11 proc., czyli ponad tysiąc punktów stracił we wtorek Nikkei 225. Panikę wśród inwestorów wywołały doniesienia o kolejnym pożarze reaktora jądrowego i poziomie skażenia radioaktywnego, które w Tokio dwudziestotrzykrotnie przekraczało dopuszczalne normy. W trakcie sesji indeks pikował nawet o 14 proc. Główny indeks tokijskiej giełdy znalazł się w okolicach 8600 punktów ? na poziomie najniższym od wiosny 2009. Od drugiej połowy lutego, kiedy zostały ustalone wielomiesięczne maksima Nikkei 225 stracił już ponad 20 proc. We wtorek nie było ani jednej spółki, która zakończyła dzień nad kreską. W poniedziałek został uruchomiony rekordowy program wspierania płynności. Jego wartość opiewa na 15 bilionów jenów, czyli równowartość 183 miliardów dolarów. Pomimo, że nie zdołał zahamować fali wyprzedaży na tokijskiej giełdzie został rozszerzony we wtorek o kolejne 8 bilionów jenów. Zniszczenia i kryzys nuklearny w Japonii skupiają na sobie uwagę całego świata spychając na drugi plan konflikty w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Jednak problemy tego regionu nie zostały rozwiązane, mogą w najbliższych dniach powrócić na pierwsze strony gazet i w rezultacie pogłębić złe nastroje inwestycyjne.
Na pozostałych rynkach regionu Azji i Pacyfiku również dominowała podaż, ale skala wyprzedaży była już znacznie mniejsza. Indeks chińskiej giełdy zniżkował o 1,4 proc. pod poziom 2900 punktów, Hang Seng spadł o 2,9 proc. do poziomu 22678 punktów. Już piątą sesję z rzędu tracił na wartości australijski S&P ASX 200. We wtorek nie obronił ważnego wsparcia, spadł o 2,1 proc. i zamknął sesję w okolicach 4530 punktów.
Paniczna reakcja inwestorów w Tokio przełożyła się również na spadki w Europie. Po raz kolejny najwięcej tracił frankfurcki DAX, który pikował o 2,7 proc. Blisko 2 proc. pod kreską był paryski CAC 40. Żadna ze spółek tworzących główne indeksy francuskiej i niemieckiej giełdy nie była na plusie. W gronie spółek tworzących FTSE 100 zyskiwały tylko dwie, a londyński indeks zniżkował o 1,4 proc. DAX znajdował się w pobliżu 6700 punktów, FTSE 100 5700 punktów, a CAC 40 w okolicach 3810 punktów. Na rodzimym parkiecie WIG 20 około 10:00 tracił 1,1 proc. i zniżkował w okolice 2730 punktów.
Pierwsza w tym tygodniu sesja na Wall Street upłynęła pod znakiem spadków, a główne indeksy zakończyły dzień poniżej ważnych poziomów. Dow Jones Industrial Average zniżkował o 0,4 proc. do poziomu 11993 punktów, S&P 500 spadł o 0,6 proc. i finiszował kilka punktów pod barierą 1300 punktów. Nasdaq 100 stracił 0,4 proc. i zamknął sesję na poziomie 2291 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Od początku eskalacji konfliktu w Libii nastroje inwestorów zmieniają się jak w kalejdoskopie, byki potrzebują silnego bodźca żeby się uaktywnić. We wtorek pretekst do zakupów napłynął z sektora finansowego. Bank of America będzie regularnie wypłacał dywidendę, planuje programy skupu akcji własnych, a roczny zysk przed opodatkowaniem ma docelowo wynosić nawet 40 mld dolarów. Po takich zapowiedziach członka zarządu bankowego giganta kurs akcji wystrzelił o 4,7 proc. Podrożały również papiery innych instytucji finansowych ? m. in. J.P. Morgan o 2,7 proc., a American Express o 3,5 proc. Pozytywne wiadomości z sektora finansowego zachęciły inwestorów