Miniony tydzień na rynku surowców przebiegał interesująco ze względu na pojawiające się dywergencje pomiędzy różnymi towarami. Sytuacja ta jest również istotna z punktu widzenia notowań eurodolara, gdyż istnieje szansa, że któryś z rynków wyprzedza ruch na tej parze walutowej. Cena ropy naftowej w dalszym ciągu pozostaje w konsolidacji poniżej poziomu 80 USD za baryłkę. Jednocześnie na wykresie notowań tego surowca widoczna jest formacja trójkąta, a obecnie cena “czarnego złota” znajduje się w okolicach górnego ograniczenia tej figury. Kierunek wybicia zdeterminować może dalsze ruch ceny ropy. Bez przekonania zachowuje się także kurs EUR/USD, który nie jest w stanie ustanowić nowych szczytów i praktycznie porusza się w przedziale z dołu ograniczonym linią trendu wzrostowego natomiast od góry poziomem 1,5000. W minionym tygodniu notowania ropy naftowej przebywały w przedziale 76-79 USD za baryłkę. Na początku tygodnia ceny “czarnego złota” rosły pod wpływem informacji o zamknięciu części amerykańskich rafinerii znajdujących się w Zatoce Meksykańskiej z powodu huraganu Ida. W związku z tym zagrożeniem moce przerobowe rafinerii zostały ograniczone o 30%. Według szacunków ogłoszonych we wtorek przez American Petroleum Institute (API) zapasy surowca zwiększyły się w ubiegłym tygodniu o 1,2 mln baryłek. Z kolei według prognoz IEA w przyszłym roku popyt na ropę zwiększy się o 82,6 mln baryłek dziennie w reakcji na lepsze od oczekiwań wstępne dane z Ameryki Północnej i rosnący popyt w nienależących do OPEC państwach Azji i Bliskiego Wschodu. Do spadku cen ropy w okolice dolnego ograniczenia przedziału wahań przyczyniły się opublikowane dane rządowej amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej według, której zapasy ropy i produktów ropopochodnych w USA wzrosły silniej, niż oczekiwano. Zwiększenie się zapasów ropy o 1,8 mln baryłek i zapasów benzyny o 2,5 mln baryłek świadczy o tym, że popyt nadal jest słaby. W zeszłym tygodniu ceny miedzi także zachowywały się względnie stabilnie, poruszając się wąskim kanale wahań. Czynnikiem wspierającym ceny miedzi była informacja, że chilijski koncern Codelco zwiększył opłaty za fracht i ubezpieczenie dostaw dla konsumentów z Azji. Jest to suma, która jest dodawana do wartości miedzi, ustalana na różnych poziomach dla konkretnych odbiorców. Koncern podał także, że odnotowuje ciągły wzrost sprzedaży metalu do Chin, Indii oraz Korei Południowej co jest najlepszym dowodem, na to jak silnie region ten się rozwija. Uwzględniając także obecne szybkie tempo wzrostu w Chinach stwierdzić można, że w dalszym ciągu popyt ze strony tego kraju będzie istotnym czynnikiem wspierającym ceny miedzi. W zeszłym tygodniu cena złota poruszała się w przedziale 1100-1120 USD za uncję. Na początku obecnego tygodnia notowania tego kruszcu wystrzeliły w górę, odnotowując nowy historyczny rekord na poziomie 1143 USD za uncję. Wraz ze zwyżką notowań złota coraz bardziej realny staje się poziom 1300 USD za uncję, będący poziomem docelowym w przypadku realizacji formacji odwróconej głowy z ramionami dobrze widocznej na interwale tygodniowym. Rosnący popyt na złoto prawdopodobnie wynika z poszukiwania przez inwestorów alternatywy dla rynku akcji ze względu na obawy o wystąpienie głębszej korekty. Niepokoić może także dywergencja pomiędzy wzrostowym rynkiem tego kruszcu, a pozostającą w konsolidacji ceną ropy i eurodolarem.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajsza sesja w USA zakończyła się niewielkimi wzrostami na Wall Street. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,06%, S&P 500 o 0,35%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,31%. Ceny akcji Goldman Sachs wzrosły o 3,36%, po tym jak Merill Lynch podniósł rekomendacje dla walorów tego banku inwestycyjnego z neutralnej do kupuj. W dół natomiast indeks Dow Jones ciągnęły spółki farmaceutyczne. Na delikatną poprawę nastrojów wpłynęła wczorajsza publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Przyrost liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych obniżył w ubiegłym tygodniu do 565 tys. z 617 tys. po korekcie tydzień wcześniej. Jest to najniższy odczyt od stycznia tego roku. Z pozostałych informacji ze świata warto wspomnieć o decyzji Banku Anglii o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie oraz o nie zwiększeniu zakresu operacji skupywania aktywów z rynku w celu zwiększenia podaży pieniądza.
Dziś na rynkach azjatyckich przeważały zniżki. Indeks Nikkei 225 odnotował niewielki 0,04% spadek zbliżając się tym samym do siedmiotygodniowego minimum. Na brak poprawy nastrojów w dalszym ciągu wpływają obawy inwestorów o stan globalnej gospodarki oraz o wyniki kwartalne spółek. Spadki odnotowywały m.in. stocznie po informacji, że liczba kontenerowców wysyłanych z Azji do Ameryki Północnej obniżyła się pierwszy raz od trzech lat osiągając sześcioletnie minimum. Akcje spółki Nippon Yusen spadły o 1%, a Mitsui O.S.K. o 1,8%. Giełda w Seulu również zakończyła sesje na minusie. Traciły m.in. spółki technologiczne Samsung Electronic (-1,2%) oraz Hynix Semiconductor (-2,9%).
Wczorajszą sesję w Europie większość indeksów zakończyła na plusie. Straty z poprzednich sesji odrabiały banki oraz spółki wydobywcze, zwyżkujące w ślad za wzrostami cen miedzi oraz innych metali. Początek dzisiejszej sesji przebiegał pod znakiem spadków. Zniżkom przewodzą producenci ropy naftowej, których walory osłabiają się po negatywnej  informacji amerykańskiego koncernu naftowego Chevron dotyczącej wyniku finansowego za drugi kwartał. Dochód spółki w tym okresie może okazać się niższy ze względu na spadek marż w amerykańskim przemyśle rafineryjnym.

Sporządzili:

Michał Fronc
Marcin Ciechoński
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.