Rynek zagraniczny

6 Kwiecień 2011

Sytuacja na rynku eurodolara

Notowania eurodolara w lutym zakończyły się mniej więcej na tym samym poziomie, na którym się rozpoczęły. Na przestrzeni całego miesiąca euro umocniło się w stosunku do dolara zaledwie o 0,8 proc. W poprzedni miesiąc kurs EUR/USD wkroczył z poziomu 1,3694. Pierwsza połowa miesiąca upłynęła pod znakiem spadku kursu. W połowie lutego kurs osiągnął miesięczne minimum na poziomie 1,3450. Korekta ta została powstrzymana w okolicach 100-sesyjnej średniej. Od tamtego czasu euro zaczęło zyskiwać na wartości. Eurodolar zakończył miesiąc w okolicach psychologicznego poziomu 1,3800, czyli w pobliżu górnego ramienia trójkąta, w którym poruszał się od kilku miesięcy. Motorem umocnienia europejskiej waluty była narastająca presja inflacyjna w Eurolandzie, która zdaniem uczestników rynku musi przełożyć się na podniesienie stóp procentowych przez ECB. Dolar nie zyskiwał na wartości nawet na fali rosnących obaw o geopolityczną stabilność Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Dotychczas amerykańska waluta, podobnie jak jen i frank szwajcarski, uchodziła za tzw. bezpieczne aktywo.

Rosnąca presja inflacyjna w Eurolandzie

W styczniu inflacja CPI w Eurolandzie wyniosła 2,3 proc. r/r , oraz 0,7 proc. m/m. W lutym wg wstępnych danych przyśpieszyła do 2,4 proc. r/r . Komisja Europejska zrewidowała swoją prognozę tempa wzrostu cen konsumpcyjnych w 2011 roku z 1,8 do 2,2 proc. Każda z tych wartości przekracza oficjalny cel inflacyjny, który wyznaczony jest poniżej 2 proc. Źródeł narastającej presji inflacyjnej należy upatrywać w rosnących cenach płodów rolnych, ropy naftowej, ale również w podwyżce podatku VAT. Tempo wzrostu gospodarczego dla całej strefy euro w ostatnich trzech miesiącach 2010 roku wyniosło 2,0 proc. w ujęciu rocznym i 0,3 proc. w perspektywie kwartalnej. PKB Niemiec, czyli najważniejszej gospodarki strefy euro wzrósł w tym samym okresie o 4 proc. r/r. Sprzedaż detaliczna w ostatnim miesiącu 2010 roku spadła o 0,6 proc. m/m i 0,9 proc. r/r. Tym samym w ostatnich pięciu miesiącach poprzedniego roku europejska gospodarka zanotowała dodatnią dynamikę sprzedaży detalicznej w ujęciu miesięcznym tylko raz. W ujęciu miesięcznym minimalnie spadła również produkcja przemysłowa, która w grudniu była mniejsza niż w listopadzie o 0,1 proc. W ujęciu rocznym jej dynamika wyniosła natomiast 8 proc. i w podobnie jak w przypadku danych ze Stanów Zjednoczonych przejściowy spadek dynamiki przemysłu należy tłumaczyć anomaliami pogodowymi.

Dobre dane makro z amerykańskiej gospodarki

Zannualizowana dynamika amerykańskiego PKB w trzech ostatnich miesiącach 2010 roku według zrewidowanych danych wyniosła 2,8 proc. W największej światowej gospodarce presja inflacyjna utrzymuje się na niskim poziomie. W styczniu inflacja konsumencka CPI ukształtowała się na poziomie 0,4 proc. w ujęciu miesięcznym i 1,6 proc. w ujęciu rocznym. Inflacja producencka wyniosła z kolei 0,8 proc. m/m i 1,6 proc. r/r. Z rynku pracy, który pozostaje priorytetem dla władz Federalnej Rezerwy, napłynęły mieszane dane. Pozytywnie zaskoczyła stopa bezrobocia w styczniu, która spadła w porównaniu z grudniem o 0,4 proc. i wyniosła 9,0 proc. Rozczarowała natomiast liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, która wzrosła zaledwie o 36 tys. Przyczyn słabszego odczytu należy upatrywać w srogiej zimie, która zahamowała tworzenie nowych miejsc pracy w budownictwie i transporcie. Konsumenci po drugiej stronie Atlantyku są w najlepszych nastrojach od trzech lat – taki wniosek płynie z odczytów indeksów Conference Board i indeksu uniwersytetu Michigan. Pierwszy z nich przybrał wartość 70,4 pkt, a drugi 77,5 pkt. Sprzedaż detaliczna w grudniu wzrosła miesiąc do miesiąca po raz siódmy z rzędu, jej dynamika wyniosła 0,3 proc. i była niższa od prognoz i najniższa od lipca 2010 roku.

Peryferyjne państwa Eurolandu

W ramach aukcji długu, która odbyła się w połowie miesiące Hiszpania pozyskała 2,5 miliarda euro z emisji 10-letnich obligacji, a blisko miliard euro przyniosła sprzedaż obligacji o terminie wykupu przypadającym na 2037 rok. Emisja cieszyła się sporym zainteresowaniem inwestorów, wprawdzie stosunek popytu do podaży ukształtował się na poziomie 1,5 wobec 1,7 na poprzedniej aukcji dziesięcioletnich obligacji. Rentowność obligacji z terminem wykupu w 2020 roku wyniosła przeciętnie 5,2 proc. Podczas poprzedniej aukcji hiszpańskich dziesięciolatek, w grudniu ubiegłego roku, rentowność ukształtowała się na poziomie 5,446. Władze Hiszpanii wykorzystują sprzyjające okoliczności i od początku roku zdążyły uplasować na rynku obligacje stanowiące blisko 20 proc. łącznej wartości długoterminowego długu, który zamierzają zaciągnąć w 2011 roku. Uczestnicy rynku przed lutową emisją zachowali dużo większy spokój niż przed poprzednią, styczniową aukcją długu państw Półwyspu Iberyjskiego. Wyraźnym znakiem wiary w powodzenie emisji były zwyżki na parkiecie w Madrycie zakończone pokonaniem ważnego oporu i ustanowieniem przez indeks IBEX 35 wielomiesięcznych maksimów. Sukcesem zakończyły się również aukcje włoskich obligacji i krótkoterminowych papierów skarbowych Hiszpanii i Portugalii. Niepokoić mogą natomiast spadające ceny portugalskich 10-letnich obligacji skarbowych. Ich rentowność osiągnęła w ostatnich dniach lutego najwyższy poziom od czasu utworzenia strefy euro i wyniosła 7,42 proc.