do zakupów. Dow Jones Industrial Average wzrósł o do 12214 punktów, S&P 500 o 0,9 proc. do 1321 punktów, a indeks Nasdaq 100 po zwyżce o 0,4 proc. finiszował w okolicach 2340 punktów. W rezultacie główne amerykańskie indeksy oddaliły się od ważnych poziomów wsparcia. Na parkietach azjatyckich od początku tygodnia przeważają kupujący. Nikkei 225 wzrósł środę o 0,6 proc. do poziomu 10590 punktów. Hang Seng zwyżkował o 0,4 proc. do poziomu 23810 punktów. Główny indeks giełdy w Szanghaju wzrósł o 0,7 proc. i zakończył dzień zaledwie 2 punkty ponad psychologicznym poziomem 3000 punktów. Nastroje na rynkach regionu sprzyjała udana sesja na Wall Street oraz zahamowanie wzrostu cen ropy naftowej. Na 0,8 – proc. minusie i poziomie 4767 punktów zakończył dzień indeks australijskich blue chipów. S&P ASX 200 nie zdołał nie tylko obronić wielokrotnie testowanej psychologicznej bariery 4800 punktów, ale również przełamał średnioterminową linię trendu wzrostowego. WIG 20 zakończył wtorkową sesję na poziomie najwyższym od czerwca 2008, jednak nie zdołał przełamać górnego ograniczenia konsolidacji na poziomie 2800 punktów. W środę na otwarciu warszawski indeks blue chipów zyskiwał 0,19 proc. i znajdował się zaledwie 0,01 punktu poniżej kluczowego oporu. Indeks szerokiego rynku rósł o 0,16 proc. i znajdował się w pobliżu poziomu 48500 punktów. W mieszanych nastrojach rozpoczęły się z kolei notowania na giełdach Europy Zachodniej. Minimalnie, o 0,04 i 0,07 proc., spadały FTSE 100 i CAC 40. Z kolei frankfurcki DAX zyskiwał 0,2 proc.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Od zniżek zaczęły nowy tydzień główne amerykańskie indeksy. Średnia giełdowa Dowa spadła o 0,7 proc. do poziomu 12090 punktów. Indeks S&P 500 stracił na wartości 0,8 proc. i zamknął dzień na poziomie 1310 punktów. Najmocniej, o 1,4 proc., zanurkował indeks technologicznego rynku Nasdaq, który zakończył sesję na poziomie 2745 punktów. W rezultacie najważniejsze średnie giełdowe powróciły w okolice ważnych poziomów wsparcia. W przypadku indeksu amerykańskich blue chipów i indeksu S&P 500 barierę stanowią psychologiczne poziomy 12000 i 1300 punktów, wsparcie indeksu Nasdaq znajduje się z kolei w okolicach 2720 punktów. Inwestorów na Wall Street nie wesprą w tym tygodniu dobre wiadomości z amerykańskiej gospodarki – kalendarz publikacji danych makro prezentuje się bardzo skromnie. Kluczowe znaczenie dla inwestorów będzie miał zatem rozwój wydarzeń w Północnej Afryce. Na wtorkowej sesji azjatyckiej prym wiódł indeks giełdy w Hong Kongu. Hang Seng wzrósł 1,3 proc., i zwyżkował w okolice 23710 punktów. Nad kreską dzień zakończyła każda z czterdziestu pięciu tworzących go spółek. Indeks szanghajskiej giełdy, który wyróżniał się na tle pozostałych rynków na poniedziałkowej sesji, we wtorek również zyskał, ale tym razem zaledwie 0,1 proc. Wzrosty powstrzymała bariera 3000 punktów. Jej przebicie będzie miało kluczowe znaczenie dla indeksu, który przez ostatni miesiąc zyskał ponad 8 proc. W Tokio Nikkei 225 zwyżkował o 0,2 proc. i oddalał się ważnego poziomu 10500 punktów. W Sydney, S&P ASX 200 wzrósł o 0,2 proc. i powracał ponad kluczowy poziom 4800 punktów. W poniedziałek, podobnie jak w piątek, rodzimy indeks WIG 20 testował ważny opór na poziomie 2800 punktów. Poziom