Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego osłabienia ? notowania EUR/PLN zwyżkowały ponad poziom 3,9800. Kurs USD/PLN natomiast wzrósł ponad wartość 2,8500. Po wczorajszej dyskusji nad kształtem przyszłorocznego budżetu inwestorzy są zaniepokojeni faktem, iż deficyt finansów publicznych zostanie ograniczony do 3,0 proc. PKB nie w 2012, lecz w 2013 roku. Przyszłoroczna dziura w budżecie ma natomiast wynieść 6,5 proc. PKB. Termin ograniczenia deficytu do 3,0 proc. PKB zaproponowany przez rząd nie jest zgodny z wytycznymi Komisji Europejskiej nałożonymi na nasz kraj w ramach procedury nadmiernego deficytu. W przyszłym tygodniu będzie miała miejsce debata budżetowa na Węgrzech. Kraj ten jest zobowiązany już w przyszłym roku ograniczyć deficyt finansów publicznych do 3,0 proc. PKB. Zobowiązanie to zostało nałożone na Węgry jeszcze w 2008 r., jako jeden z warunków otrzymania kryzysowej pomocy finansowej z połączonych środków Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Komisji Europejskiej. W bieżącym roku natomiast deficyt ma wynieść 3,8 proc. PKB. Jak pokazały opublikowane wczoraj dane, dotyczące wykonania budżetu w tym kraju, w obecnym momencie tegoroczny cel budżetowy nie jest spełniony. Złożony na bieżący rok deficyt to 870,3 mld forintów, tymczasem jego skumulowana wartość od stycznia do sierpnia wyniosła 1089 mld HUF. Rząd węgierski liczy, iż dodatkowe wpływy z podatków do końca roku zaowocują miesięcznymi nadwyżkami, co w efekcie pozwoli na osiągnięcie tegorocznego celu. Inwestorzy podchodzą jednak do tego z dość dużą ostrożnością, a forint po danych osłabił się do poziomu ponad 274,00 HUF za EUR. Kurs EUR/USD naruszył wczoraj psychologiczną barierę 1,4000, nie zdołał jednak jej trwale przebić. Dzisiaj wartość euro względem dolara konsoliduje się ponad poziomem 1,3900. Konsolidacja ta powinna być kontynuowana w najbliższych godzinach, bowiem inwestorzy będą prawdopodobnie wstrzymywać się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy. Poznamy je o godz. 14.30. Prognozy zakładają, że liczba miejsc pracy poza sektorem rolniczym utrzymała się we wrześniu na poziomie z sierpnia. Właściwy wydźwięk tych danych po raz kolejny zakłócać będą zmiany w zatrudnieniu w sektorze publicznym, związane z przeprowadzanym w USA spisem ludności. Wcześniej amerykańskie władze zatrudniały w tym celu dużą liczbę pracowników tymczasowych, co sprawiało, że wskaźnik payrolls był sztucznie zawyżany (zatrudnienie w sektorze publicznym nie odzwierciedla bowiem zjawisk zachodzących w realnej gospodarce). Obecnie pracownikom tym kończą się umowy co sprawia, że dane są sztucznie zaniżane. Z tego względu warto bliżej przyjrzeć się wskaźnikowi mierzącemu zmianę zatrudnienia w przedsiębiorstwach prywatnych. Oficjalne prognozy zakładają, że wskaże on na wzrost liczby miejsc pracy o 75 tys., poprzednio zwyżka ta wyniosła 67 tys. Środowy odczyt danych sporządzanych przez agencję ADP, dotyczących właśnie sytuacji w sektorze prywatnym, wypadł zdecydowanie poniżej oczekiwań, co wskazuje, iż dzisiaj będzie bardzo trudno o pozytywne zaskoczenie. Z kolei nadzieję na to, że nie będziemy mieli do czynienia z dużym rozczarowaniem dają dane o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, które w ostatnich tygodniach zaczęły wskazywać na niewielką poprawę sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Ewentualny brak większego odchylenia od prognoz prawdopodobnie sprawi, iż dzisiejsze dane z USA nie przyniosą długoterminowych rozstrzygnięć w notowaniach EUR/USD. Przyhamować trend wzrostowy kursu tej pary walutowej mógłby prawdopodobnie jedynie naprawdę dobry odczyt. Nie można wykluczyć jednak, że przy braku dużego rozczarowania, inwestorzy wykorzystają moment publikacji danych do chwilowej realizacji zysków. Sygnał do większej korekty spadkowej przyniesie dopiero przebicie wsparcia na poziomie 1,3800. Drugim istotnym wydarzeniem dzisiejszej sesji jest rozpoczynające się spotkanie grupy G7 oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Poruszony prawdopodobnie zostanie popularny ostatnio temat ?wojny walutowej?. W obawie przed krytycznymi opiniami uczestników tych spotkań Bank Japonii w ostatnich dniach wstrzymywał się z działaniami zapobiegającymi nadmiernemu umocnieniu jena. Kurs USD/JPY ustanowił 15-letnie minima, schodząc w okolice poziomu 82,00. Dzisiaj minister finansów Japonii powiedział, iż jeśli zajdzie taka potrzeba, zostanie dokonana kolejna interwencja, jednak dodał również, że działania te miałyby na celu niedopuszczenie do zbyt silnych zmian, a nie obronę konkretnego poziomu. Zdanie to można traktować, jako pewne przyzwolenie na powolne umocnienie jena. Konkretne stanowisko być może poznamy po spotkaniu grupy G7.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na początku dzisiejszej sesji złoty podlega lekkiemu osłabieniu, a notowania EUR/PLN zwyżkują w okolice poziomu 3,9450. Rośnie również kurs USD/PLN ? notowania tej pary odbiły się od piątkowych minimów na poziomie 2,8500 i dziś rano wzrosły w pobliże 2,8700. Wartość dolara w górę ciągnie zniżkujący eurodolar. Notowania głównych indeksów na europejskich parkietach lekko zwyżkowały na dzisiejszym otwarciu, jednak wkrótce na większości giełd mogliśmy obserwować spadki. Sytuacja ta może w ciągu dnia wpływać niekorzystnie na złotego ? kurs EUR/PLN ma jednak szansę utrzymać się w pobliżu poziomu 3,9500. Sentyment względem polskiej waluty pozostaje pozytywny, po tym jak w piątek z kraju napłynęły kolejne dobre dane z krajowej gospodarki. Mocna pozostaje również korona czeska ? do piątkowej zniżki kursu EUR/CZK do poziomu najniższego od listopada 2008 r. przyczyniły się również optymistyczne dane makro. Bieżący tydzień nie przyniesie żadnych publikacji makroekonomicznych z naszego kraju. Z Węgier natomiast oraz z Czech i Rumunii poznamy dane o produkcji przemysłowej za sierpień. Ponadto z czeskiej gospodarki napłyną dane o sprzedaży detalicznej. Inwestorzy będą również oczekiwać na plan cięć wydatków budżetowych, jaki w bieżącym tygodniu ma zaprezentować węgierski rząd. W czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej eurodolar zwyżkował chwilowo w okolice poziomu 1,3800 ? najwyższego od połowy marca bieżącego roku. Ponieważ jednak poziom ten stanowi silny opór, na początku notowań w Europie para ta zeszła już poniżej 1,3750. Premier Chin Wen Jiabao w czasie swojej wizyty w Grecji zapowiedział gotowość wsparcia finansowego dla tego kraju, ale także dla pozostałych gospodarek strefy euro, walczących z negatywnymi skutkami kryzysu. Poinformował on, iż rząd Chin zamierza kupić greckie obligacje skarbowe. Dziś Grecja ma przedstawić plan finansowania wydatków budżetowych na przyszły rok. Zdaniem laureata nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii J. Stiglitza przyszłość euro wygląda pesymistycznie, o ile władze Eurolandu nie zdecydują się na bardziej zdecydowane i efektywne kroki oraz reformy, by zmniejszać różnice gospodarcze pomiędzy poszczególnymi krajami. Dziś na rynek nie napłynie zbyt wiele interesujących publikacji makro ? jedynie o godz. 16.00 zostaną przedstawione zamówienia w przemyśle oraz finalny odczyt zamówień na dobra trwałego użytku z USA. W dalszej części tygodnia uwaga inwestorów skupi się na publikacjach z amerykańskiego rynku pracy. Ponadto rozpoczynający się tydzień upłynie pod znakiem decyzji banków centralnych w sprawie stóp procentowych. O koszcie pieniądza zadecydują władze monetarne Japonii, Australii, Wielkiej Brytanii oraz Eurolandu.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Koniec poprzedniego tygodnia na rynku złotego przyniósł powrót notowań EUR/PLN do kanału wahań 3,9200 ? 3,9600. W poniedziałek kurs tej pary rozpoczął sesję w pobliżu 3,9450. Umocnienie złotego wsparły lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej, jakie w piątek napłynęły na rynek. Sentyment względem polskiej waluty wciąż jednak pozostaje nie najlepszy po ostatniej podwyżce szacunków deficytu finansów publicznych na bieżący rok. Ministerstwo Finansów ocenia, iż przekroczy on 100 mld zł i będzie wyższy niż 7,0 proc. PKB, podczas gdy wcześniej zakładano wynik na poziomie 6,9 proc. PKB. Dziś natomiast minister finansów poinformował, iż obniżenie deficytu poniżej poziomu 3,0 proc PKB do 2012 r. jest możliwe, a do 2013 r. jest praktycznie pewne. W bieżącym tygodniu poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Ostatnie lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej nasiliły oczekiwania na podwyżkę kosztu pieniądza w Polsce. Przewidywania wskazują jednak, iż RPP wstrzyma się z ewentualną podwyżką do następnego posiedzenia, na którym będzie znała najnowszą projekcję inflacji. Dziś decyzję o stopach podejmie węgierski bank centralny. Również na Węgrzech oczekuje się podwyżki kosztu pieniądza w najbliższym czasie, jednak przewiduje się, iż w bieżącym miesiącu tamtejsze władze monetarne wstrzymają się z bardziej radykalnymi decyzjami. Zarówno w przypadku decyzji na Węgrzech, jak i w Polsce inwestorzy ze sporym zainteresowaniem przyjrzą się komunikatom im towarzyszącym.

