Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na skromnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,08%, S&P 500 o 0,18%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,16%. DJIA pozostał nieznacznie powyżej poziomu 11000 pkt, jednak to dzisiejsza sesja powinna okazać się istotnym testem czy barierę tę uda się obronić. Spośród indeksów amerykańskich blue chipów najlepiej radziły sobie akcje American Express, Alcoa oraz Chevron. Po sesji koncern Alcoa zaprezentował swój rezultat kwartalny, rozpoczynając tym samym sezon publikacji ze spółek. W pierwszym kwartale producent aluminium zanotował stratę netto w wysokości 201 mln USD. Z kolei przychody koncernu wzrosły o około 18% do poziomu 4,89 mld USD. W tym tygodniu poznamy również rezultaty m.in. Intel, JP Morgan Chase, Google, Bank of America, a także GE. Przewiduje się, że rozpoczynający się sezon publikacji okaże się zdecydowanie lepszy od analogicznego okresu sprzed roku. Szczególnie dobrych wyników oczekuje się w przypadku banków. Dziś rynki azjatyckie zignorowały pozytywne rozstrzygnięcie na amerykańskiej sesji i w większości zakończyły dzień pod kreską. Obserwowany od kilku dni wzrost wartości jena względem dolara negatywnie wpływa na tokijską giełdę, gdyż skłania część inwestorów do realizowania zysków w sektorze spółek eksporterów. Ostatecznie indeks Nikkei 225 spadł o 0,81%. Z kolei wzrost odnotowała giełda w Szanghaju (+1,02%) wsparta przez akcje banków, po tym jak bank centralny Chin podał, że kwota nowych pożyczek spadła w zeszłym miesiącu znacznie poniżej oczekiwań, co oddaliło perspektywę kolejnych kroków w zakresie ograniczania płynności na rynku. Inwestorzy z Europy zachowują ostrożność przed publikacjami wyników kwartalnych z USA, w wyniku czego indeksy na Starym Kontynencie w większości tracą na wartości. Słabo prezentuje się sektor bankowy, a taniejące surowce ciągną w dół notowania spółek energetycznych oraz wydobywczych.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Końca spadków nie widać

4 Listopad 2009

Piątkową sesję giełdy na Wall Street zakończyły na solidnych minusach. Indeks Dow Jones spadł o 2,51%, S&P 500 o 2,81%, a technologiczny Nasdaq stracił 2,5%. Na rynku wzrasta niepewność, czego wyrazem jest jednodniowy wzrost indeksu VIX do poziomu 31 pp z 25 pp. Wskaźnik ten obrazuje oczekiwaną przez inwestorów zmienność w okresie kolejnych 30 dni w skali roku. Najsilniej na wartości traciły zyskujące ostatnio spółki z sektora finansowego oraz energetyczne. Wszystkie spółki wchodzące w skład indeksu Dow Jones zakończyły dzień pod kreską z tracącymi na czele Bank of America (-7,31%), JP Morgan (-5,82%) oraz Alcoa (-4,46%). Dodatkowym ciosem dla spółek finansowych była informacja, że Citigroup (-5,1%) zmuszony będzie odpisać kolejne 10 mld USD. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej także w większości obserwować można było spadki. Tokijski indeks Nikkei 225 stracił 2,3%, zniżkując w ślad za walorami spółek eksporterów, tracących wraz z umacniającym się jenem. Do zniżki przyczyniły się również słabe dane na temat wydatków i dochodów w USA. Dzień pod kreską zakończyła także giełda w Seulu, ciągnięta w dół w m.in. przez walory producentów samochodów. Dzisiejszą sesję większość giełd europejskich rozpoczęła od spadków w ślad za rynkami w USA i Azji. Pod presją znalazły się walory spółek finansowych, po tym jak amerykański pożyczkodawca CIT Group złożył w niedziele wieczorem wniosek o upadłość. Istotnie na wartości tracą walory Royal Bank of Scotland (-7,2%) oraz Lloyds Bank (-2,77%), po informacji, że rząd Wielkiej Brytanii ujawni w tym tygodniu plan kolejnych zakupów akcji wspieranych banków o łącznej wartości ok. 30 mld funtów.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dane o PKB USA wsparły giełdy

30 Październik 2009

