Ostatnią sesję minionego tygodnia giełdy amerykańskie zakończyły na minusach. Dow Jones stracił 1,19%, a S&P 500 zniżkował o 1,24%. Nastroje pogorszyły się po obniżce ratingu Hiszpanii przez agencję Standard&Poor?s. Ocena wiarygodności tego kraju została zrewidowana w dół z poziomu AAA do AA+, perspektywa ratingu jest jednak stabilna. Zdaniem agencji scenariusz wprowadzenia w Hiszpanii najsilniejszych cięć budżetowych od 30 lat jest mało realny, w związku z czym kraj ten nie zasługuje ona na najwyższą ocenę ratingową. Dane, jakie w piątek napłynęły z USA (m.in. o dochodach i wydatkach Amerykanów oraz indeks Chicago PMI) były słabsze od oczekiwań, co dodatkowo wspierało zniżki na amerykańskich parkietach. W Azji panowały dziś mieszane nastroje. Niektóre indeksy (m.in. koreański KOSPI) zdołały zanotować ponad 1-procentowe zyski, japoński Nikkei 225 natomiast zamknął się praktycznie bez zmian w porównaniu z piątkowym zakończeniem sesji. Chiński Shanghai Composite z kolei zanotował stratę na poziomie 2,25%. Indeks zniżkował po tym, jak rząd ogłosił, iż rozpocznie wkrótce systematyczną reformę sposobu opodatkowania nieruchomości.
Brak zdecydowania obserwujemy również na parkietach europejskich ? zarówno spadki, jak i wzrosty nie przekraczają jednak jednego procenta. Po spadkowej stronie znajduje się polski WIG-20 ? przed południem tracił on około 0,40%. Dziś aktywność inwestorów może być ograniczona ze względu na święto rynkowe w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Dalsza część tygodnia powinna jednak przynieść wyższą zmienność ? na rynek napłynie bowiem sporo istotnych publikacji makro, w tym m.in. dane z amerykańskiego rynku pracy i wskaźniki aktywności gospodarczej z USA i Eurolandu.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Azja,
cięcia budżetowe,
Euroland,
giełdy amerykańskie,
Hiszpania,
indeks Chicago PMI,
indeks Dow Jones,
indeks KOSPI,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG20,
parkiety europejskie,
rynek pracy,
Stany Zjednoczone,
USA,
Wielka Brytania |
Dzisiejsza sesja na rynku złotego przebiega w spokojnych nastrojach ? kurs EUR/PLN porusza się w pobliżu poziomu 4,0700, a notowania USD/PLN pozostają stabilne nieco ponad wartością 3,0000. niska zmienność może utrzymywać się do końca dnia ze względu na święto rynkowe w USA oraz w Wielkiej Brytanii ? główni gracze pozostaje więc poza rynkiem. Dziś o godzinie 10.00 na rynek napłynęły dane dotyczące dynamiki polskiego PKB w I kwartale bieżącego roku. Tempo wzrostu gospodarczego wyniosło 3,0% r/r, co było zgodne z oczekiwaniami. Publikacja ta, jak się można było spodziewać, nie wywarła większego wpływu na złotego. W naszym regionie panują mieszane nastroje. Z jednej strony po wyborach w Czechach poprawił się sentyment względem korony. Inwestorzy obawiali się bowiem, iż wybory mogą nie przynieść jednoznacznego wyniku, co groziło politycznym i decyzyjnym impasem. W obecnym momencie jest jednak szansa na stworzenie największej od 20 lat koalicji rządowej, złożonej z partii opowiadających się za ograniczaniem deficytu budżetowego.
Na Węgrzech z kolei obawy o deficyt finansów publicznych nasiliły się. Nowo wybrana partia rządząca jeszcze przed wyborami twierdziła, iż założenia budżetowe na bieżący rok są fikcyjne, a cel deficytowy na poziomie 3,8% PKB jest nierealny. Poziom ten, wyznaczony wcześniej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Komisję Europejską będzie najprawdopodobniej negocjowany przez obecny rząd, zakładający dziurę budżetową w przedziale 7,0 ? 7,5% PKB. Dziś na Węgrzech bank centralny podejmie decyzję odnośnie stóp procentowych. Oczekuje się, iż po 10 miesiącach obniżek, tym razem władze monetarne pozostawią koszt pieniądza na niezmienionym poziomie. Argumentem przemawiającym za brakiem kolejnego cięcia stóp jest nerwowość inwestorów i spora awersja do ryzyka na światowym rynku.