Eurodolar rozpoczął dzisiejszą sesję poniżej poziomu 1,3500, stanowiącego silny opór w notowaniach tej pary walutowej. Nieco powyżej tej wartości znajduje się poziom 50 proc. zniesienia Fibonacciego fali spadkowej kursu EUR/USD obserwowanej od początku grudnia 2099 r. do początku czerwca 2010 r. Po ostatniej serii wzrostów eurodolara kontynuacja konsolidacji jest bardzo prawdopodobna, szczególnie biorąc pod uwagę brak istotnych publikacji ze światowych gospodarek. Rośnie napięcie w stosunkach handlowych Chin i USA. W piątek jedna z Komisji Izby Reprezentantów USA zaakceptowała projekt ustawy, zezwalającej na nakładanie sankcji w handlu z krajami sztucznie zaniżającymi kurs swojej waluty. W ciągu tygodnia projekt ten powinien zostać poddany głosowaniu. Chiński bank centralny na poniedziałkowym fixingu ustalił kurs juana względem dolara na słabszym poziomie 6,7098 CNY za USD (w porównaniu z ostatnim kwotowaniem 6,6997), przerywając tym samym dziewięciosesyjny trend aprecjacyjny juana. Chociaż władze chińskie są skłonne poluźniać politykę walutową, to jednak na pewno nie dopuszczą w krótkim czasie do wymaganego przez USA 20-procentowego umocnienia juana. Jeszcze w minionym tygodniu premier Chin Wen Jiabao powiedział, iż taka skala aprecjacji spowodowałby falę bankructw wśród chińskich eksporterów, w związku z czym nie ma możliwości tak silnego umocnienia. Na rynku istnieją obawy, iż półroczny raport Departamentu Skarbu USA, którego publikacja będzie miała miejsce w połowie października, może przedstawić Chiny jako kraj dopuszczający się manipulacji walutowych, co dodatkowo pogorszyłoby stosunki handlowe.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Na początku dzisiejszej sesji notowania EUR/PLN kontynuowały zwyżkę ? kurs rozpoczął dzień powyżej poziomu 3,9800. Wygląda na to, że wybicie z przedziału 3,9200 ? 3,9600 może mieć trwały charakter. W obecnym momencie oczekuje się nie tyle dynamicznej deprecjacji polskiej waluty, co raczej rozszerzenia dotychczasowego kanału wahań i podniesienia jego górnego ograniczenia w okolice poziomu 4,0000 ? 4,0200 zł za euro. Złoty do tej pory pozostawał odporny na nastroje panujące na światowym rynku finansowym (i to zarówno pozytywne, jak i negatywne), w obecnym momencie jednak uległ pesymizmowi, jaki zapanował na globalnym rynku. Widoczny jest on nie tylko na giełdach, ale również w notowaniach głównych par walutowych ? już od kilku dni na wartości zyskuje jen oraz frank szwajcarski i to pomimo ryzyka interwencji walutowej ze strony Japonii czy Szwajcarii. Wczoraj opublikowany został komunikat z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Wynika niego, iż w sierpniu był rozważany wniosek o podwyżkę stóp procentowych o 50 pb, brano również pod uwagę możliwość podniesienia stopy rezerw obowiązkowych również o 50 pb. Obydwa wnioski zostały jednak odrzucone w głosowaniu. Zwolennicy podniesienia kosztu pieniądza wskazywali na możliwość przyspieszenia wzrostu gospodarczego oraz fakt, iż produkt potencjalny pozostaje w dalszym ciągu obniżony ? to z kolei może mieć wpływ na wzrost oczekiwań inflacyjnych. Opowiadający się za pozostawieniem stóp na niezmienionym poziomie podkreślali natomiast ryzyka, wynikające z niepewnej sytuacji w zewnętrznym otoczeniu polskiej gospodarki. Wskazywali również, iż podwyżka stóp procentowych może zwiększać ryzyko zbyt dynamicznej aprecjacji złotego oraz spowolnienia ożywienia gospodarczego w kraju. Dziś rano poznaliśmy dane o sprzedaży detalicznej oraz stopie bezrobocia we wrześniu. Sprzedaż wzrosła silniej niż oczekiwano ? o 6,6 proc. r/r, przy prognozach na poziomie 5,2 proc. Bezrobocie natomiast spadło do 11,3 proc., co było zgodne z przewidywaniami rynku. Złoty zareagował na publikacje lekkim umocnieniem. W czwartek kurs EUR/USD po niewielkiej korekcie skonsolidował się wokół poziomu 1,3300. Niezbyt duża skala odreagowania świadczy o wciąż dużym potencjale do dalszych wzrostów. Obecnie zwyżkę wartości euro względem dolara z punktu widzenia analizy fundamentalnej ograniczają nieco obawy inwestorów o sytuację panującą w Irlandii. Choć zmniejszyły się one chwilowo po udanej aukcji długu tego kraju, to jednak wciąż pozostają wysokie. Wczoraj problemy Irlandii przypomniały o sobie na skutek publikacji danych o PKB tego państwa za II kw. Irlandzka gospodarka skurczyła się w tym okresie aż o 1,2 proc. kw/kw, podczas gdy oczekiwano, iż wzrośnie o 0,5 proc. Tego typu dane będą sprawiać, iż obawy o sytuację w Irlandii nie znikną zbyt szybko. Dzisiaj o godz. 10.00 poznaliśmy odczyt indeksu Ifo z Niemiec. Indeks ten wskazuje, jak inwestorzy oceniają warunki panujące obecnie w tamtejszej gospodarce oraz jej perspektywy. Najnowsze szacunki wypadły nieco lepiej od prognoz. Indeks osiągnął poziom 106,8 pkt, oczekiwano 106,2 pkt. Choć martwić nieco może słabszy odczyt składowej, oceniającej perspektywy niemieckiej gospodarce, kurs EUR/USD po publikacji tych danych odnotował dynamiczny wzrost w okolice poziomu 1,3380. Dzisiaj z ważniejszych wskaźników poznamy jeszcze z USA wstępne szacunki zamówień na dobra trwałego użytku oraz sprzedaż nowych domów. Po przedstawionych wczoraj danych z wtórnego rynku nieruchomości w USA, dzisiaj trudno liczyć na duże pozytywne zaskoczenie. W trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej obserwowaliśmy skokowy wzrost kursu USD/JPY w okolice poziomu 85,00. Na rynku pojawiły się pogłoski, że mógł być on wynikiem interwencji japońskich władz. Minister finansów tego kraju odmówił jednak komentarza na ten temat. Brak oficjalnego potwierdzenia sprawił, iż kurs USD/JPY powrócił pod 85,00. W najbliższym czasie takie skokowe i niekoniecznie trwałe ruchy w notowaniach dolara względem jena mogą się powtarzać. Japońskie władze będą bowiem prawdopodobnie chciały przekonać inwestorów o swej determinacji do obrony jena przed nadmiernym umocnieniem. Poziomem bronionym przez BoJ mogą okazać się już okolice 84,00.