Kurs USD/JPY z potencjałem do wzrostów

W połowie lutego wzrosty kursu USD/JPY zostały zatrzymane przez poziom 84,00. Wraz z pogorszeniem się nastrojów na rynku i rosnącą wśród inwestorów awersją do ryzyka obserwować można było umocnienie jena. Ostatecznie dalsza zniżka notowań USD/JPY wyhamowała w okolicy 81,60.

Na wykresie dziennym kursu tej pary walutowej widać ukształtowanie się formacji trójkąta. Po odbiciu się notowań USD/JPY od dolnego graniczenia trójkąta kurs powinien wzrastać w kierunku poziomu 83,70, czyli górnego ograniczenia formacji. Wybicie kursu górą z tego układu otworzyłoby drogę do bardzo ważnego oporu 86,00, wyznaczonego przez lokalne szczyty ustanowione po interwencji walutowej przeprowadzonej przez japońskie władze we wrześniu 2010 roku. W dalszym ciągu utrzymuje się dodatnia korelacja pomiędzy kursem USD/JPY a rentownościami 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych. Po spadku rentowności tych papierów w okolice 3,4 proc., spowodowanym zwiększonym popytem na bezpieczne aktywa w okresie rosnącego napięcia w północnej Afryce, obecnie wraz z poprawą nastrojów następuje ich ponowny wzrost. Od początku marca 10-letnie stopy dochodowości wzrosły do poziomu ponad 3,55 proc. Zwyżce tej towarzyszył również wzrost notowań kursu USD/JPY. Wraz z uspokojeniem się sytuacji w północnej Afryce oraz powrotem apetytu na bardziej ryzykowne aktywa, przecena na rynku amerykańskich obligacji (wzrost ich rentowności) powinna być kontynuowana, czemu z kolei powinien towarzyszyć wzrost kursu USD/JPY.

Notowania USD/CHF ustanowiły nowe historyczne minima

W pierwszej połowie lutego kurs USD/CHF zanotował wzrost do poziomu 0,9780 głównie za sprawą umocnienia amerykańskiej waluty. Jednak już w dwóch kolejnych tygodniach minionego miesiąca notowania USD/CHF powróciły do spadków, przebijając minima z początku roku. Tym samym frank szwajcarski osiągnął najwyższy historyczny poziom w relacji do dolara. Kurs USD/CHF ustanowił nowe minimum na poziomie 0,9200. Siła szwajcarskiej waluty wynika przede wszystkim z postrzegania jej jako bezpiecznej przystani w momencie rynkowych zawirowań. Siła franka wobec amerykańskiej waluty wynika również z tego, że kapitał, który dotychczas przepływał pomiędzy rynkiem euro a rynkiem dolara odpływa obecnie od obu tych walut kierując się m.in. na rynek franka. Trudno jednak oczekiwać, aby był to początek nowej roli szwajcarskiej waluty w światowej gospodarce, gdyż jest to w dalszym ciągu relatywnie za mały rynek, aby mógł przejąć chociażby rolę głównej waluty rezerwowej.

Formacja trójkąta w notowaniach AUD/USD

W ostatnich dniach ubiegłego roku kurs AUD/USD ustanowił historyczne maksima w pobliżu poziomu 1,0250. Od tamtego czasu notowania tej pary walutowej charakteryzuje znikoma zmienność. W lutym średni dzienny kurs wyniósł 1,01. Wąski 2,5 ? proc. przedział, w którym poruszały się notowania wyznaczają poziomy 0,9940 – 1,0200. Na dziennym wykresie AUD/USD od kilku miesięcy rysuje się wyraźna formacja trójkąta. W ubiegłym miesiącu kurs wielokrotnie próbował forsować poziom 1,02, za każdym razem bezskutecznie. W przypadku przebicia górnego ramienia trójkąta zasięg ruchu wzrostowego może sięgnąć poziomu 1,08. Słabość dolara amerykańskiego w stosunku do najważniejszych walut, która objawiła się w drugiej części lutego nie przełożyła się na wzrosty kursu dolara australijskiego. Australijska gospodarka należy do gospodarek typowo surowcowych. Notowania surowców, a w szczególności metali nieżelaznych są kluczowe dla kształtowania się kursu australijskiej waluty. Jeśli ceny miedzi rozpoczną wspinaczkę na nowe szczyty, prawdopodobnie w tym samym kierunku podąży kurs dolara australijskiego. Przeciwko wzrostom przemawia z kolei fakt, że Reserve Bank of Australia utrzymał w pierwszym kwartale 2011 roku główną stopę procentową na poziomie 4,75 proc. Australijskie władze monetarne najprawdopodobniej wstrzymają dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej, co było jednym z głównych motorów wzrostu kursu.

Cena ropy przetestowała poziom 120 USD za baryłkę

W lutym cena ropy Brent notowanej w kontrakcie terminowym na londyńskiej giełdzie ICE Futures Europe wzrosła do poziomu 120 USD za baryłkę. Był to najwyższy poziom od sierpnia 2008 roku. Przyczyną tak silnej zwyżki był zaogniający się konflikt w Libii, będącej trzecim producentem “czarnego złota” w Afryce. Od momentu ustanowienia tegorocznego szczytu, cena ropy wciąż charakteryzowała się podwyższoną zmiennością, jednak jej notowania utrzymywały się w przedziale 110-120 USD za baryłkę. W średnim terminie cena ropy wciąż zależeć będzie od tego jak dalej potoczą się wydarzenia w Libii oraz na Bliskim Wschodzie. Jeśli sytuacja w regionie uległaby uspokojeniu to najprawdopodobniej cena ropy straciłaby silniej na wartości. Obecnie rynek surowca jest mocno wykupiony o czym świadczy wysoka wartość wskaźnika RSI, który wzrósł do poziomu 75,5. Według Międzynarodowej Agencji Energetyki konflikt w Libii spowodował spadek dziennej produkcji ropy w tym kraju o 1 mln baryłek dziennie. Jeśli jednak wydobycie surowca w Libii zostałoby zwiększone w najbliższych tygodniach to prawdopodobieństwo wystąpienia szoku podażowego w globalnej gospodarce zostałoby istotnie zminimalizowane, gdyż nawet ostatnie niedostatki ropy szybko można zrekompensować dzięki, wciąż dużym zapasom.

