Notowania EUR/PLN już od kilku dni pozostają w wąskiej konsolidacji w pobliżu poziomu 3,8700. Od poniedziałku kurs nie wyszedł poza pasmo 3,8600 – 3,8900, przez większość czasu jednak wartość euro pozostaje w jednogroszowym przedziale 3,8700 – 3,8800. Kontynuacja konsolidacji jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem na dzisiejszą sesję – niewykluczone nawet, że niska zmienność utrzyma się do końca bieżącego tygodnia. Złoty w obecnym momencie czeka na silniejszy impuls rynkowy. Czynniki, które dotychczas miały wpływ na polską walutę uległy osłabieniu. Perspektywa podwyżek stóp procentowych, choć w średnim terminie powinna stanowić wsparcie dla złotego, póki co zeszła na drugi plan. Najbliższe posiedzenie, na którym Rada Polityki Pieniężnej może dokonać kolejnej podwyżki odbędzie się w marcu, w związku z czym inwestorzy wstrzymują się chwilowo ze spekulacjami odnośnie decyzji. Sytuacja ta powinna utrzymać się co najmniej do początku przyszłego miesiąca, kiedy to na rynek napłyną dane o aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym (indeks PMI) oraz będzie miała miejsce publikacja prognozy inflacji Ministerstwa Finansów.
Osłabieniu uległy również obawy o kondycję fiskalną (a co za tym idzie finansową) najsłabszych gospodarek strefy euro. Choć ich problemy w dalszym ciągu pozostają nierozwiązane, inwestorzy odnoszą się do nich z większym zaufaniem, co wywołuje pozytywną reakcję zwrotną – wspiera spadek rentowności obligacji i tym samym zmniejsza skalę kłopotów finansowych.

Eurodolar w pierwszych godzinach dzisiejszej sesji zwyżkował i ok. godz. 10.30 mogliśmy obserwować ponowny test poziomu 1,3700 i wzrost kursu w okolice 1,3720 USD za EUR.
W czasie dzisiejszej sesji nie poznamy zbyt wielu publikacji z głównych światowych gospodarek. Jedynie z USA napłyną dane o sprzedaży domów na rynku pierwotnym – w perspektywie wieczornej decyzji Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych nie powinny mieć one jednak większego znaczenia. Rynek oczekuje nie tyle samej decyzji, co oficjalnego komentarza do tej decyzji amerykańskich władz monetarnych. Najprawdopodobniej będzie on utrzymany w łagodnym tonie i to właśnie wspiera w obecnym momencie wartość euro względem dolara amerykańskiego (szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie jastrzębie słowa szefa Europejskiego Banku Centralnego J. C. Tricheta). Biorąc pod uwagę zdecydowaną zwyżkę kursu EUR/USD w oczekiwaniu na komentarz Fed, prawdopodobny jest scenariusz odreagowania po jego publikacji, pod koniec sesji amerykańskiej.
Notowania GBP/USD powróciły dziś ponad poziom 1,5800, odrabiając niewielką część strat, jakie miały miejsce po wczorajszej publikacji zaskakująco słabych danych o PKB. Inwestorzy wprawdzie zdyskontowali już wcześniej, iż restrykcyjne cięcia budżetowe wprowadzone przez brytyjski rząd znajdą swoje odbicie w spowolnieniu wzrostu gospodarczego, jednak nie spodziewano się tak słabego wyniku, jak zaprezentowany wczoraj. Ponadto dane te zdecydowanie osłabiły oczekiwania na powrót Banku Anglii do bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

W bieżącym tygodniu złoty zachowywał się bardzo stabilnie. Notowania EUR/PLN po poniedziałkowej zwyżce, poruszały się w przedziale 4,1200 ? 4,1800. Złoty wykazał się sporą odpornością na pogorszenie nastrojów rynkowych, jakie obserwowaliśmy w ciągu tygodnia ? wzrost kursu euro zdołał zahamować bowiem opór na poziomie 4,1800, będący ostatnią istotną barierą przed poziomem 4,2000. Szczególnie dynamiczną zwyżkę mogliśmy jednak obserwować w notowaniach CHF/PLN ? kurs franka szwajcarskiego względem złotego wzrósł w okolice poziomu 3,1800. Ruch ten wynikał z jednej strony ze wspomnianego już osłabienia złotego względem głównych walut. O szczególnej sile zwyżki CHF/PLN zadecydowało jednak dynamiczne umocnienie franka na międzynarodowym rynku walutowym.
Nastroje w regionie pogorszyły się w czerwcu pod wpływem kolejnej fali niepokojów związanych z sytuacją w Rumunii. Po tym jak Trybunał Konstytucyjny odrzucił projekt obniżki rent i emerytur o 15%, tamtejszy rząd zdecydował się na 5-procentową podwyżkę podatku VAT z 19% do 24%. Po początkowej pozytywnej reakcji inwestorów, pojawiły się obawy, czy krok ten będzie wystarczający, by sprostać wymogom Międzynarodowego Funduszu Walutowego, warunkującym otrzymanie kolejnej transzy pomocy finansowej. Ponadto rynek rozważa możliwy negatywny wpływ podwyżki podatku na rumuńska gospodarkę. W efekcie wartość leja względem euro spadła do rekordowo niskiego poziomu. Deprecjacja leja pociągnęła za sobą pozostałe waluty naszego regionu.
