W czwartek kurs EUR/PLN po nieudanej próbie pokonania maksimów z ostatnich dni, usytowanych w pobliżu poziomu 4,0100, odnotował spadek do 3,9700. Na początku dzisiejszej sesji europejskiej kształtował się on w okolicach 3,9800. Wszystkie te zmiany mieszczą się jednak w kanale konsolidacji, w którym wartość euro względem złotego pozostaje od ponad tygodnia. Notowania tej pary walutowej oczekują na ostateczne rozstrzygnięcie sytuacji na światowych parkietach. Wczoraj amerykańskie indeksy giełdowe zdołały wybronić się przed większymi spadkami, co pod koniec sesji wsparło polską walutę. Dzisiaj o sytuacji na światowych giełdach i pośrednio również o notowaniach złotego decydować będzie szereg istotnych danych makroekonomicznych z największych gospodarek. Z Polski ważniejsze dane napłyną dopiero na początku przyszłego tygodnia, kiedy to poznamy dane o PKB w IV kw., odczyt indeksu PMI oraz prognozę lutowej inflacji przygotowaną przez Ministerstwo Finansów.
Z ciekawą sytuacją mamy obecnie do czynienia w notowaniach GBP/PLN. Kurs tej pary walutowej dotarł w pobliże dolnego ograniczenia kanału konsolidacji w którym przebywa od października 2009 r. Jak na razie nie zdołał on przebić wspomnianej bariery. O tym, czy zostanie ona w najbliższym czasie sforsowana może zadecydować drugi odczyt danych o PKB Wielkiej Brytanii w IV kw., który poznamy dzisiaj o godz. 10.30. Ewentualna rewizja w dół tego wskaźnika będzie silnym argumentem przemawiającym za dalszym osłabieniem brytyjskiej waluty. Dynamikę deprecjacji funta może osłabiać jednak fakt, iż jego notowania względem głównych walut są już dość mocno wyprzedane.

Kurs EUR/USD nie zdołał wczoraj przebić ponad rocznych minimów znajdujących się w pobliżu poziomu 1,3450. Niepowodzenie to zaowocowało odreagowaniem w okolice 1,3600. O godz. 10.00, kurs tej pary walutowej kształtował się już jednak niżej, na poziomie 1,3570. W najbliższych godzinach w notowaniach tej pary walutowej może panować nieco niższa zmienność, bowiem inwestorzy będą oczekiwać na istotne dane jakie napłyną po południu z USA. Najważniejszym wydarzeniem będzie drugi odczyt danych o PKB Stanów Zjednoczonych w IV kw., który poznamy o godz. 14.30. Pierwsza rewizja tego wskaźnika często przynosi istotne zmiany w stosunku do pierwotnych szacunków. Tym razem jednak uczestnicy rynku spodziewają się, że drugi odczyt będzie zgodny z pierwszą publikacją, czyli dynamiką na poziomie 5,7%. Brak zmian rzadko kiedy ma jednak miejsce, wobec czego niewykluczone, że dzisiejsza publikacja przyniesie istotne zaskoczenie dla inwestorów. Oprócz danych o PKB poznamy dzisiaj również z USA indeks Chicago PMI (o godz. 15.45), finalny odczyt indeksu nastrojów konsumentów sporządzanego przez Uniwersytet Michigan (o 15.55) oraz sprzedaż domów na rynku wtórnym (o 16.00). Dzisiaj na rynek napłynęło już kilka istotnych wskaźników ? m.in. lepsze od prognoz szacunki dynamiki produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej z Japonii. Pozytywnie uczestników rynku zaskoczył również odczyt indeksu nastrojów brytyjskich konsumentów, który w lutym wzrósł do najwyższego poziomu od 4 miesięcy. Jednak nie wsparł on zbyt silnie notowań brytyjskiej waluty, gdyż dla inwestorów działających na rynku funta obecnie kluczowa pozostaje wspomniana rewizja danych o PKB Wielkiej Brytanii w IV kw. Ewentualna obniżka dotychczasowych szacunków prawdopodobnie sprawi, że kurs GBP/USD przetestuje dołki z ostatnich dni (usytuowane w pobliżu 1,5200), z kolei rewizja w górę powinna przynieść bardzo silne odreagowanie ostatnich spadków.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wyhamowanie wzrostów eurodolara

20 Październik 2009

Podczas dzisiejszej sesji w notowaniach eurodolara obserwować można było odreagowanie ostatnich wzrostów. Kurs tej pary walutowej zniżkował z poziomu 1,4960 w okolice 1,4850, a umocnieniu amerykańskiej waluty towarzyszyły także spadki na światowych giełdach. Z informacji, jakie napłynęły dziś na rynek warto wspomnieć o odczycie wielkości bilansu handlu zagranicznego dla strefy euro, który wyniósł w sierpniu 1 mld euro, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 7,8 mld euro. Dane te odzwierciedlają negatywny wpływ umocnienia się europejskiej waluty względem dolara na eksport państw z Eurolandu. Jeśli sytuacja na rynku walutowym utrzyma się, można spodziewać się wolniejszego tempa wzrostu gospodarek wspólnoty. W dalszej części dnia opublikowana została wielkość produkcji przemysłowej w USA, która wzrosła we wrześniu o 0,7% m/m, podczas gdy prognozowano zwyżkę jedynie o 0,2% m/m. Z kolei gorzej od oczekiwań wypadł Indeks Uniwersytetu Michigan, który uplasował się w październiku na poziomie 69,4 pkt przy oczekiwanym wyniku 73,5 pkt. Na krajowym rynku walutowym obserwować dziś można było spadek wartości złotego względem euro oraz dolara. Kursy par walutowych EUR/PLN oraz USD/PLN na zakończenie sesji europejskiej kształtowały się w okolicach poziomów odpowiednio: 4,2130 oraz 2,8330. Dziś również opublikowane zostały dane dotyczące wielkości wynagrodzeń w Polsce, które wzrosły we wrześniu o 3,3% r/r jednak uwzględniając poziom inflacji, pensje w ujęciu realnym uległy zmniejszeniu. W przeciągu całego tygodnia złoty zachowywał się stosunkowo słabo, uwzględniając skalę wzrostów eurodolara oraz zwyżki zarówno na światowych giełdach jak i krajowym rynku kapitałowym.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.