W czasie wczorajszej sesji złoty podlegał zdecydowanemu umocnieniu. Notowania EUR/PLN bez trudu pokonały kolejne wsparcia na poziomach 4,4500 oraz 4,4000. Dziś rano kurs kształtował się nawet poniżej 4,3500, początek sesji przyniósł jednak lekkie odbicie i wzrost notowań tej pary walutowej w okolice 4,3800.
Po osłabieniu się wpływu czynników, stwarzających presję deprecjacyjną na rynku złotego, polska waluta ma szansę w pełni wykorzystać wciąż niezłe nastroje panujące na globalnym rynku finansowym. Można również oczekiwać ponownego nasilenia się dodatniej korelacji pomiędzy kursem EUR/USD oraz wartością PLN. Jeszcze na początku zeszłego tygodnia złoty nie reagował ani na zmienność w notowaniach eurodolara, ani na dobry sentyment inwestycyjny w regionie, podczas gdy lokalne waluty ? min. forint i korona czeska umocniły się względem euro do poziomów nie obserwowanych od końca 2008 roku. Dla porównania notowania EUR/PLN na przełomie 2008 i 2009 r. znajdowały się w okolicach 4,1000 ? 4,2000.
Optymizm w regionie odsunął nieco obawy o możliwości pozyskania kapitału zagranicznego przez kraje europejskich emerging markets. Dziś rząd Węgier zaoferuje na rynku lokalnym obligacje o wartości 126 mln dolarów (24 mld forintów). Węgry w październiku odstąpiły od organizowanych dwa razy w tygodniu aukcji obligacji, po tym gdy jako pierwszy kraj w Unii Europejskiej wystąpił o wsparcie ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego w walce z kryzysem. Dzisiejsza oferta jest zatem dość pozytywnym sygnałem, w szczególności biorąc pod uwagę spadające rynkowe stopy dochodowości długu węgierskiego, które świadczą o większym zaufaniu inwestorów do tej gospodarki.
W czasie wczorajszej sesji amerykańskiej oraz dzisiejszej azjatyckiej w notowaniach eurodolara panowała podwyższona zmienność. Kurs EUR/USD początkowo zwyżkował, ciągnięty w górę przez lepsze od oczekiwań dane o aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym USA ? mierzący ją wskaźnik ISM wzrósł w czerwcu do 44,8 pkt. wobec 42,8 pkt. miesiąc wcześniej i oczekiwań na poziomie 42,5 pkt. Mieszane odczucia wywołała natomiast publikacja danych agencji ADP o zatrudnieniu w pozarolniczym sektorze prywatnym ? z jednej strony czerwcowe dane okazały się gorsze od oczekiwań, z drugiej jednak wskazały one na poprawę w porównaniu z miesiącem poprzednim, ponadto odczyt majowy został pozytywnie skorygowany.
Główny wpływ na wzrost zmienności w notowaniach EUR/USD miały jednak spekulacje wokół najbliższego szczytu G-8 i poruszanego na nim tematu roli dolara w światowych rezerwach dewizowych. Kurs EUR/USD rósł wczoraj do poziomu 1,4200 na fali pogłosek, iż Chiny podniosą na szczycie kwestię ograniczenia roli amerykańskiej waluty w rezerwach. Po zdementowaniu tych spekulacji notowania eurodolara zniżkowały jednak z powrotem w okolice 1,4100.
Początek dzisiejszej sesji europejskiej przyniósł dalszy spadek kursu EUR/USD poniżej poziomu 1,4100. Dziś uwaga inwestorów skupi się wokół publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy, jakie o godz. 14.30 przedstawi Departament Pracy. Kluczowy odczyt będzie stanowiło zatrudnienie w sektorze pozarolniczym. Oczekuje się niewielkiego wzrostu skali redukcji etatów do poziomu 363 tys. w czerwcu w porównaniu z 345 tys. miesiąc wcześniej. Wydaje się jednak, że każdy wynik, wskazujący na spadek miejsc pracy mniejszy niż 450 tys. będzie pozytywnie odebrany przez rynek. Przed publikacją Departamentu Pracy USA poznamy decyzję ECB w sprawie stóp procentowych oraz odbędzie się konferencja po posiedzeniu Banku, w czasie której przedstawione zostaną wskazówki dotyczące dalszego kierunku polityki pieniężnej w Eurolandzie. O 16.00 z kolei na rynek napłyną dane dotyczące zamówień w przemyśle w USA oraz zrewidowanej dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMA Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka | Tagged:
ADP,
amerykańska waluta,
amerykański rynek pracy,
Chiny,
dobra trwałego użytku,
EBC,
eurodolar,
Euroland,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
eurusd,
forint,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
PLN,
rynek finansowy,
sesja amerykańska,
sesja azjatycka,
stopy dochodowości,
szczyt G-8,
USA,
wskaźnik ISM |
Wczorajszą sesję giełdy w USA zakończyły na plusie. Na rynku w dalszym ciągu widoczny jest optymizm i wiara w rychłe wyjście z kryzysu. Z opublikowanych wczoraj danych, czwarty raz z rzędu zanotowano wzrost sprzedaży domów. Jednocześnie inwestorzy szybko przeszli do porządku dziennego nad rozczarowującymi informacjami o spadku liczby wniosków o kredyty hipoteczne do poziomu najniższego od 7 miesięcy. Pozytywny wpływ na indeksy miał lepszy od oczekiwań odczyt indeksu ISM dla przemysłu, którego wartość w czerwcu wzrosła do 44,8 pkt. z 42,8 pkt. w maju. Kluczowym poziomem dla tego wskaźnika jest zbliżająca się wartość 50 punktów, powyżej której sytuacja w przemyśle interpretowana jest jako ekspansja. Dalsze wzrosty zostały ograniczone przez oczekiwania na dzisiejsze dane na temat bezrobocia. Na wartości traciły walory producentów samochodów po słabych danych, dotyczących sprzedaży aut. Zniżkowały również akcje spółki Wal-Mart po tym, jak firma zdecydowała się zwrócić część środków finansowych pochodzących z planu opieki zdrowotnej Obamy.