ten jest górnym ograniczeniem konsolidacji, w której od listopada porusza się warszawski indeks blue chipów. We wtorek notowania rozpoczęły się powyżej tego poziomu. Na otwarciu WIG 20 zyskiwał 0,85 proc. i znajdował się w okolicach 2810 punktów , a indeks szerokiego rynku rósł o 0,5 proc. do poziomu 48611 punktów. W ostatnich tygodniach kupujący na warszawskiej giełdzie bardzo często tracili siłę wraz z upływem sesji, utrzymanie się powyżej kluczowych barier będzie zależeć od nastrojów na giełdach zachodnioeuropejskich i otwarcia notowań na Wall Street. W poniedziałek londyński FTSE 100 i paryski CAC 40 nie zdołały utrzymać się powyżej istotnych poziomów 6000 i 4000 punktów. We wtorek, tuż po pierwszym dzwonku główny indeks francuskiej giełdy zwyżkował o 0,6 proc. i powracał kilkanaście punktów ponad psychologiczną barierę. Z kolei FTSE 100 zyskiwał 0,3 proc. i znajdował się na poziomie 5990 punktów. Frankfurcki DAX wzrastał o 0,7 proc. i powracał ponad poziom 7200 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Parkiet w Szanghaju był jedynym rynkiem w regionie Azji i Pacyfiku, na którym w poniedziałek nie doszło do wyprzedaży. Indeks chińskiej wzrósł o 1,8 proc. giełdy i zbliżył się do bariery 3000 punktów. Animuszu kupującym dodało ogłoszenie przez władze Państwa Środka pięcioletniego planu gospodarczego. W 2011 roku chińska gospodarka ma rozwijać się w tempie 8 proc., a inflacja ma wynieść 4 proc. W Hong Kongu spadki również były słabsze niż na większości rynków regionu – Hang Seng stracił na wartości jedynie 0,4 proc. i finiszował na poziomie 23313 punktów. Do wyraźnych przecen doszło w Tokio i Sydney. Średnia giełdowa Nikkei 225 zanurkowała o 1,8 proc. do poziomu 10505 punktów i znalazła się w pobliżu ważnego wsparcia. Zaledwie 12 spółek wchodzących w skład indeksu zamknęło poniedziałkową sesję na plusie. Najważniejszy indeks australijskiej giełdy, S&P ASX 200 spadł o 1,4 proc. i zakończył dzień minimalnie poniżej psychologicznej bariery 4800 punktów. Na Wall Street w piątek dominowali sprzedający, jednak żaden z głównych indeksów nie stracił więcej niż 0,75 proc. S&P 500 kończył tydzień na poziomie 1321 punktów, Dow Jones Industrial Average w okolicach 12170 punktów, a indeks technologicznego rynku Nasdaq na poziomie 2785 punktów. Za niepokojący można uznać fakt, że do zakupów nie zachęciły dobre dane z amerykańskiego rynku pracy. Piątek na GPW przyniósł nieudaną próbę sforsowania górnego ograniczenia konsolidacji na poziomie 2800 punktów. Poniedziałek rozpoczął się od symbolicznych wzrostów. WIG i WIG 20 zyskiwały po około 0,1 proc. i znajdowały się w okolicach odpowiednio 48320 i 2785 punktów. Najważniejsze europejskie indeksy zaczęły tydzień od umiarkowanych spadków. Tuż po pierwszym dzwonku FTSE 100 tracił 0,3 proc, CAC 40 0,5 proc., a DAX 0,6 proc. Płonne okazały się nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu w Libii. Wybuch wojny domowej przełoży się na jeszcze bardziej nerwowe zachowanie uczestników rynku. Dopóki przyszłość regionu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu nie stanie się klarowna, będziemy obserwować huśtawkę nastrojów na światowych giełdach, a kluczowe znaczenie będą miały poziomy, przy których została zahamowana zeszłotygodniowa korekta.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Byki odzyskują rezon

