W ostatnich godzinach zachowanie notowań złotego względem poszczególnych głównych walut ponownie było zróżnicowane. Kurs EUR/PLN konsolidował się na stosunkowo niskich poziomach, a USD/PLN odnotował zniżkę na skutek wzrostu eurodolara. Para CHF/PLN pozostawała dość zmienna, chwilowo zwyżkując ponad poziom 3,19 w momencie, gdy frank bił rekordy siły względem euro i dolara. Pod koniec sesji europejskiej wartość szwajcarskiej waluty zdołała jednak powrócić w okolice poziomu z początku dzisiejszych notowań tj. 3,17. Złoty do końca tygodnia nie powinien już silniej stracić na wartości. Służyć mu wciąż będą bowiem pogłoski na temat dokonywanej na rynku przez Ministerstwo Finansów wymiany euro na złote. Po Nowym Roku czynnik ten przestanie już jednak oddziaływać.
Polska waluta nie zareagowała dzisiaj na przedstawioną przez premiera D. Tuska rządową propozycję zmian w systemie emerytalnym. Zakłada one m.in. zdecydowane obniżenie składki do OFE do 2,3 proc z 7,3 proc. (co jest przede wszystkim negatywną informacją dla Warszawskiej GPW). W styczniu propozycja ta będzie dyskutowana w parlamencie i to dopiero wtedy złoty może nieco silniej zareagować. Z punktu widzenia wizerunku naszego kraju, odbiór tej propozycji przez inwestorów zagranicznych powinien być negatywny, bowiem wskazane zmiany nie prowadzą do uzdrowienia polskich finansów publicznych, a wręcz cofają reformę emerytalną. Z drugiej strony jednak negatywna reakcji nie powinna być zbyt silna i trwała, bowiem nasze władze nie posunęły się do tak zdecydowanych kroków jak np. Węgry, gdzie fundusze emerytalne zostały znacjonalizowane. Niższa płynność na światowym rynku walutowym pozwoliła dzisiaj na stosunkowo duże wahania kursów głównych par. Kurs EUR/USD zdołał chwilowo wzrosnąć ponad 1,33, USD/JPY z nawiązką odrobił straty z sesji azjatyckiej, natomiast EUR/CHF najpierw ustanowił nowe historyczne minimum w pobliżu 1,24, by następnie się odbić w okolice 1,25. Z uwagi na wskazaną obniżoną płynność do zmian tych nie należy przykładać jednak zbyt dużej wagi. Zdecydowanie większe znaczenia będą miały wydarzenia, które rozegrają się w przyszłym tygodniu. Dzisiaj na rynek napłynęły dość dobre z USA. Pozytywnie zaskoczyły odczyty indeksu Chicago PMI oraz indeksu podpisanych umów na kupno domów. Zdecydowanie lepsze od oczekiwań okazały się również cotygodniowe dane z tamtejszego rynku pracy – liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do najniższego poziomu od lipca 2008 r. Dane te nie zdołały wesprzeć amerykańskich giełd, które wyraźnie oczekują już na koniec roku, nie notując przy tym większych zmian. Warto zwrócić uwagę na zachowanie kursu EUR/USD, który bezpośrednio po publikacji lepszych od prognoz wskaźników z USA notował spadek, szybko jednak powracał do wzrostu. Wobec takiego zachowania trudno obecnie jednoznacznie ocenić, czy w najbliższym czasie będzie się on zachowywał jak barometr nastrojów rynkowych (wrastał w momencie prezentacji dobrych danych ze Stanów Zjednoczonych), czy też jak wyznacznik fundamentów (lepsze odczyty wskaźników z USA=spadek eurodolara). Wciąż jednak bardziej prawdopodobny wydaje się drugi scenariusz. Ostatecznie kwestię tę powinna rozstrzygnąć, zaplanowana na przyszły tydzień, publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykański rynek pracy,
amerykańskie giełdy,
chfpln,
eurchf,
eurpln,
eurusd,
frank,
fundusze emerytalne,
Giełda Papierów Wartościowych,
główne waluty,
GPW,
indeks Chicago PMI,
MF,
Ministerstwo Finansów,
notowania złotego,
Nowy Rok,
Parlament,
polskie finanse publiczne,
rynek walutowy,
Stany Zjednoczone,
szwajcarska waluta,
usdjpy,
usdpln,
Węgry,
wzrost eurodolara,
złoty |
Przez większą część wczorajszej sesji amerykańskie giełdy oscylowały wokół poziomu poprzedniego zamknięcia. Jednak w ostatnich godzinach sesji cześć indeksów zdołała odbić do góry, kończąc ostatecznie dzień na solidnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,26%, S&P 500 o 1,1%, z kolei technologiczny Nasdaq nie był w stanie oprzeć się presji spadkowej i stracił 0,15%. Najlepiej poradziły sobie wczoraj walory banków na czele z Bank of America (+3,37%), Citigroup (+2,2%) oraz JP Morgan (+2,89%). Póki co indeks S&P 500 zdołał wybronić wsparcie na poziomie 1045 pkt, jednak jest to bardziej zahamowanie spadków, niż istotne odbicie, co pokazuje, że niebezpieczeństwo dalszej zniżki w dalszym ciągu jest znaczne. Dziś warto będzie zwrócić uwagę na publikację raportu na temat kondycji amerykańskiej gospodarki zwanego Beżową Księgą oraz na publiczne wystąpienie szefa Fed.
Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów. Na tle niezdecydowanego obrazu całej sesji wyróżniła się giełda w Szanghaju, gdzie indeks Shanghai Composite wzrósł o 2,78%. Wsparciem dla inwestorów były pogłoski o lepszych od prognoz danych na temat eksportu w maju. Z kolei tokijski indeks Nikkei 225 spadł o 1,04%, a wyprzedaży przewodziły walory japońskich blue-chipów. Pod wpływem umacniającego się jena na wartości traciły spółki-eksporterzy m.in. Canon (-2,5%), Sony Corp (-2%).
Na dzisiejszej sesji europejskiej obserwować można w większości wzrosty. Indeksy odrabiają wczorajsze straty, jednak na zdecydowanej większości giełd zwyżka nie przekracza jednego procenta.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Wczorajszą sesję giełdy amerykańskie zakończyły na solidnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,1%, S&P 500 o 1,29%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,63%. Sytuacja na amerykańskich parkietach uległa znacznej poprawie wraz ze spadkiem rentowności greckich obligacji, co wskazuje na zmniejszenie się obaw o ewentualną niewypłacalność Grecji. Najlepiej wypadły wczoraj spółki z sektora finansowego. Na wartości zyskiwały akcje m.in. Bank of America (+2,92%), Citigroup (+2,74%), oraz Goldman Sachs (+2,06%). Akcje tej ostatniej instytucji sukcesywnie odrabiały straty pod wpływem oczekiwań, że bank ten pójdzie na ugodę z amerykańskich nadzorem finansowym. Dziś jednak sytuacja nieco się skomplikowała, gdyż równoległe obok oskarżenia cywilnego prowadzona będzie sprawa karna. W notowania przed sesyjnych akcje Goldman Sachs istotnie zniżkują. Z kolei akcje brytyjskiego koncernu paliwowego BP notowane na Wall Street spadły o 8,34%. Po wybuchu na platformie wiertniczej znajdującej w Zatoce Meksykańskiej ogromne ilości ropy wydostały się do oceanu. Obecnie inwestorów niepokoją koszty, jakie spółka ta będzie musiała ponieść w związku z usunięciem zanieczyszczeń. Prawdopodobnie w dalszym czasie na amerykańskich giełdach obserwować będziemy kontynuację wzrostów z krótkotrwałymi korektami. Pozytywne rozstrzygnięcie sesji w USA przełożyło się na wzrosty na rynkach azjatyckich. Tokijski indeks Nikkei 225 zyskał 1,21%, wsparty przez pewne uspokojenie sytuacji wokół Grecji. Wolumen obrotu na japońskim rynku akcyjnym był skromny, gdyż dzień wcześniej rynki w tym kraju nie pracowały i ponownie będą zamknięte w dniach 3-5 maja. Dziś w Europie w większości obserwować można było wzrosty. Inwestorów w największym stopniu uspokajają doniesienia, że już wkrótce Grecji zostanie przyznana pomoc finansową. Z kolei na wartości tracą akcje spółek wydobywczych pod wpływem taniejących metali. Większy apetyt na ryzyko spycha w dół także walory spółek farmaceutycznych, uchodzących za defensywne. Dziś warto zwrócić uwagę na publikację dynamiki amerykańskiego PKB za pierwszy kwartał.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie giełdy,
amerykańskie parkiety,
Bank of America,
Citigroup,
Europa,
giełdy amerykańskie,
Goldman Sachs,
greckie obligacje,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
japoński rynek akcyjny,
koncern brytyjski,
nadzór finansowy,
oskarżenie cywilne,
platforma wiertnicza,
pomoc finansowa,
ropa,
sektor finansowy,
spółki farmaceutyczne,
sprawa karna,
taniejące metale,
usunięcie zanieczyszczeń,
Wall Street,
Zatoka Mekskańska |
