawców Węgier ? Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Komisję Europejską). Komentarze te nieco uspokoiły rynek, niepewność jednak wciąż się utrzymuje. Dziś rano minister finansów Węgier powiedział, iż rząd będzie musiał dokonać cięć budżetowych na 1-1,5% PKB, by osiągnąć cel narzucony przez MFW oraz KE.
Dziś z Czech napłynęły mieszane dane makroekonomiczne. Produkcja przemysłowa zanotowała w kwietniu wzrost silniejszy od oczekiwań ? prognozowano, iż zwiększy się ona o 10,0% r/r, dynamika natomiast wyniosła 10,9 r/r. Pozytywnie zaskoczyły również dane o bilansie handlowym ? nadwyżka na rachunku kształtowała się na poziomie 15,39 mld koron czeskich, oczekiwano wyniku wysokości 13,0 mld CZK. Słabo natomiast wypadła sprzedaż detaliczna ? spadła ona w kwietniu o 4,5% r/r w porównaniu ze wzrostem miesiąc wcześniej na poziomie 3,8% r/r i prognozami zniżki o 1,8% r/r. Z Polski poznaliśmy dziś szacunki Ministerstwa Pracy, dotyczące stopy bezrobocia ? według MP spadła ona w maju do 12,0%. W bieżącym tygodniu z kraju nie napłyną już żadne istotne dane makroekonomiczne.
Kurs EUR/USD rozpoczął tydzień od spadku pod 1,1900. Na początku notowań w Europie kształtował się już jednak ponad tą wartością, swoje maksimum notując na 1,1955. Najbliższe istotne wsparcie usytuowane jest dopiero w pobliżu 1,1800. Euro wciąż szkodzą obawy inwestorów o kondycję fiskalną europejskich państw. Prawdopodobnie dopiero sygnały wskazujące na skuteczność działań, nakierowanych na ograniczenie deficytów budżetowych w takich krajach, jak Grecja, czy też Portugalia będą w stanie na dłużej powstrzymać osłabienie wspólnej waluty. Z publikowanych w bieżącym tygodniu danych warto zwrócić uwagę przede wszystkim na sprzedaż detaliczną z USA (poznamy ją w piątek). Z uwagi na brak jednoznacznej i trwałej reakcji kursu EUR/USD na ostatni raport z amerykańskiego rynku pracy, prezentacja wspomnianego wskaźnika prawdopodobnie jednak nie przyniesie żadnych rozstrzygnięć w notowaniach eurodolara. Kurs tej pary walutowej może zareagować na publikację komunikatu po posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego, które odbędzie się w czwartek, szczególnie jeśli komunikat ten będzie się szerzej odnosił do kwestii problemów mniej rozwiniętych państw strefy euro. Weekendowe spotkanie ministrów finansów państw należących do G20 nie przyniosło żadnych nowych, istotnych dla rynków informacji. Jego uczestnicy byli zgodni odnośnie tego, iż należy wprowadzić nowe regulacje dla instytucji finansowych, nie przedstawiono jednak żadnych konkretów. Być może więcej szczegółów poznamy po spotkaniu przywódców państw G20, które odbędzie się jeszcze w bieżącym miesiącu (weekendowe posiedzenie było przygotowaniem do tego szczytu). W Japonii wybrano nowego premiera. Został nim wcześniejszy minister finansów Naoto Kan. Inwestorzy pozytywnie przyjęli ten wybór, jednak z uwagi na znaczny wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach, nie przełożyło się to na sytuację na japońskiej giełdzie (dzisiaj indeks Nikkei spadł aż o 3,84%). Kilka miesięcy temu, gdy N. Kan obejmował stanowisko ministra finansów, opowiadał się za osłabieniem jena. Fakt ten może w najbliższym czasie ograniczać presję aprecjacyjną w notowaniach tej waluty, wynikającą ze spadków na światowych parkietach.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja przebiegała pod znakiem osłabienia krajowej waluty ? notowania euro zwyżkowały wczoraj do poziomu 4,1870 zł, a kurs dolara osiągnął w ciągu dnia wartość 2,8800 zł. Powodem deprecjacji złotego były m.in. pesymistyczne komentarze agencji ratingowej S&P, dotyczące krajowego sektora bankowego oraz opublikowany wczoraj raport banku BNP Paribas, zalecający sprzedaż polskich obligacji rządowych. Argumentem stojącym za tą negatywną rekomendacją jest, zdaniem banku, zdecydowane pogorszenie się kondycji krajowego budżetu. Wraz ze złotym na wartości traciły również polskie obligacje ? rentowność 5-letnich rządowych papierów dłużnych wzrosła do poziomu 5,88% wobec 5,60% jeszcze na początku tygodnia.