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Dzisiejsza sesja na rynku złotego rozpoczęła się od lekkiego osłabienia krajowej waluty i zwyżki notowań EUR/PLN do poziomu 3,9600, stanowiącego górne ograniczenie przedziału wahań, w którym kurs tej pary pozostaje od kilku tygodni. Dziś rano wartość euro względem złotego nawet chwilowo przebiła ten opór. O trwałym jego pokonaniu, które dostarczyłoby sygnału do większej zwyżki nie może być jednak jeszcze mowy. Sytuacja na krajowym rynku walutowym jest dość nietypowa ponieważ pozostałe waluty regionu notują od wczoraj lekkie umocnienie. Sentyment inwestycyjny jest pozytywny po ostatnich udanych aukcjach długu słabiej rozwiniętych gospodarek Eurolandu. Nastroje wspierają również oczekiwania inwestorów na kontynuację poluźniania polityki monetarnej w USA. W regionie pozytywną atmosferę inwestycyjną wspierają również ostatnie informacje z Węgier, iż deficyt finansów publicznych w tym kraju zejdzie poniżej 3,0 proc. PKB w 2011 r. i będzie kształtował się w okolicach 2,8 proc. PKB. Ten pozytywny obraz psuje nieco wczorajsza wypowiedź ministra finansów J. Rostowskiego, iż deficyt finansów publicznych w naszym kraju przekroczy w bieżącym roku 100 mln zł, a w relacji do PKB osiągnie poziom powyżej 7,0 proc. Wcześniej natomiast zakładano, iż deficyt będzie kształtował się na poziomie 6,9 proc. PKB. Prawdopodobnie ta informacja jest główną przyczyną osłabienia sentymentu względem polskiej waluty. Kurs EUR/USD kontynuował wczoraj dynamiczny wzrost. Zdołał on dotrzeć do poziomu 1,3440. Następnie wszedł w fazę konsolidacji w pobliżu 1,3400. Eurodolar posiada jeszcze przestrzeń do wzrostu do najbliższego istotnego oporu usytuowanego nieco ponad 1,3520. Przy zajmowaniu długich pozycji należy jednak zachowywać ostrożność bowiem notowania tej pary walutowej są już dość mocno wykupione.
Osłabienie dolara napędza m.in. spadek oczekiwań inwestorów na podwyżki stóp w USA. Uczestnicy rynku nie wykluczają, iż koszt pieniądza pozostanie tam na obecnym poziomie nawet jeszcze przez rok. Obecnie amerykańskie władze monetarne zastanawiają się przede wszystkim nad tym, jak wesprzeć gospodarkę, zwłaszcza, że zagrożenie nadmiernym wzrostem inflacji jest niewielkie. Łagodne nastawienie Fed do polityki pieniężnej w najbliższym czasie będzie prawdopodobnie w dalszym ciągu tworzyć negatywną presję w notowaniach dolara. Dzisiaj na rynek napłynęły dane o PKB Nowej Zelandii w II kwartale. Okazały się one znacznie gorsze od prognoz ? nowozelandzka gospodarka odnotowała wzrost o zaledwie 0,2 proc. kw/kw, podczas gdy oczekiwano zwyżki o 0,8 proc. Dane zmniejszyły oczekiwania na podwyżkę stóp w tym kraju i osłabiły tamtejszą walutę. O większe ożywienie gospodarcze w Nowej Zelandii w najbliższym czasie będzie dość trudno w związku z czym nie należy oczekiwać zdecydowanych podwyżek stóp i umocnienia NZD. W dalszej części sesji z istotniejszych danych poznamy jeszcze z USA indeks wskaźników wyprzedzających koniunkturę oraz sprzedaż domów na rynku wtórnym. Opublikowane przed godziną 10.00 wstępne odczyty indeksów PMI dla sektora przemysłowego i usługowego strefy euro wypadły słabiej od prognoz. Stworzyły one niewielką presję spadkową w notowaniach EUR/USD, która może się jeszcze przez pewien czas utrzymywać na rynku.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Kurs USD/PLN na skutek silnego wzrostu pary EUR/USD po publikacji komunikatu FOMC odnotował zniżkę do poziom 2,9600. Przebił on istotne wsparcie na poziomie 2,9800, co otwiera mu drogę do dalszych większych spadków. Cel w kierunku którego wartość dolara względem złotego może w najbliższym czasie zmierzać to okolice 2,9000. Tam zrealizuje się bowiem zasięg formacji głowy z ramionami widocznej na wykresie dziennym.
Droga do większej zniżki otworzyła się również przed notowaniami GBP/PLN. Kurs tej pary walutowej przebił dotychczasowe wrześniowe minima i znalazł się na najniższym poziomie od maja. Dzisiaj rano kształtował się on w pobliżu 4,6400. Najbliższe istotne wsparcie usytuowane jest dopiero na 4,6000.
Sytuacja w notowaniach pary EUR/PLN nie ulega zmianie ? wciąż pozostaje ona w przedziale 3,9200-3,9600. By mogła się ona z tego przedziału wybić, niezbędne wydają się większe zmiany na światowych giełdach. Choć posiadają one potencjał wzrostowy, to jednak jak na razie większej zwyżki nie notują. Co prawda po wczorajszym ?gołębim? komentarzu FOMC amerykańskie indeksy odnotowały dynamiczny wzrost, lecz szybko został on w całości zniesiony. W trakcie dzisiejszej sesji uczestnicy rynku prawdopodobnie będą jeszcze interpretować ten komunikat. Można znaleźć w nim zarówno elementy przemawiające za zwyżką, jak i zniżką na giełdach. Dzisiejsze zachowanie indeksów prawdopodobnie wskaże kierunek dla giełd na najbliższe dni, a jeśli zmiany będą stosunkowo duże, również dla notowań polskiej waluty względem euro.