Podczas, gdy cena ropy naftowej ustanawiała nowe tegoroczne rekordy to kurs miedzi odnotował lokalne minima. Utrzymująca się awersja do ryzyka na światowych rynkach spowodowała przecenę na rynku metali przemysłowych. Drożejąca ropa naftowa zrodziła niebezpieczeństwo spowolnienia globalnego wzrostu gospodarczego, co również negatywnie odbiło się na cenach metali. Jednak wraz z powrotem dobrych nastrojów na rynek dalsze wzrosty m.in. cen miedzi powinny być kontynuowane.

Sporządzili:
Bartosz Sawicki
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dobiegający końca tydzień na krajowym rynku walutowym upłynął pod znakiem umocnienia złotego. Polska waluta zyskała na wartości po jastrzębiej wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego M. Belki. Notowania EUR/PLN zniżkowały pod wartość 3,9000, a w kolejnych dniach pogłębiły spadki, dochodząc w piątek do poziomu 3,8480 ? nie obserwowanego od kwietnia ubiegłego roku. W obecnym momencie najbliższe wsparcie dla kursu EUR/PLN, to zeszłoroczne minima w okolicach 3,8240 zł za euro.
Złoty w ostatnich dniach odrobił sporą część strat względem franka szwajcarskiego. W dobiegającym końca tygodniu notowania CHF/PLN zniżkowały aż do poziomu 3,0400. Dość interesujący jest fakt, iż wzrost kursu dokonał się za sprawą umocnienia franka na globalnym rynku, zniżka natomiast miała miejsce pod wpływem wzrostu wartości złotego po wypowiedzi M. Belki. Koniec tygodnia jednak przyniósł ponowny spadek kursu EUR/CHF w kierunku historycznych minimów, co przy mniejszej zmienności notowań EUR/PLN dało efekt w postaci wzrostu wartości franka w okolice poziomu 3,1000 zł.
Na początku tygodnia na rynek napłynęła prognoza inflacji Ministerstwa Finansów, przewidująca przyspieszenie tempa wzrostu cen w XII do 3,1 proc. r/r. MF prognozuje ponadto, iż w I indeks CPI może wynieść 3,5 proc. r/r. Poniedziałek przyniósł również publikację wskaźnika aktywności gospodarczej w krajowym przemyśle ? grudniowy PMI wyniósł 56,3 pkt, co stanowi trzeci najlepszy wynik w historii. Publikacja ta sugeruje, że również dane o produkcji przemysłowej za grudzień mogą wypaść nadspodziewanie dobrze, a dynamika PKB w IV kwartale przyspieszy.
Pozytywny obraz przyspieszającego tempa wzrostu gospodarczego dopełniła wspomniana wypowiedź prezesa NBP, M. Belki. Powiedział on, iż zbliża się czas na podwyżki stóp procentowych. Wierzy on, iż wyższe stopy przyczynią się do umocnienia złotego, co z kolei będzie miało wpływ na wyhamowanie procesów inflacyjnych w gospodarce.
W krótkim terminie złotego powinna wspierać perspektywa zacieśniania polityki monetarnej w naszym kraju. W dłuższej perspektywie natomiast polska waluta najprawdopodobniej znów zacznie podążać za nastrojami na giełdach, które powinny zdeterminować, czy będziemy świadkami kontynuacji aprecjacji PLN, czy też odreagowania.