W czwartek na polski rynek napłynęły dwie istotne publikacje makro ? poznaliśmy odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłowego oraz prognozę inflacji Ministerstwa Finansów. Wskaźnik PMI, mierzący aktywność gospodarczą w przemyśle wrósł w czerwcu do poziomu 53,3 pkt, będącego najwyższą wartością od prawie trzech lat. MF natomiast prognozuje dalszy spadek inflacji konsumentów w lipcu ? do poziomu 2,1% r/r. W środę pierwsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego, M. Belki. Rada nie zaskoczyła w czerwcu rynku, pozostawiając główną stopę procentową na niezmienionym poziomie 3,5%. Pewnym zaskoczeniem był natomiast komunikat opublikowany po posiedzeniu, w którym nie zamieszczono zdania o prawdopodobieństwie kształtowania się inflacji w średnim terminie wokół celu NBP (wyznaczonym na poziomie 2,5%). Według M. Belki fakt ten należy wiązać z objęciem przez niego funkcji przewodniczącego RPP i nowym sposobem komunikowania swojego stanowiska. Część uczestników rynku odczytała tę zmianę jako sygnał zaostrzenia nastawienia Rady względem polityki monetarnej.

W mijającym tygodniu korelacja pomiędzy notowaniami EUR/USD a innymi rynkami uległa znaczącemu osłabieniu. Mimo że wcześniej kurs tej pary walutowej wykazywał tendencje do zachowywania się jak barometr nastrojów rynkowych, to jednak w ostatnich dniach nie podążał on w ślad za indeksami giełdowymi (które najlepiej odzwierciedlają atmosferę inwestycyjną). W momencie gdy amerykańskie indeksy kształtowały się na najniższych poziomach od października, eurodolar wzrósł do swoich ponad miesięcznych maksimów. Takie rozkorelowanie się rynków poprzedza zwykle większe zmiany. Za taką zmianę można by uznać trwalsze odwrócenie tendencji na giełdach (sygnały techniczne do silniejszej zniżki na niektórych giełdach już padły, jednak z punktu widzenia historycznego na trwalszy spadek jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie), czy też w notowaniach EUR/USD (tutaj o sygnały jest znacznie trudniej, gdyż korekta trwa krócej i jej skala jest stosunkowo mniejsza).
W piątek kurs EUR/USD po publikacji oficjalnych, czerwcowych danych z amerykańskiego rynku pracy odnotował zdecydowany wzrost (z poziomu 1,2540 do 1,2600). Choć trudno o jednoznaczną interpretację tych danych (stopa bezrobocia odnotowała nieoczekiwany spadek, natomiast ubytek liczby etatów okazał się większy od prognoz), to jednak wydaje się, że taka reakcja eurodolara wskazuje na to, że pozostaje on wyznacznikiem tego jak inwestorzy postrzegają amerykańską i europejską gospodarkę. Za istotniejszy wskaźnik należy bowiem uznać zmianę zatrudnienia, która zawiodła inwestorów. Po serii słabych danych z USA (takich jak indeks zaufania konsumentów Conference Board czy też indeks ISM dla sektora przemysłowego) inwestorzy więcej uwagi obecnie zwracają na słabość amerykańskiej gospodarki. Wcześniej zakładali oni, że ożywienie w Stanach Zjednoczonych będzie bardzo dynamiczne. Obecnie okazuje się jednak, iż sytuacja może się tam przedstawiać nieco gorzej, co inwestorzy dyskontują sprzedając dolara. Ruch wzrostowy w notowaniach EUR/USD po nie do końca jednoznacznych danych z amerykańskiego rynku pracy potwierdza ich determinację.
W ostatnich dniach inwestorzy wiele uwagi poświęcali zachowaniu kursu EUR/CHF. Do czwartku notował on dynamiczny spadek. Decydowała o nim m.in. ucieczka inwestorów w bezpieczna aktywa, do których zalicza się szwajcarska waluta. W ostatnich dniach to eurofrank w większym stopniu odzwierciedlał nastroje rynkowe niż para EUR/USD, której zmiany był dość zaskakujące. Inwestorzy chętnie kupowali franka bowiem ostatnie komunikaty szwajcarskiego banku centralnego (SNB) wskazywały, iż prawdopodobieństwo interwencji osłabiającej tę walutę nie jest zbyt wysokie. W czwartek i w piątek w notowaniach EUR/CHF obserwowaliśmy odreagowanie. Trudno jednak jednoznacznie ocenić, czy było to efektem interwencji. W odróżnieniu bowiem od poprzednich intensywniejszych działań SNB na rynku, kurs EUR/CHF nie wzrastał skokowo. Najbliższe dni powinny już przynieść stabilizację w notowaniach tej pary walutowej, bowiem szwajcarski bank centralny, który jest bardzo konserwatywny w swych działaniach, nie może sobie pozwolić na to, by wartość franka przez dłuższy czas pozostawała bardzo zmienna.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na początku dzisiejszej sesji notowania euro względem złotego zniżkowały pod poziom 4,1000. Kurs USD/PLN porusza się natomiast w pobliżu wartości 3,3500. Po wczorajszej sporej zmienności na rynku, dziś notowania powinny przebiegać w spokojnych nastrojach, szczególnie biorąc pod uwagę ubogi kalendarz makroekonomiczny. Wprawdzie z USA napłyną pierwsze z serii danych z rynku pracy, większość inwestorów koncentruje się jednak na piątkowej publikacji raportu Departamentu Pracy USA.