Dzisiejsza sesja rozpoczęła się na nieco niższych poziomach notowań EUR/PLN oraz USD/PLN ? rano kursy euro i dolara kształtowały się w okolicach 4,1400 PLN za EUR i 2,8400 PLN za USD. Dziś z Polski o godz. 14.00 poznamy dane dotyczące salda na rachunku obrotów bieżących ? jeśli po raz kolejny saldo wykazałoby zdecydowaną nadwyżkę, powinno stanowić to krótkoterminowe wsparcie dla złotego.
Z danych makro, jakie już napłynęły na rynek, o godz. 9.00 poznaliśmy odczyt inflacji konsumentów na Węgrzech. Wskaźnik CPI spadł tam w sierpniu do poziomu 5,1% r/r, podczas gdy na rynku oczekiwano jego wzrostu do poziomu 5,5% r/r. Niższa od oczekiwań inflacja jest efektem m.in. spadku cen żywności sezonowej. Przyczynił się do tego również fakt, iż producenci nie przenieśli ostatnich podwyżek podatków na konsumentów, w obawie przed spadkiem wolumenu sprzedaży. Dzisiejsze dane poszerzają przestrzeń dla dalszego poluźniania polityki pieniężnej przez Bank Węgier i kolejnych obniżek kosztu pieniądza w tym kraju, co z kolei powinno stwarzać lekką presję deprecjacyjną w notowaniach forinta względem pozostałych walut naszego regionu.
Jak pokazuje ostatni raport Centrum Studiów Polityczno ? Gospodarczych (CEPR), warunki, jakie zostały narzucone przez MFW na kraje, które otrzymały pożyczki interwencyjne, stwarzają zagrożenie dla powrotu ich gospodarek na ścieżkę zrównoważonego wzrostu. Do krajów tych zaliczają się Węgry, Ukraina oraz Łotwa. Ukraina w obecnym momencie ma problemy z wypełnieniem niektórych z kryteriów, warunkujących otrzymanie kolejnej transzy środków z przyznanego jej pakietu pomocowego.

Podczas wczorajszej sesji kurs EUR/USD konsolidował się w przedziale 1,4500-1,4600, kilkukrotnie testując górne ograniczenie tego kanału wahań, usytuowane na poziomie szczytów z bieżącego tygodnia (które stanowią jednocześnie tegoroczne maksima). Na początku dzisiejszych notowań została podjęta bardziej zdecydowana próba przebicia tej bariery. Zakończyła się ona powodzeniem ? kurs wzrósł do poziom 1,4627. Następnie jednak miało miejsce niewielkie odreagowanie w okolice 1,4600. Wartość euro względem dolara wciąż jednak posiada potencjał do dalszych wzrostów. Pierwszych ich celem powinien być poziom 1,4640, kolejnym 1,4720. Zwyżce eurodolara sprzyjają wzrosty na giełdach, z którymi jest on dodatnio skorelowany. Wczoraj główne amerykańskie indeksy giełdowe zdołały wzrosnąć ponad sierpniowe maksima, co świadczy o tym, że wciąż mają one potencjał do dalszej zwyżki. Dzisiaj pozytywne nastroje inwestycyjne na rynkach zostały dodatkowo wsparte przez lepsze od prognoz dane z Chin na temat sierpniowej dynamiki produkcji przemysłowej. Inwestorzy wierzą, że kraj ten będzie motorem wzrostu dla całej światowej gospodarki.
Z danych, jakie napłyną dzisiaj na rynek warto zwrócić uwagę przede wszystkim na wstępny odczyt indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. Będzie on o tyle ważny, że ostatnie jego szacunki wypadły zdecydowanie gorzej od prognoz. Gdyby dzisiaj sytuacji ta się powtórzyła, stanowiłoby to dość istotne ostrzeżenie dla inwestorów, którzy coraz chętniej kupują ryzykowne aktywa. Poznamy go o godz. 15.55. Tuż po nim, bo o godz. 16.00 zostaną przedstawione kolejne dane z USA na temat zapasów hurtowników w lipcu.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.