Indeksy Dow Jones Industrial Average i S&P 500 w poniedziałek po raz kolejny ustanowiły nowe rekordy hossy. Wcześniej, podczas sesji europejskiej na szczyty weszły frankfurcki DAX i paryski CAC40. Dobre nastroje na rynkach udzieliły się również inwestorom na parkietach w Tokio i Sydney. Wtorkową sesje na poziomach najwyższych od wielu miesięcy zakończyły zarówno Nikkei 225, jak i S&P 200 ASX.Indeks amerykańskich blue chipów kontynuuje passę kolejnych dni kończonych nad kreską. W poniedziałek, zyskał na wartości już szóstą sesją z rzędu, zwyżkował o 0,6 proc. i kończył notowania na poziomie 12162 punktów. Taki sam wzrost zanotował S&P 500, który finiszował minimalnie pod poziomem 1320 punktów. Bardzo dobrze radziły sobie papiery instytucji finansowych, akcje Bank of America podrożały o 2,7 proc., American Express o 2,3 proc. , równo o 2 proc. wzrósł kurs J.P. Morgan Chase. Indeks rynku spółek technologicznych Nasdaq Composite zakończył sesję ok. 0,5 proc. nad kreską, na poziomie 2784 punktów. Indeks australijskich blue chipów, zwyżkował o 0,45 proc, zyskał na wartości już piątą sesję z rzędu i ustanowił nowy szczyt zaledwie 10 punktów poniżej psychologicznej bariery 4900 punktów. Indeks po raz kolejny windowały notowania spółek surowcowych. Z kolei główny indeks w Tokio zyskał za sprawą drożejących walorów spółek telekomunikacyjnych i instytucji finansowych. Nikkei 225 zakończył sesję 0,4 proc. nad kreską, na poziomie 10636 punktów. We wtorek przed południem wzrostową serię przedłużały indeksy we Frankfurcie i w Paryżu. DAX rósł o 0,13 proc. do poziomu 7293 punktów. Około 0,1 proc. powyżej wczorajszego zamknięcia oscylował CAC 40 i zbliżał się do poziomu 4100 punktów. 0,1 proc. tracił natomiast FTSE 100, ale mimo to utrzymywał się prawie 50 punktów nad przełamaną w poniedziałek barierą 6000 punktów. Warszawskie indeksy znajdowały się o 11.00 minimalnie nad kreską. WIG zyskiwał zaledwie 0,09 proc., a WIG 20 0,15 proc. i znajdował się w okolicach 2745 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wtorkowa sesja na Wall Street miała bardzo spokojny przebieg. Główne indeksy rozpoczęły dzień na znikomym minusie, później kontynuowały zniżki , ale pod koniec notowań ruszyły do odrabiania strat. Minimalnie nad kreską finiszowały Nasdaq i S&P 500. Indeks spółek technologicznych zyskał ostatecznie 0,06 proc. i zakończył dzień na poziomie 2719 punktów. Jeszcze mniejszy wzrost zanotował S&P 500, który zwyżkował zaledwie o 0,03 proc. Na minusie był Dow Jones Industrial Average, ale stracił tylko 0,03 proc. i ciągle znajduje się w pobliżu psychologicznej bariery 12 000 punktów.