Na zagranicznym rynku walutowym tydzień upłynął pod znakiem oczekiwania na publikację danych z rynku pracy USA. W międzyczasie jednak na rynek napłynęło sporo optymistycznych odczytów z amerykańskiej gospodarki. Indeks ISM dla przemysłu wypadł zgodnie z oczekiwaniami ? zanotował on w grudniu niewielki wzrost do poziomu 57,0 pkt z 56,6 pkt w listopadzie. Zdecydowanie lepiej od prognoz zaprezentował się wskaźnik ISM dla bardziej istotnego sektora amerykańskiej gospodarki, czyli dla usług ? zwyżkował on w ubiegłym miesiącu do 57,1 pkt z 55,0 pkt (oczekiwano: 55,6 pkt). Pozytywnie zaskoczyły również dane o zamówieniach w przemyśle ? ich dynamika wyniosła 0,7 proc. m/m, podczas gdy rynek prognozował wynik 0,1 proc. m/m. Oczekiwania na optymistyczny odczyt piątkowego raportu Departamentu Pracy USA nasiliły się po tym, jak raport agencji ADP wskazał na wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym na poziomie 297 tys, czyli prawie trzykrotnie więcej niż oczekiwano.
Wymowa oficjalnej publikacji Departamentu Pracy była natomiast dość niejednoznaczna. Zatrudnienie sektorze pozarolniczym, w tym również w sektorze prywatnym wzrosło słabiej od oczekiwań. Prognozowano bowiem, iż sam sektor pozarolniczy zwiększy liczbę miejsc pracy o 175 tys., gdy tymczasem wzrost wyniósł 103 tys. Przewidywania dotyczące sektora prywatnego wskazywały natomiast na wynik 180 tys., a faktycznie zatrudnienie wzrosło o 113 tys. Silnie w górę skorygowano jednak dane za listopad ? zatrudnienie w sektorze pozarolniczym z 39 tys. do 71 tys., z czego w sektorze prywatnym z 50 tys. do 79 tys. Dużo lepiej od oczekiwań wypadła stopa bezrobocia, która zmniejszyła się w grudniu do 9,4 proc. z 9,8 proc. miesiąc wcześniej (oczekiwano 9,7 proc.).
Eurodolar na fali optymistycznych danych zniżkował w ciągu tygodnia z 1,3430 aż pod poziom 1,3000. Publikacja danych z rynku pracy przyniosła dalszą zniżkę aż do 1,2940 (szybko jednak nastąpiło odreagowanie w okolice 1,3000). Amerykańska waluta umacniała się również względem innych głównych walut ? m.in. dolara australijskiego oraz jena. Notowania USD/JPY zwyżkowały w pierwszych dniach stycznia z 81,00 do 83,50, ciągnięte dodatkowo w górę przez pogłoski o możliwej obniżce ratingu Japonii. Kurs AUD/USD natomiast po ustanowieniu pod koniec zeszłego roku nowego 28-letniego maksimum na poziomie 1,0250, zniżkował na przestrzeni tygodnia zdecydowanie pod poziom parytetu aż do 0,9900. W notowania dolara australijskiego uderzają obawy inwestorów o wpływ ostatniej fali powodzi w północno-wschodniej części kraju na gospodarkę, a co za tym idzie również na przyszłość polityki pieniężnej w Australii. Stosunkowo silnie na tym tle prezentują się notowania GBP/USD, które od połowy grudnia nie wychodzą poza przedział wahań 1,5350 ? 1,5650.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku walutowym upłynęła pod znakiem bardzo dobrych publikacji z amerykańskiej gospodarki. Dziś na rynek napłynęły pierwsze z serii danych z rynku pracy USA. Jako pierwszy poznaliśmy raport Challengera, według którego planowane zwolnienia w grudniu spadły do poziomu 32,0 tys. z 48,7 tys. miesiąc wcześniej. Bardzo pozytywnie zaskoczył odczyt raportu agencji ADP, według którego w prywatnym sektorze pozarolniczym USA w ubiegłym miesiącu przybyło 297 tys. nowych miejsc pracy, co było wynikiem prawie trzykrotnie lepszym od prognoz. Lepiej od oczekiwań wypadła również publikacja indeksu ISM dla sektora usług w USA. Wskaźnik mierzący aktywność gospodarczą wzrósł w grudniu do poziomu 57,1 pkt z 55,0 pkt, prognozowano natomiast niewielką zwyżkę do 55,6 pkt. Na fali tych danych mogliśmy obserwować dynamiczną zniżkę w notowaniach eurodolara. Kurs EUR/USD spadł aż do poziomu 1,3130. Dolar umocnił się także względem innych głównych walut ? notowania AUD/USD zniżkowały dziś pod poziom parytetu 1,00, a kurs GBP/USD po wczorajszej zwyżce zszedł z powrotem poniżej wartości 1,5500.
Notowania złotego po wtorkowym dynamicznym umocnieniu, na początku dzisiejszej sesji lekko odbiły, a kurs EUR/PLN powrócił chwilowo ponad poziom 3,9000. Dobre dane z USA, jednak na tyle silnie wsparły nastroje na szerokim rynku, że w drugiej połowie sesji europejskiej wartość euro względem złotego ponownie zniżkowała, schodząc poniżej poziomu wtorkowych minimów.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty rozpoczyna nowy rok na silnym poziomie. Notowania EUR/PLN pozostają w okolicach poziomu 3,9600, a kurs USD/PLN po zejściu aż do 2,9450, dziś znajduje się nieco wyżej, w pobliżu 2,9800. Dziś na rynek napłynęły dane dotyczące aktywności gospodarczej w polskim sektorze przemysłowym. Według publikacji Markit HSBC indeks PMI wzrósł w grudniu piąty miesiąc z rzędu i osiągnął wartość 56,3 pkt. Jest to trzeci najwyższy wynik w historii sporządzania tego wskaźnika. To bardzo dobra informacja w perspektywie przyszłej publikacji produkcji przemysłowej – oznacza to, iż produkcja w grudniu mogła zanotować silny wzrost pomimo surowych warunków pogodowych. Wzrost zanotował także czeski PMI – zwyżkował on w grudniu do 58,4 pkt z 57,3 pkt miesiąc wcześniej. Indeks aktywności gospodarczej w węgierskim sektorze przemysłowym natomiast spadł do 52,9 pkt z 54,9 pkt w listopadzie. W dalszym ciągu jednak pozostaje on zdecydowanie powyżej poziomu 50,0 pkt, oddzielających recesję od ekspansji w przemyśle. O godz. 10.00 została opublikowana prognoza inflacji Ministerstwa Finansów. Według MF inflacja wzrosła w grudniu do poziomu 3,1 proc. r/r z 2,7 proc. miesiąc wcześniej. Ministerstwo dodatkowo przewiduje przyspieszenie tempa wzrostu cen w styczniu – indeks CPI nie powinien jednak przekroczyć 3,5 proc.

Pierwsza sesja na zagranicznym rynku walutowym w nowym roku rozpoczyna się w spokojnych nastrojach. Notowania eurodolara po zwyżce w sylwestra do poziomu 1,3400, dziś oscylują w okolicach 1,3300. Kurs GBP/USD natomiast powrócił do poziomu 1,5500, gdzie od rana podlega konsolidacji. Notowania AUD/USD po zwyżce w piątek do nowego 28-letniego szczytu, dziś konsolidują się nieco poniżej tego poziomu. W bieżącym tygodniu kalendarz makroekonomiczny będzie zdecydowanie bardziej interesujący niż w ostatnich dniach. Już dziś z USA poznamy dane o aktywności gospodarczej w amerykańskim sektorze przemysłowym, czyli odczyt indeksu ISM. Kolejne dni upłyną pod znakiem oczekiwania na publikację comiesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy – zaczną one napływać już w środę, główna publikacja jednak będzie jak zawsze miała miejsce w piątek. Oprócz tego poznamy m.in. dane o zamówieniach w przemyśle z Eurolandu oraz USA, produkcji przemysłowej z Niemiec i indeks ISM ze Stanów Zjednoczonych. W miarę jak rynek będzie odzyskiwał dawną płynność wraz z powrotem kolejnych inwestorów po okresie świątecznym, zmienność powinna rosnąć. Uczestnicy rynku będą mieli wiele okazji do odreagowania marazmu ostatnich dni.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Lekkie umocnienie złotego