W Europie dominowały wczoraj wzrosty. Na wartości zyskiwały głównie akcje spółek wydobywczych i energetycznych wraz z rosnącymi cenami metali i ropy naftowej. Dzisiejszą sesję giełdy na Starym Kontynencie rozpoczęły spadkami, a sytuacja uległa odwróceniu, gdyż dziś spadkom przewodzą rosnące wczoraj spółki surowcowe w ślad za zniżkującymi cenami ?czarnego złota?.
Indeks Nikkei 225 spadł dziś o 0,64%, co jest wyrazem ostrożności inwestorów przed publikacjami danych z USA. Na giełdzie w Seulu również odnotowywano spadki, którym przewodziły stocznie oraz spółki energetyczne, osłabiające się wraz ze zniżkującymi cenami ropy naftowej.
Informacjami, które mogą istotnie wpłynąć na nastroje rynkowe będzie dzisiejsza publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. W kolejnych tygodniach z kolei kluczowe będą prezentacje wyników kwartalnych spółek.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka | Tagged:
ceny metali,
ceny ropy naftowej,
indeks ISM,
indeks Nikkei,
kredyty hipoteczne,
Obama,
rynek pracy,
Seul,
spółka Wal-Mart,
sprzedaż domów,
USA |
Na zamknięciu wczorajszej sesji w USA indeks Dow Jones spadł o 0,3%, a S&P 500 oraz Nasdaq wzrosły o odpowiednio 0,65% i 1,55%. Notowania przebiegały pod znakiem oczekiwań na wystąpienie szefa Fed. Początkowo ceny akcji rosły, a wzrostom przewodziły spółki technologiczne. Było to związane z lepszymi od oczekiwań wynikami kwartalnymi spółki Oracle, której akcje zyskały na wartości 7%. Indeksy rosły również na fali pozytywnych informacji, dotyczących przeprowadzonej aukcji obligacji rządowych, podczas której popyt znacząco przekroczył podaż, co jest wyrazem zaufania dla amerykańskiego rządu. W późniejszej fazie notowań wzrosty zostały jednak zahamowane przez komunikat Fed. Amerykańska Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie oraz stwierdziła, że gospodarka USA, pomimo spowalniającego tempa spadku PKB, w najbliższym czasie pozostanie słaba.
Podczas dzisiejszej sesji w Azji dominowały wzrosty. Indeks Nikkei 225 zyskał 2,15% i jest to najlepszy wynik od blisko miesiąca. Akcje spółek ? eksporterów wzrastały dzięki osłabiającemu się jenowi. Aozora Bank i Shinsei Bank zyskiwały na fali informacji, że prowadzane są rozmowy na temat fuzji. Tokyo Elektron oraz sektor techologiczny zwyżkował w ślad za wzrostami tego sektora w USA.
Wczorajsze notowania w Europie również w większości zakończyły się wzrostami. Na wartości zyskiwały przede wszystkim spółki z sektora finansowego. Pozytywny wpływ na rynek miała informacja, dotycząca pożyczki udzielonej przez ECB bankom komercyjnym na 12 miesięcy w wysokości 442,2 mln euro w celu obniżenia kosztów długoterminowego finansowania.
Pomimo obaw, że wczorajszy komunikat Fed negatywnie wpłynie na giełdy europejskie, większość indeksów rozpoczęła dzisiejszą sesję na delikatnym plusie, oscylując wokół poziomów wczorajszego zamknięcia.
