Wczorajszą sesję giełdy amerykańskie zakończyły na solidnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,1%, S&P 500 o 1,29%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,63%. Sytuacja na amerykańskich parkietach uległa znacznej poprawie wraz ze spadkiem rentowności greckich obligacji, co wskazuje na zmniejszenie się obaw o ewentualną niewypłacalność Grecji. Najlepiej wypadły wczoraj spółki z sektora finansowego. Na wartości zyskiwały akcje m.in. Bank of America (+2,92%), Citigroup (+2,74%), oraz Goldman Sachs (+2,06%). Akcje tej ostatniej instytucji sukcesywnie odrabiały straty pod wpływem oczekiwań, że bank ten pójdzie na ugodę z amerykańskich nadzorem finansowym. Dziś jednak sytuacja nieco się skomplikowała, gdyż równoległe obok oskarżenia cywilnego prowadzona będzie sprawa karna. W notowania przed sesyjnych akcje Goldman Sachs istotnie zniżkują. Z kolei akcje brytyjskiego koncernu paliwowego BP notowane na Wall Street spadły o 8,34%. Po wybuchu na platformie wiertniczej znajdującej w Zatoce Meksykańskiej ogromne ilości ropy wydostały się do oceanu. Obecnie inwestorów niepokoją koszty, jakie spółka ta będzie musiała ponieść w związku z usunięciem zanieczyszczeń. Prawdopodobnie w dalszym czasie na amerykańskich giełdach obserwować będziemy kontynuację wzrostów z krótkotrwałymi korektami. Pozytywne rozstrzygnięcie sesji w USA przełożyło się na wzrosty na rynkach azjatyckich. Tokijski indeks Nikkei 225 zyskał 1,21%, wsparty przez pewne uspokojenie sytuacji wokół Grecji. Wolumen obrotu na japońskim rynku akcyjnym był skromny, gdyż dzień wcześniej rynki w tym kraju nie pracowały i ponownie będą zamknięte w dniach 3-5 maja. Dziś w Europie w większości obserwować można było wzrosty. Inwestorów w największym stopniu uspokajają doniesienia, że już wkrótce Grecji zostanie przyznana pomoc finansową. Z kolei na wartości tracą akcje spółek wydobywczych pod wpływem taniejących metali. Większy apetyt na ryzyko spycha w dół także walory spółek farmaceutycznych, uchodzących za defensywne. Dziś warto zwrócić uwagę na publikację dynamiki amerykańskiego PKB za pierwszy kwartał.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie giełdy,
amerykańskie parkiety,
Bank of America,
Citigroup,
Europa,
giełdy amerykańskie,
Goldman Sachs,
greckie obligacje,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
japoński rynek akcyjny,
koncern brytyjski,
nadzór finansowy,
oskarżenie cywilne,
platforma wiertnicza,
pomoc finansowa,
ropa,
sektor finansowy,
spółki farmaceutyczne,
sprawa karna,
taniejące metale,
usunięcie zanieczyszczeń,
Wall Street,
Zatoka Mekskańska |
Notowania złotego wciąż pozostają pod silnym wpływem sytuacji panującej na światowych giełdach. Wczoraj kiedy amerykańskie parkiety zwyżkowały, kurs EUR/PLN spadł do poziomu 3,9700, natomiast dzisiaj wobec spadku cen akcji w Azji, odnotował on zwyżkę ponownie w okolice 4,0000. Z tego względu zniżka indeksów giełd europejskich na początku dzisiejszej sesji na Starym Kontynencie nie jest z pewnością dobrą informacją dla polskiej waluty. Do końca bieżącego tygodnia nie poznamy już żadnych istotnych danych z Polski, dlatego złoty powinien w dalszym ciągu pozostawać pod silnym wpływem sytuacji panującej na rynkach zagranicznych. Wczoraj poznaliśmy decyzję RPP w sprawie stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami koszt pieniądza w naszym kraju pozostawiono na dotychczasowym poziomie. Oficjalny komentarz Rady do tej decyzji, mimo że obradowała ona już w nowym składzie, nie różnił się zbytnio od komunikatów z poprzednich miesięcy. Powtórzono w nim stwierdzenie, iż prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji w średnim terminie poniżej, jak i powyżej celu inflacyjnego (na poziomie 2,5%) należy uznać za jednakowe. We wspomnianym komentarzu przedstawiono również założenia do najnowszej projekcji inflacji, przygotowanej przez NBP. Analitycy Narodowego Banku Polskiego zrewidowali w górę prognozę PKB Polski w 2010 r., zbliżając ją do oczekiwań rządu. Zgodnie z najnowszymi szacunkami wskaźnik ten ukształtuje się w br. w przedziale 2,1-4,1% (poprzednio zakładano zakres 0,8-2,8%). W trakcie konferencji prasowej po zakończeniu posiedzenia RPP, prezes NBP S. Skrzypek zaznaczył, iż nastawienie Rady do polityki pieniężnej jest obecnie neutralne, jednak biorąc pod uwagę przebieg ścieżki inflacji w 2011 i w 2012 r. (ma się ona wtedy kształtować w przedziałach 1,8-4,0% oraz 1,9-4,3%) należy zacząć myśleć o zacieśnianiu polityki pieniężnej. Słowa te potwierdzają pogląd, iż faza podnoszenia stóp procentowych w naszym kraju rozpocznie się w drugiej połowie bieżącego roku.
