Mijający tydzień na rynku walutowym przebiegał pod znakiem wysokiej zmienności kursu eurodolara. W pierwszych dwóch sesjach kurs EUR/USD zyskał ponad 2 proc. odrabiając tym samym straty poniesione w wyniku wzrostu awersji do ryzyka, spowodowanego zawirowaniami politycznymi w Egipcie. Tygodniowy szczyt osiągnięty został na poziomie 1,3860. Nastroje na rynku poprawione zostały m.in. przez lepsze od prognoz odczyty indeksów PMI dla przemysłu z największych gospodarek świata. Z kolei w drugiej części tygodnia kluczowymi wydarzeniami była decyzja Europejskiego Banku Centralnego ws. stóp procentowych oraz publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. W przypadku pierwszego z tych wydarzeń oczekiwania ze strony inwestorów były bardzo wysokie. W poniedziałek dane na temat tempa wzrostu cen w strefie euro wskazały na wzrost inflacji konsumentów w styczniu do poziomu 2,4 proc. r/r, podczas, gdy cel inflacyjny ECB wynosi 2 proc. Stopy procentowe w Eurolandzie zostały utrzymane na dotychczasowym poziomie, z główną stawką równą 1 proc. Z kolei w komentarzu do decyzji, prezes J.C. Trichet wyraził się w zdecydowanie mniej jastrzębi sposób w stosunku do wystąpienia sprzed miesiąca oraz w przeciwieństwie do większości oczekiwań uczestników rynku, twierdząc, że presja inflacyjna w Eurolandzie jest “silnie zakotwiczona”. W efekcie inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków, spychając tym samym kurs eurodolara tuż nad poziom 1,3600.
Piątkowe przedpołudnie przebiegało niezwykle stabilnie, a inwestorzy wstrzymywali się z transakcjami w oczekiwaniu na dane z rynku pracy USA. W styczniu zatrudnienie w pozarolniczym sektorze wzrosło jedynie o 36 tys., podczas, gdy oczekiwano przyrostu rzędu 145 tys. etatów. Z kolei poprzedni odczyt został skorygowany w górę do poziomu 121 tys., natomiast stopa bezrobocia spadła do 9 proc., przy odczycie za grudzień na poziomie 9,4 proc. Wynik gorszy od prognoz w kwestii zmiany zatrudnienia należy przypisać przede wszystkim jednorazowemu czynnikowi jakim jest szalejąca w Stanach Zjednoczonych zima. Tym samym dane te można ocenić jako umiarkowanie pozytywne. Tuż po publikacji danych kurs eurodolara zanotował zdecydowaną zniżkę, przebijając ważne wsparcie 1,3570, wyznaczone przez dołki z początku tygodnia. Spadki EUR/USD wyhamowały w okolicach 1,3550. Jeśli przebicie wsparcia 1,3750 okazałoby się trwałe to byłby to silny sygnał sugerujący zakończenie trendu wzrostowego, trwającego od połowy stycznia.
W ostatnim czasie ciekawe sygnały napłynęły z rynku japońskiej waluty. Od początku roku widoczne są silne dywergencję pomiędzy kursem USD/JPY, a rentownościami zarówno japońskich jak i amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych. Podczas, gdy rentowności wspomnianych obligacji wzrastają powyżej grudniowych szczytów, notowania USD/JPY, wciąż pozostają w okolicy dołków z przełomu roku. Do tej pory obserwować można było silną pozytywną zależność pomiędzy rentownościami, a kursem USD/JPY. W obliczu zaistniałych dywergencji bardziej prawdopodobne jest, że to rynek papierów skarbowych wskazuje prawidłowy kierunek. W efekcie mogłoby to oznaczać zbliżające się odbicie w notowaniach pary USD/JPY.