Złoty w trakcie dzisiejszej sesji europejskiej zdołał nieco zyskać na wartości. Kurs EUR/PLN zszedł pod dotychczasowe minima z bieżącego tygodnia, usytuowane na 3,8600 i dotarł do 3,8500. Polskiej walucie służyły wzrosty, jakie dokonały się na giełdach Starego Kontynentu. Pozytywnie na sytuację panującą na światowych giełdach wpłynęły dzisiaj zdecydowanie lepsze od prognoz dane ze strefy euro na temat produkcji przemysłowej w lutym oraz z USA odnośnie sprzedaży detalicznej w marcu. Pierwszy z wymienionych wskaźników odnotował zwyżkę w ujęciu miesięcznym o 0,9%, podczas gdy oczekiwano, iż utrzyma się na poziomie ze stycznia. Drugi z kolei wzrósł o 1,6% m/m, przy prognozach na poziomie 1,2% m/m. Oprócz tych danych, impuls do spadku awersji do ryzyka na światowych giełdach dały również znacznie lepsze od oczekiwań wyniki banku JP Morgan za I kw. Dobre odczyty wskaźników makro oraz wyników spółek sprawiają, że przed bardziej ryzykownymi aktywami wciąż rysują się dobre perspektywy.
Dane ze strefy euro i USA nie wywołały większej reakcji notowań EUR/USD. O to, by przyniosły one przełom było trudno, gdyż wyemitowały one dla wartości euro względem dolara sprzeczne sygnały. Kurs EUR/USD w ostatnich godzinach konsolidował się ponad poziomem 1,3600. Wciąż ma on szansę na wzrost w kierunku 1,3800.
Być może większy wpływ na kurs tej pary walutowej będzie miał przedstawiany jutro z USA odczyt marcowej dynamiki produkcji przemysłowej. Dzisiaj warto jeszcze zwrócić uwagę na publikację raportu o stanie amerykańskiej gospodarki, zwanego Beżową Księgą Fed. Zostanie on przedstawiony o godz. 20.00.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie giełdy,
euro,
eurpln,
eurusd,
rynki światowe,
sprzedaż detaliczna,
Stary Kontynent,
strefa euro,
światowe giełdy,
USA,
złoty |
Wczorajsza sesja na Wall Street swoją charakterystyką idealnie wpasowywała się w to co w ostatnim czasie możemy obserwować na amerykańskich giełdach. Główne indeksy poruszały się w okolicach poziomu poprzedniego zamknięcia. Dow Jones wzrósł o 0,42%, S&P spadł o 0,03%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,09%. Indeks amerykańskich blue chipów otworzył się na plusie m.in. po dobrych danych z rynku pracy USA oraz lepszemu od prognoz odczytowi wskaźnika Fed Filadelfia. Dalsza zwyżka dokonała się głównie za sprawą spółek przemysłowych na czele z akcjami Boeinga (+2,15%) oraz 3M (+1,81%). Dziś nie poznamy istotnych publikacji danych makro, natomiast przypadający na dzisiejszą sesję termin rozliczenia marcowej serii instrumentów pochodnych zwiększyć może zmienność na rynku. Z technicznego punktu widzenia brak jest sygnałów sugerujących nadejście spadków, jednak niepokoić może zniżkujący obecnie kurs eurodolara. Jego spadek nie sprzyja zwykle giełdowym bykom. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było w większości wzrosty. Tokijski indeks Nikkei 225 zyskał 0,75%, wsparty przez notowania spółek eksporterów. Z kolei akcje spółek technologicznych oraz producentów samochodów pociągnęły w górę giełdę w Seulu, gdzie indeks KOSPI zyskał 0,65%. Wzrosty obserwować można także na dzisiejszej sesji europejskiej. Najsilniej na wartości zyskują akcje banków, po tym jak Lloyds Banking Group (+8,95%) ogłosił, że po dwóch latach odnotowywania silnych strat w 2010 prawdopodobnie wykaże zysk dzięki niższej kwocie ?złych kredytów? oraz surowej kontroli kosztów. Indeks DAX jest coraz bliżej styczniowych szczytów, jednak wskaźniki technicznego świadczą o dość dużym wykupieniu rynku, co w połączeniu ze zniżkującym eurodolarem przemawiać może za lekkim odreagowaniem ostatnich intensywnych wzrostów.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie giełdy,
eurodolar,
eurusd,
Fed,
Filadelfia,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks KOSPI,
indeks Nasdaq,
kurs eurodolara,
sesja europejska,
Seul,
Wall Street |