Wydźwięk komunikatu FOMC był z punktu widzenia fundamentalnego jednoznaczny dla notowań dolara. Amerykańska waluta po jego publikacja uległa znacznemu osłabieniu. Kurs EUR/USD poszybował w okolice 1,3300. Posiada on jeszcze przestrzeń do wzrostu przynajmniej do kluczowego oporu 1,3340, w pobliżu którego usytuowane są sierpniowe szczyty. O przebicie tej bariery ?z marszu? będzie z pewnością bardzo trudno. Z uwagi na to, że notowania eurodolara są już dość silnie wykupione, nie można wykluczyć w najbliższym czasie chwilowej korekty spadkowej.
Zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych pozostały na dotychczasowym poziomie. W komunikacie po posiedzeniu FOMC amerykańskie władze monetarne stwierdziły, że tempo ożywienia gospodarczego w USA w ostatnich miesiącach spowolniło. Wskazały one ponadto, iż inflacja będzie ?stłumiona?, a stopy procentowe prawdopodobnie pozostaną na niskim poziomie przez dłuższy czas. Dla uczestników rynku szczególnie istotne było to, czy FOMC zapowie dalsze kroki wspierające gospodarkę. Konkretów na ten temat zabrakło, jednak amerykańskie władze monetarne wyraziły swoją gotowość do wspierania gospodarki, jeśli zajdzie taka potrzeba. W ostatnim czasie dość silnie wzrosły oczekiwania na podwyżkę stóp w Australii. Obecnie uczestnicy rynku dają 50 proc. szans na to, że koszt pieniądza zostanie tam podniesiony już w przyszłym miesiącu, natomiast są pewni, iż główna stopa procentowa wzrośnie do końca roku. Oczekiwania te powodują umocnienie dolara australijskiego. Kurs AUD/USD dotarł już do poziomu 0,9580. W najbliższym czasie może on zmierzać w kierunku szczytów z połowy 2008 r., tj. okolic 0,9850. W trakcie dzisiejszej sesji nie poznamy zbyt wielu istotnych danych makro z największych gospodarek. Warto zwrócić uwagę jedynie na odczyt zamówień w przemyśle strefy euro oraz na protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Wpływ na rynek może mieć również zaplanowana na dzisiaj aukcja portugalskiego długu.

Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Rynek czeka na decyzję FOMC

12 Październik 2010

Złoty w dalszym ciągu pozostaje w konsolidacji względem euro ? kurs EUR/PLN od dłuższego czasu porusza się w przedziale 3,9200 ? 3,9600. Notowania USD/PLN natomiast od kilku dni nie są w stanie zejść poniżej wartości 3,0000. Jeśli jednak nastroje na giełdach zdołają utrzymać się na tak dobrym poziomie jak w czasie wczorajszej sesji amerykańskiej, złoty powinien kontynuować umocnienie, a wsparcia 3,0000 zł za dolara oraz 3,9200 zł za euro mają szanse zostać pokonane. Z Polski o 14.00 poznamy dane o inflacji bazowej za sierpień, odczyt ten nie powinien mieć jednak istotnego wpływu na sytuację na rynku złotego. Poza tym z regionu nie napłyną żadne istotniejsze publikacje. Zdaniem Z. Hockuby, członka zarządu NBP, inflacja w Polsce po wygaśnięciu efektów bazy powinna rosnąć, w tym roku jest możliwe przekroczenie celu NBP na poziomie 2,5 proc. Indeks CPI nie powinien jednak przekroczyć górnej granicy odchyleń od celu, czyli 3,5 proc. Zdaniem prezesa NBP natomiast w nadchodzącym czasie inflacja nie będzie stanowiła największego problemu dla krajowej gospodarki.