Dobiegający końca tydzień złoty rozpoczął od znaczącego umocnienia względem głównych walut. Kurs EUR/PLN z okolic poziomu 3,9500 w ciągu dwóch pierwszych sesji spadł tuż pod psychologiczne wsparcie 3,9000. Poziom ten nie został jednak trwale pokonany i już do końca tygodnia obserwować można było konsolidację o 2-groszowej amplitudzie wahań wokół 3,9000. Początkowa aprecjacja złotego wynikała przede wszystkim z poprawy nastrojów na światowych rynkach. Zawirowania w północnej Afryce jedynie krótkoterminowo zwiększyły awersję do ryzyka i szybko rynek przeszedł do porządku dziennego nad tym czynnikiem. Kolejne dni dostarczyły wiele emocji przede wszystkim na rynku głównej pary walutowej, natomiast kurs EUR/PLN wybił się z 3 dniowej konsolidacji dopiero po publikacji oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. EUR/PLN w drugiej połowie piątkowej sesji w szybkim tempie pokonał wsparcie 3,9000, zniżkując w okolice poziomu 3,8800. Taka reakcja złotego może lekko dziwić, gdyż zachowanie rynków akcji, które w ostatnim czasie w największym stopniu oddziaływały na krajową walutę, nie wskazywały na znaczny wzrost optymizmu. Widać, że złoty wciąż pozostaje silny, a najbliższym wsparciem, które na pewien czas może ograniczyć dalszą aprecjację względem euro stanowi poziom 3,8500. W tym tygodniu z danych makro z Polski poznaliśmy jedynie odczyt indeksu PMI dla przemysłu oraz stopę bezrobocia. Pierwszy z tych wskaźników wyniósł w styczniu 55,6 pkt, oczekiwano 56,2 pkt. Z kolei według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia za styczeń wyniosła 13,1 proc., podczas gdy jeszcze w grudniu kształtowała się ona na poziomie 12,3 proc. Wskaźniki te są ważne z punktu widzenia oceny kondycji krajowej gospodarki, jednak nie wpłynęły one istotnie na notowania złotego. Publikacje makroekonomiczne z Polski w zdecydowanie większym stopniu wpływają na kształtowanie długoterminowego obrazu krajowej gospodarki. Przyszłotygodniowy kalendarz makroekonomiczny z Polski prezentuje się ubogo. Na zakończenie tygodnia poznamy jedynie odczyt wielkości krajowego bilansu płatniczego za grudzień.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz

Nowy rok na krajowym rynku walutowym rozpoczął się od lekkiego umocnienia złotego. Kurs EUR/PLN zniżkował wczoraj z okolic 3,9600 do poziomu 3,9450. Dzisiejsza sesja przyniosła natomiast dalszą zniżkę zdecydowanie pod wartość 3,9400. Kurs zmierza obecnie w kierunku dolnego ograniczenia długoterminowej formacji trójkąta, widocznej na dziennym wykresie EUR/PLN od kwietnia bieżącego roku ? linia ta przebiega w pobliżu poziomu 3,9000 (stanowi on również istotną barierę psychologiczną). W perspektywie jedno- dwudniowej, przy braku silniejszego impulsu, zdecydowana zniżka EUR/PLN aż do 3,9000 wydaje się mało prawdopodobna. Kurs powinien pozostawać w konsolidacji w przedziale 3,9300 ? 3,9600. Notowania EUR/PLN w kolejnych dniach powinny jednak konsekwentnie zmierzać w kierunku wspomnianej bariery ? obecnie jedynym zagrożeniem dla aprecjacji złotego jest ewentualne pogorszenie nastrojów i korekta na giełdach. Wczorajsza sesja amerykańska oraz dzisiejsze notowania w Azji i Europie jednak wskazują, iż dobry sentyment, który w grudniu ciągnął główne indeksy w górę w dalszym ciągu oddziałuje na rynek. W nadchodzących dniach wiele będzie zależeć od tego, jak wypadną piątkowe dane z amerykańskiego sektora pracy. Rozczarowujący odczyt w połączeniu z możliwym napływem niepokojących sygnałów z zadłużonych gospodarek Eurolandu może doprowadzić do odreagowania na giełdach, a co za tym idzie do odbicia w górę w notowaniach EUR/PLN. Jeśli jednak dane wypadłyby nadspodziewanie optymistycznie, wówczas wartość euro ma szansę testować poziom 3,9000 zł. Eurodolar w czasie wczorajszej sesji zniżkował w okolice poziomu 1,3250, po czym odbił z powrotem w pobliże 1,3400. Na początku dzisiejszych notowań pozostaje on w pobliżu 1,3350 EUR za USD. Póki co inwestorzy nie podnoszą ponownie kwestii kryzysu zadłużenia w Eurolandzie. Uspokajająco na rynek podziałała wczorajsza informacja, iż Chiny potwierdziły swoje zaufanie względem tego obszaru gospodarczego. Wicepremier Państwa Środka powiedział, iż Chiny wierzą, że Hiszpania wyjdzie z kryzysu oraz popierają reformy gospodarcze wdrażane przez ten kraj i w związku z tym będą w dalszym ciągu finansować hiszpański dług publiczny. Dziś rozpoczyna się wizyta premiera Li Keqianga w Hiszpanii, w kolejnych dniach ma on odwiedzić Wielką Brytanię oraz Niemcy. Kurs GBP/USD rozpoczął dzisiejszą sesję od zwyżki w okolice 1,5600 ? wczoraj praktycznie nie reagował on na zmiany w notowaniach głównej pary dolarowej, czyli EUR/USD. Około godz. 10.30 poznaliśmy dane o aktywności gospodarczej w brytyjskim sektorze przemysłowym ? tamtejszy indeks PMI wzrósł w