6 Kwiecień 2011

Kolejne dobre dane z amerykańskiego rynku pracy ? tygodniowa liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła w poprzednim tygodniu do poziomu najniższego od maja 2008 ? oraz pozytywne sygnały z Libii dodały bykom animuszu. Na czwartkowej sesji amerykańskiej najważniejsze średnie giełdowe zdecydowanie wystrzeliły w górę. Dow Jones Industrial Average wzrósł o 1,6 proc do poziomu 12258 punktów, S&P 500 zyskał 1,7 proc. i finiszował na poziomie 1331 punktów, a Nasdaq Composite zwyżkował o 1,8 proc. do poziomu 2799 punktów. Główne amerykańskie indeksy zbliżyły się do rekordów hossy ustanowionych w drugiej połowie lutego. Średnia giełdowa Dowa znajduje się obecnie 133 punkty (1,1 proc.) poniżej szczytu, S&P 500 12 punktów (0,9 proc.), a indeks rynku Nasdaq 35 punktów (1,2 proc.). Jeśli nie przestaną napływać dobre dane makro i uspokoi się sytuacja w Północnej Afryce byki powinny pokusić się w najbliższych dniach o test szczytów. W przeciwnym wypadku prawdopodobnym scenariuszem będzie konsolidacja między lutowymi maksimami a wsparciami, przy których została powstrzymana ostatnia korekta. Dobre odczyty mniej istotnych danych z rynku pracy dodały inwestorom optymizmu przed dzisiejszą kluczową publikacją stopy bezrobocia i zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Poprzeczka oczekiwań jest jednak wysoko postawiona – prognozy są na poziomie najwyższym od maja. W styczniu wzrost zatrudnienia wyraźnie zahamował ze względu na surowe warunki pogodowe. Uczestnicy rynku spodziewają się zatem, że w lutym rynek pracy zrekompensował poprzednie spowolnienie. W Azji główne indeksy znów podążyły w ślad za amerykańskimi rynkami. Nikkei 225 wzrósł o 1 proc. i zamknął dzień na poziomie 10694 punktów. Notowaniom w Tokio dodatkowo sprzyjał osłabiający się jen. Indeks chińskiej giełdy obronił istotny poziom 2900 punktów, zyskał 1,3 proc. i zdołał przebić górne ograniczenie kanału spadkowego, w którym poruszał się od listopada. Średnia giełdowa Hang Seng zwyżkowała o 1,2 proc. do. Na plusie zakończył dzień również australijski indeks S&P ASX 200, który w piątek zyskał 1,2 proc. i zamknął tydzień na poziomie 4864 punktów. Na europejskich parkietach przed południem także dominował popyt. FTSE 100, CAC 40 i DAX wzrastały odpowiednio o 0,6 proc. w okolice 6040 punktów, 0,7 proc w pobliże 4090 punktów i 0,9 proc. w okolice 7290 punktów. W gronie nielicznych indeksów, które czwartkową sesję zakończyły pod kreską były mediolański FTSE MIB, lizboński PSI 20 i madrycki IBEX 35. Nieoczekiwane sugestie Jean ? Claude?a Trichet, że ECB rozważa podwyżkę stóp procentowych już w kwietniu przestraszyły inwestorów. Wzrost kosztu pieniądza byłby bowiem niekorzystny dla słabszych gospodarczo peryferyjnych państw strefy euro, które borykają się z problemem zadłużenia. Dziś na parkiecie w Mediolanie notowania ponad 1-proc. wzrostem odreagowywały wczorajsze spadki, ale rynki w Madrycie i Lizbonie należały do najsłabszych w Europie. Przed południem warszawski WIG20 wzrastał o 1,3 proc. testował poziom 2800 punktów, czyli górną bandę kilkumiesięcznej konsolidacji. Indeks szerokiego rynku wzrastał w tym samym czasie o 1 proc. w okolice 48500 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Od