W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD odnotował zniżkę w pobliże minimum z poprzedniego tygodnia (stanowiącego też najniższą wartość od maja 2009 r.). Wartość euro względem dolara ponownie zeszła poniżej 1,3500 i pod tym poziomem pozostawała także na początku dzisiejszych notowań w Europie. Impuls do spadku kursu tej pary walutowej dały ostrzeżenia agencji Moody?s i S&P przed ewentualną obniżką ratingu Grecji. Agencje zapowiedziały, iż mogą obniżyć ocenę wiarygodności kredytowej tego kraju nawet w ciągu najbliższego miesiąca, jeśli nie będzie on spełniał założeń zawartych w planie redukcji olbrzymiego deficytu. Władze Grecji są obecnie w bardzo trudnej sytuacji ? z jednej strony pojawiają się silne naciski, by ograniczyły one dziurę budżetową, z drugiej obywatele tego państwa protestują przeciwko działaniom, które tę redukcję miałyby umożliwić. Z tego względu greckie problemy z pewnością nie zostaną zbyt szybko rozwiązane. W dalszym ciągu będą one ciążyć notowaniom euro. W notowaniach EUR/USD wciąż panuje silna presja spadkowa o czym świadczy fakt, iż znacznie gorsze od prognoz dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz wczorajsze ?łagodne? wystąpienie prezesa Fed nie zdołały zapobiec ponownej zniżce kursu tej pary walutowej. Zgodnie z przedstawionymi wczoraj szacunkami sprzedaż nowych domów w USA w styczniu spadła do najniższego poziomu, odkąd prowadzone są jej statystyki. B. Bernanke w trakcie przemówienia przed Kongresem powtórzył, że Stany Zjednoczone wciąż potrzebują niskich stóp procentowych. Tym samym ostatecznie potwierdził, iż zeszłotygodniowej zaskakującej podwyżki stopy dyskontowej nie należy traktować jako sygnału świadczącego o zaostrzeniu się nastawienia amerykańskich władz monetarnych do polityki pieniężnej. Dzisiaj B. Bernanke będzie po raz kolejny występował przed Kongresem. Wydaje się jednak, że wobec aktualnie panujących tendencji w notowaniach EUR/USD, jedynie jeśli wyraziłby się w bardziej ?jastrzębim? tonie niż dotychczas (co wobec wczorajszego przemówienia jest mało prawdopodobne), mógłby trwale wpłynąć na wartość euro względem dolara. Z publikowanych dzisiaj danych wpływ na kurs tej pary walutowej może mieć jedynie wstępny odczyt styczniowej dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku w USA.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie parkiety,
Azja,
azjatyckie indeksy,
dolar,
dziura budżetowa,
euro,
eurpln,
eurusd,
Grecja,
greckie problemy,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
PKB,
polityka pieniężna,
Polska,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
rynek nieruchoości,
rynek zagraniczny,
sesja azjatycka,
Stany Zjednoczone,
Stary Kontynent,
stopa dyskontowa,
stopy procentowe,
USA |
Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na solidnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 2,08%, S&P 500 o 1,92%, a technologiczny Nasdaq zyskał 2,42%. Giełdy zostały wsparte przez lepszy od oczekiwań odczyt wydajności pracy, która wyniosła w trzecim kwartale 9,5% k/k, podczas gdy prognozowano wynik na poziomie 5,8% k/k. Spadek odnotowała także liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, co nastroiło inwestorów optymistycznie przed dzisiejszą publikacją pozostałych danych z amerykańskiego rynku pracy. Wśród spółek najsilniej zyskujących na wartości znalazły się także firmy deweloperskie, wsparte przez informację, że osoby kupujące dom po raz pierwszy będą mogły w dalszym ciągu korzystać z kredytu podatkowego. Dobrze na sesji radziły sobie także walory banków, pomimo pogłosek o redukcji oprocentowania kart kredytowych, co uszczupliłoby zyski banków. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej dominowały wzrosty. Giełdy tego regionu wsparte zostały przez zwyżkę na amerykańskich parkietach. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 0,74%, ciągnięty w górę przez walory spółek-eksporterów. Koreański indeks KOSPI zakończył dzień na 1,3-procnetowym plusie. Nastroje w regionie poprawiły także wypowiedzi centralnego banku Australii, w których RBA zakłada większy od poprzednich prognoz wzrost PKB w bieżącym oraz przyszłym roku. Dzisiejszą sesję giełdy europejskie w większości rozpoczęły od wzrostów. Od rana zwyżkują spółki wydobywcze, wspierane przez ciągle utrzymującą się w okolicach poziomu 1090 USD cenę złota, jak również rosnące notowania miedzi. Dobrze radzą sobie także walory banków. Dzień na plusie rozpoczęła również giełda w Warszawie, a w centrum uwagi krajowych inwestorów znajduje się długo oczekiwany debiut akcji PGE.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
amerykański rynek pracy,
amerykańskie parkiety,
bezrbotni,
firmy deweloperskie,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
karty kredytowe,
kredyt podatkowy,
PKB,
RBA,
sesja azjatycka,
Wall Street |
Wczorajszą sesję na Wall Street główne indeksy zakończyły na minusie. Dow Jones tracił na zamknięciu 0,83%, S&P 500 1,01%, a technologiczny Nasdaq zniżkował o 0,69%. Spadki te miały co prawda miejsce po publikacji komunikatu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), jednak były one raczej rezultatem realizacji zysków, a nie wynikiem reakcji na treść komentarza amerykańskich władz monetarnych. FOMC utrzymał bowiem łagodne nastawienie do polityki pieniężnej, utrzymując stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie i powtarzając zapewnienia, że pozostaną na nim przez ?dłuższy czas?. Wskazał również na wzrost aktywności gospodarczej w amerykańskiej gospodarce oraz na dalszą poprawę sytuacji na rynkach finansowych.