grudniu do poziomu 58,3 pkt z 58,0 pkt. Jest to wynik lepszy od oczekiwań, które przewidywały zniżkę wskaźnika do 57,0 pkt. Dane te zdecydowanie wsparły poranną zwyżkę wartości funta. W dalszej części dnia na rynek napłyną jeszcze dane o zamówieniach w przemyśle USA, a wieczorem zostanie opublikowany raport z posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W ostatnich godzinach złoty zyskał na wartości. Kurs EUR/PLN chwilowo zszedł nawet pod poziom 3,97, natomiast USD/PLN dotarł w okolice 3,02. Umocnieniu polskiej waluty sprzyjały kolejne pogłoski na temat tego, że Ministerstwo Finansów poprzez BGK wymienia na rynku euro na złote. Możliwość przeprowadzenia takich działań była sygnalizowana już wcześniej. Aprecjacja złotego powoduje zmniejszenie wartości długu zagranicznego naszego kraju. Do końca roku, tj. w ciągu najbliższych dwóch dni działania MF, bądź też jedynie spekulacje na ich temat powinny wspierać na notowania naszej waluty. Z punktu widzenia analizy technicznej osłabienie złotego w trakcie kolejnych sesji powinna uniemożliwiać 200-sesyjna średnia ruchoma w notowaniach EUR/PLN, która obecnie kształtuje się pod 3,99. Jutro NBP przedstawi oczekiwania inflacyjne osób prywatnych w grudniu oraz dane na temat bilansu płatniczego, międzynarodowej pozycji inwestycyjnej Polski oraz zadłużenia zagranicznego w III kwartale. Z uwagi na to, że szacunki PKB za III kw. zostały przedstawione już niespełna miesiąc temu, publikowane jutro kwartalne wskaźniki nie powinny mieć zbyt dużego wpływu na notowania złotego. Warto jednak na te dane zwrócić uwagę, podobnie zresztą jak na decyzję rządu w sprawie składek do OFE, którą nasze władze mogą podjąć już jutro. Notowania EUR/USD, po bardzo zmiennej wczorajszej sesji, dzisiaj pozostają wyjątkowo stabilne. Wartość euro względem dolara w ostatnich godzinach kształtowała się w przedziale 1,3110-1,3150. Na kurs tej pary walutowej nie wpłynął zbyt silnie nieoczekiwany wzrost inflacji konsumentów (HICP) w Niemczech w grudniu z poziomu 1,6 proc. r/r do 1,9 proc. Mimo tej zwyżki wydaje się, że obecnie jest zdecydowanie za wcześnie na dyskusję na temat podwyżek stóp procentowych w strefie euro, stąd też brak reakcji notowań eurodolara na publikację wskazanych danych. Czwartek będzie najbardziej obfitującym w publikacje makro dniem w bieżącym tygodniu. Poznamy m.in. indeks PMI dla chińskiego przemysłu, indeks Chicago PMI oraz cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Wskaźniki te mogą nieznacznie podnieść zmienność na rynku, ale przełomowych wydarzeń nie należy się spodziewać. Na te przyjdzie nam prawdopodobnie poczekać do przyszłego tygodnia, kiedy na rynek powróci normalna płynność.

Od początku dzisiejszej sesji notowania EUR/PLN pozostają stabilne w pobliżu poziomu 3,8700. Kolejne sesje mogą przynieść kontynuację konsolidacji w przedziale 3,8500 ? 3,9000. Bieżący tydzień charakteryzuje się mniejszą liczbą publikacji makroekonomicznych z głównych gospodarek światowych oraz z kraju. Z Polski poznamy jedynie decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych ? nie powinna ona jednak zaskoczyć rynku ? RPP najprawdopodobniej zdecyduje się pozostawić koszt pieniądza na niezmienionym poziomie. Nieco zamieszania wprowadził ostatni raport z posiedzenia Rady, który wskazał, iż część jej członków opowiadała się za obniżkami stóp procentowych w celu wyhamowania aprecjacji złotego. Głosowanie to miało jednak miejsce przed interwencją Narodowego Banku Polskiego, która skutecznie zatrzymała umocnienie polskiej waluty. Skuteczność działań NBP może tym razem powstrzymać niektórych członków Rady przed opowiadaniem się za obniżkami, w związku z czym najbliższa decyzja będzie prawdopodobnie bardziej zgodna.

Piątkowa sesja upłynęła pod znakiem silnego odbicia w notowaniach EUR/USD. Kurs tej pary walutowej wzrósł z okolic poziomu 1,3200 aż do 1,3400. Impuls do wzrostu dała informacja o tym, że Grecja zwróciła się do Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego z prośbą o aktywację pakietu pomocowego. Środki z tego pakietu mają zostać uruchomione stosunkowo szybko, tak by Grecja nie miała problemu z pokryciem zobowiązań zapadających do 19 maja, a opiewających na kwotę 8,5 mld EUR. Szczegóły działań pomocowych są jeszcze dopracowywane. Wiadomo już jednak, że program wsparcia będzie trwał 3 lata. W pierwszym roku Grecja otrzyma od państw strefy euro w formie pożyczek 30 mld EUR, natomiast od MFW prawdopodobnie nieco ponad 10 mld EUR. Odnośnie pomocy w kolejnych latach konkretne kwoty nie zostały jeszcze podane. Perspektywa udzielenia wsparcia dla Grecji zdecydowanie ograniczyła presję spadkową w notowaniach EUR/USD wynikającą z obaw o sytuację tego kraju. Kurs euro względem dolara powinien kontynuować odreagowanie po ostatnich spadkach.