Podczas wczorajszej sesji na Wall Street giełdy kontynuowały wzrosty. Indeks Dow Jones zwyżkował o 0,45%, S&P 500 o 0,58%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,47%. Spośród spółek wchodzących w skład indeksu DJIA najsilniej na wartości zyskały akcje spółek Alcoa (+4,78%), DuPont (+1,53%) oraz Bank of America (+1,41%). Z technicznego punktu widzenia po pokonaniu ostatnich szczytów amerykańskie giełdy powinny kontynuować dalsze wzrosty. Firmy z sektora finansowego radziły sobie dobrze po tym jak spółka Hartford Financial (+4,84%) ogłosiła, że planuje zwrócić pożyczkę pochodzącą z programu TARP. W szerszym horyzoncie czasowym warto zwrócić uwagę na spółki technologiczne, gdyż od jakieś czasu kierunek, w jakim podążają giełdy w USA wyznaczany jest właśnie przez indeks firm technologicznych. Nasdaq Composite jako pierwszy pokonał styczniowe szczyty, ciągnąc za sobą pozostałe indeksy. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwować można było mieszane nastroje wśród inwestorów. Tokijski indeks Nikkei 225 spadł o 0,95%. Duża część uczestników rynku zdecydowała się zrealizować ostatnie zyski. Wpływ na to miały doniesienia ze strony przedstawicieli Niemiec według, których decyzja w sprawie udzielenia pomocy Grecji nie zapadanie na najbliższym szczycie UE 25-26 marca. Dzień pod kreską zakończyła także giełda w Seulu (-0,45%) oraz Szanghaju (-0,14%).
Na dzisiejszej sesji europejskiej dominują spadki. Indeksy na Starym Kontynencie ciągnięte są w dół w największym stopniu przez akcje spółek wydobywczych oraz banków. Negatywnie na nastroje wśród inwestorów wpłynęła także wypowiedź premiera Grecji, który stwierdził, że jego kraj nie będzie w stanie wprowadzić planowanej redukcji deficytu, jeśli zmuszony będzie zaciągać pożyczki po obecnym wysokim koszcie. Z tego też względu na rynku pojawiały się spekulacje na temat ewentualnej pomocy ze strony MFW, jednak póki co są to tylko domysły.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Indeksy giełdowe,
Surowce | Tagged:
amerykańskie giełdy,
Europa,
giełdy,
Grecja,
indeks DIJA,
indeks Nasdaq,
indeks Nasdaq Composite,
ineks Nikkei,
Niemcy,
Seul,
Szanghaj,
USA,
Wall Street |
Wczorajszą sesję amerykańskie giełdy, pomimo optymistycznego początku, ostatecznie zakończyły w okolicach poziomów poprzedniego zamknięcia. Indeks Dow Jones spadł o 0,09%, S&P 500 zyskał 0,04%, natomiast wartość technologicznego indeksu Nasdaq nie uległa zmianie. Początkowo notowania w USA wspierane były przez dane makro jakie napłynęły z tamtejszej gospodarki. Raport ADP wskazał na spadek zatrudnienia w prywatnym sektorze pozarolniczym w USA o 20 tys., co w porównaniu z poprzednim odczytem na poziomie -60 tys. po rewizji jest istotną poprawą. Lepiej od prognoz wypadł indeks ISM dla usług, który wyniósł w lutym 53 pkt. Wzrost notowań eurodolara przełożył się na zwyżkę cen ropy naftowej, a to z kolei pociągnęło w górę akcję spółek energetycznych. W drugiej części sesji nastroje wśród inwestorów zostały pogorszone przez publikację cyklicznego raportu zwanego Beżową Księgą, rotacyjnie przygotowywanego przez jeden z dwunastu Banków Rezerwy Federalnej. Wynika z niego, że sytuacja w gospodarce USA ulega systematycznej poprawie jednak tempo ożywienia nie jest wystarczające, aby zachęcić przedsiębiorstwa do zwiększania zatrudnienia. W efekcie amerykańskie giełdy zeszły w okolice poziomów poprzedniego zamknięcia. Indeks S&P 500 po raz kolejny nie zdołał zakończyć dnia powyżej oporu 1120 pkt. Dzisiejszą sesję azjatycką giełdy zakończyły w przeważającej większości na minusach. Inwestorzy w dalszym ciągu pozostają ostrożni przed jutrzejszą publikacją danych z USA. Tokijski indeks Nikkei 225 zniżkował o 1,05%, a presję spadkową na notowania spółek eksporterów w dalszym ciągu wywiera umacniający się wobec dolara jen. Znaczny spadek zanotowała giełda w Szanghaju (-2,38%) pod wpływem sygnałów jakie napłynęły z Ludowego Banku Chin. Stwierdzono, że chińskie władze monetarne powinny zwrócić szczególną uwagę na presję cen, co zrodziło obawy o dalsze zaostrzanie polityki monetarnej. Na dzisiejszej sesji europejskiej obserwować można mieszane nastroje wśród inwestorów. Lekko na wartości tracą spółki energetyczne, w ślad za oddającą cześć wczorajszych zysków ceną ropy naftowej. Dziś uwaga inwestorów skupiać będzie się na decyzjach BoA oraz ECB ws. stóp procentowych oraz publikacji danych na temat zamówień w USA.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie giełdy,
