Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego osłabienia ? notowania EUR/PLN zwyżkowały w okolice 4,0800, a USD/PLN wzrósł ponad wartość 3,3200. O godzinie 10.00 na krajowy rynek napłynęły dane o stopie bezrobocia oraz sprzedaży detalicznej w maju. Obydwa odczyty okazały się lepsze od oczekiwań. Sprzedaż w ubiegłym miesiącu wzrosła o 4,3% r/r, prognozowano natomiast wynik na poziomie 3,2% r/r. Bezrobocie natomiast spadło do 11,9% z 12,3% w kwietniu, podczas gdy oczekiwania wskazywały na odczyt 12,0%.
Z istotnych wydarzeń w regionie, dziś w Rumunii będzie miało miejsce głosowanie Trybunału Konstytucyjnego nad poprawkami do budżetu, zakładającymi restrykcyjne cięcia wydatków fiskalnych. Cięcia te są konieczne, by zachować ciągłość pomocy finansowej z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Oczekuje się, iż trybunał poprawki zaakceptuje, wywołują one jednak sporo emocji, gdyż ostatnio były powodem zgłoszenia przez opozycję wniosku o głosowanie nad wotum nieufności dla rządu.
Wczoraj bank centralny Czech nie zmienił stóp procentowych ? obecnie koszt pieniądza w Czechach znajduje się na rekordowo niskim poziomie 0,75%. Była to ostatnia decyzja banku pod kierownictwem dotychczasowego prezesa Zdenka Tumy. W bieżącym miesiącu kadencyjne stanowisko prezesa banku przejmie Miroslav Singer.
Rynek oczekuje, iż najbliższe środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej również nie przyniesie zmiany kosztu pieniądza. Wzrosły jednak oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych pod koniec bieżącego roku. Po tym jak dwóch członków Rady opowiedziało się w ostatnich dniach za jednorazowym podniesieniem kosztu pieniądza o 50 pb, rynek długu zaczął dyskontować ten scenariusz.
Wczorajszy popołudniowy spadek kursu EUR/USD zatrzymał się nieco powyżej 1,2200. Następnie obserwowaliśmy powrót ponad 1,2300. Odreagowanie po spadku zostało wsparte przez dość gołębi komunikat amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. FOMC nie zmienił stóp procentowych i powtórzył stwierdzenie, że powinny one pozostawać na niskim poziomie przez dłuższy czas. Wskazał na fakt, iż warunki panujące na rynku finansowym w mniejszym stopniu niż ostatnio wspierają wzrost gospodarczy. Podkreślił ponadto, że inflacja pozostanie ograniczona przez pewien czas. Po słowach tych zmalały nieco i tak bardzo słabe oczekiwania inwestorów na podwyżki stóp w USA. Jak wynika z notowań kontraktów futures na stopę funduszy federalnych, uczestnicy rynku spodziewają się zacieśnienia polityki pieniężnej najwcześniej w marcu przyszłego roku. Tak daleka perspektywa podwyżek nie szkodzi znacząco notowaniom dolara względem euro, bowiem stopa referencyjna w Eurolandzie prawdopodobnie również nie wzrośnie zbyt szybko.
Dzisiaj kurs EUR/USD zszedł ponownie pod 1,2300. Na większą zwyżkę w notowaniach tej pary walutowej nie pozwalają umiarkowane spadki na europejskich parkietach, z którymi wartość euro względem dolara jest ostatnio dodatnio skorelowana. Negatywnie na nastroje rynkowe wpływają m.in. przedstawione wczoraj, najsłabsze w historii dane z USA na temat sprzedaży nowych domów w maju. Z pewnością również nie cieszy fakt, że spread pomiędzy greckimi i niemieckimi 10-letnimi obligacjami skarbowymi odnotował ponowny wzrost, m.in. za sprawą kolejnych strajków w Grecji. Bez wzrostów na giełdach, większa zwyżka w notowaniach EUR/USD prawdopodobnie się nie dokona.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bezrobocie,
Czechy,
Euroland,
eurusd,
Grecja,
koszt pieniądza,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
notowania eurpln,
polityka pieniężna,
Polska,
pomoc finansowa,
Rada Polityki Pienieżnej,
RPP,
Rumunia,
rynek finansowy,
Rząd,
sprzedaż,
sprzedaż detaliczna,
stopa bezrobocia,
strajki,
TK,
Trybunał Konstytucyjny,
wzrost gospodarczy |
Przez większą część dzisiejszej sesji europejskiej kurs EUR/USD konsolidował się pod poziomem 1,2300. Dopiero pod koniec notowań na Starym Kontynencie obserwowaliśmy silniejszy ruch ? wartość euro względem dolara zeszła w okolice 1,2210. Do deprecjacji europejskiej waluty przyczyniły się m.in. pogłoski o możliwej obniżce o jeden stopień ratingu Francji. Pogłoski te nie zostały potwierdzone. To już nie pierwsze tego typu spekulacje na temat Francji. Wydaje się jednak, iż jeśli wspomniana informacja byłaby prawdziwa, ruch spadkowy eurodolara okazałby się zdecydowanie większy.