Na wczorajszej sesji na Wall Street powiało optymizmem, a giełdy zakończyły dzień na solidnych plusach. Indeks Dow Jones wzrósł o 2,05%, S&P 500 o 2,25%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,84%. Zdecydowana poprawa sentymentu inwestycyjnego dokonała się pod wpływem publikacji dynamiki amerykańskiego PKB. Wzrost gospodarczy w USA w trzecim kwartale wyniósł 3,5% i wypadł lepiej od oczekiwań na poziomie 3,2%. Informacja ta zwiększyła nadzieje na zdecydowaną poprawa sytuacji w gospodarce oraz pozwoliła na zahamowanie obserwowanych ostatnio spadków. Najsilniej na wartości spośród spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones zyskały walory Alcoa (+8,97%) oraz Caterpillar (+4,04%). Po kilku sesja spadkowych do wzrostów powróciły także akcje spółek z sektora finansowego. Dziś na sesji azjatyckiej także obserwować można było w większości wzrosty na fali pozywanych danych makro z USA. Tokijski indeks Nikkei wzrósł o 1,45% ciągnięty w górę przez walory spółek-eksporterów. Wzrost gospodarczy w USA przekłada się na rosnący popyt konsumpcyjny w tym kraju, który jest największych partnerem handlowym Japonii. Jako jedna z nielicznych dzień pod kreska zakończyła giełda w Seulu, tracąc 0,33%. Dzisiejszą sesję rynki europejskie rozpoczęły w mieszanych nastrojach. Istotnie na wartości zyskują walory banków. Z kolei słabo dziś radzą sobie spółki energetyczne. Rynkom może być ciężko kontynuować zapoczątkowane wczoraj wzrosty, gdyż w najbliższym czasie brak jest zaplanowanych równie istotnych publikacji danych makro, co wczorajszy odczyt amerykańskiego PKB.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczoraj na giełdach na Wall Street obserwować można było pewne ostudzenie nastrojów wśród inwestorów po ostatnich solidnych wzrostach. Główne indeksy zakończyły dzień w okolicach poziomów z poprzedniego zamknięcia. Indeks Dow Jones spadł o 0,06%, S&P 500 wzrósł o 0,27%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,32%. Inwestorzy wstrzymują się z dokonywaniem większych transakcji w oczekiwaniu na prezentacje wyników finansowych amerykańskich spółek za trzeci kwartał. Po zakończeniu sesji opublikowany został rezultat kwartalny koncernu aluminiowego Alcoa. Spółka ta odnotowała zysk netto w wysokości 4 centów na akcję, podczas gdy rynek oczekiwał straty na poziomie 11 centów. Dziś na sesji azjatyckiej dominowały wzrosty. Nastroje na giełdach w Azji wsparte zostały przez lepszy od oczekiwań wynik finansowy spółki Alcoa, co wzmogło nadzieję na szybszą poprawę sytuacji w amerykańskiej gospodarce. Sentyment inwestycyjny poprawiły także informacje z australijskiej gospodarki. Według opublikowanych dzisiaj danych, zatrudnienie w tym kraju we wrześniu wzrosło najsilniej od niemal 2 lat, stopa bezrobocia spadła z 5,8% na 5,7%. Dane te zwiększają szansę na kolejną podwyżkę stóp proc. w Australii. Obecnie szansę na podwyżkę o 25 pb już w listopadzie ocenia się na 90%. Na dzisiejszej sesji nastroje na giełdach europejskich także zostały wsparte przez lepszy od oczekiwań wynik finansowy spółki Alcoa. Przełożyło się to na solidne wzrosty cen akcji spółek wydobywczych. Silnie na wartości zyskiwały także walory banków. W dalszej części dnia uwaga inwestorów skupiona będzie na decyzjach Banku Anglii oraz Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na wczorajszej sesji na Wall Street giełdy amerykańskie kontynuowały ostatnie wzrosty. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,37%, podobnie jak S&P 500, który również zwyżkował o 1,37%, technologiczny Nasdaq zyskał natomiast 1,71%. Najsilniej na wartości spośród spółek z indeksu Dow Jones zyskiwały walory Alcoa (3,5%) oraz JP Morgan (2,53%). Notowania spółek wydobywczych rosły w ślad za drożejącymi metalami. Wczoraj cena złota wzrosła powyżej swoich historycznych maksimów, dochodząc do poziomu 1045 USD za uncję. W powszechnej opinii zwyżka cen złota sugeruje dalsze wzrosty na giełdach, jednak w obecnej sytuacji prawidłowość ta nie musi okazać się prawdziwa. Przy obecnym poziomie cen na rynku część inwestorów obawiać może się nadejścia korekty, dlatego poszukują oni alternatywnej formy inwestycji, zwracając się ku złotu. Na dzisiejszej sesji azjatyckiej także dominowały wzrosty. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,11%, ciągnięty w górę przez akcje producentów stali i spółki wydobywcze, rosnące w ślad za cenami surowców. Dobrze radziły sobie także spółki z sektora finansowego. Notowania wsparte zostały przez informację, że bank centralny Australii jako pierwszy kraj z grupy państw rozwiniętych podniósł główną stopę procentową o 25 pb do poziomu 3,25%. Decyzja ta wskazuje na siłę australijskiej gospodarki oraz zadowalające tempo wychodzenia z kryzysu.