Beżowa Księga,
BoA,
ceny ropy naftowej,
chińskie władze monetarne,
ecb,
Europejski Bank Centralny,
Gospodarka,
indeks Dow Jones,
indeks ISM,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
Ludowy Bank Chin,
ropa naftowa,
sektor pozarolniczy,
sesja azjatycka,
sesja europejska,
Szanghaj,
USA |
Dzisiejsza sesja na rynku walutowym do godz. 16.00 przebiegała w bardzo spokojnych nastrojach. Notowania EUR/PLN przez większość czasu pozostawały w przedziale 4,1700 ? 4,1800, a kurs USD/PLN nie wychodził poza przedział 2,7700-2,7800. Zmienność na zagranicznym rynku była również niewielka ? eurodolar poruszał się spokojnie w okolicach poziomu 1,5030. W dniu dzisiejszym rynek nie poznał żadnych istotnych danych makroekonomicznych. Jedyna publikacja miała miejsce o 8.00 rano ? był to wskaźnik zaufania konsumentów z Niemiec. Pomimo, iż wypadł on gorzej od oczekiwań oraz poprzedniego odczytu, nie było widać negatywnej reakcji ze strony inwestorów. Również na amerykańskich giełdach kalendarz publikacji wyników kwartalnych był dość ubogi. Wszystko wskazywało na to, że inwestorzy do końca sesji raczej wstrzymają się z większymi transakcjami. Po godz. 16.00 sytuacja uległa jednak radykalnej zmianie ? eurodolar w ciągu 30 min. spadł o prawie figurę do poziomu 1,4950. To z kolei pociągnęło za sobą notowania złotego, który zniżkował względem euro i dolara do poziomów odpowiednio: 4,1850 i 2,7900. Dzisiejszy koniec sesji przebiegał głównie pod dyktando emocji ? za wspomnianymi silnymi ruchami nie stały bowiem żadne czynniki fundamentalne. Sytuacja na rynku, pomimo pozornego spokoju w ciągu dnia, była jednak napięta. Brak danych spotęgował nerwowość, a ostateczne przesilenie nastąpiło po południu. Odbicie miało miejsce nie tylko na rynku walutowym, ale też na amerykańskich giełdach i rynku surowców.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Piątkową sesję giełdy na Wall Street zakończyły na minusie. Indeks Dow Jones spadł o 0,23%, S&P 500 o 0,45%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,46%. Tym samym amerykańskie giełdy odnotowały drugi z rzędu spadkowy tydzień. Publikowany przez giełdę CBOE indeks VIX wzrósł do poziomu 28,63 pp. Wskaźnik ten, określany często mianem ?indeksu strachu? obrazuje oczekiwania inwestorów co do poziomu zmienności indeksu S&P 500 w ciągu kolejnych 30-dni. Wartość 28,63 pp oznacza, że w opinii uczestników rynku S&P 500 wzrośnie lub spadnie w ciągu kolejnych 30 dni o około 8,26%. Gorzej od oczekiwań wypadła w piątek publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. We wrześniu zatrudnienie poza sektorem rolniczym spadło w USA o 263 tys., podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie -180 tys. Natomiast stopa bezrobocia wyniosła w tym samym miesiącu 9,8%. Negatywne dane z amerykańskiego rynku pracy były już w dużej mierze zdyskontowane w cenach rynkowych, dlatego skala spadków na giełdach nie była duża, a kurs eurodolara po początkowym fałszywym ruchu spadkowym zaczął wzrastać. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej większość giełd zniżkowała w ślad za spadkami na rynku amerykańskim. Tokijski indeks Nikkei spadł o 0,59%, osiągając 11-tygodniowe minimum. Giełda w Japonii ciągnięta była w dół przez obawy o tempo ożywienia gospodarczego w USA.