Piątkowa sesja amerykańska w notowaniach EUR/USD upłynęła pod znakiem spadków. Wartość euro względem dolara zdołała zejść pod poziom 1,2300. Impuls do zniżki dała obniżka ratingu Hiszpanii przez agencję Fitch z poziomu AAA do AA+. Nowej ocenie nadano perspektywę stabilną, co oznacza, że nie ma groźby rychłej kolejnej obniżki. Wg agencji, Hiszpanii będzie bardzo trudno wprowadzić w życie plan ograniczający deficyt budżetowy, który zakłada oszczędności na poziomie 15 mld EUR. Planowi temu sprzeciwiają się hiszpańscy obywatele. Na 8 czerwca zaplanowali oni strajk w sektorze publicznym. Inwestorzy pozostają bardzo wrażliwi na wszelkie niepokojące doniesienia ze strefy euro. Uniemożliwia to rozpoczęcie większej korekty wzrostowej w notowaniach EUR/USD.
Dzisiaj na rynku nie będą obecni inwestorzy z Wielkiej Brytanii i z USA. Fakt ten prawdopodobnie sprawi, iż kurs EUR/USD pozostanie stosunkowo stabilny. Z danych, jakie dzisiaj poznamy, niewielki wpływ na notowania tej pary walutowej mogą mieć jedynie publikowane o godz. 11.00 wstępne szacunki majowej inflacji konsumentów (HICP) oraz odczyty indeksów nastrojów ze strefy euro. Kolejne dni przyniosą wiele istotnych publikacji makroekonomicznych z największych gospodarek. Wśród nich najważniejsze będą doniesienia z amerykańskiego rynku pracy. Prognozy zakładają, że wypadną one bardzo dobrze ? oczekuje się wzrostu liczby etatów w maju w USA nawet aż o 500 tys. Tak wysokim oczekiwaniom może być trudno sprostać, jednak nawet wynik nieco niższy będzie bardzo pozytywnym sygnałem dla rynków.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Czechy,
deficyt budżetowy,
deficyt finansów publicznych,
dolar,
dziura budżetowa,
euro,
eurpln,
eurusd,
Hiszpania,
hiszpańscy obywatele,
inflacja konsumentów,
KE,
koalicja rządowa,
Komisja Europejska,
korona czeska,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
partia rządząca,
PKB,
Polska,
polski PKB,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynek złotego,
sektor publiczny,
sesja amerykańska,
stopa procentowa,
strefa euro,
USA,
usdpln,
Wielka Brytania,
władze monetarne,
założenia budżetowe,
złoty |
Początek mijającego tygodnia na rynku złotego przyniósł silne osłabienie polskiej waluty. Notowania EUR/PLN wzrosły w okolice poziomu 4,2000, a kurs USD/PLN pokonał ostatnie szczyty, zwyżkując ponad 3,4200. Wkrótce jednak miało miejsce odreagowanie, które sprowadziło wartość euro i dolara do poziomów odpowiednio: 4,0450 zł oraz 3,2500 zł. Do deprecjacji złotego na początku tygodnia przyczyniły się zdecydowanie gorsze nastroje na światowych giełdach. Osłabienie sentymentu miało miejsce po tym, jak na rynek napłynęły informacje o problemach hiszpańskiego sektora finansowego oraz doniesienia o możliwym zaostrzeniu restrykcji dla krajowych rynków kapitałowych przez Niemcy oraz Austrię. Kolejne dni przyniosły jednak odreagowanie na parkietach, co odwróciło początkową tendencję deprecjacyjną na złotym. W obliczu silnego wpływu nastrojów na światowych rynkach na notowania PLN, praktycznie bez echa przeszły dane, jakie w ciągu tygodnia napłynęły z polskiej gospodarki. Poznaliśmy kwietniowe odczyty sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia. Sprzedaż wypadła gorzej od oczekiwań ? spadła bowiem o 1,6% r/r w porównaniu z prognozami wzrostu o 4,5% r/r. Na odczyt ten negatywnie mogła wpłynąć tragedia pod Smoleńskiem oraz inny niż przed rokiem układ Świąt Wielkanocnych (z uwagi na to, że tym razem były one na początku kwietnia, wzmożone zakupy mogły mieć miejsce pod koniec marca). Lepiej niż przewidywano natomiast zaprezentowała się stopa bezrobocia ? spadła ona do 12,3% z 12,9% w marcu, podczas gdy oczekiwano wyniku 12,6%. Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy jest dobrym prognostykiem na następne miesiące. Polską walutę wsparła również decyzja o nominowaniu prof. M. Belki na kandydata na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Bez względu na nastawienie polityków do tej kandydatury, dla rynków nominacja ta jest bardzo dobrą informacją. Prof. Belka jest odbierany jako doświadczony ekonomista, cieszący się sporym uznaniem na arenie międzynarodowej. Pełnił on zarówno funkcje ministra finansów i premiera, jak również działał w Banku Światowym oraz Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Był również członkiem Tymczasowych Władz Koalicyjnych Iraku, odpowiedzialnym za reformę walutową oraz sektora bankowego w tym kraju. Jego wypowiedzi odbierane są przez uczestników rynku jako wyważone i pragmatyczne. Ponieważ nie jest on związany z żadną z opcji politycznych, przeważających obecnie w parlamencie, jest szansa, iż może on pełnić rolę stabilizującą w sporach pomiędzy osobami z różnych środowisk politycznych, zasiadającymi w instytucjach odpowiedzialnych za politykę monetarną i gospodarczą w naszym kraju.