Podczas dzisiejszej sesji na giełdach azjatyckich panowały mieszane nastroje. Koreański KOSPI i Hang Seng z Hong Kongu traciły odpowiednio: 1,03% i 2,49%, podczas gdy chiński Shanghai Composite zyskał na zamknięciu 0,38%. Na plusie również zakończyły sesję giełdy w Japonii. Tamtejsi inwestorzy chcieli nadrobić bezsesyjne dni związane z długim weekendem, w wyniku czego indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,67%. Wczorajsze spadki na giełdach amerykańskich pociągnęły dzisiaj w dół indeksy europejskie. Na początku sesji, ok. godz. 10.00, niemiecki DAX zniżkował o 1,11%, brytyjski FTSE 250 o 1,14%, a francuski CAC 40 o 0,99%. Indeksy te nie zareagowały natomiast na dzisiejszą publikację gorszego od prognoz odczytu indeksu Ifo, mierzącego nastroje w niemieckim biznesie. Podobnie jak największe europejskie giełdy, na wczorajsze zachowanie amerykańskich parkietów zareagował rodzimy WIG 20, który po ostatnich silnych wzrostach, dziś rano tracił około 0,70%.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
amerykańska gospodarka,
amerykańskie parkiety,
amerykańskie władze monetarne,
brytyjski FTSE,
CAC,
DAX,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
FOMC,
giełdy azjatyckie,
Hang Seng,
Hong Kong,
indeks Dow Jones,
indeks KOSPI,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
Japonia,
polityka pieniężna,
rynki finansowe,
Shanghai Composite,
Wall Street |
Wczorajsza sesja na amerykańskich parkietach zakończyła się lekką zwyżką głównych indeksów. Dow Jones wzrósł o 1,1%, a indeks szerokiego rynku S&P 500 zamknął się z zyskiem na poziomie 0,9%. Nastroje poprawiły dobre dane z Eurolandu wskazujące na trzeci miesiąc z rzędu pod znakiem poprawy nastrojów w gospodarce. Wskaźnik, badający sentyment w gospodarce wzrósł w czerwcu do 73,3 pkt. z 70,2 pkt. w maju. Poprawa ta jest głównie wynikiem lepszych nastrojów wśród konsumentów oraz w sektorze usług. Umiarkowanie optymistyczne nastroje panowały dziś w czasie sesji azjatyckiej. Główny indeks regionu, tokijski Nikkei 225 wzrósł na dzisiejszym zamknięciu o 1,8%, kończąc kwartał z zyskiem na poziomie 23%. Stanowi to najlepszy wynik od 1995 roku. Na minusie zakończyły się notowania na giełdach w Szanghaju oraz Hongkongu. Tamtejsze indeksy zniżkowały odpowiednio o: 0,5% i 0,8%. Szanghajski indeks i tak jednak pozostanie liderem wzrostów w regionie, zyskując po dzisiejszej sesji 25% w skali kwartału i 13% w skali miesiąca.
Niezłe nastroje obserwujemy dziś w czasie notowań w Europie. Większość indeksów Starego Kontynentu zyskuje, w tym polski WIG-20, który w okolicach godziny 11.00 zwyżkował o 1%. Rosną głównie walory spółek z sektora bankowego oraz energetycznego i wydobywczego.
O tym, czy zwyżka indeksów będzie kontynuowana zadecydują najprawdopodobniej czwartkowe dane z amerykańskiego rynku pracy dotyczące zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Ostatnie wzrosty na giełdach napędzane były bowiem przez nadzieje, iż gospodarka światowa najgorsze ma już za sobą. Publikacja Departamentu Pracy USA może te oczekiwania zweryfikować. Ostatnie dane były bowiem bardzo dobre, toteż w czerwcu może być trudno powtórzyć ten wynik.
Sporządziła
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.