Zniżka EUR/USD pogłębiła się po znacznie słabszym od prognoz odczycie danych z USA na temat sprzedaży nowych domów w maju. Wyniosła ona 300 tys., podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 420 tys. Jest to kolejny słaby odczyt danych z amerykańskiego rynku nieruchomości, po wczorajszej sprzedaży domów na rynku wtórnym. Niezbyt dobre wieści z tego sektora rodzą obawy o kondycję całej amerykańskiej gospodarki. Warto zauważyć, że po publikacji tych danych eurodolar odnotował spadek, co oznacza, że zachował się on jak barometr nastrojów rynkowych, a nie tak jak jeszcze niedawno, wyznacznik tego, jak inwestorzy postrzegają europejską i amerykańską gospodarkę. Oznacza to, iż obecnie kurs EUR/USD zachowuje się podobnie do głównych światowych indeksów giełdowych. W najbliższych godzinach zmienność w notowaniach EUR/USD może zmaleć z uwagi na oczekiwania inwestorów na komunikat po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, który zostanie przedstawiony o 20.15. Oczekuje się, iż w komunikacie tym FOMC ogłosi, iż pozostawia stopy na dotychczasowym poziomie. Istotniejsza od tej decyzji będzie ocena sytuacji panującej w amerykańskiej gospodarce, zwłaszcza w kontekście ostatnich słabszych danych z rynku nieruchomości. Złoty, po publikacji kiepskich danych z USA, stracił na wartości. Kurs EUR/PLN odnotował zwyżkę ponad poziom 4,0800, natomiast USD/PLN zwyżkował do 3,3450. Niepokojące doniesienia z amerykańskiego rynku nieruchomości w najbliższym czasie mogą mieć negatywny wpływ na sytuację panującą na światowych giełdach, co z kolei szkodzić będzie notowaniom polskiej waluty. Jutro poznamy dane z naszego kraju na temat sprzedaży detalicznej i stopy bezrobocia, jednak decydujący wpływ na złotego będzie miała sytuacja panująca na światowych rynkach.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
eurodolar,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
FOMC,
Francja,
gospodarka amerykańska,
polska waluta,
rynek nieruchomości,
rynek światowy,
rynek wtórny,
sesja europejska,
sprzedaż detaliczna,
Stary Kontynent,
stopa bezrobocia,
USA,
usdpln |
Pierwsza część wczorajszej sesji na Wall Street przebiegała pod znakiem braku zdecydowania ze strony inwestorów. Główne indeksy oscylowały wokół poziomu poprzedniego zamknięcia. Dopiero w drugiej części notowań na rynku przeważyła strona podażowa, spychając indeksy na solidne minusy. Ostatecznie indeks Dow Jones spadł o 1,43%, S&P 500 o 1,61%, a technologiczny Nasdaq zyskał 1,19%. Inwestorów rozczarowała wczorajsza publikacja danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Z kolei presję spadkową w notowaniach spółek energetycznych wywierała niepewność, co do regulacji w zakresie przeprowadzania odwiertów na dnie morza. Najsłabiej spośród spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones wypadły akcje koncernu Alcoa (-3,67%) oraz Caterpillar (-2,97%). Sytuacja techniczna na indeksie S&P 500 nie może napawać optymizmem, gdyż indeks ten zszedł poniżej 200-dniowej średniej ruchomej, co sugerować może zejście w okolice czerwcowych dołków. Na wykresie dziennym buduje się w tej chwili drugie ramię formacji głowy z ramionami. Przebicie linii szyi, kształtującej się w okolicach poziomu 1040 pkt generowałoby sygnał do zniżki o nawet 180 pkt.