Wczorajszą sesję giełdy europejskie zakończyły na solidnych plusach. Najsilniej na wartości zyskiwały akcje spółek wydobywczych i banków. Dzisiejsze notowania rynki na Starym Kontynencie także rozpoczęły od wzrostów. Zwyżkom w dalszym ciągu przewodzą akcje banków oraz spółek wydobywczych. Jednak inwestorzy powinni pozostać ostrożni, gdyż popyt na walory spółek surowcowych wynika ze wzrostu cen metali w ślad z osłabiającym się dolarem, a nie z szybszym tempem ożywienia gospodarczego.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Stabilizacja na rynku walutowym

7 Październik 2009

W czasie wczorajszej sesji mogliśmy obserwować kontynuację umocnienia złotego, dynamika aprecjacji polskiej waluty nie była jednak zbyt silna. Kursy EUR/PLN oraz USD/PLN osiągnęły swoje dzienne minima na poziomach odpowiednio: 4,1730 i 2,8300. Dzisiejsze notowania rozpoczynają się przy nieco wyższych kursach, zmienność jednak pozostaje niewielka. Po silnej aprecjacji, ustabilizowały się również notowaniach forinta. Na wartości traci natomiast korona czeska ? kurs EUR/CZK pokonał wczoraj poziom 25,60 i na początku dzisiejszej sesji oscylował poniżej 25,65 CZK za EUR. Z istotnych publikacji z regionu można jedynie wspomnieć o bilansie handlowym Czech, którego saldo zostało opublikowane dziś o godz. 9.00. Dane okazały się lepsze od oczekiwań, przewidujących nadwyżkę na rachunku handlowym wysokości 7,1 mld CZK ? sierpniowe saldo wyniosło bowiem +10,6 mld CZK. Publikacja ta przyczyniła się do lekkiego wyhamowania wspomnianej deprecjacji czeskiej waluty. W dalszej części dnia nastroje w regionie, w tym również na rynku złotego powinny pozostawać pod wpływem wydarzeń na globalnym rynku walutowym. Te jednak, biorąc pod uwagę wczorajsze zachowanie inwestorów, są trudne do przewidzenia. Reakcja rynku walutowego na wczorajszą zwyżkę indeksów giełdowych oraz wzrost cen surowców była bowiem bardzo umiarkowana. Notowania eurodolara zatrzymały się na poziomie 1,4750, co z kolei ograniczało umocnienie złotego względem głównych walut.
Jeśli podobna sytuacja utrzyma się również w czasie dzisiejszej sesji, polska waluta może podlegać konsolidacji wokół poziomów: 4,2000 w przypadku EUR/PLN oraz 2,8500 w przypadku USD/PLN. Możliwe jednak, iż rynek walutowy zareaguje z opóźnieniem na wczorajszą poprawę nastrojów ? eurodolar miałby wtedy szansę na ponowny wzrost w okolice wrześniowych szczytów, a to przełożyłoby się zapewne na zniżkę notowań EUR/PLN do wsparcia 4,1500.