Kluczowe znaczenie dla nastrojów na światowych rynkach będzie miał rezultat posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Wprawdzie zmiana stóp procentowych jest bardzo mało prawdopodobna, ale w oczach inwestorów znacznie ważniejszy będzie towarzyszący decyzji komentarz. Środowa sesja na rynkach azjatyckich przyniosła spadki w Tokio i wzrosty w Szanghaju i Hong Kongu. Nie handlowano na giełdach w Australii i Indiach. Nikkei 225 spadł o 0,6 proc. i wyhamował tuż nad poziomem 10400 punktów. Hang Seng zwyżkował o 0,2 proc i kończył dzień w pobliżu 23850 punktów. Najsilniej w regionie zyskiwał indeks szanghajskiej giełdy, który odreagowywał dwie spadkowe sesje i rósł o 1,2 proc. do poziomu 2836 punktów. W środę rano na parkietach Starego Kontynentu panowały pozytywne nastroje. O 10.15 zyskiwały wszystkie główne indeksy. FTSE 100 i CAC 40 zyskiwały po ok. 0,9 proc., a DAX rósł o 1,3 proc. We Frankfurcie szczególnie dobrze radziły sobie papiery spółek z branży motoryzacyjnej, wyraźnie drożały papiery Volkswagena, Daimlera i BMW. W Paryżu wzrostom również przewodzili producenci samochodów: Renault i Peugeot. Z kolei w Londynie drożały spółki telekomunikacyjne, a najwięcej na wartości zyskiwały akcje operatora sieci komórkowej Vodafone. Słabsze wzrosty obserwowaliśmy przed południem na rodzimym parkiecie. WIG 20 windowały spółki paliwowe – Lotos i PKN Orlen drożały po około 2 proc., a cały indeks największych firm zwyżkując o ok. 0,5 proc. powracał nad kluczowy poziom 2700 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczoraj po południu złoty dynamicznie zyskał na wartości, a notowania EUR/PLN zniżkowały aż do poziomu 3,8490. Kurs USD/PLN natomiast spadł do 2,9650. Powodem zniżki kursu były kolejne jastrzębie wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, jakie wczoraj napłynęły na rynek. W ostatnim czasie słychać jedynie głosy zwolenników podwyżek stóp procentowych, co powoduje, iż inwestorzy dyskontują fakt, że początek zacieśniania polityki monetarnej będzie miał miejsce już na w styczniu, a nie jak oczekiwano wcześniej ? w marcu. Dziś wartość euro kontynuowała zniżkę, dochodząc do poziomu 3,8300 zł ? najniższego od dziewięciu miesięcy, a notowania dolara zniżkują do 2,9400 za sprawą rosnącego kursu EUR/USD. Do odreagowania ostatniej dynamicznej aprecjacji złotego póki co nie dopuszczają optymistyczne nastroje panujące na rynku. Giełdy zwyżkują, euro zyskuje na wartości względem dolara, a inwestorzy oczekują na dzisiejszą aukcję portugalskiego długu. Aukcja ta będzie pozostawała w centrum uwagi inwestorów na szerokim rynku. Z kraju ani też z regionu nie napłyną dziś żadne istotne dane makroekonomiczne. Dopiero jutro z Polski poznamy odczyt inflacji konsumentów CPI za grudzień. Oczekuje się, iż będzie ona zgodna z najnowszą prognozą Ministerstwa Finansów i wyniesie 3,1 proc. r/r w porównaniu 2,7 proc. miesiąc wcześniej. Euro od poniedziałku systematycznie odrabia straty względem dolara amerykańskiego. Na początku dzisiejszej sesji notowania EUR/USD zwyżkowały pod wartość 1,3050. Na rynku panują optymistyczne nastroje w związku z dzisiejszą aukcją obligacji Portugalii. Kraj ten zaoferuje dziś 4- i 10-letnie papiery dłużne o łącznej wartości pomiędzy 750 mln i 1,25 mld euro. Oczekuje się, iż rentowności będą wyższe niż na poprzedniej aukcji. W obecnym momencie rynkowe oprocentowanie portugalskich 10-latek zeszło poniżej psychologicznej bariery 7,0 proc. (w piątek rentowności wzrosły do rekordowo wysokich poziomów, osiągając wartość 7,3 proc.). Na rynku spekuluje się, iż za spadkiem tym stały interwencyjne zakupy obligacji tego kraju przez Europejski Bank Centralny. Dzisiejsza aukcja