Wczoraj nastroje w całym regionie były słabe po tym jak z Eurolandu napłynęła kolejna porcja niepokojących doniesień. Sentymentu nie poprawiły napływające dane o aktywności gospodarczej w poszczególnych krajach naszego regionu. Indeksy PMI dla polskiego oraz czeskiego przemysłu wciąż pozostają powyżej poziomu 50 pkt, stanowiącego wartość graniczną pomiędzy ekspansją a recesją w danym sektorze. Polski wskaźnik aktywności gospodarczej zanotował jednak lekką zniżkę w ubiegłym miesiącu do poziomu 52,2 pkt, oczekiwano natomiast wzrostu do 53 pkt. Jeszcze bardziej rozczarował odczyt PMI z Węgier ? tamtejszy indeks zszedł poniżej bariery 50 pkt do poziomu 49,6 pkt, tracąc dwa punkty względem poprzedniego odczytu.

Po wyjątkowo spokojnej poniedziałkowej sesji, wtorek przyniósł silne wahania kursu EUR/USD. Najpierw zszedł on do poziomu 1,2110 ? najniższego od ponad czterech lat, by następnie dynamicznie wzrosnąć ponad 1,2300. Dzisiaj rano wartość euro względem dolara kształtowała się ponownie niżej, przez moment nawet w okolicy 1,2200. W najbliższym czasie skala wahań kursu EUR/USD powinna stopniowo maleć z uwagi na zbliżający się moment publikacji oficjalnych majowych danych z amerykańskiego rynku pracy (poznamy je w piątek). Pewnych wskazówek na temat tego, jak dane te mogą wypaść dostarczy przedstawiany dzisiaj raport Challengera o planowanych zwolnieniach oraz prezentowany jutro raport ADP o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w przedsiębiorstwach prywatnych.
Warto zauważyć, że wczoraj kurs EUR/USD podążał w ślad za giełdami. Wzrosty na parkietach w USA w pierwszej części sesji po publikacji lepszych od prognoz danych z amerykańskiej gospodarki pociągnęły w górę notowaniach euro względem dolara. Późniejszy powrót indeksów do spadków wywołał zniżkę EUR/USD. Takie zachowanie kursu tej pary walutowej nieco zaskakuje, gdyż w ostatnich miesiącach reagowała ona ?fundamentalnie? na publikowane wskaźniki tzn. np. gdy dane z USA wypadały lepiej od oczekiwań to zwykle spadała, co burzyło jej korelację z giełdami. Wczorajsze, nieco zaskakujące zmiany tworzą wątpliwości, jak eurodolar zareaguje na piątkową publikację kluczowego dla rynków wskaźnika ? zmiany zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA. Wydaje się jednak, że wtorkowe zachowanie EUR/USD należy traktować raczej w kategoriach wyjątku i że piątkowa reakcja kursu tej pary walutowej będzie jak najbardziej fundamentalna. Oznacza to, iż lepsze od prognoz dane z USA powinny przynieść spadek wartości euro względem dolara, natomiast słabsze jej wzrost.
Mimo nie najlepszych nastrojów na rynkach, kurs USD/JPY nie notuje spadków. Oznaczać to może, że jen jest już w mniejszym stopniu traktowany jako ?bezpieczna przystań?, niż dolar. Wynika to prawdopodobnie z obaw inwestorów związanych z ogromnym długiem publicznym Japonii, który obecnie może przekraczać nawet 200% PKB. Ponadto do traktowania jena jako bezpiecznego aktywa zniechęcają uczestników rynku zawirowania polityczne w Japonii. Dzisiaj premier tego kraju ogłosił, iż zrezygnuje z pełnionej funkcji. Rano kurs USD/JPY kształtował się w pobliżu poziomu 91,60. W najbliższym czasie może wzrosnąć do 92,00.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Za nami sesja pod znakiem sporej zmienności w notowaniach eurodolara. Kurs EUR/USD zszedł dziś do poziomu najniższego od 4 lat, czyli w okolice wartości 1,2110. Pod koniec sesji europejskiej kształtował się już jednak ponad poziomem 1,2200. W pierwszej części dnia notowania euro względem dolara pogrążyły obawy o kondycję europejskich instytucji finansowych. Nasiliły się one zdecydowanie po wczorajszej publikacji raportu Europejskiego Banku Centralnego, który krytycznie wyraża się o sytuacji sektora bankowego w Eurolandzie. Impulsem dla dzisiejszej zniżki pary EUR/USD były pogłoski o możliwej obniżce ratingu dla Francji. Sytuacja o tyle zaniepokoiła inwestorów, iż dotychczas spekulacje takie miały miejsce jedynie w odniesieniu do najsłabszych gospodarek strefy euro, a nie najsilniejszych, do których zaliczyć można Francję. W ciągu dnia na rynek napłynęło sporo danych makro ? najważniejsza publikacja miała miejsce o godz. 16.00 ? był to indeks ISM, mierzący aktywność gospodarczą amerykańskiego przemysłu. Wyniósł on w maju 59,7 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 59,0 pkt.