Kluczowym wydarzeniem wczorajszej sesji na światowych rynkach był wzrost cen złota do najwyższego poziomu w historii. Za uncję kruszcu płacono ponad 1040 USD. Dzisiaj wartość złota kształtuje się w pobliżu tej wartości. Warto zauważyć, że w ślad za cenami kruszcu nie podążyły wczoraj notowania EUR/USD. Kurs tej pary walutowej konsolidował się w przedziale 1,4700-1,4760. Dzisiaj przed godziną 9.00 za euro płacono ok. 1,4715 USD. Takie zachowanie kursu tej pary walutowej może być przystankiem przed dalszą zwyżką. EUR/USD wciąż ma szanse na wzrost w kierunku wrześniowych szczytów usytuowanych w pobliżu 1,4840.
Z publikowanych dzisiaj danych makroekonomicznych wpływ na notowania eurodolara może mieć odczyt dynamiki zamówień w przemyśle z Niemiec, który poznamy o godz. 12.00. Godzinę wcześniej zostaną zaprezentowane finalne szacunki dynamiki PKB strefy euro w II kwartale. Szacunki te nie powinny jednak znacząco różnić się od wcześniejszego odczytu, dlatego też prawdopodobnie ich publikacja nie wywoła większej reakcji kursu EUR/USD.
Uwaga inwestorów skupiać się będzie również na pierwszych wynikach za III kw. z amerykańskich spółek, jakie napłyną dzisiaj na rynek. Sezon publikacji raportów kwartalnych tradycyjnie już rozpocznie koncern aluminiowy Alcoa. Podmiot ten swe wyniki przedstawi po sesji amerykańskiej, w związku z czym będą one miały wpływ na rynkową sytuacją dopiero w trakcie notowań w Azji. Jeśli przyniosą pozytywne zaskoczenie, na giełdach będziemy prawdopodobnie obserwować wzrosty, w ślad za którymi powinien podążyć kurs EUR/USD.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczoraj giełdy na Wall Street odnotowały najwyższe poziomy w tym roku, a indeksy wspierane były przez pozytywny odczyt dynamiki produkcji przemysłowej oraz osłabiającego się dolara, który przyczynił się do zwyżki notowań spółek surowcowych. Indeks Dow Jones wzrósł o 1,12%, S&P 500 o 1,53%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,45%. Produkcja przemysłowa w USA wzrosła w sierpniu 0,8% m/m, co jest wynikiem lepszym od oczekiwań. Jednocześnie zrewidowany w górę został poprzedni odczyt z poziomu 0,5% m/m do 1% m/m. Wiadomość ta została w większości pozytywnie odebrana przez rynek, jednak część inwestorów pozostaje ostrożna twierdząc, że w dużej mierze jest to zasługa wzrostu produkcji aut w wyniku zwiększonego przez program rządowych dopłat popytu. Kurs eurodolara w dalszym ciągu przebija kolejne szczyty, dochodząc wczoraj do poziomu 1,4730. Spadek wartości dolara wsparł notowania spółek przemysłowych oraz surowcowych. Na wartości zyskiwały akcje General Electric, DuPont oraz Alcoa. Dobrze radziły sobie także walory banków oraz spółek finansowych.
Wzrostowa sesja w USA przełożyła się na zwyżki na rynkach azjatyckich. Nastroje na giełdach w Chinach pozostają optymistyczne, wspierane przez utrzymującą się znaczącą płynność na rynku oraz nadzieje na napływ kolejnych dobrych danych makro. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,68%, wspierany przez walory spółek-eksporterów, zyskujące po publikacji pozytywnych danych makro z gospodarki USA. Zniżkowały z kolei akcje banków, co miało miejsce w wyniku objęcia stanowiska przez nowego ministra ds. bankowości i regulacji rynkowych, uchodzącego w powszechnej opinii za nieprzychylnego przyjaznym rynkom reformom.