W mijającym tygodniu notowania EUR/USD pozostawały bardzo zmienne. Kurs EUR/USD co prawda poruszał się w przedziale 1,2140-1,2450, jednak obserwowaliśmy częste zwroty akcji. Wynikały one z wciąż dużej niepewności inwestorów odnośnie przyszłości strefy euro. Uczestnicy rynku mają wątpliwości, czy europejskim krajom uda się wdrożyć w życie działania mające na celu ograniczenie wysokich deficytów budżetowych. Starają się również ocenić, jaki wpływ te działania będą miały na gospodarkę Eurolandu. W ostatnich dniach co prawda władze europejskie zapewniały, iż negatywne oddziaływanie na tempo rozwoju nie powinno być zbyt duże, jednak słowa te nie przekonały uczestników rynku walutowego. Lepiej sytuacja przedstawiała się na światowych giełdach, które kończyły tydzień na poziomach wyższych niż go zaczynały. Nieco zamieszania na rynek wprowadziły pogłoski o tym, że Chiny rozważają ograniczenie zaangażowania w europejskie aktywa. W reakcji na tę informację kurs EUR/USD silnie zniżkował, a wraz z nim światowe indeksy giełdowe. Spadki te zostały jednak z nawiązką odrobione po tym, jak chińskie władze oficjalnie zaprzeczyły tym doniesieniom. Poinformowały one, iż inwestycje w euro traktują one długoterminowo. Nerwowe zachowanie rynków potwierdza, jak dużą rolę w światowej gospodarce odgrywają obecnie Chiny. Mijający tydzień nie obfitował w publikacje istotnych danych makro. Poznaliśmy jedynie kilka interesujących wskaźników z USA. Miały one mieszany wydźwięk w związku z czym nie zdołały nadać kierunku notowaniom EUR/USD. Najważniejsza z publikacji ? drugi odczyt danych o PKB USA w I kw. wypadła słabiej od prognoz. Według najnowszych szacunków gospodarka amerykańska w pierwszych trzech miesiącach br. wzrosła o 3% kw/kw (dane zannulizowane), podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie 3,4%. Inwestorzy żyją już jednak tym, co się dzieje w drugim kwartale, w związku z czym dane te nie miały zbyt dużego wpływu na rynek. W przyszłym tygodniu, w odróżnieniu do dzisiejszego, kalendarz makroekonomiczny będzie bardzo bogaty. Inwestorzy będą skupiać swą uwagę na doniesieniach z amerykańskiego rynku pracy, w tym przede wszystkim na odczycie danych o zmianie zatrudnienia poza sektorem rolniczym w USA. Prognozy odnośnie tego wskaźnika są bardzo optymistyczne ? zakładają wzrost liczby etatów w maju aż o ponad 400 tys. Jeśli rzeczywisty wynik faktycznie okaże się tak dobry, będzie to silny argument do wzrostów na światowych giełdach. Dane takie będą również przemawiać za umocnieniem dolara względem euro.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Austria,
Bank Światowy,
Chiny,
deficyty budżetowe,
dolar,
euro,
eurpln,
eurusd,
giełdy światowe,
gospodarka eurolandu,
gospodarka światowa,
hiszpański sektor finansowy,
Indeksy giełdowe,
kalendarz makroekonomiczny,
kraje europejskie,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
Niemcy,
notowania eurodolara,
Parlament,
PKB,
polityka gospodarcza,
polityka monetarna,
polska gospodarka,
polska waluta,
premier,
rynek pracy,
rynek światowy,
rynek walutowy,
rynek złotego,
sektor bankowy,
sektor rolniczy,
Smoleńsk,
stopa bezrobocia,
strefa euro,
środowiska polityczne,
światowe giełdy,
Święta Wielkanocne,
tragedia,
Tymczasowe Władze Koalicyjne Iraku,
umocnienie dolara,
USA,
usdpln,
władze europejskie,
złoty |