Notowania złotego po zdecydowanym porannym wzroście lekko odreagowały. Kurs EUR/PLN pod koniec sesji w Europie kształtował się na poziomie 4,1000, czyli niecałe 3 grosze poniżej dziennych minimów. Kurs USD/PLN zniżkował natomiast o 5 groszy do poziomu 3,5000. Dane, jakie napłynęły dziś z krajowej gospodarki, dotyczące aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym były słabsze od oczekiwań. Czynnik ten w połączeniu ze słabymi nastrojami panującymi na giełdach, nie pozwolił na silniejsze odreagowanie w notowaniach polskiej waluty.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Notowania EUR/PLN po wczorajszym spadku do poziomu 3,8400, konsolidują się w przedziale 3,8400 ? 3,8500. Dzisiejsza sesja powinna przebiegać w spokojnych nastrojach, niewykluczona jest kontynuacja konsolidacji po kilku dniach systematycznych spadków kursu. Większa zmienność może pojawić się ewentualnie w drugiej części dnia, kiedy to będzie miała miejsce publikacja oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. Wczorajsze nieco słabsze od oczekiwań dane o aktywności gospodarczej w polskim sektorze przemysłowym nie wywarły większego wpływu na notowania złotego. Pomimo niższego od prognoz odczytu, indeks PMI wykazał jednak niewielki wzrost, zwyżkując do poziomu najwyższego od 25 miesięcy. Podobne wyniki pokazały wskaźniki aktywności gospodarczej dla Czech i Węgier.
Wsparciem dla regionu jest szybsze od oczekiwań ożywienie w sektorze przemysłowym strefy euro. Euroland jest bowiem głównym odbiorcą eksportu krajów takich jak Polska, Czechy czy Węgry. Dlatego też władze monetarne regionu z niepokojem patrzą na zbyt dynamiczne umocnienie krajowych walut względem euro.

Kurs EUR/USD przebił wczoraj istotny opór na poziomie 1,3540. Pokonanie tej wartości zmienia perspektywy dla eurodolara na nieco bardziej wzrostowe. Z ostateczną oceną przyszłej sytuacji w notowaniach tej pary walutowej należy jednak wstrzymać się do poświątecznego powrotu normalnej płynności na rynek. Istotnych wskazówek może ponadto dostarczyć przedstawiany dzisiaj marcowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Tradycyjnie szczególnie istotny będzie odczyt zmiany zatrudnienia poza sektorem rolniczym. Oczekiwania są bardzo optymistyczne ? prognozy zakładają wzrost liczby miejsc pracy aż o 190 tys. Motorem tej zwyżki ma być zatrudnienie przez amerykańską administrację pracowników tymczasowych. Wysokim oczekiwaniom będzie z pewnością trudno sprostać. Wspomniane dane poznamy o godz. 14.30. Powinny one przynieść znaczący wzrost zmienności w notowaniach EUR/USD. Do czasu ich publikacji wahania wartości euro względem dolara prawdopodobnie nie będą zbyt duże. Wczoraj w godzinach popołudniowych obserwowaliśmy dynamiczny wzrost kursu EUR/CHF. Wartość euro względem franka szwajcarskiego wzrosła z historycznych minimów w pobliżu 1,4150 aż w okolice 1,4400. Ruch ten wynikał prawdopodobnie z interwencji szwajcarskiego banku centralnego. Oficjalnie jednak informacje o aktywności SNB nie zostały potwierdzone. Dzisiaj kurs EUR/CHF konsoliduje się ponad poziomem 1,4300. W najbliższym czasie konsolidacja ta będzie prawdopodobnie kontynuowana. Dość silne wzrosty obserwujemy obecnie w notowaniach ropy naftowej. Cena baryłki surowca gatunku Brent dotarła dzisiaj w okolice poziomu 84,50 USD. Impuls do tego ruchu z punktu widzenia analizy technicznej dało pokonanie bardzo istotnego oporu na poziomie 82,00 USD, który w bieżącym roku hamował ruch wzrostowy w notowaniach ?czarnego złota?. W najbliższym czasie wartość ropy Brent może zmierzać w kierunku górnego ograniczenia kanału wzrostowego, w którym przebywa od początku drugiej połowy 2009 r. (okolice 86,00 USD). Z punktu widzenia analizy fundamentalnej za wzrostem wartości surowca przemawia obecnie ostatnia wypowiedź przedstawiciela władz Chin, który poinformował, iż jego kraj będzie zwiększał w najbliższym czasie import surowców.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku walutowym upłynęła w spokojnych nastrojach. Notowania eurodolara nie wychodziły przez większość dnia poza przedział 1,4350 ? 