Pod wpływem negatywnego rozstrzygnięcia notowań w USA, także w Azji w większości obserwować można spadki. Tokijski indeks Nikkei 225 zniżkował o 1,87%, powracając tym samym w okolice wsparcia na poziomie 9900 pkt. Dzień pod kreską zakończyła także giełda w Szanghaju, która straciła 0,73%. Sytuacja nie wygląda także optymistycznie w przypadku giełd europejskich. Niemiecki indeks DAX odbił się od tegorocznych maksimów ustanowionych pod koniec kwietnia, co sugerować może powstanie formacji podwójnego szczytu. Na warszawskim parkiecie indeks WIG20 zatrzymał się obecnie w okolicach 200-dniowej średniej ruchomej, która jednocześnie znajduje się blisko dolnego ograniczenia formacji trójkąta widocznej na wykresie dziennym. Spadek poniżej poziomu 2355 pkt byłby silnym sygnałem sugerującym dalszą zniżkę.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
Dziś rano wartość walut zagranicznych względem złotego znajdowała się na nieco wyższym poziomie niż na początku tygodnia. Kurs EUR/PLN po godzinie 9.00 zwyżkował lekko w okolice poziomu 4,0600, a notowania USD/PLN oscylowały powyżej wartości 3,3000.
Dziś wiceminister finansów L. Kotecki potwierdził, iż w bieżącym roku deficyt budżetowy może być o 23% niższy od zaplanowanego. Wyniósłby on wówczas 40 mld zł w porównaniu z planem 52 mld PLN.
Agencje ratingowe jednak dość sceptycznie wyrażają się o kondycji krajowych finansów publicznych. Fitch w swojej ostatniej wypowiedzi, dotyczącej naszego budżetu stwierdził, iż jeśli Polska do 2012 r. nie przeprowadzi reform, realnie poprawiających sytuację finansów publicznych, presja na krajowy rating będzie ogromna. Fitch jest druga agencją, która wystosowała tego typu ostrzeżenie. Do zacieśniania polityki fiskalnej wezwała niedawno również agencja Moody?s. Zdaniem jej analityków póki co ocena wiarygodności kredytowej naszego kraju jest niezagrożona, brak reform fiskalnych w najbliższych dwóch latach może jednak spowodować konieczność rewizji ratingu. Za bardziej konserwatywnym podejściem do polityki fiskalnej opowiada się również obecny prezes Narodowego Banku Polskiego M. Belka. Jego zdaniem ustawa budżetowa na przyszły rok powinna być zdecydowanie bardziej restrykcyjna niż budżet na rok bieżący. Wtorkowy spadek w notowaniach EUR/USD zatrzymało wsparcie na poziomie 1,2250, w pobliżu którego usytuowany jest poziom 38,2% zniesienia czerwcowego ruchu wzrostowego. Dzisiaj również nie powiodły się próby przebicia tej bariery. Dopiero pokonanie jej da impuls do większego spadku. Wczorajszy, nieznacznie lepszy od prognoz odczyt indeksu Ifo z Niemiec nie był w stanie wesprzeć notowań euro. Dzisiaj kluczowym wydarzeniem makro na świecie będzie publikacji komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Stopy procentowe w USA prawdopodobnie pozostaną na dotychczasowym poziomie (inwestorzy oczekują, iż nie ulegną one zmianie do końca bieżącego roku). Istotniejsza od decyzji w sprawie stóp będzie treść komunikatu w którym FOMC oceni obecną i przyszłą sytuację gospodarczą w USA. Pozytywna ocena stanu amerykańskiej gospodarki powinna wesprzeć notowania dolara (mimo że w ostatnim czasie kurs EUR/USD czasami reaguje jak barometr nastrojów, co oznacza, iż zwyżkuje, gdy napływają dane dobre dane z amerykańskiej gospodarki). Wczoraj premier Wielkiej Brytanii przedstawił plan cięć wydatków budżetowych i podwyżek podatków na najbliższe lata. Plan ten jest bardzo radykalny. Zakłada on obniżenie deficytu finansów publicznych z obecny 11,5% PKB do 1,1% PKB w 2015 r. W sumie oszczędności w tym czasie mogą osiągnąć ponad 110 mld GBP. Uczestnicy rynku pozytywnie odebrali ogłoszenie tak radykalnego planu. Funt zyskał na wartości ? wzrósł z okolic poziomu 1,4700 ponad 1,4800. Dzisiaj dotarł on do 1,4870. Zbliżył się tym samym do istotnego oporu w postaci linii ponad półrocznego trendu spadkowego, kształtującej się obecnie w pobliżu 1,4960. W krótkim terminie z pewnością będzie trudno o jej przebicie.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