Na początku dzisiejszej sesji europejskiej eurodolar konsoliduje się pod poziomem 1,3100 ? sytuacja ta ma szansę utrzymać się do godzin wieczornych, kiedy to poznamy decyzję Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych w USA oraz komunikat do tej decyzji. Publikacja ta będzie miała miejsce o godz. 20.15. Na rynku oczekuje się sugestii ze strony FOMC odnośnie kontynuacji poluźniania polityki monetarnej alternatywnymi metodami (quanitative easing). Jeśli te oczekiwania potwierdziłyby się, eurodolar ma szansę przebić poziom 1,3100 i kontynuować zwyżkę w okolice sierpniowych szczytów (1,3340). Notowania dolara australijskiego względem USD natomiast jeszcze wczoraj lekko odbiły od swojego dziennego szczytu i obecnie znajdują się w okolicach 0,9450. Dziś miała miejsce publikacja protokołu z posiedzenia banku centralnego Australii. Po wczorajszych jastrzębich komentarzach ze strony prezesa banku, w dzisiejszym komunikacie stwierdzono m.in. iż wyższe stropy procentowe mogą być konieczne, by utrzymać inflację w ryzach. Kurs AUD/USD ma szansę po raz kolejny zbliżyć się w okolice poziomu 0,9500. Dziś kolejny dzień z rzędu władze Chin zezwoliły na umocnienie juana względem dolara. Notowania USD/CNY zeszły dziś rano poniżej istotnego psychologicznego poziomu 6,7000. Brazylia natomiast podjęła kolejne w ostatnich miesiącach kroki w celu osłabienia rodzimej waluty ? reala. Wczoraj rząd tego kraju zdecydował, iż państwowy fundusz, stworzony w celu wspierania brazylijskich firm w ekspansji zagranicznej, może dokonywać zakupów dolara na rynku. W reakcji na tę informację notowania USD/BRL lekko zwyżkowały. Władze Brazylii zdecydowały się na interwencję słowną po tym jak real od drugiej połowy czerwca zyskał względem dolara ponad 4 proc. Taka dynamika umocnienia stwarza zagrożenie dla krajowych eksporterów.

Początek dzisiejszej sesji przyniósł lekkie umocnienie złotego. Kurs EUR/PLN zbliżył się w piątek w okolice poziomu 3,9600, stanowiącego od ponad dwóch tygodni istotny opór dla silniejszych wzrostów tej pary walutowej. Notowania euro jedynie chwilowo przebiły tę wartość, zwyżkując w okolice 3,9650 zł, odreagowanie miało jednak miejsce stosunkowo szybko. Dziś kurs EUR/PLN zniżkuje już pod poziom 3,9500. Lekko w dół odbił też kurs USD/PLN. Dla notowań euro oraz dolara względem złotego kluczowymi wsparciami są obecnie poziomy odpowiednio: 3,9200 i 3,0000. W dalszej części dnia możliwa jest zniżka kursów w pobliże wspomnianych poziomów. Ich przebicie wydaje się jednak mało prawdopodobne przy braku silniejszych impulsów rynkowych (dzisiejszy kalendarz ekonomiczny jest dość ubogi). Na ważniejsze publikacje z krajowego rynku przyjdzie nam poczekać do piątku, będzie wówczas miał miejsce odczyt stopy bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej w sierpniu. W ciągu tygodnia również z Węgier poznamy dane o sprzedaży detalicznej (będą one jednak dotyczyły lipca). W Czechach natomiast zostanie przedstawiona decyzja banku centralnego w sprawie stóp procentowych. Publikacje te, choć istotne dla postrzegania regionalnych gospodarek przez inwestorów, nie powinny mieć jednak krótkoterminowego wpływu na rynek walutowy. Złoty w dalszym ciągu czeka na sygnał ze strony giełd. Niewykluczone, że inwestorzy z wybiciem ostatnich szczytów, do których zbliżyła się spora część indeksów, wstrzymają się jeszcze przez jakiś czas w oczekiwaniu na publikację wyników spółek za trzeci kwartał. W przypadku realizacji takiego scenariusza, konsolidacja na rynku złotego może się jeszcze utrzymać. Na początku pierwszej sesji nowego tygodnia, notowania eurodolara pozostają nieco poniżej poziomu 1,3100. Kurs EUR/USD powinien podjąć próbę powrotu ponad tę wartość w okolice zeszłotygodniowych szczytów. Biorąc jednak pod uwagę brak istotnych wydarzeń rynkowych w czasie dzisiejszej sesji, przed ponowną zwyżką można oczekiwać choć chwilowej konsolidacji poniżej 1,3100. Próbę powrotu do zeszłotygodniowych maksimów może podjąć również kurs AUD/USD. Dziś rano mogliśmy obserwować wzrost kursu tej pary po komentarzu prezesa banku centralnego Australii, według którego krajowa gospodarka ma bardo silne perspektywy ożywienia, co musi zostać uwzględnione w polityce monetarnej. Wzrost gospodarczy powinien przyspieszyć w 2011 r., a inflacja nie będzie zdecydowanie spadać. Z kilkudniowej perspektywy można ocenić, iż zeszłotygodniowa interwencja japońskich władz okazała się skuteczna. Kurs USD/JPY po zwyżce w okolice 86,00, na początku bieżącego tygodnia utrzymuje się w pobliżu tej wartości. Zdecydowanie mniejszą skuteczność miała czwartkowa quasi interwencja słowna szwajcarskich władz monetarnych. Po tym jak bank centralny w komunikacie do kwartalnej decyzji dotyczącej poziomu stóp procentowych stwierdził, iż ostatnia fala umocnienia franka szwajcarskiego ma negatywny wpływ na tempo ożywienia gospodarczego Szwajcarii, kurs EUR/CHF zwyżkował aż o 4 figury do poziomu 1,3400. Od tego czasu jednak odrobił już połowę wzrostów i na początku bieżącego tygodnia kształtuje się już w okolicach 1,3200. W czasie dzisiejszej sesji nie poznamy żadnych istotnych publikacji z głównych światowych gospodarek. W dalszej części tygodnia natomiast napłyną wstępne odczyty indeksów PMI dla przemysłu oraz usług w poszczególnych gospodarkach Eurolandu oraz całej strefie euro. Jutro zaś zostanie opublikowana decyzja Komitetu Otwartego Rynku w sprawie stóp procentowych USA oraz komentarz do niej.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Kontynuacja osłabienia dolara