Dzisiaj jednak kurs EUR/USD nie zdołał wzrosnąć ponad 1,3400. Nieudana próba przebicia tego oporu zaowocowała odreagowaniem w okolice 13300. Impuls do zniżki dały doniesienia z Niemiec na temat tego, że kraj ten nie podjął jeszcze decyzji w sprawie udzielenia pomocy dla Grecji. W ten sposób Niemcy chcą wymóc presję na Grekach, by ci realizowali działania nakierowane na ograniczenie deficytu budżetowego. Od Niemiec ma pochodzić istotna część pożyczek, stąd też wspomniane doniesienia są istotne w kontekście realizacji całego programu pomocowego i dlatego też wpływają na kurs EUR/USD. Tego typu informacje mogą w najbliższym czasie ograniczać zwyżkę wartości euro względem dolara. Ponadto wahania eurodolara mogą w bieżącym tygodniu ograniczać oczekiwania inwestorów na środowy komunikat po posiedzeniu amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku oraz na przedstawiane w piątek wstępne dane o PKB Stanów Zjednoczonych w I kw. W trakcie dzisiejszej sesji z największych gospodarek nie napłyną żadne istotne dane makro.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DMTMS Brokers S.A.

Na początku dzisiejszej sesji kurs EUR/PLN pozostawał w pobliżu poziomu 3,8700. Notowania franka i dolara kształtowały się natomiast w okolicach odpowiednio: 2,6900 PLN za CHF i 2,8400 PLN za USD. Najbliższe dni prawdopodobnie przyniosą konsolidację złotego ? z jednej strony bowiem na światowych rynkach panują pozytywne nastroje. Z drugiej jednak ostatnia interwencja Narodowego Banku Polskiego, nakierowana na zahamowanie zbyt dynamicznej aprecjacji złotego, powstrzymuje skutecznie inwestorów przed większymi zakupami krajowej waluty. Wciąż nie ustają dyskusje wokół osoby przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej. W poniedziałek RPP powołała na swojego przewodniczącego P. Wiesiołka dotychczasowego wiceprezesa NBP, a obecnie pełniącego obowiązki prezesa Narodowego Banku Polskiego. Ma on uczestniczyć w posiedzeniach Rady z prawem do decydującego głosu. Konstytucjonaliści nie są jednak zgodni co do zakresu jego kompetencji. Wszyscy członkowie RPP wraz z prezesem NBP składają przed parlamentem ślubowanie o bezstronności, zakładającej kierowanie się w decyzjach jedynie wiedzą i doświadczeniem. Pozostali członkowie zarządu banku centralnego, w tym wiceprezes takiej przysięgi nie składają. Wiesiołek wszedł zatem do Rady bez wcześniejszego ślubowania, co zdaniem części konstytucjonalistów przekreśla jego prawo do głosowania w czasie posiedzeń. Póki co jednak aktualna jest decyzja przyznająca prawo głosu nowemu przewodniczącemu RPP z ryzykiem późniejszego kwestionowania jego decyzji.

Początek dzisiejszej sesji azjatyckiej przyniósł wzrost kursu EUR/USD. Wartość euro względem dolara dotarła do poziomu 1,3660. Następnie obserwowaliśmy niewielkie odreagowanie do 1,3625. Kurs EUR/USD niezmiennie zachowuje potencjał do dalszych wzrostów. Potencjalny cel dla notowań tej pary walutowej to poziom 1,3800.
Wyniki wczorajszej aukcji greckich 26- i 52-tygodniowych bonów należy ocenić dość pozytywnie. Aukcja cieszyła się stosunkowo dużym zainteresowaniem, dzięki czemu władzom Grecji udało się sprzedać więcej papierów dłużnych niż planowano. Kraj ten zapowiedział, że w dalszym ciągu będzie próbował pozyskiwać finansowanie z rynku, wstrzymując się z aktywacją pakietu pomocy UE-MFW. Mimo dość pozytywnej oceny aukcji greckiego długu, notowania obligacji wyemitowanych wcześniej przez władze Grecji nie zareagowały zbyt silnie. Obecnie ich rentowności nawet nieznacznie wzrastają. Wynika to z faktu, iż ze strony Niemiec wciąż pojawiają się głosy przeciwne pakietowi pomocy, który w przyszłości może aktywować grecki rząd. Kwestia ta nie pozwala obecnie na większe wzrosty kursu EUR/USD. Obecnie za zwyżką wartości euro względem dolara przemawia sytuacja w notowaniach indeksu dolara. Indeks ten luką pokonał linię trendu wzrostowego, obserwowanego od grudnia 2009 r. Ostatnie sesje nie przyniosły próby powrotu ponad tę linię, co może przemawiać za spadkiem wartości amerykańskiej waluty, również względem euro. Dzisiaj poznamy kilka wskaźników, które mogą mieć wpływ na notowania EUR/USD. Wśród nich najważniejszy będzie odczyt marcowej dynamiki sprzedaży detalicznej z USA, prezentowany o godz. 14.30.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Odbicie w notowaniach EUR/USD

12 Kwiecień 2010