Pierwsza połowa sesji na rynku złotego upłynęła pod znakiem kontynuacji umocnienia polskiej waluty. Notowania EUR/PLN osiągnęły swoje dzienne minimum na poziomie 4,0420, a kurs USD/PLN zszedł dziś do poziomu 3,2500. W drugiej części dnia jednak miało miejsce lekkie odreagowanie kursów w górę. Już kolejny dzień z rzędu polskiej Eurodolar wybił się dziś rano górą z konsolidacji 1,2150 ? 1,2400. W ciągu dnia jednak notowania tej pary walutowej powróciły do wspomnianego kanału wahań i pod koniec sesji kształtowały się w okolicach 1,2340. Dziś z USA napłynęło sporo danych makro. Poznaliśmy m.in. odczyt indeksu Chicago PMI za maj, a także publikację dynamiki przychodów i wydatków Amerykanów. Wskaźnik obrazujący aktywność gospodarczą sektora przemysłowego w rejonie Chicago wypadł nieco gorzej od oczekiwań ? spadł on w bieżącymi miesiącu do poziomu 59,7 pkt, z 63,8 pkt w kwietniu, prognozowano natomiast niewielką zniżkę do 62,0 pkt. Również wydatki i dochody obywateli USA okazały się słabsze od oczekiwań. Kwietniowa dynamika dochodów wyniosła 0,4% m/m, przy oczekiwaniach na poziomie 0,5% m/m. wydatki natomiast nie wykazały żadnej zmiany w porównaniu z marcem, podczas gdy oczekiwano ich niewielkiego wzrostu o 0,3% m/m. Dolar umocnił się względem euro, pomimo nieco słabszych od przewidywań danych, jakie napływały dziś z USA. Świadczy to o utrzymującym się wciąż nie najlepszym sentymencie względem europejskiej wspólnej waluty. Duża zmienność eurodolara natomiast wskazuje na sporą nerwowość i niepewność uczestników rynku.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Amerykanie,
Chicago,
euro,
eurodolar,
eurpln,
indeks Chicago PMI,
polska waluta,
rynek złotego,
sektor przemysłowy,
USA,
usdpln,
wspólna waluta |
W czwartek na światowych giełdach dominowały pozytywne nastroje. Poddały się im również giełdy amerykańskie. Dow Jones zwyżkował na wczorajszym zamknięciu o 2,85%, a S&P zyskał 3,29%. Sentyment poprawiły doniesienia z Chin ? tamtejszy rząd zdementował pogłoski mówiące, iż będzie sprzedawał papiery wartościowe Eurolandu.
Wzrost miały miejsce pomimo gorszych od oczekiwań danych makro z amerykańskiej gospodarki. Drugi odczyt dynamiki PKB za I kwartał bieżącego roku zrewidował w dół poprzednią publikację (z 3,2% do 3,0%), podczas gdy prognozowano poprawę pierwszego odczytu do 3,4%. Słabiej niż przewidywano wypadły również cotygodniowe dane o liczbie nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Na parkietach azjatyckich mogliśmy dziś obserwować zwyżkę. Nikkei 225 wzrósł na zakończenie notowań o 1,28%, pomimo słabszych od oczekiwań danych napływających z Japonii. Na pozostałych parkietach wzrosty były bardziej ograniczone. Najsłabszym indeksem dzisiejszej sesji azjatyckiej był Shanghai Composite, który zamknął się na praktycznie niezmienionym poziomie w porównaniu z wczorajszym zakończeniem notowań (stracił 0,01%). Na europejskich parkietach trzeci dzień z rzędu obserwujemy zwyżkę ? inwestorzy na Starym Kontynencie odrabiają straty. W okolicach południa WIG20 zyskiwał około 0,70%. Z istotnych danych poznamy dziś publikacje m.in. indeksu Chicago PMI, a także dynamiki dochodów i wydatków Amerykanów.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bezrobotni,
Chiny,
dane makroekonomiczne,
dochody,
Euroland,
giełdy amerykańskie,
giełdy światowe,
gospodarka amerykańska,
indeks Chicago PMI,
indeks Nikkei,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG20,
Japonia,
PKB,
sesja azjatycka,
wydatki |
Początek dzisiejszej sesji przyniósł zniżkę notowań EUR/PLN w okolice poziomu 4,0500. Kurs USD/PLN natomiast spadł pod poziom 3,3000, naruszając linię obserwowanego od miesiąca trendu wzrostowego.