1,4370. Jeszcze większa stabilność charakteryzowała polską walutę, której kurs wahał się pomiędzy 4,0900 a 4,1000 PLN za EUR. Waluty rynków wschodzących, w tym złoty wykazały się dziś spora odpornością na negatywne doniesienia napływające z Islandii. Dane, jakie napłynęły dziś z amerykańskiego rynku pracy nie zrobiły większego wrażenia na inwestorach, którzy w bieżącym tygodniu w głównej mierze koncentrują się na publikacji raportu Departamentu Pracy USA. Będzie miała ona miejsce już w piątek. Dzisiejszy raport agencji ADP, dotyczący zatrudnienia w pozarolniczym sektorze prywatnym wskazał na redukcję etatów w grudniu na poziomie 84 tys., czyli niewiele więcej niż wskazywały prognozy, przewidujące spadek miejsc pracy wysokości 73 tys. Nieco gorszy od oczekiwań odczyt grudniowy został zniwelowany pozytywną rewizją odczytu z listopada, który został podniesiony z -169 tys. do -145 tys. Raport Challenger?a o planowanych zwolnieniach wykazał w minionym miesiącu poprawę ? planowana redukcja etatów spadła bowiem w grudniu do 45,1 tys. z 50,3 tys. Trzecia istotna dziś publikacja ? indeks ISM dla amerykańskiego sektora usług ? wypadła trochę gorzej od prognoz. Wskaźnik aktywności gospodarczej wyniósł w zeszłym miesiącu 50,1 pkt, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 50,5 pkt. Pierwsza reakcja na te dane była korzystna dla euro ? kurs EUR/USD zwyżkował w kierunku 1,4400.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na przestrzeni minionego tygodnia mogliśmy obserwować lekkie odreagowanie ostatniego osłabienia walut regionu. Umacniał się także złoty, a kursy EUR/PLN i USD/PLN zniżkowały po ok. 8-10 groszy do poziomów odpowiednio: 4,2400 i 2,9400. Tydzień ten był kolejnym, w którym złoty podążał w ślad za notowaniami eurodolara, które odbiły ponad 2,5 figury w górę po wcześniejszym spadku do poziomu 1,4630.
W minionym tygodniu na rynek napłynęło sporo danych makroekonomicznych z regionu ? przeważały głównie informacje pozytywne. Jak już jednak wcześniej wspomniano, za obserwowaną w ostatnich dniach aprecjacją lokalnych walut stało w głównej mierze odbicie w notowaniach eurodolara. W poniedziałek miały miejsce publikacje wskaźników aktywności gospodarczej m.in. dla Czech, Węgier, Rosji oraz Polski. Indeksy PMI polski i czeski wykazały poprawę kolejny już miesiąc z rzędu, rosnąc do poziomów odpowiednio: 48,8 pkt i 49,8 pkt. Zbliżyły się one tym samym do granicznej wartości 50 pkt, jaka oddziela recesję od ekspansji. Rozczarowały natomiast odczyty wskaźników z Rosji oraz Węgier ? rosyjski PMI zszedł bowiem z poziomu 52 pkt do 49,6 pkt, zniżkę zanotował również PMI węgierski. Kilka dni później jednak ze wspomnianych krajów napłynęły także pozytywne dane. Dynamika produkcji przemysłowej na Węgrzech w końcu oddaliła się od poziomów poniżej -20% r/r ? wrześniowy jej odczyt kształtował się na poziomie -15% r/r, co stanowiło również wynik lepszy od oczekiwań. Z Rosji natomiast poznaliśmy odczyt wskaźnika PMI dla usług, który w październiku wyniósł 54,3 pkt i kolejny już miesiąc z rzędu wskazał na poprawę w tym sektorze. Nieźle wypadł również miesięczny odczyt dynamiki PKB za październik ? wyniosła ona -0,6% r/r, co oznacza najmniejszy spadek PKB od roku. Z walut regionu najsilniej umocniła się korona czeska, a to za sprawą bardziej jastrzębiego niż oczekiwano komunikatu po posiedzeniu banku centralnego Czech. Wzrost inflacji oraz poprawa kondycji gospodarczej tamtejszej gospodarki zadecydowały o pozostawianiu stóp procentowych na i tak już rekordowo niskim poziomie 1,25% oraz zmniejszeniu się oczekiwań obniżki kosztu pieniądza w przyszłości. W efekcie na przestrzeni tygodnia kurs EUR/CZK zniżkował o ponad 2,5%, podczas gdy notowania EUR/PLN spadły o 1,6%, a EUR/HUF o 1,7%.
Rozczarowanie inwestorów piątkowymi danymi z amerykańskiego rynku pracy nie pozwoliło na zdecydowane wybicie górą poziomu 1,4900 w notowaniach EUR/USD. To z kolei zaprzepaściło szansę na silniejszy spadek notowań EUR/PLN i USD/PLN pod koniec tygodnia. W nadchodzących dniach złoty powinien w dalszym ciągu podążać za eurodolarem. Ewentualna aprecjacja polskiej waluty, w przypadku kontynuacji wzrostów pary EUR/USD, może być hamowana przez wciąż obecne na rynku obawy związane z krajowym budżetem i długiem publicznym.

W dobiegającym końca tygodniu na międzynarodowym rynku walutowym obserwować można było podwyższoną zmienność w notowaniach głównych par walutowych.
