Podczas wczorajszej sesji na Wall Street amerykańskie indeksy zanotowały spadki. Dow Jones zniżkował o 2,09%, S&P 500 o 2,58%, a technologiczny Nasdaq zamknął dzień na poziomie -3,06%. Były to największe jednodniowe spadki w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Nastąpiły one w reakcji na pesymistyczne dane makroekonomiczne z USA. Liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych wzrosła tam bowiem z 534 tys. do 551 tys. (oczekiwano spadku do 530 tys.). Odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego przemysłu również rozczarował. Spadł on z poziomu 52,9 pkt do 52,6 pkt, wobec oczekiwań wzrostu do 54 pkt. Takie negatywne dane wzbudzają obawy inwestorów o tempo ożywienia gospodarki USA. Spadki indeksów amerykańskich pociągnęły w dół również giełdy w Azji. Japoński Nikkei 225 zniżkował dziś o 2,47%, bowiem po słabych danych z USA umocnił się jen, a to z kolei negatywnie wpłynęło na notowania akcji tamtejszych eksporterów. Hang Seng z Hong Kongu również spadał ? o 2,94%. Natomiast zarówno w Chinach, jak i Korei trwa święto, w związku z czym tamtejsze giełdy nie pracują. Pesymistyczne nastroje również udzieliły się inwestorom na otwarciu sesji w Europie. Około 10.00 niemiecki DAX spadał o 0,70%, brytyjski FTSE 250 o 1,28%, a francuski CAC 40 o 1,10%. Z tej tendencji nie wyłamuje się również rodzimy WIG 20, który zniżkuje o 3,15% – najbardziej spośród parkietów w regionie. Dzisiejsze zachowanie światowych indeksów zdeterminują kolejne dane makroekonomiczne. Rynki oczekują przede wszystkim na odczyt wskaźnika payrolls, określającego zmianę poziomu zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA oraz na odczyt stopy bezrobocia z tego samego kraju. Z pewnością mniejszy wpływ na decyzje inwestorów będą miały doniesienia na temat zamówień w amerykańskim przemyśle.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas wczorajszej sesji na Wall Street amerykańskie indeksy nieznacznie zniżkowały. Dow Jones na zamknięciu tracił 0,31%, S&P 500 spadał o 0,33%, a technologiczny Nasdaq o 0,08%. Niewątpliwie na pogorszenie nastrojów inwestycyjnych wpłynęły pesymistyczne dane makroekonomiczne, jakie napływały wczoraj z USA. Chodzi tu przede wszystkim o raport ADP, który wypadł słabo, bowiem według niego w sektorze prywatnym ubyło 254 tys. miejsc pracy, wobec oczekiwanego ubytku 210 tys. Sytuacji nie poprawił również indeks Chicago PMI, który we wrześniu odnotował zniżkę z 50 pkt do 46,1 pkt. Inwestorów zaniepokoił spadek poniżej poziomu 50 pkt, który rozgranicza ekspansję od regresu w badanym sektorze. Spadki na Wall Street pociągnęły w dół również indeksy azjatyckie. Dzisiejszą sesję koreański KOSPI zakończył na poziomie -1,70%, a japoński Nikkei 225 zniżkował o 1,53%. Do zniżek tych przyczynić się również mogła publikacja wyników kwartalnego badania Tankan, oceniającego sytuację panującą w japońskiej gospodarce. Wyniki te m.in. wskazały, że japońskie duże przedsiębiorstwa planują do marca 2010 r. ograniczyć wydatki aż o 10,8%. Prognozy zakładały cięcia na poziomie 9%. W przeciwieństwie do parkietów z innych kontynentów, giełdy w Europie rozpoczęły dzisiejszą sesję od wzrostów. Około 10.00 niemiecki DAX zyskiwał 0,65%, brytyjski FTSE 250 rósł o 0,46%, a francuski CAC 40 o 0,33%. Inwestorzy na Starym Kontynencie oczekują na dzisiejsze dane makroekonomiczne ? głównie te zza Oceanu. Już rano jednak ich nastroje zostały poprawione przez odczyty indeksów PMI dla przemysłu we Francji, Niemczech i dla całego Eurolandu (wszystkie wypadły lepiej lub zgodnie z oczekiwaniami). Podobnie jak indeksy z Europy Zachodniej wzrasta dzisiaj również rodzimy WIG 20. Jego zwyżka jest jednak zdecydowanie większa ? około godz. 10.00 wzrastał on o 1,77%.

Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Giełdy czekają na dane z USA

30 Wrzesień 2009

Wczorajszą sesję amerykańskie indeksy zakończyły umiarkowanymi spadkami. Dow Jones tracił 0,48%, S&P 500 zniżkował o 0,22%, a technologiczny Nasdaq o 0,31%. Giełdy zostały pociągnięte w dół przez słabe dane makroekonomiczne. Co prawda indeks cen amerykańskich nieruchomości S&P/Case-Shiller okazał się lepszy od prognoz (wzrósł o 1,6% wobec oczekiwań 0,5%), ale pozostał on w cieniu odczytu indeksu Instytutu Conference Board. Mierzy on poziom zaufania konsumentów. Wskaźnik ten we wrześniu wyniósł 53,1 pkt, podczas gdy spodziewano się wyniku 57 pkt. Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej panowały mieszane nastroje. Traciły na zamknięciu południowokoreański KOSPI i Hang Seng z Hong Kongu odpowiednio o: 1,00% i 0,49%. Lepsze nieco sentyment inwestycyjny panował na giełdzie w Chinach, gdzie indeks Shanghai Composite zyskiwał 0,90%. Zwyżkę obserwowaliśmy również na giełdzie w Japonii. Tamtejszy indeks Nikkei 225 nieznacznie zwyżkował o 0,33%. Mogło to nastąpić w wyniku odczytu indeksu aktywności w japońskim przemyśle, który odnotował kolejny wzrost ? z 53,6 do 54,5 pkt. Na przeszkodzie jednak do poważniejszych wzrostów stała ostrożność azjatyckich inwestorów związana z oczekiwaniem na dzisiejsze dane makroekonomiczne z USA (m.in. raport ADP). Na parkietach europejskich główne indeksy rozpoczęły dzień od lekkich wzrostów. Niemiecki DAX wzrastał rano o 0,19%, brytyjski FTSE 250 o 0,17%, a francuski CAC 40 o 0,40%. Wpływ na to mają zwyżki spółek energetycznych i wydobywczych, które zyskują w reakcji na rosnące ceny surowców. Podobnie jak w Azji, również na Starym Kontynencie impulsem do poważniejszych ruchów mogą być dzisiejsze dane zza Oceanu. Około godz. 10.30 dzięki pozytywnym nastrojom w Europie Zachodniej WIG20 wzrastał o 0,86%.

Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszy dzień na Wall Street okazał się bardzo optymistyczny. Po trzech sesjach spadków, rynkowi należała się korekta i dlatego też główne indeksy rosły. Dziwić może jednak duża skala tej zwyżki. Dow Jones zyskał 1,28%, S&P 500 1,78%, a technologiczny Nasdaq wzrósł o 1,90%. Były to najsilniejsze zwyżki na amerykańskim parkiecie od 5 tygodni, mimo że na rynek nie napłynął żaden impuls, który by za tak dużym ruchem przemawiał. Pojawiły się co prawda pozytywne informacje o nowych przejęciach i fuzjach wśród spółek sektora technologicznego i opieki zdrowotnej, jednak nie były one na tyle istotne, by przynieść tak silną reakcję. W ślad za giełdami w Stanach Zjednoczonych, podążyły dzisiaj także parkiety azjatyckie. Tamtejsze indeksy podczas dzisiejszej sesji wzrastały ? koreański KOSPI o 0,87%, Hang Seng z Hong Kongu o 2,26%, a japoński Nikkei 225 o 0,91%. Ten ostatni zwyżkował dzięki eksporterom, których akcje zyskiwały na wartości na fali chwilowego osłabienia jena. Odporny na doniesienia z giełd amerykańskich pozostał chiński Shanghai Composite, który tracił na zamknięciu 0,33%. Dobre nastroje panujące na pozostałych kontynentach nie udzieliły się inwestorom ze Starego Kontynentu. Około godziny 10.00 niemiecki DAX tracił 0,27%, a francuski CAC 40 zniżkował o 0,32%. Przed spadkami próbował bronić się brytyjski FTSE 250, który wyszedł w tym czasie na plus (wzrastał o 0,43%). Indeksy Starego Kontynentu są ciągnięte w dół przede wszystkim przez spółki surowcowe. Solidarnie z giełdami z Europy Zachodniej zniżkuje dziś również rodzimy WIG 20, który około 10.00 tracił 0,57%.

Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na Wall Street piątkową sesję główne indeksy zakończyły na minusie. Dow Jones zniżkował o 0,44%, S&P 500 o 0,61%, a technologiczny Nasdaq stracił na zamknięciu 0,79%. Była to trzecia sesja spadkowa z rzędu. Impuls do zniżki dały słabsze od prognoz odczyty danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Sierpniowa dynamika zamówień na dobra trwałego użytku wypadła znacznie poniżej oczekiwań. Zamówienia spadły o 2,4% m/m, wobec prognozowanego wzrostu o 0,5% m/m. Negatywne zaskoczenie przyniosły również dane na temat sprzedaży domów na rynku pierwotnym w sierpniu.
Na zniżkujące giełdy w Ameryce, spadkami zareagowały indeksy na parkietach azjatyckich. Koreański KOSPI tracił na dzisiejszym zamknięciu 0,94%, Hang Seng 1,98%, a chiński Shanghai Composite spadał aż o 2,65%. Na minusie również zakończył dzień japoński Nikkei 225, który zniżkował do poziomu najniższego od dwóch miesięcy. Dodatkowy impuls do spadku tego indeksu nadszedł ze strony jena, który zyskując na wartości szkodzi japońskim eksporterom.
W ślad za spadkami na pozostałych kontynentach, na początku dzisiejszej sesji zniżkowały również indeksy europejskie. Około godziny 10.00 niemiecki DAX spadał o 0,34%, brytyjski FTSE 250 0,91%, a francuski CAC 40 o 0,85%. Solidarnie z giełdami Europy Zachodniej traci także rodzimy WIG 20. Na początku dnia polski indeks odnotowywał spadek o 0,35%. Pesymistyczne nastroje na globalnych rynkach raczej nie pozwolą dziś na powrót warszawskiego parkietu do większych wzrostów.

Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję na Wall Street główne indeksy zakończyły na minusie. Dow Jones tracił na zamknięciu 0,83%, S&P 500 1,01%, a technologiczny Nasdaq zniżkował o 0,69%. Spadki te miały co prawda miejsce po publikacji komunikatu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), jednak były one raczej rezultatem realizacji zysków, a nie wynikiem reakcji na treść komentarza amerykańskich władz monetarnych. FOMC utrzymał bowiem łagodne nastawienie do polityki pieniężnej, utrzymując stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie i powtarzając zapewnienia, że pozostaną na nim przez ?dłuższy czas?. Wskazał również na wzrost aktywności gospodarczej w amerykańskiej gospodarce oraz na dalszą poprawę sytuacji na rynkach finansowych.
Podczas dzisiejszej sesji na giełdach azjatyckich panowały mieszane nastroje. Koreański KOSPI i Hang Seng z Hong Kongu traciły odpowiednio: 1,03% i 2,49%, podczas gdy chiński Shanghai Composite zyskał na zamknięciu 0,38%. Na plusie również zakończyły sesję giełdy w Japonii. Tamtejsi inwestorzy chcieli nadrobić bezsesyjne dni związane z długim weekendem, w wyniku czego indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,67%. Wczorajsze spadki na giełdach amerykańskich pociągnęły dzisiaj w dół indeksy europejskie. Na początku sesji, ok. godz. 10.00, niemiecki DAX zniżkował o 1,11%, brytyjski FTSE 250 o 1,14%, a francuski CAC 40 o 0,99%. Indeksy te nie zareagowały natomiast na dzisiejszą publikację gorszego od prognoz odczytu indeksu Ifo, mierzącego nastroje w niemieckim biznesie. Podobnie jak największe europejskie giełdy, na wczorajsze zachowanie amerykańskich parkietów zareagował rodzimy WIG 20, który po ostatnich silnych wzrostach, dziś rano tracił około 0,70%.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.