Wsparciem dla polskiej waluty okazała się poprawa nastrojów na giełdach. Parkiety europejskie rosły wczoraj już drugi dzień z rzędu, po tym jak Chiny zdementowały plotki o sprzedaży aktywów denominowanych w euro. Wraz ze złotym umacniała się większość walut naszego regionu, polska waluta zyskiwała jednak najsilniej. Notowania EUR/PLN zniżkowały wczoraj o 1,9%, podczas gdy kurs EUR/HUF spadł o niecały 1%. Na poprawę nastojów nie zareagowały jedynie notowania EUR/CZK ? korona czeska znajduje się jednak pod presją w związku z rozpoznającymi się dziś wyborami parlamentarnymi. Polską walutę wsparła decyzja o nominowaniu prof. M. Belki na kandydata na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Bez względu na nastawienie polityków do tej kandydatury, dla rynków nominacja ta jest bardzo dobrą informacją. Prof. Belka jest odbierany jako doświadczony ekonomista, cieszący się sporym uznaniem na arenie międzynarodowej. Pełnił on zarówno funkcje ministra finansów i premiera, jak również działał w Banku Światowym oraz Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Był również członkiem Tymczasowych Władz Koalicyjnych Iraku, odpowiedzialnym za reformę walutową oraz sektora bankowego w tym kraju. Jego wypowiedzi odbierane są przez uczestników rynku jako wyważone i pragmatyczne. Ponieważ nie jest on związany z żadną z opcji politycznych, przeważających obecnie w parlamencie, jest szansa, iż może on pełnić rolę stabilizującą w sporach pomiędzy osobami z różnych środowisk politycznych, zasiadającymi w instytucjach odpowiedzialnych za politykę monetarną i gospodarczą w naszym kraju.
Kurs EUR/USD pozostaje bardzo zmienny. Wczoraj po zejściu w okolice 1,2200 nastąpił jego silny wzrost do 1,2400. Dzisiaj zdążył on już spaść do 1,2300 i odnotować zwyżkę ponad 1,2400. Tak częste zwroty akcji wynikają z ciągłej niepewności inwestorów związanej z dalszym rozwojem sytuacji w strefie euro. Trudno obecnie ocenić, czy poszczególnych europejskim krajom uda się ograniczyć deficyty budżetowe oraz jak wysoki tego koszt poniesie gospodarka Eurolandu. Wczoraj krok na drodze do naprawy finansów publicznych uczyniła Hiszpania ? tamtejszy parlament zatwierdził plan najsurowszych od 30 lat cięć budżetowych. Dla inwestorów kluczowe jest jednak to, czy plan ten będzie skutecznie wdrażany w życie. Od wtorku, mimo silnych wahań, kurs EUR/USD pozostawał w przedziale 1,2150-1,2400. Dzisiaj rano wartość euro względem dolara zdołała wzrosnąć ponad górne ograniczenie tego zakresu. Jeśli okaże się ono trwałe, kurs EUR/USD zyska potencjał do zwyżki nawet w okolice 1,2600. O godz. 15.45 poznamy interesujący wskaźnik z USA ? indeks Chicago PMI, jednak jego odczyt będzie miał prawdopodobnie większy wpływ na giełdy niż na notowania eurodolara. Wczoraj z 10-dniowego kanału wahań wybił się górą kurs GBP/USD. Po przebiciu oporu na poziomie 1,4500 dotarł on do 1,4600. Na tej wartości zwyżka wyhamowała. Kontynuację wzrostu uniemożliwił m.in. nieoczekiwany spadek indeksu zaufania brytyjskich konsumentów. Dzisiaj rano obserwowaliśmy zakończony niepowodzeniem test poziomu 1,4500. Nieudana próba jego przebicia przemawia za większą zwyżką kursu GBP/USD.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Bank Światowy,
deficyty budżetowe,
eurczk,
eurhuf,
euro,
eurpln,
eurusd,
finanse publiczne,
gbpusd,
indeks Chicago PMI,
korona czeska,
minister finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
notowania eurodoalra,
parkiety europejskie,
Parlament,
polska waluta,
premier,
strefa euro,
środowiska polityczne,
Tymczasowe Władze Koalicyjne Iraku,
usdpln |