Wczoraj w całej Europie obserwować można było solidne wzrosty, a giełdy były ciągnięte w górę na fali rosnącej liczby wskaźników, sugerujących nadejście ożywienia w globalnej gospodarce. Najsilniej na wartości zyskiwały akcje banków oraz spółek surowcowych. Dziś od ranna giełdy Starego Kontynentu kontynuują wczorajsze wzrosty. W dalszym ciągu najsilniej rosną walory banków. Na rynku widoczny jest wzmożony optymizm i zwiększony apetyt na bardziej ryzykowne inwestycje.

Sporządzili:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję giełdy na Wall Street zakończyły na umiarkowanych plusach, a notowania wspierane były przez napływ pozytywnych danych makro oraz optymistyczną wypowiedź prezesa Fed Bena Bernanke na temat sytuacji gospodarczej USA. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,59%, S&P 500 o 0,31%, a technologiczny Nasdaq zyskał 0,52%. Pozytywnie na rynek wpłynęła publikacja danych na temat sprzedaży detalicznej, która wzrosła w sierpniu o 2,7% m/m. Uczestnicy rynku oczekiwali zwyżki jedynie o 2% m/m. Lepiej od oczekiwań wypadł także odczyt indeksu NY Empire State (18,88 pkt wobec prognoz na poziomie 14 pkt), obrazującego perspektywy biznesu w stanie Nowy Jork w najbliższych 6-ciu miesiącach. Najsilniejszym impulsem wzrostowym dla giełd okazało się jednak przemówienie szefa Fed B. Bernanke, który stwierdził, że recesja w USA najprawdopodobniej dobiegła końca. Ożywienie gospodarcze jednak będzie powolne i upłynie sporo czasu zanim zaczną powstawać nowe miejsca pracy. Bernanke ma również nadzieję, iż nowe standardy rachunkowości oraz nadzoru, ograniczą skalę przychodów banków z aktywów pozabilansowych. Najsilniej na wartości zyskiwały spółki Alcoa (+8,11%), DuPont (+2,7%), Caterpillar (+6,01%) oraz General Electric (+4,23%). Pomimo panującego optymizmu, część inwestorów pozostaje ostrożna twierdząc, że prawdziwy test dla rynku rozpocznie się w październiku, kiedy to amerykański rząd zacznie stopniowo wycofywać środki z pakietów stymulujących.
Pozytywne doniesienia z USA wsparły dzisiejsze notowania w Azji, natomiast spadki zagościły jedynie na giełdzie w Szanghaju oraz na Filipinach. Indeks Shanghai Composite spadł o 1,12% m.in. na fali wiadomości, iż druga co do wielkości spółka deweloperska tego kraju ChinaVanke zamierza przeprowadzić ofertę publiczną o wartości 1,6 mld USD, co zostało już zaakceptowane przez walne gromadzenie akcjonariuszy. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł natomiast o 0,52%, wspierany przez walory spółki Canon oraz innych eksporterów, zyskujących po lepszym od oczekiwań odczycie wielkości sprzedaży detalicznej w USA oraz dzięki stabilnemu kursowi jena względem dolara.
Wczoraj na giełdach europejskich dominowały wzrosty, a indeksy były ciągnięte w górę przez akcje banków oraz optymistyczne dane makro z USA. Wraz ze wzrostem cen ropy naftowej i miedzi dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów cieszyły się także akcje spółek surowcowych. Pozytywnie na rynek wpływają również odczyty danych makro z Europy. Indeks instytutu ZEW pokazuje, że nastroje wśród niemieckich konsumentów ulegają ciągłej poprawie. Jeden z przedstawicieli Banku Anglii stwierdził, że gospodarka brytyjska wchodzi na ścieżkę powolnego wzrostu, jednak zagrożeniem dla dalszego rozwoju może być utrzymująca się inflacja. Dziś od rana można obserwować kontynuację wczorajszych wzrostów, którym przewodzą w dalszym ciągu banki i spółki wydobywcze. Na rynku widoczna jest znacząca poprawa nastrojów wśród inwestorów.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Wczorajszą sesję na Wall Street główne indeksy zakończyły na minusie. Dow Jones spadł o 0,29%, S&P 500 o 0,46%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,39%. Do spadków na amerykańskich giełdach przyczyniły się wczorajsze publikacje danych na temat zamówień na dobra trwałego użytku, które spadły w czerwcu o 2,5% m/m wobec wzrostu o 1,3% m/m po korekcie w maju.