minimalnych spadków rozpoczęły notowania najważniejsze indeksy po drugiej stronie Atlantyku. Szybko jednak wyszły na plus i ostatecznie Dow Jones Industrial Average zyskał 0,07 proc., S&P 500 0,16 proc., a Nasdaq 0,4 proc. Główne amerykańskie średnie giełdowe utrzymały się powyżej ważnych poziomów i kończyły środową sesję na poziomie odpowiednio 12067, 1308 i 2748 punktów. Bykom rezonu dodały pierwsze publikacje z amerykańskiego rynku pracy. W centrum uwagi będą jutrzejsze, dużo istotniejsze od poznanego wczoraj raportu ADP, odczyty: stopy bezrobocia i zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Nawet bardzo optymistyczne dane makroekonomiczne nie wesprą popytu na rynkach akcji jeśli napłyną kolejne niepokojące wiadomości z Afryki Północnej. Jednak ostatnie doniesienia z Libii uspokajają nieco obawy o przyszłość regionu. Pułkownik Kaddafi przystał na propozycję rozmów pokojowych z rebeliantami, co rokuje pewne nadzieje na rychłe zakończenie konfliktu. Rynek zareagował na te wiadomości zniżką cen ropy, co dodatkowo wsparło kupujących na giełdach. Wcześniej, na początku sesji amerykańskiej, rekordy ustanawiały ceny aktywów uznawanych za bezpieczne: historyczne maksima ustanowiły ceny złota i srebra, z kolei najniższy w historii poziom osiągnął kurs USD/CHF. Takie zachowanie notowań tzw. bezpiecznych aktywów potwierdza niski apetyt na ryzyko. Dobre nastroje nie utrzymają się trwale na rynku tak długo jak czarne chmury będą piętrzyć się nad przyszłością Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. W Azji najsilniejsze wzrosty obserwowaliśmy w Tokio. Nikkei 225 zwyżkował o 0,9 proc. i finiszował na poziomie 10586 punktów. Hang Seng zyskał 0,3 proc. i zamknął sesję na poziomie 23122 punktów. Indeks chińskiej giełdy nie zdołał przebić górnej bandy kanału spadkowego, w którym się porusza, zamknął dzień na 0,4 proc. minusie – minimalnie ponad poziomem 2900 punktów. Australijski S&P ASX 200 przerwał serię spadkowych sesji, zyskał zaledwie 0,07 proc. i utrzymuje się kilka punktów powyżej ważnego wsparcia na poziomie 4800 punktów. W czwartek przed południem na europejskich rynkach przeważał popyt. FTSE 100, DAX i CAC 40 zwyżkowały o około 0,5 proc i znajdowały się w okolicach 5950, 4050 i 7215 punktów. W Londynie najlepiej radziły sobie akcje papiery spółek wydobywczych. We Frankfurcie i Paryżu ? firm z sektora technologicznego. W Warszawie indeks WIG 20 zdołał w końcówce wczorajszej sesji powrócić ponad poziom 2700 punktów. Dodało to animuszu kupującym, warszawski indeks blue chipów rósł przed południem o około 40 punktów, czyli 1,4 proc. Kurs PKN Orlen wystrzelił o ponad 4 proc., o ponad 2 proc. drożały tez akcje banków PKO BP i Pekao oraz PZU. Na minusie były tylko cztery spółki tworzące główny indeks rodzimej giełdy, żadna z nich nie traciła więcej niż 1 proc. Indeks szerokiego rynku zyskiwał około 1 proc. i wychodził ponad poziom 47800 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Marzec na Wall Street rozpoczął się od gwałtownej wyprzedaży. Indeks Dow Jones Industrial Average zanurkował o 1,4 proc. i zniżkował w okolice 12060 punktów. Średnie giełdowe S&P 500 i Nasdaq Composite spadły o około 1,6 proc. i zamknęły sesję na poziomie odpowiednio 1306 i 2737 punktów. Przeceny zostały jednak