Złoty pozostawał dzisiaj stosunkowo mocny względem euro. Kurs EUR/PLN zszedł nawet na moment w okolice poziomu 4,0750. Polskiej walucie służyły wzrosty obserwowane na europejskich parkietach. Trudno ocenić, w jakim stopniu do siły złotego przyczyniła się decyzja o wyznaczeniu Marka Belki na kandydata na stanowisko prezesa NBP (kurs EUR/PLN nie zareagował bezpośrednio na informację na ten temat). Jest on szanowany przez uczestników rynku z uwagi na bogate doświadczenie (obecnie pracuje on w Międzynarodowym Funduszu Walutowym), stąd też jeśli ostatecznie zostanie szefem Narodowego Banku Polskiego, reakcja inwestorów powinna być pozytywna. Głosowanie nad jego kandydaturą będzie miało prawdopodobnie miejsce w przyszłym tygodniu.
Mimo iż złoty pozostawał dzisiaj stosunkowo mocny względem euro, w notowaniach pary USD/PLN nie powiodła się próba przebicia linii majowego trendu wzrostowego. Dopóki skutecznie hamuje ona próby rozpoczęcia większej korekty spadkowej, wciąż możliwy jest ruch w okolice 3,4000.
Na większy spadek kursu USD/PLN nie pozwoliła zniżka eurodolara. Inwestorzy wciąż pozostają nieufni wobec euro, mimo zapewnień kilku krajów, iż nie będą one pozbywać się europejskich papierów dłużnych. Niepokój wokół wspólnej waluty wzrósł dzisiaj m.in. po tym jak przedstawiciel ECB J.M. Gonzalez-Palermo powiedział, że Euroland nie przetrwałby drugiego kryzysu greckiego. Zniżki kursu EUR/USD nie zdołały zahamować nieco gorsze od prognoz dane z amerykańskiej gospodarki. PKB Stanów Zjednoczonych za I kw. został zrewidowany w dół do poziomu 3,0%. Oczekiwano wyniku na poziomie 3,4%, pierwszy odczyt wskazywał na 3,2%. Słabiej od oczekiwań wypadły również cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Mimo to kurs EUR/USD pod koniec sesji europejskiej zszedł w okolice 1,2200. Poziom ten stanowi najbliższe wsparcie, kolejne to ponad 4-letnie minima usytuowane w pobliżu 1,2140.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
ecb,
euro,
Europejski Bank Centralny,
eurpln,
marek belka,
MFW,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
Narodowy Fundusz Walutowy,
rynek pracy,
usdpln,
złoty |
Po dobrym początku sesji indeksy amerykańskie zakończyły ostatecznie dzień na minusach. Dow Jones zniżkował o 0,69%, a S&P 500 stracił 0,57%. Przed spadkami na koniec sesji nie uchroniły nawet dużo lepsze od oczekiwań kwietniowe dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku oraz o sprzedaży nowych domów. Dynamika zamówień wyniosła 2,9% m/m, podczas gdy oczekiwano wyniku na poziomie 1,3% m/m. Zrewidowano również w górę odczyt marcowy ? z -0,6% m/m do 0,0% m/m. Sprzedaż domów na rynku pierwotnym kształtowała się na poziomie 504 tys., czyli o 74 tys. wyższym niż zakładały prognozy. Także w przypadku tego wskaźnika miała miejsce pozytywna rewizja poprzedniego odczytu (z 411 tys. do 439 tys.). Niepokój na rynkach, w związku z aktualnymi kłopotami Eurolandu, wciąż jednak utrzymuje się, czego wyrazem są wczorajsze spadki na Wall Street, pomimo dobrych danych. Indeksy azjatyckie zakończyły dzisiejszą sesję na plusach. Nikkei 225 zyskał 1,23%, a Shanghai Composite wzrósł na zamknięciu o 1,15%. Nastroje poprawiły się po tym jak rząd chiński zdementował pogłoski, mówiące, iż miałby on zmniejszyć wielkość rezerw denominowanych w euro. Chiny zaprzeczyły tym spekulacjom, dodając, iż wciąż są zwolennikami dywersyfikacji rezerw walutowych. Zwyżka ma dziś miejsce również na parkietach europejskich. Polski WIG-20 jednak w okolicach południa wykazywał umiarkowane wzrosty, zyskując mniej niż 0,5%. W czasie wczorajszej sesji był on jednak jednym z najsilniej zwyżkujących indeksów europejskich, w związku z czym dzisiejsze umiarkowane wzrosty nie są zaskoczeniem. Dziś o 14.30 zostanie zaprezentowany drugi odczyt dynamiki PKB w USA za I kwartał bieżącego roku. Zazwyczaj rewizja przynosi zmiany pierwszego odczytu, w związku z tym w drugiej części dnia uwaga inwestorów może skupić się na tej publikacji.