Wczoraj w notowaniach złotego obserwowaliśmy umiarkowaną korektę. Polskiej walucie zaszkodziły spadki obserwowane na europejskich giełdach. Kurs USD/PLN wzrósł do poziomu 2,9000, natomiast EUR/PLN do 3,8600. Z punktu widzenia analizy technicznej istotne jest, że wartość euro względem polskiej waluty zatrzymała się na wspomnianym poziomie, bowiem zachowała ona tym samym potencjał do spadku. Dzisiaj, dzięki poprawie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach, złoty nieco odrobił wczorajsze straty. Kurs USD/PLN spadł poniżej 2,8700, natomiast EUR/PLN powrócił pod poziom 3,8400 i ponownie znalazł się w przedziale konsolidacji 3,8200-3,8400. W najbliższych godzinach wartość euro względem złotego powinna pozostawać w tym przedziale wahań. Niezadowolenie z nadmiernej siły rodzimej waluty coraz częściej wyrażają przedstawiciele polskich władz monetarnych i politycznych. Wiceprezes NBP, W. Koziński powiedział dzisiaj, iż nie wyobraża sobie, by kurs EUR/PLN zszedł do poziomu 3,6000. Jego zdaniem nie jest wykluczone, że w pewnym momencie na rynku pojawi się NBP, by zahamować aprecjację złotego. Nie będzie to jednak obrona żadnego konkretnego poziomu. W podobnym tonie wypowiedział się wiceminister finansów, Dominik Radziwiłł. Stwierdził on, iż umocnienie polskiej waluty jest niebezpieczne dla gospodarki oraz że MF liczy na współpracę z NBP w tej kwestii. Jak na razie interwencje słowne nie oddziałują zbyt mocno na notowania złotego, niewykluczone jednak, że nieco spowolnią one trend aprecjacyjny rodzimej waluty. W notowaniach EUR/USD na początku dzisiejszej sesji obserwowaliśmy kontynuację odreagowania po nieudanej próbie zejścia pod tegoroczne minima usytuowane w pobliżu 1,3270. Mimo że pierwsza fala tej korekty obserwowana była w trakcie wystąpienia prezesa Europejskiego Banku Centralnego, trudno wskazać zdanie, które miałoby przemawiać za większym wzrostem wartości euro względem dolara. Co prawda J. C. Trichet powiedział, iż bankructwo Grecji jest niemożliwe oraz że wierzy w skuteczność działań tego kraju, zmierzających do ograniczenia deficytu budżetowego, jednak tego typu opinie były wypowiadane przez niego już wcześniej. Z punktu widzenia analizy fundamentalnej silniejszym argumentem za zwyżką EUR/USD był wczorajszy komunikat ministra finansów Grecji. Poinformował on, że deficyt fiskalny jego kraju w I kw. br. spadł o 40% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, z poziomu 7,1 mld EUR do 4,3 mld EUR. Jest to jeden z pierwszych sygnałów, wskazujących na skuteczną realizację planu ograniczenia dziury budżetowej przez Grecję. Tego typu doniesienia z pewnością powinny łagodzić presję spadkową w notowaniach EUR/USD wywoływaną przez obawy inwestorów o kondycję fiskalną wspomnianego państwa.
Dzisiaj eurodolar zbliżył się do linii krótkoterminowego trendu spadkowego, obserwowanego od początku kwietnia. Po nieudanej próbie przebicia tegorocznych minimów kurs EUR/USD posiada potencjał wzrostowy, wystarczający do trwałego pokonania tej linii (obecnie znajduje się ona na poziomie 1,3380). Jeśli faktycznie zostanie ona sforsowana, powstanie przestrzeń do dalszej dynamicznej zwyżki. Kolejne ważniejsze opory to 1,3400 oraz 1,3470.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Tydzień umocnienia złotego

6 Kwiecień 2010

Mijający tydzień na rynku złotego upłynął pod znakiem umocnienia polskiej waluty. Notowania EUR/PLN systematycznie zniżkowały, przebijając w środę poziom 3,8600. Spadki wyhamowały w okolicach wartości 3,8400 PLN za EUR. Ruch spadkowy zwieńczony został konsolidacją w przedziale 3,8400 ? 3,8500, której sprzyjała mniejsza aktywność inwestorów w piątek przed Świętami. Inwestorom w końcu udało się pokonać wsparcie 3,8600 PLN za EUR, które już od miesiąca powstrzymywało silniejsze umocnienie złotego. W obecnym momencie droga do dalszej aprecjacji polskiej waluty pozostaje otwarta. Złotemu nie przeszkodziły nieco słabsze od oczekiwań dane o aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym. Odzwierciedlający ją indeks PMI wykazał w marcu minimalny wzrost do poziomu 52,55 pkt z 52,40 pkt miesiąc wcześniej, prognozowano natomiast zwyżkę do 53,00 pkt. Inwestorzy zadowolili się jednak faktem, iż wskaźnik osiągnął w marcu ponad dwuletnie maksimum. Tendencji aprecjacyjnej złotego nie zakłóciła również ostatnia prognoza tempa wzrostu cen Ministerstwa Finansów, wskazująca na spadek inflacji w marcu do 2,6% r/r, czyli w okolice celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. Warto pamiętać, iż jeszcze w styczniu indeks CPI kształtował się na poziomie 3,6% r/r. Jeśli prognozy MF zostałyby potwierdzone przez późniejszą