Ostatnią sesję minionego tygodnia giełdy amerykańskie zakończyły na minusach. Dow Jones stracił 1,19%, a S&P 500 zniżkował o 1,24%. Nastroje pogorszyły się po obniżce ratingu Hiszpanii przez agencję Standard&Poor?s. Ocena wiarygodności tego kraju została zrewidowana w dół z poziomu AAA do AA+, perspektywa ratingu jest jednak stabilna. Zdaniem agencji scenariusz wprowadzenia w Hiszpanii najsilniejszych cięć budżetowych od 30 lat jest mało realny, w związku z czym kraj ten nie zasługuje ona na najwyższą ocenę ratingową. Dane, jakie w piątek napłynęły z USA (m.in. o dochodach i wydatkach Amerykanów oraz indeks Chicago PMI) były słabsze od oczekiwań, co dodatkowo wspierało zniżki na amerykańskich parkietach. W Azji panowały dziś mieszane nastroje. Niektóre indeksy (m.in. koreański KOSPI) zdołały zanotować ponad 1-procentowe zyski, japoński Nikkei 225 natomiast zamknął się praktycznie bez zmian w porównaniu z piątkowym zakończeniem sesji. Chiński Shanghai Composite z kolei zanotował stratę na poziomie 2,25%. Indeks zniżkował po tym, jak rząd ogłosił, iż rozpocznie wkrótce systematyczną reformę sposobu opodatkowania nieruchomości.
Brak zdecydowania obserwujemy również na parkietach europejskich ? zarówno spadki, jak i wzrosty nie przekraczają jednak jednego procenta. Po spadkowej stronie znajduje się polski WIG-20 ? przed południem tracił on około 0,40%. Dziś aktywność inwestorów może być ograniczona ze względu na święto rynkowe w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Dalsza część tygodnia powinna jednak przynieść wyższą zmienność ? na rynek napłynie bowiem sporo istotnych publikacji makro, w tym m.in. dane z amerykańskiego rynku pracy i wskaźniki aktywności gospodarczej z USA i Eurolandu.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
cięcia budżetowe,
Euroland,
giełdy amerykańskie,
Hiszpania,
indeks Chicago PMI,
indeks Dow Jones,
indeks KOSPI,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG20,
parkiety europejskie,
rynek pracy,
Stany Zjednoczone,
USA,
Wielka Brytania |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego przebiega w spokojnych nastrojach ? kurs EUR/PLN porusza się w pobliżu poziomu 4,0700, a notowania USD/PLN pozostają stabilne nieco ponad wartością 3,0000. niska zmienność może utrzymywać się do końca dnia ze względu na święto rynkowe w USA oraz w Wielkiej Brytanii ? główni gracze pozostaje więc poza rynkiem. Dziś o godzinie 10.00 na rynek napłynęły dane dotyczące dynamiki polskiego PKB w I kwartale bieżącego roku. Tempo wzrostu gospodarczego wyniosło 3,0% r/r, co było zgodne z oczekiwaniami. Publikacja ta, jak się można było spodziewać, nie wywarła większego wpływu na złotego. W naszym regionie panują mieszane nastroje. Z jednej strony po wyborach w Czechach poprawił się sentyment względem korony. Inwestorzy obawiali się bowiem, iż wybory mogą nie przynieść jednoznacznego wyniku, co groziło politycznym i decyzyjnym impasem. W obecnym momencie jest jednak szansa na stworzenie największej od 20 lat koalicji rządowej, złożonej z partii opowiadających się za ograniczaniem deficytu budżetowego.