5 Styczeń 2011

Na początku dzisiejszej sesji na rynku złotego kurs EUR/PLN zniżkował pod poziom 3,9600. Przed fixingiem złoty może podlegać lekkiej presji aprecjacyjnej. Dzisiejszy kurs będzie bowiem uwzględniany w rocznych statystykach dotyczących zadłużenia zagranicznego, a więc również długu publicznego. Złoty jednak zyskuje względem euro systematycznie od kilku dni, toteż dzisiejsza ewentualna aprecjacja nie powinna być znacząca ? prawdopodobny jest scenariusz utrzymania się notowań EUR/PLN w pobliżu poziomów obserwowanych na otwarciu, czyli nieco poniżej 3,9600 zł za euro. Wiadomo bowiem również, że sztuczne zaniżenie kursu przy niskiej płynności może skutkować dynamicznym odreagowaniem w przyszłym tygodniu, kiedy to na rynek powróci normalny handel. Notowania USD/PLN testują dziś wsparcie w okolicach 2,9600. Poziom ten od początku grudnia stanowi barierę dla spadku wartości dolara amerykańskiego względem złotego, więc o ile obserwowana dziś rano zwyżka w notowaniach EUR/USD nie będzie kontynuowana, nie powinno dojść do pokonania tego wsparcia.

Jak wspomniano, dzisiaj jeszcze przed rozpoczęciem notowań w Europie mogliśmy obserwować zwyżkę eurodolara aż pod poziom 1,3390. Pierwsze godziny sesji europejskiej przyniosły lekkie odreagowanie, kurs jednak w dalszym ciągu utrzymuje się zdecydowanie powyżej wartości 1,3300. Podobnie jak w przypadku ostatnich ruchów eurodolara, również i dzisiaj wahania nie mają żadnej konkretnej przyczyny fundamentalnej ani technicznej.
Notowania franka szwajcarskiego odbiły od rekordowo silnych poziomów i podlegają konsolidacji. Kurs EUR/CHF pozostaje w pobliżu 1,2500, a USD/CHF oscyluje wokół 0,9350. Również kurs AUD/USD pozostaje nieco poniżej ustanowionych wczoraj 28-letnich maksimów.
Dzisiejszy kalendarz publikacji makro, nie przewiduje żadnych istotnych danych z głównych światowych gospodarek. Można się spodziewać, iż aktywność inwestorów na ostatniej sesji w tym roku będzie pozostawać na obniżonym poziomie. Jak jednak pokazały ostatnie dni, mała płynność nie zawsze jest tożsama z niską zmiennością ? przy niewielkiej płynności możliwe są bowiem gwałtowne oderwane od fundamentów zmiany w notowaniach głównych par walutowych.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty wciąż w konsolidacji

28 Grudzień 2010

Dzisiejsza sesja na rynku złotego, pomimo wzrostu zmienności w notowaniach niektórych par dolarowych w ostatnich godzinach, powinna przebiegać w spokojnych nastrojach. Notowania EUR/PLN w dalszym ciągu pozostają w pobliżu 200-sesyjnej średniej kroczącej, a kurs USD/PLN konsoliduje się w okolicach poziomu 3,0300. W kilkutygodniowej perspektywie prawdopodobny jest kilkugroszowy wzrost wartości euro oraz dolara względem złotego. Póki co jednak notowania tych walut pozostają stabilne i taka sytuacja utrzyma się najprawdopodobniej co najmniej do Świąt. W obliczu spadającej aktywności inwestorów, dane, jakie dziś napłyną z Polski nie powinny mieć większego wpływu na rynek. O godz. 10.00 poznamy odczyt sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia za listopad. Oczekuje się, iż roczna dynamika wzrostu sprzedaży utrzymała się w ubiegłym miesiącu na niezmienionym poziomie w porównaniu z poprzednim odczytem, czyli 9,0 proc. (r/r). Odnośnie stopy bezrobocia natomiast, spodziewany jest jej wzrost do poziomu 11,7 proc.
Wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej zgodnie z przewidywaniami nie wpłynęła na wartość złotego. W styczniu jednak oczekiwania na podwyżki stóp procentowych mają szansę się nasilić, co powinno wspierać krajową walutę. Sygnał, iż RPP może zmienić nastawienie względem polityki monetarnej na bardziej jastrzębie dał wczoraj prezes NBP M. Belka. Na konferencji po spotkaniu Rady powiedział on, iż bilans ryzyk zmienia się na korzyść podwyżki kosztu pieniądza. Jego zdaniem przyspieszenie wzrostu gospodarczego zwiększa prawdopodobieństwo nasilenia się procesów inflacyjnych w kraju. Kryzys zadłużenia w Eurolandzie natomiast, poprzez wpływ na spadek apetytu inwestycyjnego wśród inwestorów, jest czynnikiem powstrzymującym nadmierne umocnienie złotego. W związku z tym z komunikatu usunięto zdanie, iż presję aprecjacyjną w notowaniach polskiej waluty tworzy możliwość napływu kapitału zagranicznego.

W notowaniach par dolarowych obserwowaliśmy ostatnio dość duże rozbieżności. Kurs EUR/USD kontynuował konsolidację, GBP/USD odnotował wczoraj dużą zniżkę, natomiast AUD/USD wzrósł ponad poziom parytetu. Dzisiaj te pary są nieco bardziej zgodne ? dolar amerykański nieznacznie traci na wartości względem głównych walut. Spowodowany tym niewielki chwilowy wzrost kursu EUR/USD nie doprowadził jednak do wyjścia z dotychczasowego przedziału konsolidacji. Do końca tygodnia raczej już nie będziemy obserwować wybicia. Kurs powinien pozostawać w przedziale 1,3070-1,3200. Na rynkach prawdopodobnie zapanuje świąteczny spokój. Obserwowaliśmy go już wczoraj na większości światowych giełd. Dzisiaj co prawda poznamy kilka interesujących wskaźników z USA, m.in. na temat dochodów i wydatków Amerykanów, zamówień na dobra trwałego użytku oraz sprzedaży nowych domów, jednak trudno oczekiwać, by wywołały one większą reakcję rynku. Jutro kalendarz makro będzie już pusty, a niektóre giełdy nie będą pracować, co powinno sprzyjać stabilizacji. Kurs EUR/CHF kontynuował wczoraj spadek aż do 1,2440. Dzisiaj podejmuje próbę powrotu ponad psychologiczną barierę 1,2500. Jeśli się ona powiedzie, notowania wartości euro względem franka szwajcarskiego powinny się ustabilizować. Sprzyjać temu będzie wyhamowanie wzrostu rentowności obligacji mniej rozwiniętych krajów strefy euro. W ten sam sposób na kurs EUR/USD powinna również oddziaływać wczorajsza decyzja greckiego parlamentu o zatwierdzeniu budżetu na 2011 r. Budżet ten zakłada oszczędności na poziomie 14 mld EUR. Po Nowym Roku możemy jednak obserwować kolejną falę wzrostu obaw związanych z sytuacją w mniej rozwiniętych krajach strefy euro, w tym przede wszystkim w Hiszpanii.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty nieco mocniejszy