może rzeczywiście wypaść dobrze ? popyt na niej zależy bowiem od nastawienia inwestorów, które jak widać dziś po notowaniach pary EUR/USD jest optymistyczne. O godz. 11.00 na rynek napłynęły lepsze od oczekiwań dane o produkcji przemysłowej Eurolandu. Wzrosła ona w listopadzie o 7,4 proc. r/r oraz 1,2 proc. m/m. Oczekiwano natomiast, iż w ujęciu rocznym produkcja zwiększy się o 6,0 proc., a miesiąc do miesiąca o 0,5 proc. Pozytywny odczyt nie wpłynął jednak znacząco na notowania głównej pary walutowej ? EUR/USD; inwestorzy bowiem koncentrują się na nadchodzącej aukcji.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A

Złoty we wtorek silnie stracił na wartości. Do osłabienia polskiej waluty przyczynił się znaczny wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach, który z kolei dokonał się za sprawą ponownego wzrostu obaw o losy mniej rozwiniętych państw strefy euro, takich jak Grecja, Portugalia i Hiszpania. Kurs EUR/PLN wzrósł o ponad 10 groszy, po drodze przebijając psychologiczną barierę 4,0000. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej, przy mniej płynnym rynku zdołał on nawet dotrzeć w okolice poziomu 4,0500. Na otwarciu notowań na Starym Kontynencie kształtował się niżej ? w pobliżu 4,0200, jednak już w kolejnej godzinie powrócił do wzrostu. Z punktu widzenia analizy technicznej w notowaniach EUR/PLN zaszły wczoraj bardzo istotne zmiany ? kurs tej pary walutowej przebił linię trendu spadkowego, kształtującą się od początku marca 2009 r. Przebicie tego oporu otwiera drogę do dalszej zwyżki i jest pierwszym sygnałem do średnioterminowych zmian tendencji na rynku złotego. Dzisiaj jednak nie można wykluczyć chwilowego odreagowania kursu EUR/PLN w okolice psychologicznej bariery 4,0000. Zejście w okolice 4,0000 nie zaneguje potencjału kursu tej pary walutowej do wzrostu. W najbliższym czasie kurs tej pary walutowej może zmierzać w kierunku najbliższego istotnego oporu 4,0600. Kolejnym ewentualnym celem mogą stać się nawet tegoroczne szczyty usytuowane ponad 4,1000. Jeszcze silniejszą zwyżkę niż w notowaniach EUR/PLN obserwujemy obecnie w przypadku USD/PLN. Ze względu na znaczny spadek kursu EUR/USD wartość dolara względem złotego wzrasta ze zdwojoną siłą. Od wczoraj wzrosła ona już o blisko 16 groszy. Przekroczyła ona psychologiczną barierę 3,0000, dotarła w okolice 3,1200 i znalazła się tym samym na najwyższym poziomie od lipca 2009 r. Najbliższy istotny opór w notowaniach USD/PLN usytuowany jest dopiero w pobliżu 3,1600. W najbliższym czasie, z uwagi na brak istotnych publikacji makro z Polski, złoty będzie pozostawał pod silnym wpływem rynku zagranicznych. Ewentualne dalsze pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach może przyczyniać się do kontynuacji osłabienia polskiej waluty. Wczoraj w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy bardzo silny spadek. Kurs tej pary walutowej odnotował zniżkę z okolic 1,3200 aż pod psychologiczną barierę 1,3000. Dzisiaj konsoliduje się on pod drugą z wymienionych wartości. Najbliższe istotne wsparcie, które w kolejnych godzinach powinno hamować spadek znacznie wyprzedanych już notowań EUR/USD, usytuowane jest na 1,2900. Z kolei ewentualne próby odreagowania będzie prawdopodobnie powstrzymywać bariera 1,3000. Spadek kursu EUR/USD został wywołany przez ten sam impuls, który stał się przyczyną znacznego wzrostu awersji do ryzyka na światowych rynkach. Notowaniom euro szkodził ponowny wzrost obaw o losy takich państw jak Grecja, Hiszpania, czy też Portugalia. Obawy te podsycały m.in. opinie na temat tego, że pomoc dla pierwszego z wymienionych państw może okazać się niewystarczająca. Ponadto niepokój inwestorów wywoływały