Kurs eurodolara rozpoczął tydzień w okolicach poziomu 1,4700 i po nieznacznym wzroście w okolice 1,4800 w następnych dniach gwałtownie zniżkował, schodząc do poziomu 1,4630. Tak istotna zniżka notowań sugerowała dalsze spadki nawet w okolice 1,4500, co oznaczałoby 100-procentowe zniesie rozpoczętej na początku października fali wzrostowej. Jednak w dalszej części tygodnia kurs EUR/USD odbił się od lokalnego minimum i rozpoczął zdecydowany ruch w górę. Po dojściu notowań tej pary walutowej w pobliże 1,4870, eurodolar ustabilizował się i pozostał w tej krótkoterminowej konsolidacji praktycznie do czasu piątkowej publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy. Niejednoznaczność danych spowodowała jednak, że kurs EUR/USD po pierwszej reakcji spadkowej, szybko powrócił w okolice poziomu 1,4900.
Na początku tygodnia na rynek napłynęła informacja na temat wielkości indeksu ISM dla amerykańskiego przemysłu, który wyniósł w październiku 55,7 pkt, podczas gdy inwestorzy oczekiwali wyniku na poziomie 53 pkt. W dalszej części tygodnia na opublikowano indeks ISM dla usług ? wyniósł on 50,6 pkt i okazał się nieznacznie gorszy od prognoz. Kluczową informacją dla inwestorów było utrzymanie się obu wskaźników powyżej poziomu 50 pkt, co oznacza, że zarówno przemysł jak i usługi pozostają w fazie lekkiego ożywienia. W tym tygodniu poznaliśmy także decyzję FOMC w sprawie stóp procentowych w USA. Zgodnie z oczekiwaniami Rezerwa Federalna utrzymała koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie, nie dając żadnych sygnałów sugerujących zmianę jej nastawienia w najbliższej przyszłości. Również Europejski Bank Centralny zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Przedstawiciele władz monetarnych strefy euro zdecydowali jednak jednocześnie o stopniowym wycofywaniu części środków kreujących dodatkową płynność na rynku. Informacja ta wsparła kurs euro, gdyż pokazuje, że sytuacja w Eurolandzie ulega poprawie. Na zakończenie tygodnia inwestorzy poznali kluczowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia w USA wzrosła w październiku do poziomu 10,2%, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 9,9%. Gorzej od oczekiwań zaprezentowała się także wielkości zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, odnotowując spadek w październiku o 190 tys. Pomimo rezultatu gorszego od prognoz, cieszyć może trend spadkowy tempa redukcji etatów, czyli coraz mniejszy spadek zatrudnienia w kolejnych miesiącach.
W dobiegającym końca tygodniu obserwować mogliśmy także silny ruch wzrostowy w przypadku notowań GBP/USD. Kurs tej pary walutowej w kilka dni gwałtownie zwyżkował z poziomu 1,6270 do 1,6620 (+2,3%). Ruch ten dokonał się pod wpływem tracącego na wartości dolara wraz z rosnącym apetytem na ryzyko. Wpływ na to miała również aprecjacja funta po decyzji Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Brytyjskie władze monetarne pozostawiły koszt pieniądza na niezmienionym poziomie, jednak w swoim komunikacie zaprezentowały bardziej jastrzębie nastawienie. Zdecydowano również o przeznaczeniu 25 mld funtów na program skupu obligacji z rynku, podczas gdy prognozy zakładały kwotę w wysokości 41 mld funtów.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty wczoraj umocnił się na fali wzrostów eurodolara, który zwyżkował aż do oporu 1,4900. Notowania EUR/PLN zeszły pod poziom 4,2400, a USD/PLN zanotował spadek do 2,8400. Początek dzisiejszej sesji przyniósł odreagowanie, zarówno w notowaniach pary EUR/USD, jak i złotego ? wartość euro i dolara odbiła w górę o ok. 2 grosze. Dopóki inwestorzy na rynku EUR/USD nie zdołają pokonać oporu 1,4900, w notowaniach złotego nie powinniśmy oczekiwać silniejszego umocnienia niż obserwowane wczoraj. Dzisiaj na rynku możliwa jest względna stabilizacja nastrojów przed jutrzejszą publikacja danych z amerykańskiego Departamentu Pracy. Dziś rano z regionu napłynęły dość dobre dane makroekonomiczne, dotyczące produkcji przemysłowej na Węgrzech oraz aktywności gospodarczej w rosyjskim sektorze usług. Produkcja Węgier zanotowała we wrześniu spadek o 15% r/r, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie -17,5% r/r. Pozytywnym objawem w przypadku tego kraju jest fakt, iż dynamika produkcji w końcu oddaliła się od odczytów na poziomach poniżej -20%. W Rosji wskaźnik PMI dla sektora usług wzrósł w październiku do poziomu 54,3 pkt z 53 pkt we wrześniu, co oznacza kolejny miesiąc pod znakiem ekspansji w tym sektorze. Rosja w nadchodzących miesiącach zaoferuje obligacje rządowe dla inwestorów zagranicznych ? będzie to pierwsza tego typu emisja od czasu bankructwa Rosji w 1998 r. Obecnie obserwujemy wzrost popytu na rosyjskie krajowe papiery dłużne, ich oprocentowanie spadło w pobliże historycznych minimów. Inwestorów zachęca poprawa perspektyw dla gospodarki rosyjskiej, zwyżka cen ropy naftowej, a także ponowny wzrost rezerw walutowych po ich spadku w czasie kryzysu. Dużo gorzej oceniany jest prze inwestorów sąsiad Rosji ? Ukraina. Wczoraj hrywna osłabiła się, a kurs USD/UAH zwyżkował do poziomu 8,2500 po pesymistycznych komentarzach ze strony przedstawiciela Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zdaniem MFW gospodarka Ukrainy wciąż pozostaje zagrożona destabilizacją, a przyszłoroczny budżet z deficytem na poziomie 8% PKB nie spełnia wymagań Funduszu, jakie są konieczne do spełnienia, by na bieżąco otrzymywać środki w ramach pomocy finansowej. Wcześniejsza poprawa fundamentów gospodarczych związana ze ścisłym stosowaniem się do kryteriów MFW może zostać zniwelowana przez obecną bardziej ekspansywną politykę budżetową i socjalną.