Na Węgrzech z kolei obawy o deficyt finansów publicznych nasiliły się. Nowo wybrana partia rządząca jeszcze przed wyborami twierdziła, iż założenia budżetowe na bieżący rok są fikcyjne, a cel deficytowy na poziomie 3,8% PKB jest nierealny. Poziom ten, wyznaczony wcześniej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Komisję Europejską będzie najprawdopodobniej negocjowany przez obecny rząd, zakładający dziurę budżetową w przedziale 7,0 ? 7,5% PKB. Dziś na Węgrzech bank centralny podejmie decyzję odnośnie stóp procentowych. Oczekuje się, iż po 10 miesiącach obniżek, tym razem władze monetarne pozostawią koszt pieniądza na niezmienionym poziomie. Argumentem przemawiającym za brakiem kolejnego cięcia stóp jest nerwowość inwestorów i spora awersja do ryzyka na światowym rynku.
Piątkowa sesja amerykańska w notowaniach EUR/USD upłynęła pod znakiem spadków. Wartość euro względem dolara zdołała zejść pod poziom 1,2300. Impuls do zniżki dała obniżka ratingu Hiszpanii przez agencję Fitch z poziomu AAA do AA+. Nowej ocenie nadano perspektywę stabilną, co oznacza, że nie ma groźby rychłej kolejnej obniżki. Wg agencji, Hiszpanii będzie bardzo trudno wprowadzić w życie plan ograniczający deficyt budżetowy, który zakłada oszczędności na poziomie 15 mld EUR. Planowi temu sprzeciwiają się hiszpańscy obywatele. Na 8 czerwca zaplanowali oni strajk w sektorze publicznym. Inwestorzy pozostają bardzo wrażliwi na wszelkie niepokojące doniesienia ze strefy euro. Uniemożliwia to rozpoczęcie większej korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD.
Dzisiaj na rynku nie będą obecni inwestorzy z Wielkiej Brytanii i z USA. Fakt ten prawdopodobnie sprawi, iż kurs EUR/USD pozostanie stosunkowo stabilny. Z danych, jakie dzisiaj poznamy, niewielki wpływ na notowania tej pary walutowej mogą mieć jedynie publikowane o godz. 11.00 wstępne szacunki majowej inflacji konsumentów (HICP) oraz odczyty indeksów nastrojów ze strefy euro. Kolejne dni przyniosą wiele istotnych publikacji makroekonomicznych z największych gospodarek. Wśród nich najważniejsze będą doniesienia z amerykańskiego rynku pracy. Prognozy zakładają, że wypadną one bardzo dobrze ? oczekuje się wzrostu liczby etatów w maju w USA nawet aż o 500 tys. Tak wysokim oczekiwaniom może być trudno sprostać, jednak nawet wynik nieco niższy będzie bardzo pozytywnym sygnałem dla rynków.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Czechy,
deficyt budżetowy,
deficyt finansów publicznych,
dolar,
dziura budżetowa,
euro,
eurpln,
eurusd,
Hiszpania,
hiszpańscy obywatele,
inflacja konsumentów,
KE,
koalicja rządowa,
Komisja Europejska,
korona czeska,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
partia rządząca,
PKB,
Polska,
polski PKB,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynek złotego,
sektor publiczny,
sesja amerykańska,
stopa procentowa,
strefa euro,
USA,
usdpln,
Wielka Brytania,
władze monetarne,
założenia budżetowe,
złoty |
Początek mijającego tygodnia na rynku złotego przyniósł silne osłabienie polskiej waluty. Notowania EUR/PLN wzrosły w okolice poziomu 4,2000, a kurs USD/PLN pokonał ostatnie szczyty, zwyżkując ponad 3,4200. Wkrótce jednak miało miejsce odreagowanie, które sprowadziło wartość euro i dolara do poziomów odpowiednio: 4,0450 zł oraz 3,2500 zł. Do deprecjacji złotego na początku tygodnia przyczyniły się zdecydowanie gorsze nastroje na światowych giełdach. Osłabienie sentymentu miało miejsce po tym, jak na rynek napłynęły informacje o problemach hiszpańskiego sektora finansowego oraz doniesienia o możliwym zaostrzeniu