zatrzymane w okolicach ważnych poziomów wsparć. Podczas najbliższych sesji nastroje na rynkach będzie ciągle kształtować niepokój dotyczący stabilności geopolitycznej w Afryce Północnej i będące jego wyrazem zwyżkujące ceny ropy. W piątek poznamy bardzo ważne dane z amerykańskiego rynku pracy, ale w ostatnim czasie dobre odczyty nie robiły większego wrażenia na inwestorach. Byki nie mogą też liczyć, że motorem wzrostów będą dobre wiadomości ze spółek ? za Oceanem kończy się bowiem sezon wyników. Przeceny na amerykańskich rynkach przełożyły się na spadki w Azji. Nikkei 225 pikował aż o 2,4 proc. i zakończył dzień na poziomie 10492 punktów. W Hong Kongu żadna spółka tworząca główny indeks nie finiszowała na plusie. Hang Seng wyhamował dopiero kilka punktów ponad psychologiczną barierą 23000 punktów i zniżkował o 1,7 proc. Najmniejsze spadki obserwowaliśmy w Szanghaju. Indeks chińskiej giełdy spadł tylko o 0,2 proc., do poziomu 2913 punktów i utrzymuje się w pobliżu górnego ograniczenia kanału spadkowego. Kolejną, już trzecią sesję z rzędu i dziewiątą na dziesięć ostatnich pod kreską zakończył australijski indeks blue chipów. S&P ASX 200 stracił około 0,5 proc., ale obronił ważny poziom 4800 punktów. Na europejskich giełdach przed południem również trwała wyprzedaż. O 1,3 proc. spadały główne indeksy w Paryżu i Frankfurcie. CAC 40 utrzymywał się jednak kilkanaście punktów ponad ważnym wsparciem na poziomie 4000 punktów, a DAX znajdował się w okolicy 7150 punktów. Tylko po trzy spółki z grona firm tworzących najważniejsze francuskie i niemieckie indeksy były nad kreską. W Londynie FTSE 100 tracił 1,1 proc. i coraz bardziej oddalał się od bariery 6000 punktów. Na rodzimym parkiecie WIG i WIG 20 zniżkowały o 0,6 proc. do poziomu odpowiednio 46875 i 2679 punktów. W warszawie zaledwie cztery spółki były nad kreską, a kurs żadnej z nich nie rósł o więcej niż 1 proc. Najmocniej – o 1,5 proc.- taniały papiery spółki TVN.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W poniedziałek amerykańskie indeksy kontynuowały piątkowe wzrosty. Dow Jones Industrial Average zwyżkował o 0,8 proc do poziomu 12226 punktów, S&P 500 o 0,6 proc. w okolice1330 punktów. Indeks technologicznego rynku Nasdaq zamknął sesję na symbolicznym plusie, na poziomie 2782 punktów. W rezultacie główne średnie giełdowe wymazały znaczną część zeszłotygodniowej korekty. Przeceny zostały zatrzymane przy pierwszych istotnych poziomach wsparcia, co potwierdza siłę rynku. W lutym wzrosty głównych średnich giełdowych napędzane były pozytywnymi doniesieniami ze spółek i dobrymi danymi makroekonomicznymi. W ciągu miesiąca Nasdaq Composite zyskał nieco ponad 3 proc., S&P 500 3,2 proc., Dow Jones Industrial Average 2,8 proc. Wzrosty na Wall Street dodały animuszu kupującym na większości rynków azjatyckich. W Tokio Nikkei 225 wzrósł o 1,2 proc., do poziomu 10754 punktów. Drożały przede wszystkim papiery instytucji finansowych i producentów aut, których kurs zareagował na trwające od początku tygodnia osłabienie jena ? kurs USD/JPY powrócił ponad poziom 82,00. Indeks PMI dla chińskiego sektora przemysłu w lutym wyniósł 51,7 pkt., w styczniu osiągnął 54,5 pkt. Spadek wartości indeksu rynki odczytały jako pierwszą oznakę skuteczności zacieśniania polityki monetarnej przez Ludowy