12 Październik 2010

Notowania złotego kolejny dzień utrzymują się w konsolidacji ? kurs EUR/PLN porusza się w wąskim przedziale 3,9200 ? 3,9600. Wartość euro względem polskiej waluty nie jest w stanie przebić dolnego ograniczenia tego kanału, pomimo sporej zmienności obserwowanej w notowaniach głównych par walutowych. Rynek złotego jest jednak silnie związany z nastrojami panującymi na światowych giełdach, indeksy których podobnie jak kurs EUR/PLN doszły w pobliże bardzo istotnych poziomów. Najprawdopodobniej dopóki opory na wykresach głównych światowych indeksów nie zostaną wybite, również w notowaniach EUR/PLN będziemy obserwować zmaganie się kursu ze wsparciem 3,9200. Złoty, powinien silnie zareagować na ewentualne wybicie na giełdach. Sentyment na krajowym rynku jest bowiem bardzo optymistyczny. Potwierdziła to m.in. wczorajsza aukcja 10-letnich euroobligacji, denominowanych w euro. Rząd uplasował na rynku papiery o łącznej wartości 1,0 mld EUR, przy popycie przekraczającym 5,0 mld EUR. Rentowność obligacji ukształtowała się minimalnie powyżej poziomu 4,0 proc. Wczorajsza aukcja była już drugą niezwykle udaną ofertą, jaką w bieżącym tygodniu przeprowadziło krajowe Ministerstwo Finansów. W środę sprzedano 3,0 mld zł 10-letnich obligacji denominowanych w złotym, a popyt był prawie trzykrotnie wyższy. Świadczy to o sporym zaufaniu inwestorów względem krajowej gospodarki. Ostatnio zostało ono dodatkowo wsparte prze komentarze ze strony agencji ratingowej Moody?s, zdaniem której nasiliła się presja na podwyżkę ratingu Polski oraz Czech. Według Moody?s jeśli kraje te będą rozwijały się w takim tempie, jak obecnie, a planowane reformy fiskalne będą konsekwentnie wdrażane, wówczas może się okazać, iż ich ratingi są zbyt niskie. Dziś z kraju o godz. 14.00 poznamy dane o produkcji przemysłowej oraz o inflacji producentów PPI. Oczekuje się, iż produkcja w sierpniu wzrosła o 13,0 proc. r/r.