22 Grudzień 2010

Od początku drugiej połowy wczorajszej sesji złoty przystąpił do odrabiania strat. Wzrost kursu EUR/PLN zatrzymał opór na poziomie 4,06. Po odbiciu się od tej wartości rozpoczął zniżkę, która jest kontynuowana również dzisiaj. Po godz. 9.00 wartość euro względem złotego kształtowała się ponad najbliższym istotnym wsparciem 4,02. Bariera ta powinna przynajmniej chwilowo hamować zniżkę. W najbliższym czasie nie można wykluczyć jednak prób zniżki w okolice 4,00. Po osiągnięciu tej wartości złoty prawdopodobnie ponownie wszedłby w fazę konsolidacji, ograniczaną z dołu przez poziom 200-sesyjnej średniej ruchomej. Średnia ta kształtuje się obecnie w pobliżu 3,98. W takiej sytuacji kurs USD/PLN powinien zmierzać w kierunku 3,00. Polska waluta na skutek braku impuls z naszego kraju wciąż pozostaje pod wpływem rynków zagranicznych. W ostatnich godzinach złotego wspierał powrót dość dobrych nastrojów na giełdy. Kontrakty na amerykańskie indeksy giełdowe ponownie zdołały wzrosnąć ponad poziom tegorocznych szczytów. Jeśli pokonanie tych maksimów okaże się trwałe powstanie silny sygnał do dalszej zwyżki na światowych parkietach, który powinien wesprzeć notowania złotego. Mając jednak w pamięci listopadowy, podobny sygnał, który okazał się fałszywy, z ostateczną oceną prawdziwości wybicia należy jeszcze się nieco wstrzymać. W ostatnich dniach można było zauważyć wyższą niż zwykle liczbę wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej. Dzisiaj miało miejsce wystąpienie A. Bratkowskiego, który wcześniej był jednym z największych w szeregach RPP zwolenników podwyżek stóp, ostatnio jednak nieco złagodził swoje stanowisko. Stwierdził on dzisiaj w rozmowie z Bloombergiem, iż koszt pieniądza w Polsce w naszym kraju należy podnieść teraz, bądź za 2-3 miesiące. Biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi innych członków, bardziej prawdopodobny wydaje się drugi scenariusz. Na korzyść pierwszego przemawia jednak wciąż stosunkowo wysoki poziom kursu EUR/PLN, który pozostawia miejsce do ewentualnych podwyżek stóp. Niewykluczone, że taka szansa (jeżeli chodzi o wartość złotego) w kolejnych miesiącach już się nie powtórzy. Wydaje się jednak, iż RPP może wstrzymać zacieśnienie polityki do początku przyszłego roku w oczekiwaniu na ustabilizowanie sytuacji na światowych rynkach. W notowaniach eurodolara w ostatnich godzinach obserwowaliśmy odreagowanie spadku z drugiej połowy poniedziałkowej i początku wtorkowej sesji. Wartość euro względem dolara zdołała dotrzeć w okolice 1,3320. Najbliższy opór, który ostatnio stracił jednak na znaczeniu to okolice 1,3350, kolejny, już zdecydowanie ważniejszy, który w krótkim terminie powinien rozdzielać potencjał spadkowy od wzrostowego, znajduje się na poziomie 1,3450. Wsparciem dla wzrostów była ponowna poprawa nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach. Oddziaływanie czynników, które ostatnio psuły rynkową atmosferę zgodnie z oczekiwaniami okazało się jedynie chwilowe. Z kolei pojawiły się pozytywne impulsy w postaci lepszych od prognoz danych z australijskiego rynku pracy oraz rewizji w górę szacunków PKB Japonii za III kw. Japońska gospodarka według najnowszych wyliczeń wzrosła w okresie lipiec-wrzesień w ujęciu kwartalnym o 1,1 proc. Jen tradycyjnie na dane z rodzimej gospodarki nie zareagował zbyt silnie. Kurs USD/JPY konsoliduje się obecnie wokół poziomu 84,00. Posiada on przestrzeń do zwyżki przynajmniej w okolice 84,40. Silniej na publikację danych z rodzimej gospodarki zareagował dolar australijski. Po tym, jak okazało się, że zatrudnienie w Australii wzrosło silniej od oczekiwań, kurs AUD/USD odnotował wzrost spod poziomu 0,9800 do 0,9880. Publikacja wskaźników z tego kraju powoduje zwykle jedynie chwilową reakcję notowań dolara australijskiego względem amerykańskiej waluty, dlatego też w najbliższych godzinach kurs tej pary walutowej będzie już pozostawał jedynie pod wpływem wydarzeń rozgrywających się na światowych rynkach. Z punktu widzenia analizy technicznej AUD/USD posiada obecnie przestrzeń do zwyżki w okolice 0,9960. Dzisiaj nie poznamy zbyt wielu istotnych wskaźników, warto jednak zwrócić uwagę na cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Dzisiaj Bank Anglii podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych, nie powinna ona jednak przynieść zaskoczenia ? koszt pieniądza raczej pozostanie na dotychczasowym poziomie. Również wielkość programu wykupu aktywów prawdopodobnie nie ulegnie zmianie. Takie rozstrzygnięcia nie będą miały większego wpływu na notowania funta.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Początek dzisiejszej sesji europejskiej na rynku złotego upływa pod znakiem niewielkiej zmienności w notowaniach EUR/PLN. Zniżka kursu tej pary walutowej zatrzymała się na lokalnym wsparciu w okolicach poziomu 3,9000. Wartość euro wciąż jednak pozostaje w kanale spadkowym, którego dolne ograniczenie w obecnym momencie znajduje się nieco poniżej poziomu 3,8800. Notowania USD/PLN natomiast powróciły ponad 2,8000 pod wpływem zniżkującego eurodolara. W nadchodzących dniach w notowaniach polskiej waluty nie należy spodziewać się większych zmian ? kalendarz wydarzeń makroekonomicznych będzie dość ubogi ? i to zarówno w kontekście publikacji z kraju, jak i z głównych światowych gospodarek. Jedynie w piątek poznamy wstępny odczyt danych o PKB za III kwartał z Eurolandu oraz Niemiec. Dane te są o tyle istotne dla złotego, że stanowią one podsumowanie kondycji gospodarczej naszych największych partnerów handlowych. Z Polski natomiast w środę poznamy odczyt salda na rachunku obrotów bieżących za wrzesień.
Ponadto najważniejszym wydarzeniem rozpoczynającego się tygodnia będzie szczyt państw G20, który odbędzie się 11-12 listopada w Seulu. Tak jak w ostatnim czasie tematem numer jeden dla krajów z grupy G20 były interwencje walutowe na rynkach wschodzących, tak najbliższe posiedzenie zdominuje zapewne kwestia ostatnich agresywnych działań Fed w zakresie luzowania polityki pieniężnej.