budżet,
deficyt finansów publicznych,
eurusd,
finanse publiczne,
FOMC,
gospodarka amerykańska,
indeks Ifo,
Niemcy,
PLN,
polityka fiskalna,
Polska,
stopy procentowe,
sytuacja gospodarcza,
USA,
usdpln,
ustawa,
ustawa budżetowa,
waluty zagraniczne,
złoty |
Za nami kolejna spokojna sesja na rynku walutowym. Notowania eurodolara po zejściu pod poziom 1,2300, przez większość dnia pozostawały w przedziale 1,2250 ? 1,2300. Wpływu na kurs tej pary walutowej nie wywarł nieco lepszy od oczekiwań odczyt indeksu Ifo z Niemiec. Wyniósł on w czerwcu 101,8 pkt, co oznacza niewielki wzrost w porównaniu z miesiącem poprzednim (101,5 pkt) i wynik lepszy od prognoz o 0,6 pkt. Biorąc jednak pod uwagę bardzo słaby odczyt indeksu ZEW z Niemiec, można powiedzieć, iż publikacja wskaźnika Ifo zaskoczyła pozytywnie. Gorzej od prognoz natomiast zaprezentowały się dzisiejsze dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA. Wyniosła ona w ubiegłym miesiącu 5,66 mln, w porównaniu z oczekiwaniami na poziome 6,12 mln. Jednak również i ta publikacja nie miała wpływu na eurodolara. Równie spokojny przebieg miała sesja na rynku krajowym ? kurs EUR/PLN poruszał się przez cały czas wokół poziomu 4,0500, a notowania USD/PLN konsolidowały się w pobliżu wartości 3,3000. Na rynek napłynęły dziś dane o inflacji bazowej. Podobnie jak indeks CPI, wykazała ona w maju kolejną zniżkę ? spadła do poziomu 1,6% r/r z 1,9% r/r w kwietniu. Większą zmienność na rynek mogą przynieść kolejne sesje, które w odróżnieniu od dwóch poprzednich będą charakteryzowały się większa liczbą istotnych publikacji makroekonomicznych. Już jutro poznamy indeksy aktywności gospodarczej w sektorze przemysłu oraz usług z głównych gospodarek strefy euro oraz z samego Eurolandu.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Euroland,
eurpln,
indeks CPI,
indeks Ifo,
indeks ZEW,
Niemcy,
notowania eurodolara,
notowania złotego,
publikacje makroekonomiczne,
rynek walutowy,
sprzedaż domów,
strefa euro,
wskaźnik Ifo |
Wczorajszą sesję amerykańskie indeksy rozpoczęły na plusie jednak w dalszej części notowań sukcesywnie zniżkowały, schodząc ostatecznie poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Indeks Dow Jones spadł o 0,08%, S&P 500 o 0,39%, a technologiczny Nasdaq stracił 0,9%. Początkowy optymizm na rynku związany był z przekonaniem, że uelastycznienie kursu juana świadczy o sile chińskiej gospodarki, która wspierać będzie globalne ożywienie. Szybko jednak wśród inwestorów pojawiła się niepewność co do skutków podjętych przez chińskie władze kroków, tym bardziej że przedstawiciele Państwa Środka zamierzają stopniowo ponawiać tego typu działania. Na wartości zyskały wczoraj walory spółek wydobywczych oraz producentów stali. Akcje koncernu Alcoa wzrosły o 5,49% na fali oczekiwań, że silniejszy juan zwiększy import aluminium do Chin. Pod wpływem podobnych motywów wzrosły także ceny akcji producentów stali tj. U.S. Steel (+3,59%) oraz AK Steel (+2,59%). Spadki z kolei odnotowały spółki detaliczne pod wpływem obaw, że umocnienie juana zwiększy koszty produktów importowanych z Chin. Z technicznego punktu widzenia indeks S&P 500 ponownie zbliżył się do 200-dniowej średniej ruchomej, która zatrzymała dalszą zniżkę. Po wczorajszych silnych wzrostach na giełdach azjatyckich dziś inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków, co zepchnęło w większości indeksy poniżej poziomu poprzedniego zamknięcia. Tokijski indeks Nikkei 225 zniżkował o 1,22%. Inwestorzy po wczorajszej euforii dziś spojrzeli na decyzję chińskich władz z większą dozą niepewności. Z kolei bez większych zmian dzień zakończyła giełda w Szanghaju, gdzie indeks Shanghai Composite zyskał jedynie 0,1%.