Sporządzili:
Michał Fronc
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka | Tagged:
akcie spółek,
Amerykańska Rezerwa Federalna,
Azja,
długoterminowe finansowanie,
Dow Jones,
EBC,
Elektron,
Europa,
Europejski Bank Centralny,
gospodarka USA,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
obligacje rządowe,
PKB,
sektor finansowy,
szef Fed,
USA |
Notowania EUR/PLN rozpoczęły dzisiejszą sesję w pobliżu górnego ograniczenia przedziału wahań, w którym przebywają od początku minionego tygodnia. Około godziny 10.00 kurs EUR/PLN kształtował się w okolicach 4,5400.
Wczorajsza wypowiedź ministra finansów Jacka Rostowskiego, dotycząca zwiększenia deficytu budżetowego do poziomu 27 mld nie wywarła większego wrażenia na uczestnikach rynku, ponieważ była zgodna z oczekiwaniami. Prognozy przewidują bowiem, iż deficyt może wzrosnąć nawet do 30 mld PLN. Ostateczną jego wielkość poznamy po nowelizacji, która zaplanowana jest na 7 lipca. Minister Rostowski poinformował również, iż rząd ustalając nowy poziom deficytu dokonał rewizji założeń dynamiki PKB w bieżącym roku z prognozowanych wcześniej 3% na 0,2%.
Dziś uwaga uczestników rynku skupi się przede wszystkim na decyzji Rady Polityki Pieniężnej odnośnie stóp procentowych. Większość inwestorów oczekuje obniżki stóp procentowych o 25 pb. Przemawiałby za tym silny spadek dynamiki płac oraz spadek zatrudnienia. Jakkolwiek Rada może jeszcze w tym roku powrócić do cięcia kosztu pieniądza, obniżka stóp na dzisiejszym posiedzeniu nie jest wcale przesądzona. Ze względu na problemy polskiego sektora finansów publicznych, zbliżającą się nowelizację budżetu oraz rozliczanie się większej ilości kontraktów opcyjnych pod koniec czerwca, negatywna presja w notowaniach złotego jest zdecydowanie silniejsza niż w przypadku pozostałych walut regionu. W ostatnim czasie bowiem, w wyniku poprawy nastrojów na rynku globalnym oraz w regionie, wartość forinta oraz korony czeskiej lekko wzrosła, podczas gdy kurs EUR/PLN wciąż pozostaje w górnych granicach średnioterminowego przedziału wahań. Obniżka stóp procentowych w obecnych warunkach rynkowych i przy braku podobnej decyzji ze strony Banku Czech oraz Banku Węgier, mogłaby skutkować nasileniem się presji deprecjacyjnej w notowaniach PLN. Bardziej prawdopodobne wydaje się cięcie kosztu pieniądza na posiedzeniu w lipcu, kiedy to osłabi się działanie czynników lokalnych, mających obecnie silny negatywny wpływ na notowania złotego. Tym bardziej, że według danych za maj, inflacja bazowa netto utrzymuje się na wciąż wysokim poziomie 2,8% r/r. Ostateczna decyzja RPP będzie jednak zależeć od wyników raportu prognozy inflacji, który póki co znany jest jedynie członkom Rady.
Przed początkiem dzisiejszej sesji europejskiej kurs EUR/USD kontynuował wczorajsze dynamiczne wzrosty. Zdołał on dotrzeć aż do 1,4138. Najbliższe poziomy oporu w notowaniach tej pary walutowej usytuowane są na 1,4140 oraz 1,4180 (szczyty z 10 i 11 czerwca). Istotne poziomy wsparcia są dość znacznie oddalone, jako mniej ważne można wskazać 1,4060. Zwyżkę kursu EUR/USD w pewnym stopniu można tłumaczyć oczekiwaniami inwestorów na dzisiejszy komentarz Federalnego Komitetu Otwartego do decyzji w sprawie stóp procentowych. FOMC oprócz tego, że pozostawi koszt pieniądza na niezmienionym poziomie, prawdopodobnie wskaże, że nie zmieni go przynajmniej do końca bieżącego roku. Jeszcze w minionym tygodniu rynek oceniał szanse na podwyżkę stóp procentowych w USA na około 70%, obecnie zbliżone są one do 50%.
Komunikat FOMC zostanie przedstawiony o godz. 20.15. Jego publikacja będzie się z pewnością wiązać ze wzrostem zmienności w notowaniach EUR/USD. Reakcję kursu tej pary walutowej może wywołać również odczyt danych z USA na temat zamówień na dobra trwałego użytku w maju (będzie miał on miejsce o godz. 14.30) oraz odnośnie sprzedaży domów na rynku pierwotnym (godz. 16.00).
Podobnie jak w przypadku kursu EUR/USD, dynamiczną zwyżkę obserwowaliśmy również w notowaniach GBP/USD. Po kilku nieudanych próbach pokonania istotnego wsparcia na poziomie 1,6200 kurs tej pary walutowej wzrósł aż do 1,6570. Tym samym istotnie zbliżył się do kilkumiesięcznych szczytów (usytuowanych ponad 1,6600). Maksima te powinny przynajmniej chwilowo hamować aprecjację funta względem dolara.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.