W trakcie sesji w USA opublikowany został raport przygotowywany rotacyjnie przez jeden z dwunastu Banków Rezerwy Federalnej zwany ?Beżową Księgą?, z którego wynika, że w większości regionów USA spadło tempo pogarszania się sytuacji gospodarczej oraz pojawiają się kolejne znaki, iż recesja w tym kraju zbliża się ku końcowi. Wnioski te w pewnym stopniu osłabiły negatywne oddziaływanie danych, jakie wcześniej napłynęły z USA. Wśród spółek, które podczas wczorajszej sesji najmocniej traciły na wartości znalazły się: Caterpillar, General Electric, Alcoa. Natomiast liderami wzrostów były: Bank of America, Verizon oraz AT&T.
Dziś na rynkach azjatyckich panowały umiarkowane nastroje, które były pochodną niepewności co do dalszego kierunku ruchu kursów akcji. Tokijski indeks Nikkei 225 wzrósł o 0,51%. Liderami wzrostów byli producenci samochodów, którzy zyskiwali dzięki zaskakująco lepszym od oczekiwań wynikom kwartalnym Honda Motors i Nissan Motors. Koreański indeks KOSPI wzrósł o 0,68%.
Wczoraj na giełdach w Europie przeważały wzrosty, a ich główną przyczyną w dalszym ciągu były wyniki finansowe ze spółek. Na wartości zyskiwały m.in. Bayer, Akzo Nobel oraz Daimler po zaprezentowaniu lepszych od prognoz rezultatów kwartalnych. Początek dzisiejszej sesji w Europie przebiegał pod znakiem wzrostów. Poranne zwyżki giełdy na Starym Kontynencie zawdzięczały głównie rosnącym cenom akcji spółek telekomunikacyjnych. Wczorajsze wzrosty kontynuuje również WIG 20, który przekroczył poziom 2050 pkt.

Sporządzili:
Michał Fronc
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Podczas dzisiejszej sesji widoczna była poprawa nastrojów wśród inwestorów ? sentyment inwestycyjny poprawiła wczorajsza publikacja danych  kwartalnych producenta aluminium spółki Alcoa, które okazały się lepsze od oczekiwań. Wpłynęło to na spadek popytu na dolara oraz jena, które traciły dziś na wartości. Kurs EUR/USD doszedł dziś do poziomu 1,4000, a około godziny 16.00 za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3950. Dziś również, jeszcze przed otwarciem giełd na Starym Kontynencie, poznaliśmy optymistyczne dane z Chin, dotyczące wzrostu sprzedaży samochodów i wskaźników wyprzedzających. Z opublikowanych dzisiaj danych amerykańskiego Departamentu Pracy wynika, że liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA spadła w ubiegłym tygodniu do 565 tys. z 617 tys. po korekcie. Nastroje polepszyła również prezentacja raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w którym podwyższa on prognozę globalnego wzrostu w 2010 do 2,5% z 1,9%.
Jak już wcześniej wspomniano, dziś na wartości tracił jen, który wczoraj ustanowił czteromiesięczne maksimum względem dolara. Japońska waluta w dobrym momencie odreagowała ostatni wzrost wartości, gdyż dalsze jej umacnianie mogłoby zmusić bank centralny Japonii do dokonania interwencji walutowej w celu osłabienia krajowej waluty. Na początku dzisiejszej sesji złoty umacniał się wobec euro, dzięki powrotowi apetytu na ryzyko. Na wartości zyskiwały również inne waluty naszego regionu, jednak aprecjacja PLN była najsilniejsza. Korzystnie na notowania naszej waluty wpłynąć mogła również wypowiedź ministra finansów J. Rostowskiego o tym, że w drugiej połowie roku złoty może być wystarczająco stabilny, by Polska mogła myśleć o wejściu do ERM-2. Dzienne minimum w notowaniach EUR/PLN zostało ustanowione na poziomie 4,3400, USD/PLN natomiast zniżkował do 3,1100. Po południu jednak kursy euro oraz dolara lekko odreagowały, w efekcie czego na zamknięciu sesji europejskiej kształtowały się one ok. 2 grosze powyżej dziennych minimów.

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.