Po wczorajszych wzrostach na giełdach europejskich, także tutaj obserwować można realizację zysków. Większość indeksów znajduje się na umiarkowanych minusach, a z układu tego jako jeden z nielicznych wyłamuje się indeks WI20, który testuje obecnie poziom 2400 pkt i oscyluje wokół poniedziałkowego poziomu zamknięcia. Na wykresie dziennym obserwować można stopnie zawężanie się notowań indeksu polskich blue chipów, co sugerować może zbliżające się wybicie, którego kierunek może wskazać, w jaką stronę podażą w najbliższym czasie ceny akcji.
Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
cena akcji,
Chiny,
globalne ożywienie,
indeks Dow Jones,
indeks Nasdaq,
indeks Nikkei,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
indeks WI20,
indeksy amerykańskie,
kurs juana,
Państwa Środka,
polskie blue chipy,
Szanghaj,
władze chińskie |
Notowania EUR/PLN rozpoczęły dzisiejszą sesję w pobliżu poziomu 4,0500. Kurs USD/PLN natomiast zdołał wczoraj wybronić minima z końca maja na poziomie 3,2500 i rano znajdował się w okolicach 3,2900. Dziś z kraju napłyną dane o inflacji bazowej, nie powinny mieć one jednak znaczenia dla przebiegu sesji. Nastroje w regionie, pomimo poprawy sentymentu, wciąż pozostają niepewne, co nie pozwala na silniejsze umocnienie złotego. Dowodem niepewności mogą być ostatnie niezbyt udane aukcje obligacji rządowych w regionie. Oferta zazwyczaj jest zmniejszana ze względu na zbyt wysokie oprocentowanie wymagane przez inwestorów. W czasie wczorajszej aukcji w Rumunii rząd zdołał sprzedać zaledwie 25% bonów skarbowych. Źródłem niepewności na krajowym rynku jest ostateczny wynik wyborów prezydenckich, jaki poznamy 3 lipca. Do tego czasu inwestorzy będą śledzić sondaże popularności przed drugą turą wyborów. W obecnym momencie rynki wciąż wierzą w zwycięstwo obecnego lidera rankingów, B. Komorowskiego, jednak jego niewielka przewaga po pierwszej turze, rodzi niepewność, co do ostatecznego wyniku wyborów. W momencie, w którym szala zaczęłaby się przechylać na stronę J. Kaczyńskiego, rynki mogą zacząć rewidować swoje oczekiwania, co z kolei może mieć negatywny wpływ na polskie rynek walutowy. Istnieje bowiem obawa, iż J. Kaczyński może, korzystając z przysługującego prezydentowi prawa weta, blokować proponowane przez rząd reformy, w tym również konieczną reformę finansów publicznych. Wczoraj kurs EUR/USD przebił linię krótkoterminowego trendu wzrostowego, która rysowała się w jego notowaniach od ponad 10 dni. Tym samym potencjał wartości euro względem dolara w perspektywie najbliższych sesji nieco się zmniejszył. Najbliższe istotne wsparcie, którego ewentualne pokonanie mogłoby dać impuls do większej zniżki, usytuowane jest w pobliżu 1,2250. Negatywnie na notowania euro mógł wczoraj wpłynąć komunikat agencji S&P. W opinii analityków tej instytucji hiszpańskich pożyczkodawców mogą czekać trudne lata. Choć przy silnej tendencji wzrostowej doniesienia na temat sytuacji w Hiszpanii nie miały zbyt dużego wpływu na wartość europejskiej waluty, to jednak teraz, kiedy tendencja ta nie