Podczas piątkowej sesji na giełdach europejskich dominowały spadki. Do zniżki w największym stopniu przyczyniły się akcje banków. Na wartości istotnie traciły także udziały spółek surowcowych. Dziś od rana nastroje na giełdach Starego Kontynentu są mieszane. W ślad za spadkiem cen ropy naftowej, zniżkują akcje producentów tego surowca. Z kolei zwyżka cen miedzi przekłada się na rosnące ceny spółek wydobywczych. Dzisiejszą sesję indeks WIG 20 rozpoczął na umiarkowanym plusie.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut,
Surowce | Tagged:
amerykański rynek pracy,
amerykańskie giełdy,
cboe,
ceny rynkowe,
giełda w Japonii,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks WIG20,
kurs eurodolara,
ożywienie gospodarcze,
rynek pracy,
sesja azjatycka,
Stary Kontynent,
stopa bezrobocia,
tokijski indeks,
USA,
vix,
Wall Street |
Wczorajszą sesję na Wall Street otworzył prezydent Polski Lech Kaczyński, jednak tamtejsi inwestorzy nie zapamiętają jej pozytywnie. Amerykańskie indeksy zakończyły bowiem dzień na minusie – Dow Jones stracił na zamknięciu 0,42%, S&P 500 zniżkował o 0,95%, a technologiczny Nasdaq o 1,12%. Brakowało impulsów, które mogłyby pociągnąć notowania w górę. Pojawiły się natomiast sygnały negatywne w postaci danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Sierpniowa sprzedaż domów na rynku wtórnym okazała się niższa od prognoz – wyniosła ona 5,1 mln, wobec oczekiwanych 5,35 mln. Po publikacji tych danych spadki na amerykańskich giełdach przyspieszyły.
W ślad za indeksami z Wall Street zniżkowały dzisiaj indeksy azjatyckie. Japoński Nikkei 225 spadł o 2,64%, południowokoreański KOSPI o 0,14%, Hang Seng o 0,13%, a chiński Shanghai Composite o 0,52%. Na parkietach azjatyckich często panują mieszane nastroje, jednak dziś wszystkie indeksy zgodnie odnotowały spadki, co świadczy o globalizacji negatywnych nastrojów. Notowania na giełdach w Europie na początku sesji również pozostają pod wpływem sytuacji w USA. Niemiecki DAX tracił około godziny 10.00 0,34%, a francuski CAC 40 spadał o 0,33%. Przed spadkami bronił się jedynie brytyjski FTSE 250, który rósł nieznacznie o 0,08%. Sentymentu inwestycyjnego wśród inwestorów nie poprawiły zapowiedzi uczestników szczytu państw G-20 o utrzymaniu wsparcia dla światowej gospodarki do momentu pojawienia się pewności, iż nastąpiło trwałe ożywienie. Wczorajsze spadki kontynuuje dziś rano również rodzimy WIG 20, który około godz. 10.00 zniżkował o 0,57%.
Sporządzili:
Jarosław Fronczak
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Indeksy giełdowe,
Rynek walut | Tagged:
amerykańskie giełdy,
amerykańskie indeksy,
indeks CAC,
indeks DAX,
indeks Dow Jones,
indeks FTSE,
indeks Hang Seng,
indeks KOSPI,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
Lech Kaczyński,
parkiety azjatyckie,
Polska,
prezydent,
rynek nieruchomości,
szczyt G20,
USA,
Wall Street |