Od początku dzisiejszej sesji azjatyckiej eurodolar kontynuuje zapoczątkowane jeszcze w piątek odreagowanie ostatniej silnej zwyżki. Kurs EUR/USD zniżkował dziś w okolice 1,3900. Korektę wsparły piątkowe, dużo lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy oraz ponowne nasilenie się obaw inwestorów o kondycję finansową najsłabszych gospodarek Eurolandu. W piątek spread pomiędzy rentownościami irlandzkich i niemieckich obligacji ustanowił kolejny historyczny rekord.
Notowania metali szlachetnych oraz wysokooprocentowanych walut kontynuują zwyżkę względem dolara, sugerując, iż odreagowanie na pozostałych parach dolarowych ma jedynie charakter korekty. Wartość złota w czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej ustanowiła kolejne historyczne maksimum na poziomie ponad 1398 dolarów za uncję. Kurs AUD/USD natomiast konsoliduje się praktycznie na poziomie ostatnio wyznaczonego 28-letniego maksimum.
Ostatnie działania Fed wywołały sporo krytyki w szeregach państw G20. Ekonomiści obawiają się, że agresywne luzowanie polityki monetarnej przez Fed będzie sprzyjać powstawaniu baniek spekulacyjnych na rynkach bardziej ryzykownych aktywów.
Prezes Fed B. Bernanke powiedział jednak, że działania Rezerwy Federalnej są nakierowane przede wszystkim na poprawę kondycji amerykańskiej gospodarki, co z kolei jest kluczowe dla globalnego ożywienia gospodarczego. Członek rady decyzyjnej Fed z kolei powiedział, że plany amerykańskich władz monetarnych nie są sztywne. Jeśli ceny surowców w dalszym ciągu będą rosły, a dolar będzie tracił na wartości, w USA wzrośnie presja inflacyjna, co może spowodować ograniczenie skali programu wykupu aktywów lub jego wcześniejsze zakończenie.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dziś dane z rynku pracy USA

12 Listopad 2010

Światowy rynek finansowy w dalszym ciągu pozostaje pod wpływem ostatniej decyzji Fed odnośnie kontynuacji programu skupowania aktywów z amerykańskiego rynku. W dobie zliberalizowanych przepływów finansowych decyzja ta oznacza w praktyce zasilenie globalnego systemu finansowego setkami miliardów dolarów. Można się bowiem spodziewać, że spora część z kwoty 600 mld dolarów napłynie na rynki aktywów oferujących relatywnie wyższą stopę zwrotu, w tym na rynki krajów wschodzących. W związku z tym waluty emerging markets w ostatnim czasie zdecydowanie zyskują na wartości. Także notowania polskiej waluty podlegają aprecjacji. Wczoraj kurs EUR/PLN zatrzymał się na lokalnym wsparciu, usytuowanym tuż poniżej poziomu 3,9000. W obecnym momencie wartość euro ma otwartą drogę do spadku w okolice dolnego ograniczenia kanału spadkowego, które w obecnym momencie znajduje się w pobliżu 3,8700 zł. Bardzo silnej zniżce podlegają natomiast notowania USD/PLN. Zwyżka eurodolara pociągnęła w dół kurs USD/PLN ? wczoraj zniżkował on w okolice 2,7350, dziś znajduje się nieco wyżej w pobliżu 2,7500 zł za dolara. Pierwsza połowa dzisiejszej sesji może przebiegać pod znakiem obniżonej zmienności ? inwestorzy powinni bowiem koncentrować się na publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy, jaka poznamy o godz. 13.30.