restrykcji dla krajowych rynków kapitałowych przez Niemcy oraz Austrię. Kolejne dni przyniosły jednak odreagowanie na parkietach, co odwróciło początkową tendencję deprecjacyjną na złotym. W obliczu silnego wpływu nastrojów na światowych rynkach na notowania PLN, praktycznie bez echa przeszły dane, jakie w ciągu tygodnia napłynęły z polskiej gospodarki. Poznaliśmy kwietniowe odczyty sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia. Sprzedaż wypadła gorzej od oczekiwań ? spadła bowiem o 1,6% r/r w porównaniu z prognozami wzrostu o 4,5% r/r. Na odczyt ten negatywnie mogła wpłynąć tragedia pod Smoleńskiem oraz inny niż przed rokiem układ Świąt Wielkanocnych (z uwagi na to, że tym razem były one na początku kwietnia, wzmożone zakupy mogły mieć miejsce pod koniec marca). Lepiej niż przewidywano natomiast zaprezentowała się stopa bezrobocia ? spadła ona do 12,3% z 12,9% w marcu, podczas gdy oczekiwano wyniku 12,6%. Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy jest dobrym prognostykiem na następne miesiące. Polską walutę wsparła również decyzja o nominowaniu prof. M. Belki na kandydata na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Bez względu na nastawienie polityków do tej kandydatury, dla rynków nominacja ta jest bardzo dobrą informacją. Prof. Belka jest odbierany jako doświadczony ekonomista, cieszący się sporym uznaniem na arenie międzynarodowej. Pełnił on zarówno funkcje ministra finansów i premiera, jak również działał w Banku Światowym oraz Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Był również członkiem Tymczasowych Władz Koalicyjnych Iraku, odpowiedzialnym za reformę walutową oraz sektora bankowego w tym kraju. Jego wypowiedzi odbierane są przez uczestników rynku jako wyważone i pragmatyczne. Ponieważ nie jest on związany z żadną z opcji politycznych, przeważających obecnie w parlamencie, jest szansa, iż może on pełnić rolę stabilizującą w sporach pomiędzy osobami z różnych środowisk politycznych, zasiadającymi w instytucjach odpowiedzialnych za politykę monetarną i gospodarczą w naszym kraju.
W mijającym tygodniu notowania EUR/USD pozostawały bardzo zmienne. Kurs EUR/USD co prawda poruszał się w przedziale 1,2140-1,2450, jednak obserwowaliśmy częste zwroty akcji. Wynikały one z wciąż dużej niepewności inwestorów odnośnie przyszłości strefy euro. Uczestnicy rynku mają wątpliwości, czy europejskim krajom uda się wdrożyć w życie działania mające na celu ograniczenie wysokich deficytów budżetowych. Starają się również ocenić, jaki wpływ te działania będą miały na gospodarkę Eurolandu. W ostatnich dniach co prawda władze europejskie zapewniały, iż negatywne oddziaływanie na tempo rozwoju nie powinno być zbyt duże, jednak słowa te nie przekonały uczestników rynku walutowego. Lepiej sytuacja przedstawiała się na światowych giełdach, które kończyły tydzień na poziomach wyższych niż go zaczynały. Nieco zamieszania na rynek wprowadziły pogłoski o tym, że Chiny rozważają ograniczenie zaangażowania w europejskie aktywa. W reakcji na tę informację kurs EUR/USD silnie zniżkował, a wraz z nim światowe indeksy giełdowe. Spadki te zostały jednak z nawiązką odrobione po tym, jak chińskie władze oficjalnie zaprzeczyły tym doniesieniom. Poinformowały one, iż inwestycje w euro traktują one długoterminowo. Nerwowe zachowanie rynków potwierdza, jak dużą rolę w światowej gospodarce odgrywają obecnie Chiny. Mijający tydzień nie obfitował w publikacje istotnych danych makro. Poznaliśmy jedynie kilka interesujących wskaźników z USA. Miały one mieszany wydźwięk w związku z czym nie