Sporządziła:
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Chiny,
euro,
Euroland,
Europa,
indeks Dow Jones,
indeks S&P500,
indeks Shanghai Composite,
indeks WIG20,
indeksy amerykańskie,
indeksy azjatyckie,
indeksy europejskie,
parkiety europejskie,
PKB,
rezerwy walutowe,
rynek pierwotny,
rząd chiński,
sprzedaż domów |
Od początku dzisiejszej sesji złoty kontynuuje odrabianie strat, jakie poniósł na początku tygodnia. Przed godz. 9.00 notowania EUR/PLN kształtowały się poniżej 4,1000 w okolicach 4,0800 PLN za EUR, a kurs USD/PLN zniżkował w kierunku poziomu 3,3000. Na rynku pojawiły się pogłoski o tym, iż Ministerstwo Finansów wraz z Narodowym Bankiem Polskim planują wprowadzić sterowany kurs płynny, w ramach którego notowania EUR/PLN poruszałyby się w przedziale 3,8000 ? 4,2000. Spekulacje te zostały jednak zdementowane przez członka Rady Polityki Pieniężnej A. Glapińskiego. Powiedział on, iż nie miała miejsca nawet jakakolwiek dyskusja akademicka na ten temat ? potwierdził on natomiast, iż bank centralny będzie stał na straży stabilności polskiej waluty bez wskazywania jednak konkretnych poziomów. Wiceminister finansów D. Radziwiłł podkreślił natomiast, iż kurs złotego jest w dalszym ciągu płynny i odmówił dalszych komentarzy co do polityki kursowej NBP i MF. Złoty najprawdopodobniej wciąż pozostaje w systemie kursów płynnych, można jednak oczekiwać, iż w momencie wzrostu zmienności na krajowym rynku walutowym, będzie rosła również aktywność rynkowa instytucji odpowiedzialnych za politykę monetarną i kursową. Wśród inwestorów w naszym regionie obecnym momencie uwaga skupia się na nadchodzących wyborach parlamentarnych w Czechach. Będą one miały miejsce w najbliższy weekend ? przedwyborcze sondaże wskazują jednak, iż żadna z partii może nie uzyskać wystarczającego poparcia by samodzielnie sprawować władzę. Powoduje to wzrost obaw o impas polityczno-decyzyjny w tym kraju, który może spowalniać proces reform gospodarczych.
Kurs EUR/USD spadł wczoraj w okolice ponad 4-letnich minimów, ustanowionych w minionym tygodniu. Impuls do tego ruchu dały pogłoski o tym, że Chiny rozważają ograniczenie swoich inwestycji w europejskiej papiery dłużne. Z dzisiejszych wypowiedzi przedstawiciela tego kraju wynika jednak, iż wspomniane informacje nie są prawdziwe. Dzięki temu euro odrabia straty względem dolara. Kurs EUR/USD zdołał dzisiaj już przekroczyć 1,2300. Najbliższy opór w notowaniach tej pary walutowej znajduje się na poziomie 1,2330. Dzisiaj o godz. 14.30 zostanie przedstawiony drugi odczyt danych o PKB USA w I kw. Zwykle różni się on od pierwotnych szacunków, dlatego inwestorzy zwracają na niego uwagę. Należy jednak pamiętać, że dla uczestników rynku ważniejsze są bardziej aktualne dane. Wczoraj umocnienie dolara względem euro wsparły kwietniowe, lepsze od prognoz odczyty dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku w USA oraz sprzedaży domów na rynku pierwotnym.