Bank Chin. Indeks chińskiej giełdy Shanghai Composite zwyżkował o 0,5 proc., a indeks Hang Seng o 0,25 proc. i finiszowały na poziomie odpowiednio 2919 i 23396 punktów. We wtorek S&P ASX 200 ponownie zamknął sesję na nieznacznym, 0,1 ? proc. minusie i zakończył dzień na poziomie 4826 punktów. Indeks australijskich blue chipów na 10 ostatnich sesji aż 8 zakończył pod kreską, w tym czasie stracił ok. 2,1 proc., ale utrzymuje się powyżej kluczowego poziomu 4800 punktów.Na rynkach Europy Zachodniej po raz kolejny w centrum uwagi będą doniesienia ze spółek. Przed południem CAC 40 i DAX kontynuowały wczorajsze, silne wzrosty. Główny indeks frankfurckiej giełdy zyskiwał 0,8 proc., a paryski indeks blue chipów rósł o 0,5 proc. Indeksy te znajdowały się na poziomie odpowiednio 7327 i 4132 punktów. Zyskiwała również średnia giełdowa FTSE 100, która była na 0,4 ? proc. plusie i powracała nad bardzo ważny poziom 6000 punktów. Na warszawskim parkiecie WIG i WIG 20 traciły po około 0,25 proc. Indeks szerokiego rynku znajdował się na poziomie 47427 punktów, a indeks blue chipów utrzymywał się około 10 punktów ponad barierą 2700 punktów, którą pokonał w poniedziałek. Gorączka sezonu wyników rozpoczyna się na dobre także na rodzimym parkiecie. Jeszcze przed rozpoczęciem sesji wyniki zaprezentowało 15 spółek, w tym miedziowy gigant KGHM. Po publikacji raportu papiery Polskiej Miedzi znalazły się w skromnym gronie pięciu spółek, których notowania były we wtorkowe przedpołudnie nad kreską. Wzrostom przewodziły drugi dzień z rzędu akcje Polimkeksu ? Mostostalu, których kurs wystrzelił dziś o blisko 4,5 proc.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Napięta sytuacja polityczna w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie od początku tygodnia determinuje nastroje inwestorów na światowych rynkach akcji. W środę główne amerykańskie indeksy pogłębiały wtorkowe straty. Dow Jones Industrial Average zanurkował o 0,9 proc., S&P 500 spadł o 0,6 proc., a Nasdaq stracił 1,2 proc. Spadki indeksów spółek technologicznych i S&P 500 zostały zatrzymane przy wsparciach na poziomie odpowiednio 2700 i 1300 punktów. Nasdaq Composite i S&P 500 kończył sesję odpowiednio 22 punkty i 7 punktów ponad tymi barierami. Od poważnego poziomu wsparcia indeks amerykańskich blue chipów dzieli z kolei około 100 punktów, a wyznacza go psychologiczna bariera 12000 punktów. W jej pobliżu przebiega również linia trendu wzrostowego. Sprzedającym sprzyja dobiegający końca sezon publikacji kwartalnych raportów będący dobrą okazją do realizacji zysków.
Na większości rynków rejonu Azji i Pacyfiku również dominowali sprzedający. Indeks Hang Seng stracił 1,3 proc. i zakończył dzień w pobliżu istotnego wsparcia usytuowanego w okolicach 22600 punktów. Nikkei 225 spadł o 1,2 proc. do poziomu 10453 punktów. S&P ASX 200 stracił 0,8 proc. i zakończył dzień niespełna 10 punktów nad ważnym wsparciem 4800 punktów. Indeksy w Hong Kongu, Tokio i Sydney od początku tygodnia straciły odpowiednio: 3,3 proc., 1,1 proc. i 2,6 proc. Shanghai Composite po raz drugi z rzędu wyróżniał się na tle indeksów regionu. W czwartek indeks chińskiej giełdy wzrósł o 0,6 proc. do poziomu 2879 punktów i ponownie zbliża się do górnej bandy kanału spadkowego, w którym porusza się od listopada.