zdołały nadać kierunku notowaniom EUR/USD. Najważniejsza z publikacji ? drugi odczyt danych o PKB USA w I kw. wypadła słabiej od prognoz. Według najnowszych szacunków gospodarka amerykańska w pierwszych trzech miesiącach br. wzrosła o 3% kw/kw (dane zannulizowane), podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie 3,4%. Inwestorzy żyją już jednak tym, co się dzieje w drugim kwartale, w związku z czym dane te nie miały zbyt dużego wpływu na rynek. W przyszłym tygodniu, w odróżnieniu do dzisiejszego, kalendarz makroekonomiczny będzie bardzo bogaty. Inwestorzy będą skupiać swą uwagę na doniesieniach z amerykańskiego rynku pracy, w tym przede wszystkim na odczycie danych o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA. Prognozy odnośnie tego wskaźnika są bardzo optymistyczne ? zakładają wzrost liczby etatów w maju aż o ponad 400 tys. Jeśli rzeczywisty wynik faktycznie okaże się tak dobry, będzie to silny argument do wzrostów na światowych giełdach. Dane takie będą również przemawiać za umocnieniem dolara względem euro.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Austria,
Bank Światowy,
Chiny,
deficyty budżetowe,
dolar,
euro,
eurpln,
eurusd,
giełdy światowe,
gospodarka eurolandu,
gospodarka światowa,
hiszpański sektor finansowy,
Indeksy giełdowe,
kalendarz makroekonomiczny,
kraje europejskie,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania eurodolara,
Parlament,
PKB,
polityka gospodarcza,
polityka monetarna,
polska gospodarka,
polska waluta,
premier,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynek walutowy,
rynek złotego,
sektor bankowy,
sektor rolniczy,
Smoleńsk,
stopa bezrobocia,
strefa euro,
środowiska polityczne,
światowe giełdy,
Święta Wielkanocne,
tragedia,
Tymczasowe Władze Koalicyjne Iraku,
umocnienie dolara,
USA,
usdpln,
władze europejskie,
złoty |
Pierwsza połowa sesji na rynku złotego upłynęła pod znakiem kontynuacji umocnienia polskiej waluty. Notowania EUR/PLN osiągnęły swoje dzienne minimum na poziomie 4,0420, a kurs USD/PLN zszedł dziś do poziomu 3,2500. W drugiej części dnia jednak miało miejsce lekkie odreagowanie kursów w górę. Już kolejny dzień z rzędu polskiej Eurodolar wybił się dziś rano górą z konsolidacji 1,2150 ? 1,2400. W ciągu dnia jednak notowania tej pary walutowej powróciły do wspomnianego kanału wahań i pod koniec sesji kształtowały się w okolicach 1,2340. Dziś z USA napłynęło sporo danych makro. Poznaliśmy m.in. odczyt indeksu Chicago PMI za maj, a także publikację dynamiki przychodów i wydatków Amerykanów. Wskaźnik obrazujący aktywność gospodarczą sektora przemysłowego w rejonie Chicago wypadł nieco gorzej od oczekiwań ? spadł on w bieżącymi miesiącu do poziomu 59,7 pkt, z 63,8 pkt w kwietniu, prognozowano natomiast niewielką zniżkę do 62,0 pkt. Również wydatki i dochody obywateli USA okazały się słabsze od oczekiwań. Kwietniowa dynamika dochodów wyniosła 0,4% m/m, przy oczekiwaniach na poziomie 0,5% m/m. wydatki natomiast nie wykazały żadnej zmiany w porównaniu z marcem, podczas gdy oczekiwano ich niewielkiego wzrostu o 0,3% m/m. Dolar umocnił się względem euro, pomimo nieco słabszych od przewidywań danych, jakie napływały dziś z USA. Świadczy to o utrzymującym się wciąż nie najlepszym sentymencie względem europejskiej wspólnej waluty. Duża zmienność eurodolara natomiast wskazuje na sporą nerwowość i niepewność uczestników rynku.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Amerykanie,
Chicago,
euro,
eurodolar,
eurpln,
indeks Chicago PMI,
polska waluta,
rynek złotego,
sektor przemysłowy,
USA,
usdpln,
wspólna waluta |