publikację GUS (poznamy ją w połowie kwietnia), prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych na początku drugiej połowy bieżącego roku stanie się znikome. Jakkolwiek kierunek polityki monetarnej w Polsce należy do istotnych czynników, wpływających na wartość złotego, inwestorzy bez większych emocji przyjęli decyzję Rady Polityki Pieniężnej, która pozostawiła stopy procentowe bez zmian, co było zgodne z oczekiwaniami. Również komunikat do decyzji nie zaskoczył uczestników rynku. Rada utrzymała swoje ?neutralne? nastawienie względem polityki monetarnej w Polsce. W obliczu spadającej inflacji oraz dynamicznego umocnienia złotego, należy oczekiwać, iż stanowisko RPP nieprędko ulegnie zaostrzeniu. Złotego pośrednio wspierają problemy słabszych gospodarek Eurolandu. Jakkolwiek wywierają one negatywny wpływ na sentyment inwestycyjny, jednak inwestorzy w Europie, wycofując swój kapitał z zagrożonych problemami gospodarczymi krajów strefy euro, lokują go następnie na relatywnie stabilniejszych rynkach Europy Środkowo ? Wschodniej. Polska ze względu na wysoką płynność krajowego rynku oraz najsilniejsze fundamenty ekonomiczne w regionie, cieszy się wśród inwestorów największym zainteresowaniem. Mijający tydzień w notowaniach EUR/USD przyniósł kontynuację korekty wzrostowej. Wartość euro względem dolara dotarła w okolice poziomu 1,3600. Istotnym wydarzeniem dla notowań tej pary walutowej miała być piątkowa publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. Inwestorzy oczekiwali na bardzo wysoki odczyt zmiany zatrudnienia poza sektorem rolniczym. Prognozowano, że w amerykańskiej gospodarce w marcu przybyło 190 tys. miejsc pracy. Rzeczywisty odczyt wypadł nieco gorzej od oczekiwań. W USA liczba etatów wzrosła o 165 tys., co należy uznać mimo wszystko za dobry wynik. Stopa bezrobocia zgodnie z prognozami i poprzednim odczytem wyniosła 9,7%. W notowaniach EUR/USD zaraz po publikacji tych danych panowało duże niezdecydowanie. Na ostateczne rozstrzygnięcia sytuacji w notowaniach tej pary walutowej przyjdzie nam poczekać przynajmniej do poświątecznego powrotu normalnej płynności na rynek. Ostatnie dni przyniosły stosunkowo duże wahania kursu EUR/CHF. W środę kurs tej pary walutowej zszedł do najniższego poziomu w historii. W czwartek w pierwszej połowie sesji spadek ten został jeszcze pogłębiony ? wartość euro względem franka minimum odnotowała w pobliżu poziomu 1,4150. Ruch ten został wsparty przez bardzo dobry odczyt indeksu PMI dla szwajcarskiego przemysłu. W marcu wskaźnik ten osiągnął poziom 65,5 pkt (najwyższy od ponad 3 lat), co było wynikiem zdecydowanie lepszym od prognoz. Po wspomnianym spadku kursu EUR/CHF w jego notowaniach obserwowaliśmy jednak bardzo dynamiczne odreagowanie, za sprawą którego wartość euro powróciła ponad poziom 1,4300 CHF. Ruch ten był prawdopodobnie rezultatem interwencji szwajcarskiego banku centralnego. Przedstawiciele SNB odmówili jednak komentarza na ten temat. Interwencja szwajcarskich władz monetarnych prawdopodobnie sprawi, iż w najbliższym czasie spadnie zmienność w notowaniach EUR/CHF. Inwestorzy bowiem będą świadomi tego, iż SNB nie cofnie się przed kolejną interwencją, by powstrzymać ewentualne dalsze próby umocnienia szwajcarskiej waluty. W mijającym tygodniu obserwowaliśmy kontynuację osłabienia jena. W notowaniach EUR/JPY została przebita linia szyi (usytuowana na poziomie 125,00) formacji odwróconej głowy z ramionami, dobrze widocznej na wykresie dziennym. Pokonanie tej linii daje potencjał do wzrostów do poziomu 130,00. W końcu tygodnia wartość euro względem jena zdołała wzrosnąć ponad 127,00. Dość duży wzrost obserwowaliśmy również w notowaniach USD/JPY. Kurs tej pary walutowej znalazł się na najwyższym poziomie od sierpnia 2009 r. Przebijając opór na poziomie 93,80. zyskał on potencjał do wzrostu przynajmniej do poziomu 95,00. Podstaw fundamentalnych do osłabienia jena nie trzeba długo szukać. Walucie tej z pewnością nie służy wyjątkowo łagodna polityka pieniężna w Japonii oraz fakt, iż jen jest wykorzystywany w transakcjach opartych o carry trade jako aktywo pożyczane.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na początku dzisiejszej sesji kurs EUR/PLN pozostaje wciąż stabilny w przedziale wahań 3,8800 ? 3,8900. Niewielka zmienność notowań złotego i relatywna siła polskiej waluty jest wręcz zaskakująca w obliczu ostatnich wydarzeń na krajowym rynku, które doprowadziły do spadku oczekiwań na zacieśnianie polityki pieniężnej w naszym kraju.