Ciekawą sytuację obserwujemy obecnie w notowaniach indeksu dolara. Indeks ten w pierwszej połowie maja wybił się górą z kanału wzrostowego, w którym przebywał od końca ubiegłego roku. Następnie obserwowaliśmy nieudaną próbę powrotu pod górne ograniczenie tego kanału. Po próbie tej indeks wzrósł w pobliże ustanowionych tydzień wcześniej rocznych szczytów. Obecnie ponownie zniżkuje. Dla jego dalszych losów kluczowe będzie to, czy przebije wspomniane maksima, czy też powróci do kanału wzrostowego. Szczyty usytuowane są w pobliżu 87,50, natomiast górne ograniczenie kanału nieco poniżej 86,00. Dzisiaj rano indeks dolara kształtował się na poziomie 86,70.
Sporządzili:
Joanna Pluta
Tomasz Regulski
Departament analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
bank centralny,
Chiny,
Czechy,
dolar,
eurpln,
eurusd,
MF,
Ministerstwo Finansów,
Narodowy Bank Polski,
NBP,
PKB,
polityka kursowa,
polityka monetarna,
polska waluta,
Rada Polityki Pienieżnej,
reformy gospodarcze,
RPP,
rynek walutowy,
USA,
usdpln,
złoty |
Kurs EUR/USD pod koniec dzisiejszej sesji europejskiej spadł w okolice poziomu 1,2230. Impuls do tego ruchu dała publikacja znacznie lepszych od prognoz danych z USA na temat zamówień na dobra trwałego użytku oraz o sprzedaży domów na rynku pierwotnym. Taka reakcja eurodolara potwierdza, iż stanowi on obecnie odzwierciedlenie tego, jak inwestorzy postrzegają europejską i amerykańską gospodarkę. Porównanie to zarówno w kontekście obecnej sytuacji, jak i perspektyw wypada zdecydowanie na korzyść USA.
Kurs EUR/USD nie odzwierciedla już natomiast w pełni nastrojów panujących na rynkach. Dzisiaj pozostawał nisko mimo zwyżki na światowych parkietach. Inwestorzy giełdowi pozytywnie zareagowali na dane z USA jak również na podniesienie przez OECD prognoz wzrostu gospodarczego na bieżący i przyszły rok. Gospodarki krajów należących do organizacji według najnowszych szacunków wzrosną w 2010 r. średnio o 2,7%, natomiast w 2011 r. o 2,8%, wcześniej oczekiwano: 1,9% oraz 2,5%. Warto jednak zwrócić uwagę, że przy publikacji tych prognoz wskazano również na rosnące ryzyka dla światowej gospodarki m.in. w postaci kryzysu zadłużenia w Europie.
Notowania złotego podczas sesji europejskiej pozostawały umiarkowanie stabilne. Kurs EUR/PLN konsolidował się w przedziale 4,1100-4,1500. Złoty nie zareagował na opublikowane dzisiaj z naszego kraju kwietniowe dane na temat sprzedaży detalicznej i stopy bezrobocia. Pierwszy z wymienionych wskaźników odnotował wynik zdecydowanie gorszy od prognoz ? spadł o 1,6% r/r, przy oczekiwanym wzroście o 4,5%. Na odczyt ten negatywnie mogła wpłynąć tragedia pod Smoleńskiem oraz inny niż przed rokiem układ Świąt Wielkanocnych (z uwagi na to, że tym razem były one na początku kwietnia, wzmożone zakupy mogły mieć miejsce pod koniec marca). Drugi z przedstawionych dziś wskaźników wypadł lepiej od oczekiwań rynkowych, natomiast zgodnie z szacunkami rządu ? wyniósł 12,3%. Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy jest dobrym prognostykiem na następne miesiące.
Sporządził:
Tomasz Regulski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
|
Posted by
NBPkursywalut.com |
Categories:
Gospodarka,
Rynek walut | Tagged:
Europa,
eurusd,
gospdoarka amerykańska,
gospdoarka światowa,
gospodarka europejska,
inwestorzy giełdowi,
parkiety światowe,
rynek pierwotny,
rynek pracy,
sesja europejska,
sprzedaż detaliczna,
sprzedaż domów,
stopa bezrobocia,
Wielkanoc |