Po środowej decyzji Fed w notowaniach dolara wciąż utrzymuje się presja deprecjacyjna. Indeks tej waluty utrzymuje się w pobliżu tegorocznego minimum. Posiada on potencjał do dalszego spadku. W najbliższych godzinach powinna mieć jednak miejsce stabilizacja bowiem inwestorzy będą oczekiwać na kolejne istotne wydarzenia makroekonomiczne ? publikację oficjalnego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Zostanie on przedstawiony o godz. 13.30. Raport ten jest szczególnie istotny ze względu na to, że odczyt głównego wskaźnika ? zmiany zatrudnienia poza rolnictwem nie będzie już tak jak w ostatnich miesiącach zniekształcony przez zmianę liczby etatów w sektorze publicznym w związku z przeprowadzanym wcześniej powszechnym spisem ludności. Powinien on właściwie przedstawić obecną kondycję sektora pracy. Oczekuje się, że w październiku w USA przybyło 60 tys. etatów. Przedstawione w ostatnim czasie dane, w których można doszukiwać się wskazówek odnośnie dzisiejszego odczytu sugerują, iż ryzyko negatywnego zaskoczenia nie jest zbyt wysokie. Ewentualne lepsze od prognoz dane mogłyby dać impuls do przynajmniej chwilowego korekcyjnego umocnienia dolara.
Wcześniej na rynek napłyną interesujące publikacje ze strefy euro, jednak inwestorzy, oczekując na doniesienia z USA, prawdopodobnie je zlekceważą. O godz. 11.00 ze strefy euro zostanie przedstawiona sprzedaż detaliczna, natomiast o 12.00 z Niemiec zamówienia w przemyśle. Dzisiaj poznaliśmy już decyzję Banku Japonii w sprawie stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami pozostawił on koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie. Jego komunikat nie przyniósł żadnych zaskakujących dla rynku informacji. W notowaniach USD/JPY wciąż ścierają się dwie siły ? presja spadkowa tworzona przez słabość amerykańskiej waluty oraz obawy inwestorów o interwencję japońskich władz monetarnych w momencie, gdy kurs zszedłby do historycznych minimów, usytuowanych nieco poniżej 80,00. Taka sytuacja sprzyja konsolidacji ponad wskazaną wartością.
Dzisiaj australijski bank centralny (RBA) przedstawił kwartalny raport na temat polityki pieniężnej. Zawarł w nim m.in. prognozy wzrostu gospodarki Australii w najbliższych latach. RBA oczekuje, że tempo rozwoju tego kraju w przyszłym roku przyspieszy do poziomu 3,75 proc. Bank ten ponadto wskazał, że ostatnie umocnienie dolara australijskiego, które wg tej instytucji było uzasadnione fundamentalnie, ograniczać będzie w najbliższym czasie presję inflacyjną. Takie stwierdzenie można traktować jako przyzwolenie do dalszego umocnienia australijskiej waluty. Dzisiaj kurs AUD/USD odnotował swoje maksimum na poziomie 1,0180. Obecnie trudno wskazać konkretne poziomy, do których ta para walutowa mogłaby dotrzeć, jednak z całą pewnością można stwierdzić, iż prawdopodobieństwo dalszej zwyżki jest wysokie.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczoraj w godzinach wieczornych obserwowaliśmy znaczne umocnienie złotego. Kurs EUR/PLN zszedł w okolice poziomu 3,9050, natomiast USD/PLN spadł do 2,7600 i tym samym istotnie zbliżył się do tegorocznego minimum (2,7500). Ruchy te dokonały się po publikacji komunikatu amerykańskich władz monetarnych, w którym zapowiedziano zwiększenie programu wykupu obligacji skarbowych o 600 mld USD. Choć kwota ta nie odbiega znacząco od konsensusu rynkowego, inwestorzy po jej ogłoszeniu przystąpili do wyprzedaży amerykańskiej waluty i zakupów ryzykowniejszych aktywów. Świadczy to o ich determinacji do utrzymania trendu deprecjacyjnego w notowaniach dolara i tendencji wzrostowej na światowych giełdach. W takich warunkach złoty powinien zyskiwać na wartości, szczególnie względem USD. Z punktu widzenia analizy technicznej, mimo wczorajszego ruchu, sytuacja w notowaniach EUR/PLN nie uległa większej zmianie. Kurs tej pary walutowej wciąż pozostaje w płasko nachylonym kanale spadkowym. Obecnie jest on oddalony o kilka groszy od dolnego ograniczenia tego kanału. Bliżej rozstrzygnięć jest kurs USD/PLN, który dzisiaj testuje tegoroczny dołek. Przebicie tego minimum otworzyłoby drogę do spadku w kierunku psychologicznej bariery 2,7000.

Po publikacji komunikatu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku główna para walutowa ? EUR/USD zdołała przebić październikowe maksima i dotarła w okolice 1,4190. Indeks dolara spadł do poziomu 76,00 ? najniższego od grudnia ubiegłego roku. FOMC ogłosił, iż obligacje skarbowe o wartości 600 mld USD będzie skupował do końca pierwszej połowy przyszłego roku. Ponadto w okresie tym będzie dokonywał reinwestycji dochodów z wykupionych wcześniej papierów dłużnych w wysokości 250-300 mld USD, co oznacza, że w sumie program wspierania płynności na rynku finansowym w USA osiągnie wartość 850-900 mld USD. Wobec wcześniejszych pogłosek o tym, że dodatkowe działania amerykańskich władz monetarnych mogą przekroczyć nawet 1 bln USD, rzeczywista kwota nie przynosi znaczącego zaskoczenia. Skoro jednak dolar po jej ogłoszeniu dynamicznie stracił na wartości, trend deprecjacyjny tej waluty w najbliższym czasie powinien pozostawać silny. Indeks dolara może zniżkować nawet w okolice dołków z września 2009 r. usytuowanych nieco powyżej 74,00, co oznaczałoby wzrost kursu EUR/USD nawet do 1,4500. Dzisiaj i jutro będą miały miejsce kolejne istotne wydarzenia makroekonomiczne. W najbliższych godzinach poznamy decyzje Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza w strefie euro i Wielkiej Brytanii pozostanie prawdopodobnie na dotychczasowym poziomie. Podwyższoną zmienność w notowaniach eurodolara możemy obserwować w trakcie konferencji prasowej z udziałem prezesa ECB, która tradycyjnie rozpocznie się o godz. 14.30. Jutro będzie miało miejsce jeszcze istotniejsze wydarzenie makro, bowiem na rynek napłyną dane z amerykańskiego sektora nieruchomości.
Na skutek osłabienia dolara amerykańskiego po publikacji komunikatu amerykańskich władz monetarnych, kurs AUD/USD zdecydowanie przebił poziom parytetu i dotarł do 1,0060. Dzisiaj chwilowo jego zwyżkę zahamowały słabsze od prognoz dane z Australii na temat sprzedaży detalicznej i salda w handlu zagranicznym. Szybko jednak nastąpił powrót do wzrostu. Trudno obecnie wskazać poziomy docelowe dla kursu AUD/USD jednak z pewnością posiada on jeszcze potencjał do kilkuprocentowej zwyżki.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.