jest już tak zdecydowana, będą na nią prawdopodobnie oddziaływać. Dzisiaj o krótkoterminowych losach eurodolara może zadecydować odczyt indeksu Ifo z Niemiec. Co prawda przedstawiony w minionym tygodniu z tego samego kraju indeks ZEW, który wypadł bardzo słabo, nie wpłynął zbyt silnie na kurs EUR/USD, jednak w przypadku dzisiejszej publikacji powinno być inaczej. Po pierwsze indeks Ifo jest z większą uwagą śledzony przez inwestorów niż ZEW, a po drugie w notowaniach eurodolara nie ma już tak silnego krótkoterminowego trendu, który mógłby być kontynuowany bez względu na doniesienia rynkowe. O dobry odczyt wskaźnika Ifo może być dość trudno, jednak po części fakt ten został już zdyskontowany po bardzo słabym wyniku indeksu ZEW. Oprócz publikacji z Niemiec, nie poznamy dzisiaj zbyt wiele istotnych publikacji z największych gospodarek. Warto zwrócić uwagę jedynie na sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA, która zostanie przedstawiona o godz. 16.00. Jutro uwagę inwestorów skupiać będzie komunikat po posiedzeniu amerykańskiego Federalnego Komitetu Otwartego Rynku.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bony skarbowe,
dolar,
euro,
eurodolar,
europejska waluta,
eurpln,
eurusd,
Federalny Komitet Otwartego Rynku,
Hiszpania,
indeks Ifo,
inflacja bazowa,
notowania euro,
obligacje rządowe,
Rumunia,
rynek walutowy,
rynek wtórny,
umocnienie złotego,
usdpln,
ZEW |
Za nami bardzo spokojna sesja na rynku walutowym ? zarówno krajowym, jak i zagranicznym. Notowania EUR/USD po wcześniejszej silnej zwyżce poruszały się dziś wokół poziomu 1,2400. Niskiej zmienności sprzyjał brak istotnych publikacji ze światowych gospodarek, a także brak nowych negatywnych doniesień ze strefy euro. Jedynym wydarzeniem ekonomicznym na rynku europejskim była decyzja węgierskiego banku centralnego w sprawie stóp procentowych. Nie wywarła ona jednak wpływu na inwestorów, gdyż była zgodna z oczekiwaniami ? bank pozostawił koszt pieniądza na niezmienionym poziomie z główną stopą procentową wysokości 5,25%.
Kurs EUR/PLN zszedł dziś rano w okolice wartości 4,0100, przez większość sesji jednak pozostawał w pobliżu 4,0300 PLN za EUR. Złotego wspierał pozytywny sentyment inwestycyjny na globalnym rynku.
Na rynku finansowym panowały dziś optymistyczne nastroje, co wspierało wzrosty głównych indeksów giełdowych, a także umocnienie walut rynków wschodzących. Apetyt na bardziej ryzykowne aktywa wzrósł po tym, jak rząd Chin zdecydował się na uelastycznienie kursu juana względem dolara. Dzienna dopuszczalna zmiana wartości chińskiej waluty wynosi obecnie +/-0,5%. Inwestorzy oczekują, iż decyzja ta spowoduje umocnienie waluty Chin. To z kolei powinno zwiększyć popyt chińskiej gospodarki na towary importowe oraz zmniejszyć prawdopodobieństwo zdecydowanych podwyżek stóp procentowych w tym kraju.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
chińska gospodarka,
eurpln,
eurusd,
koszt pieniądza,
rynek europejski,
rynek finansowy,
rynek walutowy,
rynek wschodzący,
stopy procentowe,
strefa euro,
umocnienie waluty |