pogłoski odnośnie tego, że Hiszpania, podobnie jak Grecja planuje zwrócić się z prośbą o pomoc do UE i MFW. Plotki te zostały kilkukrotnie oficjalnie zdementowane, co jednak nie poprawiło sytuacji na rynkach. Za sprawą wspomnianych obaw ponowny wzrost odnotowały rentowności obligacji mniej rozwiniętych krajów strefy euro. Ponadto obserwowaliśmy znaczną wyprzedaż na giełdach. Dziwić może nieco moment, jaki inwestorzy wybrali do tak silnej wyprzedaży na giełdach. Światowe parkiety są już od pewnego czasu dość silnie wykupione, a w poprzednich tygodniach pojawiały się o wiele lepsze preteksty do odreagowania. Być może chodziło o element zaskoczenia, gdyż zatwierdzenie pomocy dla Grecji wskazywało raczej na dalszą poprawę nastrojów na rynkach. Dzisiaj oprócz dalszej dyskusji na temat kondycji mniej rozwiniętych państw strefy euro wpływ na rynek mogą mieć dość istotne dane makro. Poznaliśmy już m.in. sprzedaż detaliczną ze strefy euro, która w ujęciu miesięcznym wypadła gorzej od prognoz. Dzisiaj zostanie przedstawiony jeszcze np. indeks ISM dla amerykańskiego sektora usług. Ponadto rozpocznie się seria miesięcznych danych z rynku pracy w USA. Inwestorzy mogą zwrócić uwagę na publikację raportu ADP na temat zmiany zatrudnienia w amerykańskich przedsiębiorstwach prywatnych.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Poranny spadek kursu EUR/USD zatrzymał się nieco ponad poziomem 1,4020. Inwestorzy nie pokusili się o przetestowanie psychologicznej bariery 1,4000, wstrzymując się z większymi rozstrzygnięciami przynajmniej do czasu publikacji komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Komunikat ten zostanie przedstawiony o godz. 20.15. Do jego czasu w notowaniach EUR/USD powinniśmy obserwować konsolidację ponad poziomem 1,4000. Jeśli w treści komentarza FOMC padną sygnały wskazujące na zaostrzenie nastawienia amerykańskich władz monetarnych do polityki pieniężnej, dolar powinien dość silnie zyskać na wartości. Prawdopodobieństwo zrealizowania się takiego scenariusza zmniejsza jednak nieco fakt, że ostatnie wypowiedzi przedstawicieli tych władz były formułowane raczej w dość łagodnym tonie. Po wspomnianej publikacji kolejnym istotnym wydarzeniem będzie rozpoczynające się o godz. 3.00 wystąpienie prezydenta USA przed Kongresem. Poruszy on prawdopodobnie wiele ważnych dla rynków kwestii. Dla inwestorów istotne będzie m.in. to, czy potwierdzą się pogłoski na temat planowanego zamrożenia niektórych wydatków rządów. Jeśli okażą się one prawdziwe będzie to dobra informacja dla dolara. Dzisiaj nieco zamieszania na rynek wprowadziły pogłoski o tym, że Grecja planuje sprzedać Chinom swoje obligacje o wartości aż 25 mld EUR. Pogłoski te zostały szybko zdementowane przez greckie władze. Potwierdziły one jedynie informację, że inwestorzy ze wschodniej Azji będą w najbliższym czasie zachęcani to nabywania papierów dłużnych Grecji. Dzisiaj obligacje skarbowe wyemitowane przez ten kraj ponownie traciły na wartości. Zaszkodziła im m.in. opinia Komisji Europejskiej na temat tego, że Grecja zbyt mało uczyniła, by ograniczyć swój ogromny deficyt fiskalny. Tego typu wypowiedzi tworzą obecnie presję spadkową również w notowaniach euro. Podczas dzisiejszej sesji europejskiej kurs EUR/PLN kontynuował zmagania z barierą 4,1000. Po godzinie 16.00 zdołał nawet wyjść ponad jej poziom. O trwałym przebiciu nie może być jednak mowy. W najbliższym czasie zmagania kursu EUR/PLN ze wspomnianym poziomem będą kluczowe dla notowań złotego. Jeśli powiodą się próby trwałego pokonania tego ograniczenia, kurs euro względem polskiej waluty zyska potencjał do większego wzrostu.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.