Kurs EUR/USD powrócił do wzrostów. Wczoraj zdołał on dotrzeć w okolice 1,3100, dzisiaj przekroczył ten poziom i osiągnął już 1,3140. Z punktu widzenia analizy technicznej kurs tej pary walutowej wciąż posiada potencjał do wzrostu do poziomu sierpniowego szczytu (1,3340). Dolar traci na wartości również względem innych głównych walut. Kurs GBP/USD dzisiaj przebił opór na poziom 1,5700, co otwiera mu drogę do maksimum z minionego tygodnia (1,6000). Warto zauważyć, że funt zyskał na wartości względem amerykańskiej waluty, mimo że z brytyjskiej gospodarki napłynęły wczoraj rozczarowujące dane na temat sprzedaży detalicznej. Fakt ten świadczy o sile GBP. Z kolei o osłabieniu USD w dużej mierze decyduje sytuacja w notowaniach indeksu dolara. Przebił on linię szyi formacji głowy z ramionami, co dało mu potencjał do 2-procentowego spadku. Następnie obserwowaliśmy nieudaną próbę powrotu ponad tę linię, co dodatkowo potwierdziło impuls zniżkowy. Po dzisiejszym spadku, w notowaniach indeksu dolara istnieje jeszcze przestrzeń do ruchu w dół o nieco ponad 1 proc. Osłabieniu amerykańskiej waluty towarzyszy wzrost wartości złota. Cena uncji kruszcu przekroczyła dzisiaj poziom 1280 USD. Celem dla jej notowań może stać się psychologiczna bariera 1300 USD. Frank dzisiaj w dalszym ciągu traci względem euro. Kurs EUR/CHF wzrósł ponad 1,3300. Inwestorzy sprzedają franka, po tym jak szwajcarskie władze monetarne wskazały na to, że ostatnie umocnienie tej waluty będzie dość silnie osłabiać tamtejszą gospodarkę. Słowa te zwiększyły ryzyko interwencji SNB na rynku walutowym. Takiego sformułowania zabrakło w czerwcowym komunikacie szwajcarskiego banku centralnego. Fakt ten dał początek fali aprecjacyjnej w notowaniach franka. Interwencje słowne i rzeczywiste SNB w ostatnich miesiącach były skuteczne zwykle jedynie w krótkim terminie. Wydaje się jednak, że ostatnia fala umocnienia CHF zaszła tak daleko, że tym razem czeka nas dłuższa przerwa od aprecjacji tej waluty. Przemawia za tym również sytuacja panująca na światowych rynkach. Wśród publikowanych dzisiaj danych wpływ na sytuację na rynku walutowym mogą mieć wskaźniki z USA ? o godz. 14.30 poznamy sierpniową inflację konsumentów (CPI), natomiast o 15.55 wstępne szacunki indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan.

Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Lekkie pogorszenie nastrojów

8 Październik 2010

Wczoraj notowania złotego umocniły się po raz kolejny w okolice wsparcia na poziomie 3,9200 zł za euro. Póki co wartość ta skutecznie powstrzymuje silniejsze umocnienie krajowej waluty. Biorąc pod uwagę pogorszenie nastrojów w czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej oraz słabszy sentyment na początku notowań w Europie, pokonanie tego poziomu w kolejnych godzinach wydaje się mało prawdopodobne.
Dziś z Polski poznamy m.in. dane o inflacji konsumentów CPI. Oczekuje się, iż wzrosła ona w sierpniu do 2,1 proc. r/r z 2,0 proc. miesiąc wcześniej. Wzrost byłby zgodny z przewidywaniami Narodowego Banku Polskiego, iż tempo wzrostu cen w Polce osiągnie minimum w lipcu, po czym zacznie rosnąć.
Wciąż bez rozstrzygnięcia pozostają dyskusje w ramach Komisji Trójstronnej w sprawie płacy minimalnej. Wczoraj związkowcy i pracodawcy nie zdołali dojść do porozumienia. Oznacza to, iż wysokość płacy minimalnej na przyszły rok określi rząd. Będzie to nie mniej niż 1386 zł brutto, czyli ok. 5,5 proc. więcej niż w bieżącym roku.

Wczorajsza sesja w Europie oraz Stanach Zjednoczonych przyniosła poprawę nastrojów inwestycyjnych pod wpływem dobrych danych z Chin oraz informacji o nowych regulacjach bazylejskich dla europejskiego sektora bankowego.
W czasie sesji azjatyckiej mogliśmy natomiast obserwować pogorszenie sentymentu i wzrost awersji do ryzyka. Indeksy zachowywały się dość niezdecydowanie, większość jednak zniżkowała. Przed silniejszą wyprzedażą inwestorów powstrzymała ostatnia seria dobrych danych z chińskiej gospodarki. Również na rynku walutowym mogliśmy obserwować sygnały, świadczące o wzroście awersji do ryzyka. Notowania franka szwajcarskiego względem dolara zwyżkowały do najsilniejszego poziomu od 9 miesięcy, a kurs USD/CHF zbliżył się do psychologicznego poziomu 1,0000. W stosunku do euro szwajcarska waluta również pozostaje silna ? notowania EUR/CHF utrzymują się poniżej wartości 1,3000. Kurs USD/JPY zniżkował dzisiaj w nocy do nowych 15-letnich minimów. Zniżka ta została jeszcze pogłębiona rano, po tym jak na rynek napłynęła informacja o wyborze na lidera rządzącej Partii Demokratycznej dotychczasowego premiera Nato Kana. Wcześniej inwestorzy liczyli się z możliwością zwycięstwa Ichiro Ozawy ? jego wybór na przewodniczącego oznaczałby najprawdopodobniej zmianę na stanowisku premiera. Jen umocnił się, ponieważ N. Kan znany jest ze swojego wstrzemięźliwego podejścia do interwencji na rynku walutowym (I. Ozawa natomiast jest bardziej skłonny bronić jena przed nadmiernym umocnieniem). Praktycznie bez wpływu na rynek pozostała dzisiejsza rewizja dynamiki produkcji przemysłowej z Japonii. Wskaźnik ten został zredukowany w drugim oczycie z 0,3 proc. m/m do -0,2 proc. m/m.
W dalszej części dnia na rynek napłynie sporo publikacji makroekonomicznych. Poznamy m.in. odczyt produkcji przesyłowej z Eurolandu (publikacja ta została przesunięta z wczoraj) oraz indeksu nastrojów ZEW z Niemiec ? obydwie publikacje będą miały miejsce o godz. 11.00. Ponadto o godz. 14.30 opublikowana zostanie dynamika sprzedaży detalicznej z USA.

Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.