Na rynkach europejskich czwartkowa sesja rozpoczęła się od kontynuacji spadków. Przed południem w gronie najważniejszych indeksów kontynentu najwięcej tracił DAX. Frankfurcki indeks zniżkował o 1,3 proc. do poziomu 7100 punktów. Po wczorajszej, nieudanej próbie obrony wsparcia w okolicach 4040 punktów, dziś paryski CAC 40 nurkował pod kolejną barierę na poziomie 4000 punktów. FTSE 100 tracił 0,8 proc., oscylował w okolicach 5880 punktów i testował poziom wsparcia wyznaczany przez dołki z połowy i końca stycznia. Na rodzimym parkiecie indeksy również znajdowały się pod kreską. O 10.15 WIG i WIG 20 traciły po około 0,8 proc. i zniżkowały do poziomów 46477 i 2652 punktów.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W poniedziałek w Stanach Zjednoczonych obchodzono Dzień Prezydenta i rynki nie pracowały. Wtorkowa sesja na parkietach regionu Azji i Pacyfiku upłynęła pod znakiem mocnych przecen. Wyprzedaż akcji na rynkach wschodzących jest wyraźnym przejawem spadku apetytu na ryzyko wywołanym przez niepokoje i zamieszki na tle politycznym, które rozprzestrzeniają się na kolejne państwa Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Indeks chińskiej giełdy zanurkował o ponad 2,6 proc. i zamknął sesję na poziomie 2856 punktów. Shanghai Composite od połowy listopada poruszał się w dość wąskim kanale spadkowym o szerokości około 160 punktów. W pierwszej połowie lutego nastąpiło przebicie górnej bandy, ale indeks rozszerzył tylko pasmo zmian. Obecnie górne ograniczenie wyznaczają lokalne maksima z pierwszej połowy listopada i poniedziałkowy szczyt leżący w okolicach 2930 punktów, a szerokość kanału zwiększyła się do prawie 300 punktów. Główny indeks giełdy w Hong Kongu spadł o prawie 2,3 proc., przełamał psychologiczny poziom 23000 punktów i zakończył sesję na poziomie 22955 punktów. Na plusie finiszowały tylko dwie spośród czterdziestu pięciu tworzących go spółek. Na tokijskiej giełdzie zakończyła się sześciosesyjna seria zwyżek. Nikkei 225 stracił blisko 1,8 proc. i zakończył dzień na poziomie 10665 punktów. Wyprzedaży na tokijskiej giełdzie dodatkowo sprzyjało obniżenie przez agencję Moody?s perspektywy ratingu Aa2 ze stabilnej na negatywną. Kilka tygodni temu na podobny krok zdecydowała się także agencja Standard&Poor?s. Indeks australijskich blue chipów nie zdołał obronić poziomu 4900 punktów, na którym zakończył poprzednią sesję. S&P 200 ASX spadł o 43 punkty, czyli o 0,9 proc. Europejskie indeksy od początku sesji pogłębiają wczorajsze spadki. W Londynie FTSE 100 tracił 1,1 proc., i nurkował pod kluczowy poziom 6000 punktów. W Paryżu spadał kurs wszystkich spółek tworzących indeks CAC 40, a średnia giełdowa traciła 1,4 proc. i testowała wsparcie wyznaczane przez dołek z początku lutego. Kolejną, dużo ważniejszą barierą będzie psychologiczny poziom 4000 punktów. We Frankfurcie DAX zniżkował o 0,6 proc. i znajdował się na poziomie 7280 punktów. Od najbliższego wsparcia indeks największych niemieckich firm dzieli 150 punktów. Około 11.00 indeks WIG 20 tracił 0,5 proc. i znajdował się w okolicach 2645 punktów, a WIG zniżkował o 0,8 proc. w okolice poziomu 46400 punktów. Przed południem, podobnie jak wczoraj, rodzimy parkiet należał do najsilniejszych rynków Starego Kontynentu.

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.