W ostatnim czasie oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w Polsce uległy zdecydowanemu osłabieniu. Wcześniej zakładano bowiem, iż koszt pieniądza może zostać podniesiony już na początku drugiej połowy bieżącego roku, co doprowadziło do dynamicznej aprecjacji złotego i spadku kursu EUR/PLN do poziomu 3,8600. Ostatnie gołębie komentarze ze strony członków Rady Polityki Pieniężnej, a także ostrzeżenia Międzynarodowego Funduszu Walutowego przed zbyt szybkim zacieśnianiem polityki monetarnej, bezpośrednio przyczyniły się do wspomnianego osłabienia oczekiwań. Dodatkowo przekonanie inwestorów, iż stopy procentowe w Polsce zostaną utrzymane na obecnym rekordowo niskim poziomie przez co najmniej kilka kolejnych miesięcy, wsparły wczorajsze bardzo słabe dane o sprzedaży detalicznej. Wynik dynamiki sprzedaży na poziomie 0,1% r/r jest najgorszym odczytem od początku kryzysu. Ostatnio sprzedaż zanotowała tak słaby wynik w marcu ubiegłego roku ? w momencie kulminacyjnym kryzysu. Wydawało się, iż jest to moment przełamania i od tego czasu wzrost sprzedaży będzie coraz silniejszy. Słabe dane za luty, ale także za styczeń (wzrost sprzedaży o 2,5% r/r wobec oczekiwań 5,3% r/r) świadczą o osłabieniu popytu wewnętrznego, stanowiącego główny filar wzrostu gospodarczego w Polsce.

Euro pozostaje słabe względem dolara. Kurs EUR/USD pod koniec dzisiejszej sesji azjatyckiej zdołał nawet chwilowo zejść pod poziom 1,3300. Następnie obserwowaliśmy niewielkie odreagowanie w okolice 1,3340. Inwestorzy obecnie oczekują na doniesienia z rozpoczynającego się dzisiaj szczytu Unii Europejskiej (przede wszystkim na informacje dotyczące Grecji). Będzie to kluczowe dla notowań eurodolara wydarzenie, zwłaszcza, że ze strefy euro i Stanów Zjednoczonych w najbliższych godzinach nie poznamy żadnych istotnych danych makro. W ostatnich tygodniach na rynek napłynęło wiele, często sprzecznych, opinii na temat ewentualnej pomocy dla Grecji. Rozpoczynający się dzisiaj dwudniowy szczyt UE może przybliżyć tę sprawę do rozstrzygnięcia. Wczoraj przewodniczący Komisji Europejskiej rozmawiał z premierem Grecji. Jak wynika z najnowszych informacji KE zachęca unijnych liderów, by wypracowali oni mechanizm pomocy dla wspomnianego kraju. Dzisiaj jeszcze po zakończeniu pierwszego dnia szczytu UE może odbyć się spotkanie przedstawicieli państw strefy euro, na którym będzie poruszana wspomniana kwestia. W dalszym ciągu ostatecznym rozstrzygnięciom w sprawie wsparcia dla Grecji zdecydowanie sprzeciwiają się Niemcy. Na rynku panuje duża niepewność odnośnie tego, jakie decyzje przyniesie unijny szczyt. Niepewność ta prawdopodobnie spowoduje, iż kurs EUR/USD dość silnie będzie reagował na doniesienia ze wspomnianego spotkania. Wszelkie pozytywne sygnały będą dobrym pretekstem do korekcyjnego wzrostu notowań euro względem dolara, które są obecnie dość silnie wyprzedane. Dzisiaj z brytyjskiej gospodarki napłynęły zdecydowanie lepsze od oczekiwań dane na temat sprzedaży detalicznej. W lutym sprzedaż wzrosła tam o 2,1% m/m, podczas gdy oczekiwano zwyżki o 0,7%. Dane te dały impuls do umocnienia funta. Kurs GBP/USD chwilowo znalazł się nawet w pobliżu 1,5000, poziom ten jednak zatrzymał wzrost. W najbliższym czasie może pozostawać on istotnym oporem.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Eurodolar po nieudanej próbie pokonania poziomu 1,3800, odbił się od tego oporu, zniżkując wczoraj w okolice 1,3600. Dziś w godzinach porannych wsparcie to zostało pokonane. Około godziny 16.00 kurs EUR/USD zbliżył się w okolice poziomu 1,3500, zachowując potencjał do dalszych spadków. W takiej sytuacji oczekiwać należy, że wkrótce eurodolar przetestuje tegoroczne minima z realną szansą na ich pokonanie. Zniżka eurodolara wynika w dużej mierze z osłabiającego się euro. Wspólnej walucie nieustannie ciążą problemy finansowe Grecji. Premier tego kraju stwierdził, że konieczność zaciągania pożyczek po obecnym wysokim koszcie istotnie utrudnia ograniczenie deficytu budżetowego. Z tego też względu pojawiły się spekulacje, że Grecja wystąpić może z prośbą o pomoc do MFW. Jednak uzyskanie ewentualnego wsparcia od MFW świadczyłoby o słabości tego kraju i przełożyłoby się na dalszą deprecjację euro. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny był wyjątkowo ubogi, a nieliczne zaprezentowane dane nie wywarły istotnego wpływu na rynek. Jeśli chodzi o krajowy rynek walutowy to spadek notowań eurodolara przełożył się na wzrost kursu USD/PLN. Notowania złotego względem dolara około godziny 16.00 zbliżyły się do poziomu 2,8800 i oczekiwać można, że przy kontynuacji zniżki głównej pary walutowej obserwować będziemy dalszy wzrost USD/PLN. Z kolei kurs EUR/PLN w dalszym ciągu pozostaje w przedziale wahań 3,8600-3,9000. Poziom 3,8600 jest silnym wsparciem, które skutecznie ogranicza dalszą aprecjację złotego względem euro. W krótkim terminie oczekiwać można, że notowania EUR/PLN pozostaną we wspomnianym przedziale wahań. Ewentualne wybicie się górą z tej konsolidacji musiałoby się wiązać ze znaczącym pogorszeniem się globalnego sentymentu inwestycyjnego.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty rozpoczyna dzisiejszą sesję w pobliżu poziomu 3,8900 zł za euro. Od kilku dni notowania polskiej waluty podlegają stabilizacji.