Kurs EUR/USD odnotował wczoraj dynamiczną zwyżkę do 1,4900. Dzisiaj ok. godz. 10.00 kształtował się on już jednak niżej ? na poziomie 1,4820. Kluczowym wydarzeniem wczorajszej sesji amerykańskiej, w trakcie której dokonała się duża część wzrostu kursu euro względem dolara, była publikacja komunikatu po posiedzeniu amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Zgodnie z oczekiwaniami FOMC pozostawił stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. W oficjalnym komentarzu do tej decyzji amerykańskie władze monetarne powtórzyły, że koszt pieniądza w USA pozostanie na niskim poziomie przez ?dłuższy czas?. Wydźwięk tego komunikatu, podobnie jak poprzednich był dość ?gołębi?. Po jego publikacji zmniejszyły się oczekiwania inwestorów na ewentualną podwyżkę stóp procentowych w nadchodzących miesiącach. W momencie, gdy wspomniany komentarz został przedstawiony inwestorom, w notowaniach EUR/USD znacząco wzrosła zmienność. Po kilkunastu minutach silnych wahań kurs tej pary walutowej dotarł do poziomu 1,4900. Dzisiaj kolejne banki centralne przedstawią swoje decyzje w sprawie stóp. O godz. 13.00 uczyni to Bank Anglii, natomiast 45 minut później – Europejski Bank Centralny. Prawdopodobnie pozostawią one koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie. Takie decyzje nie wpłyną na rynek walutowy. Istotniejsze od nich będą oficjalne komunikaty wspomnianych banków centralnych. W przypadku Banku Anglii najważniejszą kwestią będzie to, czy rozszerzy on program wykupu obligacji. Na rynku zdania odnośnie tej decyzji są bardzo podzielone. W ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele BoE nie wykluczali zwiększenia skali wykupu obligacji. Taka decyzja może stworzyć presję spadkową w notowaniach funta. Wczoraj waluta ta zyskiwała na wartości względem dolara. Kurs GBP/USD wzrósł w okolice 1,6600. Dzisiaj kształtuje się on w pobliżu 1,6500. Notowania brytyjskiej waluty są w ostatnim czasie bardzo wrażliwe na publikacje makroekonomiczne, dlatego też oprócz komunikatu BoE dość silny wpływ na nie mogą mieć również dane z Wielkiej Brytanii o dynamice produkcji przemysłowej, które poznamy o godz. 10.30. Konferencja prasowa z udziałem prezesa ECB, podczas której przedstawiony zostanie oficjalny komentarz do decyzji w sprawie stóp rozpocznie się o godz. 14.30. W trakcie jej trwania w notowaniach EUR/USD będziemy prawdopodobnie obserwować podwyższoną zmienność. Wzrost skali wahań kursu tej pary walutowej może mieć miejsce również po publikacji danych z Eurolandu o sprzedaży detalicznej. Napłyną one na rynek o godz. 11.00.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się w dość spokojnych nastrojach ? kurs EUR/PLN utrzymuje się w okolicach poziomu 4,2500, a USD/PLN oscyluje w pobliżu 2,8700. Złoty wciąż podąża za notowaniami eurodolara, który dziś rano konsoliduje się na poziomie 1,4760.
Dane makro, jakie napłynęły dziś w godzinach porannych z regionu, nie wywarły większego wpływu na inwestorów. Publikacje dotyczyły wskaźników PMI dla przemysłu. Poprawę w październiku wykazały indeksy aktywności gospodarczej w Polsce i w Czechach, rosnąc do poziomów odpowiednio: 48,8 pkt i 49,8 pkt. PMI dla Węgier i Rosji zanotowały natomiast zniżkę. W przypadku rosyjskiego indeksu obserwowaliśmy spadek poniżej granicznej wartości 50 pkt. Poziom ten oddziela recesję od ekspansji. We wrześniu wspomniany wskaźnik dla Rosji wyniósł 52 pkt, natomiast w październiku odnotował zniżkę do 49,6 pkt. O godz. 10.00 poznaliśmy prognozę inflacji Ministerstwa Finansów ? MF przewiduje spowolnienie tempa wzrostu cen w październiku do 3,1% r/r. Jak się jednak można było spodziewać, również i te dane nie miały wpływu na złotego. W najnowszym raporcie Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, główny ekonomista banku podsumowuje m.in. sytuację w gospodarczą krajów Europy Środkowo ? Wschodniej. Zdaniem E. Berglof?a obecny kryzys ujawnił niedoskonałości tamtejszych gospodarek. W przypadku większości krajów na jaw wyszło nadmierne zadłużenie, będące efektem m.in. integracji finansowej oraz aspiracji nowych członków Unii Europejskiej w kierunku osiągnięcia zbliżonego poziomu życia społeczeństwa do tzw. krajów zachodnich. Rosja natomiast ucierpiała na skutek uzależnienia od rynku surowców, których ceny w wyniku kryzysu spadły o kilkadziesiąt procent. Najlepsze perspektywy odnośnie wzrostu gospodarczego w przyszłym roku mają Polska, Słowacja, Słowenia i Albania. Wsparciem dla tych gospodarek jest m.in. relatywnie zdrowy system bankowy.