Ostatnia fala umocnienia PLN zaniepokoiła polskie władze monetarne. W minionym tygodniu prezes Narodowego Banku Polskiego S. Skrzypek powiedział, iż sytuacja na krajowym rynku walutowym odbiega od fundamentów. W ostatnią sobotę natomiast przyznał, iż złoty ma obecnie szansę na stabilizację. Za stabilizacją notowań PLN opowiada się sporo członków Rady Polityki Pieniężnej. Wczoraj Elżbieta Chojna-Duch powiedziała, iż Rada czuwa również nad stabilnością polskiej waluty. Dodała ponadto, iż póki co nie widzi pola dla podwyżek stóp procentowych. Po ostatnich jastrzębich wypowiedziach prezesa Narodowego Banku Polskiego oraz kilku członków RPP, które wsparły oczekiwania na podwyżki stóp procentowych i przyczyniły się do obserwowanej ostatnio dynamicznej aprecjacji złotego, Rada nieco złagodniała. Wczorajsze dane o inflacji konsumentów, wskazujące na znaczący spadek tempa wzrostu cen w lutym do 2,9% r/r, dodatkowo odsuwają w czasie moment oficjalnej zmiany nastawienia RPP z ?neutralnego? na ?restrykcyjne?. Przed zbyt szybkimi podwyżkami stóp procentowych przestrzegł również Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zdaniem przedstawicieli MFW oczekiwany silny wzrost gospodarczy w naszym kraju jest wciąż niepewny. Dziś na rynek z Polski napłyną dane dotyczące zatrudnienia oraz wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Oczekuje się, iż zatrudnienie w lutym spadło o -1% r/r, a przeciętna płaca wzrosła o 2,6% r/r. Publikacja danych będzie miała miejsce o godz. 14.00

W poniedziałek kurs EUR/USD przebił wsparcie na poziomie 1,3700, co otworzyło mu drogę do zniżki w pobliże kolejnej istotnej bariery 1,3640. Ograniczenie to zdołało ostatecznie zahamować spadek. Dzisiaj obserwowaliśmy nieudaną próbę powrotu ponad 1,3700. Zwiększa ona szansę na ponowny test poziomu 1,3640.
Wczorajsze spotkanie ministrów finansów strefy euro nie przyniosło żadnych ostatecznych rozstrzygnięć. Według oficjalnych informacji przygotowywano na nim techniczne rozwiązania umożliwiające udzielenie pomocy Grecji, jeśli okazałaby się ona konieczna. Pogłoski mówią, że pomoc ta miałaby polegać na udzieleniu bezpośrednich pożyczek. Zgodnie z doniesieniami z nieoficjalnych źródeł nie ustalono kwoty, na jaką miałyby one opiewać, ani jakie miałoby być ich oprocentowanie. O szczegóły tego typu może być trudno również w najbliższym czasie, mimo dzisiejszego spotkania ministrów finansów całej Unii Europejskiej. Wydaje się, że obecnie jedynie oficjalne i konkretne informacje na temat ewentualnego wsparcia dla Grecji byłyby w stanie istotnie wpłynąć na notowania EUR/USD.
Dzisiaj o godz. 19.15 poznamy decyzję amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza w USA prawdopodobnie pozostanie bez zmian. Tradycyjnie istotniejszy od decyzji w sprawie stóp będzie dla inwestorów oficjalny komentarz do niej. Uczestnicy rynku spekulują obecnie na temat tego, kiedy FOMC zrezygnuje ze stwierdzenia, że koszt pieniądza powinien pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas. Raczej nie nastąpi to jednak na dzisiejszym spotkaniu.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.