W trakcie piątkowej sesji amerykańskiej kurs EUR/USD odnotował dość silny spadek. Zszedł on w okolice poziomu 1,4700. W dół notowania tej pary walutowej pociągnęły giełdy. Główne indeksy giełdowe w USA odnotowały ponad dwuprocentowe spadki. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej wartość euro względem dolara zdołała odrobić część strat i wzrosła do 1,4780. W pobliżu tego poziomu kształtowała się ona również o godz. 11.00 Kluczowymi poziomami dla kursu EUR/USD są obecnie: z dołu – 1,4680 (minima z zeszłego tygodnia), natomiast z góry ? 1,4860. Przebicie jednej z tych barier prawdopodobnie da impuls do większego ruchu.
Nastroje w trakcie piątkowej sesji amerykańskiej były na tyle słabe, że spadków na giełdach nie był w stanie powstrzymać nawet znacznie lepszy od prognoz odczyt indeksu Chicago PMI. Wobec tego trudno oczekiwać, by przedstawiany dzisiaj o godz. 16.00 indeks ISM dla amerykańskiego sektora przemysłowego zdołał rynkową atmosferę trwale poprawić (jeśli wypadłby lepiej od oczekiwań). Z kolei słabszy odczyt tego wskaźnika może dać impuls do dalszej wyprzedaży na giełdach. Wyprzedaż ta prawdopodobnie pociągnie w dół notowania EUR/USD. Z ważniejszych danych przedstawiony dzisiaj już został finalny październikowy odczyty indeksu PMI dla sektora przemysłowego w strefie euro. Jego odczyt był zgodny z prognozami w związku z czym nie miał wpływu na notowania eurodolara. Ten sam wskaźnik przedstawiono dzisiaj również z Wielkiej Brytanii. Dane z brytyjskiego sektora przemysłowego okazały się zdecydowanie lepsze od prognoz, dzięki czemu pomogły zatrzymać poranną wyprzedaż funta.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Rynek oczekuje na G-8

8 Lipiec 2009

Opublikowane w zeszłym tygodniu rozczarowujące dane z amerykańskiego rynku pracy wywarły znaczący wpływ na globalne rynki finansowe, istotnie pogarszając sentyment inwestycyjny. Spadki na giełdach oraz wzrost awersji do ryzyka powodują ucieczkę uczestników rynku w stronę bezpieczniejszych inwestycji, co owocuje wzrostem wartości dolara oraz jena. Od początku sesji w Europie kurs EUR/USD spadał, osiągając poziom 1,3880, po czym uległ lekkiemu odbiciu. Dolar umacniał się również na fali zapewnień ze strony Chin, które podkreślają, że jego pozycja jako  waluty rezerwowej nie jest zagrożona. Jednak część inwestorów pozostaje ostrożna przed szczytem grupy G 8, gdyż Chiny już wcześniej dawały wiele sprzecznych sygnałów, a dyskusja na temat roli amerykańskiej waluty jest jak najbardziej prawdopodobna. To właśnie te obawy powodują, że część inwestorów większym zaufaniem darzy jena wokół, którego nie toczą się żadne spekulacje. Wyrazem tego jest zniżkujący kurs USD/JPY, który około godziny 16.00 osiągnął poziom 94,77. Ruch ten oznacza większy wzrost wartości jena niż dolara. Tendencja ta została dodatkowo nasilona przez wypowiedź Rosji oraz Indii, że globalna gospodarka jest zbyt zależna od amerykańskiej waluty. Opublikowana dziś przez Amerykański Instytut Zarządzania Podażą (ISM) wielkość indeksu obrazującego poziom aktywności gospodarczej w sektorze usług wyniosła w czerwcu 47 pkt., podczas gry rynek oczekiwał 46 pkt.
Spadki na giełdach oraz ucieczka w stronę bezpiecznych walut osłabiają notowania złotego. Krajowa waluta osłabiła się dziś zarówno wobec dolara jak i euro. W przypadku notowań USD/PLN kurs tej pary walutowej pod koniec sesji europejskiej oscylował wokół istotnego oporu 3,1500, notowania EUR/PLN natomiast pozostawały stabilne w pobliżu poziomu 4,3800. Z danych makroekonomicznych z Polski poznaliśmy dziś wielkość stopy bezrobocia, która w czerwcu spadła w porównaniu z majem do poziomu 10,7% z 10,8% (dane Ministerstwa Pracy).

Sporządzili:

Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.